36 tydz a samopoczucie...

22.03.04, 19:16
Witajcie drogie przyszle mamy...zbliza sie nieuchronnie, tak bardzo
oczekiwany dzien narodzin naszych pociech.Jak sie czujecie?Ja dosyc dobrze,
zauwazylam ze moja buzia wraca do normalnego(koscistego wygladu)mam piekne
wystajace kosci policzkowe...juz nie jestem okragla na twarzy, tyleczek ku
mojemu zdziwieniu tez powoli wraca do swoich rozmiarow(zauwazylam zakladajac
normalna nie ciezowa bielizne...mieszcze sie w nia i nic nie cisnie!!!)
brzusio powoli opad okolo 2 tyg temusmilejedynie strasznie puchna mi palce u rak
(pogoda)a tak pozatym to wszystko oki.spac nie moge tzn spie i zasypaim ale
budze sie o 7 rano i juz nie moge usnac najchetniej bym sprzatala z samego
ranasmilerozpiera mnie energia...ubranka poprane, poprasowane, poukladane i
czekaja na moja coreczke, wozek kupiony, wyprawka gotowa jedynie lozeczko
jeszcze zlozone ale to juz kwestia czasu...a jak jest u Was???


asia i 36 tyg Kamilka

38 tydz zaczyna sie 2.04...czyli juz wtedy stan alarmowy i pelnej
mobilizacji...
    • olga50 Re: 36 tydz a samopoczucie... 22.03.04, 21:11
      Również jestem w 36 tyg., jednak brzuch mi jeszcze nie opadł. Właściwie to sama
      nie wiem czy opadł czy nie opadł, ponieważ wczoraj strasznie mnie uciskało coś
      na dole brzucha, tak jakby dzidzi główka była bardzo niziutko.Ledwo
      chodziłam.Mogłam siedzieć, leżeć, a nawet stać, ale ten okropny ucisk sprawiał
      mi ogromny ból przy chodzeniu. Strałam się mimo bólu być w ciągłym ruchu i
      teraz trochę to "rozchodziłam" i jest lepiej. Jednak w dalszym ciągu nie wiem
      czy ten ucisk był spowodowany opadnięciem brzucha. Powinno mi się lepiej
      przecież oddychać, a ja nie widzę różnicy w oddychaniu.
      Czy możesz mi napisać jak to było u Ciebie, gdy brzuszek ci opadł?Czy to jest
      bardzo duża różnica?I gdzie on ci sie teraz zaczyna, bo mi w dalszym ciągu od
      razu pod piersiami zaczyna się duże wybrzuszenie.
      Jeżeli chodzi o samopoczucie, to jest ok., no tylko czuje sie strasznie
      ociężała, zwłaszcza w nocy gdy po raz któryś z kolei muszę wstać do toalety.
      Jeśli chodzi o wagę, to 2 tyg. temu było +14kg., a po dzisiejszej wizycie u
      gin. i ważeniu +16kg(będzie co zrzucać!.Ubranka również mam poprane i
      poprasowane.Kilka dni temu kupiłam fotelik samochodowy, a łóżeczko kupuje lada
      dzień.Wózek chcę kupić po porodzie (mam nadzieję, że do 1 maja się wyrobie, bo
      prawdopodobnie później strasznie podrożeje)
      Pozdrawiam...
    • sly11 Re: 36 tydz a samopoczucie... 22.03.04, 21:34
      dokładnie 36,5 tygodnia.
      Samopoczucie do bani. Brzuch bardzo nisko, ucisk w dole brzucha i kucie, ciągle
      twardnieje, lekarz powiedział, że główka jest bardzooooo nisko a do tego szyjka
      macicy prawie już zgładzona. Wróży to nieuchronny poród. Pierwszy poród też był
      w 37/38 tygodniu. Prawdopodobnie teraz też tak będzie.
      Już się nie mogę doczekać, bo jest mi ciężko poruszać się a co dopiero zajmować
      się moją 1,5 roczną córeczką smile))
      Obrzęki dopiero się zaczęły na twarzy i dłoniach, ech..... Tęsknię za normalną
      odzieżą, bielizną
      Pozdrawiam
      • joasiiik24 Re: 36 tydz a samopoczucie...do olgi 23.03.04, 07:28
        Witajcie.Wczoraj z mezem robilismy generalne porzadki, lozeczko rozlozone i w
        naszym domku juz widac oczekiwania na dzidzi...nie spalam do 2:30 a wstalam o 6
        rano zadowolona i wypoczata.



        co do opadania brzusia to ktoregos dnia podczas ubierania sie zauwazylam ze mam
        duza przerwe miedzy piersiami a koncem, czubkiem brzusia i znowu widac mi bylo
        i jest zebra po bokach...jak siedze to czuje brzusio jak mi spoczywa na nozkach
        nawet wczoraj moj maz stwierdzil, ze faktycznie opadl bo zrobilo sie go duzo na
        dole...przy chodzeniu czuje ucisk malej tak jakbym cos miala miedzy nogami
        (jablko)ide dzis do lekarza wiec pozniej potwierdze czy faktycznie opadlsmile


        pozdrawiam asia i 36 tyg Kamilka
    • mms78 Re: 36 tydz a samopoczucie... 23.03.04, 09:23
      Witajcie !
      Ja tez skonczylam 36 tydz.OM. Brzuszek jeszcze nie opadl, ciezko mi oddychac i
      po dluzszym staniu,czy siedzeniu ogromny ucisk w dole; kosci tam w dole
      bola,chyba sa obciazone...?
      Waga 13 kg, brzusio niewielki,raczej umiejscowiony we mnie...Maluch jeszcze sie
      wierci,czasem jak leze na boku to wybalusza caly brzuch w jedna strone...
      Jestem jeszcze 3 dni w pracyi i nareszcie zasluzony odpoczynek...ale w domu nie
      usiedze.. Wczoraj rozpierala mnie energia, sprzatalam pokoj, prasowalam ale jak
      o 19.00 polozylam sie na kanape to zasnelam...wyczerpalam sie...
      Wozek planuje kupic w maju, bo podobno maja byc tansze...w przeciwienstwie do
      wszystkich innych rzeczy...
      Pozdrawiam Was wszystkie !

      MarzenkA i Tomus!
      • eklon Re: 36 tydz a samopoczucie... 23.03.04, 09:28
        do mms. Idziesz na L4, czy już na macierzyński?
        Podobno ostatnie 2 tygodnie lekarze nie chcą dawać L4 tylko wysyłają już na
        macierzyński. Tak podobno życzy sobie ZUS. Chociaż nie wiem czym to jest
        podyktowane, ja mam termin na 7.kwietnia, czekam już na finisz, chodzę do pracy
        i chciałabym dalej chodzić, bo czuję się dobrze, a tutaj nie myślę tak dużo o
        porodzie, ale boję się, że po jutrzejszej wizycie moja pani gin stwierdzi, że
        lepiej, żebym została w domu, a szkoda mi oczywiście macierzyńskiego.
        Dziewczyny może wiecie jak to tak dokładnie wygląda?
        Pozdrawiam
        ewa
        • olga50 Re: 36 tydz a samopoczucie... 23.03.04, 10:42
          Nikt nie ma prawa zmuszać cię do wcześniejszego macierzyńskiego!Ani lekarz, ani
          ZUS.Twoje prawo to 16 tyg. od dnia porodu i skorzystaj z tego.Nie daj sobie
          wmówić przez lekarza, że 2 tyg. przed porodem masz iść na macierzyński.To kiedy
          masz poród jest wpisane tylko w karcie ciąży i ZUS tego nie wie, a poza tym
          termin porodu jest tylko przypuszczalny.Ja mam termin z OM na 10.04, ale ze
          wzgl.na bardzo nieregularne miesiączki lekarz kazał mi sie sugerować terminem z
          USG (25.04).Gdybym miała się sugerować tym z OM(bo tymi głównie sugerują sie
          lekarze)to musiałabym wziąć macierzyński ok. 4 tyg.przed porodem. Dlatego nie
          bierz ani jednego dnia(i tak b.krótkiego)macierzyńskiego przed porodem!Masz
          takie prawo!!!
          • eklon Re: 36 tydz a samopoczucie... 23.03.04, 11:05
            Dzięki za informację! Pytałam, bo wolę wiedzieć na czym stoję, jak się jutro
            pojawię u mojej pani gin. Ona jest raczej normalną kobietą i nie robiła mi do
            tej pory żadnych problemów. Nawet powiedziałabym, że była trochę nadgorliwa, bo
            po przeziębieniu w grudniu kazała mi przez miesiąc siedzieć w domu, żebym
            przypadkiem czegoś jeszcze nie złapała, a ja już po prostu dostawałam do głowy!
            Ewa
    • larenata Re: 36 tydz a samopoczucie... 23.03.04, 13:05
      Cześć dziewczyny!
      Ja jestem juz w 37 tyg. i mam wrażenie, że dłużej już nie wytrzymam. Czuję się
      jakbym była słoniem, a raczej dobrze odżywioną słonicą. Strasznie jestem
      ociężała i marzę już tylko o tym by znaleźć się na porodówce)) Brzuch mi
      jeszcze nie opadł, niestety. Cały czas czytam o oznakach zbliżającego się
      porodu i szukam ich u siebie, ale ich nie znajduję.
      Dzidzia kopie jak najęta. Wczoraj miałam taki bolesny skurcz, a maluch w tym
      samym czasie kopnął z całej siły w to miejsce. Zawyłam)))
      Chciałabym z całego serca tulić juz moją kruszynkę. Wy zapewne też...
      Życzę w takim razie i Wam, i sobie szybkiego rozwiązania))
      • joasiiik24 Re: 36 tydz a samopoczucie... 23.03.04, 16:05
        Witajcie!!!! jestem w 36 tyg i przez 3 tyg przytylam tylko 20 deko waze obecnie
        67,200kg.mam skierowanie na jutro do szpitala na patologie ciazy strasznie sie
        boje....



        asia i 36 tyg Kamilka
        • beata-ww-22 Re: 36 tydz a samopoczucie... 23.03.04, 16:39
          No...Ja to właściwie powinnam leżeć już w szpitalu, ale jako że mam planowaną
          cesarkę ze wzgl. na ułożenie miednicowe i I poród (a jeszcze nic się nie dzieje)
          to polecili mi wstrzymać się ze dwa dni(żeby minął równo tydzień po terminie) i
          wtedy przyjechać. No więc czekam...A od 36.tyg. to już mi się tak
          dłuuuuuży...Już sama nie wiem, czym mam się zająć-wszystko gotowe, na żadnej
          lekturze, nawet nie wiem jak pasjonującej, nie mogę się skupić.A mojej
          kruszynie nie spieszy się, tak jej dobrze...Skurcze przepowiadające, ból w dole
          brzucha i już takie zmęczenie psychiczne dają o sobie znać. Ale to przecież tuż
          tuż wink
          • anetkarobert Re: 36 tydz a samopoczucie... 25.03.04, 13:56
            mi dziś w nocy ręce spuchły, nogi też mam obrzęknięte. Nie ukrywam, że mnie to
            martwi.
            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja