atak kamieni zolciowych w ciazy

13.05.10, 22:28
Dziewczyny, czy ktoras z Was przez to przechodzila? Dzisiaj
wyladowalam na ostrym dyzurze z okropnymi bolami w prawym podrzebrzu
promieniujacymi na plecy i krzyz. Watroba powiekszona tak, ze sama
moge ja wymacac. W szpitalu dostalam kroplowe, przeciwbolowe i
zrobiono mi badania krwi i moczu. USG nie mialam.Na podstawie
wynikow nie byli w stanie powiedziec, co mi jest. Stanu zapalnego
nie stwierdzili i z recepta na paracetamol wypuscili do domu. Bol
jednak sie utrzymuje bardzo silny i wyglada na to, ze mam wszystkie
objawy kamicy zolciowej albo kolki watrobowej. Mialyscie to moze?
Podobno lubi lapac w trakcie ciazy. Jakie moga byc konsekwencje dla
dziecka? Te konowaly w szpitalu nic mi nie powiedzialy. Jestem w 16
tc. Dziekuje!
    • maagdaamm Re: atak kamieni zolciowych w ciazy 13.05.10, 23:52
      Bol, jaki opisujesz jest typowym objawem kamicy pecherzyka zolciowego. Nie wiem,
      jak to jest mozliwe, ze lekarze tego nie potrafia szybko i bezblednie
      zdiagnozowac, toz to proste jak budowa cepa. Ja sama bylam chyba z 3 razy na
      ostrym dyzurze z takim atakiem i zawsze slyszalam, ze jestem hipochondryczka i
      ze bole sa na tle nerwowym, hahahaha. Dopiero potem znajoma lekarka
      zdiagnozowala mnie doslownie przez telefon.
      Koniecznie zrob USG, tylko tak mozna potwierdzic kamice pecherzyka zolciowego.
      Zrob tez badania krwi - Alat, aspat, bilirubina.
      Na bol paracetamol Ci nie pomoze. Ja bralam Nospe, pomagalo. Wiem, ze niektore
      kobiety biora Nospe w ciazy, wiec skonsultuj sie z Twoim ginekologiem i zapytaj,
      czy mozesz ten lek zazywac. Nospa dziala rozkurczajaco i tylko to moze usmierzyc
      bol przy kolce, paracetamol nie ma szans. Zeby uniknac atakow na przyszlosc albo
      przynajmniej zminimalizowac ich czestotliwosc, zadbaj o swoja diete. Szczegoly
      dot. diety dla osob z kamica znajdziesz na pewno w necie. U mnie najwieksze
      ataki byly po jajkach, tlustych potrawach,(szczytem bylo zjedzenie paczka i
      zwijanie sie z bolu pozniej przez trzy dni).
      Wiem, jaki to jest bol i bardzo Ci wspolczuje. Ja juz to mam na szczescie za
      soba, pecherzyk usuniety i swiety spokoj. Nie wiem, jakie moga byc konsekwencje
      dla dziecka, zapytaj ginekologa. I koniecznie zapytaj o ta Nospe, bo tylko cos
      rozkurczowego moze Ci teraz pomoc. I niech Cie nie zmyli, ze bol promieniuje w
      plecy i ze pewnie watroba ani okolice Cie nie bola, mnie tez absolutnie brzuch
      nie bolal przy atakach. Niech Ci ktos masuje plecy, u mnie to troche usmierzalo bol.
      Trzymam za Ciebie kciuki! I zycze, zeby bol szybko minal.
      • krysiir Re: atak kamieni zolciowych w ciazy 14.05.10, 21:41
        Dzisiaj drugi raz wyladowalam na pogotowiu z bolem nie do opisania.
        Prawie chodzilam po scianach. Zrobili mi w koncu USG i okazalo sie,
        ze to nie pecherzyk, a prawa nerka. Od 12 lat mam tam lagodnego
        guza, ktory do tej pory nie dawal o sobie znac. Dopiero teraz
        rozrastajaca sie macica zaczela na niego uciskac, doszlo do stanu
        zapalnego i bolu, ktory promieniuje do przodu. Dostalam antybiotyk i
        rozkurczowe i podobno za 2 dni ma byc lepiej. Jutro ide do swojego
        ginekologa, mam nadzieje, ze mi cos poradzi. Ciaza ma to do siebie,
        ze macica rosnie, a nie sie kurczy, wiec nie wiem, co zrobie przez
        kolejne 5 miesiecy. Juz nie mowiac o tym, kiedy dziecko zacznie
        kopac. Czarno to widze. Pozdrawiam
        • attiya Re: atak kamieni zolciowych w ciazy 14.05.10, 22:03
          czyli to jednak nie woreczek żółciowy?
          No współczuję serdecznie. Mam nadzieję, że jednak można będzie coś z tym zrobić,
          bo tak jak piszesz, tyle m-cy przed tobą jeszcze do porodu.
          Pisz jak się sprawy mają.
    • attiya Re: atak kamieni zolciowych w ciazy 14.05.10, 22:00
      ja miałam tę "przyjemność" zaraz po urodzeniu. Dopiero po 8 ciężkich atakach
      trafiłam na stół. To było gorsze niż sam poród. Także radziłabym skonsultować to
      z dobrym ginekologiem i usunąć te kamienie albo i woreczek żółciowy. Jak już raz
      się miało taki atak to raczej dalej dobrze nie będzie. Słyszałam o takich
      przypadkach, gdzie natychmiast kładziono ciężarną na stół.
      Życzę jak najmniej bolesnych ataków a najlepiej aby wcale się nie pojawiały ale
      w to wątpię.
      • maagdaamm Re: atak kamieni zolciowych w ciazy 14.05.10, 22:16
        attiya napisała:

        > ja miałam tę "przyjemność" zaraz po urodzeniu. Dopiero po 8 ciężkich atakach
        > trafiłam na stół. To było gorsze niż sam poród.

        Noo, to dla mnie brzmi pocieszajaco wink Czyli, ze porod nie bedzie gorszy niz ataki? wink

        Rzeczywiscie bywa tak, ze konieczna jest natychmiastowa operacja, bo pecherzyk zolciowy ponoc moze "peknac" czy cos w tym stylu i wtedy jest tragedia.

        Ale z nerka chyba jeszcze gorzej sad
        Bardzo wspolczuje Autorce watku. Trzymaj sie! I daj znac, czy ginekolog cos poradzil.
    • go-jab Re: atak kamieni zolciowych w ciazy 15.05.10, 05:22
      ja przeszlam 3 porody/cesarki... kamienie w nerkach tez mialam... woreczek mnie
      zaatakowal jak moje pierwsze dziecko mialo 5 tygodni... jesli lekarze po dobroci
      by mi go nie usuneli to chyba sama bym go sobie wygryzla... bol gorszy od
      najgorszego porodowego skurcza... nie wiedzialam czy mam stac, lezec, czy sie
      powiesic... mam nadzieje ze dzidzius wespol z macica nie dadza ci bardzo w
      kosc... wystarczy ciazowych dolegliwosci bez takich atrakcji... osobiscie
      polecam rwe kulszowa i niemoznosc zlapania oddechu smile powodzenia
      • krysiir Re: atak kamieni zolciowych w ciazy 15.05.10, 17:38
        Ja juz glupia jestem. Przed chwila wrocilam od swojego gina, ktory
        po zrobieniu USG stwierdzil, ze to nie nerka, a cos z wnetrznosciami
        jest nie tak. Dostalam skierowanie na kolejne USG calej jamy
        brzusznej w ponidzialek. Moze w koncu beda mi w stanie powiedziec
        cos konkretnego. Na razie biore 3x dziennie antybiotyk (augumentin)
        i paracetamol co 7 godzin, bo bez tego nie dalabym rady. Lekarz
        powiedzial, ze dla dziecka paracetamol jest OK. Chociaz i tak jest
        lepiej, bo nie mam tych potwornych atakow, po ktorych prawie
        mdlalam. Tylko taki tepy, rozpierajacy bol z tylu. Z przodu watroba
        caly czas powiekszona. Najwazniejsze, ze dzidzius zdrowy, ma 12 cm
        i okazal sie byc chlopczykiem!
        • go-jab Re: atak kamieni zolciowych w ciazy 15.05.10, 19:01
          wiem ze jak jestes w ciazy to paracetamol jest bezpieczny... ale ja ze wzgledu
          na ta powiekszona watrobe bym byla z nim baaaardzo ostrozna... paracetamol nie
          jest dla watroby obojetny... a jak twoje proby watrobowe?
          • sylwia_d2 Re: atak kamieni zolciowych w ciazy 16.05.10, 19:03
            Witam ja 3 marca trafilam do szpitala z takimi objawami jak ty lekarz przez 3
            dni mowil mi ze to zoladek a dostalam takich boli na 3 dzien ze bylam blada
            mdlalam i wymiotowalam meczyli mnie przez 4,5 h bylam w 22 tyg ciazy teraz
            jestem w 32 tyg ciazy. Dostawalam kroplowki nos pe 3 razy dziennie dozywienie 3
            razy dziennie i nawodnienie 2 razy dziennie bo bylam strasznie odwodniona mialam
            okropne zapalenie trzustki lekarze sie bardzo dziwili ze tak mi sie przytrafilo
            bali sie ze beda musieli wyslac mnie do matki polki do lodzi bo nie wiedza co
            robic ale skutkowalo leczenie wiec lepiej sie przebadac niz pozniej przez ich
            niewiedze cierpiec rak jak ja bo prez tydzien nie moglam spac wszytsko mnie
            bolalo i balam sie o dziecko bo nie moglam nic jesc bylam na glodowce .
            pozdrawiam i zycze zdrowia.
Pełna wersja