mamaluty 24.06.10, 20:41 Mam 20 lat i jestem w ciąży. Mój chłopak ma 28 lat i nie za bardzo poświęca mi uwagę... Chodzi mi o przytulenie, porozmawianie,czy pójście na spacer. Od kiedy jestem w ciąży strasznie się zmienił. To normalne? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jakub3232 Re: Proszę o radę... 24.06.10, 21:09 Nie znam twojego chłopaka, ale może skoro cię nie przytula, nie poświęca uwagi a wcześniej był kochający i czuły to może on nie dorósł do bycia tatą? 28 lat a zachowuje się jak nastolatek. Mój mąż dostał by po głowie jakby mnie olewał W pierwszą ciążę zaszłam w Twoim wieku, mój mąż też jest ode mnie o 8 lat starszy, tylko, że my (on jeszcze bardziej) chciał mieć dziecko, a teraz (za 2-3 tygodnie urodzi się nam) drugie maleństwo po niemal 5 latach, jeszcze bardziej wyczekiwane Tak więc, to na tyle ode mnie w tym temacie, chcesz i masz chęć to pisz na maila gazetowego, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ognista998 Re: Proszę o radę... 24.06.10, 21:10 ułoży się zobaczysz......facet ma to do siebie, że nie od razu się cieszy, niektórzy mają spóźniony zapłon w tym;P zabierz go na usg, zobaczy dzidzię to wtedy zacznie podzielać twoją radość. a może cieszy się tylko okazuje to inaczej niż ty, w sposób mniej uczuciowy. może jak nie widzisz rozgląda sie za wyprawką, wózkami. każdy inaczej okazuje radość. a może taki jest bo martwi się jak to będzie potem kiedy maluch pojawi się na świecie, jak sobie poradzi i tak dalej.....pogadaj z nim po prostu szczerze. a który to tydzień jest?? Odpowiedz Link Zgłoś
86marcia Re: Proszę o radę... 25.06.10, 08:48 Taki chyba urok mężczyzn. Mój mąż jak się dowiedział, że jestem w ciąży to jakoś to przyjął. Ale po jakimś czasie strasznie się zmienił, okropnie się wtedy kłóciliśmy, był nie do zniesienia o przytuleniu nawet nie było mowy. Jednak z biegiem czasu wszystko wróciło do normy, a teraz to w ogóle jest bardzo kochany, nawet bardziej niż przed ciążą. Daj mu trochę czasu może musi się oswoić z nową sytuacją. Zrób tak jak pisze moja poprzedniczka zabierz go na usg to dużo dla faceta zobaczyć dzidzie na ekranie. Życze powodzenia Oby się jakoś ułożyło Odpowiedz Link Zgłoś
elutka24 Re: Proszę o radę... 25.06.10, 09:36 I ja popieram kolezankiMy z M planowalismy ciaze,a jednak jak sie dowiedzielismy,ze jestem w ciazy,to byla ogolna panika M nie wykazywal zadnej euforii,ogolnie jest to raczej skryty typ Jednak ostatnio jak dowiedzielismy sie,ze dziecko przyjdzie na swiat juz pod koniec lipca(czyli przyspieszylo nam sie troszke),to glupek zaczal sie tak glosno smiac ze szczescia,ze az sie wzruszylam Po prostu ciagle jeszcze to bylo takie nierealne i odlegle,a to juz miesiac zostal Moze poprostu Twoj typ tez tak ma Stresuje sie i nie dociera to jeszcze do niego. Pamietaj,ze to jest tez nowa sytuacja dla niego i faceci w inny sposob to przezywaja niz my- baby Nie przejmuj sie i nie naciskaj na niego Odpowiedz Link Zgłoś
loca201 Re: Proszę o radę... 25.06.10, 12:41 Wydaje mi się, że wiele zależy od tego czy to była planowana ciąża czy wpadliście. Jeśli planowana to się facet po prostu może zestresował i dołączam się do wypowiedzi wyżej - wszystko wróci do normy jak facet oswoi się z myślą, że naprawdę zostanie niedługo tatą. Natomiast jeśli była to wpadka to może po prostu to go przerosło, może nie oczekiwał tak szybko dziecka, może chciał jeszcze poczekać, najpierw zalegalizować związek i zacząć od małżeństwa, a nie od dziecka. Jeśli byś nam powiedziała czy to była planowana ciąża czy wpadliście to może byśmy trafniej umiały coś doradzić. Ps. Który to tydzień ciąży? Dawno chłopak się dowiedział, że będzie ojcem? Długo jesteście razem? Planowaliście ślub? Odpowiedzi na te pytania mają spore znaczenie aby coś powiedzieć względem sytuacji. Takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
mamafrania04 Re: Proszę o radę... 27.06.10, 22:42 U nas ciąża był planowana (in vitro) i bardzo wyczekiwana, a mimo to mój mąż wcale nie był czuły i wylewny. Oczywiście interesował się moim samopoczuciem ale nie było przytulania, głaskania po brzuchu itp. Wszystko się zmieniło, jak nasz synek się urodził. Obserwowałam mojego męża i nie mogłam wyjść z podziwu. Zajmował się małym jakby robił to całe życie. Przewijanie, kąpiele, ubieranie itp. nie sprawiało mu żadnej trudności. Dziś ma wspaniały kontakt z synem i wiem, że nie ma sytuacji w której by sobie nie poradził. Obecnie spodziewam się drugiego dziecka i historia się powtarza, jednak teraz jestem spokojna, bo wiem, że kiedy maluch się urodzi wszytko znowu będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś