mwafelka
03.03.04, 12:47
Teraz jestem w 36 tyg.W 30 tyg lekarz stwierdził, że mam skrócona szyjke i że
grozi mi poród przedwczesny. zaczął opowiadać o komplikacjiach jakie maja
dzieci urodzone za wcześniej. zaproponował mi załozenia pessar i dużo
odpoczynku.Przyznam sie że poleciały mi łezki z oczków. Wystraszyłam sie
troszku bo do tej pory czułam sie dobrze.Powiedział, ze jakby sie coś działo
to mamporzyjść na wizyte wczesniej. Grzecznie leżałam w łóżeczu, ale zaczęłam
często odczuwać twardnienie brzucha. znajoma połozna powiedziała mi że to nie
jest normalne. Nastepnego dnia szybciutko udałam sie do lekarza, żeby
zapytac. On stwierdził że panikuje. i pytał sie mnie czy zapisac mi leki
uspakajace?!Oczywiście zapisał mi doatkowo Fenoterol, scopolan.Ostanoio byłam
ponownie na wizycie i zapytała w któruym tyg usuwa sie standardowo krązek
(pessar). a on do mnie z pretensjami, że ja wszystko chce wiedziec. Czy ja na
prawde przesadzam? Czy ja zaczynam panikować czy z nim jest coś nie tak? Czy
to źle że chce widzieć?
?