sery

28.05.10, 11:48
wiem, ze z mleka pasteryzownago nie można, pytanie czy jest jakaś
znawczyni serów, kótra wie, czy sery szwajcarskie,farancuskie itd
ale nie plesniaki tylko takie o wygladzie naszej goudy i np.
odpowiedniki parmezanu są równiez z mleka niepasteryzowanego?
jeśc nie jeść?
    • mwiha1 Re: sery 28.05.10, 11:49
      Wlasnie pasteryzowane mozna...a niepasteryzowanego nie.
    • pola.cocci Re: sery 28.05.10, 11:53
      no wlasnie: mozna pasteryzowane!
      ja jako, ze uwielbiam sery wszelkiego typu, a dodatkowo mieszkam we
      francji, wiec serow mam pod dostatkiem, niczego sobie nie odmawiam i
      zyje, jem to co przed ciaza
      • gabi683 Re: sery 30.05.10, 15:55
        pola.cocci napisała:

        > no wlasnie: mozna pasteryzowane!
        > ja jako, ze uwielbiam sery wszelkiego typu, a dodatkowo mieszkam we
        > francji, wiec serow mam pod dostatkiem, niczego sobie nie odmawiam i
        > zyje, jem to co przed ciaza



        I Ja uwielbiam sery i wszelkie sery jadłam w ciąży nie ma co panikować
    • zaba133 Re: sery 28.05.10, 11:54
      to ze psateryzowne można to wiem, ale jak z serami twardymi? czy one
      tez bywaja z mleka niepasteryzowanego?
      • pola.cocci Re: sery 28.05.10, 11:57
        no to ja nie wiem, bo sie nad tym nie zastanawiam, poczytaj na necie
    • malwa51 Re: sery 28.05.10, 12:07
      Sprawdzilam na moich goudach w lodowce: Na skladzie jednej
      pisze "mleko pasteryzowane", na drugiej po prostu "mleko", ale nie
      wiem, czy to znaczy ze nie bylo pasteryzowane, czy taki skrót
      myslowy smile
      • nchyb Re: sery 28.05.10, 13:46
        pasteryzacja ma dotyczyć mleka używanego do produkcji serów
        pleśniowych właśnie. Twarde można jeść. Ale nie przeginać z ilością,
        bo tłuszczu w nich sporo.

        Co do twardych serów, one bardzo długo dojrzewają, a pewne nikłe
        niebezpieczeństwo mogą stanowić sery krótko dojrzewajace (m.in.
        pleśniowe), w przypadku których używa się w produkcji przemysłowej
        mleka pasteryzowanego. Niepasteryzowane może się trafić wyłącznie w
        domowych wytwórniach, do któtych jednak raczej niestety nie mamy u
        nas dostepu. Sklepowe francuskie sery (nie na lokalnym bazarze w
        małej francuskiej wiosce kupione) są z pasteryzowanego mleka...
        • cytrynowa.lemoniada Re: sery 28.05.10, 15:19
          można jeść wszystkie sery poza tymi z niebieską pleśnią -od
          zjedzenia od czasu do czasu sera typu "president" nic Ci nie będzie,
          nie swirujmy, naprawdę.
          • lili-pop Re: sery 29.05.10, 12:17
            Mam taaaką ochotę na Camembert turka,ale naczytałam się w necie
            różnych spanikowanych informacji i chyba wolę nie ryzykować sad Po
            nocach mi sie śni ten ser wink
            • nchyb Re: sery 29.05.10, 13:15
              zjedz kawałek. Nie zaszkodzi.
              w serach plesniopwych chodzi o możliwość zachorowania na listeriozę.
              W przypadku serów z mleka pasteryzowanego tego niebezpieczeństwa nie
              ma. Turek produkuje sery z mleka pasteryzowanego! W Polsce tylko z
              takiego robi się sery. Więc zjedz ten kawałek, tylko nie za duży, bo
              więcej szkody zrobią nadmierne kalorie niż ten ser smile
          • kamelia04.08.2007 Re: sery 31.05.10, 10:40
            kolor plesni nie ma nic do rzeczy
    • monica188 Re: sery 29.05.10, 19:47
      Musiała byś się nieźle nagimnastykować żeby w Polsce znaleźć ser z
      niepasteryzowanego mleka więc jedz na zdrowie co dostaniesz w naszych sklepach
      • titerlitury Re: sery 29.05.10, 20:47
        Naprawdę w handlu właściwie nie ma serów z mleka niepastryzowanego!
        I dlaczego niby te z niebieska pleśnią są beee????? Owszem sery są
        tłuste, ale za to są znakomitym źródłem białka i wapnia, twaróg
        (zwany także dietetycznym oszustwem) nie. Warto jeść sery np zamiast
        wędlin.
    • lianis Re: sery 30.05.10, 10:15
      poniewaz ja kocham sery plesniowe i we francji bywam kilka razy w roku to przy okazji ciazy przyjrzalam sie ich skladowi z bliska i wbrew temu co pisza poprzedniczki oryginalne sery francuskie czy to kupowane w markecie czy w specjalistycznym sklepie z serami bardzo czesto sa z mleka niepasteryzowanego i choc listerioza jest juz bardzo rzadka to bedac w ciazy nie ryzykowalam. NA francuskim serze przy okazji mleka pasteryzowanego bedzie to zaznaczone np: au lait entier pasteurise, lub unpasteurise dla tych z mleka niepasteryzowanego. Na serach szwajcarskich sie nie znam. Sery polskiej produkcji seryjnej sa z mleka pasteryzowanego, przynajmniej nie udalo mi sie nigdy zobaczyc innego.
      Smacznego
      • kud-la Re: sery 30.05.10, 10:39
        A co z twarogami? Z jakiego mleka są wytwarzane? Pasteryzowanego czy nie? Nie
        znalazłam informacji na ten temat, ale mam nadzieję, że są bezpieczne dla nas.
        • emily_valentine Re: sery 30.05.10, 11:57
          Moja dietetyczka mówi, że nie wolno jeść almette, bo jest
          spulchniany azotem.
          • aretahebanowska Re: sery 30.05.10, 15:47
            Dziwny ten argument. Azot w postaci gazowej jest kompletnie
            nieszkodliwy. W powietrzu jest go prawie 80%. Gdyby szkodził tobyśmy
            już nie żyli. Spulchnianie azotem zapobiega utlenianiu różnych
            składników odżywczych przez tlen atmosferyczny. Inna rzecz, że Almette
            to twaróg, a twarogi są zdecydowanie gorsze jeśli chodzi o własności
            odżywcze niż sery żółte czy pleśniowe (że o mleku nie wspomnę).
            Zawartość wapnia np. jest w twarogach tak samo niewielka jak w
            śledziach. W trakcie produkcji większość wapnia przechodzi do
            serwatki.
            • emily_valentine Re: sery 30.05.10, 20:57
              Areta, ja się słucham dietetyczki. Prawie zawsze.
              Właśnie ostatnio kupiłam sobie almette i się nie daję zwariować tongue_out
              • aretahebanowska Re: sery 30.05.10, 21:08
                I słusznie czynisz, że słuchasz big_grin. Ja też wsuwam Almette, naturalny
                najchętniej. A dietetyczką sama sobie jestem, bo się trochę na tym
                znam. Niestety sama siebie czasem nie słucham, tak jak np. wczoraj (i
                teraz cały dzień boli mnie głowa i mam światłowstręt)tongue_out.
      • kamelia04.08.2007 Re: sery 31.05.10, 10:43
        lianis napisała:

        > unpasteurise dla tych z mleka niepasteryzowanego.

        albo lait cru, czyli mleko surowe
    • kamelia04.08.2007 czytać etykiety 31.05.10, 10:35
      we Francji sprzedawanych jest wiele serów z niepasteryzowanego mleka, i tak np.
      prawdziwy camembert pochodzący z Normandii powinien byc z mleka surowego,
      niemniej jednak jest duzo serów nazywajacych sie camembert i sa z mleka
      pasteryzowanego albo po mikrofiltracji. Była wielka debata we Fr gdzies ze dwa
      lata temu na ten temat i protesty drobnych producentów.

      Za kazdym razem trzeba czytac etykietki, bo tam jest informacja czy ser jest z
      mleka surowego czy pastereyzowanego, kolor i wyglad sera oraz kolor plesni nie
      ma znaczenia, czy to biała pleśn dookoła czy to pleśn zielono-niebiska biegnaca
      a przez cały ser.

      wrcajac do camemberta, za granicę (Francji) wysyłane sa camembrty pasteryzowane,
      bo te maja dłuzszy termin do spozycia, a to, ze jest to zupełnie inny ser, to
      inna sprawa.

      Co do tych zółtych goudopodobnych, to mleko pasteryzowane jest uzyte do produkcji.

      Popatrzyłam jeszcze na etykiete mojego parmigiano (oznaczenie geograficzne
      chronione) i jest z mleka surowego
      • titerlitury Re: czytać etykiety 31.05.10, 21:29
        Owszem, parmeggiano regiano jest z mleka surowego, ale długotrwałe
        leżakownie tego sera (min 6 m-cy) w specyficznych warunkach czyni
        zakażenie listeria niezwykle mało prawdopodobnym. Podobnie sprawa ma
        się z Grana Padano, bo te sery maja identyczna technologie
        produkcji, rózni je tylko region z którego pochodzą (Parmigiano
        Reggiano z Regiony o nazwie Emiglia Romagna, z wiosek w okolicach
        Parmy i Reggio nell'Emiglia i tylko tam wytwarzane sery moga nosić
        tę nazwę, zaś Grana Padano produkowany jest na pozostałym terenie
        doliny Padu; w Piemoncie, Lombardii, Trentino, pozostałych częściach
        Emigli Romagnii). Wg FDA, większe ryzyko ponosimy spozywając surowe
        warzywa, czy owoce, niż zajadając parmezan, czy gruyère.


        Więcej o histrerii i listerii tu:
        (rozsądny tekst znalazłam jedynie w języku angielskim)
        www.seriouseats.com/2008/03/eating-for-two-of-cheese-and-anxiety-listeriosis-risk-pregnant-women.html
        Mozna ten tekst streścić tak, jak zatytułowała swój post kamelia, tj
        o ile coś nie zawqiera surowych produktów odzwierzęcych to można to
        spokojnie jeść.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja