czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo :)

19.03.04, 14:05
po ciaglych zmartwieniach, zlych myslach - czas na relaks smile
znalazlam przed chwila przypadkiem na sieci i pomyslalam, ze sie podziele
a wiec wklejam:

Jesli życie Ci miłe, to nie wypowiadaj żadnego z poniższych zdań przy żonie w
odmiennym stanie. To dobra rada...
1. Nie chce niczego sugerować, ale wydaje mi się, że noworodek nie waży 20 kg.
2. Patrząc na Demi Moore nigdy bym nie powiedział, że miała dziecko.
3. Nie mogą wywołać porodu wcześniej? Dwudziestego jest finał Ligi Mistrzów.
4. Dzisiaj kolega z pracy wysikał kamień wielkości groszku. Ależ to musiało
boleć!
5. Wow! Przez chwilę myślałem, że obudziłem się obok Ryszarda Kalisza.
6. Zazdroszczę kobietom tego, że możecie przeżyć cud narodzin.
7. Masz mleko?
8. Może nazwiemy dziecko po mojej sekretarce?
9. Ten tatuaż wokół twojego pępka wygląda jak Madagaskar.
10. Odeszły ci wody? Jezu, to wygląda jakby się zawaliła zapora wodna.

macie cos do dodania?? smile
    • setorika Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.03.04, 14:27
      1. Kochanie ale ja nie jestem gotów na bycie ojcem (II ciąża)
      2. Jak urodzi się dziewczynka, to i tak będę kochał jak swoje!
      • tarkosia1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.03.04, 16:11
        A ja tu dopisze kilka uwag od "kochanych kolezanek", ktore mnie osobiscie
        wkurzaja na maksa i powalaja swoja glupota - ale z ktorych tez na szczescie
        potrafie sie juz smiac.

        1. Czy utylas???
        Na brzuchu moge stawiac juz kubek z herbata, biust mam jak Pamela Anderson, nie
        no po prostu nic nie utylam, nic a nic!
        Kochane kolezanki, w ciazy sie tyje!

        2. Czy masz rozstepy???
        Kochane kolezanki, najwazniejsze ze mam KREMY NA ROZSTEPY!

        3. Gdzie pojedziecie na wakacje w tym roku?
        Na porodowke! (mam termin w lipcu).
        Jak wiadomo macierzynstwo wiaze sie z setkami zmian, jakie czekaja mmie i
        mojego meza, w naszym dotychczasowym zyciu. Nie wiedziec czemu to wlasnie nasz
        brak w tym roku urlopu smuci nasze "kolezanki" najbardziej.

        4. Czy planowaliscie to dziecko???
        Czy jestem przewrazliwiona, czy tez to pytanie zadane do kobiety "pod 30tke" z
        kilkuletnim stazem malzenskim nie jest troche - ze tak powiem - nie na miejscu?

        5. Czy maz sie cieszy???
        Nie, wlasnie podcina sobie zyly w lazience!!!

        6. Wolalabys chlopca czy dziewczynke???
        - Wazane, by maly byl zdrowy!
        - O,powiedzialas MALY, wolisz chlopca!
        !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        7. Co chcecie dac dziecku na imie X??? A dlaczego nie Y, Y to takie ladne imie!
        Duzo ladniejsze niz X, mi sie X nie podoba!
        Czy my z mezem rozpisalismy konkurs otwarty na wybor imienia dla NASZEGO
        dziecka? Nam tez sie wiele rzeczy nie podoba, na przyklad Twoja reakcja na
        imie, ktore MY wybralismy dla NASZEGO dziecka!

        8. Czy dlugo zamierzasz siedziec z dzieckiem w domu?
        Ani chwili. Zamierzam sie nim opiekowac, bawic sie z nim , uczyc, wychowywac,
        itp... nie sadze abym znalazla choc chwile zeby usiasc!

        • larvva tartkosia :)) 19.03.04, 17:50
          mam jedna znajoma ktora z uporem maniaka pyta sie mnie o moja wage. niestety-
          stety ja malo narazie przybralam wiec jest zawiedziona. wg niej powinnam juz
          wyplywac bbokami (bo ona przytyla i czula sie z tym fatalnie - to niby czemu ja
          mam miec lepiej??) ale juz mi przepowiada, ze i tak przytyje (bede gruba,
          oblesna, nieatrakcyjna dla meza i pewnie z tego nieszczescia sie powiesze. bo
          co tam ze w ciazy nie ma sie figury osy...smile)
          drugie jej pytanie to o samopoczucie. niby nic zdroznego w tym pytaniu. ale na
          moja odpowiedz - super, bez mdlosci, wymiotow itepe - slysze jej jek zawodu smile))

          punkt 5ty jest piekny smile)

          podoba mi sie twoje zdrowe podejcie do tematu (np pkt 8 smile)
        • effata Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 11.05.05, 13:16
          Tarkosia, cudnie napisalas.
          Szczegolnie pkt.4 jest piekny. Ja jestem "po trzydziestce" i przy trzecim
          dziecku moje kolezanki potrafily mi wywalic jeszcze lepiej: "To co, nie
          zabezpieczacie sie jakos?" - tak jakby trzecie dziecko bylo czyms skrajnie
          nienormalnym. A moze ktos CHCE miec trojke dzieci, albo czworke, albo...

          POLKI W ANGLII
          • kw_klos Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 22.02.06, 20:37
            Mnie "rozbawiła" koleżanka z pracy, która zaszła w ciążę na pół roku przed
            ślubem, a mi walneła tekst; "ale Zescie się pośpieszyli"... My 2 lata po ślubie
            ;-/ no ale óż..
        • lemon_1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 11.05.06, 23:29
          smile wątek naprawdę jest świetny! smile
          Mnie także było bardzo przyjemnie kiedy usłyszałam od męża, że gdy leżę na
          plecach to przypominam mu żuczka wierzgającego łapkami. Jak się przewróci -to
          już nie wstanie. Drugie jego ulubione powiedzonko to: kocham cię Willy
          ("Uwolnić orkę")
          No i komentarz szwagra na dzień dobry też mnie rozwalił: "no muszę przyznać
          bratowa, ze nieźle ci się przytyło". No cóż - jestem jakby nie patrzeć w
          siódmym miesiącu ciąży i doszło mi 8 kilo.... Tali osy przecież nie będę mieć.
          Uśmiecham się tylko na docinki "przyjaciółek", które ważą co najmniej o 20 kilo
          więcej ode mnie, pomimo że w ciązy nie są. Jednak tak naprawdę to wszystko
          bardzo mnie boli. Ostatnio nawet usłyszałam od ciotki męża: "teraz Monika to
          bedzie z ciebie matrona - 27 lat drugie dziecko...." -odpowiedziałam więc, że
          gdy pójdę kiedyś na wywiadówkę do szkoły to chcę żeby inni powiedzieli że mama
          przyszła a nie babcia - nie ukrywam, że była to mała aluzja do jej 4 córek,
          które do dzis są starymi pannami smile
          href="http://bd.lilypie.com/PbyFp1.png">Nowy Skarb</a>
          • zuzanna-77 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 26.09.07, 13:49
            - Moja córka w ciąży taka szczupła, a Pani taka gruba! (termin
            porodu miałam za 2 dni)
            - Kochanie, nie wyglądasz jak wieloryb! Wyglądasz jak ... Obeliks
            (on)- nieprawda, mama od Obeliksa różni się płcią! (źle wychowana
            starsza córka)
            i, gdy 6 raz maszeruje w nocy do toalety- Kochanie jak się czujesz?
            I tak jest świetnie!
        • acha111 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 24.05.06, 12:19
          hiiihii piękne smile nic dodać nic ująć smile
          pozdrawiam
        • jolaa23 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 31.05.06, 14:26
          Witam , znalazłam doskonały wątek, uśmiałam sie szczerze prawie tak samo jak
          czytając książkę pt" śmieszny brzuszek", niestety częśc koleżanek z pracy a
          dokładniej mówiąc te ciut grubszeode mnie będącej w ciąży i te samotne mają
          nawyk docinek w stylu: kobietom w ciąży to pośladki skaczą" albo ooo mieścisz
          się jeszcze w stare ciuchy" Kiedyś wydawało mi sie, że wszystkie kobiety w
          ciąży są piękniejsze i zasługują na troskę i szacunek ale okazuje sie że
          strasze pokolenie 30 latki uważa za stae matki z wpadki a młode pokolenie
          uwielbia kiedy któraś z koleżanek jest grubsza od niej i można to skomentować.

          Fajnie że chociaż tu można sie tym podzielić. Pozdrawiam Was
          • ola.h-26 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 15.09.07, 23:25
            Mój szef w pracy wylicza mi posiłki, zawsze wchodzi do pokoju akurat
            wtedy kiedy jem i z cudownym ironicznym uśmiechem mówi mi :
            smacznego smile który to już dzisiaj Twój posiłek? Koleżanki są nie
            lepsze, ostatnio jedna zapytała mnie czemu odkąd jestem w ciąży nie
            dbam o siebie, bardzo mnie to zdziwiło tymbardziej że zawsze o
            siebie dbam więc spytałam o co konkretnie chodzi a ona mi na to że
            ja już nie robię sobie makijażu, ale sie uśmiałam smile))
        • kja1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 14.07.06, 11:36
          + jeszcze:
          1. A nie za długo czekaliscie z tym dzieckiem? (Prze zmyśl nie rpzejdą hasła w
          stylu zdroie, niepłodność, problemy małzeńskie, brak meiszkania itd)
          2. nie boisz sie byc w ciaży w takim wieku?
          3. Ja tam nikogo na dziecko nie namawiam, bo mi małzeństwo nie wyszło (?!)
          • kostkax Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 26.07.06, 13:05
            Moje ulubione z domu:
            - co, moj syn bedzie przy porodze? a jak zemdleje (tesciowka...)

            dialog: "mamo, czym sie martwisz" (do tesciowej). Ta odpowiada: "ze bede miec
            tylko jednego wnuka" (jestem dopiero w 24 tygodniu ciazy z pierwszym dzieckiem;
            aha tesciowa nie przyjmuje mozliwosci, ze to bedzie dziewczynka)

            - tesciowka: jak ja bylam w ciazy to cale 9 miesiecy normalnie pracowalam (w
            podtekscie - za bardzo sie oszczedzasz, za moich czasow to bylo ciezko...)

            - tesciowka na wiesc o tym, ze maz bedzie kapal nasze dziecko i robil mu masaz
            przed snem: a co Ty bedziesz robic jako mama? Taaaa.... w myslach mowie - lezec
            i pachniec; aha i tydzien po porodzie jade na dlugie wakacje...

            cala czworka naszych rodzicow:
            - "bedzie chlopak, moge sie zalozyc"; co z tego, ze cichutko co jakis czas
            powtarzam, ze marzy mi sie coreczka; a tak naprawde cokolwiek bedzie, bede
            szczesliwa. Tylko, ze od tych zakladow juz mam alergie na takie hasla i marzy
            mi sie zeby zycie zrobilo im wszystkim na zlosc z ta corka...

            kolezanki w pracy (rozwiedzione, grube, niezadowolone ze wszystkiego)
            - wyjzdziesz za maz to zobaczysz - wyszlam, nie zobaczylam
            - zajdziesz w ciaze to zobaczysz - zaszlam, nadal nic nie widze
            - urodzic dziecko to zobaczysz - podejrzewam, ze nic nic zobacze..

            do tego:
            - nie wciskaj sie tak w te stare ubrania! (do 5 miesiaca ciazy nie mialam
            brzucha i bez problemu miescilam sie w codzienne ubrania)
            - co Ty tak malo tyjesz, pewni nie dojadasz. To niezdrowo (jw)
            - no ladnie, co za obcas w ciazy; bedziesz zalowac (cale zycie chodze na
            obcasach; na plaskim puchna mi nogi i lekarz poradzil mi zebym wrocila do
            kilkucentymetrowych slupkow)
            - alez ladnie wygladasz! bedziesz miec chlopaka! (no tak, powinnam chodzic w
            tlustych wlosach, bez makijazu, w szmatach i z tradzikiem...)
            Itp, itd....

            Wszystko to rekompnesuje mi maz, ktory na moje chwile slabosci potrafi
            zareagowac najcudowniej na swiecie...


            • ola.h-26 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 15.09.07, 23:28
              przypomniało mi się:
              mam całą wyprawkę dla dzidzi po dziecku mojej siostry, większość z
              tych rzeczy mała nawet nie zdążyła założyć, za szybko rosła smile a
              koleżanka z pracy do mnie: no wiesz jak możesz, jak ja będę w ciąży
              to bedę miała wszystko nowe smile
              • luka2007 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 18.09.07, 20:03
                mnie najbardziej denerwuje tesciowa bo wiecznie slysze!zalatwilam wam fotelik
                samochodowy od znajomej...jej dziecko 7 lat czyli fotelik tez taki
                stary!lozeczko tez juz tam po kims mamy,ubranka, wozek -no poprostu
                wszystko!!!jestem jej naprawde wdzieczna za to ze sie tak stara ale my juz jej z
                mezem powiedzielismy (i to nie raz...) ze rzeczy dla naszej dzidzi chcemy miec
                nowe.stac nas na to rzeby je kupic wiec nie wiem czemu ona tak szaleje! a mnie
                jest glupio za kazdym razem odmawiac bo widze jej mine i wiem co wtedy mysli...
        • zania77 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 05.10.07, 18:51
          4 punkt jest super kolezanka przerazona powtaza po mnie Jestes w
          ciazy?!!!nie uzywacie prezerwatyw? hehe
        • zania77 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 05.10.07, 18:51
          Kolega meza mowi ale bedziesz teraz brzydka.....
      • angell82 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 05.01.06, 16:09
        Najbardziej mnie denerwuje moja teściowa (ogólnie miła babka), która pewnego
        wieczoru zaczęła opowiadać jak to Jagódka się urodzi... z mężem pytamy jaka
        Jagódka???? No jak to jaka - pyta zdziwiona teściówka- Wasza córa
        No wiecie co???????? Swiat zwariował czy co??? Imie dla mojej córeczki to chyba
        wybierzemy sami?????smile))))

        • kw_klos Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 22.02.06, 20:39
          U mnie najgoręcej wybiera imię dla naszego dziecka moja ciotka i jej córka -
          prawie 40- letnie panna ... ;-/ One wiedzą najlepiej, które jest ładne itp. ;-/
          Szlak może człowieka trafić..
    • majarzeszow Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.03.04, 16:27
      no to ja cos dodam

      1. "Wreszcie zalaliscie forme !"
      i kto to mowi, kawaler lat 33....

      2. "To jak Piotrek bedzie teraz jezdzil w skaly?"
      maz sie wspina, koledzy zaluja go bardzo, tak niby cierpi biedaczysko....

      3. "To pewnie juz calkiem zapomnialas o TAMTYM dziecku?"
      kolezanki wiedza o moim poronieniu i tak komentuja

      4. "Ale malenki brzuszek !"
      fakt, jest maly. nigdzie mi nie przybylo, tylko w brzuszku. koncze 7 miesiac i 7
      kg na plusie. ogolnie ladnie wygladam. czysta zazdrosc kolezanek wazacych te
      pare kilo za duzo i nic z tym nie robiacymi

      5. "Ty przeciez chcialas dziewczynke !"
      kiedys - jeszcze w liceum ! - rozmawialam z dziewczynami i kazda mowila, co chce
      najpierw mic. loboga, ja jestem na 5 roku studiow, po 1 poronieniu, chce urodzic
      zdrowe dziecko. dziecko ! wszystko jedno jakiej plci

      6. "Trujesz dziecko !"
      od poczatku ciazy problemy: skurcze, bole, skrocona szyjka od 18 tyg, grzybica.
      wiec musze brac leki, najpierw na podtrzymanie, a potem juz w miare potrzeb.

      7. "Za moich czasow nikt sie tak nad ciaza nie trzasl !"
      szlag czlowieka trafia. ale co powiedziec babci, ktora jak heros zostawala z 3
      dzieci, dzidziu "w terenie" ,a ona nosila wegiel i wode na 3 pietro. mam sie pod
      most wyprowdzic, wyrzucic zmywarke, robota kuchennego i wszelkie ulatwiacze i
      udowodnic swiatu, ze jestem herod-baba ? i tak nie jestem !

      8. "A nie boisz sie porodu ?"
      a co mam zrobic ?????

      na razie tyle mi sie przypomina smile

      maja i 30 tygodniowy SYNECZEK
    • smartka Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.03.04, 17:19
      Wczoraj ogłosiliśmy rodzicom, że mamy chłopca, na co mój uroczy teść
      powiedział:"No to możecie mi gratulować. Słyszysz? Żono dziadka?/do teściowej/"
      (a przepraszam, że niby on maczał w tym palce?)hi hi
      smartka i synuś
      • tarkosia1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.03.04, 18:16
        O, moj uroczy tesc tez pojechal na wiesc o wnuku:
        ZWYCIESTWO! Moj rod nie zginie!!! Hurrra!!!

        Zatkalo mnie! W czym wnuczka mialaby byc "gorsza"???!!!
        Z satysfakcja ochlodzilam ten entuzjazm stwierdzeniem, ze czesto lekarze sie
        myla co do plci i nic do samego konca nie wiadomo.
      • niess Re: do "Smartki" 02.09.05, 16:40
        Moja teściowa jak dowiedziała się, że jestem w ciąży, to obdzwoniła całą
        rodzinkę, ogłaszając :"BĘDZIEMY mieli dziecko?"....halo, o czymś nie
        wiedziałam? smile
      • gosia274 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 15.10.05, 10:30
        mój tata czekał na upragnioną wnuczke nie powiedział mi tego ale wszystkim
        dookoła opowiadał "byle co - byle wnusia" no i ma wnusie z ogonkiem - nadramia
        miną i nawet mu to wychodzi
      • koza_w_rajtuzach Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 16.10.05, 08:59
        Moja mama stwierdziła: "byleby tylko nie był chłopiec, bo będę na niego gnojek
        wołać". Kiedy okazało się, że dziewczynka, to wręcz skakała ze szczęścia. A ja
        się teraz boję, żeby córeczka numeru nie wywinęła.. sad Choć z drugiej strony to
        moje dziecko i powinnam mieć gdzieś zdanie innych.
        • koza_w_rajtuzach Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 16.10.05, 09:12
          > Moja mama stwierdziła: "byleby tylko nie był chłopiec, bo będę na niego gnojek
          > wołać". Kiedy okazało się, że dziewczynka, to wręcz skakała ze szczęścia. A ja
          > się teraz boję, żeby córeczka numeru nie wywinęła.. sad Choć z drugiej strony to
          > moje dziecko i powinnam mieć gdzieś zdanie innych.
          >

          I jeszcze przypomniało mi się to. Zanim znaliśmy płeć dzidziusia ustalaliśmy
          imiona dla niego. Mąż miał wybrać dla chłopca, ja dla dziewczynki. Mąż dla
          chłopca wybrał Mateusz. Gdy powiedziałam o tym swojej mamie stwierdziła: "Każ mu
          wybrać inne imię, bo każdy Mateusz jest pop......". Nie wiedziałam o tym uncertain.
    • monika121975 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.03.04, 17:30
      "Smacznego" - za każdym razem, gdy jem. Musiałbym odpowiadać kilkadziesiąt razy
      w ciągu dnia z pełną buziąwink (nie, że tyle jem tylko w pracy tyle osób widzi
      mnie jedzącąwink
      • bognisia1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 12.01.06, 10:36
        ja z kolei musialam codziennie w pracy wysluchiwać uwag babki (notabene o
        figurze wieloryba)niby żartem "o ta znowu je" za każdym razem gdy jadlam jablko,
        jogurt czy też miniaturowej wielkości kanapkę z pomidorem!!!Nadmieniam, że
        obecnie jestem w 37 tygodniu i utylam równe 10 kilo!!!
    • agablues Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.03.04, 17:49
      No to ja też dorzucę, chociaż w ciąży nie jestem od 4 m-cy:

      " no, ale ładnie wyglądasz' - w sensie, że powinnam gorzej na co zawsze
      odpowiadałam : "bo ciąża to nie choroba, tylko stan błogosławiony"

      oczywiście pytania o płeć " już wiadomo co jest?", " a co byście woleli?"

      pod koniec ciązy " jeszcze nie? a na kiedy ten termin? jeszcze chodzisz?" nawet
      moją córę w szkole nagabywali " mamusia jeszcze nie urodziła?!" . i ją ciągle
      pytali " cieszysz się ?" Ciekawe jakie mieliby miny, gdyby powiedziała, że nie..
      --
      • ainer1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.03.04, 18:05
        ale swietny wateksmile
        szkoda ze taki... prawdziwy smile
        Tarkosia - jestes moim idolemsmile
        Ja juz po ciazy i mam dziecko (huehuehue) ktore akurat spi zamiast
        1. plakac
        2. wysysac ammusie
        3. walic kupe
        4. pierdziec
        5. bekac
        smile
        pozwolicie ze zaadoptuje to do forum rowiesnicy albo inne niemowlaki hiehue bo
        jestem mama tydzien a juz zaczynam wysluchiwac "ojej placze pewnie glodnmy" (po
        ssaniu 30 minut non-stop... itp smile

        pozdrawiam
        Renia
      • kaiud Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 06.04.07, 15:04
        Ja dziś (26 tc)usłyszałam,ze (znów!!)za duzo przytyłam...6 kilo od początku ciąży to dużo?!?!?!?!??!smile)))dodam,że usłyszałam to w gabinecie lekarskim podczas comiesięcznej wizyty...
    • kredka-szpila Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.03.04, 18:15
      Witamsmile))
      Ja się dołączę.
      Byłam w sklepie wcześnie rano, bez makijażu w czapce bo była zima, a
      ekspedientka widząc mnie powiedziala"ale pani jest brzydka w tej ciąży napewno
      będzie dziewczynka"Jaky sama była miss polonia.
      Drugi przykład.Znajoma mi powiedziała "ale się pani wydarzyło na starość,i w
      dodatku bliźniaki, naprwdę współczuję.Kto w dzisiejszych czasach planuje
      bliźniaki??"Dodam tylko że mam dopiero 30 lat i 11 letniego syna. A ciąża była
      jak jak najbardziej planowana.
      Trzeci przykład:Kolejna "inteligentna inaczej"Jezu ale masz brzuch, ja tak
      wyglądałam jak szłam do porodu, przytyłaś chyba ze 30 kg.
      Dodam przytyłam 11 kg i jestem w 28 tyg ciąży z blixniakami, a lekarz mi mówi
      że brzuszek mam taki jak powienien być.
      Pozdrawiam, głowy do góry.smile))
      • kja1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 14.07.06, 11:44
        Cudne. Chociaz w danym momencie jest przykro. Ale najważniejsze, ze potrafimy
        sie z tego smiac.
    • werata Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.03.04, 19:12
      Zeby to tylko przeczytali Ci, do których adresujemy smile))

      Nie pytajcie mnie po 100 razy:
      1) Jak się czuję?
      2) Nie proś, zebym Ci pokazała brzuszek. A już na pewno NIE DOTYKAJ!!! To nie
      Twoje dziecko i nie musisz czuć jego ruchów!
      3) Nie komentuj jak urosły mi piersi, ja to wiem, Ty to wiesz, nie musimy
      wszystkiego werbalizować!
      4) I nie chcej sie ze mną spotkać tylko po to, aby zobaczyć jak wyglądam.
      Jeśli chcesz się poczuć lepiej - TO NIE MOIM KOSZTEM!

      A jeśli nadal widziesz we mnie tę osobę sprzed ciąży, jeśli nadal widziesz we
      mnie kobietę, to bardzo chętnie sie z Tobą spotkam. I jeśli chcesz to opowiem
      Ci o ciąży, albo będziemy godzinami gadać o jak po prostu... człowiek z
      człowiekiem.
      • matizka Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 19.03.04, 19:59
        Hej,

        mi się ostatnio podobało.
        -No ile przytyłaś/
        ja z dumą - 8 kg (29 tydzień myślałam, że OK)
        - oj, po mnie to w ogóle nie było widać do siódmego miesiąca; teraz to dopiero
        przytyjesz! Anna Seniuk (ze złosliwą satysfakcją poprawiłam, że chyba Dymna) to
        przytyła w ciąży 37 kg
        - a ja się nie spodziewam, że przytyję jeszce 30 kg

        A wszystko z sympatią, życzliwością i chęcią dzielenia się własnym
        doświadczeniem.

        Matizka
      • gavagai1 do -_ WERATA 05.01.06, 16:44
        AMEN!!!
        Za przeproszeniem z ust mi to wyjęłaśbig_grin
      • elwirka26 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 04.04.06, 11:52
        Werata napisała:
        Nie pytajcie mnie po 100 razy:
        > 1) Jak się czuję?
        > 2) Nie proś, zebym Ci pokazała brzuszek. A już na pewno NIE DOTYKAJ!!! To nie
        > Twoje dziecko i nie musisz czuć jego ruchów!

        A ja myślałam, że tylko ja tak mam, bo inne kobiety bez oporów wszystkim swoje
        brzuchy pokazywały........
    • jola.wie Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 08:30
      ludzie, ten wątek to absolutny hicior!smile))))

      Słyszałam większość z powyższych uwag, nie będę się powtarzać, choć:

      1. chcę podkreślić, że terminologia "tycie w ciąży" jest dla mnie nie do
      przyjęcia, w ciąży bowiem moim zdaniem się nie tyje, a przybiera na wadze! No
      niech któras z "naturalnie utytych" spróbuje w ciągu 10 godzin zrzucić 10 kg!!!!

      2. Mój kolega ostatnio (tfu, kolega!, konkubent mojej przyjaciółki, który
      namiętnie obdarza mnie całusami na powitanie i pożegnanie, a ja pokazuję jak
      mogę, jak tego nie znoszę!) wyrzekł (z troską w głosie i na twarzy): "no, ale
      teraz to ci ten brzuszek trochę już widać, żaba!" No żesz kurna, nie dziwota,
      wszak kończę siódmy miesiąc!!!!!

      3. Teściowa na wieść, że byłam w szpitalu, a teraz muszę zażywać jakieś leki (i
      to całkiem sporo): "Oj, uważaj, żebyś sobie żołądka i wątroby nie zepsuła!" -
      bez komentarza, ręce mi opadły. Do wyboru mam urodzić 10 tyg wcześniej.

      i te wszystkie: "całkiem ładnie wyglądasz" (wbrew oczekiwaniom), "cieszycie
      się" (?!), "planowaliście? trzecie?" (to niemożliwe), itepe, itede....
      • kamila_21 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 24.05.06, 13:01
        no mnie doprowadzały do szału pytania typu "to co wpadka?". Mamy po 24 lata, w
        zwiazku 5 lat, od roku zaręczeni,w lutym zaszłam w ciążę a ślub był
        zaplanowany na lipiec więc go nie przekładaliśmy bo po co. LUDZIE!!!!! Przeciez
        jak ktos nie chce miec dziecka to bierze pigulki, stosuje prezerwatywy itd!!!
        Teraz "wpadki" zadko sie zdażają u dorosłych ludzi! Mamy 21 XXI wiek!!!!
    • jfk77 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 09:49
      Świetny wątek.
      Dodam jeszcze inne moje doświadczenie z ... teściową.
      ona: Chłopiec, szkoda że nie dziewczynka. Bo ja miałam dwóch synów to wolałabym
      wnuczkę. (z wyrzutem, dodam , ze jej syn też przyczynił się do tej ciąży , a
      poza tym to moje pierwsze dziecko a jej pierwszy wnuk. Wnuczki też jeszcze nie
      ma.)
      Po kilku miesiacach -miesiac 8:
      ona: na pewno chłopiec?
      ja:na pewno.
      ona:wiesz czasami lekarze sie mylą.

      Wybór imienia!
      miesiąc 6:
      ona:a jakie imię?
      ja: mamy trzy propozycje: Wiktor, Oliwier, Michał
      ona: aha, Wiktor -nie, Oliwier już lepiej, ale pomyślcie jeszcze.
      ja: najbardziej podoba mi sie Wiktor

      miesiąc 8.
      ona: to jakie macie propozycje na imię?
      ja: już nie mamy propozycji. jesteśmy zdecydowani.
      ona: Tak (z niedowierzaniem), no i jak?
      ja: Wiktor.
      ona: Wiktor!
      mój mąż ( nie wytrzymał już): To najfajniejsze imię dla nas. A jakie Ty byś
      dała?
      ona: A dlaczego nie Alan.
      ja: A co mama oglądała ostatnio Rozmowy w toku z Edytą Górniak?
      Chyba wrzało po naszej wizycie, bo za tydzień mój szwagier (mieszka z mamusią)
      pytał się o propozycje imion. Na naszego Wiktora , ze zdziwieniem stwierdził,
      że może Iwo.(chyba oglądał serial brazylijski-Zbutowany Anioł)
    • reszka2 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 11:14
      Ja obydwie ciąże miałam okazałe, brzuszysko że ho-ho, więc norma były pytania "
      na kiedy masz termin". Po przejściu etapu zgrzytania zębami odpowiadałam że na
      ten rok. Bardzo lubiłam tez pytania "a co będziecie mieli?" - z zimną krwią
      odpowiadałam że "albo chłopczyka albo dziewczynkę". Nienawidziłam i z miejsca
      torpedowałam próby głaskania czy poklepywania mnie po brzuchu - nie rozumiem -
      czy brzuch ciężarnej to jakiś totem, własność publiczna - postanowiłam sobie że
      jeżeli któs poklepie mnie po brzuchu, to ja go poklepię po łysinie lub po
      policzku, ciekawe czy będzie mu tak milusio. Nie doszło do tego (szkoda) bo
      chyba postawę miałam nieco wojowniczą i odstraszałam samym wyglądem.
      • ainer1 do reszka2 20.03.04, 15:55
        Ja tez nie lubilam dotykania brzuszka i jak wchodizlam do wiekszej ilosci ludzi
        to zakaldalam rece na brzuchu smile
        A na dotykalskich to mzoesz ewentualnie zastosowac chwyt - uwaga- ZARAZLIWE I
        PZRENOSI SIE PZREZ DOTYK!!!

        Renia z tygodniowym Piotrusiem smile

        reszka2 napisała:

        > Ja obydwie ciąże miałam okazałe, brzuszysko że ho-ho, więc norma były pytania "
        >
        > na kiedy masz termin". Po przejściu etapu zgrzytania zębami odpowiadałam że na
        > ten rok. Bardzo lubiłam tez pytania "a co będziecie mieli?" - z zimną krwią
        > odpowiadałam że "albo chłopczyka albo dziewczynkę". Nienawidziłam i z miejsca
        > torpedowałam próby głaskania czy poklepywania mnie po brzuchu - nie rozumiem -
        > czy brzuch ciężarnej to jakiś totem, własność publiczna - postanowiłam sobie że
        >
        > jeżeli któs poklepie mnie po brzuchu, to ja go poklepię po łysinie lub po
        > policzku, ciekawe czy będzie mu tak milusio. Nie doszło do tego (szkoda) bo
        > chyba postawę miałam nieco wojowniczą i odstraszałam samym wyglądem.
        • dekaskow Re: do reszka2 23.02.06, 21:34
          oj zaraźliwe, zaraźliwe- przenosi się przez dotyk
      • cytrynka3 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 22.03.04, 23:41
        Fajnie jest dotknąć takiego brzusiasmile Ale zawsze kiedy chciałam dotknąć,
        pytałam, czy mogę (oczywiście nigdy nie nagabywałam nikogo obcego). Kiedy bylam
        w ciąży z Julcią (dzisiaj kończy 11 miesięcy) nie miałam raczej niesympatycznych
        sytuacji. No może 3 razy w Polsce. Raz w Tesco, jak prawie się rozebrałam, bo
        robiło mi się słabo (stycznień, na zewnątrz -20, w sklepie ogrzewanie) i tylko
        jedna młoda dziewczyna za mną stojąca w kolejce zaproponowała, żebym moje zakupy
        postawiła w jej wózku, a dwie pozostałe w metrze i biblotece UW, kiedy wszyscy
        patrzyli jak stoję, ale jednocześnie udawali, że mnie nie ma (w metrze mocno
        starsza pani ustąpiła mi miejsce a inna pani w średnim wieku po prostu wlepiła
        wzrok w mój brzuch). Za to w USA są raczej miłe rekcje. Zdarzało mi się, że
        młodzi mężczyźni patrzyli na mój brzuch i po jego kształcie wróżyli płećsmile
        Teraz też jestem w ciąży, ale póki co, nikt na ulicy nie zwraca na mnie uwagi.
        Aha, jak szykowałam się do szpitala na miesiąc przed terminem, poszłam do sklepu
        po zakupy higieniczne. Ponieważ mam 150 cm, jestem bardzo drobna a w ciąży
        przybylo mi 20 kg, to przypominałam słoniątko, pani kasjerka na moj widok
        stwierdziła, że mam taki brzuch, że chyba bliźniaki będąsmile
        I jeszcze jedno: w siódmym miesiącu kupowałam sobie kostium kąpielowy. Jedna
        pani zapytała mnie na kiedy mam termin porodu. Ponieważ nie zrozumiałam zbyt
        dobrze pytania, koleżanka przetłumaczyła mi. Rzecz w tym, że się pomyliła i
        powiedziałam pani w skrocie "siodmy miesiąc". Pani sprzedwczyni zdębiała, bo
        zrozumiała, że termin mam za 7 miesięcy, czyli jestem w drugim miesiącu, a na
        moich brzuchu można już było spory garnek postawić.
        Cytrynka
        • effata Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 11.05.05, 13:24
          W Anglii, no moze sprostuje, w Londynie, ustepowanie kobiecie w ciazy
          praktycznie sie nie zdarza, ba w zamian za to doswiadczylam wpychania sie,
          grzania na leb na szyje do wolnego miejsca itp. I wcale nie jest tak, ze kazdy
          siedzi i spuszcza glowe w dol udajac, ze nie widzi (tak jak w Polsce - jeszcze
          jakies malutkie przytlumione wyrzuty sumienia, che, che), ale po prostu
          rozeprze sie jak basza, zlustruje cie gora-dol i nic. Ale prawdziwy koszmar
          zaczyna sie, jak musisz podrozowac z wozkiem londynskimi autobusami. To temat
          na inny watek.

          POLKI W ANGLII
        • kw_klos Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 22.02.06, 20:58
          Ja jak wracałam ze szkoły i nie ustapiłam miejsca "staruszce - czyli pani ok
          60", usłyszałam kometnarz, jaka ta młodzież jest niewychowana itp. No tak mnie
          baba wnerwiła, bo pierwszy trymestr to była dla mnie makabra (wymioty po kilka
          razy w ciągu dnia), a musiałam akurat do skzoły podjechać oddać pracę mag. do
          recenzji, powiedziałam kobiecie tak żeby cały autobus słyszał, że młodzież "bywa
          czasami w ciąży" i też może się gorzej czuć, a że babsztyl stał w butach na
          wielkim obcasie, dodałam, że skoro ma siłe w takich butach chodzić, to chyba nie
          jest z nią tak źle... Babę zamurowało...
          Nie mam nic do starszych osób, no ale po prostu czasami przesadzają..
    • agadodo Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 12:04
      Hej,
      Od rana dzis jakos mam humor "taki sobie", ale po przeczytaniu waszych
      wypowiedzi az mi sie łezki zakreciły ze smiechu. Sampopczucie poprawione!!Temat
      swietny!!
      aga i dwie fasolki
      • yellow1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 12:42
        1. Kolezanka ostatnio zapodala mi "komplement": ale ci bebzun wywala... Coz, no
        w piatym miesiacu brzuch ma prawo byc widoczny...

        2.Dziesiec razy dzienie slysze od roznych znajonych i kolezanek: "ale nie
        zbrzydlas" - powiedziane oczywiscie z wyraznym zawodem w glosie. Czy oni
        naprawde mysla, ze kobieta w ciazy powinna sie zamieniac w monstrum??

        3. Pytanie - "i co, kopie?" Na moje potwierdzenie, natychmiast pada odpowiedz:
        niemozliwe...!

        4. Ale hitem i tak byla moja tesciowa, ktora szyje mi spodnice, nieco szersza
        niz nosilam przed ciaza, taka na rosnacy brzuszek. Przyjechalam do niej na
        przymiarke i co zobaczylam- potezny namiot dla 10-osobowej rodziny smile)) "Bo
        przeciez jeszcze utyjesz"- tlumaczyla tesciowa smile))

        Pozdrawiam wszystkich smile))
        • setorika Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 14:10
          ad4 - Boże, jak sie uśmiałam!!! smile)))))))))))))))))))))
    • jagoda1977 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 13:22
      Ja też się przyłączę.Nieźle się pośmiałam czytając to wszystko.Moje propozycje
      nie mówienia nam ciężarówkom tego czego nie chcemy słyszeć to:
      1)w sklepie przymierzam długi sweter z kapturkiem ,zapinany na trzy guziki na
      piersiach i nagle słyszę od nachalnej ekspedientki:"powinna pani bardziej
      wciągnąć brzuch,bo pani wystaje".A co ma nie wystawać w końcu jestem w 6 m-cu
      ciąży.
      2)Moja teściowa:"nie noś spodni ,bo z tego nic dobrego nie wyjdzie"(Spodnie są
      z brzuszkiem i kończą się pod piersiami)
      3)"nie noś spódnic na sznurku,bo dziecku braknie skóry"!!!!!!!!!!!!moja teściowa
      3)"nie maluj ust szminką,bo są z ołowiu"!!!!!!!!!!!!!oczywiście moja teściowa
      4)"pomijając ciążę to nieżle wyglądasz"moja "przyjaciółka"po roku nie widzenia
      się.
      5)"jakby nie to poronienie, mieli byście już parkę" j.w.
      Do jasnej cholery dlaczego ludzie są tak nietaktowni.Czasem mam wrażenie,że
      rozmawiam z jakimś kosmitą.Staram się traktować to wszystko z przymrużeniem
      oka,ale czasem dosłownie szlag mnie trafia.Pozdrawiam.
      Jagoda
      • yellow1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 14:08
        I jeszcze jedno zdarzenie z pracy. Razem z kolezanka parzymy kawe, czekamy az
        sie zagotuje woda. Kolezanka patrzy na moj biust (spory..wink) i nagle chyta mnie
        za jedna piers, mowiac przy tym: ale masz cycki! Myslalam, ze sie przewroce wink)
        • ainer1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 16:03
          Dziewczyny, ale naktore z Was maja chamskie znajome i znajomych, az sie wierzyc
          nie chce...
          chwyta za piers? Jeeeeeeeeeeej.
          Chyba bym dala w dziub daje slowo smile
          Mnie najbardziej wkurzyla panna - no coz glupia jest i tyle smile z pracy tkora
          powiedziala 3 x te sama historia o babce, ktora bedac w ciazy zachorowala na
          raka i biedna nie moze sie leczyc bo dziecko a ona umiera, za piewrsym razem nie
          wiedzialam co powie wiec neistety uslyszlaam, za drugim dalam ostzregawczpo
          dalam znac ze ma zamknac paszcze a za tzrecim to byla przy nas jeszcze jedna
          ciezarna a ta idiotka zas swoje!
          Zgromilam idiotke wzrokiem a ona ale ty mnie znasz Reniu, no jak zly szelag!

          Bez komentarzasmile
          Glupota chyba jednak jest glupsza od celowej zlosliwosci smile

          Renia i tygodniowy Piotrus smile
          • effata Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 11.05.05, 13:33
            A ja jeszcze dodam, ze chronicznie nie znosze lekarzy, ktorzy z zimna krwia,
            bezdusznie wala ci miedzy oczy swoje podejrzenia. Dobrze, ze sa fachowi, duzo
            (za duzo? smile) czytaja i chca sie zasekurowac, zeby w razie czego nie bylo, ze
            nie mowili. Ale po co od razu te kilometrowe listy chorob i wad zamiast
            rzeczowego komentarza PO zrobieniu wszystkich koniecznych badan. Moj gin mnie
            tak zalatwil, ze mimo absolutnego wykluczenia jego podejrzenia do konca ciazy
            chodzilam w niezlym stresie.
            POLKI W ANGLII
    • buka222 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 18:58
      Ostatnio odbylam cudowna rozmowe telefoniczna z moja babcia. Babcia zadzwonila
      zeby sie uspokoic a mnie bron Boze nie zdenerwowac smile
      Babcia: dzwonie bo mi sie snilas dzis w nocy ... nic takiego ale tak chcialam
      wiedziec co u was slychac ...
      Ja: a co ci sie snilo ?
      Babcia : a nic, nic ... A ty chodzisz do lekarza ?
      Ja : jasne ze tak !
      Babcia : ( z niedowierzaniem w glosie ) I co , wszystko w porzadku ? A to takie
      badanie co sie widzi dziecko robilas ?
      Ja : robilam, tydzien temu i wszystko ok.
      Babcia : Taaak ? hmmm...
      Ja : a co ci sie w koncu snilo ?
      Babcia : a, nic, nic po prostu ty mi sie snilas ... A wiesz, jednej pani to do
      konca lekarz mowil ze wszystko dobrze a potem mongolka urodzila...
      Ja : No coz, zdarza sie ( bo co mam powiedziec )
      Babcia : Bo ja mam wyrzuty sumienia ze ty wnosisz pranie na pietro ! ( mam
      pralnie w piwnicy a garderobe na pietrze )
      Ja ( wyczerpala mi sie cierpliwosc ) : Jeszcze nie widzialam prania ktore by
      samo wpelzalo na pietro... Ty jakos pracowalas do dnia porodu i moja matka ,
      mozna tak przyjac, normalna...
      Babcia : Wiesz, ale to byly inne czasy , zaraz po wojnie...

      Jakos nie sadze zeby wplyw wysilku fizycznego na ciaze zmienial sie w miare
      czasowej odleglosci od drugiej wojny swiatowej, ale ten komentarz juz sobie
      darowalam ...

      monika i Cos ( 34 tydz )
      • kasia9641 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 19:37
        Całkowicie wymiękłam, babcia super!!! Szkoda, że ja nie mam już żadnej babci sad
        może też bym coś tak czadowego mogła dopisać!!!
        Trzymajcie się!
        • luxonna Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 16.06.04, 11:53
          Moja babcia też fajna smile
          Moja mama podkablowała jej ze straszne rozstepy mi sie porobily, slysze jak
          mama mowi w pokoju obok "Smaruje kremami kilka razy dziennie, martwi się..."
          Wchodze do pokoju a babcia do mnie (naiwnej, pełnej nadziei ze to wszystko
          poznika...):
          "Nie martw sie kochanie, ja do dzisiaj mam pełno rozstępów, popatrz..."
          A babcia 45 lat po ostatnim porodzie...
          Ale mi humor wtedy "poprawila", plakalam glupia pol nocy smile))
          • adka3 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 08.04.05, 00:02
            gratutuję babci !!! Ubaw po pachy, popłakałam się ze smiechu !!!!
          • dorianne.gray Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 05.01.06, 22:05
            Hahahahaha, świetne! Hahahaha!!!
          • dzidziak3 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 13.01.06, 10:15
            MOja Babcia: (wesołym głosem)Hej co u ciebie?
            Ja :dobrze wszystko ok. - rozmowa trwa chwilę, Babcia co pewien czas zawiesza
            głos i wiem, że chce coś powiedzie tylko się wacha. W końcu nie wytrzymuje. Ty
            na pewno czujesz się dobrze. Ja że oczywiście. Babcia: A o Basi słyszłaś?
            (Basia jest moją ciotką) Ja: O czym o Basi. Babcia: a nic, nic... Ja (już
            zdenerwowana): a le co?: no ni wiesz stłuczkę miała, ale taką niegroźną,
            wszystko w porządku, no i jest na Solcu w szpitalu, a Marcin (jej przyszły
            zięc) ze złamanym kręgosłupem w Bielańskim. Ja: jak to niegroźną stłuczkę?.
            Babcia: oj wiedziałam, że się zdenerwujesz niepotrzebnie Ci mówiłam. Ja: Babciu
            ale co z Basią, czy przytomna, czy stan krytyczny Babcia: wiesz nie wiem do
            końca ale, nie wiadomo kiedy ją wypuszczą ( w tym stylu rozmowa potrwała
            jeszcze chwilę. Później zadzwoniłam do córki Basi - Ani i dowiedziałam się, że
            Basia ma przetrącony bark i złamaną nogę a Marcinowi grozi tylko kołnierz przez
            dwa miesiące. He he he (taką mam Babcię - jest najlepsza na świecie)

            Ola
      • marys_ofo Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 12.05.05, 11:21
        dzwoni do mnie Dziadek niby bez żadnego konkretnego powodu
        ja: Co sie stało Dziadziu?
        dziadzio: aaa nie będę ci mówił, bo się będziesz denerwować...

        no to nerwa złapałam bo nie wiedziedziałam co się stało
        • kocura78 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 04.09.05, 15:11
          hihihi to jak moja babcia. przed moim wyjściem do pracy: "muszę ci coś
          powiedzieć, ale jak wrócisz, żebyś spokojnie do pracy szła, a tak to byś się
          zdenerwowała..."
      • karolinka3820 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 07.04.06, 15:53
        Moja babcia tez jest supersmileJestem w czwartym miesiacu a od dwoch juz slysze:
        -Ale wnusiu powinnas zmienic fryzure,masz takie dlugie wlosy ze jak sie dziecko
        urodzi to bedzie Cie za nie ciagnac.Najlepiej zetnij i zrob sobie trwala(mam 20
        lat)przynajmniej bedziesz ladnie wygladacsmileHmm dodam tylko ze trwala jest juz
        raczej niemodna,ewentualnie pasuje kobietom w wieku mojej babci ktora zreszta
        sama ma taka wlasnie fryzuresmileNic dodac,nic ujacsmile
        • tubcia Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 07.07.06, 18:16
          Moja babcia długo milczała i mówiła moim rodzicom jak to ładnie wyglądam, aż
          pewnego razu patrząc na mnie wypaliła:"Czy Twoje koleżanki jak były w ciąży też
          były takie grube?" Nadmienie że moja babcia ma bardzo znaczną nadwagę, a ja
          jestem w 8 miesiącu ciąży i oprócz brzuszka niewiele ciałka mi przybyło.
          Pozdawiam Tubcia i Dzidzia
    • katiuszka78 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 19:14
      jak leżałam w 21 tc na patologii, tzn. na ginekologii operacyjnej bo miejsc
      zabrakło, do koleżanki obok przychodziła mama, i jako że ja byłam jedynym
      ciążarnym rodzynkiem no i ta mama uwilebiała opowiadać mrożące krew w żyłach
      historie rodem z porodówki i patologii, nieważne że koleżanka ją prosiła mamo
      przestań bo kasia jest w ciązy i się denerwuje, nie, ona jeszcze bardziej i
      głośniej, aż mi przez nią ciśnienie skoczyło i musieli mi dać coś na
      uspokojenie, tak mnie wkurzyła, będzie mi tu opowiadać ile to jest tera dzieci
      z porażeniem mózgowych bo coś tam przy porodach knocą, brrr i grrr
    • gandzia4 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 19:37
      Niezłe. Dołączam się.
      1. Moja teściowa na wieść, że jestem w kolejnej ciąży:
      "a to sam początek (7 tydzień) to może jeszcze poronisz" - kiedyś poroniłamsad(
      2. Znajoma na wiadomość, że trzecie w drodze:
      "jak ty sobie poradzisz?" - a sama ma troje i takie same warunki mieszkaniowe i
      finansowe, a może ja za głupia by sobie poradzić.
      3. Inna znajoma, na okoliczność pierwszej ciąży:
      " no wiesz ty brunetka, mąż blondyn. To pewnie rude będzie. Ja nie lubię rudych"
      Ale ja lubię. Urodziła się brunetka, drugie to blondyn, a teraz pewnie będzie
      rudesmile)
      4. Baba w zatłoczonym autobusie, jak jechałam do lekarza na wizytę w
      zaawansowanej ciąży:
      "teraz to te młode wstydu nie mają z takim bębnem pchać się do autobusu. Kiedyś
      jak była w ciązy to w domu siedziała i nie wisiała z brzuchem nad człowiekiem"
      babsztyl oczywiście siedział, a ja faktycznie wisiałam nad nią, bo co chwila
      popychali mnie z tyłu.
      Na szczęście po brzuchu nikt mnie nie macał, a szczególnie po cyckach, bo chyba
      bym zabiła.
      Dodam jeszcze tylko, że najgorsze to te nieustające, przerażające opowieści
      porodowe przy dziewczynie, która ma pierwszy raz rodzić. Choć mi to pomogło, bo
      byłam przygotowana na tak przerażające bóle, że cały poród się dziwowałam czemu
      jeszcze nie umieram z bólusmile))
      • tarkosia1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 19:57
        A propos pkt 4, to gdzies na naszym forum znalazlam super-odpowiedz na
        komentarz typu "Taka mloda a juz z brzuchem"
        - Taka stara a jeszcze zyje!

        ciekawe, czy starczyloby mi odwagi smile
        • kw_klos Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 22.02.06, 21:11
          Dobreee... wink
          Straszne jest tylko to, że w dzisiejszych czasach coraz częściej sie przydaje..
          • mlodziutka11 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 29.03.06, 09:29
            zawsze można jeszcze powiedzieć, że ty może jesteś młodziutka ale ojciec
            dziecka jest mniej więcej w w tej baby wieku.
            zamuruje ją na pewno.smile
        • magdalenkaaa4 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 13.09.07, 14:00
          hahahaha a to dobre. No naprawde ludzie potrafią być okropni. nie
          rozumiem tego. Jak zajde w ciąże i ktoś mi zasunie takim tekstem w
          komunikacji miejskiej to odpowiem tak jak trzeba tak żeby słyszał
          cały autobus.
      • karolinka123 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 02.10.05, 19:26
        no wiecie co??!! to juz przesada zeby wlasna tesciowa cos takiego powiedziala:
        to moze jeszcze poronisz!! glupia jedza!!co ona sobie myslala??ja to bym sie do
        niej nie odezwala i jeszcze jej nawtykala!nie rozumiem takich bab!ale mam chec
        ja nawyzywac- koszmar!przykro mi ze masz taka tesciowa,chociaz moja tez nie
        lepsza ale nie chce mi sie o niej pisac bo szkoda slow
    • tarkosia1 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 20:34
      A ja wlasnie sobie wlasnie przypomnialam jeszcze jedna smieszna sytuacje. Na
      poczatku ciazy spotkalismy w sklepie przyjaciela meza, ktorego zona marzy o
      dziecku - niestety, przeciwnie niz jej maz. W takiej dosc prozaicznej scenerii
      powiedzielismy mu, ze bedzie nas wiecej. Szczerze nas usciskal. Wieczorem za to
      zadzwonil do meza na komorke:
      - Stary, ale kanal! Myslalem, ze tylko ja mam przerabane, ale ty to dopiero
      wpadles! Qrde, wiem jak sie czujesz! Powiedz, co robic?!
      Jakiez bylo jego zdziwienie, gdy maz odpowiedzial, ze sie bardzo cieszy, ze
      marzyl o dziecku i od pol roku mnie namawial na zostanie mamusia! Smialismy sie
      z tego caly wieczor.
    • ewetka Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 21:26
      Ale super wątek!!!
      Mnie doprowadzały do furii rady, żebym:
      1. nie nosiła łańcuszka na szyi
      2. apaszki czy szalika
      3. nie bawiła się nitkami, czyli nie haftował, robiła na drutach i szydełku
      BO SIĘ DZIECKO PĘPOWINĄ OWINIE!!!
      4.Lubię siedzieć na klęczka, też mi bronili, bo się dziecko bez nóg urodzi.
      5. Miałam nie patrzeć na chore dzieci, bo się zapatrzę i moje też chore będzie.
      6. Na pytanie :co będziecie mieli? odpowiadałam: dziecko.
      7. Co bys wolała chłopca czy dziewczynkę: zdrowe dziecko.
      8. Ale się zmieniłaś pewnie będzie dziewczynka.
      9. Ile przytyłaś? Ja przytyłam dużo mniej.
      10. Rady : jak się przestraszysz to łap się za tyłek, bo dziecku ślad zostanie
      tam gdzie się dotkniesz.
      Kto wymyśla takie bzdury!!!
      Pozdrawiamy
      Ewa i Maciuś (19.11.2003)

      Ostatnie fotki
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10439388&a=11430741
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=18228&grupa=0&kat=15&a=ewetka76
      • aczu82 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 13.03.06, 09:46
        Moja babcia z kolei absolutnie zabroniła mi się malować, zwłaszcza oczu bo
        dziecko urodzi się ślepe. Przestróg żebym nie patrzyła na chorych lub dziwnych
        ludzi i żebym się nigdzie nie łapała kiedy się przestraszę też nasłuchałam się
        niemało. A do tego babcia uraczyła mnie kilkunastoma opowieściami o ludziach,
        którzy mają np. myszki w różnych częściach ciała czy inne znamiona bo ich matki
        w ciąży przerażone właśnie w tym miejscu się dotknęły smile))
        Historie bardzo podnoszące na duchu kobiety w ciąży, co??
        • magda_272 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 22.07.06, 22:45
          no zgadzam się.Mnie wbiło w ziemię kiedy w tagicznej chwili (umierał mój ojciec
          - jak byłam w 8 miesiącu)zadzwoniła moja kuzynka żeby mi powiedzieć żebym tylko
          nie łapała się za brzuch, bo dziecko znamię będzie miało.

          Do szału doprowadzały mnie też pytania :a co będzie? Kiedy odpowiadałam ,że
          dziewczynka, natychmiast padało : "Ale skąd!Ty się nic nie zmieniłaś, to na
          chłopca" albo "Jesteś za ładna na dziewczynkę" lub: "Ach wiesz, ci lekarze
          bardzo często się mylą" TO DO CHOLERY PO CO PYTAJĄ JAK WIEDZĄ LEPIEJ ???!!!
        • klarysa007 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 28.02.07, 21:24
          Przesądy potrafią rozśmieszyć do łez. Ja, kiedy moja Babcia rozpoczęła wiązankę
          pt. NIE POWINNAŚ, powiedziałam: I jeszcze nie powinnam włochatych swetrów nosić,
          bo się Młode bardzo owłosione urodzi. A Babcia na to: O toto, no właśnie!!!
          Myślałam, że pod krzesło ze śmiechu spadnę big_grin
          • clas_sic Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 28.02.07, 22:25
            niezobowiązujący grill. Moja siostra w 5 miesiącu ciąży. Mój teść proponuje
            mojej siostrze, żeby poczestowała się kawałkiem sernika. Ona na to "nie
            dizekuję, nie przepadam za słodyczami" na co on "A NIE WYGLąDASZ..."
      • patoo Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 22.09.06, 12:42
        Odnosnie tego sladuu..kurcze , ja w to nie wierze..ale....
        Kiedys na poczatkuciazy jechalam z mezem autem i rozpetala sie straszna burza ,
        bylismy w jej srodku , walilo w pole obok naszegpo auta.Ja cala droge
        przerazona chwytalam sie za oczy..
        mala sie urodzila z naczyniakami na oczachwink
        O taka dygresjasmile
    • kasik81 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 22:23
      Rewelacyjny wątek. Wyobrażam sobie minę szanownej starszej damy, do której
      powiedziałabym zaproponowaną odpowiedz (taka stara a jeszcze żyje). Super, ale
      obawiam się że z wrażenia zapomniałabym języka w gębie.
      Mnie tyją uda, ale to jest wytłumaczalne bo córka i odbiera mi urodę...
      A jak zgaga pali to dziecku włosy rosną.
      Nie należy patrzeć przez wizjer bo dziecki się ślepe urodzi.
      Ach...
      A moja na prawdę ukochana babcia, jak dzwoni to zawsze wspomni: Boże jak to
      będzie? Jak wy sobie dacie radę?
      Mówię że będzie dobrze bo inaczej być nie może.
      Pozdrowienia dla wszystkich Przy Nadziei i poczucia humoru życzę.
      Kasia i Alusia (27 tydzień)
      • aniutek Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 21.03.04, 01:01
        kasik81 napisała:

        > Rewelacyjny wątek. Wyobrażam sobie minę szanownej starszej damy, do której
        > powiedziałabym zaproponowaną odpowiedz (taka stara a jeszcze żyje). Super, ale
        > obawiam się że z wrażenia zapomniałabym języka w gębie.
        > Mnie tyją uda, ale to jest wytłumaczalne bo córka i odbiera mi urodę...
        > A jak zgaga pali to dziecku włosy rosną.
        > Nie należy patrzeć przez wizjer bo dziecki się ślepe urodzi.
        > Ach...
        > A moja na prawdę ukochana babcia, jak dzwoni to zawsze wspomni: Boże jak to
        > będzie? Jak wy sobie dacie radę?
        > Mówię że będzie dobrze bo inaczej być nie może.
        > Pozdrowienia dla wszystkich Przy Nadziei i poczucia humoru życzę.
        > Kasia i Alusia (27 tydzień)

        niesamowiteeeeeee uuuuuu poplakalam sie ze smiechu
    • toolateforyou Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 20.03.04, 23:17
      prześmieszne rzeczy!!!smile) Fajny pomysł z tym wątkiem!! Mnie się przypomina z
      ostatniej ciąży: "Jeszcze pani nie urodziła???"- w sklepie, u córki w szkole,
      na spacerze itp.- ja się ledwo toczę z ogromnym brzuchem, a tu takie pytanie,
      no ręce i nogi opadająwink
      sąsiad ma brzucho jak w 12 miesiacu i zawsze sobie żartował:" Pani to niedlugo
      minie, a mi zostanie...", hi,hismile Teraz gdy się spotykamy, on mówi;" No, pani
      swoje już wozi (w wózku), a ja mój bebech ciągle muszę nosić..."
      A mój tatuś kochany żartobliwie, gdy sapiąc wtaczałam się do nich:" Ooo,
      orkiestra idzie, bo bęben niosą!" buchachachasmile))
      pozdrawiam gorąco!Monika
      • patka23 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 21.05.04, 14:30
        Ostatni tekst mojej teściowej to:
        " Ciekawa jestem jak wy będziecie wychowywali to dziecko"
        Aż ugryzłam się w język, żeby nie odpowiedzieć ..." No jak to jak - będzie
        zaszczane, głodne, brudne i niech se płacze w łóżeczku!!!!"
        Normalnie już nie mogę, a z tymi mądrościami z przed 20 lat ( jest położną, ale
        nie odbiera porodów),np. ..." nie masuj brzucha, bo wywołasz poród", ..." boli
        cię?, dziewczyno przed tobą poród - wtedy będzie bolało-musisz być
        odporna",albo ..." jak będziesz rodziła to podadzą ci DOLARGAN, bo mnie też
        podawali (na co ja ...ale mamo po tym noworodki mają problem z
        oddychaniem?!) ..." każda ma to podawane, spójrz na swojego męża (jej syn) no
        przecież żyje.
        I mogłabym tak jeszcze długo długo - ostatnia propozycja to zamieszkać u niej z
        dzieckiem po porodzie, bo będzie mi ciężko - NIGDY! Choćbym miała się czołgać
        wole być u siebie!!! Nawet nie chcę sobie wyobrażać jakie reprymendy bym miała
        codziennie.
        Tylko bardzo żałuje, że mojej mamy nie będzie przy mnie (zmarła 4 lata temu)
        być może maluszek urodzi się w jej dniu urodziń, czyli 17.08.
        Termin mam na 21.08.2004 ( zobaczymy ).
        A wszystkim dziewczynom życzę wytrwałości w wysłuchiwaniu niejednokrotnie
        głupot od teściowej, koleżanek itp. osób!!!
        Pozdrawiam
        Patrycja i 26 tygodiowy Kamilek lub Sebastian
        • lilyth Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 21.05.04, 14:49
          patka23 napisała:

          > Ostatni tekst mojej teściowej to:
          > " Ciekawa jestem jak wy będziecie wychowywali to dziecko"
          > Aż ugryzłam się w język, żeby nie odpowiedzieć ..." No jak to jak - będzie
          > zaszczane, głodne, brudne i niech se płacze w łóżeczku!!!!"
          > Normalnie już nie mogę, a z tymi mądrościami z przed 20 lat ( jest położną,
          ale
          >
          > nie odbiera porodów),np. ..." nie masuj brzucha, bo wywołasz poród", ..."
          boli
          > cię?, dziewczyno przed tobą poród - wtedy będzie bolało-musisz być
          > odporna",albo ..." jak będziesz rodziła to podadzą ci DOLARGAN, bo mnie też
          > podawali (na co ja ...ale mamo po tym noworodki mają problem z
          > oddychaniem?!) ..." każda ma to podawane, spójrz na swojego męża (jej syn) no
          > przecież żyje.

          He he smile
          Ale nie wszystko co mówi teściowa to bajki - masowanie brzucha, zwłaszcza na
          dole ponoć faktycznie może wywołać skurcze (opinia położnych ze szkoły
          rodzenia) a Dolargan nadal sie podaje w wielu szpitalach np. w Poznaniu na
          Polnej (Moja koleżanka była po nim tak "naćpana", że jak anestezjolog spytał -
          kiedy Pani ostatnio jadła i piła? ta odparła z błogim uśmiechem: W Sylwestra. A
          rodziła w październiku... smile)))

          Moja teściowa też ciągle mnie zaprasza żeby ich odwiedzić na weekend na
          przykład. Dodam ze mieszka 600 km od nas, ja mam termin za 4 tygodnie, biorę
          leki na podtrzymanie od 4 miesięcy (o czym ona świetnie wie) i szyjka zanikła smile
        • marys_ofo Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 12.05.05, 11:29
          wiecie co ? moja teściowa jeszcze nie wie (i nie prędko sie dowie) ale jak się
          dowie to ja też będę miała coś do napisania - niestety nic śmiesznego jak znam
          tę babę sad((
    • aniutek Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 21.03.04, 00:46
      jeszcze nie urodzilas ?????
      jessuuuussssss sluchac tego nie moge, niektorzy mysla, ze ciaza trwa kilka miesiecy a to jest prawie 10
      miesiecy, 40 tygodni.... kupa czasu i chyba najbardziej zniecierpliwiona powinnam byc ja !!!!
      a zostalo mi jeszcze 7 tygodni wysluchiwania....
      • matizka Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 21.03.04, 07:11
        Oj, przypomniałao mi się coś o moim szefie; fajny facet, ale zawsze taki "chłop
        proso z mostu ".

        Dodam, że ojciec kilkuletniej dziewczynki.

        Na początku ciązy pytał jak się czuję. No ja, że w miarę OK (co mu miałam
        opowiadac o mdłościach itp). No to on dalej, a ile Ty już jesteś w ciązy.

        Na co ja przyzwyczajona liczyć w tygodniach; mówię;
        szesnaście
        On: miesięcy?

        Pozdrawiam,

        M.
    • setorika Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 21.03.04, 10:18
      Też mi się przypomniało: i to młoda osoba mi to mówiła! żebym przypadkiem nie
      przechodziła pod sznurem do wieszania prania, bo mi się dziecko owiniete
      pępowią urodzi! A co fruwac mam??? smile)
      Aha i nie patrzec na ogień, bo dziecko będzie miało czerwone plamy na twarzy i
      ciele. (pewnie chodzi o naczyniaki płaskie, które ma moja córcia)
    • agadodo Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 21.03.04, 10:26
      Hej,
      usłyszałam to wczoraj od koleżanki w pracy: Tylko aga pamiętaj, że jak coś jesz
      to z nikim się nie dziel, bo po urodzeniu dziecka może ci zbraknąć pokarmu. i
      drugie: ale ci dobrze, teraz nikt niczego ci nie może odmówić, bo będzie miał
      później myszy w domu!!!Czemu myszy???Nie mam pojęcia, ale napewno wykorzystam
      to w pracy!!Hihi
      Pozdrawiam i mocno ściskam
      Aga
      • agniecha79 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 11.12.04, 19:34
        z tymi myszami to też cos słyszałam. Podobno nie można ciężarnej niz odmówić bo
        się myszy pojawiają. Dodam jeszcze, że byc może to przypadek, ale kilka lat
        temu mój tata odmówił jakiejś kobiecie w ciąży, nie pamiętam o co chodziło, ale
        czegoś nie zrobił, bo mu z głowy wyleciało i, o zgrozo!, myszy pogryzły mu
        pieniądze, które miał schowane w szafie na bilet lotniczy. Wiec pewnie cos w
        tym jest wink
        pozdrawiamsmile

        Aga i 5tygodniowa Iskierka pod sercemsmile
        • agnieszkaela Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 15.03.05, 13:51
          W myszy wierzy moj tesc. Kilkanascie lat temu odmowil czegos sasiadce ciezarnej
          i myszy pogryzly mu tapicerke w samochodzie stojacym przed blokiem smile Ciekawa
          jestem jak wlazly do tego malucha, bo wylezc juz nie umialy wink Tesc znalazl je
          w srodku.
      • figi331 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 26.07.05, 12:07
        smile)))) a jezeli chodzi o myszy... Moj tata przyszedl kiedys przerazony (po tym
        jak odmowil mi jakiejs drobnostki) i oznajmil, ze mu sie myszy w garazu
        zalegly smile))) Mielismy ubaw po pachy smile)))
      • hodos Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 06.04.06, 19:09
        mój mąż czasem mi coś odmawiał czyli i ja będę musiała znieść te myszy ..
        hihihi..
    • kasia9641 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 21.03.04, 10:39
      Hej!
      Co prawda nie było to powiedziane do mnie, ale do mojej koleżanki będącej
      wówczas w ciąży, że " w ciąży lepiej się za często nie myć, bo to
      niezdrowo"!!!!!!!!!!!!!!
      • nati1011 Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 13.03.06, 12:46
        ja przed każdą kąpielą słyszałam, że kobiety w ciąży poiwinny się tylko
        podmywać, a co najwyżej brać prysznic.
        Ostatnio zaś powaliła mnie koleżanka(45 lat!), która się przyznała, że ona jak
        ma okres i jak była w ciązy to się nigdy nie kąpie - bo można dostac
        krwotoku... ludzie i to jest 21 wiek?!
    • werata Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 21.03.04, 11:58
      Mój szwagier z pokaźnym brzyszkiem - a jakże!!! - mówi, ze niedługo go
      przegonię.
      A ja na to: - Wiesz, to może założymy się, kto szybciej schudnie smile?

      smile
      • zawirowana Re: czego nie mowic kobiecie w ciazy - na wesolo 21.03.04, 16:02
        mam kiepskie wyniki moja tesciowa ciagle molestuje mnie o robienie dodatkowych
        badań przy okazji mowi ze nie moge sie stresowac bo to gorsze od tych zlych
        wynikow
        to pojakiego ona mi caly czas o nich przypomina wlasnie to jest stresujace
        kolezanka 1
        "dacie rade z dwojka dzieci"
        kolezanka 2
        "planowaliscie?"
        kolezanka 3
        to mnie wkurza
        "idz na zwolnienie ja bym nie chodzila do pracy bedac w ciazy od 3 miesiaca"
        to mowi babka ktora urodzila chodzac do samego konca ciazy
        kolezanka 3
        "ale masz biust, niezle ci go wywalilo"
        kolezanka 3
        mąż sięcieszy"?
        nie , a z jakiego powodu ma sie cieszyc ze co ze urodzi mu się dziecko
        kolezanka 3
        "stać was na drugie dziecko"
        nie, nie stac oddamy do sierocińca
        ta koleżanka 3 jest chyba najglubsza
        koleżanka 4
        ty jeszcze tu
        urodzilam pierwsze dziecko po terminie 3 tygodnie niektórzy nie mogli tego
        przeżyć
        itd
        jak sobie coś przypomnę to dopiszę
        anka

Inne wątki na temat:
Pełna wersja