chyba jestem psychicznie chora :)

03.03.04, 01:00
a dlaczego tak sadze? bo juz wiem, ze bede cholernie tesknic za ruchami
dzidziusia w brzuchu smile)) jutro zaczynamy 31.tydzien. jeszcze troszke,
jeszcze chwilka (niby 1 maj,ale zleci jak z bata strzelil!) i moj brzuch
bedzie pusty! ja wiem, ze na pewno wiecej radosci mi przyniesie przytulenie
mojego skarbu niz jego(jej) kopniaki, ale to takie cudowne czuc pod skora
kawaleczek nozki, wypieta pupke, ruszajace sie energicznie raczki smile
pozdrawiam wszystkie oczekujace mamy!
    • kalpa Re: chyba jestem psychicznie chora :) 03.03.04, 02:50
      Coś w tym jest... Ja chyba też bedę tęsknić, choć ciąża dała mi się we znaki.
      Kalpa
      • aniutek Re: chyba jestem psychicznie chora :) 03.03.04, 03:34
        ja z kolei nie moge sie doczekac kiedy zobacze swoja coreczke.... i za jej kopniakami w zebra raczej
        tesknic nie bede wink choc kto to wie???
    • beatagl Re: nie... 03.03.04, 08:57
    • beatagl Re: nie 03.03.04, 09:00
      Ja jak urodziłam 3 lata temu córeczke również miałam dziwne odczucie pustki
      czegoś mi brakowało mimo że małą trzymałam na kolanach, to całkiem normalne
      wkońcu nosimy pod sercem tą dzidzie przez 9 miesięcy i nie tylko jesteśmy z nia
      zżyte emocjonalnie ale i w pewien sposób fizycznie.
      Pozdrawiam Beata 3 letnia Kaja i 16 tyg. groszek

    • malika5 Re: chyba jestem psychicznie chora :) 03.03.04, 09:58
      Ja też tak czuję. Już na jakimś wątku pisałam, że dla mnie poród to moment w
      którym moje dziecko zacznie się ode mnie oddalać, najpierw opuści mój brzuch,
      potem przestanę go karmić, potem wyjedzie samo na kolonie, na studia,
      wyprowadzi się itd. Nigdy już nasza więź nie będzie tak silna jak teraz w
      ciążysmile) Dlatego, pomimo że ciąża zaczyna mi już ostro dokuczać to staram się
      nią cieszyć pomimo nieprzyjemności fizycznych.
      Pozdrowienia
      Malika i 32tyg. Kuba
      • tygisek Re: chyba jestem psychicznie chora :) 03.03.04, 10:33
        ja tez tak myslalam, zastanawialm sie czy bedzie mi brakowac Malej we mnie, ale
        jak sie urodzila, jakos o tym nie pomyslalm ani razu, byla namacalna, patrzylam
        na nia godzinami, dzis tez to robie, w domu "zaniedbuje" niektore prace placac
        potem ciezko za to potem, bo przeciez samo sie nie zrobi, a zrobic trzeba, (np
        prasowanie)....mi sie wydaje ze milosc do dziecka rodzi sie z dzieckiem i rosnie
        z dzieckiem....choc przeciez kochalam Kruszynke od chwili kiedy sie o niej
        dowiedzialam (a moge powiedziec ze nawet wczesniej, bo podejrzewalam ze jestem w
        ciazy, ale test dwa razy i nawet lekarz zaprzeczyli moim przypuszczeniom, a
        potem okazalo sie ze mialam racje i jestem w koncu trzeciego miesiaca) dzis mi
        sie wydaje ze tamta milosc byla niczym w porownaniu z dzisiejsza, a przeciez tez
        kochalamsmile)

        pozdrawiam Wszystkie Mamy!
    • wadera77 chyba jestem psychicznie chora :) 18.03.04, 23:01
      jeszcze 6-7 tygodni i malenstwo bedzie kopac, ale na wierzchu smile ale dzisiaj
      daje popalic! niestety nie czuje juz kopniec tylko wciskanie sie malutkich
      stopeczek miedzy zeberka...hmm... a moze malenstwo bedzie matematykiem??? tak
      namietnie liczy moje zebra smile
    • jola.wie Re: chyba jestem psychicznie chora :) 19.03.04, 08:52
      a co to za problem zafundować sobie powtórkę z rozrywki?! smile))))
      • wadera77 Re: chyba jestem psychicznie chora :) 25.03.04, 23:48
        w zasadzie...zaden smile masz racje! ale najpierw jednak dam odetchnac zebrom smile
        • mamamona Re: chyba jestem psychicznie chora :) 26.03.04, 00:24
          no, powiem Wam, że jak urodziłam Polcię, to czując ruchy robaczkowe jelit (czy
          coś w ten deseń wink)) rozczulałam się, jakie to było piękne czuć ruchy dziecka.

          teraz jestem w 35 tygodniu drugiej ciąży. ruchy synka w tej ciąży są koszmarne,
          mocne kopniaki, zdecydowane przeciągania się, skoki na szyjce macicy sad(( marzę
          żeby już ten mały był po tej stronie brzucha, a na sam poród jestem gotowa od
          przynajmniej dwóch miesięcy.
          od wszystkich podwójnych mam słyszę, że druga ciąża jest cięższa fizycznie.
          dziś usłyszałam, że kazde następne dziecko jest większe. czy to prawda czy
          ludyzm?? nie wiem.
          wiem, że moje dziecko jest większe niż wiek ciąży o 2 tygodnie, i ma wszelkie
          szanse urodzić się przed terminem.

          ale wracając do wątku: za tymi ruchami raczej nie będę już tęsknić wink))))
          i przynajmniej pozwolę sobie na dłuższy odpoczynek.

          pozdrawiam
          Mona
Inne wątki na temat:
Pełna wersja