presja w pracy- zwolnienie ciążowe

15.06.10, 20:45
Witam,
postanowiłam podzielić się problemem jaki pojawił się w mojej pracy. jestem w
szóstym miesiącu ciąży, pomimo początkowych trudności (krwiak)postanowiłam być
aktywna zawodowo. Od początku komunikowałam pracodawcy, że zamierzam pracować
określony czas. Nieubłaganie zbliża się czas odejścia a mój przełożony udaje,
że termin jeszcze można przesunąć, albo że sprawy nie ma dodatkowo z dniem
mojego zaplanowanego odejścia,chce mi powierzyć nowe obowiązki i zadania w
innym mieście w Polsce. Odczuwam bardzo silną presję, nie chcę zostać w pracy,
ale chciałabym mieć do czego wrócić. Niestety nie mam pomysłu jak całą
sytuację rozwiązać, a rady "olej to, nie przejmuj się i po prostu zniknij z
dnia na dzień" nie są dla mnie rozwiązaniesad cała sytuacja jest dla mnie
bardzo stresująca i trudna, czy spotkałyście się z takimi zachowaniami szefów?
    • asiaiwona_1 Re: presja w pracy- zwolnienie ciążowe 15.06.10, 21:36
      wydaje mi się, że kobiety w ciąży, tak jak i matki małego dziecka
      nie można oddelegować do pracy w innym mieście. Nie jestem pewna
      tego przepisu, więc jak ktoś się zna lepiej to niech mnie poprawi.
      jeśli informowałam pracodawcę do kiedy zamierzasz pracować to jesteś
      ok. jego problem, że nie rozumie. Może dla formalności wyślij mu
      taką informację mailem, żebyś miała podkładkę, że szef był
      poinformowany o twoim planowanym odejściu.
      • cytrynowa.lemoniada Re: presja w pracy- zwolnienie ciążowe 15.06.10, 22:06
        to dopiero by sie dziewczyna wkopała gdyby wysłała szefowi maila o planowanym
        odejściu na zwolnienie - to byłby dowód że zwolnienie jest lewe bo chyba
        decyduje o nim lekarz, a nie pacjent i nie da się go przewidzieć, prawda?
        oczywiście to tylko miałoby znaczenie gdyby szef był do Ciebie negatywnie
        nastawiony a tu chyba chodzi o coś zupełnie innego - ceni Cię i nie chce stracić
        - porozmawiaj z nim szczerze i powiedz jasno że źle się czujesz i zamierzasz
        wziąć zwolnienie do końca ciąży (a może mogłabyś coś jednak robić z domu
        pokazałabyś wtedy swoj zaangażowany stosunek do pracy ale jednocześnie fakt, ze
        zdrowie jest dla Ciebie najważniejsze)
        • memphis90 Re: presja w pracy- zwolnienie ciążowe 17.06.10, 21:01
          > to dopiero by sie dziewczyna wkopała gdyby wysłała szefowi maila o planowanym
          > odejściu na zwolnienie - to byłby dowód że zwolnienie jest lewe bo chyba
          > decyduje o nim lekarz, a nie pacjent i nie da się go przewidzieć, prawda?
          A to zależy. U koleżanki przedwcześnie wapniało łożysko i zawczasu mogła
          powiedzieć, że za 2 czy 3 tyg idzie na zwolnienie. Legalnesmile
          Natomiast zgadzam się, że najlepiej szczerze pogadać z szefem- może coś mu się
          pomyliło? Mój był tak zakręcony, że jak powiedziałam, że rodzę we wrześniu,
          odpowiedział "aha, to dobrze, znaczy, że wróci pani w październiku"...
      • paulus2303 Re: presja w pracy- zwolnienie ciążowe 17.06.10, 09:31
        Dokładnie nie powinien Ciebie oddelegowywać powiedz mu łagodnie, że ten pomysł
        Ci się nie podoba i musisz być na miejscu aby kontrolować rozwój ciąży. Zdrowie
        i dziecko jest najważniejsze.
      • aniaurszula Re: presja w pracy- zwolnienie ciążowe 18.06.10, 14:21
        po pierwsze nie powinien bez twojej zgody wysylac cie w delegacje,
        po drugie3 jeski tak bardzo nie chce przyjac do wiadomosci ze musisz
        isc na chorobowe to poprostu przynies mu to zwolnienie i postaw
        przed faktem dokonanym , wiem ze dzisiaj trudno o prace ale jeli
        teraz szef cie igniruje to dopiero bedziesz miala za swoje gdy
        wrocisz pop macierzynskim do pracy o wolnym na szczepienie itp juz
        mozesz zapomnie, nie rozumiem tez porad typu ze bierz prace do domu
        wkoncu jesli musisz odpoczywac to z jakiej racji masz wykonywac
        prace za kogos innego, obecnier jestem w 15 tygodniu ciazy i wiem ze
        juz musze isc na chorobowe, powiedzialam o tym swojejmu
        bezposrednniemu przelozonemu ktory jest zastepca szefa ,
        powiedzialam ze postaram sie wytrzymac do konca miesiaca ale nie
        wiem czy dam rade z powodu wysokiego cisnienia, maja czas ok 2
        tygodni na zlezienie zastepstwa a jesli nie zdarza to ich problem bo
        dla mnie najwazniejsze jest moje zdrowie i nienarodzonego dziecka a
        prace zawsze mozna zmalesc lepsza gorsza ale zycia i zdrowia nikt
        nie da nowego . pozdrawiamsmile
    • bolsz Re: presja w pracy- zwolnienie ciążowe 15.06.10, 22:04
      W pierwszej ciąży też mi bardzo zależało na pracy.Kiedy powiedziałam szefowi o ciąży,zaproponował,że da mi adres lekarza,który "pomoże".Grzecznie odmówiłam,choć mnie zagotował.Od szóstego miesiąca musiałam pójść na l-4.Szef nie ukrywał,że nie będę miała po co wracać.Wybrałam rodzinę,dobro dziecka.Kolejną pracę znalazłam,jak dziecko miało 10 miesięcy.
      Nigdy nie żałowałam,że mnie zwolniono z tamtej firmy.Jestem pewna,że miałabym problemy przy opiece na dziecko.W mojej obecnej pracy nikt nie robi problemu z tego,że mam dziecko,ani z tego,że będę miała drugie i jestem na zwolnieniu lekarskim.
      • ilonaak Re: presja w pracy- zwolnienie ciążowe 16.06.10, 14:14
        A może mu za mało o tym przypominasz? Ja też na początku powiedziałam, że nie
        chcę pracować do końca i że planuję zwolnienie. Uważam że tak jest uczciwiej. W
        pierwszej ciąży pracowałam do końca 8 m-ca i to też było wcześniej zaplanowane.
        Teraz jestem już na zwolnieniu a dopóki pracowałam, to cały czas przypominałam o
        tym przełożonym i wspólnie organizowaliśmy zastępstwo. To był temat, który był
        dość istotny i nie pozwoliłam im o tym zapomnieć. Chyba że szef rzeczywiście
        celowo udaje że zapomniał. Wtedy pozostaje szczera rozmowa nt. czego możesz z
        jego strony oczekiwać. Jeśli masz jeszcze czas i możliwość to możesz wziąc
        "testowe" zwolnienie. Czyli takie teraz niespodziewane na jakiś czas. U mnie tak
        wyszlo w drugim trymestrze że bardzo sie rozchorowałam, byłam na zwolnieniu
        prawie ponad miesiąc. Nie zdarzyło mi się nigdy być nawet tydzień przez 11 lat
        pracy. Jak była taka potrzeba to pracowałam w domu na tyle na ile mogłam.
        Wszyscy podeszli do tego ze zrozumieniem i dało im to do myślenia że w ciązy to
        my sobie możemy planować a zycie może i tak ułożyć się zupełnie inaczej i lepiej
        wziąc to pod uwagę.
      • bedemama-dwa Re: presja w pracy- zwolnienie ciążowe 17.06.10, 09:20
        dzięi za porady, na pewno z którejś skorzystam, zresztą nie
        pozostaje mi nic innego tylko liczyć na "opamiętanie" szefa i
        zrozumienie. Choć wczoraj mój szef na prędce wyliczył, że znikam na
        chwilę i po dwóch miesiącahc od porodu będę już w rpacy- moje
        ogromne zdziwnienie i sprostowanie informacji nic nie pomogło. Szef
        wydaje się być głuchy na wszelkie arugmentysmile
        • ark-am Re: presja w pracy- zwolnienie ciążowe 17.06.10, 10:44
          mam wrażenie, że facet celowo podnosi Ci ciśnienie i jaja sobie robi. On dobrze wie ile trwa macierzyński i że nigdzie Cie nie może oddelegowac. Olej go i jeśli zachodzi taka potrzeba to idź na zwolnienie, nie musisz (właściwie to nie powinnaś) tego z nikim ustalac, a zwłaszcza planowac. Nawet jeśli będziesz chodziła do pracy do dnia porodu (podpierając się nosem czy brzuchem) to jak zechce i tak Cię wywali tuż po macierzyńskim.
          Nie licz na to, że on się opamięta. Ty się opamiętaj.
          powodzenia smile
          • graturka Re: presja w pracy- zwolnienie ciążowe 19.06.10, 14:38
            No pewnie! Czy bedziesz się zaharowywać, czy pójdziesz na
            zwolnienie, to po macierzyńskim i tak zrobi co uważa! A po jego
            zachowaniu wynika, że raczej ma gdzieś twe zdrowie.
            Z kolei mój szef "poprosił " mnie abym jak najszybciej poszła na
            zwolnienie, bo martwi sie moim zdrowiem (jestem w 16 TC). Tylko
            okazało się, że na moje miejsce jest juz jego znajoma...


            href="fotoforum.gazeta.pl/3,0,1277863,2,1.html"
            target="_blank"
            rel="nofollow">fotoforum.gazeta.pl/3,0,1277863,2,1.html</a>
        • aniaurszula [...] 18.06.10, 14:25
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • gosia_123456 Re: presja w pracy- zwolnienie ciążowe 25.06.10, 21:00
      Dla wielu pracodawców optymalnym wyjściem byłoby, abyśmy na
      zwolneinie szły dopiero z 6 cm rozwarcia, oczywiście po godz. 17.00
      i następnego dnia rano wróciły do pracy. Niestety, tak dobrze nie ma
      ... Rozumiem doskonale twój strach o posadę. Sama tak miałam w
      poprzedniej pracy i pomimo, że "szału nie robiła", zależało mi, aby
      wrócić na moje stanowisko. Ale jak napisały wcześniej dziewczyny,
      jesli szef będzie chciał cię zwolnić, to i tak to zrobi. Ponadto i
      tak wykazałaś się już lojalnością uprzedzając go, że chcesz iść na
      zwolnienie. Teraz też tak miałam i efekt jest taki, że mając bardzo
      kiepski wywiad położniczy i naprawdę źle się czując, pracowałam
      prawie do 7 m-ca na najwyższych obrotach. Masz prawo nie zgodzić się
      na oddelegowanie poza miejsce swojej dotychczasowej pracy. Ponadto,
      jak słyszałam (proszę mnie ew. oświecić, jeśli się mylę) wg. obecnie
      obowiązującego prawa po porocie na stanowisko (umowa na cały etat na
      czas nieokreślony) jeśli wyrazimy chęć jego zmneijszenia (nawet o
      1/10), to pracodawca nie może cię zwolnić przez rok. Czytałam o tym
      jakiś czas temu, trzeba byłoby pogrzebać trochę w necie. Ja
      proponuję zwolneinie na jakiś tydzień czy dwa, z dnia na dzień. W
      moim przypadku szef też zdawał się nei dostrzegać problemu, że w
      każdej chwili "odlecę", aż położyłam z dnia na dzień zwolneinei na 2
      tyg a potem następne i powiedziałam, że już raczej nie wrócę.
      Zastępstwo znalazło się wtedy w trybie natychmiastowym, a wcześniej
      od 3 m-cy nei mógł się do tego zabrać.
Pełna wersja