duze dziecko?

07.04.10, 11:54
Dziewczyny, jestem w 30tc i mialam wczoraj mierzony po raz kolejny
brzuch- mieszkam w uk. Termin w OM mialam na 23.06 ale po usg w 12-
13tc okazalo sie, ze maluch jest wiekszy i mam termin na 18.06
(teraz wlasnie 30tc). Podczas ostatnich trzech mierzen brzucha
zawsze wychodzi mi ze maluch jest duzo wiekszy niz powinien (mierzac
do daty na 18.06), poza gorna kreska na wykresie i wynika, ze teraz
moze miec okolo 2kg. Czy mam sie martwic, ze jest cos nie tak czy po
prostu bedzie duzy maluch? czy ktoras z was tak miala?
    • wanioliowa Re: duze dziecko? 07.04.10, 12:08
      Im więcej czytam o służbie zdrowia i opiece nad ciężarnymi w UK to tym bardziej
      nie mogę uwierzyć, że to się dzieje w cywilizowanym kraju.

      Jak w ogóle ostatnią prognozę terminu porodu można liczyć na podstawie USG z 12
      tygodnia???

      Proponuję udać się do lekarza, który posługuje się bardziej zaawansowanym
      sprzętem aniżeli miarka i wykona ci porządne USG. Mierząc długość kończyn,
      obwody dziecka - lekarz jest w stanie podać przybliżoną wagę malucha. Dodatkowo
      jak zbada stopień dojrzałości łożyska i wykona badanie ginekologiczne - określi
      jak się ma szyjka i za pomocą wszystkich parametrów określi przybliżoną datę porodu.

      Twoje dziecko ma pewnie dobre wymiary - sama pewnie wiesz, że rodzą się duże jak
      i małe dzieci. Może twoje jest duże po prostu, ale i tak nie przywiązywałabym
      wagi do tych "badań" jakie ci wykonano, dla mnie to jest po prostu śmieszne.
      • ewula_cool Re: duze dziecko? 07.04.10, 12:33
        dzieki za rade, ale ona ma sie tak jak ja bym ci powiedziala, ze
        masz isc do poloznej w Polsce i poprosic zeby ci zmierzyla brzuch.
        tak samo wykonalne smile
      • boo-boo Re: duze dziecko? 07.04.10, 13:08
        A mnie krew zalewa jak czytam posty takie jak twoje-osób które tu nie były,
        guzik widziały i wiedzą lepiej.
        Jakoś całą ciążę opiekę miałam na takim samym poziomie jak inne ciężarne i nie
        narzekałam.

        I na prawdę sądzisz,że lekarz z "zaawansowanym sprzętem" na podstawie USG
        określi dokładnie wielkość płodu i datę porodu?
        No litości.......
        • wanioliowa Re: duze dziecko? 07.04.10, 14:02
          to cię zmartwię - byłam, widziałam i znam ciężarne z UK. Wg mnie opieka jest
          fatalna. Szczególnie jak się coś dzieje. Kiedy lekarz ciąży poniżej 12 tygodnia
          nie ratuje i nie uznaje, kiedy robi się USG dwa razy na całą ciążę. Albo jak
          ciążę prowadzi położna.

          > I na prawdę sądzisz,że lekarz z "zaawansowanym sprzętem" na podstawie USG
          > określi dokładnie wielkość płodu i datę porodu?

          Owszem i znajomym mamom określał. Mamy 21 wiek, określa się to za pomocą USG a
          nie miarki. Chyba ze w UK miarka jest zaawansowanym sprzętem a USG jest tylko po
          to, aby dojrzec, czy dziecko jest. Zaawansowany sprzęt do USG potrafi takie
          rzeczy badać - u mnie w 12 tygodniu dalo się rozpoznać płeć, obejrzeć zastawki,
          zbadać przepływy i palce u rąk policzyć, a moje koleżanki dokładnie wiedzą w
          którym tygodniu ile dziecko waży.

          Wiadomo, ze dziecko może się urodzić wcześniej czy później - i wiedza o wadze
          tego nie zmieni. Ale wagę da się zbadać mierząc kości i obwody, jest to
          przyblizona waga ale z jakimś marginesem błędu a nie mierzona na podstawie
          jakiejś miarki.

          To ze twoja ciąża była bezproblemowa i nie potrzebowałaś lepszej opieki to super
          wiadomość, tylko że nic nie wnosi. W afryce kobiety rodzą zdrowe dzieci bez
          żadnej opieki i mogą sobie urodzić nawet same pod drzewem i żyją ale to nie
          znaczy, że tak jest ok i lepsza opieka jest zbędna.
          • boo-boo Re: duze dziecko? 07.04.10, 14:32
            ja też znam te ciężarne-polskie zwłaszcza co w większości ani me ani be z
            języka medycznego nie znają i takie bzdury potem na forum wypisują.

            "Kiedy lekarz ciąży poniżej 12 tygodnia nie ratuje i nie uznaje"
            No tak tylko w Pl faszeruje się ciężarne luteiną czy duphastonem- nawet jak
            zarodek jest bez szans na przetrwanie to trzeba wciskać kobietom kit o ratowaniu
            ciąży.
            A ileż to USG na NFZ masz- są regiony gdzie tylko dwa przysługują.

            "u mnie w 12 tygodniu daŁo się rozpoznać płeć, obejrzeć zastawki,
            > zbadać przepływy i palce u rąk policzyć, a moje koleżanki dokładnie wiedzą w
            którym tygodniu ile dziecko waży. "
            Co do płci to bredzisz, a co do reszty to wyobraź sobie,żE tutaj też takie cuda
            potrafią i robią na NHS.
            • wanioliowa Re: duze dziecko? 07.04.10, 14:57
              > No tak tylko w Pl faszeruje się ciężarne luteiną czy duphastonem- nawet jak
              > zarodek jest bez szans na przetrwanie to trzeba wciskać kobietom kit o
              ratowaniu ciąży.

              Ach tak, lepiej nie ratować. Ciekawe czy to samo byś myślałam gdyby to twoja
              ciąża była zagrożona?

              Lekarze nigdy nie wiedzą co jest przyczyną poronienia zagrażającego. Może być to
              wada zarodka, może być spadek progesteronu. Mnie duphaston uratował ciążę -
              miałam za niski progesteron, ale zanim zdążyłam to zbadać, najadłam się właśnie
              duphastonu. Plamienia i skurcze ustały. W UK mieliby mnie gdzieś, progesteron by
              spadł i byłaby tragedia.

              A luteina nie zaszkodzi. Inwestycja 4zł nie jest wielkim kosztem, a nóż może
              uratować dziecko, jeśli niedobór jest przyczyną zagrożenia. Od brania jej kilka
              dni nikomu nic się nie stanie - a może pomóc.


              > A ileż to USG na NFZ masz- są regiony gdzie tylko dwa przysługują.

              Na NFZ mam łącznie na pewno około 9, zależy czy wszystko jest ok. Lekarz widzi
              potrzebę raz w miesiącu lub raz na dwa miesiące, ja również uważam, że to
              wystarczy i właśnie tyle USG mogę mieć i nie płacę za to ani grosza. Moj lekarz
              mi nie mówi co mi przysługuje tylko bierze sprzęt i mnie bada jeśli widzi taką
              potrzebę.

              > Co do płci to bredzisz

              Śmieszna jesteś. Sorry, raczej niedouczona lub - po prostu - nie wiesz, że takie
              możliwości są. Właśnie wczoraj spotkałam się z przyszłymi mamami 3 chłopców,
              potwierdzonych już połówkowym, a "wykrytych" w 12 tyg. Dziewczynkę trudniej
              określić, ale wprawny lekarz z dobrym sprzętem to zrobi. Ale jak dla ciebie to
              czarna magia i bzdury to wierz sobie w moc miarki i ufaj w mega rozwiniętą
              opiekę położniczą w UK smile To jak gadać ze ślepym o kolorach.
              • boo-boo Re: duze dziecko? 07.04.10, 16:09
                "Na NFZ mam łącznie na pewno około 9, zależy czy wszystko jest ok."
                Weź się nie ośmieszaj dziewczyno. 9 to masz jak prywatnie chodzisz-albo i
                więcej-w zależności od schizy......

                "To jak gadać ze ślepym o kolorach."
                Faktycznie-nie pisz już więcej na tematy o których pojęcia zielonego nie masz.
                • sadzia87 Re: duze dziecko? 07.04.10, 18:02
                  ja chodzę na nfz i na każdej wizycie mam usg robione, czyli łącznie wyjdzie ich
                  ponad 9, więc nie rozumiem, jak nie wiesz to dlaczego tak ostro krytykujesz?
                  • wanioliowa Re: duze dziecko? 07.04.10, 19:52
                    Bo w jej polu myślenia nie mieści się pojęcie, że ktoś moze mieć inaczej niż ona.

                    Nawet jak jej tu 40 lasek napisze, że ma 9 USG na NFZ - będzie twierdzić, że
                    pewnie to za pieniądze.

                    Jak się lubi ośmieszać to droga wolna. Widać w jej rzeczywistości jest to
                    niewyobrażalne, że NFZ refunduje wizyty i nikt nie sprawdza, czy lekarz wyjął
                    głowicę i badał czy nie. Ale jakoś mnie to nie dziwi. Tym bardziej obnaża to
                    poziom opieki skoro boo nie jest w stanie nawet pojąć, że darmowe comiesięczne
                    wizyty, świetne prowadzenie ciąży, darmowe USG, porody (w tym rodzinne),
                    bezpłatne znieczulenie itd itd i to w świetnych klinikach są refundowane
                    (ponieważ Boo takie miejsca jak prywatne kliniki również mają kontrakty z NFZ i
                    możesz sobie tam ciąże w super warunkach prowadzić za free, rodzić też).
                    • boo-boo Re: duze dziecko? 07.04.10, 20:00
                      No właśnie w niektórych klinikach- to tobie się dziecko w głowie nie mieści,że
                      można prowadzić ciążę u położnej i lekarza pierwszego kontaktu z powodzeniem, a
                      w dodatku mieć normalny poród w każdym szpitalu,a nie latać po forach i szukać
                      szpitala w którym można rodzić po ludzku- z nazwy tylko oczywiście bo w Pl to
                      nadal fikcja.
                      Na prawdę opieka w Pl "cudowna" ilość i temat wątków na forach to pokazuje.
                      Koń by się uśmiał....
                • malazabka.de Re: duze dziecko? 07.04.10, 22:32
                  Ja mieszkam w Niemczech, USG mialam robionych 12 (9 to normalka, a
                  te 3 bo jak sie zle czulam) wszystkie placila kasa chorych, za
                  kazdym razem dostalam min 1 zdjecie (rowniez 3D), za kazdym razem
                  lekarz mowil o wielkosci mojego dzieciatka. Z pomiarow obwodu
                  brzucha guzik mozna wyczytac-kuzynka meza miala maly brzuch i duze
                  dziecko, bo miala malo wod plodowych, znajoma miala ogromny brzuch i
                  zaskakujaco male dziecko, bo miala duzo wod.
                  A pojecia to ty nie mialas-bedac w ciazy-co sie w twoim ciele dzialo


        • malazabka.de Re: duze dziecko? 07.04.10, 22:21
          moj lekarz mial dobry sprzet, pomylil sie o 1 dzien obliczajac
          termin porodu, o 25g obliczajac wage dziecka, obwod glowki wyliczyl
          dokladnie. I co nie da sie?
          • q_fla Re: duze dziecko? 08.04.10, 09:25
            Tiaaa, bo dla wiekszości polskich kobiet w ciąży najważniejsze jest,
            żeby usg pokazało dokładny termin porodu - najlepiej co do godziny,
            wagę dziecka i płeć.
            Jak się lekarz pomyli o 10g i jeden dzień, znaczy się że się nie
            zna, albo ma sprzęt do dupy, albo jedno i drugie. O pomyłce
            dotyczącej płci nie wspomnę - straszna tragedia...
            Szkoda, że nie można jeszcze określić na usg koloru oczu i długość
            włosów dziecka, wtedy "konowałów" byłoby więcej.
            • malazabka.de Re: duze dziecko? 08.04.10, 20:50
              q_fla napisała:

              > Tiaaa, bo dla wiekszości polskich kobiet w ciąży najważniejsze
              jest,
              > żeby usg pokazało dokładny termin porodu - najlepiej co do
              godziny,
              > wagę dziecka i płeć.


              a wlasnie ze nie masz racji, bo moje znajome (turczynki, greczynka,
              chorwatka, bosniaczka, francuzka i kilka niemek) tez chcialy to
              wszystko dokladnie wiedziec
              • q_fla Re: duze dziecko? 08.04.10, 21:50
                Ale mi nie chodzi o to, żeby tego nie wiedzieć.
                Chodzi mi o to, że to są tylko dane orientacyjne, no może poza wagą
                dziecka nieistotne w kontekście prawidłowo rozwijającej się ciąży.
                Poza tym większośc pomiarów choćby na super hiper sprzęcie
                mierzonych przez super hiper przeszkolonego i doświadczonego
                ginekologa są tylko danymi orientacyjnymi, szacunkowymi. To,
                że którejś sprawdziło się co do grama i dnia nie znaczy, że dotyczy
                to ogółu prowadzonych ciąż i porodów. Raczej stanowi nikły procent
                tychże.
                • malazabka.de Re: duze dziecko? 09.04.10, 11:44
                  ale to powino byc oczywiste, ze dlugosci dziecka pod koniec ciazy
                  nie da sie dokladnie okreslic (robi sie to za pomoca jakis tam
                  tabel), waga moze sie wahac o jakies 500g w kazda strone, ale wiem,
                  ze za pomoca USG mozna praktycznie dokladnie zmierzyc obwod glowki-a
                  to jest najwazniejsze i nie wydaje mi sie zeby mozna bylo go
                  zmierzyc za pomoca jakiejs miarki
      • asienka13 Re: duze dziecko? 07.04.10, 13:18
        Jeśli chodzi o wyznaczanie terminu porodu z USG to własnie pomiar z
        12 tygodnia jest najbardziej miarodajny. Na późniejszych USG już
        moga występować różnice tj nogi moga być "starsze" od brzuszka itp.
        A nawet najlepszy sprzęt nie jest w stanie dokładnie podać wagi
        malucha.
        • kaeira Re: duze dziecko? 07.04.10, 15:20
          asienka13 napisała:
          > Jeśli chodzi o wyznaczanie terminu porodu z USG to własnie pomiar z 12
          tygodnia jest najbardziej miarodajny.

          No właśnie (konkretnie z 8-12t). Im późniejsze USG, tym bardziej mylny termin.
          Tych z III trymestru w ogóle nie powinno się brac pod uwagę.
          (Przypominam, że tak jak z OM, termin wyliczony z USG to tylko termin
          szacunkowy, zupełnie normalny i o czasie jest poród 2 tygodnie przed nim i 2t po
          nim. )
    • qu_esse Re: duze dziecko? 07.04.10, 12:34
      na podstawie wielkości brzucha nie można oszacować wielkości dziecka
      zrób sobie USG
    • boo-boo Re: duze dziecko? 07.04.10, 13:10
      Nie wielkość malucha położna mierzy-tylko wysokość dna macicy pewnie-czy
      odpowiada tygodniom ciąży.
      Bez paniki dziewczyno-kilka dni różnicy w podanych terminach to nie powód do schizy.
      • qu_esse Re: duze dziecko? 07.04.10, 13:23
        ani USG, ani wysokość dna macicy nie zawsze określa prawidłowo wielkość dziecka,
        w drugiej ciąży miałam i dno macicy i USG 3 tygodnie do tyłu, a maluch urodził
        się w terminie z OM i ku zdziwieniu wszystkich z całkiem prawidłową wagą (3kg)
        (szacowany był na niecałe 2500)


        ostatnio byłam na USG w 12tc i lekarz mówił, że często w tym okresie dziecko
        wychodzi większe, a potem się to wyrównuje, u mnie wg USG powinnam urodzić aż 11
        dni wcześniej, dziecko półtora tygodnia było większe
        mój lekarz za termin porodu przyjmuje termin z OM

        także nie martw sie na zapas i pytaj swoja położna
        • majaaleksandra Re: duze dziecko? 07.04.10, 13:36
          Chyba wiem o jakiej miarce piszesz,mnie w poprzedniej ciąży mierzyli kilkoma takimi "zabawkami" i one nie są zabobonem tylko klasyczną metodą pomiarów właśnie dna macicy,szerokości wew. miednicy i kilku innych parametrów.
          O wynikach pomiarów nie będe tu pisać bo za dużo kropek by wyszło uncertain
          A mi termin z usg wychodzi ponad tydz póżniej niż OM a teraz na nast usg pewnie jeszcze coś innego wyjdzie.
          • guciowa87 Re: duze dziecko? 07.04.10, 14:01
            koleżanka urodziła w 35 tc i usg robione dwa dni wcześniej wykazało że mały waży
            3700!! a ważył 2800smile także tak naprawdę do momentu porodu nie wiadomo ile waży
            maluch!
            • wanioliowa Re: duze dziecko? 07.04.10, 14:11
              Owszem, bo pomiary są du***** przeprowadzane albo sprzęt jest do kitu.

              Na onecie jest dziś artykuł jak dwóch lekarzy w USA zrobiło cesarkę kobiecie
              która nie była w ciąży. A zrobili wcześniej USG. Także wszystko jest możliwe, a
              kobiety się dziwią że waga wyszła nie taka jak niektórzy nie potrafią obsługiwać
              urządzeń bądź mają takie które są za słabe do pewnych pomiarów.

              Nie bez powodu na rynku dostępne są ultrasobografy za 10-15 tysięcy albo
              produkowane 20 lat temu, a są i takie które kosztują ponad 300 tysięcy złotych.

              Chyba nikt nie jest na tyle naiwny aby wierzyć w to, że skuteczność badania
              jednym i drugim jest porównywalna.
              • anta1981 Re: duze dziecko? 07.04.10, 14:53
                Jak lekarz zna się na swoim fachu to badanie może odczytać prawidłowo. Ja miałam
                robione usg dzień przed porodem wyszło że córcia będzie ważyć ok. 3600g waga
                urodzeniowa 3580g. Mojej bratowej w 13tc lekarz powiedział że będzie chłopak i
                31.03.2010r urodził się chłopak.
                Do autorki wątku. nie przejmuj się zmianami w terminie porodu ja miałam rozrzut
                ok. 10 dniowy. Licz sobie termin wg ostatniej @. Czasem może być tak że dziecko
                rodzi się w 38 tyg a czasem w 42tc.
              • mama-008 Re: duze dziecko? 08.04.10, 11:06
                > Na onecie jest dziś artykuł jak dwóch lekarzy w USA zrobiło
                cesarkę kobiecie
                > która nie była w ciąży. A zrobili wcześniej USG.


                w tym artykule nie ma nic o usg bo go nie robili o to chodzi tej
                babcewink uwierzyli na słow ze jest w ciazy a ona miała ciaze
                urojonąwink o to w tym art.chodizło - ze nie robili usgwink
        • boo-boo Re: duze dziecko? 07.04.10, 16:10
          No ale ja nie twierdzę,że pomiar dna macicy określa wielkość płodu-stwierdzam
          fakt co położna mierzyła.
    • ewula_cool Re: duze dziecko? 07.04.10, 14:47
      no to mnie pocieszylyscie dziewczyny troszke, bo juz sie
      przestraszylam sie, ze 5kg dziecie szykuje!
      terminem wyznaczonym sie wcale nie schizuje, bo wiem, ze jak dziecko
      bedzie gotowe to samo wyjdzie w odpowiednim czasie smile
      ale faktycznie slyszalam i czytalam (i to bynajmniej nie na necie)
      ze najbardziej miarodajne jest wlasnie mierzenie malucha i datowanie
      porodu w 12-13tc, pozniej moga byc duze odchyly.
      mam nadzieje ze jak maly ma byc duzy chlop to zdecyduje sie urodzic
      troszke wczesniej smile
    • bast3 Re: duze dziecko? 07.04.10, 15:13
      A na usg jaka waga dziecka wychodzi??
      Ja jestem w 32 tygodniu a malutka ma już 2,300. Będzie duża jak jej
      starszy braciszek. Tyle, że ja mam cukrzycę typu 1 i w cukrzycy
      dzieci zazwyczaj są dość duże. Ale dziecko mojej koleżanki miało
      podobne rozmiary a ona i maluszek całkiem zdrowi więc wszystko ok.
      Chyba nie ma powodu do niepokoju.
      • ewula_cool Re: duze dziecko? 07.04.10, 16:42
        No mi wlasnie nie chodzi o to jaki bedzie termin porodu tylko o
        fakt, ze kazdy pomiar wskazuje, ze dziecko bedzie duze i wg.
        krzywych wzrostu jak tak dalej bedzie to jesli sie urodzi w terminie
        ( tym ustalonym na usg w 12tc) bedzie mialo nawet ponad 5kg.
        W tej chwili jest polowa 30tc i maluch ma niby troszke ponad 2000g.
        Z tego co mi wiadomo cukrzycy nie mam.
        • la-bast Re: duze dziecko? 07.04.10, 17:06
          Na temat prowadzenia ciazy w UK dla mnie to sredniowiecze.
          A co do wielkosci dziecka idz do porzadnego ginekologa i zrob USG
          dowiesz sie wszystkiego.Moj gin pomylil sie o 50gram co do wagi
          mojego syna.A termin wyliczyl prawidlowo tez z USG.

          Moj syn w 32tyg ciazy wazyl prawie3000, ale on urodzil sie
          duzy.Cukrzycy nie mialam.
          Musisz brac pod uwage geny.Jak duzy tatus, to duze
          prawdopodobienstwo, ze synek, corcia tez malucie nie bedabig_grin

          Idz do lekarza i zrob, to mierzenie miarka jak widzisz powoduje u
          ciebie tylko stres.
          Nie dzowoe sie, jakbym miala polegac na takich metodach to bym
          umarla z niepokoju.Ja z tych co nawet sprawdzaly zagrozenie zespolem
          Downa.
          Nie wyobrazam sobie ciazy w UK.Beznadzieja.
          • boo-boo Re: duze dziecko? 07.04.10, 17:18
            "Na temat prowadzenia ciazy w UK dla mnie to sredniowiecze."
            Tak to średniowiecze- dla tych co nie znają języka, tutaj nie byli i wiedzą
            więcej i najlepiej.

            "Nie wyobrazam sobie ciazy w UK.Beznadzieja."
            Naucz się języka na poziomie pozwalającym się swobodnie komunikować z lekarzem
            włącznie, przyjedź, poprowadź ciążę i na pewno zmienisz zdanie.
            Tyle razy już widziałam Polki "w akcji" u lekarza, w banku czy innej
            instytucji,że powiem jedno- większość z nich śmierć w oczach jak się do nich
            powie coś więcej niż z języka powszedniego jak np. "dzień dobry"- potem takie
            idiotyzmy na forach wypisują-co się dziwić jak za grosz nie rozumieją co się do
            nich mówi.....

            "Nie dzowoe sie, jakbym miala polegac na takich metodach to bym umarla z niepokoju."
            Też bym umierała z niepokoju jakby do mnie mówili i bym rozumiała np. co piąte
            słowo.

            "Ja z tych co nawet sprawdzaly zagrozenie zespolem Downa."
            Ja też- tutejsza służba zdrowia sama nawet list z zaproszeniem na to badanie mi
            wysłała- nigdzie nie musiałam chodzić, prosić się czy płacić za to.

            No i jak to się dzieje,że w tym średniowieczu dzieci się rodzą.....
            • la-bast Re: duze dziecko? 07.04.10, 22:12
              boo-boo napisała:

              > "Na temat prowadzenia ciazy w UK dla mnie to sredniowiecze."
              > Tak to średniowiecze- dla tych co nie znają języka, tutaj nie byli
              i wiedzą
              > więcej i najlepiej.

              No faktycznie ty woesz najlepiej czy ja nie znam jezyka i czy bylam
              w UKbig_grin kula ci powiedzialabig_grin
              >
              > "Nie wyobrazam sobie ciazy w UK.Beznadzieja."
              > Naucz się języka na poziomie pozwalającym się swobodnie
              komunikować z lekarzem
              > włącznie, przyjedź, poprowadź ciążę i na pewno zmienisz zdanie.
              > Tyle razy już widziałam Polki "w akcji" u lekarza, w banku czy
              innej
              > instytucji,że powiem jedno- większość z nich śmierć w oczach jak
              się do nich
              > powie coś więcej niż z języka powszedniego jak np. "dzień dobry"-
              potem takie
              > idiotyzmy na forach wypisują-co się dziwić jak za grosz nie
              rozumieją co się do
              > nich mówi.....

              nie musze sie uczyc jezyka, posluguje sie perfekcyjniebig_grin myslisz,
              ze zmienie zdanie o "nieratowaniu" ciaz i o jednym,dwoch USG na cala
              ciaze tylko dlatego, ze zrozumiem co lekarz mowibig_grin
              >
              > "Nie dzowoe sie, jakbym miala polegac na takich metodach to bym
              umarla z niepok
              > oju."
              > Też bym umierała z niepokoju jakby do mnie mówili i bym rozumiała
              np. co piąte
              > słowo.

              no tak na wszystko jest wytlumaczenie w postaci nieznajomosci
              jezyka, pewnie dlatego autorka nie wie czy bedzie miala duze
              dziecko.Jasne, ze nie wie, miarka ja mierza a nie za pomoca
              nowoczesnego USG.
              >
              > "Ja z tych co nawet sprawdzaly zagrozenie zespolem Downa."
              > Ja też- tutejsza służba zdrowia sama nawet list z zaproszeniem na
              to badanie mi
              > wysłała- nigdzie nie musiałam chodzić, prosić się czy płacić za to.

              o ponad 30 masz, bo kolezance nie wyslala, bo 30lat nie ukonczylabig_grin
              czym sprawdzali, z kart czytali?big_grin
              chocbys stawala na rzesach nie jestes w stanie udowodnic, ze w UK
              opieka nad kobietami w ciazy jest b.dobra, zdaniem mojego leakrza,Uk
              jest tuz za Afryka jesli chodzi o opieke nad ciezarnymi.A jest
              bardzo powazanym ginekologiem, do ktorego trzeba zapisywac sie
              3miesiace wczesniej by dostac sie na wizyte.
              >
              > No i jak to się dzieje,że w tym średniowieczu dzieci się rodzą....

              w Afryce tez sie rodza, akurat to nie jest zalezne od opieki a
              wlasciwie jej braku w UK.
              Ciekawe dlaczego tak wiele dzieci sie nie rodzi, bo nie podtrzymuja
              ciaz.

              Ciekawe dlaczego panie z UK pisza na polskich forachbig_grin tak, tak
              wszystkie sa glupie i nie wiedza co polozna mowi, bo nie mowia ni
              slowa po angielskubig_grin

              wymysl chociaz jakis powazny argument, bo jak na razie nic ci do
              glowy nie przyszlo, a panie z UK narzekaja na opieke i czekaja az je
              oswiecisz dlaczego ta opieka jest taka wspanialabig_grin
            • ambivalent Re: duze dziecko? 08.04.10, 17:09
              boo-boo, opieka w UK nie rozni sie od opieki w Irlandii, ja tutaj
              mieszkam, znam jezyk, jestem tutaj 6 lat i potwierdzam: opieka na
              ciezarnymi to sredniowiecze!
              Jestem w 18 tygodniu ciazy i dotychczas mialam wykonane: badanie
              dopplerem i test ciazowy!
              Zero badan krwi (zrobilam prywatnie w polskiej klinice), zero USG
              (zrobilam w 12 tygodniu w polskiej klinice).
              W kwestii poronien we wczesnej ciazy, lekarz powiedzial mi, zeby sie
              nie przejmowac, bo 40% ciaz konczy sie poronieniem! I tyle.
              Wydaje mi sie, ze zrobienie 9 usg w normalnie przebiegajacej ciazy
              to moze za duzo, ale wg mojego planu ciazy bede miala wykonane JEDNO
              usg! W 19 tygodniu. I tyle.
          • robin2510 boo-boo 07.04.10, 17:23
            Co do określenia płci dziecka to się nie zgadzam z tobą, że nie można tego
            określić na etapie 13 tc. Można można tylko musi to być dobry fachowiec i mieć
            dobry sprzęt. Czytałam , że już urodziłaś, ale jak byś była w 2 ciąży to w 13 tc
            zapraszam do Bydgoszczy do dr Wasilewskiego , on się nie pomylił co do płci od
            kilku lat. Jak jest pomyłka to może 1 w roku, ale z tego co słyszałam to ponad
            pół województwa do niego chodzi i pomyłki nie było. Wrzuć sobie jego nazwisko w
            wyszukiwarkę -dobry albo znany lekarz to ci wyjdą o nim opinie.
            Polecam również z zapoznaniem się z informacją na stronie
            www.baby2see.com/gender/external_genitals.html
            zwłaszcza środek strony ....
            • boo-boo Re: boo-boo 07.04.10, 17:34
              "By the 20th week of pregnancy the external genitalia changes are done. On
              ultrasound, if your baby is cooperating and is positioned in a favorable way,
              his or her sex can be identified as early as the 16th to 18th week of your
              pregnancy."


              Gdzie tu mowa o 13 tc?
              Przeczytaj cały tekst, a nie na obrazkach polegaj, których zadaniem jest
              pokazanie jak podobne są narządy płciowe zewnętrzne u płodu na etapie 13 tc.
              • robin2510 Re: boo-boo 07.04.10, 17:42
                Angle of the dangle
                On ultrasound, if your baby is cooperating and is positioned in a favorable way,
                fetal sex can be determined during a scan when the fetus is about 12 weeks
                (about 14 weeks after LMP).

                The determination is made by studying the angle between the genital 'bump' and
                the direction of the lower portion of the spine. The following images are not
                typical and intermediate forms do exist, establishing gender can sometimes be
                difficult.
                12 week old fetus - (Fetus size = 3 inch, 75 mm) - 14 weeks pregnant
                Male gender
                Male 11weeks

                With the male fetus, the genital tubercle usually creates an angle of greater
                than 30° with the lower part of the spine.


                Male 11 weeks

                Male 12 weeks Female gender
                Female 11weeks

                In the female fetuses, the genital tubercle protrudes in the same direction as
                the lower portion of the spine with an angle of less than 30° relative to the
                backbone.

                Female 11 weeks

                Female 12 weeks

                a ta część o czym mówi????
                • wanioliowa Re: boo-boo 07.04.10, 20:00
                  hehe smile No i znawczyni języka się ośmieszyła. A, bo oczywiście tylko ona mówi po
                  angielsku. Reszta to tępe niedouczone panny, które nie potrafią otworzyć gęby u
                  lekarza. Boo natomiast rozmawia z ginem posługując się zaawansowanym słownictwem
                  medycznym i dlatego jej ciąża w UK jest prowadzona tak wzorcowo. Inaczej niż inne.

                  A inne fakty oczywiście są nieistotne, w tym ilość USG i fakt, że w UK lekarz
                  nie potrafi dojrzeć płci - więc stwierdzi powołując się na inne źródła - że to
                  nierealne big_grin

                  Ja też mam fajnego lekarza, pracuje z nim moja koleżanka która asystuje przy USG
                  genetycznym w 11-14 tc. Wie co się potem rodzi i sprawdzalność płci u niego też
                  jest taka jak u ww doktora. smile czyli się da. Ale oczywiście lepiej gdy lekarz z
                  UK powie, że to niemożliwe a pacjentki w tow wierzą. Tak jak w to że 2 USG
                  wystarczą, że wczesnej ciąży się nie ratuje.
                  A potem te wszystkie posty na forum kończą się frazą "mieszkam w UK" i wszystko
                  staje się jasne. tego postu też by nie było gdyby dziewczyna chodziła do
                  polskiego gina - który by zrobił USG i ją uspokoił. Ale widać w 12 tc limit się
                  skończył, ale to oczywiście średniowieczne nie jest...
                  • boo-boo Re: boo-boo 07.04.10, 20:05
                    No tak- ty z pewnością wiesz kto się ośmieszył,a kto nie.
                    Wszystkie posty na forum z UK- no to porównaj sobie ilość tych z UK do tych z
                    PL- chodzę do dwóch ginów czy mam brać ten lek- wspaniali polscy lekarze-
                    przecież laiczki takie jak ty na forum są lepsze niż nie jeden specjalista z Pl.
                • boo-boo Re: boo-boo 07.04.10, 20:04
                  A te część jakbyś się nie doczytała to mówi o określeniu płci płodu w 14 tc, a
                  nie 13.
                  Wiesz co oznacza LMP?- bo najwyraźniej nie. Gdyby tak było to byłabyś w temacie-
                  a nie jesteś.
                  • titerlitury zdanie doświadczonej kobiety 07.04.10, 23:56
                    opieka nad ciężarnymi w Polsce to nic innego jak efekt działania
                    lobby ginekologów. Opieka jest nieadekwatnie rozdmuchana, wmawia się
                    kobietom, że usg przy każdej wizycie jest jak najlepsze dla dziecka
                    itp. Mitem jest także to, że podawaniem syntetycznego progesteronu
                    uratowano jakoąkolwiek ciążę - ja straciłam 2, choć faszerowano
                    mnie duphastonem, luteiną i zastrzykami domięśniowymi z progesteronu
                    wykonywanymi 2x dziennie. Po tym wsztystkim lekarz, do którego
                    wreszcie trafiłam powiedział: dajemu progesteron w pierwszym
                    trymestrze głównie ze względów psychologicznych, tak naprawdę nie
                    jesteśmy w stanie w tym czasie zrobić nic, poza obserwowaniem
                    rozwoju ciąży. Ileż to już postów na tym forum napisałay
                    zdesperowane kobiety, które w kilka dni po terminie spodziewanej
                    miesiączki leciały do lekarza, który wyciaga od razu sondę i
                    stwiedza serce nie bije. Ile było przez to łez, stresu??? I po co to?
                    Nie znam systemu opieki nad ciężarnymi innego niż polski, ale ten,
                    który widzę i którego doświadczyłam jest drogi, przesadny i
                    nieskuteczny, bo ani nie mamy lepszego przysrostu naturalnego, niż
                    inne kraje, ani mniejszego odsetka zgonów okołoporodowych noworodków
                    i połoznic (wręcz przeciwnie), ani mniejszego odsetka urodzeń z
                    wadami rozwojowmymi i genetycznymi. Dowodów na nieszkodliwość USG
                    nie ma, więc byłabym ostrożna z tym natręctwem podglądania płodów. Z
                    jednej sytrony NFZ refunduje te wszytkie wizyty i badania
                    ultrasonograficzne, z drugiej nie refunduje ŻADNYCH terapii czy
                    leków leczących zaburzenia płodności, czy farmakologicznej
                    antykoncepcji.
                    Porody w Polsce owszem, sa bezpłatne, często nawet te rpodzinne (a u
                    licha dlaczego miałabym płacić choćby złotówkę za to, że ktoś
                    korzytsa z tlenu na porodówce???), bywa darmowe ZZO, ale i darmo
                    jest leżenie plackiem i litry oksytocyny, oraz pochlastanie
                    krocza "na wszelki wypadek". Zaiste, po prostu awangarda położnictwa!
                    • wanioliowa Re: zdanie doświadczonej kobiety 08.04.10, 08:45
                      wywodów Boo nie będę komentować, bo większość się wypowiedziała, ale do niej i
                      tak nie dociera, że poziom opieki w UK mocno kujele.
                      Skoro dla kogoś internista jest lepszy niż wyspecjalizowany ginekolog, miarka
                      jest skuteczniejsza niż USG a dwie wizyty z USG są lepsze niż 9 (refundowanych)
                      - to o czym my mamy rozmawiać? Jak położna i internista wmawiają, że płci nie
                      widać, zamiast się przyznać, że nie są dość wykwalifikowani to oczywiście też
                      nie ma znaczenia. Ale i tak to wszystko wina tępych polek nie rozumiejących
                      języka. Nic tylko do Boo się na korepetycje zapisać.

                      Mitem jest także to, że podawaniem syntetycznego progesteronu
                      > uratowano jakoąkolwiek ciążę - ja straciłam 2, choć faszerowano
                      > mnie duphastonem, luteiną i zastrzykami domięśniowymi z progesteronu
                      > wykonywanymi 2x dziennie. Po tym wsztystkim lekarz, do którego
                      > wreszcie trafiłam powiedział: dajemu progesteron w pierwszym
                      > trymestrze głównie ze względów psychologicznych, tak naprawdę nie
                      > jesteśmy w stanie w tym czasie zrobić nic, poza obserwowaniem
                      > rozwoju ciąży.


                      Mitem? To poproszę o jakieś badania. Czy "mit" budujesz na podstawie własnych
                      doświadczeń? Czy może opinii jednego lekarza? Twoj nie okłamał cię - w twoim
                      wypadku widać nie brak progesteronu był przyczyną.

                      Ja nie uważam, że futrowanie każdej luteiną/duphastonem profilaktycznie ma sens.

                      W pierwszym trymestrze różnie bywa - kobiety tracą zarówno bardzo wczesne jak i
                      późne ciążę.

                      Jeśli przyczyną jest wada zarodka - choćby kilogramami ktoś wsuwał progesteron -
                      to chyba logiczne jest, że nie uratuje do dziecka, tak jak nie każda operacja
                      ratuje życie i nie każda terapia farmakologiczna wyleczy jednostkę chorobową. Są
                      ludzie którym leki pomagają, a są tacy dla których jest za późno.

                      Progesteron działa - owszem - ale w jedyym jedynym wypadku - gdy ciężarna ma
                      jego niedobór. Niedobór powoduje niemożność utrzymania się takiej ciąży i
                      w związku z tym dochodzi do samoistnego poronienia. Podawanie progesteronu nie
                      ratuje ciąży bezpośrednio - bo to nie magiczna różczka - ale zwalcza przyczynę,
                      która może prowadzić do poronienia.

                      I tak jak pisałam było w moim wypadku. Plamienia i skurcze były tego objawem. Po
                      duphastonie całkowicie minęły. Badań nie zdążyłabym zrobić przed tą interwencją
                      - ale robiłam po. I w związku z braniem duphastonu poziom bardzo ładnie się
                      podniósł - wiec błagam cię, nie wmawiaj, ze to nie działa, bo na liczbach stale
                      obserwowałam wzrost (w poprzedniej ciąży, któej nie udało się uratować miałam
                      też mega niski progesteron - i jak sam lekarz stwierdził, przy takim poziomie
                      ciążą się nie utrzyma). Teraz sytuacja zaczęła się dziać w taki sam sposób. Jak
                      widać progesteron się podniósł i dzięki temu skończyło się dobrze. Gdybym nie
                      podjęła się takiej opcji - mogłoby się to skończyć jak poprzednio. U mnie
                      duphaston był lekiem na problem. Gdyby problem tkwił w wadzie zarodka etc - nic
                      by nie dał oczywiście, ale nie wmawiaj nikomu, że to nie działa w ogóle.
                      • titerlitury Re: zdanie doświadczonej kobiety 08.04.10, 21:23
                        Czy masz może wiedzę nt badań o tym jaki odsetek wśród samoistnych
                        poronień w I trymestrze jest spowodowany niedoborem progesteronu?
                        Czy to wartośc powyżej 50%? Jesli tak, to podawanie profilaktyczne
                        duphastonu, luteiny, lub progesteronu w innej formie w każdej ciaży
                        zagrożonej ma sens. Ale jeśli ta wartośc jest poniżej 30, to jest to
                        strata czasu, pieniędzy i niepotrzebne zwiększanie stężenia hormonu
                        u ciężarnej. Prawda? Czy znasz takie dane, które możesz tu
                        przywołac, mówiące o tym, że w Polsce jest poronieńj dzieki
                        dupastonowi, niż np w Wielkiej Brytanii, czy Francji, gdzie takie
                        praktyki nie są stosowane?
                      • titerlitury ach, i jeszcze jedno 08.04.10, 21:29
                        czy naprawdę uważasz, że umiejetnośc określenia płaci w płodu ma
                        jakiekolwiek znaczenie medyczne? Śmiem twoierdzić, że polscy lekrze
                        bardzo lubią się w to bawić, bo to robi niezwykłe wrażenie na
                        rodzicach, ale znaczenia dla przebiegu ciąży, porodu i dobrostanu
                        samego płodu nie ma kopletnie żadnego. Ot, taka informacja, czy
                        kupić śpioszki w niebieskie samochody, czy różowe kwiatki.
                  • robin2510 Re: boo-boo 08.04.10, 07:55
                    Boo weź chociaż raz przyznaj się "sorry masz rację pomyliłam się" bo tak jest.
                    Tak na marginesie dziecko w 14 tc jest tak na prawdę młodsze bo liczysz wiek
                    ciąży od miesiączki a nie od zapłodnienia, które to może nastąpić np. 2 tyg
                    później. Więc nie wyszukuj czegoś na siłę, tylko pokaż klasę i się przyznaj do
                    błędu.

                    Co do opieki w Polsce to ja nie wiem czy chodziłam do "angielskiego" lekarza
                    winkalbo zmieniło się podejście ginekologów (inny niż ten przeze mnie
                    wspomniany). Bo wyniki krwi i moczu miałam chyba 3 razy robione w całej ciąży,
                    usg fakt za każdym razem. Badanie ginekologiczne nie na każdej wizycie tylko co
                    którejś tam. Kartę ciąży miałam założoną w 16 tc. Żadnych leków nie kazał mi
                    brać. Fakt na początku krwawiłam przez krwiaka dostałam 1 listek luteiny.Po nim
                    mi przeszło. Koszt chyba 5 zł. Żadnych witamin no-spy nic nie kazał brać.
                    Ostatnia wizyta w 36 tc gdzie tylko pobrał jakiś wymaz na bakterie (ważne potem
                    przy porodzie). Żadnych badań na toxo, czy tym podobne. Tylko te podstawowe +
                    WR. Nigdy na żadnym ktg nie byłam, tętno lekarz sprawdzał na usg. Kiedyś się go
                    spytałam czemu nie bada "ręcznie" na każdej wizycie , czemu mam tak mało badan
                    krwi i moczu ( w pierwszej ciąży też inny lekarz badania co wizytę) na co on
                    odpowiedział, że najlepiej pracuje mu się na usg, tam, wszystko widać (facet
                    sprzęt ma kosmos, dyplomy na całej ścianie ze szkoleń usg więc wiedzę
                    wykorzystuje) a wyniki mam rewelacyjne więc nie ma sensu robić ich co miesiąc.
                    Ok, zrozumiałam przyjęłam. Nie wiem moje koleżanki w ciąży miały podobnie a
                    chodziły do różnych lekarzy. Wyjątkiem były ciąże zagrożone.
                    • ariella mierzenie brzucha 08.04.10, 08:26
                      oczywiscie, ze specjalisci z UK maja racje mierzac brzuch, a nie
                      polegajac na usg. USG nie mierzy (takze doktor nie mierzy) usg
                      pokazuje pewien logarytm na podstawie wprowadzonych danych -
                      rzeczywiscie w wielu wypadkach sie zgadza, bo sa to dane srednie,
                      ale nie jest tak, ze dobry lekarz na dobrym sprzecie jest w stnie
                      okreslic prawidlowo wage i wymiary, bo nie jest. Tego sie fizycznie
                      nie da rady zrobic, zapytajcie lekarza. Natomiast wprawna polozna
                      jest w stanie okreslic wage dziecka z bardzo duzym przyblizeniem
                      wylacznie dotykajac dziecko przez brzuch. Oczywiscie w koncowce. Ja
                      mailam schize na punkcie wielkosci i dwa dni przed planowana cc
                      mialam dwa, niezalezne usg. Na jednym 3500, na drugim 3600. Polozna
                      mnie obmacala i powiedziala, ze to nieprawda, ze bedzie 4,5 kg.
                      Wyszlo 4480.
                      • qu_esse Re: mierzenie brzucha 08.04.10, 08:57
                        podpisuję się, bo dwa razy robiłam USG na najlepszym sprzęcie w mieście
                        wojewódzkim, u najlepszych specjalistów (oczywiście musiałam potwierdzić
                        diagnozę), głowa była nisko, nie dało jej sie obmierzyć, kosć udowa krótka i
                        wychodziły kwiatki typu mały wzrost wagi i hipotrofia, które okazały sie
                        nieprawdziwe

                        Waga z USG to tylko pomiar kilku parametrów, a dziecko nie musi być idealnie
                        proporcjonalne
                    • miszail Re: boo-boo 08.04.10, 09:37
                      Ciekawe, że przy drugiej ciązy, w której krwawiłam (8/9tc) i leżałam
                      w szpitalu, gdzie porobiono mi masę badań, w których jak byk stało:
                      bardzo niski progesteron, wychwalany i nieoceniony Duphaston i
                      Luteina, którą tam żarłam na kilogramy - nie pomogły.
                      Potem mój gin wyjaśnił w kilku słowach: równie dobrze mogli podać
                      pani placebo.
                      • wanioliowa Re: boo-boo 08.04.10, 10:19
                        O matko, bo może nie był to jeden problem? Może i niski progesteron i wada zarodka?

                        I nie bierzesz pod uwagę, że niskiego progesteronu czasem po prostu nie da się
                        ruszyć? Ze na jednych zadziała dany lek, a na innych nie?

                        Są ludzie którzy na te same choroby biorą tony leków i umierają, a są tacy,
                        którzy po kilku dawkach stoją na nogach. Wystarczy zobaczyć jak to funkcjonuje w
                        przypadku raka - gdzie u jednych ten sam rodzaj nowotworu zostaje wyleczony, u
                        innych skończy się przerzutami i śmiercią. Ale to nie oznacza, że terapii nie
                        warto próbować.

                        Razem z siostrą na takie same schorzenie brałam leki w tej samej dawce - i niej
                        wyniki pięknie się poprawiały, a u mnie było jeszcze bardziej do bani. I co,
                        miałam na ten podstawie jak ty wysuwać teorię, ze to placebo?

                        Tak jest oczywiście najprościej. Tyle że lepiej próbować - bo syntetyczny
                        progesteron nikomu nie zaszkodzi, a tak jak było w moim przypadku - może pomóc.
              • malazabka.de Re: boo-boo 08.04.10, 20:45
                narzady plciowe sa juz wyksztalcone nawet przed 13 tc, tylko wtedy
                latwo sie pomylic i dlatego wiekszosc lekarzy zaglada miedzy nozki
                dopiero ok 17tc. No ale jesli w 13 tc lekarz powie ze bedzie chlopak
                bo ma jadra i siusiaka, to juz nie powinno sie nic zmienic, jesli ma
                byc dziewczynka to lepiej poczekac z oznajmieniem tej nowiny dopoki
                bedzie mozna zobyczyc wargi sromowe.
                • q_fla Re: boo-boo 08.04.10, 21:53
                  U mnie w 13 tc jak byk widać było fiutka, który potem dziwnym trafem
                  przeobraził się w cipkę. I tak juz zostało.
                  • robin2510 q_fla 09.04.10, 07:46
                    > U mnie w 13 tc jak byk widać było fiutka, który potem dziwnym trafem
                    > przeobraził się w cipkę. I tak juz zostało.

                    he he he no bo to była pipeczka -fiutek odchylony pod innym kątem wink.
                    Zobacz na zdjęcia w linku jaki zamieściłam w wątku wyżej. U mojej starszej córy
                    właśnie w 13 tc "ten" lekarz o którym napisałam powiedział że 85% babka i raczej
                    babką pozostanie ,i jak mu nie wierzę to mam przyjść po 20tc .W 26tc (u niego)
                    potwierdziło się w 200% że córa. Też dostałam zdjęcie z 13 tc gdzie wg mnie i
                    mojej rodziny sterczał siusiak ale pod kątem jak to jest u dziewczynek. Lekarz
                    powiedział że on płeć poznaje właśnie na podstawie odchylenia wyrostka płciowego
                    no i się nie pomylił wink
                    • q_fla Re: q_fla 09.04.10, 09:00
                      No pewnie, że od początku była pipka, nie mogło być inaczej. wink
                      Lekarz robiący usg powiedział z usmiechem, że może to jest mały
                      facet, ale że daje tylko 20% pewności. Dla nas zaden problem, nie
                      mieliśmy chorej obsesji na punkcie płci dziecka. Zarówno lekarz, ja
                      i mąż potraktowalismy to wszystko jako ciekawostkę.
    • ewula_cool Re: duze dziecko? 08.04.10, 10:10
      no to widac, ze zamieszalam niezle swoim postem...
      czytajac wasze wywody az sie noz w kieszeni otwiera jak sie po raz
      kolejny slyszy, ze w UK to tylko zacofanie, wszyscy co tu mieszkaja
      pracuja na zmywaku, a to, ze maja smialosc zadac jakies pytania
      wynika tylko i wylacznie z nieznajomosci jezyka. zenada. nie mam
      zamiaru udowadniac, ze jest inaczej, bo to do niczego nie prowadzi.
      Tak jak w kazdym kraju i kazdy lekarz ma swoje pogaldy, przekonania
      i tez inne metody. To niekoniecznie znaczy ze jedni sa super a ci
      drudzy zupelnie do niczego. litosci!
      w uk owszem ma sie tylko 2 usg- 12-13tc wraz z badaniem genetycznym
      krwi na zespol downa dla kazdej pacjentki jesli wyrazi zgode oraz
      20tc sprawdzajac dokladnie wszystkie narzady. Jesli zaden z tych
      testow/usg nie wykaze anomalii wiecej usg nie ma z zasady. No chyba
      ze beda jakies inne powody (brak ruchow, plamienie itd) w tzw.
      miedzyczasie. Jesli beda jakiekolwiek anomalie w ktoryms z badan
      automatycznie zaczyna sie podlegac opiece ginekologa specjalisty i
      on bedzie prowadzil ciaze do konca a nie polozna. Bedzie rowniez
      wiecej badan niz te standardowe. trzeba wiec wiedziec o czym sie
      pisze zanim zaczyna sie krytykowac.
      jesli chodzi o wczesne poronienie ciazy to fakty- do 14tc nic sie
      nie robi, ale jesli poroni sie po raz trzeci zalecaja cala serie
      badan i jest sie pod specjalna opieka ginekologiczna. sama raz
      poronilam, wiem jak to boli. Bylam na dodatkowych prywatnych
      wizytach u polskich ginekologow tu w uk i polsce i powiedziano mi,
      ze fakt progesteron (luteina, duphaston) pomagaja ale tylko przy
      niedomodze progesteronu i to tylko 1% ciaz. reszta to po prostu tak
      mialo byc- wada zarodka, puste jajo itd.
      czasem warto byc obiektywnym i komentowac tego o czym sie nie ma
      wiekszego pojecia!
      • wanioliowa Re: duze dziecko? 08.04.10, 11:41
        > czytajac wasze wywody az sie noz w kieszeni otwiera jak sie po raz
        > kolejny slyszy, ze w UK to tylko zacofanie, wszyscy co tu mieszkaja
        > pracuja na zmywaku, a to, ze maja smialosc zadac jakies pytania
        > wynika tylko i wylacznie z nieznajomosci jezyka.


        Problem z językiem sugerowała Boo, która o dziwo tam mieszka. O zmywaku nic nie
        widzę, więc nie dopisuj smile

        > Tak jak w kazdym kraju i kazdy lekarz ma swoje pogaldy, przekonania
        > i tez inne metody. To niekoniecznie znaczy ze jedni sa super a ci
        > drudzy zupelnie do niczego. litosci!

        Zgadzam sie w 100%. Konowałów w Polsce też nie brakuje, jak wszędzie zresztą.
        Jak w USA robią cesarkę nieciężarnej to też można ręce załamac, bo wydaje się że
        tam medycyna jest na wysokim poziomie.

        Komentarz a propos zacofania był w wielu wypadkach może mocny, ale zrozum, że na
        serio opieka w Polsce jeśli chodzi o prowadzenie ciąży jest po prostu lepsza i
        dziewczyny to chciały powiedzieć.

        Obojętnie czy luteina pomaga czy nie - lepiej na psyche matki działa świadomość,
        że zrobiła wszystko. Moja mama pracuje w pogotowiu. Tam np. z zasady reanimuje
        się prawie każdego i akcja jest zaczynana, nawet jeśli lekarz widzi, że pacjent
        nie żyje i nic mu nie pomoże. Robi się to po to, aby rodzina widziała, że
        podjęto akcję ratunkową i potrafiła sobie łatwiej poradzić z bólem. Czasem
        świadomość że wykorzystało się wszystkie możliwośći a po prostu medycyna
        zawiodła jest lepsza aniżeli bezczynne siedzenie z plamieniem i skurczami w domu
        i czekanie na koniec z myślą, że widać tak musi być.
        • pola.cocci Re: duze dziecko? 08.04.10, 11:48
          opieka w Polsce jeśli chodzi o prowadzenie ciąży jest po prostu
          lepsza
          - co dokladnie o tym swiadczy, czy mozesz podac jakies fakty,
          statystyki, liczby, porownania???

          > Obojętnie czy luteina pomaga czy nie
          - i obojetne czy ma skutki uboczne czy nie....


          bezczynne siedzenie z plamieniem i skurczami w dom
          > u
          > i czekanie na koniec z myślą, że widać tak musi być.
          - rozumiem, ze masz rozeznanie, ze wszedzie poza Polska tak wlasnie
          sie dzieje

          Szkoda slow...
          • wanioliowa Re: duze dziecko? 08.04.10, 12:56
            > - co dokladnie o tym swiadczy, czy mozesz podac jakies fakty,
            > statystyki, liczby, porownania???

            A choćby to, ze ciążę w PL prowadzi specjalista ginekolog-położnik najczęściej,
            a nie jakaś położna z internistą, który miał na studiach medycznych położnictwo,
            zdał egzamin i tyle ma o tym wiedzy.

            > i obojetne czy ma skutki uboczne czy nie....
            to zacytuję ciebie: statystyki, liczby, porownania???

            luteina jest bezpiecznym lekiem podawanym często przy niedoborze progesteronu
            nawet w naturalnym cyklu, np. na wywołanie miesiączki. W ciąży progesteron jest
            potrzebny a niedobór groźny, więc o co ci chodzi?


            > - rozumiem, ze masz rozeznanie, ze wszedzie poza Polska tak wlasnie
            > sie dzieje

            Nie, dzieje się tak w UK, co dziewczyny powyżej potwierdziły czyli mam rację, a
            w Polsce tak się nie dzieje, bo ciążę próbuje się ratować. Ot, porównanie
            podejścia lekarzy do poronienia - jakże różne w tych DWÓCH krajach. Nie wiem
            skąd sobie dopisałaś, że uważam, ze dzieje się tak w każdym kraju poza Polską.

            Zacytuj jeśli możesz, bo widać lubisz sobie dopisywać słowa które nie zostały
            wypowiedziane, szczególnie o Francji, o której jeszcze nikt nic nie napisał, a
            ty się już burzysz. Dyskusja toczy się na temat UK i POLSKI nie rozumiesz po
            polsku, czy co?
            • pola.cocci Re: duze dziecko? 08.04.10, 14:25
              big_grin
              rozumiem po polsku, nie martw sie o to...
              To ty napisalas, ze w Polsce jest lepsza opieka nad kobietami w
              ciazy, wiec wywnioskowalam z tego, ze to za granica siedzi sie w
              domu i czeka na poronienie, a w Polsce nie. Jezeli nie to bylo twoja
              intencja to przepraszam za zbyt daleko wysuniete wnioski.
              Nie bez powodu napislam o Francji, gdyz uwazam, ze podejscie do
              ciazy i jej prowadzenie jest podobne do polityki w UK, w kazdym
              razie jest wiele analogii.
              Jezeli chodzi o prowadzenie ciazy przez specjalistow w Pl to uwazam,
              ze nie jest to potrzebne w przypadku ciazy przebiegajacej prawidlowo
              i zaden odpowiedzialny internista nie podjalby sie prowadzenia ciazy
              patologicznej.
              Luteina i inne "wspomagacze" - moim zdaniem sa przepisywane kobietom
              zbyt pochopnie, czesto bez odpowiednich badan. Ja tez chce dla
              mojego dziecka jak najlepiej i nie mam pewnosci (i nikt mi tego nie
              zagwarantuje) ze przyjmowanie jakichkolwiek lekow na 100% mu nie
              zaszkodzi i dopoki nie mam pewnosci, ze jest to dla niego najlepsze
              (jedyne) wyjscie bede tych lekow unikac. Nie mam pewnosci, ze okaze
              sie za kilkanascie lat, ze jednak te "bezpieczne" leki nie byly do
              konca takie bezpieczne.
      • pola.cocci Re: duze dziecko? 08.04.10, 11:43
        Ewula ty sie nie przejmoj ciezarnymi Polkami, ktore pozjadaly
        wszystkie rozumy i mysla, ze tylko latanie co 2 tyg. na wizyte
        polaczona z usg, koniecznie do ginekologa! umozliwia szczesliwe
        zakonczenie zdrowej, niezagrozonej ciazy... do tego koniecznie
        duphaston, no-spa i ewentualnie luteina, no i zwolnienie lekarskie
        nazajutrz po pozytywnym tescie, lezenie i brak ruchu - z lektury
        tego forum to jest recepta na kazda ciaze.

        Kraje takie jak UK czy Francja (w moim przypadku) sa zacofane, a
        lekarze sie nie znaja, bo daja dzialac naturze i nie faszeruja
        pacjentek lekami i zbednymi badaniami. Argumenty rzeczowe tj. np.
        wzrost liczby narodzin zdrowych dzieci pomimo "braku odpowiedniej
        opieki" nie docieraja do polskiej swiadomosci.
        A wszystkim przekonanym,ze tylko one i ich ginekolog maja racje,
        proponuje tylko przyjac za mozliwe, ze inne podejcie do pewnych
        spraw nie oznacza mylne ani gorsze...
        • green-koala111 Re: duze dziecko? 08.04.10, 16:09
          Kochana nie martw sie. W 33 tygodniu 3300 moja "Mala " wazyla.
          Urodzilam w poniedzialek , w 38 tc i wazyla 3900. Także nie martw
          sie, bedzie dobrze. Dziecko nie rośnie w kazdym tygodniu o tyle
          samo. Poza tym waga to nie wszystko. Liczy sie jeszcze obwod
          głoweczki, bo to ona moze stworzyc ewentualne problemy z wielkoscia.
          Bo mozesz urodzic dzieciatko 5 kg , długasne i głowka nie bedzie
          duza, a mozesz urodzic "pulpecika" 3500 ,a krotkie z głowka duza.
          Ja urodzilam niemaly Skarb, bez naciecia. Trzymam kciuki
      • malazabka.de Re: duze dziecko? 08.04.10, 21:01
        > jesli chodzi o wczesne poronienie ciazy to fakty- do 14tc nic sie
        > nie robi, ale jesli poroni sie po raz trzeci zalecaja cala serie
        > badan i jest sie pod specjalna opieka ginekologiczna

        po trzech poronieniach chyba by mie przeszla ochota i nadzieja na
        kolejna ciaze

        Ja naprawde Bogu dziekuje, ze podczas ciazy mialam taka wspaniala
        opieke, wlasciwie 24h na dobe wiedzialam, ze jesli cos mi sie
        ubzdura to moge biec do lekarza albo kliniki gdzie bez problemu sie
        mna ktos zajmnie-ta pewnosc dawala mi poczucie bezpieczenstwa, a to
        bylo dla mnie cholernie wazne
    • olenka1211 Re: duze dziecko? 09.04.10, 10:06
      "bo syntetyczny progesteron nikomu nie zaszkodzi"

      Cholestaza to częste powikłanie po przyjmowaniu progesteronu. Oczywiście to nie
      znaczy, że każda ciężarna ją dostanie. Ja osobiście znam dwie, które dostały
      cholestaze na skutek przyjmowania progesteronu. Tak twierdzili ich lekarze.
      • olenka1211 Re: duze dziecko? 09.04.10, 10:28
        Ps: Australia też do tych "zacofanych" krajów należy. Opieka podobna jak w UK.
        Czytam sporo o tym co się dzieje w Polsce i cieszę się, że moją ciąże traktuje
        się jak fizjologie a nie patologie. A, że czasem strach jest, pewnie, to
        normalne, w Polsce dziewczyny też panikują. Taka uroda ciąży i działania
        hormonów wink
        Trudno powiedzieć czy na zachodzie prowadzi się ciąże gorzej, jest zwyczajnie
        inaczej i tyle.
Pełna wersja