Ciąża w pracy-jadłospis, dojazdy, zmęczenie i inne

07.05.10, 16:39
Drogie dziewczyny zamierzam pracować jak nadłużej (zależy mi na
pracy, mąż ma niepewną)
Jestem na początku ciąży, dopiero zrobilam test.(4 tyg)
zaliczyłam już niestety chorobę - ropne zapalenie krtani i
antybiotyk.Chcialam wzmocnic organizm po antybiotykach.
Czuje sie b.dobrze i nic mi nie dolega.

Chciałabym wiedzieć co jecie w pracy :
Ja:
8-9-Biale lub graham pieczywo , pomidor, rzodkiewka, maslo.
11-12-Jogurt naturalny i platki
15-16-jablko , banan
jade długo do domu i czekam na mojego meza żeby mnie podwiózł bo nie
i czesto okolo 1720 kupuje jeszcze cos do zjedzenia.
18-19 obiadokolacja - ryba, ziemnaki, buraczki/surówka
pije zielona herbate, owocowa, rumiankowa itp
Biore kwas foliowy - 1 tabl 400mg/dziennie , wczesniej probiotyki po
antyb.
Staram sie nie jesc slodyczy - czasem zjem 2 ciastka typu złotokłose.
A Wy co jecie w pracy?
Czy macie możliwość na coś ciepłego?


    • malunia_pl Re: Ciąża w pracy-jadłospis, dojazdy, zmęczenie i 07.05.10, 19:20
      W pracy nie mam czasu ani możliwości na ciepły posiłek. Na
      tygodniu "gotowane" jem wieczorem, w weekendy - normalnie.
      • magdemo Re: Ciąża w pracy-jadłospis, dojazdy, zmęczenie i 09.05.10, 09:22
        No właśnie ja tez.
        Staram sie kupowac duzo owocow itp.
        A jak sadzicie jak jest z tą praca przy komputerze?
        Ja pracuje 8 godzin i mam raczej mam male mozliwosci odejscia i przerwy
        bo odrazu szef mnie szuka....
        • em.haa Re: Ciąża w pracy-jadłospis, dojazdy, zmęczenie i 09.05.10, 09:32
          To dopiero początek, jeszcze możesz mieć dolegliwości.
          W 4 tyg też czułam się rewelacyjnie, ale teraz cały 7 zdychałam.
          Nie wytrzymałabym w pracy. Dobrze, że na razie czujesz się ok, skoro praca jest
          dla Ciebie ważna.
          Ja mam ten komfort póki co, że od momentu kiedy zrobiłam test poszłam na
          zwolnienie. Poza tym mam zagrożoną ciążę, więc nie będę cudować.
          A z tym jedzeniem... no ja przez moje bóle żołądka nie mogę jeść za wiele.
          Wszystko kończy się potwornym bólem. Będę chyba nadrabiać później, bo teraz nie
          jestem w stanie. Poza tym mdli mnie na widok jedzenia i jak poczuje zapach.
    • girasole01 Re: Ciąża w pracy-jadłospis, dojazdy, zmęczenie i 09.05.10, 11:56
      A nie masz nawet mikrofali w pracy, zeby sobie cos odgrzac na
      szybko, np jakis makaron z warzywami, czy z sosem?
      Polecam Ci zabieranie do pracy cieplej, pozywnej zupy w termosie.
      Mozesz ugotowac w domu na pare dni. Mozesz tez zabierac salatki np.
      z grillowanym kurczakiem lub lososiem, masa warzyw i grzankami,
      serem, makaronem lub ryzem. Generalnie powinnas zjesc
      cos "konkretniejszego" w ciagu dnia, na pewno tak bedzie zdrowiej.
      • jana111 Re: Ciąża w pracy-jadłospis, dojazdy, zmęczenie i 09.05.10, 17:28
        Albo jakaś knajpka z dostawą do pracy? Lub możliwośc wyskoczenia
        tamże.
    • fela_25 Re: Ciąża w pracy-jadłospis, dojazdy, zmęczenie i 09.05.10, 14:43
      chyba powinnas miec chwile na zjedzenie czegos cieplego i pozywnego w ciagu
      dnia. owoce i musli zostawilabym na wieczor.
    • miacasa Re: Ciąża w pracy-jadłospis, dojazdy, zmęczenie i 09.05.10, 22:18
      zdecydowanie musisz przekonstruować swój jadłospis, masz za długą przerwę
      pomiędzy śniadaniem a obiadem, grozi Ci niedocukrzenie, rozregulujesz sobie
      gospodarkę cukrami no i białka coś malutko, dziewczyny dobrze radzą żebyś brała
      zupę w termosie i sałatki
    • bluemka78 Re: Ciąża w pracy-jadłospis, dojazdy, zmęczenie i 09.05.10, 22:28
      Ja jeszcze przed ciaza nauczylam sie brac konkrety do pracy. Z tymi
      z knajp jest roznie, u mnie nie ma nic ciekawego, moze ja jestem
      zbyt wybredna. Rano w domu jem malo, bo ciezko mi jakos wchodzi.
      Tylko 2 kromeczki, jedna z dzemem, jedna z nutella, do tego zawsze
      pije wode z miodem i cytryna. A do pracy to konretne kanapki, w
      srodek daje konkretnie wedliny i sera, do tego jakis lisc salaty,
      ogorek, rzodkiewka. Czesto zamiast zwyklej wedliny daje kotlecik z
      piersi albo schabowy, czasem mielony. Czesto tez u nas sie je
      zamiast sklepowej wedliny pieczenie. Robie pieczen z karkowki, albo
      schabu z dodatkami jakie kto lubi i pozniej na zimno sie to kroi
      grubo do kanapek. Czasami jakas salatka, ale na to przewaznie mi
      brak juz czasu wiec zawsze jeszcze wezme jakis owoc, banan, jablko.
      W pracy tez mam na stale soczki typu kubus. Obiad u nas jemy ok 16,
      a pozniej juz lekka kolacje. Tez radzilabym pomyslec nad
      jadlospisem, bo malo tego masz cos w ciagu dnia, dopiero na wieczor
      jakies konkrety, a wieczorem to powinno sie juz tylko cos lekkiego w
      zasadzie zjesc. Takie musli czy jogurty to ja jem wlasnie bardziej
      na kolacje.
    • mama-008 Re: Ciąża w pracy-jadłospis, dojazdy, zmęczenie i 10.05.10, 10:13
      wg mnie jesz jak ptaszekwink
      nie chodzi o to aby sie napychac jak świnka ale to co opisałas to
      jadłospis dla odchudzających sięwink

      na Twoim miejscu brała bym coś ciepłego do pracy z mozliwoscia
      podgrzania w mikrofali (jakas zupka albo drugie danie) napewno
      znajdzie sie jakas mikrofala w Twojej firmie, a jak nie to moze
      zamawiaj cos na wynos z pobliskiej knajpki albo z dostwa do firmy?

      musisz jesc cos cieplego conajmniej raz dziennie bo szybko nabawisz
      sie zaparc no i PIJ duzo płynów w ciagu dnia!

      powodzeniawink
      • mmarlenn Re: Ciąża w pracy-jadłospis, dojazdy, zmęczenie i 11.05.10, 12:26
        Najlepiej jakbyś miała mikrofalę w pracy. Ja tak mam i zabieram
        obiad z domu do podgrzania. Mam już dosyć tych kupowanych. Dobrze
        zjeść coś ciepłego w ciągu dnia.
    • bolsz Re: Ciąża w pracy-jadłospis, dojazdy, zmęczenie i 11.05.10, 13:17
      Teraz mam ciążę leżącą,w domu łatwo mi pilnować jakości jedzenia i stałej pory
      posiłków.

      W pierwszej ciąży pracowałam do 6 miesiąca w godzinach 7.30 - 15.30.Śniadanie -
      kanapki zjadałam w domu.Potem godzina jazdy autobusem na drugi koniec Warszawy.O
      9.00 drugie śniadanie - jogurt z płatkami lub kefir z musli.Około 11.00 jakiś
      owoc.Obiad o 13.00,codziennie sobie woziłam i odgrzewałam w pracowej kuchni.Po
      powrocie do domu lekki podwieczorek,zwykle jakieś surówki.Czasem to był ostatni
      posiłek,bo zasypiałam o 20.00smile
      Czasem w drodze do domu kupowałam oskara w podziemiach - kanapka z baru szybkiej
      obsługi,na ciepło oczywiście,NIEZDROWE!!! - lub batonika.Ale nieczęsto.
Pełna wersja