do tych ktore strasza cc :)

30.07.10, 09:41
pamietam kiedy podczas ciazy wciaz czytalam posty jaka to cesarka
straszna smile wrecz dziewczyny w tym i ja bylysmy wyzywane prawie od
idiotek, ktore funduja sobie operacje na zyczenie i wiecie co? bylo
warto bo nie taka ta cesarka straszna smile kulturalnie, bez bolu i
szybko...co wazniejsze bezpiecznie dla maluszka smile
ze mna na sali byly 3 dziewczyny po cc wszsytkie mialysmy cesarke
jednego dnia ( jedna z Pan nawet ciecie klasyczne -z gory na dol) i
wszystkie tak samo szybko dochodzilysmy do siebie.w dniu wyjscia -
sprawne smile
wiec nie demionizujcie i nie straszcie (do zagorzalych
przeciwniczek smile dziewczyn ktore planuja cc bo negatywnych skutkow
porodu jest o wiele wiecej w przyp. porodu naturalnego niz cc.
    • betty842 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 09:59
      gato.domestico napisała:
      wiecie co? bylo
      > warto bo nie taka ta cesarka straszna smile kulturalnie, bez bolu i
      > szybko...


      "Bez bólu" to ci akurat nie uwierzę.Kuzynka miała 2 cesarki i
      zapewniała że wstawanie po cesarce jest bardzo bolesne.Zobaczyłam
      sobie cesarkę na youtubie i nigdy w życiu nie zrobiłabym sobie
      cesarki na życzenie.Rodziłam już raz sn i mam nadzieję że drugie
      dziecko również tak urodzę.Mam dwie koleżanki,które rodziły i sn i
      przez cc i każda zapewnia że woli sn-ciekawe dlaczego?
      Nie jestem zagorzałą przeciwniczką cc,ale nikt mnie nie przekona że
      cc jest lepsze od poródu sn.

      bo negatywnych skutkow
      > porodu jest o wiele wiecej w przyp. porodu naturalnego niz cc.

      Gdyby tak było to co drugi poród byłyby cc.
      Tu masz kilka informacji:


      Po cesarskim cięciu kolejną ciążę najlepiej planować dopiero po 12
      miesiącach.

      Tak. taki odstęp czasowy jest potrzebny po to, by blizna po
      cesarskim cięciu mogła się należycie zrosnąć. Musi być na tyle
      mocna, by macica mogła bezpiecznie rozciągać się w kolejnej ciąży -
      mówi Leszek Lewandowski, specjalista ginekolog-położnik z Instytutu
      Matki i Dziecka. Jeśli zajdziesz w drugą ciążę przed upływem roku,
      lekarz może zadecydować o ponownym wykonaniu cesarskiego cięcia ze
      względu na ryzyko pęknięcia blizny podczas silnych skurczów
      porodowych.


      Po cesarce mogą dokuczać przez dłuższy czas silne bóle głowy. .

      To możliwe Zawroty oraz bóle głowy są jednym z najczęstszych i
      najbardziej dokuczliwych powikłań po cesarskim cięciu - uprzedza dr
      Lewandowski. Dochodzi do nich wówczas, gdy podczas operacji
      zastosowano znieczulenie od pasa w dół (tzw. przewodowe
      podpajęczynówkowe). Najlepszym sposobem na złagodzenie bólu jest
      odpoczynek z nisko ułożoną głową.


      Po cesarce przez miesiąc nie wolno nosić ciężarów i wykonywać
      intensywnych ćwiczeń. .

      Zgadza się- Cesarskie cięcie to operacja zaliczana do procedur
      medycznych ratujących życie, dlatego po cesarce trzeba przestrzegać
      takich samych zaleceń, jak i po innych zabiegach operacyjnych - mówi
      ginekolog. Należy unikać wysiłku i jak najczęściej odpoczywać. Warto
      poprosić o pomoc przy dziecku najbliższą rodzinę. Nie wolno dźwigać
      ciężkich rzeczy, takich jak np. wózek czy siatki z zakupami. Przez 5-
      6 tygodni od cesarskiego cięcia, kobieta musi również unikać
      wszelkich aktywności, które wymagają uruchomienia mięśni brzucha,
      np. podnoszenia czegoś cięższego z podłogi. Nadwyrężanie może bowiem
      doprowadzić do rozstępu mięśni brzucha - wtedy stanie się on
      nierówny lub asymetryczny. Niektórzy lekarze zalecają kobietom po
      cesarce noszenie bielizny korygującej, która podtrzymuje mięśnie.


      Cesarka jest bezpieczniejsza dla dziecka i mamy aniżeli poród siłami
      natury.

      Nie.Cesarskie cięcie jest poważnym zabiegiem. Aby maluszek pojawił
      się na świecie, chirurg musi przeciąć skórę brzucha, tkankę
      podskórną, mięsień prosty brzucha, otrzewną, na końcu macicę. -
      Podczas tak poważnej operacji może dojść do komplikacji - ostrzega
      dr Lewandowski. Choć sama cesarka trwa krócej niż kilkugodzinny
      poród naturalny (ok. 20-30 minut), gojenie się rany i pełny powrót
      do zdrowia trwa nawet do czterech miesięcy, a więc dużo dłużej niż w
      przypadku porodu naturalnego. Cięcie cesarskie (zwłaszcza
      przeprowadzone bez wyraźnych przyczyn medycznych) nie jest także
      obojętne dla maluszka. Lekarze podkreślają, że wyjęcie dziecka z
      brzucha mamy (kiedy nie zaistniały naturalne procesy hormonalne
      przygotowujące go do porodu), może mieć wpływ na dłuższą adaptację
      maluszka w nowym środowisku. Dziecko, przeciskając się przez kanał
      rodny, stymuluje układ oddechowy, dlatego maluch jest lepiej
      przygotowany do funkcjonowania po narodzinach.


      Tak więc skoro ty doszłaś szybko do siebie po cc wcale nie
      oznacza,że każda tak szybko będzie się czuła dobrze.
      • emi2711 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 10:14
        Witam. Napisałaś, że przeszłaś zabieg bez bólu, to prawda samo cc
        nie boli, ale nie wmówisz mi, że kiedy przestały działać leki
        przeciwbólowe nic cie nie bolało?.Ja sama jestem po 2cc, jestem
        wytrzymała na ból ale nie oszukujmy kobiet że to nic nie boli,
        trzeba szybko dojść do siebie bo w koncu kto nam pomoże przy dziecku
        w szpitalu?Nikt sama musisz zejść z łóżka i zająć sie
        dzieckiem.Jesli miałabym wybierac wybrałabym sn, dopiero kiedy
        działoby sie coś niedobrego cc. A cc miałam ze względu na duże
        dzieci.Pozdrawiam
        • gato.domestico Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 12:03
          nie zamierzam Ci niczego wmawiac, ale tak jak pisalam tam gdzie
          rodzilam nie oszczedzano na lekach p/bolowych.kolezanka rodzila w
          szpitalu molochu tez cc i faktycznie nie miala kolorowo praktycznie
          bez p/bolowych srodkow i wstawanie po 8h do tego po 8 godz musiala
          juz 24/dobe zajowac sie dzieckiem.
        • malami_77 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 15:43
          Wyobraź sobie, że mnie nie bolało, wszystko zależy od indywidualnego
          progu bólu i wielu innych czynników. Ja cesarkę i okres po niej
          wspominam bardzo dobrze i gdybym jakimś cudem była jeszcze raz w
          ciąży, to chciałabym rodzić przez cc.
      • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 10:36
        A po porodzie naturalnym to mozna nastepne dziecko przed uplywem roku planowac?
        wink Poza tym w czasie cesarki (obojetnie, jak paskudnie ona wyglada), pacjentka
        nie oglada tejze operacji na zywo. Jak sie boisz, to po co sobie ogladasz? Ja
        widzialam i cesarke w necie, i porod naturalny i chyba cesarka mniej
        "przerazajaca" (ale mnie operacje jako takie nie przerazaja).
        • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 11:46
          "A po porodzie naturalnym to mozna nastepne dziecko przed uplywem roku planowac?"

          Owszem można- jak ktoś się na siłach czuje- w sensie fizycznym i
          psychicznym-żeby poradzić sobie z dwójką maluchów.

          Mam dwie znajome po 6-ciu miesiącach od porodu świadomie w drugą ciążę zaszły.
          Mało to wpadek przed upływem roku?- bo kobieta myślała,że jak karmi piersią to
          płodność nie wraca tak szybko.

          Natura nie jest głupia- gdyby zajście w ciąże po porodzie SN było zagrożeniem
          (sporadyczne przypadki zapewne) to organizm nie miał by takiej możliwości-
          natomiast jakie zalecenia po CC odnośnie drugiej ciąży są to wszyscy wiemy.
          • dynema Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 17:54
            Wpisz w google "krótkie odstępy między kolejnymi ciążami ryzyko" i
            przeczytaj artykuly nawet tylko z pierwszej strony...
            • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 22:16
              Ty najpierw dokładnie sama przeczytaj, a dopiero potem wyskakuj z takimi
              rewelacjami- bo nawet jeśli jakieś ryzyko istnieje to jest to pikuś w porównaniu
              z szybkim zaciążeniem po cc.
              • dynema Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 22:56
                zobacz gdzie sie wpisujesz w drzewku - odnosi się to
                wypowiedzi o szybkim zachodzeniu w ciążę po porodzie
                naturalnym! Nie należy czegoś takiego promować ani pisać
                głupot opartych na próbie dwóch znajomych tylko uświadomić z
                jak poważnym ryzykiem ciąża po ciąży sie wiąże.
                • betty842 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 10:45
                  dynema napisał:
                  tylko uświadomić z
                  > jak poważnym ryzykiem ciąża po ciąży sie wiąże.

                  Aż dzwi bierze,że kiedyś tyle kobiet miało dzieci rok po roku i żyją
                  i dzieci również.
                  Teraz już mało kto ma dzieci rok po roku ale kiedyś prawie w każdej
                  rodzinie zdarzyło się dziecko rok po roku-bez jakichkolwiek powikłań.
                  • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 11:15
                    W sredniowieczu np. tak mialy,a smiertelnosc okoloporodowa byla przerazajaca.
                    Pomijajac fakt, ze tylko co piate dziecko dozywalo drugiego roku zycia.
                    • betty842 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 11:39
                      annajustyna napisała:

                      > W sredniowieczu np. tak mialy,a smiertelnosc okoloporodowa byla
                      przerazajaca.
                      > Pomijajac fakt, ze tylko co piate dziecko dozywalo drugiego roku
                      zycia.

                      20-30 lat temu średniowiecza nie było i nie słyszałam,żeby
                      śmiertelność okołoporodowa była przerażająca.
                      • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 11:49
                        Ale po co promowac postawy nierozsadne? Wiadomo, ze jak sie trafi zaraz po
                        pologu, no to sie trafi, ale lepiej by bylo, by bylo to ok. roku po porodzie.
                  • dynema Re: do tych ktore strasza cc :) 02.08.10, 11:43
                    Gdzies ponizej/powyzej wpisalam sie juz w tej sprawie.

                    Ciekawi mnie skad masz dane statystyczne dotyczace braku powiklan w
                    ciazach po kilku miesiacach od porodu, i czy jestes w stanie to
                    zestawic z liczba poronien? Czy jestes swiadoma ile poronien
                    przeszla np. twoja Babcia, szczegolnie w czasach kiedy nie bylo
                    testow ciazowych i nie plakalo sie nad utracona fasolka?

                    Kieliszek wina dziennie w ciazy tez jest dobry? Podejrzewam ze
                    wiekszosc piszacych takie glupoty osob po prostu nigdy nawet lekarza
                    nie pytalo czy posiadanie dzieci rok po roku nie wiaze sie z
                    jakimkolwiek ryzykiem.
                • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 13:11
                  Podaj jakieś bardziej wiarygodne źródła.
                  Wiesz tu gdzie mieszkam różnica między dziećmi w większości przypadków jest
                  mniej niż rok- a jakoś śmiertelność nie jest większa niż w Pl.
                  • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 13:21
                    A gdzie mieszkasz? I w jakiej dzielnicy? Az boje sie odpowiedzi...
                    • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 13:24
                      A co chcesz wpaść na kawkę?- niestety zbyt zajęta jestem.

                      "Az boje sie odpowiedzi..."- to po co pytasz.
                      Całkiem jak te co porodu SN się boją i płacą za cc, a mimo to w ciążę zachodzą.

                      "A gdzie mieszkasz? I w jakiej dzielnicy? "
                      No widać,że ty nosa poza swoją dzielnicę nie wystawiasz i nigdzie nie bywasz-
                      tylko do sklepu za rogiem..........
                      • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 13:51
                        Jest dokladnie tak jak piszesz wink. Poza jednym: ja sie SN nie boje - wybiore
                        opcje najlepsza dla dziecka.
                        • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 14:50
                          I to tylko dowodzi,że nie zrozumiałaś całej dyskusji- o różnicy między cc na
                          życzenie, a z konieczności.
                          • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 14:52
                            Ja sie odnioslam do konkretnej wypowiedzi zawierajacej pare absurdow, np.
                            nieestetycznosci cc.
        • memphis90 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 12:45
          > A po porodzie naturalnym to mozna nastepne dziecko przed uplywem roku planowac?
          Oczywiście, że można...
          • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 17:20
            Mozna, ale sie nie powinno.
            • memphis90 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 08:34
              A dlaczego? Skoro jest owulacja, to znaczy, że organizm jest gotowy. Tak było
              przez miliony lat.
              • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 11:13
                Owulacja nie wystarczy, by zapewnic matce sily, a dziecko niezbedne mineraly.
                Dlatego ginekolodzy doradzaja odczekac do roku-poltora. Sama mam
                kolezanki-siostry urodzone w tym samym roku (jedna w styczniu, druga w grudniu),
                nawet wtedy, ponad trzydziesci lat temu lekarze nie byli zachwyceni. Owulacje
                mozna miec i w wieku 14 lat i co? Jest sie juz gotowym do zajscia w ciaze bez
                dodatkowego ryzyka?
                • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 13:18
                  No właśnie-powtarzasz bzdety sprzed 30 lat.
                  Ciąża u 14-to latki zagrożeniem?- może kiedyś w zamierzchłych czasach jak dzieci
                  rozwijały się inaczej-wolniej. Teraz nawet trudno nie pomylić 14-tki z 17-tką.
                  Owszem jak jest owulacja to organizm czuje się na siłach żeby utrzymać drugi
                  organizm- dlatego te na dietach odchudzających, znerwicowane i z problemami
                  często nie mogą zajść w ciążę-organizm wstrzymuje owulację bo zaciążenie nie
                  byłoby mu na rękę.

                  Dziwne,że jakoś w UK lekarze po porodzie SN nie ostrzegają przed szybką kolejną
                  ciążą, za to po CC zawsze.
                  Tak jak ci pisałam- tutaj społeczeństwo jest inne niż w Pl- dzieci rodzą się rok
                  po roku-czyli kobiety zachodzą w ciążę przed upływem roku czasu od porodu- i
                  jakoś śmiertelność nie jest większa niż w Pl.
                  • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 13:22
                    Akurat poziom ginekologii w UK pozostawia wiele do zyczenia.
                    • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 13:28
                      No tak bo nie robią CC na życzenie, bo nie wypisują zwolnień na lewo, bo nie tną
                      przy porodzie jak leci itd.

                      "Akurat poziom ginekologii w UK pozostawia wiele do zyczenia."

                      Typowe myślenie poleczki co jej życie za granicą nie pasuje bo ani me ani be po
                      angielsku u lekarza albo takiej co w Pl mieszka i słyszała przeokrutne historie
                      wyżej wspomnianej na temat opieki zdrowotnej w UK.

                      To teraz może napisz na jakim poziomie jest ginekologia w Pl
                      • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 13:49
                        Nie jestem poleczka (to taki czeski taniec?), mieszkam w Niemczech, pracuje na
                        uczelni wyzszej. Jestem leczona przez najlepszych tutejszych ginekologow - obaj
                        zreszta pochodza z Polski. Zwolnien na zawolanie nie ma, histerii rodem z PL
                        wokol inwazyjnych badan prenatalnych (po co? chyba ze ktos bierze pod uwage
                        aborcje, ja nie) tez nie. Po angielsku mowie od dziecka, zeby nie bylo, ze w
                        Londynie bym zabladzila wink. Troche szacunku do "przeciwnika".
                        • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 13:50
                          Sorry - dla, nie do. Germanizm.
                          • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 14:51
                            Nadal nie wyjaśniłaś skąd masz takie info,że poziom ginekologii pozostawia wiele
                            do życzenia.
                            • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 14:53
                              Wystarczy poczytac relacje dziewczat, jaka maja opieke w ciazy.
                              • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 15:57
                                Ta.........te dziewczyny mają problem z potocznym angielskim a co dopiero jak
                                przyjdzie do porozumienia się w gabinecie- no ale na forum każda napisze,że po
                                filologii angielskiej żeby się ze wstydu nie spalić,że ni w ząb. Te same
                                dziewczyny pytają o sprawy tak oczywiste,że aż głowa boli- można z łatwością się
                                o nich dowiedzieć choćby i w necie-wystarczy tylko trochę chcieć i poszukać- w
                                UK dostęp do informacji akurat jest tak łatwy i prosty- jest tyle stron
                                rządowych,że nie sposób czegoś nie wiedzieć. Lepiej jednak coś, gdzieś usłyszeć
                                i potem przekazywać na zasadzie głuchego telefonu i na koniec okazuje się,że UK
                                to w średniowieczu jeszcze jest pod wieloma względami. Bo oczywiście jeszcze do
                                nich nie dociera jak to możliwe,że system opieki zdrowotnej działa na innych
                                zasadach niż w Pl. Niecierpię takich ludzi co przyjeżdżają tu z własnej
                                woli,narzekają i jeszcze bujdy opowiadają.
                                Na podstawie kilku jakiś rewelacyjnych wpisów opierasz całą swoją wiedzę na
                                temat stanu ginekologii w Pl- wolne żarty. Widuję i słyszę takie mądralińskie na
                                ulicy czy w instytucjach państwowych, były nawet dwie za mną na oddziale
                                poporodowym-to co one opowiadały znajomym przez telefon to się w pale nie
                                mieści- większość opowiadania zawierała słowa "nie wiem, chyba, zdaje mi się"-
                                to świadczy o poziomie zdolności komunikacji w obcym języku.

                                Ja miałam opiekę bardzo dobrą i co?- co teraz powiesz na temat opieki
                                ginekologicznej w UK?
                                • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 17:16
                                  A czy ty w ogole wiesz, co piszesz? Bo widze, ze masz problemy z jasnym
                                  formulowaniem mysli po polsku?
                  • dynema Re: do tych ktore strasza cc :) 02.08.10, 11:30
                    > Tak jak ci pisałam- tutaj społeczeństwo jest inne niż w Pl- dzieci
                    rodzą się ro
                    > k
                    > po roku-czyli kobiety zachodzą w ciążę przed upływem roku czasu od
                    porodu- i
                    > jakoś śmiertelność nie jest większa niż w Pl.



                    To ciekawe, bo ja mieszkam w UK i wiekszosc dzieci tutaj nie rodzi
                    sie rok po roku. Jesli juz to raczej mniejszosc i dotyczaczy to
                    glownie obszarow zamieszkalych przez ubogie mniejszosci narodowe,
                    czy tez mieszkancow dzielnic robotniczych (dostaja zasilki per
                    capita).

                    Kiedy urodzilam corke, wiedzialam ze zamierzam miec jeszcze jedno
                    dziecko dosc szybko i po konsultacji z trzema lekarzami tutaj w UK,
                    zalecone zostalo aby odzczekac ok. rok z zajsciem w kolejna ciaze (
                    jeden z lekarzy podal nawet 18 miesiecy i celowalam w tyle) - porody
                    SN, bez ciecia, bez pekniecia, bez zadnych trudnosci, ciaza idealna.

                    To nie jest jakas wiedza tajemna, tak samo jak fakt ze palenie w
                    ciazy szkodzi i nawet fakt ze twoje 2 znajome palily w ciazy i
                    wszystko jest super, nie zmianialby statystyki. Tak samo jak
                    ryzykowne jest picie, nadwaga itd. Jak wolisz czytac po angielsku to
                    prosze, jak cie interesuje wiecej to sobie wygooglaj :

                    www.medicalnewstoday.com/articles/41863.php
                    www.businessweek.com/lifestyle/content/healthday/633948.html
                    www.marchofdimes.com/pnhec/188_1080.asp

                    Tak z ciekawosci - na dziecko rok po roku zielone swiatlo dawal
                    lekarz czy tez dokonalas konsultacji z kolezankami z bloku?
                    • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 02.08.10, 11:38
                      No widzisz tu gdzie ja mieszkam większość to rodowici angole-biali, dzieci mają
                      co najmniej dwoje- różnica wiekowa mniejsza niż rok.
                      Owszem przed wyjściu za szpitala dyskutowali lekarze z dziewczynami na oddziale
                      (trudno nie usłyszeć) odnoście antykoncepcji planowanej po porodzie- jakoś te co
                      miały SN nie usłyszały nic w stylu "tylko w ciążę nie zachodzić przed upływem
                      roku"- te dwie po cc owszem.

                      "Tak z ciekawosci - na dziecko rok po roku zielone swiatlo dawal
                      > lekarz czy tez dokonalas konsultacji z kolezankami z bloku?"

                      Nie jestem z tych co konsultują się z lekarzem, a potem o słuszność diagnozy
                      pytają na forum-tym bardziej "koleżanek z bloku"- no i najpierw trzeba w nim
                      mieszkać....
                      • dynema Re: do tych ktore strasza cc :) 02.08.10, 11:58
                        > co najmniej dwoje- różnica wiekowa mniejsza niż rok.

                        To pokazuje w jakiej mieszkasz dzielnicy.
                        Akurat mnie nie bedziesz w stanie przekonac ze tak wygladaja rodziny
                        dobrze sytuowanych Londynczykow - bo ja tu mieszkam i co gorsza
                        jestem dobrze sytuowana, wiec kitu mi nie wciskaj wink

                        > Nie jestem z tych co konsultują się z lekarzem,

                        No i wszystko jasne.
                      • agxa1 Re: do tych ktore strasza cc :) 02.08.10, 20:32
                        boo jestes zalosna typowy przyklad zakompleksionej Polki w
                        UK...jadacej na szmacie lub tyrajacej w jakiejs restauracji a na
                        forum starasz sie byc kims innym.
        • betty842 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 20:05
          annajustyna napisała:
          Poza tym w czasie cesarki (obojetnie, jak paskudnie ona wyglada),
          pacjentka
          > nie oglada tejze operacji na zywo.

          Nie.Porodu sn również nie widzi.


          >Jak sie boisz, to po co sobie ogladasz?

          Nie boję się.Obejrzałam z czystej ciekawości (podobnie jak poród sn)
          i było to okropne! Wystarczy,że obejrzałam ile warstw skóry jest
          nacinanych i jak pięknie "powiększają" otwór bez użycia skalpela.
          Okropieństwo! Nigdy sobie tego nie zafunduję na własne życzenie.

          Ja
          > widzialam i cesarke w necie, i porod naturalny i chyba cesarka
          mniej
          > "przerazajaca"

          No właśnie.Ja też widziałam i to,i to. Dla mnie
          bardziej "przerażająca" była cesarka.Oglądając poród sn aż sie
          popłakałam ze wzruszenia.
          • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 11:50
            Jak przyjdzie co do czego, to i tak raczej wyboru nie bedzie. Rozsadna mama
            wybiera to, co najlepsze dla dziecka. Wiec po co az tak analizowac?
    • mama_amelii Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 10:24
      Ja też należę do tych odpornych na ból i stwierdzam,że cesarka w ogóle nie boli(trudno,żeby zabieg w znieczuleniu bolał).Problem bólu zaczyna się jak znieczulenie przestaje działać.Pomimo leków wstanie z łóżka to potworny ból,trwa to kilka dni.Później sa różne powikłania,albo ich nie ma.Wszystko zalezy od organizmu i lekarza,który zrobił cc.
      Fakt,że fajnie jest zajśc danego dnia,wyjąc malucha i dopiero później się męczyć.Gorzej jest jak ktoś próbował sn po 20 godz i 8 cm rozwarcia trzeba ciąć(wtedy przeżywasz normalny ból porodowy,plus ból po cc).
      Teraz czeka mnie 2 cc i bólem się nie martwię,a tym czy wszystko przebiegnie dobrze,czy nie będzie powikłań,zrostów itp.
      Wolałabym rodzić sn.
    • mamula_to_ja Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 10:30
      A tam.
      Tu się nikogo nie przekona do swoich racji. I nawet nie warto. Każdy ma
      subiektywne odczucia do tego tematu.
      Ja mam koleżankę po takim porodzie sn że głowa mała. Masakra taka że słów brak.
      Popękana od góry do dołu z wypadającym odbytem włącznie. I mam taką która
      rodziła naturalnie 3 dzieci -szast prast bez znieczulenia,szybko i nie wyobraża
      sobie inaczej. Każdy ma inny próg bólu każdy inaczej wszystko odczuwa.
      Ja rodziłam sn ale w praniu wyszło(po 16 godzinach!) że jednak cc. Dla mnie
      wtedy było to wybawienie. I choć oczywiście blizna boli-nie jest to jakiś
      straszliwy ból. Mnie po porodzie najbardziej bolały plecy bo bardzo późno
      postawili mnie na nogi niestety sad

      Teraz też będę miała cc. Ze wskazań. I szczerze nie mam ochoty na drugi poród
      sn(choć tamten był nie dokończony).

      Co innego jakbym miała pewność że poród pójdzie szybko i bez pękania-to tak.
      Bardzo chętnie. Niestety nikt mi tego nie zagwarantuje (mówię tu o sytuacji że
      mogłabym podejść do sn).

      A no i mam też znajomą po dwóch świadomych cc, z wyboru-i ona sobie bardzo
      chwali i nie wyobraża inaczej.

      Niech każdy postępuje jak chce smile
      To jak kobieta chce urodzić jest tylko i wyłącznie jej decyzją (niestety
      zakładając że stać ją na ten wybór sad )
      • matylda07_2007 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 10:51
        Mam tak samo jak Ty. Po całym dniu rodzenia, przy prawie pełnym rozwarciu cc. I po tej mordędze nikt nie namówi mnie, bym zobaczyła, jak wygląda finał wink
        Wstawanie było masakrą (pewnie mięśnie już zmęczone wielogodzinnym skurczami+cięcie), że aż sąsiadki z sali patrzyły na mnie jak na ufo. I miałam zespół popunkcyjny - potworny ból głowy z nudnościami, to drugi poród również będzie przez cc. Widocznie nie jest tak źle.
        Generalnie nie rozczulam się nad sobą w takich sytuacjach. Co trzeba przejść, to trzeba przejść. Zarówno po cc i sn. I tyle. Pomijając już skrajne przypadki z mega powikłaniami...
        • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 11:49
          Z tym co napisałaś owszem zgodzę się- tylko nikt nikt bzdur nie wypisuje,że SN
          jest bezpieczniejsze dla dziecka skoro udowodnione jest naukowo,że nie jest.
          Bezpieczniejsze to ono jest w skrajnych przypadkach- i tylko wtedy.
          • memphis90 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 12:48
            Właśnie dla dziecka jest bezpieczniejsze snsmile To cc jest korzystniejsze w
            określonych przypadkach. Wraz ze wzrostem cc na życzenie, bez wskazań
            medycznych, wzrosła liczba powikłań (w tym śmiertelność) zarówno wśród dzieci,
            jak i matek.
            • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 13:09
              No tłumaczy im człowiek to nie rozumieją bo przecież wspaniale się po cc czują...
              • mamula_to_ja Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 14:32
                Ale ja nie rozumiem po co ta misja zbawiania świata.
                Niech każdy decyduje za siebie.
                • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 22:08
                  Ale jaka misja-nikt nikomu nie mówi co robić- ot po prostu stwierdzamy fakty
                  które są udowodnione.
        • kaeira Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 17:14
          matylda07_2007 napisała:
          > Mam tak samo jak Ty. Po całym dniu rodzenia, przy prawie pełnym rozwarciu cc. I
          > po tej mordędze nikt nie namówi mnie, bym zobaczyła, jak wygląda finał wink

          Ha. No widzisz, ja miałam podobnie, a ja podchodzę do tego zupełnie inaczej.

          Miałam dwa CC, jedne po 24h skurczy (do rozwarcia 6 albo 8 nie pamiętam już)
          oraz po 2 nocach bez snu; drugie po ok. 15h skurczy, z tego ok. 9h koszmarnie
          bolesnych, do rozwarcia 9, z różnymi okropnymi dodatkowymi atrakcjami takimi jak
          drgawki mięśni, wymioty, uderzenia gorąca.

          I właśnie bardzo żałuje, że tyle się namęczyłam, a finału nie udało mi się
          zobaczyć - tyle roboty na nic smile Szczególnie, że wszyscy znający się na rzeczy
          zgodnie twierdza, że jak się dojdzie do prawie pełnego rozwarcia to zazwyczaj
          jest już z górki, a skurcze parte to pikuś w porównaniu.

          A to, że w danym momencie za pierwszym razem sama prosiłam o CC, bo byłam
          kompletnie wycieńczona, 2 noce bez snu i przeziębiona, a za drugim zgodziłam się
          na "propozycję" ekipy lekarskiej, zawsze chętnej do cięcia po pierwszym CC, bo w
          potwornym bólu nie miałam już siły na dalsze próby - to zupełnie co innego wink
          • matylda07_2007 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 22:04
            Kaeira, ja już miałam tyle przygód związanych z ciążami, że nie zaryzykuję kolejnej. Dla mnie i dziecka najbezpieczniejszą opcją będzie drugie cc. A że ja nie mam z tym kłopotu, jak niektóre mamy (co to sobie darować nie potrafią, że nie urodziły sn), to tylko mogę się cieszyć.
            Dzieci moje, jeszcze w brzuchu, rosną wielkie. Mimo, że w tej ciąży się nie objadam, Mały już teraz jest prawie 2 tygodnie większy, niż przeciętnie. Ja mam niestety słabe warunki, by takie duże dziecię urodzić.
            Na dodatek córka ustawiła się twarzyczkowo. Słyszałam jak lekarz na obchodzie mówił, że mam taki kształt macicy, który może warunkować takie ułożenie.
            Na usg wyszły jakieś zwapnienia na bliźnie.
            Znając moje "szczęście", podczas prób sn coś poszłoby nie tak. Nie chcę tego sprawdzać.
            Poza tym coś u mnie działa nie tak, bo córkę przenosiłam pełne 2 tygodnie, a i tak lekarz musiał przebić mi pęcherz płodowy, bo na poród się nie zanosiło. Później nie mogłam poronić obumarłej ciąży, mimo 3x zakładanego cytoteku i raz żelu. W końcu dostałam zakażenia. Po próbach porodu sn zresztą też.
            Wiem, że mój organizm w tej materii źle funkcjonuje.
            Dlatego wiem, że życie różnie się plecie i nie ma co mieć radykalnych poglądów. Życie zawsze może cię zmusić do ich zmiany.
    • boo-boo Że co??? 30.07.10, 11:40
      "...co wazniejsze bezpiecznie dla maluszka "

      Żartujesz prawda?- nie ma większego szoku dla dziecka jak przyjście na świat
      poprzez CC- fajne przeżycia mu zafundowałaś.
      Uważasz,że jesteś mądrzejsza niż rzesza lekarzy co przeprowadzili badania
      naukowe i zgodnie orzekli,że cc nie jest bezpieczniejsze dla dziecka niż poród SN.

      CC jest podawane jako jeden z czynników podwyższających ryzyko wystąpienia
      nagłej śmierci łóżeczkowej.

      Wiesz blizna krocza jak już się zdarzy po SN to mały pikuś w porównaniu do
      blizny po CC, która porównywana jest do rany postrzałowej brzucha II-go stopnia.
      Skąd tyle strachu potem na forum o bliznę wśród tych co są w ciąży drugi raz i
      pierwszy poród był przez CC- jakoś nie dokopałam się do postu gdzie jakaś
      dziewczyna boi się o bliznę krocza w podobnej sytuacji.

      mamdziecko.interia.pl/porod/news/cesarskie-ciecie-zmienia-dna-dziecka,1331903,6140
      Oczywiście rozumiem te kobiety,które innego wyjścia nie miały jak tylko CC- ze
      wskazań medycznych.
      • matylda07_2007 Re: Że co??? 30.07.10, 12:02
        Podlinkowany przez Ciebie artykuł jest pełen przypuszczeń. Jest to jedno z wielkich odkryć, o których za chwilę będzie zupełnie cicho.
        Jeśli za jakiś czas, ktoś zrobi jeszcze raz podobne badanie, potwierdzające ponad wszelką miarę, że tak jest, uwierzę.
        • boo-boo Re: Że co??? 30.07.10, 12:21
          Wejdź sobie na oficjalną stronę WHO- zalinkowłam go bo po polsku- mogę
          zalinkować po angielsku-tylko ile to przeczyta i zrozumie....

          www.bibula.com/?p=17471
          www.childbirth.org/section/risks.html
          www.childbirth.org/section/CSFact.html
          No ale w Pl otwarcie się o tym nie powie,że cc jest gorszym wyjściem- przecież
          ten nielegalny, a dobrze płatny biznes by się ukrócił.
          • majka-1980 Re: Że co??? 31.07.10, 00:02
            > Wejdź sobie na oficjalną stronę WHO- zalinkowłam go bo po polsku-
            mogę
            > zalinkować po angielsku-tylko ile to przeczyta i zrozumie....

            boo boo, zadziwiasz mnie z kazdym wpisem. Wez sie dziewczyno
            uspokoj, bo Ci zaraz szwy puszcza po tym twoim cudownym 30 godzinnym
            porodzie. Za kazdym razem sie wpieniasz jak wariatka jakas, tylko
            dlatego, ze ktos ma odmienne zdanie.
            I jeszcze jedno, wyobraz sobie, ze nie trzeba wyjezdzac do UK i
            pracowac fizycznie, zeby znac angielski. W szoku pewnie jestes, co?
            • boo-boo Re: Że co??? 31.07.10, 13:21
              Szwy mi puszczą buahahahaha- o szwach to ja już tydzień po porodzie nie
              pamiętałam,że były.

              "I jeszcze jedno, wyobraz sobie, ze nie trzeba wyjezdzac do UK i
              > pracowac fizycznie, zeby znac angielski."
              Rozumiem,że piszesz z własnego doświadczenia.

              "W szoku pewnie jestes, co?"
              No tak jestem,że rok 2010 mamy i nadal takie betonowe łby są jak ty co nie
              rozumieją normalnych prostych spraw.

              I z czym do ludzi dziewucho..........
              • majka-1980 Re: Że co??? 31.07.10, 21:51
                Oszczedz sobie i innym i zamilcz, bo az zal czytac Twoje wypowiedzi.

                Nie denerwuj sie tak i nie napinaj, bo zaraz sie ramy puscisz hahaha

                • boo-boo Re: Że co??? 02.08.10, 11:33
                  No widzę,że argumenty ci się skończyły- czego się teraz doczepisz- wielkości
                  czcionki jaką piszę...........
      • gato.domestico Re: Że co??? 30.07.10, 12:10
        nie zartuje smile
        a znasz dane dot % ciec u personelu medycznego...?wink
        • boo-boo Re: Że co??? 30.07.10, 12:22
          A co ma piernik do wiatraka?
          • gato.domestico Re: Że co??? 30.07.10, 12:26
            spotkalam sier z wieloma lekarzami w tym moj ktorzy twierdza (nie
            oficjalnie) ze cc jest dla dziecka bardziej bezpieczne bo min
            przewidywalne.
            Ps zmien sygnaturke bo jakos powaznie nie da sie Ciebie brac wink
            • douglas.beauty Re: Że co??? 30.07.10, 12:30
              gato.domestico napisała:

              > spotkalam sier z wieloma lekarzami w tym moj ktorzy twierdza (nie
              > oficjalnie) ze cc jest dla dziecka bardziej bezpieczne bo min
              > przewidywalne.
              > Ps zmien sygnaturke bo jakos powaznie nie da sie Ciebie brac wink

              No wlasnie synaturke ma pasujacawink "Boo-boo" - tak sie dzieci
              straszy w Anglii;o))))
            • boo-boo Re: Że co??? 30.07.10, 12:36
              No jasne- bo pewnie lecą z takimi zabiegami taśmowo- fajny zarobek mają to mieli
              by na własną szkodę działać mówiąc inaczej zgodnie z prawdą.

              Dowiedz się co to sygnaturka i po co- a niby twoja jest poważna?
        • memphis90 Re: Że co??? 31.07.10, 08:38
          Hmm, wszystkie moje koleżanki-lekarki z wyboru rodziły sn. CC miała jedna z
          wielką wadą wzroku i ryzykiem odklejenia siatkówki, jedna z niewspółmiernością
          porodową i jedna z powodu ryzyka pęknięcia macicy (b. cienka blizna). Żony
          kolegów-lekarzy rodziły sn. Ja też rodziłam sn i drugie mam nadzieję urodzić sn.
          Więc nie wiem o jakich % piszesz...
    • memphis90 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 12:44
      > szybko...co wazniejsze bezpiecznie dla maluszka smile
      Statystycznie cc na życzenie wcale nie jest dla dziecka bezpieczniejsze.
      Ostatnio pojawił się - chyba na stronie Fundacji RPL- informacje, że wrac ze
      wzrostem liczby cc we Włoszech wzrosła liczba powikłań u dzieci.

      negatywnych skutkow
      > porodu jest o wiele wiecej w przyp. porodu naturalnego niz cc.
      Naprawdę? Znów się nie zgodzę. CC to otwarcie otrzewnej, czyli ryzyko zakażenia
      ran pooperacyjnych, zrostów (zrosty po operacji są zawsze, pytanie tylko, czy
      dadzą objawy), niedrożności jelit, endometriozy, przepuklin. Tego wszystkiego
      nie ma w przypadku porodu sn. I nie chodzi o to, żeby demonizowac- ale potem na
      forum pojawiają się wątki "mam endometriozę po cc, czemu nikt mnie nie
      uprtzedził?".
      • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 13:13
        Mnie dziwi tylko jedno- parcie na posiadanie dziecka i niechęć do parcia-podczas
        porodu.
        Ból i stres porodowy to na prawdę mały pikuś w porównaniu z wychowaniem tego
        dziecka- jak one chcą czoła stawić czemuś takiemu jak ponoszenie
        odpowiedzialności za drugiego człowiek i nieprzewidywalność jego czynów skoro
        już na samym początku wybierają cc jako opcję przewidywalną....
        • douglas.beauty Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 13:21
          Mnie dziwi tylko jedno- parcie na posiadanie dziecka i niechęć do
          parcia-podcza
          > s
          > porodu.

          a mnie nieodmiennie dziwi ( i nieco smieszy) ten moralizatorski ton
          najmadrzejszych osob " co wiedza lepiej". Typowo polskie. Mieszkalam
          pare lat w UK i NIGDY nie spotkalam sie z taka iloscia
          moralizowania, pouczania i straszenia jak u nas.

          > Ból i stres porodowy to na prawdę mały pikuś w porównaniu z
          wychowaniem tego
          > dziecka- jak one chcą czoła stawić czemuś takiemu jak ponoszenie
          > odpowiedzialności za drugiego człowiek i nieprzewidywalność jego
          czynów skoro
          > już na samym początku wybierają cc jako opcję przewidywalną....

          No comment - rece mi opadly!
          • matylda07_2007 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 14:24
            Dlatego ja tych wypowiedzi nie biorę poważnie. Dla mnie autorytetem jest mój lekarz i jego słucham.
            Gdybym stosowała się do wszystkich zasad, które objawiają się jako żelazne, to bym zwariowała.
            Dziwne, że jak rozmawiam z osobami kompetentnymi w realu, niemal nic z forów się nie potwierdza.
            • douglas.beauty Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 14:44
              matylda07_2007 napisała:

              > Dlatego ja tych wypowiedzi nie biorę poważnie. Dla mnie
              autorytetem jest mój le
              > karz i jego słucham.
              > Gdybym stosowała się do wszystkich zasad, które objawiają się jako
              żelazne, to
              > bym zwariowała.
              > Dziwne, że jak rozmawiam z osobami kompetentnymi w realu, niemal
              nic z forów si
              > ę nie potwierdza.

              Jesli mowisze po ang. to polecam Ci strony i fora z USA albo UK -
              duzo normalniejsze podejscie. Bez histerii i infantylizmuwink
              • matylda07_2007 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 22:49
                douglas.beauty, dzięki. Poczytać, poczytam, ale się wypowiadać nie będę. Zawsze się boję, że walnę byka wink
          • mamula_to_ja Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 14:41
            Ech...
            Mi to jeszcze cycki z wrażenia opadły prócz rąk wink
        • lentylek_89 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 15:58
          tyle ilu lekarzy tyle opinie na temat porodu...

          kazda z nas ma prawo do wlasnego zdania.a ten temat zawsze wywoluje
          niepotrzbne klutnie i za wszelka cene wcisnieice swojego zdania.

          ja miałam cc dokladnie 10 miesiecy temu i jestem z niego
          zadowolona -ciesze sie ze mam zdrowo córkesmile

          cc miałam poniewaz corka miala wazyc 4kg i nie przeszla by przez
          kanal bo byłam "za waska" ,drugi powod to ciaza obumarla w
          20tyg.corka jednak wazyla 3450 i lekarz po cc powiedział mi ze
          troche zaluje ze tak szybko podjol decyzje bo moglismy sprobowac sn
          i dokladniej sprawdzic wage maluszka.

          stalo sie jak sie stalo,choc czasem zaluje ze nie dane bylo mi
          rodzic sn ,ale moze za drugim razem sie udasmile

          ale nie zamierzam na nikogo "naskakiwac" tylko dlategoze miał cc
          lub rodził sn


          zrozumcie dziewczyny ze kazda z nas ma prawo do swojego zdania!
          • memphis90 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 08:47
            >
            > zrozumcie dziewczyny ze kazda z nas ma prawo do swojego zdania!
            Jasne, ale niech to zdanie będzie poparte wiedzą, a nie przekonaniami. Nie można
            nikomu wmawiać, że po sn jest więcej powikłań, bo potem na forach są pełne żalu
            posty, że endometrioza, że zrosty, że niedrożnośc, że zakażenie i "czemu nikt
            mnie nie ostrzegł". Błędem jest też wmawianie kobietom, że dla dziecka cc to
            cud-miód i wszystko, co najlepsze. Bo już wiadomo, że nie jest. Rośnie ryzyko
            powikłań poporodowych, łącznie ze zwiększoną smiertelnością dzieci; wg. badań
            dzieci takie słabiej ulegają kolonizacji prawidłową florą i potem mamy
            histeryzują na forum, że dziecko ma w kupie candidę, clostridium czy gronkowca i
            szprycują je lekami. CC, jak każda operacja, jest korzystna w określonych
            sytuacjach, a kwestię nadużywania cc i konsekwencje tego są szeroko dyskutowane
            nie tylko w PL, co próbują wmówić koleżanki powyżej, ale na całym świecie.

            Jeśli ktoś z tą wiedzą decyduje się na cc na życzenie- jego sprawa. Ale nie
            można wmawiać ludziom nieprawdziwych informacji.
    • icarium2009 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 14:53
      Miałam cc,które uratowało życie mojego dziecka. Chociaż nie planowałam,
      jestem bardzo zadowolona. Środków przeciwbólowych dostałam więcej niż
      potrzebowałam - po prostu pielęgniarka podeszła i bez słowa coś
      wstrzyknęła. Jak odpwiedziała na pytanie co to jest, że środki
      przeciwbólwe, zapytałam się po co mi to. Później już pytały czy
      potrzebuję, ale nie chciałam. Najgorsze (dla mnie dużo gorsze od
      wsatwania) były pierwsze wizyty w wc, ale z tego co wiem po sn też nie
      należą do przyjemności. W ogóle nie odczuwam, że jestem po cc (15
      miesięcy minęło) i przy następnym dziecku nie wyobrażam sobie rodzić
      inaczej. Jedyne co mnie denerwuje to to, że operował mnie lekarz-
      rzeźnik, który w ogóle nie przejmował się wyglądem blizny. Pozszywał
      mnie krzywo i nie złożył dobrze skóry. A ponieważ się śpieszyli przy
      cięciu to blizna jest dość duża. Mimo tej 'niedogodności', wolę mieć
      bliznę na brzuchu niż w miejscu, gdzie naruszłaby moją kobiecość. I to
      nie tyle w sensie fizycznym, ale psychicznym. Dla mnie byłoby to
      pewnego rodzaju upokorzenie. I nie trzeba mnie uświadamiać, że wiele
      osób ma inny pogląd na tą kwestię wink
      • tabakierka2 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 15:09
        icarium2009 napisała:

        > Mimo tej 'niedogodności', wolę mieć
        > bliznę na brzuchu niż w miejscu, gdzie naruszłaby moją kobiecość. I to
        > nie tyle w sensie fizycznym, ale psychicznym. Dla mnie byłoby to
        > pewnego rodzaju upokorzenie. I nie trzeba mnie uświadamiać, że wiele
        > osób ma inny pogląd na tą kwestię wink

        padłam, leżę i wstać nie mogębig_grinbig_grinbig_grin
        A pomyślałaś co będzie z kolejnym dzieckiem, jeśli blizna po CC się rozejdzie?
        albo jeśli fragmenty endometrium dostaną się do blizny???
        Matko!!!
        • cytrynowa.lemoniada Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 15:36
          Nie rozumiem jak można na własne życzenie (i to jeszcze płacąc za to grube
          tysiące) fundować sobie poważną operację chirurgiczną, masakrując swoje narządy
          wewnętrzne, narażając sie na zrosty, blizny, powikłania, obwisły brzuch (to
          najmniej ważne, no ale jednak) - tylko dlatego żeby oszczędzić sobie kilku
          godzin skurczy i parcia (które przecież można prawie calkowicie znieczulić) - a
          najstraszniejsze jest to że są w Polsce miejsca gdzie legalnie można sobie na
          własne życzenie coś takiego zafundować i godzą sie na to lekarze! Między innymi
          dlatego nie mam za grosz zaufania do prywatnych sieci medycznych typu lim,
          damian itd jeśli dla kasy coś takiego praktykują. Osobiście byłabym naprawde
          przerażona gdybym musiała mieć cc
          P.S. a propos bólu - znajomą 2 lata po cc wciąż boli blizna i teraz mówi że była
          głupia że to sobie zafundowała na własne życzenie
          • malusiamamusia Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 17:16
            Ja miałam cc przez wskazania okulistyczne,od początku strasznie się bałam i
            miałam racje... Ja juz wiem że kazda kolejna ciąża zakończy sie cc i to mnie
            przeraża,bo ja bardzo to przeżyłam. Ból był dla mnie okrutny,nie działały na
            mnie środki przeciwbólowe,a wstawanie rano to była jedna wielka masakra. Może
            nie powinnam sie wypowiadać, bo nie mam porównania ale jak widziałam te
            dziewczyny które urodziły naturalnie i juz po 2 godzinach śmigały po korytarzu
            to im zazdrościłam... Ale każdy z nas ma inny próg bólowy i dlatego ile ludzi
            tyle opinii...
        • marlesek do tabakierka2 30.07.10, 17:08
          wybacz mi moja droga z całym szacunkiem ale wiekszej głupoty to nie
          przeczytałam od jakiegos czasu, lepiej miec sporą blizna na
          podbrzuszu niz mała blizenka na dole.

          teraz bede złosliwa jeśli dla ciebei wyznacznikiem kobiecości jest
          wygład pochwy to mała sugestia może powinnas udac sie od specjalisty
          który pomoże `Ci rozumieć na czym tak naprawde polega kobiecosc. a
          swoją droga ciekawa jestem ile masz lat.
          sory za złośliwośc ale nei mogłam sie powstrzymac.
          sory za złosliwość
          • memphis90 Re: do tabakierka2 31.07.10, 08:54
            u, lepiej miec sporą blizna na
            > podbrzuszu niz mała blizenka na dole.
            Taaa, i przepuklinę, i endometriozę, i zrosty jelit... Zrozum, że blizna nie
            jest jedynie kwestią estetyczną, ale wiąże się z określonym ryzykiem komplikacji
            i powikłań. Gdybyś choć raz zobaczyła, jak przez zakażoną ranę brzuszną wylewają
            się na zewnątrz zmienione zapalnie jelita, czemu towarzyszy smród i ból-
            zmieniłabyś pewnie zdanie. Myśląc o operacji trzeba pomyśleć o
            potencjalnych powikłaniach i co zrobisz, jak przytrafią się akurat Tobie.
            Pęknięcie odbytu po sn też przyjemną myślą nie jest, ale w porównaniu z
            potencjalnie śmiertelnymi powikłaniami operacji brzusznych...
      • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 22:23
        I oczywiście nie zauważyłaś jaki jest sens tego wątku- cc tak ale w określonych
        przypadkach kiedy trzeba, anie na życzenie.
        Nikt tu nikogo nie chce zjeść za cc w przypadku konieczności.
    • carmita80 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 17:45
      Boo-boo, memphis i kilka nielicznych rozsadnych, szkoda wysilku, naprawde.
      Trzeba tez zrozumiec przyczyny parcia na cc - w PL porod naturalny to kompletna
      porazka, zmiany powolne i raczej tzw. kosmetyka, niektore kobiety sa coraz
      bardziej swiadome swoich praw i wiedza jak porody powinny wygladac, ale w
      szpitalu i tak nikogo to nie interesuje tam sie trzeba podporzadkowac. Za
      granica rodza w wiekszosci naturalnie i sa zadowolone, nie pociete itd. Sama
      mialam sn i cc oba w UK, niestety cc z przyczyn medycznych do tego w
      znieczuleniu ogolnym, a sn bez naciecia i w miare szybko i sprawnie, cc nie
      polecam, mam raczej wysoki prog bolu, zadnych powiklan na szczescie nie mam,
      choc zostalam o nich poinformowana, w szpitalu warunki bardzo dobre, dostalam
      wlasny pokoj z TV itd. ale nigdy wiecej.
      • miska83 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 18:04
        ja rodzilam w PL sn i nie bylo milo,ladnie i przyjemnie-niestety.nie
        bylo tez tragicznie.nie mogly podlaczyc oxy-w 4 miejsca probowaly
        ale im sie nie udalo-wszedzie szlo pod skore zamiast w zyle.skurcze
        co 2 min a rozwarcie nie postepowalo.mala jeszcze sie twarzyczka
        ustawila w czasie porodu i ogolnie moj lek juz cos zaczal wspominac
        o CC jesli mala nie wroci do glowkowego ulozenia.dzieki bogu malejs
        ie udalo i wreszcie ruszylo rozwarcie-chyba tak mnie przestraszyla
        wizja CC ze od razu poszlo rozwarciewink w tej chwili nawet nie chce
        myslec ze moglabym inaczej niz Sn rodzic-mam nadzieje z ebedzie mi
        to dane.CC cholernie sie boje-tego co bedzie PO.pewnie wiekszosc
        powie -nie ma czego ale ja wole pomeczyc sie ze skurczami i za
        chwile byc juz przy malej,wstawac itd niz miec porozcinany brzuch i
        wszystko w srodku... kazdy ma swoje zdanie na ten temat ...i mysle z
        enie ma sensu sie atakowacsmile jak dziewczyny sobie robia na wlasne
        zyczenie to ich brocha i tyle oby zadnych komplikacji po tymnie
        mialysmile
        • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 22:30
          Ależ owszem niech każda ma jak chce tylko niech głupot na forum nie wypisuje,że
          cc na życzenie jest bezpieczniejsze dla dziecka niż poród SN. CC jest
          bezpieczniejsze dla dziecka jak SN nie postępuje i jest zagrożenie jego życia i
          trzeba kroić.
          • miska83 Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 22:49
            zgadzam sie.na zyczenie nigdy bym tego sobie nie zrobila ,dla mnie
            jest to wyjscie tylko wtedy gdy zagrozone jest zycie dziecka lub
            moje i oczywiscie wskazania medyczne o kotrych wczesniej wiadomo...i
            nie uwazam ze cc to cos dobrego dla dziecka.maluch zostaje wyrwany z
            brzucha ,nie jest na to przygotowany...
            • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 13:29
              No i o tym w tym wątku piszemy- tylko niektóre czytać ze zrozumieniem nie potrafią.
      • dynema Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 18:22
        Mysle ze jest za duzo w Polsce stosowanych czynnikow ktore ten porod
        maja za zadanie zniszczyc - ostre swiatlo, przyspieszajaca porod oxy
        (ktora jest w wiekszosci przypadkow przepisem na popekanie lub CC),
        wchodzacy i wychodzacy ludzie, pozycja robiaca z kobiety eksponat
        dla kilku widzow, ciecie jak leci. Ja mialam szybkie porody ( na
        pierwszy w Polsce ledwo dojechalam, drugi ekspres w UK) ale wiem ze
        nie jest to sytuacja odnoszaca sie do calej kobiecej populacji.

        Niech kazdy podejmuje najlepsze decyzje dla niego samego. Warto
        przejechac sie do szpitala nawet dalej, jesli daje szanse na
        urodzenie normalnie , w pozycji ktora sie nie opiera grawitacji i w
        intymnej atmosferze.
      • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 22:28
        Wiesz ja miałam poród SN w UK- przejebany-że się tak wyrażę- ponad 30 godzin,
        ponad godzinę parcia, mężowi mało co palców nie połamałam dziecko pierwsze i
        duże 4100- ale nigdy w życiu nawet po tym co przeszłam nie zażyczyła bym sobie cc.
        • dynema Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 23:02
          Może stąd ta frustracja? Przezylas koszmar i szlag Cie trafią
          ze u kogoś nie ryzykowano tak długiego porodu? Spójrz na swój
          styl wypowiedzi, jakbym ja sie wypowiadała na tym poziomie to
          odpowiedz brzmiałaby ""Jakby ci zależało na dziecku to byś je
          szybciej urodziła, a nie tak długo podduszala" ewentualnie
          mogłabym rzucić hasło ze co wiedzą o macierzyństwie te co
          nawet szybko urodzić nie potrafią... Trochę wyobraźni włącz.
          • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 13:35
            Frustracja, koszmar, szlag mnie trafia?
            Co ty bredzisz dziewczyno...zaszłam w ciążę świadomie - porodu nie wyobrażałam
            sobie jak niektóre tutaj jako wypad do hotelu na jedną nockę i po sprawie-
            zawsze można mieć długi i bolesny poród.

            "Jakby ci zależało na dziecku to byś je szybciej urodziła, a nie tak długo
            podduszala" "
            Co ty wiesz o rodzeniu- sama w stajence sobie nie rodziłam,żeby nie wiedzieć co
            się z dzieckiem dziej- czy jest podduszane czy nie- zaręczam cię,że gdyby tak
            było to pewnie bym miała cc- skoro dziecku nic złego się nie działo to co pewnie
            miałam zacząć wrzeszczeć,że chcę cc bo boli- uświadomię cię- PORÓD BOLI.

            "ewentualnie mogłabym rzucić hasło ze co wiedzą o macierzyństwie te co nawet
            szybko urodzić nie potrafią... Trochę wyobraźni włącz"
            No i to zdanie pokazało,że nie warto z tobą dyskutować- co ma rodzenie do
            macierzyństwa- najpierw się zorientuj na czym to macierzyństwo polega bo biedne
            to twoje dziecko będzie jak się nie dowiesz- sama wyobraźnię włącz i jeszcze
            poproś o pomoc w tej kwestii.
            • mamula_to_ja Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 17:17
              boo-boo napisała:


              > No i to zdanie pokazało,że nie warto z tobą dyskutować- co ma rodzenie do
              > macierzyństwa- najpierw się zorientuj na czym to macierzyństwo polega bo biedne
              > to twoje dziecko będzie jak się nie dowiesz- sama wyobraźnię włącz i jeszcze
              > poproś o pomoc w tej kwestii.
              >

              No właśnie boo boo co to ma do rzeczy?
              Bo według Ciebie kilka postów wyżej ma...:

              "Mnie dziwi tylko jedno- parcie na posiadanie dziecka i niechęć do parcia-podczas
              porodu.
              Ból i stres porodowy to na prawdę mały pikuś w porównaniu z wychowaniem tego
              dziecka- jak one chcą czoła stawić czemuś takiemu jak ponoszenie
              odpowiedzialności za drugiego człowiek i nieprzewidywalność jego czynów skoro
              już na samym początku wybierają cc jako opcję przewidywalną...."

              To są twoje słowa boo-boo.
              • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 21:53
                No właśnie- zinterpretuj to odpowiedni, a nie jak ci akurat pasuje.
                • mamula_to_ja Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 22:41
                  Czyli jak?
                  Wyjaśnij mi bo chyba nie rozumiem a chętnie zrozumiem...
        • memphis90 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 08:58
          Mój pierwszy poród- 20h smile Mam nadzieję, że teraz pójdzie szybciej. I, nie, nie
          podduszałam swojego dziecka, nie zaszkodziłam w żaden sposób, 20h przy
          pierwszym porodzie to podręcznikowa norma. I, nie, nie jestem zazdrosna, że inne
          kobiety miały cc, bo bez problemu mogłabym sobie "załatwić".
    • fasol-inka Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 22:10
      nic nie bolało nawet jak leki przestały działać? czy pompowałaś w siebie ile wlezie?
      bo ja na ten przykład bałam się kichnąć przez dwa tygodnie i zaśmiać bardziej
      niż samymi ustami
      z pewnością cesarka może i jest krótszym rozwiązaniem, ale na pewno nie bezbolesnym
      • gato.domestico Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 10:45
        przestalam brac p/bole po 4 dniach kiedy wyszlam ze szpitala.
        Niestety cierpienie ...koniecznosc cierpienia po cc jest standardem
        w szpitalach panstwowych ( kara za cc? smilekazdy ból da sie
        zlikwidowac i powinno niestety w PL nie jest to
        standardem "rodzilam" w szpitalu prywatnym i bylo ok....co do
        smiania sie fakt trzeba bylo uwazac ale sorry wiekszy dyskomfort
        przynosi mi np okres niz takie uniedogodnienia szczegolnie kiedy ma
        sie wyczekane dziecko przy boku smile
    • pani_kasia Re: do tych ktore strasza cc :) 30.07.10, 22:15
      O zgrozo... Nie rozumiem po co zaczynacie temat który budzi w nas tyle emocji???
      Każdy wybiera to co uważa za najlepsze i tyle. Nie ma sensu się licytować co
      jest lepsze. Nie powinno się też straszyć ani cesarką ani naturalnym porodem!!!
      • cytrynowa.lemoniada Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 00:12
        Nie "każdy wybiera", tylko taka decyzja powinna należeć tylko i wyłącznie do
        lekarza. Gdyby każdy sam podejmował decyzje odnośnie swojego zdrowia to by
        dopiero było.. Kobieta to może sobie co najwyżej szpital wybrać.
        • katie3001 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 08:39
          Uwazam,ze kazda kobieta powinna wybierac sposob porodu. Oczywiscie
          decyzja skonsultowana z lekarzem bo czasami nie ma sie warunkow aby
          rodzic sn. Kobiety po jaką cholerę wtrącacie sie w czyjes wybory?
          Niech kazdy podejmuje decyzje odnosnie swojego ciała sam. Nie
          wyobrazam sobie abym pozwolila komus zadecydowac co ma sie stac z
          moim cialem. Pomijam tutaj sytuacje ratujace zycie dziecka i matki.
          Kazda kobieta powinna podjac decyzje sama, bedac gotową na
          poniesienie konsekwencji tej dedcyzji. rodze sn - zdaje sobie sprawe
          z powiklan mozliwych do wystapienia wobec mnie i dziecka, tak samo
          cc. Tylko jakas nie slyszalam aby jakies dziecko mialo zyciowa
          traume i pretrnsje do matki,ze urodzone przez cc na zyczenie. Za to
          slyszy sie o dzieciach zamienionych w warzywa przez niedotlenienie
          podczas sn, o dzieciach, ktorym zostaly wyrwanwe barki, o dzieciach,
          ktore maja np. zdeformowany ksztalt glowki podczas przeciskania sie
          przez kanal rodny.
          To jest osobista decyzja i nikomu poza matką nic do tego.
          • gato.domestico Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 10:48
            moja mama urodzila mnie i brata przez cc i ja takze rodzilam przez
            cc...synek urodzil sie sliczny, zdrowy i wszyscy byli zadowoleni -
            ja takze ( ale przepraszam matka sie nie liczy smileMam nadzieje ze
            wybaczy mi ta traume tak jak ja wybaczylam swojej Matce.smile
          • carmita80 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 11:01
            katie3001 napisała:

            > Uwazam,ze kazda kobieta powinna wybierac sposob porodu. Oczywiscie
            > decyzja skonsultowana z lekarzem bo czasami nie ma sie warunkow aby
            > rodzic sn. Kobiety po jaką cholerę wtrącacie sie w czyjes wybory?
            > Niech kazdy podejmuje decyzje odnosnie swojego ciała sam. Nie
            > wyobrazam sobie abym pozwolila komus zadecydowac co ma sie stac z
            > moim cialem. Pomijam tutaj sytuacje ratujace zycie dziecka i matki.
            > Kazda kobieta powinna podjac decyzje sama, bedac gotową na
            > poniesienie konsekwencji tej dedcyzji. rodze sn - zdaje sobie sprawe
            > z powiklan mozliwych do wystapienia wobec mnie i dziecka, tak samo
            > cc. Tylko jakas nie slyszalam aby jakies dziecko mialo zyciowa
            > traume i pretrnsje do matki,ze urodzone przez cc na zyczenie. Za to
            > slyszy sie o dzieciach zamienionych w warzywa przez niedotlenienie
            > podczas sn, o dzieciach, ktorym zostaly wyrwanwe barki, o dzieciach,
            > ktore maja np. zdeformowany ksztalt glowki podczas przeciskania sie
            > przez kanal rodny.
            > To jest osobista decyzja i nikomu poza matką nic do tego.

            To nie jest osobista decyzja, czesto kobiety (mowie o PL) nie zdaja sabie
            sprawy, bo nie zostaja rzetelnie poinformowane o powiklaniach jakie moga
            wystapic w wyniku tej operacji, bo wbrew opiniom nie jest to niewinny zabieg a
            za cc na zyczenie placa. Niechec do porodow sn w PL jest zrozumiala, wlasnie te
            podduszone dzieci, uszkodzone barki, pociete krocza i najczesciej przykre
            odczucie upokorzenia po wszystkim. Jesli to sie nie zmieni to i parcie na cc
            bedzie duze.
            20-30 godzin przy pierwszym porodzie to norma, ale te porody wygladaja zupelnie
            inaczej, nie lezy sie na plecach pod ktg i oxy, mozna chodzic, jesc, pic, uzywac
            butli z tlenem, wanny, pilki itd. znieczulenia sa darmowe itd. dlugo mozna by
            pisac. Mialam i sn i cc i roznica niesamowita, choc cc bez powiklan.
        • pani_kasia Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 17:12
          cytrynowa.lemoniada napisała:

          > Nie "każdy wybiera", tylko taka decyzja powinna należeć tylko i wyłącznie do
          > lekarza. Gdyby każdy sam podejmował decyzje odnośnie swojego zdrowia to by
          > dopiero było.. Kobieta to może sobie co najwyżej szpital wybrać.


          I właśnie wybiera szpital w którym zrobią jej cc na życzeniewink
    • pola.cocci Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 10:52
      A ja jestem po pierwszym porodzie: 12h bez postepu rozwarcia -
      zakonczone CC i teraz zamierzam (o ile nie bedzie przeciwwskazan)
      sprobowac urodzic SN. Porod wspominam dobrze (mialam zzo) i cesarke
      tez, b. szybko doszlam do siebie. Nie przeraza mnie ani porod SN ani
      kolejne CC.
      • malgosiek2 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 16:04
        Gato nie pisz więc,że cc jest bezbolesne,bo to się mija jednak z
        prawdą.
        Owszem cc jak każda operacja jest przeprowadzana w znieczuleniu i
        dlatego nie boli.
        Ale po operacji dostajesz jednak środki p/bólowe.
        A byłoby bezboleśnie wtedy gdybyś po operacji nie dostawała środków
        p/bólowych i pobyt i pobyt w szpitalu obył sie bez nich.
        W takiej sytuacji faktycznie można mówić o bezbolesnym okresie po
        operacji.
        Bo Ty jak i inne pacjentki jesteście na środkach p/bólowych i dlatego
        nie boli i można napisać"bezbolesne cc"
        A tak przeczysz sama sobie....

        gato.domestico 31.07.10, 10:45 Odpowiedz
        przestalam brac p/bole po 4 dniach kiedy wyszlam ze szpitala.
      • matylda07_2007 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 16:07
        Ach, i boo boo... Już czytałam kilka Twoich wypowiedzi w innych wątkach. Potrafisz pisać w taki sposób, że nie można cię szanować.
        Sens twoich wypowiedzi przestaje mieć znaczenie. Liczą się tylko twoje negatywne emocje, którymi naładowane są posty. Nie wiesz, że agresja rodzi agresję?
        • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 16:58
          Nie- to ty nie potrafisz ze zrozumieniem czytać, a sarkazm, ironię itp.bierzesz
          za atak. Nie czytaj jak taka "delikatna" jesteś...
          • matylda07_2007 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 18:21
            Czytać ze zrozumieniem, rzetelne informacje - najczęstsze argumenty na forum. Nie mam problemu z czytaniem. Ze swoją delikatnością również sobie poradzę, natomiast nie podoba mi się traktowanie z góry i mogę o tym napisać.
            Gdzie sarkazm, to sarkazm. Gdzie brak taktu, to brak taktu.
            • annajustyna Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 18:27
              O wlasnie!
              • soul_asylum Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 20:57
                ale dziewczyny o co ta kłotnia? naprawde jedna z nas lepiej zniesie sn druga cc,
                jedna nie wyobraza sobie uszkodzenia krocza, druga rozcięcia powłok brzusznych.
                W podobnych dyskusjach obydwa rodzaje poródów urastają do dramaturgii - odnosnie
                sn (bólu i komplikacji) i cc - podobnie. Tymczasem medycyna tak poszła do
                przodu, ze te komplikacje są bardzo rzadko spotykane. Pewnie że są, ale
                najczęściej przytacza sie fakty, ze moja znajoma, kolezanka, sąsiadka, ciocia
                Czesia..Tymczasem zdecydowana większość rodzi na obydwa sposoby i ma sie dobrze.
                Nie róbmy nachalnej agitacji, jeśli ktos chce rodzic tak, czy siak,bo czasem
                ociera to się o lekki fanatyzm. Jeśli kobieta wybrała dany rodzaj porodu to ok,
                niech przezyje go jak chce, to jej porod, jej wspomnienia, przeżycia. Po prostu
                życzmy jej wszystkiego dobrego, niech poród zapamięta jak najlepiej, a dziecko
                będzie zdrowe. Dlaczego nie ma takich postów? tylko od razu agresja?? Ja miałam
                2 x cc, zniosłam je bardzo dobrze. Niemniej koleżance, która miala pierwszy
                rodzaj porodu sn ciężki i obecnie chce mieć cc, gdyż pamięta moje dobre
                wspomnienia - mówię hola, hola, także może boleć w różnym natężeniu, możesz miec
                trudnosci ze wstawaniem itd. Niemniej mówię, iz decyzja nalezy do Ciebie,
                wybierz taki poród,abyś go wspominała jak najlepiej. Nie demonizujmy, nie
                osądzajmy. Tak po prostu. Jesteśmy różne i nie ma co nawracać na jedną słuszną
                drogę postępowania. Niech każda z nas dokona wyboru, a reszta go uszanuje
                • matylda07_2007 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 22:54
                  Soul, tylko, że w tych dyskusjach często właśnie brakuje szacunku.
                  I ja nie kłócę się z boo boo o rodzaj porodu. Nie obstaję fanatycznie przy cc, bo ja je miałam. Lata mi tylko i wyłącznie o jej sposób bycia, odnoszenia się do innych, w tym do mnie.
                • betty842 Re: do tych ktore strasza cc :) 01.08.10, 09:36
                  To po co autorka wogóle zaczynała temat? W swoim poście zachwala
                  cesarkę a krytykuje poród sn.Więc nic dziwnego że wywiązała sie
                  ostra dyskusja.
            • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 21:54
              Tu nie forum towarzystwo wzajemnej adoracji- nie muszę być taktowna.
              • matylda07_2007 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 22:52
                Rozumiem, że musisz mieć ostatnie słowo. Cóż, czasem trzeba ustąpić.
                • majka-1980 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 23:42
                  ale zauwazcie, ze wszystkie dyskusje, w ktorych bierze udzial boo
                  boo koncza sie wyzwiskami z jej "ust". Brakuje argumentow, to
                  wyzwiska.
              • soul_asylum Re: do tych ktore strasza cc :) 01.08.10, 06:42
                Pewnie, ze nie musisz byc taktowna, ale poziom Twoich wypowiedzi świadczy
                wyłącznie o Tobie, a ich sens nie jest brany pod uwagę, gdy wypowiadasz sie w
                sposób napastliwy, agresywny odnosnie kwestii które de facto cie nie dotyczą, bo
                o cie obchodzi jak ja rodzę, czy x - to ich sprawa , nie twoja. Dyskusja na
                normalnym, wyważonym poziomie, nawet gdy autorzy mają odmienne zdania - jest
                ciekawa i merytorycznie interesująca. Twój poziom - pewnie ze bez taktu, bo i po
                co wg Ciebie (szkoda,e takich podstaw nie rozumiesz, aby traktowac rozmówce z
                minimalnym szacunkiem) pasuje do gó...ary co wyjechała jak miliony do UK i
                zachrzania na dwie zmiany charując fizycznie, a przez neta "szczeka" jakby
                rozumie pozjadała. Tylko ze w kontekście tonu i stylu brzmi to jak szczekanie
                ratlerka, niby głośno, a i tak nikt nie weźmie pod uwagę.
                • boo-boo Re: do tych ktore strasza cc :) 02.08.10, 11:44
                  Domorosłym psychologom mówię NIE.

                  "niby głośno, a i tak nikt nie weźmie pod uwagę. "
                  I nawet tu się mylisz- jak się niektórym argumenty pokończyły to się sygnaturek
                  lub nicków forumowych czepiają- jakie zdanie na ich temat wyrazisz....
                  • majka-1980 Re: do tych ktore strasza cc :) 02.08.10, 12:06
                    Widze boo boo ze poznalas nowe słowo-argument.
                    Proponuje zamienic wyzwiska wlasnie na argumenty (tak na przyszlosc).
    • iskierka40 Re: do tych ktore strasza cc :) 31.07.10, 22:44

      popieram ,też jestem za cc!!!!
      • jotka_k Re: do tych ktore strasza cc :) 01.08.10, 10:53
        generalnie CiP i kilka innych for to taka enklawa wyznawczyń
        wyższości sn i długiego kp smile
        autorka wątku nie pisała nic na temat wyższości cc nad sn czy
        odwrotnie, napisała tylko że niepotrzebnie tak się na tym forum cc
        demonizuje bo wcale takie starszne nie jest
        i popieram w 100%- też miałam cc i jestem bardzo zadowolona smile
        • betty842 Re: do tych ktore strasza cc :) 01.08.10, 11:04
          jotka_k napisała:
          > autorka wątku nie pisała nic na temat wyższości cc nad sn czy
          > odwrotnie,

          I tu się mylisz. Napisała wyraźnie:
          "bylo
          warto bo nie taka ta cesarka straszna kulturalnie, bez bolu i
          szybko...co wazniejsze bezpiecznie dla maluszka "

          "bezpieczniejsza dla maluszka" niż poród sn.To miała na myśli.

          "bo negatywnych skutkow
          porodu jest o wiele wiecej w przyp. porodu naturalnego niz cc."

          I co nie pisze nic na temat wyższości cc nad porodem sn???
          • majka-1980 Re: do tych ktore strasza cc :) 01.08.10, 11:49
            Czy nie po to jest to forum, zeby kazdy wyrazil swoja opinie?
            napisala o wyzszosci cc nad sn i bardzo dobrze, moze niektore z
            dziewczym wezma jej opinie pod uwage, a te, ktore sie nie zgadzaja
            nie wezma, proste. Niektore maja cc z koniecznosci i sie bardzo tego
            boja, wiec kolezanka uspokaja.
            I dziekuje bardzosmile Utwierdzila mnie tylko w moim przekonaniu.
            • betty842 Re: do tych ktore strasza cc :) 01.08.10, 12:15
              majka-1980 napisała:

              > Czy nie po to jest to forum, zeby kazdy wyrazil swoja opinie?
              > napisala o wyzszosci cc nad sn i bardzo dobrze,


              No właśnie niedobrze bo nie jest to prawdą! Mogła napisać
              np: "Dzieczyny nie straszcie cesarką bo ona wcale nie jest taka
              straszna.Czułam i czuję sie bradzo dobrze.Przy drugim dziecku
              również chcę mieć cesarkę." Mogła tak napisać.Mogła napisać że
              cesarka wcale nie jest taka straszna i git.Ale z jej wypowiedzi
              można wywnioskować jedno:cc jest lepsze od porodu sn. Ale ona nigdy
              nie rodziła sn więc skąd może to wiedzieć? Może również czułaby się
              dobrze? Dobra,ja z koleji nie miałam cc więc też nie wiem jak to
              jest.Nawet gdybym miała cc i czułabym się lepiej niż po porodzie sn
              to nie zachwalałbym cc.Sama nawet zastanawiałam się nad cc bo 2 lata
              temu w wypadku złamałam miednicę (kość łonową w dwóch miejscach).Ale
              przed ciążą zrobiłam sobie rtg miednicy i ortopeda powiedziała,że
              nie widzi żadnych przeciwskazań do porodu sn.Odetchnęłam. Gdyby mi
              powiedziała,że mogę mieć problemy,wtedy rozważałabym cc.Ale nie na
              życzenie.Raczej obdyskutowałabym z moim lekarzem wszyskie za i
              przeciw i jeśli uznałby,że jednak cc to bym się zgodziła.Niedaleko
              mojej miejscowości jest pryw.klinika,gdzie robią cesarki na
              życzenie.Koszt to jedyne 450zł (tyle samo poród sn w
              znieczuleniu).Ale tak jak już pisałam,nie zrobiłabym sobie cc na
              życzenie.Wg mnie to lekarz powinien decydować o rodzaju porodu.
              • gato.domestico Re: do tych ktore strasza cc :) 01.08.10, 14:38
                wg wytycznych i zalecen PTG cc nalezala mi sie jak "psu buda"
                lekarka tez byla ZA, wiec nie wiem skad domniemania ze to bylatylko
                moja decyzja smile
    • gojka23 Re: do tych ktore strasza cc :) 01.08.10, 19:07
      dziewczyny!!!

      Wszytsko zaelży jak się poukłada poród...akurat mieszkam w małym
      mieście gdzie porodówka pamięta jeszcze czasy porodów nasztych
      matek...o znieczuleniu zzo można tylko pomarzyć. (tak przyznaję się
      bez bicia jestem mało odporna na ból...ale to mnie nie dyskryminuje
      jako bycia dobrą matką). Lekarze czekają tylko na drapane...taka nie
      tylko jest moja opinia tylko wielu kobiet co tu rodziły.
      Zawsze byłam zwolenniczką sn, ale się nie udało i powiem więcej
      teraz jestem w 2 ciązy i nie mam zamiaru męczyć siebie i dziecka
      tylko urodzę przez cc...wiem straszna rzecz dla niektórych, ale mój
      starszak był oplątany i nie miał możliwości się urodzić sn a momo
      tego oczyswiście był ciągnięty dołem-mnie nafaszerowali lekami żeby
      była akcja...po tym miał zniekształconą główkę. Chwile które tam
      spedziłam śnią mi się do dziś, ale nie uważam się za złą matkę...bo
      nie sam poród nas czyni matkami/ojcami tylko to jak postępujemy z
      naszymi pociechami...jak ktoś weźmie dziecko z sierocińca to też
      jest jego rodzicem...a nie ta która go urodziła i porzuciła.
      Mnie po cc bolało ale horror który przeżyłam podczas porodu
      naturalnego który z naturą miał mało wspólnego...to nic w porównaniu
      z tym bólem.
    • kura17 Re: do tych ktore strasza cc :) 03.08.10, 13:14
      ja mialam 2 cesarki (z poczatkami porodu sn) ze wzgledu na stan dzieci. obie
      uratowaly zycie dzieciom, jedna (podobno) mnie... po obu dochodzilam do siebie
      szybko, zbyt bolesnie nie bylo, choc wstanie po 6 godzinach po operacji
      najlatwiejsze nie bylo wink co dziwniejsze - po kazdej poprosilam tylko raz o
      srodki przeciwbolowe, bo wiecej mi potrzebne nie bylo.

      ale:
      1) mialam KOSZMARNE wzdecia i wiatry po obu cesarkach, bolalo DUZO bardziej, niz
      rana sad ryczalam z bolu, a odglosy wydawalam jak traba... az pielegniarki mnie
      zalowaly bardzo...
      2) utrudnione bylo zajmowanie sie dzieckiem w pierwszych dniach - nie dalo sie
      wstac szybko, z chodzeniem bylo ok, ale wstawanie... brrr...

      trzeba tez pamietac, ze cc zostawia slady w organizmie.
      tu gdzie mieszkam (niemcy) zezwala sie na 4 dzieci przy cc. po pierwszej cc
      mozna probowac porodu sn, po drugiej - juz nie.
      blizny moga dokuczac. moja pierwsza cesarka byla bardzo szybka (tetno dziecka
      zanikalo), rozerwano mnie za mocno, mialam brzydka, bolaca blizne. druga robily
      mi kobiety i od razu obiecaly, ze "poprawia" mi blizne - rzeczywiscie, rozciely
      w tym samym miejscu, wyciely bliznowca, zszyly slicznie - blizne mam znacznie
      lepsza, niz ta pierwsza smile
      ni mozna zapomniec, ze tworza sie tez blizny na MACICY! ja akurat mam delikatne
      klopoty z tego powodu po 2 cc (po pierwszej nie mialam). ze wzgledu na blizne
      macica nie jest symetryczna, a wydluzona. mam problemy z bardzo obfitymi
      okresami, sa momenty, kiedy wyplywa ze mnie, najprawdopodobniej po skurczu tejze
      macicy z bliznami, tak duzo krwi, ze nic tego nie utrzyma i nie zatamuje... a
      trwa to sekunde-dwie, nie da sie dojsc do lazienki... poza tym mozliwe, ze czesc
      krwi zalega mi w macicy - mozliwe, ze bede potrzebowac lyzeczkowania...

      operacje nie sa obojetne dla zdrowia, co by sie nie mowilo. czesto nie widac
      zmian, ale sie zdarzaja. i nie mowienie o tym jest... no swinstwem w stosunku do
      osob, ktore maja/moga podjac wybor.

      potrzebna jest uczciwa, wyczerpujaca informacja, wtedy mozna podejmowac decyzje.
      • mamaaga07 Re: do tych ktore strasza cc :) 04.08.10, 11:22
        Witam, ja rodziłam sn, ale gdy młoda nadal się nie obniżała (nie mogła się
        wpasować w kanał rodny) wtedy już nie myślałam, byłam u kresu sił i cesarka była
        moim wybawieniem, zgodę na nią podpisywałam na trzy raty bo tak szarpały mną
        skurcze. Myślałam, że urodzę normalnie, cc nie brałam nawet pod uwagę, ale tak
        skończył się mój poród.

        Cesarka nie była dla mnie żadnym koszmarem, czułam się ok, byłam tylko zmęczona
        po akcji porodowej. Młodą zajęłam się dobę po porodzie, w domu byłam w czwartą
        dobę po porodzie, a, że mąż pracuje to już od początku przy niej śmigałam. wcale
        nie czułam cc.

        Każda z nas jest inna, osądzanie cesarki na życzenie jest nie na miejscu, ja nie
        miałam wyboru i przez poród cc nie czuję się gorsza, nawet mój gin zwrócił mi
        uwagę, że cc to też poród, ja mówiłam że nie rodziłam a tylko ją wyjęli i wtedy
        on zwrócił mi uwagę.
        Wybór należy do nas, równie dobrze może to być opłacone cc jak i sn, a życie
        pisze samo swoje scenariusze tak ja u mnie. Nie wiadomo co będzie po fakcie.
        Każda z nas jest inna i zawszę to będę powtarzać.

        Pozdrawiam przyszłe mamy, głowy do góry.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja