Naciecie krocza a rozstepy ;)

03.05.10, 18:26
No nie dokonca tak jak w temacie, ale... wyczytalam na "dobrym
porodzie" ze jakas oznaka tego czy kobieta ma rozciagliwe tkanki,
czyli rowniez krocze, sa rozstepy lub ich brak, tzn. jezeli ich nie
ma to moze to oznaczac, ze kobieta ma bardziej rozciagliwe tkanki i
moze latwiej uda jej sie uniknac naciecia.

I tu moje pytanie do tych, ktore juz rodzily: czy to sie jakos
potwierdzilo w waszym przypadku?
B. bym chciala, zeby to byla prawda smile bo ja w pierwszej ciazy
mialam ogromny brzuch i brak rozstepow, tyle tylko, ze mialam cc,
wiec nie dane mi bylo sprawdzic.
    • magda_m Re: Naciecie krocza a rozstepy ;) 03.05.10, 19:05

      u mnie sie nie sprawdzilo - w pierwszej ciazy nie dostalam ani jednego rozstepu
      a naciecie mialam. fakt, ze glowka dziecka byla bardzo duza. ja z kolei
      slyszalam, ze w kolejnych ciazach jest wieksze prawdopodobienstwo pojawienia sie
      rozstepow - ale jak na razie (36 tc) jeszcze nic mi nie wyskoczylo (odpukac!)
    • eps Re: Naciecie krocza a rozstepy ;) 03.05.10, 20:14
      ja mam dwa porodu za sobą.
      W obu ciązach rozstępy miałam niewielkie ale na biodrach. Na brzuchu ani jednej
      krechy, brzuch ogromniasty starszliwie w obu przypadkach.
      W pierwszej ciązy byłam nacięta ale wtedy nikt nie wnikał w ochronę krocza, po
      prostu ze wzgledu na duże dziecko "asekuracyjnie" ciachnięto mnie prawie na pół
      pośladka i juz.
      W drugim przypadku połozna anioł wcielony, dzieciak jeszcze wiekszy bo 4,5 kg
      (wcześniej 4 kg) i zero nacięcia. Tylko niewielkie peknięcie.
      Teraz jestem w 3 ciązy i raczej nacięcia uniknę. W moim przekonaniu
      rozciągliwość tkanek moze i ma jakies tam znaczenie, ale dUUUUŻŻŻŻOOOO większe
      ma cierpliwa i doświadczona położna (nie rzeźnik z nożyczkami).
      • iwonagos Re: Naciecie krocza a rozstepy ;) 03.05.10, 21:00
        Ja mam za sobą dwa porody. Zero rozstępów. Pierwszy poród cc, a drugi z nacięciem. Położna mówiła, że nie dało się uniknąć, bo dziecko wcześniaczek, malutka (2400) i miękka główka mogłaby się uszkodzić. Poza tym poród nieoczekiwany i błyskawiczny i nie tylko dziecku mogłoby się coś stać, ale i mnie. Więc nacięcie było konieczne.
    • malunia_pl Zero rozstępów - nacięcie i pęknięcie n/t 03.05.10, 21:00
      • cytrynowa.lemoniada Re: Zero rozstępów - nacięcie i pęknięcie n/t 03.05.10, 22:04
        W pierwszej ciąży nie miałam rozstępów, a miałam nacięcie, za to bardzo szybko i
        ładnie się zagoiło.
        • mamapoli3 Re: Zero rozstępów - nacięcie i pęknięcie n/t 03.05.10, 23:16
          to u mnie owa teoria się potwierdza-mam sporo rozstępów
          (brzuch,piersi,uda) i byłam nacieta i jeszcze popękałam...ale goiło
          się szybko
    • artdesign84 nie potwierdziło się ... 04.05.10, 02:06
      nie miałam nawet milimerta rozstępów, a miałam nacięcie krocza z prawej
      strony, a do tego z lewej popękało ;/
      więc to kolejny mit....
      • kaeira Re: nie potwierdziło się ... 04.05.10, 09:37
        artdesign84 napisała:
        > nie miałam nawet milimerta rozstępów, a miałam nacięcie krocza z prawej
        > strony, a do tego z lewej popękało ;/
        > więc to kolejny mit....

        Ale wiesz, że akurat tobie (siostrze/koleżance itd) coś się nie potwierdziło,
        nie musi zaraz znaczyć, że to mit. Tu chodzi o statystykę, nie o indywidualne
        przypadki.


        Swoja drogą, biorąc pod uwagę, że w Polsce ogromna większość ilość nacięć jest
        rutynowa, taka sonda będzie kompletnie niemiarodajna.

        Aha, były na ten temat badania, które wskazują na powiązanie między wystąpieniem
        rozstępów (Striae gravidarum) a pęknięciami.
        Np. wniosek z analizy 168 porodów DN (dzieci powyżej 2000g) jest taki, że
        kobiety z rozstępami na brzuchu statystycznie częściej mają pęknięcia.
        Uwaga: badanie nie brało pod uwagę tego, czy były to pęknięcia powierzchowne
        czy nie, niebezpieczne czy nie.

        Wklejam poniżej angielski skrót:

        Striae Gravidarum as a Predictor of Vaginal Lacerations at Delivery
        WAHMAN, ANDREA J. MD; FINAN, MICHAEL A. MD; EMERSON, S CAMERON MD
        Southern Medical Journal ISSN 0038-4348

        Background. Abdominal stretch marks found during pregnancy may be indicative of
        poor skin elasticity. One who does not have stretch marks may have better skin
        elasticity and may be less likely to tear perineal and vaginal tissue during
        vaginal delivery. This study was conducted to determine whether striae
        gravidarum could predict lacerations and their severity.

        Methods. This prospective observational study included 168 women having vaginal
        delivery of infants who weighed more than 2,000 g. The absence or presence and
        degree of lacerations involving the perineum, vagina, labia, and periurethral
        regions were studied with a step-wise multivariate logistic regression analysis.

        Results. Episiotomy was found to prevent spontaneous lacerations. Abdominal
        stretch marks were found to be statistically significant predictors of
        lacerations when controlling for episiotomy.

        Conclusions. Patients with striae gravidarum are at higher risk for lacerations
        at the time of vaginal delivery than patients who do not have abdominal stretch
        marks.
        • artdesign84 Re: nie potwierdziło się ... 05.05.10, 02:33
          a słyszałaś kiedyś o takiej zależności ?

          "Tu chodzi o statystykę" - ale wiesz, że jeżeli to się potwierdzi na
          tym forum w 99 % to nie musi oznaczać, że to prawda. Tu chodzi o
          logiczne zależności, a nie o statystykęsmile
    • 8kucharek Re: Naciecie krocza a rozstepy ;) 04.05.10, 11:12
      W pierwszej ciąży miałam rozstępy i przy porodzie mnie ciachnięto. Teraz nowych
      rozstępów brak ale pewnie i tak mnie ciachną, żeby było szybciej.
      Koleżanka przeszła 2 ciąże bez żadnego rozstępu i nacinano ją przy każdym porodzie.
      • bezak25 Re: Naciecie krocza a rozstepy ;) 04.05.10, 11:38
        Ja miałam rozstępy w pierwszej ciąży i nacięto mnie podczas porodu (mój mąż
        twierdzi, że w życiu nie urodziłabym sama, bo położna bardzo długo czekała czy
        mi się uda bez nacięcia, ale dziecko zatrzymywało się i dopiero jak ciachnęła to
        młody wyskoczył, do tego jeszcze pękłam uncertain).
        Więc być może coś w tym jest, mam nadzieję, że jednak przy drugim dziecku mi się
        uda bez tongue_out
    • marbar2010 Re: Naciecie krocza a rozstepy ;) 04.05.10, 12:51
      ja przy pierwszej ciazy miałam bardzo mało rozstępów ale za to etraz to jest ich
      mnóstwo
    • patoga Re: Naciecie krocza a rozstepy ;) 04.05.10, 17:35
      Rozstępów brak, nacięcie tak i do tego dalej popękało cholerstwo.
      Dla pocieszenia - młoda była duża i ciężko było jej wyjść.
    • memphis90 Re: Naciecie krocza a rozstepy ;) 04.05.10, 21:17
      Hmm, a co jeśli mam brzuch bez jednego rozstępu po ciąży, za to tyłek
      w prążki? Średnią mam wyciągać- geograficznie wypadnie właśnie w
      okolicach kroczawink
      • kaeira Re: Naciecie krocza a rozstepy ;) 04.05.10, 21:28
        memphis90 napisała:
        > Hmm, a co jeśli mam brzuch bez jednego rozstępu po ciąży, za to tyłek
        > w prążki?

        Wspomniane przeze mnie badanie brało pod uwagę tylko rozstępy na brzuchu. Ale
        dlaczego - nie wiem.

        A ja po ciąży na brzuchu nie mam ani jednego, gdzie indziej zresztą nie, za w
        okresie dojrzewania biust kompletnie cały w paseczki, dużo też na biodrach,
        sporo na udach, nawet z tyłu łydek. I też nie wiem, jaki wniosek.
        • papuga_5 Re: Naciecie krocza a rozstepy ;) 05.05.10, 07:41
          Ja nie mialam na brzuchu ani jednego rozstepu, ani w pierwszej ani w
          drugiej ciazy. W pierwszej na koniec zauwazylam kilka malych
          rozstepow na posladkach. Pierwszy porod zakonczyl sie cc drugi byl
          naturalny, ale niestety mialam jedno male pekniecie i lekarz
          zdecydowal ze mnie natnie. Powiedzial ze naciecie bylo konieczne dla
          mojego i dziecka bezpieczenstwa. Tu gdzie rodzilam nie ma rutynowych
          naciec wiec wirze lekarzowi ze nie mial wyjscia. Z tym ze ja mam
          waska miednice i dziecko utkwilo ramionami wiec musialam je wypychac
          1.5 godz. razem z vacuum. Musze powiedziec ze to male pekniecie duzo
          dluzej czulam niz naciecie. Naciecie wcale nie bylo takie straszne
          jak wiekszosc kobiet mysli, juz w dniu porodu moglam usiasc, troche
          bolalo ale bylo do wytrzymania, na drugi dzien bylo jeszcze lepiej i
          moglam nawet sie schylac. Po cesarce ciecie bolalo mnie duzo
          bardziej.
          • mmarlenn Re: Naciecie krocza a rozstepy ;) 05.05.10, 15:18
            Ja w pierwszej ciąży nie miałam rozstępów a byłam nacinana. Tego
            samego dnia mogłam usiąść i nie miałam z tym problemów. Teraz w
            drugiej ciąży też rozstępów nie mam i wolę by położna mnie nacięła
            niż ma mi pęknąć skóra. Ja osobiście nie mam nic przeciwko
            nacinaniu.
    • summerspring Re: Naciecie krocza a rozstepy ;) 05.05.10, 15:29
      Pierwsza ciąża-zero rozstępów. Byłam nacinana, ale na 99% sądzę że rutynowo-jak to przy pierwszym porodzie.
      Druga ciąża-też zero rozstępów. Prosiłam położną żeby mnie nie nacinała i udało się (nie pękłam). Cóż za komfort siedzenia normalnie na tyłku od razu po porodzie!
      Skłonności do rozstępów nie mam, myślę że jest coś w tym co piszeszsmile
Pełna wersja