do młodych mam

20.04.10, 13:10
Witam. Mam 21 lat jestem na 2 roku studiów, no i okazało się, że jestem w
ciąży... Nie wiem co zrobić ze sobą i z całą tą sytuacją.Kompletnie nie wiemy
jak oświadczyć rodzicom, że będą dziadkami... Może są tu jakieś mamy które
były w podobnej sytuacji i mogą mi pomóc? W jaki sposób im powiedzieć?
Nie wiem czy trafiłam na dobre forum, ale liczę na pomoc.
    • black-mama Re: do młodych mam 20.04.10, 13:23
      To wszystko zależy w jakiej jesteś sytuacji, czy Ty i Twój chłopak
      jesteście na utrzymaniu rodziców?? Jaka jeste Wasza sytuacja
      mieszkaniowa?? Ja zaszłam w ciążę na 4 roku studiów, z tym, że
      pracowałam już wtedy, co prawda nie zarabiałam kokosów, ale mój
      obecny małzonek był juz wtedy po studiach i miał i nadal ma bardzo
      dobrze płatną pracę. U nas ciąża była przyjęta z radością.Studia
      skończyłam bez problemu i obroniłam pracę mgr. Mam kolezankę, która
      zaszła w ciązę na 2gim roku, ona nie pracowała, jej mąż miał chyba
      jakąś pracę, ale dorywczą, rodzice im pomogli, dzis są szczęśliwym
      małżeństwem już na swoim i niedawno urodziło im się już 2gie
      dziecko. Myślę, że dużo zależy od tego jakie masz kontakty z
      rodzicami,od tego ile masz w sobie motywacji jeśli chodzi o naukę,
      wiem, że da się to wszytsko pogodzic, musisz ttylko szczerze
      porozmawiać z rodzicami, jeśli masz z nimi zdrowe relacje myslę, że
      Ci pomoga i wszytsko powli sie ułozy...jeśli nie..na poczatku bedzie
      Ci ciężko, zwłaszcza na początku, ale bardzo często uczelnia pomaga
      w takich sytuacjach...musisz to wszystko przemyślec, ale przede
      wszystkim pogadac szczerze z rodzicami...
      • cytrynowa.lemoniada [...] 20.04.10, 15:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • nvera Re: do młodych mam 20.04.10, 15:34
        Hej ja zaszłam w ciąże na 3 roku(studia lic 3,5 letnie).Sytuacja była taka że
        obydwoje mieszkaliśmy ze swoimi rodzicami, w dodatku każde w innym mieście. On
        jest ode mnie młodszy rok. Ja miałam już pracę na 3/4 etatu, on na zleceniu.
        Powiedziałam rodzicom od razu jak tylko się dowiedziałam .Bałam się co powiedzą
        by było to raczej niespodzianka. Ale o dziwo było dobrze, Mama podeszła
        rzeczowo- "no i co planujecie ślub ?" a tata ku mojemu zaskoczeniu "no najwyższy
        czas"smile
        Na drugi dzień postanowiliśmy się zorientować czy ślub przed narodzinami jest
        realny. Przeszliśmy się po mieście i mieliśmy niesłychane szczęście bo udało nam
        się znaleźć i kościół i sale i to w świetnej lokalizacji na datę w sierpniu (ja
        wtedy 4 mc)Tak że super!!
        Tego samego dnia przedstawiliśmy już moim rodzicom nasz plan działania z
        obliczeniem kosztów i liczbą gości. 2 dni później nasi rodzice się spotkali.
        Organizacja ślubu zajęła nam 3 miesiące, ale wszystko się udałosmile
        Po ślubie mąż się do mnie przeprowadził, wyremontowaliśmy za kasę ze ślubu
        pokój...do pracy dojeżdża pociągiem...ja po porodzie napisałam pracę i obroniłam
        licencjatsmile
        Teraz obydwoje nie wyobrażamy sobie że mogłoby być inaczej!
        W życiu nie byłam taka szczęśliwasmilesmile
        W prawdzie musiałam zrezygnować z awansu w pracy i ciąża kosztowała mnie wiele
        wyrzeczeń to teraz cieszę się że to wszystko się stało, tak widocznie miało być.
        Moja rada - Nie bój się powiedzieć rodzicom ale postaraj się mówić im już
        konkrety, żeby nie czuli że wszystko zwalasz im na głowę. I nie martw
        sięsmilebędzie dobrzesmile
      • mlodziutkamama8 Re: do młodych mam 20.04.10, 17:20
        nasza sytuacja wygląda tak, że jesteśmy już 8 miesięcy po ślubie, z tym że o
        dziecku myśleliśmy dopiero za jakieś 5, 7 lat teraz to o wiele za wcześnie.
        Zamieszkaliśmy ze sobą po ślubie, mąż dobrze zarabia więc stać nas na to żebym
        chodziła na studia dzienne, ale nie wiem czy damy sobie radę gdy maluszek
        przyjdzie na świat. No, ale właśnie rodzice to jest główny problem, nigdy nie
        chciałam wyjść na nieodpowiedzialną osobę przed moimi rodzicami, a teraz wyjdzie
        na to, że zaraz po ślubie parę miesięcy po wspólnym zamieszkaniu "wpadliśmy",
        naprawdę strasznie boję się reakcji, w końcu to dopiero 2 rok studiów,
        kompletnie nie wiem jak się do tego zabrać aby im powiedzieć.
        • girasole01 Re: do młodych mam 20.04.10, 21:11
          Wiesz, mysle, ze rodzicami to sie nie masz co przejmowac - jesli
          jestescie malzenstwem, maz dobrze zarabia, jestescie doroslymi,
          niezaleznymi ludzmi - nie musisz sie im tlumaczyc czy to byla wpadka
          czy nie byla. Co do Twoich studiow - drugi rok skonczysz pewnie bez
          problemu skoro to poczatek ciazy, z trzecim juz bedzie gorzej. Mozesz
          wziac dziekanke (moze uda Ci sie wziac urlop na jeden semestr i ten
          semestr "nadgonic" w kolejnym semestrze), ITS (indywidualny tok
          studiow), przeniesc sie na zaoczne, rozbic jeden rok studiow na dwa
          lata - o mozliwosci dowiedz sie u swojego dziekana. Jestes na 5-letnich
          czy 3-letnich? Jesli na 5-letnich to moze masz mozliwosc zrobic
          licencjat po 3cim roku? I moze 2-letnie magisterskie juz bys zrobila
          zaocznie? Wtedy w weekendy maz moglby sie zajmowac dzieckiem. Sa
          kobiety, ktore rodza na studiach, a jednak studia koncza, wiec Tobie
          tez sie moze udac! Powodzenia! smile
        • marbar2010 Re: do młodych mam 20.04.10, 21:13
          polecam www.benc.pl watek szukam młodych mamsmile
        • nvera Re: do młodych mam 21.04.10, 00:46
          To jak macie ślub to nie jesteś w złej sytuacji...że jesteś młoda to co?
          Dziecko będzie miało młodą mamęsmile A i ty będziesz miała może więcej zapału żeby
          te studia skończyć, jak będziesz miała dla kogo!! Zastanów się która z opcji
          przedstawionych już przez dziewczyny jest dla Ciebie najlepsza (większość
          uczelni jest w tej kwestii elastyczna- ja miałam indywidualny tok do końca studiów)
          Twoi rodzice nie mają 17-letniej córki która wpadła i muszą teraz zająć się
          dwójka dzieci, jesteś dorosła i zamężna. Oni ewentualnie mogą się cieszyć nowym
          członkiem rodziny, a cała reszta to już jest wasza decyzja i wasza sprawa w
          którą nie mają się prawa wtrącać, nawet jak im się nie podoba, że tak wcześnie.
          Nie bój się tej rozmowy tylko przekaż im RADOSNĄ nowinęsmile
        • sueellen Re: do młodych mam 21.04.10, 12:42
          Hmmm... mimo, ze jesteś męzatką, zdecydowalaś o samodzielnym zyciu, nadal boisz
          się rodziców. Nie wroży to niczego dobrego i nie świadczy dobrze o Twojej
          dojrzałości.

          Zaszłam w ciązę bez ślubu, z tym że w wieku 27 lat i rodzinie po prostu
          zakomunikowałam, że będę miała dziecko. To mój wybór. Nikt poza mna i oim
          partnerem nie musi wiedzieć czy to byla wpadka czy planowane rozmnożenie smile
          Tobie też radze radośnie zakomunikować.
        • malazabka.de Re: do młodych mam 23.04.10, 21:51
          nie martw sie na przyszlosc, mysle ze rodzice uciesza sie z potomka

          Zycze wszystkiego co najlepsze
        • mamula_to_ja Re: do młodych mam 24.04.10, 11:16
          O błagam.
          Normalnie. Ja skończyłam studia w trybie dziennym-z maluchem.
          Fakt że miałam farta-bo Młoda urodziła się w sierpniu i akurat po miesiącu
          wróciłam na uczelnię. Magisterkę napisałam i obroniłam.
          A skoro jesteście w dobrej sytuacji finansowej-mieszkacie na swoim to już w
          ogóle nie kumam twoich obaw. Bo to czy jesteś w ciąży czy nie-w tym wypadku to
          tylko wasza sprawa a nie rodziców.

          Zawsze też możesz wziąć dziekankę.
    • blanka_1982 Re: do młodych mam 20.04.10, 16:17
      Ja byłam w takiej sytuacji- urodziłam na miesiąc przed 22-mi urodzinami.
      Panicznie bałam się powiedzieć rodzicom o ciąży, zwłaszcza że nie akceptowali
      oni mojego chłopaka. Koniec końców, "wydała" mnie koleżanka, a w domu zrobił się
      sajgon. Ojciec się do mnie nie odzywał, matka darła się jak wściekła i kazała
      ciążę usunąć. Zawsze podporządkowywałam się matce, ale jak usłyszałam, co
      powiedziała, to coś we mnie pękło. Pierwszy raz w życiu się jej postawiłam. Po
      jakimś czasie sytuacja się unormowała, rodzice pokochali wnuka nad życie, ale
      jednak we mnie został jakiś uraz do matki. Nigdy nie zapomnę, co kazała mi zrobić.
      Nie zazdroszczę ci twojej sytuacji, bo doskonale rozumiem, przez co
      przechodzisz. Wiele zależy od nastawienia twoich rodziców i przede wszystkim,
      twojego chłopaka. Ja znalazłam oparcie właśnie w swoim chłopaku, dzisiaj moim
      ukochanym mężu, którego, nota bene, moi rodzice do dzisiaj do końca nie
      zaakceptowali. Gdybym mogła wybierać, czy coś zmienić, to szybciej odcięłabym
      się od rodziców i nie pozwoliłabym wtrącać się w swoje życie. Ale mądry Polak po
      szkodzie smile

      Trzymaj się mocno!
      • iwonagos Re: do młodych mam 20.04.10, 16:24
        eeee, jak przeczytałam tytuł wątku,myślałam, że masz z 13 lat;p.
        Nie jesteś taaaaka młooooodziutka. Wiele kobiet w tym wieku rodzi dzieci. Heh, dziwne to życiesmile Moja przyjaciółka ma 37 lat, jest w ciąży i też nie wie jak powiedzieć rodzicom i prawie dorosłym dzieciomsmile
        • majaaleksandra Re: do młodych mam 20.04.10, 16:41
          Nie ma się co stresować.
          Ja córkę urodziłam dokładnie 13 dni po 20 urodzinach.
          Mieszkałam już z mężem u jego rodziców i wszyscy dowiedzieli się ok 12 tyg i było spokojnie i radośnie.
          Większy problem z tym miałam teraz jako rozwódka z kłopotami $ ale i tak rodzina "staneła na wysokości zadania" i kazali się nie martwić że pomogą jak trzeba będzie.
    • swingwasp Re: do młodych mam 20.04.10, 17:53
      Wydaje mi się, że nie ma co się stresować smile
      W ciążę zaszłam 2 miesiące po ślubie (planowaliśmy, ale trochę
      później) na drugim roku studiów magisterskich dziennych. Niestety z
      powodu komplikacji musiałam przeleżeć grudzień i styczeń aż do
      połowy lutego. Zawaliłam więc przed ostatni semestr, ale wzięłam
      dziekankę i myślę, że spokojnie zaliczę to za jakiś czas. Rodziców
      poinformowaliśmy po pierwszym usg, które potwierdziło mój stan.
      Doszliśmy do wniosku, że im wcześniej im powiemy tym lepiej, tak
      więc z uśmiechem na twarzy i pełni szczęścia od razu pojechaliśmy
      ogłosić dobrą nowinę (zresztą po tym usg to oboje byliśmy tacy
      szczęśliwi, chyba nie docierało to do nas wcześniej a dopiero po
      usłyszeniu bicia serduszka) Teściowa - w niebo wzięta, moi rodzice
      już troszkę mniej (od razu zamartwiali się studiami, choć ja uparcie
      twierdziłam, że to nic, że skończę ten rok) ale o dziwo mama
      cieszyła się bardziej niż tato (a to on już od kilku lat zagadywał o
      wnuki ale chyba dopiero teraz dotarło do niego, że będzie dziadkiem
      po 40-tcesmile Mąż dobrze zarabia, mieszkamy sami i jesteśmy w stanie
      utrzymać nas i dziecko z jego wypłaty tak więc ten maluszek nie
      skomplikował życia swoim dziadkom więc nie widzę powodu by mieli się
      nie cieszyć naszym szczęściem. Teraz jestem w 34 tygodniu i powiem
      szczerze wszyscy koło mnie skaczą a rodzice gadają tylko o jednym -
      o wnuku, jaki to on będzie jak już w końcu z nami będzie smile
    • elutka24 Re: do młodych mam 20.04.10, 19:24
      hehe to ja tu jestem totalna rekordzistka chyba!!big_grinhihi ja poznalam
      mojego meza dwa lata temusmile po trzech miesiacach zamieszkalismy
      razem,a po poltora roku znajomosci wzielismy slubbig_grin a w ciaze
      zaszlam dwa miesiace po slubiesmilehahaha Spieszylo nam siesmile Moje
      kolezanki zlosliwie mowily,ze chyba wszystko dzieje sie za szybko
      i,ze moze skonczyc sie rozwodem... ale niech mowia co chcabig_grin ja
      jestem szczesliwa zonka i przyszla mamuskabig_grin a rodzinka ogolnie byla
      zadowolonasmile wiec dziekuje Bogu,ze tak mi sie zycie potoczylosmile
      buziaczki!
      • girasole01 Re: do młodych mam 21.04.10, 11:06
        Eee tam, zadna z Ciebie rekordzistka - my z mezem postanowilismy wziac
        slub po 2 tygodniach znajomosci wink Milosc od pierwszego spojrzenia smile
        Zostalismy malzenstwem po roku i miesiacu od poznania sie. A corka
        urodzila sie pol roku pozniej. Teraz corka ma 14 miesiecy, a za jakies
        7 miesiecy urodzi sie drugie dziecko smile
        co ciekawe, znajomi nic nie komentowali, po prostu widzieli ze sie
        kochamy - tylko moja mama na poczatku byla troche sceptyczna, ale
        szybko pokochala swojego zieciusia smile
    • fela_25 Re: do młodych mam 20.04.10, 19:43
      oj jak ja bym chciala miec 21 lat i byc w ciazy, dziewczyno! ciesz sie tylko, ze
      bedziesz mama. skonczysz studia i dzidzia bedzie 'odchowana'. Ja zaluje, ze
      dopiero tuz przed 30stka dotarlo do mnie, ze chce w koncu byc mama.
    • roxana8881 Re: do młodych mam 20.04.10, 22:55
      hej. Mam rocznikowo 20 lat wiec tez jestem baardzo mloda smile niedlugo urodze. Powiedzialam rodzicom prosto z mostu. Troche byli w szoku. Chodzilam na studia az 4 miesiace tongue_out i zrezygnowalam bo pomimo ze byly one zaoczne to musialam dojezdzac 60 km wiec mialabym z tym ciezko niestety. Studia odlozylam na Za rok, albo pojde narazie na studium. Szkoda zebys ze studiow rezygnowala jak to jest 2 rok...dziekanski Ci sie nalezy smile pozdrawiam
      • mamakacperka-pl Re: do młodych mam 21.04.10, 07:32
        witam!
        nie wiem czy cię to pocieszy ale ja urodziłam jak byłam jeszcze
        młodsza od ciebiesmile miałam rocznikowo 19 lat. strasznie bałam się
        powiedzieć rodzicom o ciąży. to przez co przeszłam przez pewien czas
        po tej wiadomości wole nie mówić. rodzice nie mogli się z tym
        pogodzić, wiadomo szkoła nie skończzona i tak dalej... mąż jest ode
        mnie 5,5 roku starszy. wzieliśmy ślub i odrazu poszliśmy na tak
        zwane swoje( wynajm) było cholernie ciężko bo tylko on pracował i
        nie zarabiał dużo..teraz?? teraz mam prawie 23,5 roku i jestem mamą
        dwóch cudownych chłopców: Kacpra który w lipcu skończy 5 lat i
        Konradka który w niedziele skończył 2 latkasmile) po ślubie jestem już
        też 5 lat. mieszkamy z rodzicami męża bo na własne nas nie stać. gdy
        starszy syn miał rok poszłam zaocznie do liceum dla dorosłych.
        skończyłam i zdałam mature. teraz niedługo kończe 1 rok studium
        kierunek technik admninistracji, zrobiłam prawko i pracuje. i jakoś
        życie się toczysmile będzie dobrze zobaczysz!!!
    • lauresia Re: do młodych mam 21.04.10, 10:14
      21 lat to wcale nie jesteś taka młodziutka ,myślałam że masz z 17-18,tym
      bardziej że jesteście z mężem na swoim to naprawdę nie masz się czym martwić.Ja
      poszłam w 8 miesiącu ciąży z wielkim jak balon brzuchem do szkoły,i powiem Ci
      jeszcze że ta ciąża była dla mnie największą motywacją do jej
      ukończenia.Powodzenia życzęsmile
      • ognista998 Re: do młodych mam 21.04.10, 18:43
        a ja ci powiem że nie masz się czy martwić. może i mam 27 lat, ale u mnie była
        identyczna sytuacja. miałam fajne zajęcie (ciężka fizycznie praca, nienadająca
        się do pracowania w ciąży), możliwości rozwoju kariery, niebezpieczne hobby
        (pirotechnika), zaczęłam tyle co szkołę by mieć więcej papierków i możliwości na
        rynku pracy w razie przestoju w poprzednim zajęciu. ale postanowiłam po długim
        wahaniu postarać się o malucha mimo wszystko. spodzeiwałam się długotrwałych
        starań. a tu bach przy 1 cyklu udało się. no a ja ti z jednej strony taki ciężki
        zawód z drugiej strony tyle co zaczęta szkoła. nooo ale nie przejęłam się wgl. z
        zajęcia zrezygnowałam, z hobby też (co się odwlecze to nie uciecze) szkołę
        uparłam się skończyć i nardzo cię ucieszyłam jak mi termin poirody przypadł na
        wakacje - bo wtedy nie będę musiała nadrabiać zaległości. na każde zajęcia
        chodzę, chyba że jestem chora i mało tego pojawiły się inne plany kształcenia,
        rozwoju i kariery. akurat w moim przypadku wsparcie rodziny mam. ale myślę że że
        dziecko nie jest żadną przeszkodą tylko motywacją tak jak napisała
        poprzedniczka. nie miałam takich planów przed ciążą, a jak mi czas pozwoli i
        będę mieć wsparcie najbliższych toi spokojnie będę mogła dalej się kształcić i
        potem wrócić do pracy i nie odbieram teog w ten sposób co ty. im Mały większy
        tym większy mam apetyt na życie;P pzdr
        • dziewczynka_bez_zapalek Re: do młodych mam 21.04.10, 19:43
          ja dowiedziałam się i ciąży po miesiącu studiowania na 1 roku smile na
          początku szok, ale z pomocą rodziny dało się to poukładać.

          urodziłam synka pod koniec czerwca, na początek maja załatwiłam
          sobie wcześniejsze zaliczenia i egzaminy.
          od pażdziernika wróciłam normalnie na studia dzienne i studiowałam
          dziennie do końca na tej uczelni (dyplom z wyroznieniem, co roku
          styp. naukowe!). zaraz po obronie poszłam na studia mgr zaocznie i
          kilka miesięcy temu je skończyłam. dodatkowo od 2 lat pracuję smile a
          Kuba ma już 5 lat i jest przefaaaaaaaajnym chłopcem smile

          będzie dobrze! powodzenia! dasz radę!

    • mlodziutkamama8 Re: do młodych mam 23.04.10, 17:28
      dziękuję wszystkim za słowa otuchy smile. Postanowiliśmy powiedzieć rodzicom.
      Teściowie przyjęli tą wiadomość z wielką radością, u moich rodziców było nieco
      gorzej, bo dużo pytań padło w związku z moją dalszą edukacją, ale ogólnie byli
      bardzo dobrze nastawieni. Zarówno rodzzice jak i teściowie zaoferowali pomoc.
      Teściowa zaproponowała opiekę nad małą gdy ja będę na studiach, więc chyba jakoś
      wszystko się ułoży.
      Dziękuję za wszystkie posty smile
      • a.karasek Re: do młodych mam 23.04.10, 19:43
        A widzisz - super! Fajnie, ze Ci sie wszystko dobrze ulozylo i oby tak
        dalej smile gratulacje!
    • miko-lina pomyśl o dziekance 23.04.10, 19:17
      pomyśl o dziekance... studia skończysz o rok później, ale zyskasz niezwykłą więź z dzieckiem. Pierwszy rok życia Malucha jest naprawdę ekscytujący, każdy dzień jest inny,
      a karmienie piersią daje dużo radości z bycia mamą.
      Pozdrawiam
    • madzialenakata Re: do młodych mam 29.04.10, 08:23
      Hej! Niczym się nie martw! Ja na drugim roku studiów na politechnice urodziłam
      dziecko. Też było nieplanowane, mój wówczas jeszcze chłopak był na 4 roku.
      Wychowałam je, mieszkając w akademiku, nie biorąc żadnej dziekanki, skończyłam
      studia w terminie, przez dwa lata gdy mąż juz pracował, bywał z nami tylko
      weekendy, bo miał prace w innym miescie.
      Okazuje się że wykładowcy potrafią być bardzo wyrozumiali, na wykłady nie
      chodziłam prawie, notatki uzupełaniałam od koleżanek. Poumawiałam się z
      prowadzącymi odnośnie ćwiczeń, nie było problemów z usprawiedliwieniem.
      Naprawdę, nie było tak ciężko, teraz to bardzo miło wspominam. Kiedy chodziłam
      na zajęcia z małym zostawały kochane "ciocie". A i tak pomyśl, że godzin ćwiczen
      jest mniej niż byś chodziła do normalnej pracy i zostawiała dziecko na cały
      dzien. Bardzo dużo czasu spędzałam z synkiem.

      Też baliśmy się reakcji rodziców, no nie powiem żeby byli zachwyceni, ale jak
      wnuczuś się urodził to stał się ich oczkiem w głowie i największą radością.
      Teraz mały ma 5 lat, jest zdrowy i wspaniały, chodzi do przedszkola, my się
      pobraliśmy, kupiliśmy mieszkanie, pracujemy, a teraz oczekujemy na drugiego brzdąca!
      Nie martw się zatem, jeżeli się kochacie to dacie radę!
Pełna wersja