jahodaczarna
25.05.10, 13:42
sluchajcie jak to jest? bo wyczytalam ze jesli sie jest w ciazy to
jesli konieczne badania sa w godzinach mojej pracy to mogę na nie
iść i nie muszę odrabiać tych godzin. ale mialam taka sytuację: w
zeszlym tygodniu miałąm wizytę u detysty (skomplikowane leczenie,
baardzo bolący ząb) ale ponieważ akurat była u nas powódź, wiele
ulic zamknieto i bałam się ze nie dojade na czas - zwolnilam sie z
pracy 1,5 godziny wczesniej. zdazyłam na styk wiec bardzo dobrze ze
sie zwolnilam. i teraz nie wiem czy takie cos sie kwalifikuje do
odrabiania czy nie? przyznam ze nie chcialabym zostawac w biurze
dluzej bo i tak po 8 godzinach przy kompie mam dosc. szef sie nie
dopomina, ale on nigdy nic nie mowi tylko potem sa problemy.
druga sprawa: dzis przed pracą oddałam krew na badania, zeby odebrac
wyniki muszę sie zwolnic z pracy (albo jutro od godziny 6 koczowac
pod gabinetem) i teraz nie wiem - czy moge sie zwolnic i nie
odrabiac? nie wiem jak czytac ten przepis i jak sie go interpretuje,
czy mogę się nim podpierac???