urodziłam- miałam cesarke

14.03.04, 16:18
juz po wsyztskim, urodzilam, zrobiono cesarke i teraz juz jestesmy w domku,
chętnie odpowiem na pytania, jeżeli chcecie cos wiedziec, przezylam to sama a
wiem jakie mialam rozne watpliwosci przed.
pozdrawiam
    • anek.anek Re: urodziłam- miałam cesarke 14.03.04, 16:19
      gratulacje
      smile
      • margok Re: urodziłam- miałam cesarke 14.03.04, 21:31
        Gratulacje !!! jak się czujesz po cesarce?
        pozdrawiam
        Gosiak
    • korzyna1 Re: urodziłam- miałam cesarke 15.03.04, 07:59
      Oczywiście najszczersze gratulcje i uściski.Mam też kilka pytań, ponieważ sama
      mam predyspozycje do cc (wada ortopodeczyna. Gdzie rodziłaś? Czy wnosiłaś
      jakieś specjalne opłaty przy tej operacji?Jakie miałaś znieczulenie i jak długo
      po porodzie czekałaś na dzidzię?Kiedy wstałaś i czy można w miarę normalnie
      zacząc funkcjonować w kilkadziesiąt godzi po? Z góry ślicznie dziękuję za
      odpowiedzi. Pozdrawiam
      Korzyna
      • kredakamionka Re: urodziłam- miałam cesarke 15.03.04, 08:29
        Rodziłam w szpitalu w Opolu, cesarka wypadła nagle bo okazało się, ze jest
        centralizacja krążenia, a byłam już w 41 tygodniu. Cała operacja trwała może z
        10 min. Założono mi cewnik, ogolono, do ręki weflon, zabrano na salę operacyjna,
        znieczulenie miałam zewnątrzoponowe. Nim minęly 2 minuty od jego podania w
        lampach zobaczyłam, że mam juz rozcięty brzuch, nic nie czułam. Gdy wyciągnięto
        dziecko od razu pokazano je mężowi, który asystował położnym przy pierwszych
        badaniach. Ja zobaczyłam Kubę już czystego, gdy mnie zszywano.
        Póżniej na 2 godziny odstawiono mnie na sale pooperacyjną, gdzie pod kroplówką
        ze środiem przeciwbólowym czekałam,aż przestanie działać znieczulenie.
        Przewieziono mnie następnie na odział noworodków, gdzie dano mi już dziecko,
        które karmiłam. Dzidziak był ze mna caly czas, zabrano go w sumie na 2 godziny w
        nocy, do tego czasu leżał obok spał albo ssał smile.
        Już po 8 godzinach chciałam wstać, zdjęto mi cewnik i poszłam sama do wc, na noc
        kroplówka ze znieczuleniem, w dzien przeszlam na salę, gdzie dziecko było już
        tylko ze mną, początkowo bałam się ze nie dam rady sama nic zrobic, bo przecież
        nie mogę sie podnieść z łóżka ale po 3 wstawaniach późńiej nie bylo już
        problemu. Poza tym gdy dziecko zapłacze to jakimś cudem na te pare sekund nie
        czuć bólu i się wstajesmile.
        wczoraj mineła 5 doba ściągnięto mi szwy i wypuszczono do domu. Czuje sie bardzo
        dobrze rana jest zrośnięta, staram sie nic ie dzwigać, oprócz dziecka i cieszę
        sie ze juz po wszyztskim.
        Za operacje nic nie płaciłam.
        To tak w skrócie wyglądało to wszyztsko.
        Pozdrawiam
Pełna wersja