kropk_a 26.02.04, 08:51 byłam dzisiaj u lekarza...potwierdził ciążę ale powiedział że mam krwiaki...i przepisał dupaston...ktoś miał takie krwiaki??? i jak to się skończyło...lekarz powiedział że mogę poronić...juz nie wiem co myśleć Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
maretina Re: mam krwiaki...czy ktos tez miał??? 26.02.04, 08:53 moja kolezanka jest w ciazy i kilka tygodni temu miala jeden krwiak, dostala progesteron i lezala w lozku. juz jest ok trzymaj sie cieplo, bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
aga.5695 Re: mam krwiaki...czy ktos tez miał??? 26.02.04, 09:33 Czesc, Nie martw sie tym zbytnio. Cos, co przeraza, nie musi sie (na szczescie) zle konczyc. Ja przezylam cos podobnego. Zaczelo sie od plamien pod koniec 4-tego tygodnia, lekarz wyslal mnie na USG i okazalo, ze mam krwiaki. Dostalam Duphaston i zwolnienie na 3 tygodnie. Myslalam, ze na tym sie zakonczy, ale stres zwiazany z ryzykiem utraty ciazy towarzyszyl mi przez caly pierwszy trymestr. Za kazdym razem, kiedy konczylo sie zwolnienie, mialam plamienie lub krwawienie, bieglam przerazona do lekarza, a on probowal uspokoic i tlumaczyl, ze robimy, co w naszej mocy, by nie dopuscic do poronienia, czyli bierzemy Duphaston i lezymy w lozku. Nie ukrywam, ze bylo ciezko (pod wzgledem psychicznym) to wytrzymac. Ostatecznie plamienia ustapily w 14 tygodniu, Duphaston bralam do 18 tygodnia. Teraz jestem w 34 tygodniu, tam gdzie kiedys mialam plaski brzuch, mam teraz duuuza pilke , dzidzius bryka i fika koziolki nie dajac mi spac i ogolnie czuje sie naprawde dobrze. Po pierwszym trymestrze, rozmawiajac z lekarzem, dowiedzialam sie, ze tego typu problemy ma coraz wiecej kobiet, ale na szczescie medycyna potrafi obecnie czynic cuda i dzieki progesteronowi zawartemu w Duphastonie, dotrwalam do tak zaawansowanej ciazy. Trzymaj sie cieplo, staraj sie duzo odpoczywac. Zobaczysz, ze jesli bedziesz dbac o siebie, to wszystko bedzie dobrze. Aga Odpowiedz Link Zgłoś
kropk_a Re: mam krwiaki...czy ktos tez miał??? 26.02.04, 09:45 dziewczyny dzieki za słowa otuchy...bo nie wiem czy sie już cieszyć...bardzo chciałam zajść...nie wiem czy mówić innym już że jestem w ciązy... Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: mam krwiaki...czy ktos tez miał??? 26.02.04, 09:54 ciesz sie kropk_o a powiesz bliskim wtedy, kiedy bedziesz chciala i czula, ze jest wlasciwy moment. Odpowiedz Link Zgłoś
pola777 Re: mam krwiaki...czy ktos tez miał??? 26.02.04, 17:55 ja mialam krwiaka od 7 do 15 tyg ciazy-duphaston, nospa+kaprogest w zastrzykach, dwa razy szpital. Teraz 31 tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
contraria Re: mam krwiaki...czy ktos tez miał??? 27.02.04, 09:14 kropk_o! u nas do 11t bylo pieknie i szczesliwie, az tu nagle - zupelnie bez jakiejs obiektywnej, zauwazalnej przyczyny - krwotok. i to taki, ze krew z butow mi sie wylewala. oczywiscie, pogotowie, klinika i ... duphaston, zastrzyki z caprogestu, relanium na uspokojenie i totalne lezenie plackiem przez 2 miesiace. diagnoza - krwiak, powstaly wskutek czesciowego odklejenia sie tworzacego sie lozyska. latwo nie bylo, zwlaszcza, ze gdy sie lezy, roja sie w glowie same nieciekawe mysli. ale przetrwalismy ten paskudny czas, glownie dzieki ukochanemu tatusiowi maluszka, choc lzy wylewane byly codziennie. krwiak zniknal - czesciwo wydalil sie /plamilam przez 3 miesiace/, czesciowo sie wchlonal. lekarze - same madre glowy - powtarzali mi, ze w zadnej, nawet najlepszej szwajcarskiej klinice, nie zaleconoby mi nic poza duphastonem, caprogestem i LEZENIEM. poza tym - jak mowily mi polozne w klinice - jezeli lekarz kaze lezec miesiac, to znaczy, ze trzeba lezec dwa miesiace /zawsze razy dwa/. tak wiec, glowa do gory i samych optymistycznych mysli. a o ciazy powiesz, gdy uznasz, za bliscy powinni wiedziec. my przed krwotokiem powiedzielismy tylko rodzicowm, a po nim wiedzieli juz wszyscy znajomi /przytrafilo mi sie w pracy - tym samym uswiadomilam szefowej, ze jestem w ciazy/. otrzymalam bardzo duzo wsparcia od wszystkich. i to bliscy i dalecy, powstrzymywali moje lzy i wlewali mi do glowy pozytywna energie. dotrwalismy tak do 33t, choc caly czas musze lezec /teraz z innnej przyczyny/, wiem, ze bedzie dobrze patronem trudnych, zagrozonych ciaz jest dominik savio - jesli ci to pomoze, pukaj do niego w trudnych chwilach sciskam mocno i przesylam cieple slowa wsparcia i otuchy, contra i 33t maluszek Odpowiedz Link Zgłoś
dorotakatarzyna Re: mam krwiaki...czy ktos tez miał??? 27.02.04, 22:49 W siódmym tygodniu ciąży zaczęłam krwawić. Usg wykazało, że obok centymetrowego dziecka jest pięciocentymetrowy krwiak. Lekarka nie dawała nadzieji na donoszenie ciąży. Leżałam dwa miesiące w łóżku, brałam kaprogest, turinal i nospę. Koło 18 tygodnia krwiak zniknął całkowicie. Moja Amelcia wkrótce skończy roczek, jest duża i zdrowa. Odpowiedz Link Zgłoś