wytlumaczcie mi- polozednie dziecka

12.04.10, 09:12
dziewczyny, moze ktoras z Was mi wytlumaczy i rozwieje moje dylematy dot.
polozenia mojego synka
do nastepnej wizyty u lekarza mam jeszcze 2 tygodnie, ale od kilku dni siedze
i sie zastanawiam
jestem w 32tc, na usg w 20tc wyszlo, ze lezy glowa do dolu i naciska nia na
szyjke i pecherz moczowy, plecki ma po prawej stronie mojego brzucha, a nogi i
rece po lewej
na usg w 30tc- to samo, zreszta ja caly czas ruchy czuje tak samo- po lewej
stronie, czyli tam, gdzie wierzga
no i sie zastanawiam, czy takie lezenie tyle tygodni w jednej pozycji nie
bedzie jakies niebezpieczne? czy sie nie odksztalci smile)
mojej kolezanki synek, jak tak sobie lezal glowa w dol, sie zaklinowal glowka
w miednicy i ma lekko odksztalcona glowke
wezcie mnie uspokojcie, bo stara baba jestem, a takie rzeczy mi do glowy
przychodza smile
    • mw144 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 09:35
      Wyprostuje się po porodzietongue_out A na poważnie - moja córka od 34 tc
      leżała w tej samej pozycji z główką przyciśniętą jedną stroną do
      macicy i miała po porodzie spłaszczoną z boku główkę. Z wiekiem się
      wyrównuje.
    • malgosiek2 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 09:44
      Dziecko ma coś takiego jak szwy czaszkowe oczywiscie na głowie.
      Kanał rodny kobiety nie jest rozmiarowo i kształtowo taki sam od
      początku do końca.
      Dziecko rodząc się wykonuje kilka zwrotów główką zgodnie z budową
      kanału rodnego.
      No i podczas tych zwrotów owe szwy czaskowe mogą na siebie nachodzić
      aby właśnie główka dostosowała się swoim wymiarem do kształtu
      kanału rodnego.
      Po porodzie oczywiście z powortem się wyrównuje główka.
      • pani.pusia Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 10:06
        porod to jedno, ale mnie logicznym sie wydaje, ze jak dzidzius lezy w jednej
        pozycji przez 20 tygodni to moze sie odksztalcic tak, ze juz mu zostanie
        bo porod to tylko kilka godzin, a tu chodzi az o 20 tyg.
        • malgosiek2 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 10:10
          Ale są wody płodowe,tak?
          One też odgrywają rolę ochronną,a dziecko w nich pływa.
          Podałam przykład porodu dlatego,że głowa się potem odkształca
          I tak samo może wyglądać podczas ciąży.
          Głowka płodu to nie skostniała czaszka jak u dorosłego,to takie
          jakby trochę twardsze chrząstki.
          Ale widzę,że szukasz dziury w całymwink
          • pani.pusia Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 10:12
            poprosilam o odpowiedz na moje pytanie i rozwianie watpliwosci, a nie komentarz
            i krytyke
            moze i szukam dziury w calym- co w tym zlego?
            • malgosiek2 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 10:17
              pani.pusia napisała:

              > poprosilam o odpowiedz na moje pytanie i rozwianie watpliwosci, a
              nie komentarz i krytyke.

              Lae pisząc na forum publicznym musisz sie liczyć z odpowiedziami nie
              po Twojej mysli czyli z krytyką również.

              > moze i szukam dziury w calym- co w tym zlego?

              Nakręcanie się i szukanie problemów na siłę nie służy dobrze ani
              Tobie,ani dziecku,bo odczuwa Twój stres,ani otoczeniu najblizszych.
              Jaki wniosek?
              Mniej stresuj się ciążą,opowieściami/radami koleżanek/cioć/babć oraz
              nie doszukiwaniem się problemów,gdzie tak naprawdę ich nie ma.
              Zaqfunduj sobie radosne 9 m-cy,a nie 9 m-cy stresusmile
              Masz nie powikłaną ciążę?
              To się ciesz tylko.
              Moja druga ciąża to istna patologia od 6 tc.wiec wiem co to strach o
              ciążę,a i tak nie szukałam dodatkowego stresu wtedy.
              • pani.pusia Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 10:20
                wybacz, ze sie powtorze, ale prosilam o odpowiedz na pytanie i rozwianie watpliwosci
                tylko
                o rady tez nie prosilam
                ale dzieki za odpowiedz
                • malgosiek2 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 10:22
                  Wybacz,że się powtórzę,ale to forum publiczne i trzeba się liczyć z
                  różnymi opiniami,radami.
                  Otrzymałaś odpowiedź na swoje pytanie i rozwianie watpliwości,ale
                  jesteś z niej nie zadowolona jak widać.
                  ALe to nie mój problem tylko na szczęście Twójwink
    • malgosiek2 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 10:30
      Aha jeszcze jedno,nie wydaje mnie się,że główka dziecka koleżanki
      zaklinowała się w czasie ciąży.
      Na to są b.nikłe szanse,a to dlatego,że dziecka główka balotuje nad
      wchodem miednicy.
      Dopiero przed porodem główka dziecka jest przyparta do
      wchodu miednicy.
      Zaklinować się to ona może w czasie porodu.
      • pani.pusia Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 10:53
        no coz, kolezance o zaklinowaniu glowki jej syna w miednicy powiedzial lekarz-
        to raz
        dwa- podczas porodu nie mogla sie zaklinowac, bo miala cesarke
        a trzy- syn ma rok i nie powrocila do 'normalnych' ksztaltow
        • malgosiek2 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 11:05
          No i co,że miała cesarkę?
          To głowa nie mogła się zaklinować?
          Otóż mogła(główka wchodzi do miednicy w tzw.wchód-cieśń-wychód i na
          którymś z tych etapów mogło dojść do zaklinowania się główki),bo
          poród sn nie jest możliwy wtedy i jedyna szansa na zakończenie
          porodu to właśnie cc.
          Ale kiedy jej lekarz powiedział o zaklinowaniu się główki.
          W czsie ciąży czy po porodzie?
        • memphis90 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 17:53
          Gdyby dziecko było zaklinowane głową w miednicy, to nie byłoby szans
          na cesarkę... Nie robi się cc kiedy dziecko wejdzie do kanału rodnego-
          to wiązałoby się z uszkodzeniem dziecka.
          • malgosiek2 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 20:34
            Hmm...niekiedy się robi.
            Nieraz widziałam,że z prawie pełnym rozwarciem biegusiem robili
            cc,bo tętno zanikało.
            • memphis90 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 22:33
              Pewnie myślimy o tym samym, tylko inaczej to definiujemy smile Chodzi
              mi raczej o to, że jak macica obkurczy się i dziecko jest już w
              kanale, to w drugą stronę nie ma już jak go fizycznie wyjąć, wtedy
              uzywa się vacuum (a, sama przecież wiesz lepiej ode mnie). A
              nawiązując do całej sytuacji, skoro głowa dziecka miałaby być
              zdeformowana, to musiałaby tkwić w tym kanale kostnym - bo
              balotująca nijak się zdeformować nie może, przecież nie o miękką
              macicę czy pęcherz. Ale to tylko takie tam dywagacjesmile
              • malgosiek2 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 22:40
                Chyba tak jednak.
                Ale mnie cały czas intryguje to owe "zaklinowanie"w ciąży.
                Czyli co?
                Główka dziecka była tak głęboko w kanale rodnym w czasie ciąży
                jeszcze?
                Jakoś mi to nie pasi zupełnie,chodzić z główką dziecka w kanale
                rodnym przez powiedzmy pół ciążysmile
                Dlatego szukam sensownej odpowiedzi jak to było możliwe.
                No właśnie nawet przyparta do wchodu też nie ma jak się zdeformować.
                • malgosiek2 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 22:46
                  No chyba,ze owa koleżanka miała istotną wadę miednicy.
                  np.zwężoną/ścieśnioną -stąd od razu cc,albo wadę macicy.
                  Ale to tylko moje gdybanie już terazwink
    • malgosiek2 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 11:26
      Ruchy dziecka mogąa być na tyle słabe,że nie wszystkie matka
      odczuwa,tak jak np.ruchy głową(prawo/lewo/prosto),delikatne skręty
      tułowia.I dziecko nie jest cały zcas w jednej pozycji.
      Więc tym samym trudno tu mówić o zaklinowaniu się,biorąc jeszcze pod
      uwagę wody płodowe.
      Ja natomiast byłam bardzo zdziwiona jak brykało moje i zmnieniało
      często pozycje mimo iż za "sąsiada"miało 5 cm.mięśniaka
      śródściennego,więc on ograniczał możliwości ruchowe.
      Potrafił w 12 tc.być w położeniu pośladkowym,potem dłuugo w
      położeniu poprzecznym,potam znowu miednicowo,by w 37 tc.wylądować
      główką w dół.
      Najbardziej martwiłam się wówczas o położenie poprzeczne,bo jest ono
      jednym z niebezpiecznych położeń w położnictwie.
    • bezak25 malgosiek 12.04.10, 12:05
      napisz może autorce wątku kim jesteś z zawodu to może uwierzy w to co piszesz tongue_out
      szkoda Twojego czasu i zapału na taką dyskusję, gdzie i tak podważa się Twoje
      zdanie uncertain Bo przecież koleżanka koleżanki wie lepiej big_grin
      • malgosiek2 Re: malgosiek 12.04.10, 12:23
        bezak25 napisała:

        > napisz może autorce wątku kim jesteś z zawodu to może uwierzy w to
        co piszesz :

        Ale po co?
        Przecież ja będę niedouczona,bo lekarz wie lepiejtongue_out
        • bezak25 Re: malgosiek 12.04.10, 12:26
          malgosiek2 napisała:
          > Ale po co?
          > Przecież ja będę niedouczona,bo lekarz wie lepiejtongue_out

          eee tam, nie przesadzaj smile "Wy" wiecie równie dużo, jak i nie więcej (z praktyki
          choćby tongue_out) niż niejeden lekarz smile
          Jak chcesz tongue_out
      • pani.pusia Re: malgosiek 12.04.10, 12:29
        alez czy ja podwazam zdanie kol. Malgorzaty
        napisala, co wie i tyle
        a, ze nie prosilam o krytyke (" szukasz dziury w calym") ani o rady to inna sprawa
        i kolezanka kolezanki nie wie lepiej, tylko przedstawila mi fakty, jakie byly-
        jako i ja je przedstawiam
        nie znam detali, wiem, ze sie dziecie zaklinowalo w miednicy, porodu sn
        zakonczonego cc nie bylo, bo zanim do porodu doszlo to musiala byc cesarka plus
        glowka rocznego ludzika nadal jest znieksztalcona
        jak widac nie mozna nawet zapytac, bo od razu sie u innych wlacza syndrom
        madrali..........czy kazdego we wszystkim trzeba pouczac? nie mozna po prostu
        odpowiedziec na zadane pytanie?
        • bezak25 Re: malgosiek 12.04.10, 12:38
          pomyśl sobie tak, że różne rzeczy w ciąży i podczas porodów się zdarzają (i złe
          i dobre), ale dlaczego akurat Tobie czy mnie mają się przytrafić. Każda z nas
          jest inna, każda ciąża inna, każdy poród inny... I zgadzam się z malgoskiem,
          żeby się niepotrzebnie nie nakręcać. Współczuję Twojej koleżance, ale przecież
          jej "rzecz" nie musi dotyczyć Ciebie. A co mówi Twój ginekolog o tak długim
          położeniu dziecka w jednej pozycji (choć szczerze wątpię, żeby maluch był tyle
          czasu na głowie i ani nie drgnął smile) A nawet jeśli, to pewnie nie on jedyny i
          nie pierwszy big_grin Nie zamartwiaj się na zapas.
        • malgosiek2 Re: malgosiek 12.04.10, 16:56
          Usiłowałam się dowiedzieć z jakiego powodu było cc.
          No co poradzę,ze taka ciekawska baba ze mniewink
          Do porodu sn nie doszło wcale tylko od razu cc.
          Czyli co?
          CC było z powodu tego zaklinowania niby?
    • bezak25 aha! i jeszcze coś, 12.04.10, 12:42
      mój synek też dość długo leżał grzecznie na główce, co prawda nie od 20tc, ale
      od ok. 28tc do końca ciąży czyli 39tc, urodził się z "przedgłowiem" (nie wiem
      czy dobrze pamiętam nazwę) przez ciężki poród, ale po 2 dniach jego główka była
      już taka jak powinna. Innych odkształceń nie miał.
    • nives1 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 13:12
      U mnie akurat nie główka ale córa wcisneła sobie stopę jakos tak dziwnie że przyciśnietą ją miała do żeber i czegoś tam jeszcze. Urodziła sie z wykoślawioną ułozeniowo stopą. Paluszki stopy praktycznie dotykały do kości z przodu. Po 4 miesiacach masażu zaleconego przez ortopedę, robionego w domu bez dodatkowych rehabilitacji stópka się wyprostowała - Teraz córka ma 11 miesiecy, smiga aż miło , zadnych różnic nie widać.

      U kuzynki z kolei młody miał jakos wypłaszczona głowę z jednej strony ale tak leciutko ze po 2 czy 3 tygodniach sladu nie było.
      • vanilia_cz Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 23:14
        małgosiek zazdroszcze cierpliwosci! jak czytam co ta pusia paniusia pisze to
        mnie sie noz w kieszeni otwiera! ona do ciebie z pyskiem a ty taka spokojna
        normalnie anioł z ciebiewink
        • vanilia_cz Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 12.04.10, 23:17
          poza tym jak dziecku moze odksztalcic sie glowka dlatego ze lezy główką w dół
          przed porodem???? surprised szok
        • aguha28 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 13.04.10, 07:56
          Przy twoich też nieraz można się uśmiać,więc nie komentuj czyiś wypowiedzi.
          • vanilia_cz Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 13.04.10, 18:32
            aguha28 zrozumiałam ze do mojej wypowiedzi pijesz, a nie do CZYIS, chyba
            chodziło ci o czyichs. ja sie nie śmieje tylko dziwie pytaniu bo jest ono wg
            mnie bardzo dziwne, jesli dla ciebie nie to sorry!
        • pani.pusia Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 13.04.10, 09:50
          pelna kultura wypowiedzi- gratuluje
          a jak sie dziecko w moze zaklinowac w czasie ciazy? a skad ja niby mam to
          wiedziec? to nie moje dziecko, nie moja historia choroby, nie znam detali, nie
          jestem lekarzem
          znam tylko relacje kolezanki i widzialam dzieciaka- tyle, stad moje pytanie
          cc miala, bo miala cholestaze czy cos takiego- 3 tygodnie przed terminem
          pozdrawiam
          Pusia Paniusia
          • malgosiek2 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 13.04.10, 18:26
            No właśnie.
            Przede wszystkim nie znasz detali ,a dwa to nie Twoja
            historia choroby.
            To po co szukasz problemu na siłę,gdzie go najprawdopodobniej nie ma?
            A cholestaza z zaklinowaniem się nie ma nic,a nic wspólnego,bo to
            choroba wątroby.
            • bezak25 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 13.04.10, 18:49
              pusia, Ty za to pełną kultura wypowiedzi nas tu uraczasz. Zadajesz pytanie,
              dziewczyny odpowiadają, Tobie się owe odpowiedzi nie podobają, więc pyskujesz...
              No kultura jak się "patrzy". Puknij się kobieto w głowę, to może Ci się tok
              myślowy na właściwy tor przestawi big_grin
              Sorry, ale już mi nerw puścił jak czytam takie wypowiedzi.
              Z drugiej strony, to Twoja sprawa, myśl sobie co chcesz, zamartwiaj się ile
              wlezie, nie nasz to problem smile Skoro do wiadomości nie przyjmujesz tego co Ci tu
              doświadczone forumki próbują "powiedzieć".
              • pani.pusia Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 13.04.10, 21:56
                wiecie co? czytam kolejne posty i coraz bardziej dochodze do wniosku, ze jestem
                kobieta- do tego w ciazy, a jednak planeta kobiet jest mi absolutnie odlegla
                po pierwsze- kto tu pyskuje? ja po prostu apelowalam o czytanie ze zrozumieniem
                i nie udzielanie mi rad ani pouczen, bo nie o to prosilam
                po drugie- czy ja GDZIEKOLWIEK napislaam, ze sie zamartwiam? jesli tak- prosze o
                wskazanie konkretnego miejsca
                i po trzecie- a propos cholestazy..............hmmmmmm, to chyba oczywiste, ze
                jest to inna choroba, niz zaklinowanie sie w miednicy...........w kazdym razie
                dla mnie, ale jak widac po raz kolejny dla niektorych kobiet pewne rzeczy sa
                trudniejsze do ogarniecia, niz dla innychi po czwarte- moze i doswiadczone
                forumki maja wiedze, ale wiedza to jedno, a umiejetnosc jej przekazania to cos
                zupelnie innego
                koncze te dyskusje
                spytam lekarza, co o tym sadzi, bo tutatj niestety na moje pytania odpowiedzi
                uzyskalam szczatkowe
                pozdrawiam
                niedoswiadczona forumka
                • malgosiek2 Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 13.04.10, 22:03
                  No przecież mówiłam,ze ja się nie znam,nie wiem i lekarz wie lepiejwink
                  Tak,martwisz się tutaj np.
                  >dziewczyny, moze ktoras z Was mi wytlumaczy i rozwieje moje
                  dylematy dot.
                  polozenia mojego synka
                  do nastepnej wizyty u lekarza mam jeszcze 2 tygodnie, ale od kilku
                  dni siedze i sie zastanawiam......<
                  I tutaj
                  >no i sie zastanawiam, czy takie lezenie tyle tygodni w jednej
                  pozycji nie bedzie jakies niebezpieczne? czy sie nie
                  odksztalci smile)....<
                  I tutaj,aby Cię uspokoić.
                  >wezcie mnie uspokojcie, bo stara baba jestem, a takie rzeczy mi do
                  glowy przychodza smile
                  Oki w następnych swoich watkach ode mnie nie uświadczusz radtongue_out
                  • pani.pusia Re: wytlumaczcie mi- polozednie dziecka 13.04.10, 22:06
                    ja nie powiedzialam, ze sie nie znasz- ale Twoje wypowiedzi mnie nie uspokoily
                    zreszta- dalas mi kolejny dowod na to, jak ludzie sie moga od siebie roznic: dla
                    mnie zamartwianie sie, ktore jest mi zarzucane, to nie to samo, co dylematy i
                    myslenie o czyms
                • bezak25 amen n/t 13.04.10, 22:04

                  • vanilia_cz Re: amen n/t 13.04.10, 22:36
                    o moj boze!! surprised ale jaja! ciemnota, ciemnota i jeszcze raz ciemnota!

                    > Ale są wody płodowe,tak?
                    > One też odgrywają rolę ochronną,a dziecko w nich pływa.
                    > Podałam przykład porodu dlatego,że głowa się potem odkształca
                    > I tak samo może wyglądać podczas ciąży.
                    > Głowka płodu to nie skostniała czaszka jak u dorosłego,to takie
                    > jakby trochę twardsze chrząstki.
                    > Ale widzę,że szukasz dziury w całymwink

                    kobieta ci pisze, rozwiewa watpliwosci, gdzie ty tu widzisz komentarz i
                    krytyke?? w ktorym miejscu.

                    czy ja GDZIEKOLWIEK napislaam, ze sie zamartwiam? jesli tak- prosze o
                    wskazanie konkretnego miejsca

                    dlaczego jestes zdziwiona ze przyjelysmy twoje pytanie jako zamartwianie sie, to
                    chyba normalne, i nie widze w tym nic zlego sama piszesz zeby cie uspokoic,
                    czyli sie martwisz, ale ja widze ze ty wszystko na anty
                    • vanilia_cz Re: amen n/t 13.04.10, 22:37
                      hehe ktos ci ZARZUCIŁ zamartwianie sie, normalnie brzmi jak by ci ktos kradzierz
                      zarzucil, co w tym zlego ze martwisz sie o dziecko??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja