lekarz w godzinach pracy - jak to jest?

25.05.10, 13:42
sluchajcie jak to jest? bo wyczytalam ze jesli sie jest w ciazy to
jesli konieczne badania sa w godzinach mojej pracy to mogę na nie
iść i nie muszę odrabiać tych godzin. ale mialam taka sytuację: w
zeszlym tygodniu miałąm wizytę u detysty (skomplikowane leczenie,
baardzo bolący ząb) ale ponieważ akurat była u nas powódź, wiele
ulic zamknieto i bałam się ze nie dojade na czas - zwolnilam sie z
pracy 1,5 godziny wczesniej. zdazyłam na styk wiec bardzo dobrze ze
sie zwolnilam. i teraz nie wiem czy takie cos sie kwalifikuje do
odrabiania czy nie? przyznam ze nie chcialabym zostawac w biurze
dluzej bo i tak po 8 godzinach przy kompie mam dosc. szef sie nie
dopomina, ale on nigdy nic nie mowi tylko potem sa problemy.
druga sprawa: dzis przed pracą oddałam krew na badania, zeby odebrac
wyniki muszę sie zwolnic z pracy (albo jutro od godziny 6 koczowac
pod gabinetem) i teraz nie wiem - czy moge sie zwolnic i nie
odrabiac? nie wiem jak czytac ten przepis i jak sie go interpretuje,
czy mogę się nim podpierac???
    • marina_7 [...] 25.05.10, 15:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jahodaczarna Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 25.05.10, 16:21
        no wlasnie a nie zwiazane? bo dentysta raczej nie byl zwiazany
        ściśle z ciążą... nie przyznawac sie po prostu??? w ciązy chodze tez
        do innych lekarzy np. alergolog i normalnie wizyty u niego bym
        odpracowała, i teraz w sumie tez powinnam ale przeciez w ciazy jesli
        nie chce to nie moge robic nadgodzin prawda?
        dobra teraz to juz tak sie dopytuje czysto teortycznie, bo korzystac
        raczej bede, ale lubie wiedziec jak taką sprawe interpretowac
        (problem logiczny, mozna tak to nazwac)
        • maagdaamm Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 25.05.10, 16:54
          Odrabianie nieobecnosci w pracy to nie sa nadgodziny.
          • najma78 Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 25.05.10, 17:22
            Badania zwiazane z ciaza jesli nie ma mozliwosci zrobienia ich w innym terminie
            nie podjegaja odrabianiu, pracodawca ma obowiazek umozliwic kobiecie te wizyty.
            Natomiast inne jak wspomniany dentysta to powinny regulowac przepisy firmy.
            • jahodaczarna Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 25.05.10, 19:53
              u nas nie ma zadnych przepisow firmowych... przynajmniej mi sie nie udało do nich dotrzeć... u nas wszytko jest na gębę i dopuki nie musiałam zbyt często gdzieś wychodzić to było ok. no ale w odkąd jestem w ciązy to się sypnęło mnóstwo rzeczy: a to badania co kilka tygodni, a to ząb, a to przeziębienie z gorączką... efekt jest taki że właściwie o tydzień się zwalniam, przychodzę pózniej itp. do tej pory odrabiałam ale ostatnio jest coraz gorzej...
              no właśnie wiem że odrabianie zaległych godzin to nie nadgodziny ale jesli w jede dzien wyjde 1 godzine wczesniej to na nastepny dzien powinnam pracowac 9 godzin a to jest ponad moje sily...
    • memphis90 Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 25.05.10, 20:10
      Możesz zostać zwolniona na badania związane z ciążą- wizyta u ginekologa, usg,
      badania typu obciążenie glukozą. Wszystkie inne wizyty lekarskie musisz
      odpracować/wziąć urlop/umówić się z szefem itd.
      • annajustyna Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 26.05.10, 09:32
        Akle jakby zeba nie wyleczyla, to ciaza bylaby zagrozona, wiec jak tutaj
        rozdzielic? Wizyta u okulisty w ciazy tez jest konieczna.
        • memphis90 Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 26.05.10, 18:58
          Ale nie ma obowiązku leczenia zębów w godzinach pracy, dentystów na NFZ jest
          mnóstwo- można dowolnie wybierać. Zresztą zepsuty ząb nie równa się
          automatycznie z zagrożeniem ciąży, inaczej roniłaby większośc kobiet (bo stan
          zębów w społeczeństwie jest kieeeepski). Wizyta u okulisty też konieczna nie
          jest, chyba, że chodzi o kwalifikację do cc.
          • annajustyna Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 27.05.10, 11:37
            Zakladam, ze Jahoda jest wzorcowa ciezarna...
    • aneta.s.1 Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 26.05.10, 09:57
      U mnie w pracy jest tak, jeśli idę na wizytę albo mam usg lub inne badania to
      muszę przynieść zaświadczenie od lekarza, że muszę to wykonać w danym dniu wtedy
      mogę iść, ale tylko pod warunkiem, że jest to związane z ciążą.
      • cytrynowa.lemoniada Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 26.05.10, 10:25
        Pracodawca musi cie zwolnic tylko na badania lub wizytę lekarską
        związaną z ciążą (na pewno nie do dentysty) które nie mogą się odbyć
        w innym czasie - np. pobrania krwi są z reguly od 7 i można je
        zrobić przed pracą, więc nie ma tak że zawsze musisz się spóźnić. To
        samo z wizytami lekarskimi - zawsze Ci może powiedzieć żebyś się
        umówiła do lekarza poza godzinami pracy. Musiałabyś mu udowodnić że
        lekarz w Twojej przychodni pracuje tylko w godzinach Twojej pracy.
        Tyle teorii. W praktyce raczej pracodawcy są normalni i nikt sie
        takich rzeczy nie domaga od kobiet w ciąży co nie zdarza że trzeba
        tego nadużywać - ja jak tylko to mozliwe umawiam się na wizyty po
        pracy, krew pobieram przed.
        • jahodaczarna Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 26.05.10, 10:42
          no ja tez krew pobieram rano, przed pracą, tlko że normalnie zeby
          dojechac do pracy musze wyjsc z domu 6:50, wiec jak wychodze z
          pobierania jestem z regły juz spozniona 20 minut do pol godziny. ale
          to nie problem. gorzej jest wlasnie z odebraniem wyników, bo trzeba
          je odebrac przed 17:00, ja kończe prace o 16:30 i nie mam szans
          dojechac przed 17:00,
          wogóle mam problem z różnymi lekarzami bo najczesciej przyjmują do
          18 i jak w miescie są korki do docieram do nich na styk.
          na szczescie szef na razie się zgadza na rozne moje wyjscia a czasem
          nawet na pracę z domu, ale jak długo? zresztą gorzej z koleżankami z
          biura: żadna nie rozumie po co ja tak często muszę wyjść...
          a mi zamiast się poprawiac samopoczucie w 4 miesiącu to się wszystko
          pogarsza...
          • marina_7 Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 26.05.10, 11:43
            Koleżanki z pracy...hmmm uncertain wiem coś o tym. Mimo, że część z nich
            była już w ciąży i nawet rodziły to zachowują się tak jakby ten
            temat ich wogóle nie dotyczył. Większość nieprzyjemności w pracy mam
            właśnie ze str. koleżanek - na dzien dzisiejszy to szef mi jest
            najbardziej zyczliwy. A jeśli chodzi o dziewczyny to nie
            wiem....może zazdrość przez nie przemawia... Ja pracuję normalnie,
            rzadko korzystam z wcześniejszego wyjścia/nieobecności, ale mam
            wrażenie, że wystarczy, że się odwrócę to zaraz zaczyna się gadanie
            za moimi plecami.. każdy mój błąd lub małe potknięcie jest
            rozdmuchiwane przez nie...straszne to jest. No ale ja pracuję w
            firmie gdzie są same baby...może to dlatego.
            • jahodaczarna Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 26.05.10, 13:04
              u mnie tez same baby...jeszcz gorzej bo teraz w firmie są jeszcze
              dwie dziewczyny w ciąży (bardziej zaawansowanej) ale czują się
              świetnie i mieszkają blisko pracy i nie muszą jechać przez całe
              miasto do domu czy do lekarza. u mnie pierwsze 3 miesiace przeszly
              niezauwazone - zadnych dolegliwosci, ale wraz z 4 zaczely się
              kilkudniowe bóle migrenowe. Kto kiedyś miał migrenę, wie jakie to
              uczucie. do pracy jade samochodem - z migreną jest to czasem
              niemozliwe (z wczorajszej trasy nie pamiętam jednego odcinka - nie
              mam pojęcia jak go przejechałam ani kiedy - po prostu nagle
              znalazłam się na światłach jakies 500 metrow dalej)więc jak się
              naprawdę zle czuje to staram się pracować z domu, i to się moim
              kolezankom nie podoba... bo np jedna ani razu nie byla jeszcze na L4
              i nie wyobraza sobie jak mozna byc, inna z wyrwanym zębem (8), na
              konskich dawkach ketonalu jezdzila do pracy. i skoro one mogly to
              uwazaja ze kazdy moze...eh... wizja zwolnienia na reszte ciąży staje
              sie coraz bardziej wyrazna...
              • zacia-zona Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 27.05.10, 08:35
                właśnie po to w ciąży mamy 100% płatne zwolnienia lekarskie.
                tego nikt ci nie zakwestionuje. a jechać z migreną do pracy??? nawet
                nie będąc w ciąży wzięłabym wolne, toż to żadna efektywność w tym
                stanie, nie mówiąc o niebezpieczeństwie jazdy samochodem. jak cię
                tydzień nie będzie to się firma nie zawali. a za twoją "heroiczną"
                postawę stachanowca i tak ci nikt nie podziękuje.
              • kasia_750 Re: lekarz w godzinach pracy - jak to jest? 27.05.10, 10:33
                Ja w poprzedniej ciąży byłam na zwolnieniu na początku i pod koniec ciąży
                (najpierw całodzienne wymioty i zawroty głowy - pod koniec ciąży niestety te
                objawy wróciły+skurcze).
                Będąc w pracy słuchałam opowieści jednej ze starszych koleżanek jak dzielnie
                chodziła do pracy w czasie ciąży - kilkakrotnie trafiała z krwotokiem do
                szpitala, po wyjściu ze szpitala wracała do pracy - za jakiś czas sytuacja
                powtarzała się. Jakimś cudem urodziła zdrowe dziecko. To miało mi na celu
                uświadomić jak bardzo się nad sobą użalam i jakim jestem leniwym pracownikiem...
                W mojej ocenie to ona jest złą matką - może po prostu nie chciała tego dziecka a
                o aborcji nie było mowy... Nie chciałabym żeby moja mama tak postępowała będąc
                ze mną w ciąży i sama też nie chciałabym być taką matką.
                Ja bardzo źle znoszę obie ciąże. Teraz bardziej zależy mi na pracy (z
                poprzedniej i tak chciałam zrezygnować po urodzeniu dziecka), więc na początku,
                pomimo wymiotów nie brałam zwolnienia. Od 1,5 miesiąca jestem na zwolnieniu (ale
                to już końcówka ciąży), zdecydowałam się w momencie jak zaczęłam mieć bóle głowy
                + cierpieć na bezsenność i miałam podobną sytuację jak opisałaś - nie pamiętałam
                dokładnie jak dojechałam do pracy...
                Dla mnie, jak już wcześniej pisałam, ciąża to choroba - tak uciążliwa jak żadna
                inna. Gdyby mężczyźni mogli być w ciąży zamieniłabym się bez chwili wahaniasmile
                To Twoje zdrowie, Twoje dziecko i Twoja odpowiedzialność - jeżeli coś się stanie
                koleżanki będą Ci współczuć, ale to niczego nie zmieni. Pomyśl o tym. Nie musisz
                od razu brać zwolnienia do końca ciąży - może wystarczy 1-2 tygodniowy
                odpoczynek? I zwolnienie 100% płatne niekoniecznie od ginekologa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja