maciejkedzierski30
17.07.10, 17:33
Witam, dziś żona kończy 40 tydzień ciąży. Całą ciążę chodziła do jednego
ginekologa, nie zrobił jej ani razu badania USG, twierdząc że nie zrobi bo:
- żona ma grupę krwi z czynnikiem rH minus,
- że promieniowanie szkodliwe
- że jedna pacjentka mu poroniła po badaniu.
Lekarz ten ma aparat do USG w gabinecie, żona popytała znajome, im także nie
zrobił ani razu, lub zrobiła ale tylko raz pod koniec ciąży.
Czy takiego delikwenta można gdzieś zgłosić?! Bo coś mi się wydaje, że ten
łajdak bierze kasę od NFZ za 3 badania USG od każdej ciąży, którą prowadzi i
dostaje za to kasę, a w rzeczywistości nie robi tych badań.
Proszę o pomoc, żona już nie chce więcej do niego iść, bo to dla niej już
stresujące, poza tym lada dzień urodzi.