Znów się martwię, poradźcie…

04.08.10, 08:14
W poniedziałek odebrałam wyniki BHCG 191 mIU/ml. Był to mój 30 dc.
Dziś mam wizytę u lekarza. Miałam jeszcze w szafce 1 test ciążowy,
co minie podkusiło żeby sobie zrobić. Kurcze, wyszedł jakiś
rozmazany i pokazała się taka słabo widoczna druga kreska i leciutko
mocniejsza kontrolna. Teraz umieram ze strachu, bardzo się boje ze
cos jest nie tak…
Nie mam żadnych obiadów, nie jest mi nie dobrze, cycki jakie były
takie są…czyje się jak zawsze
Teraz bardzo martwię…
    • em.haa Re: Znów się martwię, poradźcie… 04.08.10, 08:44
      Natychmiast niedobrze to Ci nie będzie.
      Poczekaj na wizytę u lekarza. Co prawda ja tym czasie betę miałam już ponad 3000
      ale lekarz powie Ci co i jak.
    • dele_mele Re: Znów się martwię, poradźcie… 04.08.10, 09:03
      A ja w tym czasie miałam ok.50, już nie pamiętam dokładnie ile. Kreseczka
      bladziutka. Jesteś w ciąży najpewniej i się nie martw. Do lekarza poszłabym na
      twoim miejscu najwcześniej ok. 7 tyg. Wtedy na USG będzie już biło serduszko.
      Wcześniej nie ma sensu. Chociaż wiem jak trudno jest odczekać ten czas wink
    • martabg Re: Znów się martwię, poradźcie… 04.08.10, 09:09
      To twój 32 dzień cyklu.
      Co chcesz u gina załatwić w nieco ponad 4 tc? Dopiero będziesz
      schizować, tak lekko jeszcze przez 3 tygodnie...

      Ciąża jest, potwierdziło to badanie. Na resztę i tak nie masz wpływu.
    • ineska77 Re: Znów się martwię, poradźcie… 04.08.10, 09:24
      jeśli chcesz się troszkę uspokoić, to po prostu powtórz badanie
      beta hcg. Jeśli jest dużo wyższe - wszystko jest ok i maluch rośnie.
      wynik betahcg powinien podwajać swoją wartość średnio co dwa dni.

      I uszy do górysmile
    • natalinek.j Re: Znów się martwię, poradźcie… 04.08.10, 09:43
      Nie martw się na zapas!!! Na początku jest pełno takich różnych wątpliwości, ale nie można się stresować, bo to tylko może zaszkodzić.
      Nie wiadomo kiedy doszło do zapłodnienia, więc blada kreska na teście może świadczyć o późniejszej trochę owulacji. U mnie na początku też wyszła bladziutka kreska. Ja zrobiłam tak jak ktoś tu wcześniej napisał. Powtórzyłam badanie bety i ładnie przyrosła - jak się martwisz to też tak zrób.
      Trzymam kciuki za Ciebie i głowa do góry będzie ok smile
Pełna wersja