Poznaj swoje prawa przy porodzie

25.05.10, 16:39
Ciekawe czy personel szpitala (np. Praskiego w Warszawie) też wie, że
pacjentka ma prawa?
Wątpię.
    • martusia_25 Re: Poznaj swoje prawa przy porodzie 15.06.10, 23:14
      Cóż, zapewne gdzieś kiedyś słyszał o tych babskich fanaberiach, ale
      postanowił się nie przejmować tak bezsensownymi plotkami wink
    • lynaaa Poznaj swoje prawa przy porodzie 15.04.11, 13:40
      W moim szpitalu nie było mowy o odwiedzinach. Mój mąż oglądał córkę przez szybę! 2 godziny po przebudzeniu po narkozie musiałam sama wstać i wyjść do męża z 'porodówki' do niby przedsionka, niby sala odwiedzin, tylko jakich odwiedzin ? W niej dwie laweczki i prysznic (?) obok wejście do toalety dla kobiet... Tak to u nas wygląda ;/ nie mogl byc przy nas po porodzie, pomóc mi. Kiedy córka płakała przyniosły ją, w środku nocy! Płakała, a na sali ze mną były jeszcze dwie kobiety, chodziłam z nią po korytarzu a ona płakała... w końcu kiedy obie padłyśmy,to ją zabrały (około 4.00 rano) , a o 6.00 przyniosły ją płaczącą ... wtedy mąż byłby bardzo pomocny... One mi nie pomagały, on nie mógł sad źle to wspominam... zwłaszcza,że miałam silną anemię, byłam wyczerpana...
      • mewa000 Re: Poznaj swoje prawa przy porodzie 15.04.11, 19:31
        W moim mieście jest podobnie-odwiedziny tylko godzinę dziennie, tatuś może przez 30-60 sek popatrzeć na dziecko przez szybę. Sale są 8-10 osobowe, tylko 2 są 2-osobowe dla matek z dziećmi, ale trzeba mieć szczęście żeby trafić na wolne miejsce na niej.
        Położne przynoszą dzieci do karmienia jak chcą, w nocy nie przynoszą praktycznie w ogóle, dają dzieciom butle.
        Szycie po porodzie przy małej ilości szwów (2-3) na żywca, nacinanie to rutyna.
        Dlatego ja rodziłam w szpitalu w sąsiednim powiecie-dziecko cały czas ze mną, sale 2-osobowe, odwiedziny od 13 do 20 (chwilę wcześniej były od 9 ale to zmienili), więc tatuś miał kontakt z dzieckiem, przewijał je, nosił.
      • lilka69 Re: Poznaj swoje prawa przy porodzie 16.04.11, 22:08
        lyanaa- jeszcze , ze ty sie nie awanturowalas to rozumiem- bylas po cieciu (piszesz o narkozie- tak sie domyslam) ale maz????dlazego maz sie nie postawil? co-jakas debilna pielegniara by mu droge zagrodzila?
    • klarci Re: Poznaj swoje prawa przy porodzie 15.04.11, 19:44
      ile opisów porodów w praskim nie czytałam (miałam najbliżej jakby co, więc chciałam wiedzieć co i jak), to wszystkie były pochlebne. jedyne narzekania, o ile można tak nazwać dotyczyły stanu szpitala. ale nie opieki, więc nie wiem o co chodzi.
      a prawda jest taka, ze w czołowych warszawskich szpitalach jesteś po prostu pacjentką do przepchnięcia uncertain, o ile nie zadbasz wcześniej o warunki itp., to nie licz na czułe traktowanie.
      w położniczych itak jest lepiej, dziecięce to dopiero masakra uncertain
Pełna wersja