Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie)

07.05.10, 18:53
Jeśli chodzi o temat zwolnień, już się na rzeczonym wątku ostatecznie
wypowiedziałam, obrażonych przeprosiłam więc proszę nie kontynuujmy tego.
Mam pytanie - byłam dziś w LIM-ie na rutynowej comiesięcznej wizycie i lekarz
zaczął od uzupełniania karty ciąży, wpisywania dat, wagi, ciśnienia, zlecania
mi następnych itd, to trwało z 10 minut, w międzyczasie trzy razy pytał która
to ciąża (druga) i jak się czuję (ja że dobrze). I mówi na koniec żeby się
zapisać na za 4 tyg. Ja zdziwiona pytam, czy nie będzie mnie badał a on, że
przecież nic sie nie dzieje. Poprzednią ciąże prowadziłam w przychodni
przyszpitalnej na Żelaznej i lekarz badał mnie zawsze, słuchał bicia serca
dziecka itd. Nie wykłócałam się z nim, bo i tak chodzę równolegle do
państwowego lekarza w IMiD Kasprzaka do którego mam 100% zaufania - mam wizytę
za 10 dni, a do LIM-u tylko dlatego, że mam abonament z pracy i wole żeby
koszty moich badań ciążowych ponosił LIM, a nie NFZ. To tylko potwierdziło
moją jak najgorszą opinię o sieciowych przychodniach tego typu. Jak wyglądają
wasze wizyty?
    • kasikaz [...] 07.05.10, 18:58
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • blanka_1982 Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 07.05.10, 19:00
      U mnie każda wizyta praktycznie tak samo- najpierw wywiad, kontrola wagi,
      cisnienia, wyników, pytania o samopoczucie itp. Potem badanie palipatycyjne,
      kontrola tętna płodu. Potem ewentualnie usg i na koniec zalecenia, moje pytania itp.
    • jombusiowa Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 07.05.10, 19:02
      Ja nie w sieciówce, ale prywatnie-zawsze ciśnienie, waga, wpisywanie
      wyników,potem mnie bada-ręcznie i wziernikiem-czy jak tam się to
      nazywa plus tętno dziecka. Nie zawsze usg. Potem się pyta,czy mam
      pytania, wątpliwości itd..
    • wiedzmapleple3 Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 07.05.10, 19:19
      tez mam w Limie abonament ale zawsze jestem badana. Natomiast kiedys
      mnie lekarka zdenerwowała bo nie chciała dac skierowania na
      dodatkowe usg - bylo podejrzenie znacznego skrocenia szyjki. Podobno
      dla klientow korporacyjnych lekarze w tego typu placówkach mają
      zalecenie ograniczania ilości badań. Co innego oczywiscie jak za
      każde badanie musisz zapłacic z własnej kieszeni...
      • cytrynowa.lemoniada Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 07.05.10, 19:25
        Lekarz sie nazywa Krzysztof Janik. A dalam się spławić bo tak jak pisałam chodzę
        też do innego, naprawde wspaniałego lekarza. Nie chciałam żeby mnie badał z
        łaski, on i tak jest dziwny, taki troche stary zbereźnik. Niestety ciężko tam
        kogoś sensownego wybrać, już raz zmieniałam, teraz już chyba trochę późno na
        zmianę, do tych polecanych w ogóle nie sposób się dostać a cała reszta to
        niestety los na loterii. Czytałam o nim wczesniej opinie i były w miarę ok.
      • kalipso30 [...] 07.05.10, 19:26
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kalipso30 [...] 07.05.10, 19:32
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • cytrynowa.lemoniada Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 07.05.10, 19:54
            No ale o te badania mi tylko chodzi że skoro firma płaci za mnie tak jak i za
            innych pracowników stałą opłatę miesięczną, to koszty badań ponosi Lim, po co
            mam generować dodatkowe koszty szpitalowi gdzie będę rodzić, tu prywaciarz
            płaci, który nie zbiednieje smile A może jednak zmienić, tylko na kogo w takim
            razie? Naprawde tam ciezko jakis termin sensowny dostać na wizyte.
            • mis-mis_01 Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 07.05.10, 22:08
              > No ale o te badania mi tylko chodzi

              a nie mozesz na same badania chodzić do limu? oni honorują skierowania od
              każdego lekarza, więc ja biorę skierowanie od swojego lekarza (chodzę prywatnie,
              mimo że mam abonament w limie) i tylko badania robię w limie. przez chwilę
              chodziłam do dwóch lekarzy równolegle, ale szkoda mojego czasu. daj sobie spokój
              z szukaniem lekarza w limie, jak masz innego, do ktorego masz zaufanie.
    • emila.dudek Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 07.05.10, 19:37
      Ja co prawda już jestem po porodzie, córcia ma 6,5 miesiąca. Chodziłam też
      prywatnie do placówki współpracującej z Medicover'em, firma wykupiła nam tam
      pakiet. Wizyty, o ile nic się nie działo miałam wyznaczone na początku co 4
      tyg., kolejno co 3, a pod koniec co 2 i tydzień. Za każdym razem byłam badana i
      maiłam robione USG. Dodatkowo badania krwi, moczu, cukier oraz badanie
      genetyczne ze względu na mój wiek smileZwolnienie dostawałam raz na 2 miesiące, co
      oczywiście nie zwalniało mnie z przychodzenia na badania. Zdarzało się, że byłam
      częściej niż raz na 4 tyg. i tez byłam badana każdorazowo. Ogólnie wspominam te
      wizyty dobrze, lekarz mi wszystko tłumaczył, mówił co widzi na obrazie z USB,
      nawet waga maleństwa z USG pokrywała się z wagą urodzeniową dziecka. Córka
      urodziła się zdrowa siłami natury, a ja po po porodzie czułam się rewelacyjnie
      czego i Tobie życzę smile
      • cytrynowa.lemoniada Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 07.05.10, 20:02
        Dodam tylko, że jeśli chodzi o zlecanie badań to nie mam się do czego przyczepić
        wszystko było, łącznie z przeciwciałami na toxo, cytomegalię, a nawet różyczkę.
        Cytologię miesiąc temu pobrał, ale na przykład piersi mi jeszcze ani razu nie
        badał. Więc nie wiem czy to tak do końca chodzi o oszczędzanie bo jestem
        klientem korporacyjnym (których chyba i tak jest tam większość) tylko podeście
        konkretnego lekarza.
        • kalipso30 [...] 07.05.10, 20:06
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • fela_25 Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 07.05.10, 22:02
          o ile dobrze sie orientuje (lekarzem nie jestem) piersi podczas ciazy sie
          zmieniaja i jakiekolwiek badanie ma sens tylko na poczatku ciazy. powiedzial to
          moj gin, lekarz prowadzacy i specjalista usg piersi.
    • elutka24 [...] 07.05.10, 20:04
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • fela_25 Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 07.05.10, 22:01
      nie rozumiem tylko po co chodzic (i tracic czas) do LIMu, jesli uwazasz, ze
      panstwowa opieke masz na super poziomie. tylko po to, by obciazyc "prywaciarza"?
      Jak dla mnie strata czasu i szukanie sobie na sile problemow.

      a n/t panstwowy lekarz tez mnie nie bada tylko co miesiac sprawdza na usg.
    • sadzia87 Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 07.05.10, 22:19
      ja zbyt wielkiego porównania nie mam, bo dwa razy byłam prywatnie i raz ginka
      wyciągnęła ode mnie tylko kupę kasy i potem jak do niej przyjechałam z
      poronieniem to miała mnie delikatnie mówiąc w dupie tylko powiedziała, że ona
      juz na pierwszej wizycie wiedziala że to sie nie uda (a na tej pierwszej wizycie
      popłynęłam na badania prawie 400 zł i na usg), za drugim razem prywatnie jak
      poszłam stwierdzić ciążę to mi starsza od węgla lekarka zapisała leki których
      nie można w ciąży brać. Całe szczęście że trafiłam jakiś rok temu na mojego
      lekarza, który jest naprawdę fantastyczny i chodze do niego normalnie na
      ksiązeczkę i na każdej wizycie mam usg, badania- full serwis smile no i oprócz
      tego jest życzliwy i zna sie na tym co robi smile
    • ona1983.10 Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 08.05.10, 08:26
      Troche dziwne ze nie posłuchał chociaz serducha malucha. Ja mam
      abonament w LuxMed, ale ciąże prowadze u innego lekarza prywatnie -
      w placówce robie tylko badania (na podstawie skierowania od
      prywatnego lekarza) - ja jakos nie mam zaufania do sieciowych
      lekarzy chociaz jak bylam na poczatku ciazy i nie mialam jeszcze
      wybranego lekarza prowadzacego to dostałam plamienia - weekend co
      robic, zapisalam sie szybko na wizyte do luxmedu na Racławickiej do
      babeczki, bardzo dokładnie mnie zbadała, dała skierowania na badania
      w tym na usg piersi (za co dostałam od lekarza od usg opieprz ze w
      ciazy do sie nie robi usg i jakie byly podstawy - robienie usg
      piersi w ciazy to jak jezdzenie samochodem we mgle - tak mi
      powiedzial), chyba trafilas na takiego lekarza - mnostwo moich
      kolezanek prowadzi ciaze w luxmedzie i sa zadowolone (albo tak mowia
      poprostu). A musisz korzystac z uslug lekarzy Limy skoro masz
      swojego lekarza - po co kilka osob ma grzebac Ci miedzy nozkami -
      bierz skierowania od panstwowego a badania rob w limie no chyba ze
      nie honoruja - w lux medzie bylo bez problemu, ale cos pozmieniali i
      trzeba miec jedna potwierdzona wizyte u lekarza u nich - wiec
      zapisalam sie do pierwszego lepszego i mowie co i jak (wzielam usg
      ostatnie) ze chce zeby mi tylko drapnela ksiazeczke - poszlo bez
      problemu, wpisała jedna wizyte (nie badala mnie ani nic) smiała sie
      tylko ze wczesniej to babeczki przychodzily po przepisane skierowan
      wiec w razie czego przepisala i dla mnie - teraz biore skierowanie
      pokazuje ksiazeczke z luxmed i po sprawie
      • loca201 Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 08.05.10, 08:59
        Całą moją pierwszą ciążę prowadziłam prywatnie. Ciąża była mocno zagrożona z
        racji wrodzonej wady szyjki (strasznie się skracała - ostatnie 4 mies miała
        tylko 0,5 cm i była rozwarta na 1-2 cm). Obecnie jak już wiesz, jestem w drugiej
        ciąży, która jest jeszcze bardziej zagrożona (szyjka + mega wielki krwiak +
        odklejanie łożyska + łożysko źle ułożone + krwotok i pobyt w szpitalu) i nie
        wyobrażam sobie prowadzenia ciąży u innego lekarza. Do mojego ginekologa
        trafiłam z polecenia od znajomej, a przed nim byłam u co najmniej 7 innych
        ginekologów. Wszyscy przyjmowali pacjentki taśmowo: aby szybciej, aby więcej
        zarobić, problemy bagatelizowali, a jak nie wiedzieli co na nie poradzić to
        zawsze przypisywali to samo. Nigdy nie potrafili nic wyjaśnić, a jak się
        dopytywałam to odpowiadali zdawkowo albo medycznym językiem, którego nie
        rozumiałam. Nie wiem co to ten LIM, bo nie jestem z Warszawy, ale domyślam się,
        że to klinika prywatna. Odpowiadając w końcu na Twoje pytanie: dojeżdżam do
        mojego ginekologa 200 km i nie wyobrażam sobie chodzenia do kogoś innego: ten
        lekarz trzyma mnie w gabinecie co najmniej 40 min (pomyślał by ktoś, że tylko
        dlatego jest taki dokładny, bo moja ciąża jest mocno zagrożona, ale nie, on
        trzyma tyle każdą pacjentkę, bo jest po prostu jednym z nielicznych - lekarzem z
        powołania). Najpierw przeprowadza dokładny wywiad, potem mierzy ciśnienie,
        sprawdza wyniki badań, porównuje z poprzednimi, sprawdza moją wagę. Później bada
        ginekologicznie, a później dokładnie przez USG (muszę mieć na każdej wizycie
        przez tą nieszczęsną szyjkę i tego krwiaka). Bierze 80 zł łącznie za wszystko:
        badanie + USG. Przejmuje się losem pacjentek do tego stopnia, że w pierwszej
        ciąży (nadmienię, że panicznie nie cierpię szpitali) kiedy wypisywał mi
        skierowanie do szpitala i zauważył, że niekoniecznie tam pójdę zadzwonił przy
        mnie do szpitala w mieście oddalonym o 50 km, przedstawił mnie z nazwiska i
        powiedział, że taka pacjentka do przyjęcia przyjedzie za ok. godzinę. Za każdym
        razem jak do niego zadzwonię zapytać czy danego dnia przyjmuje (bo z moim
        zagrożeniem jechać 200 km w jedną stronę to trochę nie rozsądne gdyby danego
        dnia zrobił sobie wolne)pyta jak się czuję, jak mój stan, czy plamię, krwawię
        itd. Jak dostałam krwotoku i zadzwoniłam zapytać czy jechać do niego czy do
        szpitala to skierował mnie do szpitala, bo bliżej i powiedział żebym
        poinformowała go po przyjęciu jaki jest mój stan. To samo jak mnie wypiszą.
        Także naprawdę facet jest przejęty losem pacjentek. Ma gabinet przy domu, więc
        zdarza się, że przyjmuje nawet poza godzinami swojej pracy, jeśli sytuacja tego
        wymaga. Do tego zawsze dokładnie odpowiada na zadane pytania i opisuje dany
        problem jak krowie na miedzy, a nie jakimś medycznym nazewnictwem, którego i tak
        bym nie zrozumiała.
        Także Tobie cytrynowa radzę jednak zmienić lekarza, bo myślę, że powinien
        chociaż serduszka posłuchać. Dziwna ta Twoja wizyta jak dla mnie. Mnie na bank
        by zniechęciła. Jeśli wiesz, że w tej klinice jest jakiś lepszy lekarz, ale są
        do niego kolejki to zapisuj się z wyprzedzeniem. To też jakieś rozwiązanie. A w
        między czasie zawsze można zadzwonić i zapytać czy ktoś nie odwołał wizyty i
        wskoczyć na jego miejsce. Może ja jestem tak nastawiona dlatego, że bardzo boję
        się o moją ciążę, ale życie i zdrowie dziecka jest najważniejsze w tej chwili,
        także powinnaś walczyć o swoje, a taki lekarz co to na słowo twierdzi, że jest
        ok to żaden lekarz. Pozdr.
    • happy_mama hipokryzja 08.05.10, 08:59
      Jak dla mnie to czysta hipokryzja z Twojej strony. W innych wątkach zaciekle
      potępiasz dziewczyny na zwolnieniach chorobowych w ciąży (tych bez wskazań) bo
      Ty płacisz też na ich świadczenia.
      Ale wolisz, żeby za badania zlecone przez lekarza z NFZ nie płacił NFZ tylko
      ktoś inny, bo prywaciarz nie zbiednieje???? To, że Ty nie płacisz za opiekę w
      LIMie nie znaczy, że inni nie płacą za nią ze swojej kieszeni lub dopłacają do
      abonamentu firmowego więc robisz to także za ich pieniądze (analogicznie do
      świadczeń z ZUS).
      Ja nie mówię, że to źle czy że to potępiam ale jeśli masz jakieś postawy/poglądy
      to bądź w nich konsekwentna.
      • kalipso30 [...] 08.05.10, 09:10
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • happy_mama Re: hipokryzja 08.05.10, 10:04
          > Za badania w sieciówkach płaci firma
          U mojego męża w pracy np trzeba dopłacać.

          Tak jak napisałam, ja nie uważam, że to źle ale widze niekonswkswencję u
          lemoniady. Jeśli firma opłacałaby mi abonament to też bym z niego korzystała na
          maxa i robiła wszystkie badania w ciąży. Ale uzasadniłabym to w ten sposób, że
          na NFZ nikt mi tych badań nie zleci dlatego robię je tu, bo nie muszę dopłacać.
          Tłumaczenie, że robię w LIMie żeby szpital nie ponosił kosztów i żeby nie
          nadwyrężać NFZ-u wydaje mi się co najmniej dziwne....
          A co ma zrobić osoba, która nie ma opłaconego abonamentu przez firmę?
          Przyzwyczajamy lekarzy państwowych że potrzebne badania zrobimy sobie na własny
          koszt i to mi się nie podoba. Jeśli chodzę do lekarza państwowo i on uważa że
          takie i takie badanie powinnam zrobić to on powinien mi dać na nie skierowanie.
          Jeśli nie, znaczy że nie jest ono konieczne.

          > I prosze Was nie oszczedzajmy sieciówek-oni łupią nie tylko klientów...
          Ale w jaki sposób łupią skoro można zrobić tam w ramach abonamentu badania,
          których lekarze na NFZ nie zlecają? Ja bym bardzo chciała mieć taki abonament a
          nie mam.. nie czułabym się ograbiana wcale smile Chętnie przejmę od tych co czują
          się oszukiwane big_grin
          A firma nie ma obowiązku oferowania takich bonusów więc jeśli tak są okradane to
          po co tyle ich wykupują?
      • cytrynowa.lemoniada Re: hipokryzja 08.05.10, 09:18
        Hmm chyba nie zrozumiałas. Ja, jak i 1200 innych pracowników mojej firmy mamy
        wykupiony przez pracodawcę abonament w LIM-ie. polega to na tym, że firma płaci
        stałą opłatę miesięczną za każdą osobę, od której ja placę podatek. Opłata jest
        niezależna od tego, czy pracownik korzysta z tych usług i w jakim zakresie (np
        to ze prowadze tam ciaze nie sprawia ze firma płaci wiecej). Jesli wiec
        miesieczny koszt moich badań przekracza to, co płaci mój pracodawca, koszty
        ponosi Lim. Nie mam skierowan z NfZ tylko od lekarza z LIM-u, do tego
        panstwowego w szpitalu chodze natomiast tylko na konsultacje, gdyz uwazam ze
        nieuczciwe byłoby narazanie szpital na koszty moich badań skoro i tak robię je w
        Limie. Gdzie tu hipokryzja? W szpitalu musieliby się rozliczac z moich badań,
        byc może mieliby problem z limitami itd - w Limie i tak mam płacony abonament
        niezależnie od tego czy tam chodze czy nie, wiec gdybym nie chodziła pieniądze
        te pieniadze bylyby płacone w próżnie. Sorry, ale wole zeby ewentualne dodatkowe
        koszty ponosił LIM, których zdecydowana większość pacjentów to pacjenci
        abonamentowi, którym oplaca to pracodawca tak jak mnie, a nie NFZ. Tym bardziej
        ze panstwowo nie miałabym zrobionych np tylu przeciwciał.

        A co do tematu. Nie widziałam że można na skierowanie od panstwowego lekarza
        zrobić badania w LIM-ie, spróbuje tak robić. A ze strata czasu na wizyty - bez
        przesady, pracuje 500 m od Limu, chodze tam od razu po pracy, a wizyta jak
        pisałam trwa jakieś 10 minut, raz w miesiącu.
        • cytrynowa.lemoniada Re: hipokryzja 08.05.10, 09:34
          to wyjasnienie dla happy mama smile
        • ona1983.10 Re: hipokryzja 08.05.10, 09:36
          W limie musisz sie dowiedziec - w luxmedzie ja jade na skierowaniach
          od lekarza z poza sieci
        • mis-mis_01 Re: hipokryzja 08.05.10, 09:51
          ze skierowaniem od państwowego lekarza nie próbowałam, ale na chłopski rozum co
          to za różnica dla limu jaka pieczątka jest postawiona na skierowaniu?? większość
          moich koleżanek tak robi, że chodzi do innego lekarza (nie z limu), a w limie
          robią tylko badania i dotychczas nie było z tym problemu. a na ostatnich
          badaniach byłam wczoraj (przychodnia w Marriocie).
          koleżanka powyżej pisze, że "co prawda nie chonoruja skierowan od
          lekarzy, ktorzy nie sa od nich" - jak to nie, chodzisz do limu w w-wie? jak
          powyżej, ja nie mam z tym problemu.
          z tą stratą czasu, to bardziej mi chodziło o to, że ja uznałam, że to trochę bez
          sensu do 2 lekarzy chodzić, bo każdy lekarz ma swoje metody, zleca badania
          trochę inaczej, inne przepisuje leki (jeden np. jest zwolennikiem witamin od
          początku ciąży, inny uważa, że jak wyniki są ok, to nie ma potrzeby), więc po co
          mam to dublować i chodząc do jednego lekarza niejako podważać kompetencje tego
          drugiego. szczególnie, że sama piszesz, że z lekarza w limie nie jesteś
          zadowolona. ale każdy robi jak chce smile
          • cytrynowa.lemoniada Re: hipokryzja 08.05.10, 10:21
            Ja nie mam tego problemu bo cokolwiek by mi powiedział ten konował z Limu to i
            tak bym to skonsultowała z panstwowym. Nie mam do niego za grosz zaufania,
            uwazam ze traktuje pacjentów na odwal, podczas jednej wizyty nie był w stanie np
            zapamietac ze to moja druga ciąża. Chodze tam tylko po to zeby te skierowania
            dostawac na badania, zaocznie nikt mi ich nie wystawi, i tak musze sie u niego
            pokazać. Tylko może rzeczywiscie, jak i tak juz chodze to może zmienić na kogos
            sensowniejszego. Współczuje osobom, które same płacą tam za wizyty i w zamian
            dostają coś tak żenującego.
            • dierra cytrynowa.lemoniada ??? 08.05.10, 10:43
              A czy wiesz do jakiego lekarza w Limie chodzisz - nie widziałam żeby tam
              przyjmował Krzysztof Janik, jest za to Grzegorz i wg mnie jest ok - wystawia
              skierowanie na wszelkie badania, wyjaśnia wszystkie wątpliwości. U mnie ZAWSZE
              sprawdza czy wszystko ok. W moim odczuciu tylko nie robi wokół ciąży wielkiego
              cyrku - to nie wydarzenie na skalę światową smile Dodam, że chodze do Limu z
              ramienia firmy a nie prywatnie.
              • cytrynowa.lemoniada Re: cytrynowa.lemoniada ??? 08.05.10, 11:51
                Wiem, do jakiego chodzę - Janik jest jeden, widocznie pomyliłam imię, zdarza
                się. Nie chodzi o o robienie cyrku wokól ciąży jak sie domyśasz tylko badanie
                podczas wizyty jest raczej standardowym postępowaniem, a on tego nie zrobił. Nie
                napisałam że nie wystawia skierowań - z tym nie ma problemu, z wyjaśnianiem
                wątpliwości również, tylko to on jest lekarzem, nie ja i to że ja się dobrze
                czuję nie musi oznaczać że wszystko jest OK.
                • kalipso30 [...] 08.05.10, 13:15
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • livia25 Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 09.05.10, 10:22
      cytrynowa ty sie dokladnie wypytaj bo mi co prawda prawie 4 lata temu ale
      honorowali badania od obcego lekarza, potem pediatra mojego dziecka nam
      wystawial skierowania i tez robili bez problemu a to juz bylo krocej niz 3 lata
      temusmile

      ja tez chodzilam do dwoch lekarzy prywatnie i do limu, ale ja dla pewnosci bo
      zaufania do lekarzy nie mam, ale chcialam powiedziec ze chodzilam do dr.
      Szymczaka i bardzo dobrze go wspominam, troche "panikowal"(ale ja to lubie) co
      polegalo na tym ze zlecal dodatkowe badania badz bardziej kontrolowal, co akurat
      uwazam ze jest super, nieznosze lekcewazenia objawow
      • kalipso30 [...] 09.05.10, 11:51
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • ona1983.10 Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 09.05.10, 12:17
          chyba suwaka masz za szerokiego smile - musisz rozmach zmiejszyc big_grin
      • mmarlenn Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 09.05.10, 12:10
        Dziwi mnie tylko to dlaczego nie zmienisz lekarza prowadzącego z
        Limu? Pewnie jest tam więcej lekarzy tej specjalności którzy mogą
        okazać sie bardziej kompetentni i będziez z nich zadowolona. Jeżeli
        już kontrolujesz się u 2 lekarzy to warto też żeby ten drugi byl
        godny zaufania. Bo skierowanie na badania dostaniesz od każdego z
        nich. Ja prowadzę się prywatnie w Damianie i zanim wybrałam
        konkretnego lekarza wypróbowałam chyba trzech. Teraz przy 2giej
        ciąży chodzę do tego samego, zna moje imię, przebieg poprzedniej
        ciązy (sam był przy porodzie) i ufam mu a to chyba najważniejsze. Po
        co chodzisz do kogoś komu nie ufasz ?
        • kalipso30 [...] 09.05.10, 13:19
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kasiak37 kalipso30 odbierz poczte n/t 09.05.10, 14:02

        • nutrisse Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 09.05.10, 22:47
          Lemoniada jeśli nie jesteś przekonana do tego lekarza, do którego
          chodzisz, ja osobiście mogę Ci polecić dr Piotra Piasnego (przyjmuje
          w Marriottcie).
          Pamięta o wszystkich badaniach, daje skierowania, można do niego
          zadzwonić na komórkę, jeśli jest coś nie tak, jeśli coś się dzieje,
          jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości.
          Jak jest coś nie tak, albo potrzebujesz zwolnienia lekarskiego,
          czegokolwiek możesz przyjść jako hotelowy "walk in" bez wcześniej
          umówionej wizyty i na recepcji poprosić żeby zadzwoniła pani do
          lekarza na biurko i on bez problemu przyjmie Cię dodatkowo.
          Zawsze bada tętno dziecka.
          Ginekologicznie bada tylko na początku, później już tylko na
          życzenie. Jestem w 33 tyg. ciąży.
          USG wcale nie robi, daje skierowania do innych lekarzy.
    • jusiakr Re: Mam pytanie (tylko mnie nie zjedzcie) 10.05.10, 23:27
      ja generalnie z opieki w luxmedzie nie jestem zadowolona, ale tętno
      płodu miałam badane na każdej wizycie - nawet jak poszłam tydzień
      po "dużej wizycie" tylko po zwolnienie.
      Jeżeli chodzi o robienie badań, to ostatnio babka w rejestracji z
      początku nie chciała mi wpisać badania krwi, bo powiedziała, ze
      skierowanie jest wystawione przez obcego lekarza. Nie była to
      prawda, bo lekarka była z Medycyny Rodzinnej i podobno współpracują.
      Choć też dziwne, bo wystarczyło, że powiedziałam, że to z MR i
      kobieta już się nie buntowała. Prawda jest taka, że na świstku nie
      było nic napisane, że to MR.
      generalnie, mam wrażenie że luxmed to taki sam nfz, tylko ładniej
      ściany pomalowane.
Pełna wersja