Jak czesto usg?

19.03.04, 09:14
Wiem ze obowiazkowo trzy razy. ja jestem dopiero w 6 tyg i juz mialam trzy...
MOja lekarka zapewnia mnie ze to calkowicie bezpieczne i nie ma wplywu na
płód ani na mnie. Czy na pewno? Troche sie obawiam...

Pozdr.
    • morenaa Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 09:35
      Rany! Czytam i szukam i pytam koleżanki... I faktycznie różnie to wygląda. Ja
      sama jestem na pocz. 10 tc i do tej pory miałam 1 w 6 tc celem potwierdzenia
      samej ciąży. Ale tak na prawdę obowiązkowe są 3: (między 16-22 tc aby
      dokonać "przeglądu" wszystkich organów i częsci ciała. Potem między 28-32 aby
      ocenić wymiary i masę płodu i czy jest odpowiednia do wieku ciąży. Ostatnie po
      37 tc aby określić wymiary i masę płodu, jego położenie i stopień dojrzałości
      łożyska)
      Jednak wiele moich kolezanek mialo USG robione w czasie ciązy nawet 7-12 razy
      (przy braku podejrzeń o jakiekolwiek nieprawidłowości. No chyba że lekarz nie o
      wszystkim im mówił...)
      Dzis wieczorem mam wizytę o mojego lekarza i mam zamiar go o to wypytać.

      Pozdrawiam,
      Morena
    • olga50 Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 09:51
      Ja jestem w 35 tyg. ciąży i miałam robione... tylko jedno USG!Wykonywane było
      ok.21 tyg. ciąży.Lekarz, gdy spytałam go kiedy będę miała drugie (bo również
      czytałam,że powinny być trzy)odpowiedział,że nie ma takiej potrzeby bo ciąża
      rozwija się prawidłowo.
      Dodam jednak, że chodzę państwowo, więc za USG nic nie płacę. Ty zapewne
      chodzisz prywatnie i płacisz za wizytę więc może USG jest w nią wliczonę i stąd
      tak duża ich ilość.
      • juleg Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 10:26
        Ja też chodzę państwowo i mam 3 w planie ciążowym, ale ginka powiedziała, że
        jakbym chciała bardzo mogę więcej... Takze w panstwowym planie są 3 a nie 1...
        • wiu1 Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 11:05
          Jestem w szczególnym przypadku, bo mam ciążę zagrożoną (operacja
          ginekologiczna, leczenie hormonalne, poronienie) i w tej sytuacji USG robi sie
          we wczesnej ciązy z następujących względów:
          - żeby potwierdzić, że ciąża nie jest pozamaciczna,
          - żeby potwierdzić, że zarodek zagnieździł się i rozwija się prawidłowo.
          Jestem teraz w okolicy 6 tygodnia. Przypuszczam, że w momencie stwierdzenia na
          USG, że wszystko jest jak najbardziej OK, przy jednoczesnym braku jakichkolwiek
          negatywnych objawów, częstotliwość USG spadnie. Tęsknię już do tego momentu.
          Wydaje mi się, że w temacie częstotliwości robienia USG może funkcjonowac
          jeszcze wiele stereotypów. Urządzenia do USG tak jak wszystkie inne są
          nieustannie modernizowane - na pewno warto sprawdzić, czy twój lekarz dysponuje
          nowoczesnym urządzeniem, a nie jakimś gratem.
          Kiedy słyszę, że dziewczyna jest w już całkiem zaawansowanej ciąży, np. 20
          tydzień, i jeszcze nie miała robionego USG, to trochę przechodza mi ciarki po
          plecach. USG trzeba zrobić we wczesnej ciązy, żeby potwierdzić (j.w.) że
          wszystko zaczęło się pomyślnie i potem - w kluczowych dla rozwoju płodu
          momentach. A co, jeśli kobieta nie robiła USG z lenistwa, zapominalstwa,
          oszczędności, a potem okaże się, że akurat wtedy można było podac jakiś lek,
          który pomógłby dzidzi?
          Myślę, że w medycynie zawsze rozważa się możliwe korzyści w porównaniu z
          ewentualnym ryzykiem i dopiero podejmuje decyzję.
          Napotkałam gdzieś na informację, że USG dopochwowe jest bardziej "wątpliwe"
          zdrowotnie (niby szkodliwe bardziej) od USG przez powłoki brzuszne, zwłaszcza
          jeśli jest długo robione. Podobno wówczas może wzrosnąc temperatura badanych
          tkanek. Ale się odnosi - chyba - do aparatów straszej generacji?
    • amoran Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 11:04
      Generalnie USG powinno się robić 3-4 razy w ciąży. Jeśli wszystkie wyniki masz
      dobre, czujesz się dobrze to nie ma potrzeby robić częściej. Ja przez ostatni
      tydzień leżałam w szpitalu i miałam robione USG 2 razy w ciągu tygodnia. W
      sumie jestem w 27 i razem miałam robione 5 razy (z czego 2 w ostatnim
      tygodniu). Jeśli czujesz się źle, masz złe wyniki to KONIECZNIE trzeba zrobić
      USG. Lezałam z dziewczynami, które myślały że jest w miarę wszystko dobrze, a w
      czasie badania ultrasonograficznego okazało się, ze coś jest nie tak. Są
      kobiety które mają robione co dwa tygodnie, bo takie są wskazania lekarzy.

      Uważam że obowiązkowo powinno się robić 3 razy, jeśli nie ma potrzeby cześciej
      to nie ma sensu.

      Pozdrawiam wszystkie e-mamy

      Ania i 27 tygodniowy Bąbel
      • b-bis Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 14:07
        Mój lekarz robi mi USG podczas każdej wizyty a chodzę do niego co 4 tygodnie.
        Mieszkam w Niemczech i tu taka częstotliwość wizyt i badań USG jest podobno
        rutynowa. Nie mam żadnych problemów zdrowotnych więc widocznie wszystkie
        ciężarne mają taki plan badań... Pytałam ostatnio lekarza czy USG może być
        szkodliwe i dowiedziałam się, że tylko to dopochwowe i właśnie z powodu
        możliwości przegrzania czegoś tam, a przez powłoki brzuszne można robić tak
        często jak się chce. Jest to najlepszy sposób monitorowania ciaży i
        sprawdzania czy wszystko jest OK... Zdaniem mojego lekarza, ograniczenie
        kontroli nad ciążą do ważenia, mierzenia i przeglądania wyników badań nie ma
        sensu i gdyby nie USG to mogłabym nie przychodzić do niego wcale tylko podawać
        mu wyniki przez telefon i przy okazji zasięgać wszelkich porad. Samo badanie
        ginekologiczne w czasie ciaży podobno wystarczy zrobić 2-3 razy, o ile nie ma
        niepokojących objawów. Pewnie ma rację ?! Dodał też, że USG robi się ciężarnym
        kobietom już od prawie 30 lat i do tej pory on nie słyszał o przypadku
        uszkodzenia płodu przez takie badanie. A co do sprawdzania jakości sprzętu, to
        nie wiem - wiu1, może Ty się na tym znasz ale jak przypuszczam, większość
        kobiet pojęcia nie ma czy to czym są badane to nowoczesna aparatura czy stary
        grat... smile... No ale zawsze można zapytać lekarza, choć pewnie i tak się nie
        przyzna co ma... A, no i te wszystkie 3D i 4D - te pewnie muszą być nowoczesne !
        ...Qrcze, to takie fajne badanie - ja mogłabym chodzić na USG codziennie,
        patrzeć jak moja kruszynka fika nożkami i jak szybko rośnie... wink
    • mama5plus Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 14:31
      mamut11 napisała:
      > MOja lekarka zapewnia mnie ze to calkowicie bezpieczne i nie ma wplywu na
      > płód ani na mnie. Czy na pewno?

      JAK w ogole jakikolwiek lekarz moze zapewnic, ze usg jest bezpieczne.
      No tego to ja nie pojmuje.

      Niedawno sledzilam dyskusje poloznikow na temat usg.
      Toczyla sie na bazie ostatnio opublikowanych badan na ten temat,
      z ktorych potencjalnie wynika, ze zarowno usg jak i urzadzenia
      do sluchania serduszka dziecka moga zaburzac proces
      polaczen miedzy prawa i lewa polkula.
      Od dawna juz wiadomo,ze usg stosowane jest w leczeniu tkanki poniewaz
      (o ile dobrze pamietam) powoduje jej podgrzewanie i szybszy przyrost.
      W przypadku plodu, gdy organy sie dopiero tworza i wszystko jest bardzo
      delikatne moze to jednak byc szkodliwym czynnikiem.
      Oczywiscie wiele zalezy rowniez od czestotliwosci,
      dlugosci badania jak tez jakosci sprzetu.
      Znaczna liczba aparatow, szczegolnie tych znajdujacych sie nie w
      specjalistycznej klinice czy gabinecie speca od tych spraw
      (nie tylko w temacie ciazy ale rowniez dobrze przeszkolonego technicznie pod
      katem obslugi sonografu i wykorzystywania go do celow diagnostycznych
      specyficznie podczas ciazy) a te w gabinecie przecietnego lekarza, nie spelnia
      narzuconych wysokich standardow.
      Zgodnie z zaleceniami WHO ilosc badan
      usg podczas ciazy (i nie tylko) powinna ograniczac
      sie do niezbednego minimum
      czyli ilosci badan zawartych w standardowej opiece prenatalnej(2-3)
      plus znowu niezbedne minimum przy komplikacjach.
      Jednak to niestety pozostawia duza luke dla interpretacji.
      Dodam, ze w wielu krajach odchodzi sie i od tych standardowych 2 usg
      ktore coraz czesciej wykonywane sa wylacznie na zyczenie matki.
      Wszystko dlatego, ze nikt nie moze na 100% powiedziec
      czy istnieje bezpieczna dawka i na ile (o ile)
      Nie wiadomo rowniez czy skutki nie wyjda w kolejnym pokoleniu.
      Dlatego `ci na gorze` coraz bardziej odzegnuja sie od odpowiedzialnosci.
      Na wszelki wypadek a takze dlatego,ze coraz wiecej znakow zapytania sie pojawia.

      I dlatego wlasnie zapewnienie lekarki, ze JEST BEZPIECZNE, jest dla mnie
      wyjatkowo nieprzemyslane i nieodpowiedzialne po prostu.
      Ze juz nie wspomne o naduzyciu.
      • ikruck Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 14:55
        Ale mnie wystraszyłyście! Jam miałam dwa razy robione usg dopochwowo - w 6 i 12
        tygodniu.Co jeśli tkanki uległy przegrzaniu?! Zaszkodziłam dziecku?! Ratunku!
        • tarkosia1 Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 15:32
          Hej, spokojnie! Ja jestem w 24 tyg, i juz mialam 6 badan - z czego 3 w
          pierwszym trynestrze w szpitalu w zwiazku z zagrozeniem ciazy. Za 2 tygodnie
          wybieram sie na kolejne 3D, bo skonsultowalam sie z lekarzem i stwierdzilam ze
          warto zainwestowac 2 stowy, zeby sprawdzic czy malenstwo nie ma zadnej wady
          serdeuszka, by mu ew. jak najszybciej pomoc. Wszystkie dotychczasowe badania
          trwaly max. 3 minuty, wiec naprawde wierze ze nie stala sie malenstwu zadna
          krzywda.
          Moja kolezanka lekarka - od 3 tygodni szczesliwa mama, robila sobie usg niemal
          codziennie w szpitalu, w ktorym pracuje. Nie mam wiedzy medycznej by to
          oceniac, niemniej JEJ synkowi to na pewno nie zaszkodzilo - jest zdrowy i
          silny.
          Dlatego nie martw sie na zapas! Na pewno nic zlego sie nie stalo!
          Pozdrawiam!
      • yassna Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 15:27
        moim zdaniem wypowiadasz się autorytatywnie na temat, o którym masz w gruncie
        rzeczy małe pojęcie. nie widzę powodu straszenia usg, skoro nie ma DOWODÓW na
        jego szkodliwość, mimo że jest stosowane od kilkudziesięciu lat. wszystko o
        czym napisałas w kontekście wpływu usg na płód to jedynie przypuszczenia i
        domysły, a nie twarde naukowe fakty - a to ich nalezy się trzymać.
        w których krajach wycofują sie nawet z dwóch usg?
        • mama5plus Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 15:54
          Podejrzewam, ze to do mnie wink
          Wypowiadam sie nie ukrywajac bynajmniej,
          ze nie jestem specjalista w tej dziedzinie.
          I skupiam sie na fakcie, ze NIKT nie moze
          dac zapewnienia o 100% wym bezpieczenstwie usg.
          To,ze nie ma dowodow na ew zagrozenia nie jest dowodem na ich brak.
          I w taki sposob powinna byc kazda pacjentka informowana.
          Nie ma dowodow na to, ze jest szkodliwe.
          A nie, ze `jest calkiem bezpieczne`bo tego akurat nikt nie wie jak narazie.
          Jedno z drugiego nie wynika.
          A informacje do ktorych sie odwoluje (omawiane przez bynajmniej nie laikow)
          sa tego przykladem.
          Chyba dewiza lekarzy jest `nie szkodzic` a skoro nie ma pewnosci,
          ze cos nie szkodzi to nie powinno byc naduzywane.

          Pomijam juz temat jakosc i dostosowania sprzetu do potrzeb disgnostyki ciazowek
          bo to jest jasne jak slonce, ze bez spelnienia tych warunkow szkodliwosc
          wystepuje.
          • iwszonek Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 18:33
            mama5 ty zrezygnowałaś z tego badania? Wydaje mi się, że nie ma sensu tu nikogo
            straszyć. Ja również miałam trzy usg w pierwszym trymestrze. Oczywiście, jesli
            nie ma powodów to nie ma co przesadzać. Ja np. chorowałam i tak panicznie bałam
            sie o dziecko, że musiałam sprawdzić na własną prośbę czy wszystko w porządku,
            a chyba stres też nie jest dobry dla bobasa. Wybieram się również na usg
            połówkowe. A później zobaczymy czy dalsze badania będą konieczne.
            • mama5plus Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 19:32
              iwszonek napisała:

              > mama5 ty zrezygnowałaś z tego badania?


              Oczywiscie, ze nie zrezygnowalam (czy cos takiego powiedzialam??). I nie wiem
              czy w przyszlosci zrezygnuje. Z tych podstawowych oczywiscie.
              I z dodatkowych rowniez jesli `za` beda w moim rozrachunku przewyzszaly
              `przeciw`.
              Przeciez przede wszystkim (!!!) nie chodzi o sam fakt robienia usg a o to JAK
              CZESTO, jak dlugo i z jakiego powodu (!!) sie je wykonuje.O tym wlasnie watek.
              Jesli polemizuje to z zacytowanym przez autorke watku zapewnieniem(!!) lekarki,
              ze usg jest bezpieczne.
              Przyklady, ktore podaje sluza wylacznie zilustrowaniu tej polemiki.

              Nigdzie nie napisalam, ze wobec tego nie powinno sie robic usg *wogole*

              Owszem, nie wiadomo czy nawet krotkie, wykonane na dobrym sprzecie itd nie ma
              jakiegos tam negatywnego wplywu ale mysle, ze kazdy tu powinien sobie
              wkalkukowac wszystkie plusy i minusy. Wiedzac na czym stoi (albo na czym nie
              stoi).
              I nie chodzi o straszenie a o swiadomosc. Bo to chyba nie problem postawic sie
              lekarzowi jesli co wizyte chce sobie baby poogladac.
              Albo poprosic go o referencje/uprawnienia.

              Ze zacytuje:
              (..) Pacjent powinien domagać się od lekarza wykonującego USG, zwłaszcza w
              gabinetach prywatnych, w praktykach lekarzy rodzinnych czy w spółdzielniach lub
              spółkach lekarskich, okazania odpowiednich kwalifikacji do badań w postaci
              certyfikatu dopuszczającego lekarza do samodzielnej pracy(..)

              i
              (...)
              Chociaż ultrasonografię może teoretycznie wykonywać każdy lekarz ważne, aby
              pacjent miał świadomość, że dla prawidłowego przeprowadzenia badania istotne są
              kwalifikacje ultrasonografisty. Niejako "z urzędu" takie kwalifikacje posiadają
              lekarze wyspecjalizowani w diagnostyce obrazowej czyli specjaliści radiolodzy.
              Każdy lekarz innej specjalności powinien w trosce o jakość świadczonych usług
              ukończyć odpowiednie kursy (specjalnie podaję liczbę mnogą, ponieważ nie
              wyobrażam sobie aby badał pacjentów i wydawał w ich ręce wynik badania ktoś,
              kto zaliczył trzydniowy kurs, na którym obejrzał 10-15 chorych ) i posiadać
              adekwatne doświadczenie w wykonywaniu ultrasonografii, zdobyte w
              drodze "terminowania u mistrza", czyli pracy pod okiem doświadczonego
              ultrasonografisty przez kilka, kilkanaście miesięcy.

              Należy pytać lekarza wykonującego USG o odpowiednie referencje a nawet domagać
              się okazania adekwatnych zaświadczeń. Polskie Towarzystwo Ultrasonograficzne
              zrzesza lekarzy różnych specjalności zajmujących się ultrasonografią. Kilka
              razy w roku organizuje kursy o charakterze ogólnym oraz odpowiednio
              uprofilowane dla wszystkich chętnych. Ukończenie takich kursów potwierdzone
              jest odpowiednim zaświadczeniem. Zaliczenie kilku z takich szkoleń, odpowiednie
              doświadczenie zdobyte podczas codziennego praktykowania ultrasonografii oraz
              zdany egzamin praktyczny i teoretyczny są podstawą do otrzymania CERTYFIKATU
              upoważniającego do samodzielnego przeprowadzania badań. Taki certyfikat
              powinien wisieć na widocznym miejscu w każdym gabinecie, w którym stoi
              ultrasonograf. Lekarze nie posiadający stosownego certyfikatu stają się
              niewiarygodni, o czym każdy pacjent wiedzieć powinien. Podobne certyfikaty
              wydają także odpowiednie towarzystwa naukowe. Piszący te słowa jest specjalistą
              ginekologii i położnictwa. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne poprzez Sekcję
              Ultrasonografii również przeprowadza szkolenia i egzaminy pozwalające otrzymać
              odpowiedni certyfikat do samodzielnych badań kobiet oraz ich ciąż.
              (..)


              health.groups.yahoo.com/group/ukmidwifery/message/36058?threaded=1
              Jesli o mnie chodzi.

              Mnialam w pierwszej ciazy usg dopochwowe w 8mym tyg- w celu wykluczenia ciazy
              pozamacicznej.
              Dotad nie wiem czy konieczne.
              Wtedy wydawalo mi sie,ze tak, ale w kolejnej ciazy bardziej doswiadczony lekarz
              dokladnie wyjasnil mi jak sie objawowo rozpoznaje ciaze pozamaciczna i ze usg
              to ostatecznosc.
              Usg bylo b krotkie przeprowadzone w klinice, przez speca od tych rzeczy i na
              sprawdzonym, dostosowanym sprzecie.
              W kazdej kolejnej ciazy mialam 2,3 usg (okolicznosci podobne)
              Nigdy w zwyklym gabinecie lekarskim.
              I nigdy w celu sprawdzenia np plci czy ruchow dziecka.
              I tak w 1 czy 2 przypadkach uwazam, ze bylo to badanie do unikniecia.



              • mama5plus Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 19:38
                i jeszcze info z resmedica

                www.resmedica.pl/zdart9982.html

                Badanie ultrasonograficzne (USG)
                artykuł lek. med. Marka Horyńskiego

                (..)
                `Czy USG jest szkodliwe?


                Nawet najprostszy zabieg jest zawsze obarczony pewną dozą ryzyka. W przypadku
                USG nie jest ono zbyt duże. Energia fal ultradźwiękowych jest niewielka,
                dlatego możliwość uszkodzenia narządów wewnętrznych jest znikoma. Nie oznacza
                to jednak, że można i bez specjalnych powodów wykonywać tego typu badanie.
                Dotyczy to zwłaszcza kobiet w ciąży. Nie ma sensu robienie co miesiąc USG płodu
                tylko po to, żeby się przekonać, czy "na pewno wszystko jest w porządku".
                Struktura młodego ludzkiego życia jest zbyt delikatna, żeby ją niepotrzebnie
                narażać, nawet jeżeli ryzyko uszkodzeń nie jest duże.`

                (..)

                • mamut11 Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 20:50
                  Jak to sie ma do postu powyzej, dot tego ze w Niemczech USG wykonuje sie
                  rutynowo co 4 tygodnie przy kazdej wizycie?

                  Nie rozumiem tez twojego oburzenia mama5plus jesli chodzi o slowa lekarki -
                  powiedziała mi ze uwaza sie usg za całkowicie bezpieczne, w USA stosuje sie je
                  od lat 50 i jak dotad nikt nie udowodnil jego negatywnego wplywu. Bylam ciekawa
                  waszych opinii na ten temat ale spokojnie... wink
                  • mama5plus Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 22:19
                    mamut11 napisała:

                    > Jak to sie ma do postu powyzej, dot tego ze w Niemczech USG wykonuje sie
                    > rutynowo co 4 tygodnie przy kazdej wizycie?

                    Nie wiem czy rutynowo i nie wiem jak sie ma jak rowniez nie analizuje
                    niemieckiej `szkoly jazdy`wink
                    Moze ktos kto ma informacje na ten temat sie wypowie.


                    > Nie rozumiem tez twojego oburzenia mama5plus jesli chodzi o slowa lekarki -
                    > powiedziała mi ze uwaza sie usg za całkowicie bezpieczne,


                    Alez ja sie nie oburzam. wink
                    Daleko mi do tego. Zwyczajnie polemizuje.
                    Nie moje wybory i cialo wiec emocje sie nie wlaczaja.
                    Natomiast uwazam, ze lekarz powinien odpowiadac na pytania udzielajac rzetelnej
                    informacji -na podstawie oficjalnych zrodel a nie tworzyc ich wlasna
                    interpretacje.
                    Te powinien pozostawic pacjentowi.
                    W pierwszym poscie napisalas, ze lekarka Cie `zapewnia` a zapewnienie w tym
                    przypadku to jednak wielkie slowo.



                    w USA stosuje sie je
                    > od lat 50 i jak dotad nikt nie udowodnil jego negatywnego wplywu.

                    Ze nie udowodniono to nie znaczy, ze ich nie ma.
                    I nie znaczy tez, ze nie prowadzono badan w tym kierunku ktore postawily pewne
                    znaki zapytania.
                    Problem rowniez w tym, ze nikt specjalnienie prowadzil badan przekrojowych,
                    rowniez na przestrzeni czasu i pokolen.

                    Jednak nadal uwazam, ze nie mozna przeginac ani w jedna ani w druga strone.
                    I problem w tym, ze usg to czesto zabawka w rekach niekompetentnych i
                    nieodpowiedzialnych osob. Dodatkowo grajacych na uczuciach matek.
                    Bo kobieta zawsze chce sie upewnic, ze wszytsko z jej dzieckiem w porzadku.
                    W tym akurat nic dziwnego.

                    Aha, mam jeszcze zastrzezenie co do USA i tych lat 50tych
                    Z tego co widze to byl stosowany juz w latach 20tych tu i owdzie ale w terapii
                    a nie w diagnostyce.
                    W koncowce lat 40tych zaczeto go uzywac eksperymentalnie w diagnostyce i to w
                    Aystrii poczatkowo.
                    W USA dopiero w latach 60tych zaczeto go wprowadzac do diagnostyki i
                    upowszechniac - mniej wiecej wtedy wprowadzono tez usg
                    do diagnostyki ciazowej.


                    A wracajac do tematu

                    jesli ktos ma ochote polecam lekture paru anglojezycznych stron jak chocby:



                    www.aims.org.uk/ultrasound.htm
                    (jest to oficjalna strona (gov.) Association for Improvements in the Maternity
                    Services)


                    Rowniez z archiwum forum dyskusyjnego o ktorym wyzej wspominalam:

                    www.radmid.demon.co.uk/scans.htm
                    (bardzo wyczerpujace informacje moim zdaniem)


                    I juz sie nie wtracam wink
                    Wszystkiego najlepszego.
                    Bsmile
        • mama5plus Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 15:59
          yassna napisała:


          > w których krajach wycofują sie nawet z dwóch usg?

          W UK dla przykladu.
          Niektore placowki robia je wylacznie na zyczenie matki.

          Rowniez w USA i NZ.
          W Holandii, o ile pamietam juz od pewnego czasu.
    • triss_merigold6 Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 20:44
      Kończę 5 tydzień i miałam 2 - jedno przez brzuch, jedno transwaginalne, za dwa
      tygodnie będzie następne a potem co miesiąc. Mam życzenie regularnie dowiadywać
      się czy wszystko jest w porządku więc na pewno nie zrezygnuję z tej możliwości.
      • mamut11 Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 20:53
        triss_merigold6 napisała:

        > Kończę 5 tydzień i miałam 2 - jedno przez brzuch, jedno transwaginalne, za
        dwa
        > tygodnie będzie następne a potem co miesiąc. Mam życzenie regularnie
        dowiadywać
        >
        > się czy wszystko jest w porządku więc na pewno nie zrezygnuję z tej
        możliwości.

        No wlasnie! Mowiąc szczerze tez bym tak chciała - na pewno byłabym
        spokojniejsza, pomijajac fakt ze to duza radosc. No ale chcialabym miec
        najpierw pewnosć ze nie szkodzę...

        Pozdrawiam
        • marysiaur Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 21:16
          Dziewczyny, nie rozumiem czemu tak się denerwujecie takim sensownym podejsciem
          do sprawy, o jakim pisze mamut11. Ja również słyszałam ( a nawet czytałam na
          tym forum wiele razy) że lekarze są ostrożni, a raczej powinni być, w
          dawkowaniu fal usg naszej małej fasolce. Usg to fale mechaniczne, które
          powodują m.in rozgrzewanie tkanek. Ostatnio czytałam też w czasopiśmie
          medycznym o spektakularnym spostrzeżeniu- że podczas wykonywania badania usg
          tętnic domózgowych w udarze mózgu zauważono niezwykły wpływ tych bądż co bądź
          delikatnych fal na przepływ mózgowy- po prostu rozbijały zator! (a w każdym
          razie ułatwiały penetrację leku). Oczywiście że są konieczne badania usg w
          ciąży i sama się im poddałam, ale lekarze którzy je wykonowali starali się
          możliwie krótko "bombardować" falami a pomiarów dokonywali na zatrzymanym
          obrazie.
    • olga50 Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 21:08
      Robicie często USG,bo chcecie miec pewnośc, że wszystko jest ok.Może któraś
      napisze mi jakie wady bądź nieprawidłowości może wykryć USG.Ja wiem na pewno,że
      te dotyczące kręgosłupa, serca..., a np. tzw. zajęczą wargę lub wady genetyczne
      tj. zespół Downa? Czy zwykłe Usg potrafi wykryć tego typu choroby?
      • larvva olga50 19.03.04, 21:47
        dobre usg przeprowadzone przez doswiadczonego lekarza daje sporo odpowiedzi.
        min info o wadach wrodzonych prowadzacych do obumarcia plodu - bezmozgowie,
        bezczaszkowie. mozna dostrzec nieprawidlowy rozwoj lub brak wlasciwie
        wszystkich narzadow wewnetrznych. widac ewentualne przepukliny. badanie
        przeziernosci karku moze naswietlic prawdopodobienstwo wystapienia wad
        genetycznych typu zespol downa (jesli fald karkowy ma niewlasciwa grubosc mozna
        zlecic dalsze badania prenatalne). oprocz tego oczywiscie mozna dokonac oceny
        wystepowania ewentualnych rozszczepow - w tym tzw zajeczej wargi, rozszczepow
        kregoslupa. wad serca. jesli np nie wyksztalcila sie kosteczka nosowa -
        istnieje ryzyko wyst choroby kosci (ale nie pamietam szczegolow czego to
        dotyczylo uncertain)

        i pewnie duzo wiecej.
        jakby co prosze o uzupelnienie lub korekte.
    • kasiacs Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 21:37
      Ja mialam jak dotad 4 USG. Martwi mnie po przeczytaniu waszych maili ze w 21 tc
      mialam robione oprocz zwyklego rowniez dopochwowe USG w celu jak to okreslil
      lekarz ocenienia szyjki.
      Czy ktoras z Was miala robione USG dopochwowe tak pozno? Czy rzeczywiscie takie
      USG szkodzi bardziej niz standartowe?
      Pozdrawiam
      Kasia + Bartus 27t4d
      • mama5plus Re: Jak czesto usg? 19.03.04, 22:26
        kasiacs napisała:

        > Ja mialam jak dotad 4 USG. Martwi mnie po przeczytaniu waszych maili ze w 21
        tc
        >
        > mialam robione oprocz zwyklego rowniez dopochwowe USG w celu jak to okreslil
        > lekarz ocenienia szyjki.
        > Czy ktoras z Was miala robione USG dopochwowe tak pozno? Czy rzeczywiscie
        takie
        >
        > USG szkodzi bardziej niz standartowe?
        >

        Kasiu,
        im pozniej tym lepiej jesli juz.
        Bo dziecko jest lepiej rozwiniete, organy uksztaltowane
        i mniej podatne na `cokolwiek_by_to_bylo
        (rowniez inne czynniki)
        Dopochwowych w zaawansowanej ciaz raczej sie nie robi ale to ze wzglegu na
        wieksze rozmiary dziecka i w zw z tym coraz mniejsza widocznosc.
        Pozdro
        B
    • larvva wg mnie na tyle czesto - na ile to potrzebne 19.03.04, 21:54
      podczas pierwszych 3ech mcy ciazy mialam 7 badan usg. ale mialam ciaze
      zagrozona, uzyskana dzieki metodzie in vitro z mikromanipulacja. taka ilosc
      byla koniecznoscia podyktowana przez wymogi medyczne a nie moja fanaberia.

      teraz sytuacja sie ustabilizowala i np na poprzedniej wizycie nie mialam juz
      badania usg.

      w przyszlym tygodniu czeka mnie badanie polowkowe, po czym - o ile wszystko
      bedzie ok - pewnie kolejne usg bedzie mnie czekalo dopiero pod sam koniec ciazy.

      to jest mniej wiecej tak jak z leczeniem antybiotykiem.
      nikt nie da pelnej gwarancji, ze to nie zaszkodzi dzeicku. ale czasem trzeba
      podjac takie leczenie aby pomoc matce.
      nikt nie robi tego z czystej przyjemnosci. i takie podejscie jest wg mnie
      racjonalne i poprawne.

      jesli nie masz robionych badan usg bo "masz taka fantazje", a wynika to z
      profesjonalnej oceny lekarza, to sie nie stresuj iloscia bo ten stres pewnie
      bardziej zaszkodzi.
      • pola777 Re: wg mnie na tyle czesto - na ile to potrzebne 20.03.04, 13:03
        ja w pierwszym trymestrze mialam siedem razy, szesc dopochwowo: pierwsze USG w
        5 tygodniu zeby sprawdzic gdzie sie zagnezdzil zarodek- mialam koszmarne bole
        brzucha a przy moich poharatanych jajowodach lekarz podejrzewal pozamaciczna,
        pozniej w 7 tyg stwierdzic czynnosc serca- w osmym tygodniu trafilam do
        szpitala gdzie mialam 5x usg. Pozniej ok raz na miesiac. W sumie ok. 12 razy a
        jestem w 34 tygodniu. Nie stresuje sie bo nie ma dowodow no i wiem ze gdyby nie
        te usg to i do 20 tygodnia bym nie dotrwala.
    • moni025 Re: Jak czesto usg? 21.03.04, 00:39
      hej. Mysle ze to jest bezpieczne, moj lekarz tez tak uwazal. Przez cala ciaze
      mialam 1 badanie dopochwowe. Reszta to USG, co 3 tygodnie USG. Lekarz mowil mi,
      ze z USG wszystko umie wyczytac, stan dziecka, lozyska, ilosc wod plodowych i
      ze on nie ingeruje w organizm kobiety poprzez ciagle badania. Jaki wniosek
      wyciaglam? Na wadze lekarz pomylil sie tylko o 50 g. Co 3 tygodnie mialam
      robione USG, bylam spokojna, bo wiedzilam jak sie rozwija moje malenstwo i ze
      najprawdopobniej jest zdrowe i urodzilam zdrowe dziecko. Uwazam nawet ze 3 USG
      podczas ciazy to zdecydowanie za malo, gdyz zawsze mozna nie zauwazyc w 2
      badaniu czegos istotnego. Pozdrawiam. Monika.
    • violkam Re: Jak czesto usg? 21.03.04, 17:06
      Jestem w 20 tc. do lekarza chodzę co 4 tygodnie i za każdym razem mam robione
      usg. Jeżeli jest to bezpieczne to lepiej wiedzieć czy dzidzia zdrowo się
      rozwija. Pozdrawiam.
      Wiola i Zizia
Pełna wersja