Kiedy szkoła rodzenia?

11.09.10, 16:33
Tak z doświadczenia?
Już któraś z kolei osoba mnie pyta czy chodzę, jestem w połowie 4 m-ca, do głowy by mi nie przyszło że to już. Myślałam, że tak w 9 m-cu się wybiorę, bo pewnie jakieś tak pytania z chłopem mieć będziemy, a chcę do minimum ograniczyć kontakt z zakochanymi w swoich brzusiach histeryczkami.

Wiem, że to nie jest obowiązkowe, na razie rozważam ewentualność.
    • martaaa778 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 16:51
      W zależności od tego w jakim mieście mieszkasz, poszukaj już teraz szkoły i zapisz się ze względu na możliwy brak miejsc w późniejszym czasie.

      Druga sprawa to taka że wypytaj dobrze o treść wykładów/zajęć - ja w pierwszej ciąży nastawiłam się na to że któs nauczy mnie jak urodzić idealnie, szybko, sprawnie i w dodatku bez bólu wink hehe po pierwsze byłam zawiedziona bo w szkole do której uczęszczałam poświęcali czas głównie pielęgnacji dziecka, psychologii itp a po drugie absolutnie WSZYSTKO wyleciało mi z głowy w trakcie dość długiego i męczącego porodu. Zapominałam dosłownie nawet o tym żeby W OGÓLE oddychać a co dopiero JAK oddychać wink Teraz (29 tc) olałam sprawę. Wybieram się do porodu ze swoją położną, z którą omówie najważniejsze kwestie okołoporodowe i która i tak poprowadzi mnie za rękę mówiąc na każdym etapie co i jak.

      Dlatego przemyśl dobrze decyzję.

      Pozdrawiam
      • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 16:52
        Mieszkasz w Polsce? Bo zaintrygowało mnie to, że wybierasz się na poród ze swoją położną. W sumie dla mnie byłoby to idealne rozwiązanie, ale obawiam się, że jest to niewykonalne ;/
    • ta.paula Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 16:57
      >a chcę do minimum ograniczyć kont
      > akt z zakochanymi w swoich brzusiach histeryczkami.

      To w ogóle nie idź;P I najlepiej żebyś rodziła w domu - co by się w szpitalu nie natknąć na histeryczkiwink))

      Zamierzam iść (tak w gwoli ścisłości - żeby posłuchać rad lekarzy i położnych) w 7-8 miesiącu. Podobno histeryczki dają czasem dobre rady (koleżanka wspominała), liczę, że skorzystamwink
      • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 17:00
        Idź kiedy chcesz, przeciez nie zabraniam ;P Na forum tyle jest "brzusiowych", ze domyślam się że opanowały też szkoły rodzenia ;P

        A na porodówce będe miała inne zajęcie niż oglądanie "brzusiowych" i "dzidziusowych" wink
        • martaaa778 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 18:12
          Mieszkam w Polsce, mam świetną położną poleconą przez własną siostrę i 2 koleżanki (osobiście) oraz mającą świetne opinie ogólnie. Spotykam się z Nią ok 2 m-ce przed porodem i już odpowiada na wiele moich pytań, wyjaśnia wątpliwości a w wielu kwestiach prostuje światopogląd smile Np na zbyt wyidealizowaną wizję porodu. Mówi co mam zabrać do porodu a także opowiada o opiece nad niemowlakiem, karmieniu piersią i butelką także (nie jest nawiedzona) itp itd. Uważam że jest to lepszy wybór niż szkoła rodzenia. Choć na pewno droższy. Nie mam takiej gotówki ot tak żeby wyłożyc jednorazowo więc odkładałam kaskę na ten cel.
          • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 18:49
            Pomysł super, ale czy taka położna może być przy porodzie jako ktoś więcej niż osoba towarzysząca (zamiast męża np) ? Ma jakieś prawa? Chętnie bym opłaciła jakąś ze szpitala gdzie chcę rodzić, ale wiem, ze poza dyżurami nie mają wstępu na sale porodowe;/
    • pola.cocci Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 18:10
      U nas chyba od 7 miesiaca sa zajecia. Ja w pierwszej ciazy chodzilam (do szpitala w ktorym pozniej rodzilam), mialam 8 seansow, w tym zwiedzanie porodowki.
      Mi sie podobalo, ale tutaj te zajecia nie sa platne i wszyscy na nie chodza na nie tylko zakochane w brzusiach wink
      Tym razem wybralam zajecia na basenie i 3 godziny teorii i wystarczy.
    • decylia Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 19:52
      Często szkoły rodzenia "mówią" od którego tygodnia ciąży przyjmują na zajęcia. I podają ile jest zajęć. Na tej podstawie wylicz sobie, kiedy będzie dla Ciebie najbardziej optymalny czas na uczestnictwo w zajęciach.
      W Polsce można, z tego co wiem, opłacić sobie doulę (gdzieś był temat na forum o nich), bez problemu można sobie znaleźć taką, co jest jednocześnie położną i zabrać do porodu rodzinnego.
      • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 20:00
        Bardzo chętnie zapłacę każdemu, kto pomoże mi przez tę rzeźnię przebrnąć, obawiam się tylko, że taka połozna z zewnątrz nie będzie miała nic do gadania na sali porodowej.
        • decylia Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 00:34
          Wiesz, z nastawieniem, że to rzeźnia niewiele Ci może pomóc tongue_out A tak serio - bardzo, bardzo ważny jest też komfort psychiczny. A skoro chciałabyś decydować o tym, kto odbiera poród, a w szpitalu nie masz możliwości, to może poród domowy? Wtedy z położną spotykasz się duuużo wcześniej i to parę razy. A na ogół z dwiema położnymi. Hmmm?
          • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 09:02
            decylia napisała:

            > Wiesz, z nastawieniem, że to rzeźnia niewiele Ci może pomóc tongue_out A tak serio - ba
            > rdzo, bardzo ważny jest też komfort psychiczny. A skoro chciałabyś decydować o
            > tym, kto odbiera poród, a w szpitalu nie masz możliwości, to może poród domowy?
            > Wtedy z położną spotykasz się duuużo wcześniej i to parę razy. A na ogół z dwi
            > ema położnymi. Hmmm?

            Oj nie...ja to bym cesarkę chciała smile Nie zależy mi na kontemplowaniu porodu, chciałabym znieczulenie i mieć spokój w pół godziny wink
            • decylia Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 13:03
              Oj, ja akurat cesarki będę chciała uniknąć za wszelką cenę - mam już blizny na brzuchu po wycinaniu wyrostka - starczy! big_grin
              • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 13:05
                Oj tam, nie paraduję z brzuchem na wierzchu smile A koleżanki mają te blizny takie kunsztowne, ze zupełnie ich nie widac. Eh, jak ja bym chciała taką cesareczke... I mieć święty spokój...
                • decylia Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 20:39
                  Nie, nie, nie, ja sobie nie wyobrażam kompletnie, że byłabym świadoma, że ktoś mi w bebechach grzebie przy znieczuleniu miejscowym. Poza tym wierzę, że wraz z innymi rzeczami odziedziczyłam również po kobietach mego rodu zdolność do szybkich porodów. Obym się nie przejechała... big_grin
            • yoku Re: Kiedy szkoła rodzenia? 14.09.10, 13:23
              to załatw sobie cesarkę na żądanie bo do porodu przez cesarskie cięcie szkoła rodzenia ma się nijak...
    • ann.k Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 20:06
      9 miesiąc to trochę za późno, bo możesz nie zdążyć jej skończyć. Zajęcia trwają na ogół około 4-5 tygodni. Poza tym nie rozumiem Twojej wypowiedzi o histeryczkach brzusiowych. Myślisz, że jak pójdziesz w 9 miesiącu to na pewno nie trafisz tam na żadną, którą tak klasyfikujesz, za to w 6 na pewno będą tylko takie??
      Ja zaczęłam szkołę w 33 tygodniu i moja ciąża jest najstarsza w mojej grupie. Większość dziewczyn zaczynała między 28-30 tygodniem.
      • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 21:02
        Ale krócej będę z nimi przebywała ;P
        • cytrynowa.lemoniada Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 22:06
          W pierwszej ciąży 4 lata temu chodziłam do szkoły rodzenia ze szpitala na Zelaznej w W-wi, kazali sie zapisać jakos po 20 tyg. zajecia trwaly jakies 2 m-ce (raz w tygodniu), to byly jakies okolice 7 m-ca. Dla kobiet pracujących lub zameldowanych w W-wie było bezpłatnie. W 9 m-cu to w kazdej chwili mozesz urodzic i to juz nie czas na jakies regularne szkoly rodzenia smile Generalnie bylo troche bzdur i niestworzonych historii jak to np cudowne są porody w Morzu Czarnym albo jak to aromaterapia łagodzi ból porodowy (generalnie polozne z Zelaznej są lekko mówiąc nawiedzone) ale bylo tez troche konkretow - np spotkanie z fizjoterapeutą, sporo o karmieniu piersią itd.
          • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 22:45
            Myślałam o czasie między końcem 8 m-ca a porodemsmile
            Właśnie tych "opowieści" chciałbym uniknąć, i pogadać o konkretach, ale pewnie zalezy to od konkretnej szkoły.
            Dzięki za odpowiedzi, z tego co piszecie mam jeszcze trochę czasu na przemyślenie tej kwestii i zorientowanie się co i jaksmile
            • martaaa778 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 23:28
              Mia, ja po prostu decyduje się urodzić w szpitalu, w którym moja położna pracuje... I to rozwiązuje mój problem. Spróbuj, popytaj, rozejrzyj się - jak sama zauważyłaś masz jeszcze troche czasu na podjęcie decyzji. Szkoła rodzenia źle wybrana potrafi nieźle wkurzyć wink Ja natomiast nigdy nie zastanawiałam się nad problemem rozhisteryzowanych przyszłych mam (sama nie wiem czy do nich nie należę ...) natomiast męczy mnie kwestia ciąży rozpatrywanej jako stanu błogosławionego, który każdą kobietę powinien wprawiać w zachwyt i piania anielskie. Ciesz się bo to się zaraz skończy i nie wróci, słyszę na każdym kroku gdy tylko mruknę że ... mam już dość. Kobieta ciężarna od razu na starcie powinna stać się Matką Polką nawróconą-uśmiechnięta, zachwyconą broń Boże narzekającą!!! W tej ciąży mam wrażenie że spadają na mnie wszelkie plagi egipskie i najnormalniej w świecie brak już mi cierpliwości! Nie mam czasu roztkliwiać się nad swoim brzuchem co jest ogólnie właśnie źle postrzegane. Nie twierdzę też że nie przejmuję się tym co dzieje się z małym trollem - przeciwnie troska o niego dostarcza mi również niezłych nerwów. Ale nie uzewnętrzniam tego nie wiadomo jak smile
              • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 11.09.10, 23:54
                martaaa778 napisała:

                > Mia, ja po prostu decyduje się urodzić w szpitalu, w którym moja położna pracuj
                > e...

                W klinice w której chcę (chyba) rodzić, położne i lekarze mają zakaz wstępu, jeśli nie są akurat na swoim dyżurze ;/

                .) natomiast męczy mnie kwestia ciąży rozpatrywanej jako stanu błogosławioneg
                > o, który każdą kobietę powinien wprawiać w zachwyt i piania anielskie. Ciesz si
                > ę bo to się zaraz skończy i nie wróci, słyszę na każdym kroku gdy tylko mruknę
                > że ... mam już dość. Kobieta ciężarna od razu na starcie powinna stać się Matką
                > Polką nawróconą-uśmiechnięta, zachwyconą broń Boże narzekającą!!! W tej ciąży
                > mam wrażenie że spadają na mnie wszelkie plagi egipskie i najnormalniej w świec
                > ie brak już mi cierpliwości! Nie mam czasu roztkliwiać się nad swoim brzuchem c
                > o jest ogólnie właśnie źle postrzegane. Nie twierdzę też że nie przejmuję się t
                > ym co dzieje się z małym trollem - przeciwnie troska o niego dostarcza mi równi
                > eż niezłych nerwów. Ale nie uzewnętrzniam tego nie wiadomo jak smile

                Ależ ja właśnie o tym mówięsmile
                Strasznie wkurza mnie traktowanie mnie jak niepełnosprawnej, karmienie zabobonami, wzdychanie i zachwycanie się.
                Nie fascynuje mnie ciąża szczególnie, owszem- miałam stresa koszmarnego przed usg genetycznym, ba! mam go przed każdym usg (kolejne za tydzień), ale nie traktuję ciąży jako- tak jak piszesz- stanu błogosławionego. I śmieszy mnie "bycie dumnym z brzuszka" wink Ten brzuszek to rezultat li i jedynie uprawiania sexu, trzeba mieć nierówno pod sufitem, żeby być dumnym, że się sex uprawiało wink
                Nie roztkliwiam się, bo nie mam na to czasu. W mojej hierarchii ostatnimi czasy brzuch jest na jednej z końcowych pozycji, dopóki pasożyt jest zdrowy- mam ciekawsze zajęcia niż czytanie poradników dla ciężarnych (wyjątkiem jest "ciężarówka przez 9 miesięcy", uśmieję się zawsze na tym jak norka big_grin )
                Od szkoły rodzenie oczekuję konkretów, takich które przyjme ja i mój chłop, absolutnie nie mam ochoty na zajęcia relaksująco- afirmacyjne połaczone z porównywaniem czyj "brzusio" ładniejszy wink
                • majka-1980 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 09:47
                  Mia, apeluje o zrozumienie! Kazdy przechodzi ciaze inaczej. Ja byc moze jestem z tych, ktorych wolisz unikac, ale prosze zrozum i nie krytykuj. Ja swoje dwie ciaze stracilam, od poczatku tej jestem na lekach, zastrzykach w brzuch i wileki stres temu towarzyszy.
                  Mnie natomiast do szalu doprowadzaja mamusie wyluzowane, jedzace surowe mieso itd, a przede wszystkim krytykujace te inne, bo nie masz pojecia jaka historia idzie za kazda ciaza.
                  A! i powiem Ci, ze uwazam moja ciaze za cudowny stan i ciesze sie kazda chwila, mimo, ze czasami jest ciezko. A Ty sobie nazywaj swoje dziecko "obcym" czy jak tam chcesz i ciesz sie, ze wszystko jest ok, zamiast nakrecac sie innymi ciezarnymi.
                  • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 09:55
                    Ale o co apelujesz? Ty masz tak, ja inaczej. Nie rozumiem tylko, dlaczego Ty masz mieć prawo do mówienia o swoich odczuciach, a ja nie.
                    • majka-1980 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 10:22
                      Nazywanie matek po przejsciach (byc moze) histeryczkami to wg ciebie wyrazanie uczuc?
                      A apeluje o zrozumienie, nic wiecej.
                      Pozdrawiam i zycze zdrowka dla Twojego "brzusia i fasolinki" w nim smile
                      • cytrynowa.lemoniada Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 11:23
                        Porównywanie dziecka do warzywa to dopiero brak uczuć wyższych, ja swoje nazywam li i jedynie "dzidzi".. wink
                        • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 11:32
                          U mnie cała rodzina mówi "Alien" wink nawet dziadkowie wink
                        • martaaa778 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 11:41
                          Ja swoje nazywam trollem .... Syn i dzieć też są na porządku dziennym.

                          Majeczko - nikt nie nazwał kobiet po przejściach histeryczkami. Histeryczką można być nawet w idealnie znoszonej, pierwszej ciąży - nie o to tu chodzi. Swoją drogą trzymam kciuki za Ciebie i Maluszka i życzę duuużo zdrowia.

                          Każdy rozpatruje swoją ciąże indywidualnie i ma do tego prawo. I ma prawo o tym mówić. Dopóki kobitka nie napisze/nie powie że regularnie wypija 0,5 l wódki wieczorem, nie robi absolutnie żadnych badań i uwielbia swojego męża który regularnie ją tłucze i jeszcze wiele innych naprawdę ANORMALNYCH rzeczy, to będzie się mieściła w granicach mego zdrowego rozsądku.

                          Niech każdy sobie rzepke skrobie. Wiadomo bez popadania w skrajności!!!

                          pozdrawiam wszystkie przyszłe Mamy i te rozhisteryzowane i te totalnie olewające smile
                      • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 11:30
                        majka-1980 napisała:

                        > Nazywanie matek po przejsciach (byc moze) histeryczkami to wg ciebie wyrazanie
                        > uczuc?

                        A gdzie ja wspomniałam o matkach po przejściach? Uważam,że jak ktoś poronił kilka razy, albo musi leżeć plackiem całą ciążę, albo ma takie przejścia jak nerwus to MA prawo do histerii, nerwów czy nadwrażliwości.
                        Śmieszą mnie natomiast te, które pytają jakiego kremu używać, czy mogą oddychać albo te właśnie "dumne z brzusia".
                        Mam nadzieję, że teraz załapałaś wink
                        • martaaa778 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 11:44
                          Fajne są jeszcze te pytające do którego tygodnia można bezpiecznie siaty taszczyć na któreśtam piętro smile U mnie w pracy niektóre panny były zdziwione/oburzone/przestraszone że nadal kocham się z mężem !!! I nadal mam zamiar !!! Przecież można zaszkodzić.... bleeeee
                          • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 11:56
                            Oooo tak big_grin Z tym dźwiganiem to nawet z wygody nie zaprzeczam, bo akurat przeprowadzke mamy ;D Ale mój kot 7 kilo waży, noszę go bez problemu, i widze ze chłop podejrzliwie na mnie patrzy wink
                            Teściowa wyskoczyła kiedyś, ze rąk podnosić nie wolno i umyła mi okna. Ok, niech jej na zdrowie będzie, ale o te ręce nawet lekarza spytałam- doktor nauk medycznych tylko sie roześmiał wink
                            • martaaa778 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 12:39
                              I jeszcze korale są baaardzo niebezpieczne!!!! Pamiętaj, zdejmij natychmiast jeśli nosisz smile Ale to już są ekstremalne zabobony...
                        • majka-1980 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 11:45
                          Ja zalapalam, gorzej z Tobasmile
                          Nie wspomnialas o matkach po przejsciach, bo nie podejrzewam Cie o głebsze myslenie.
                          Wypowiadasz sie lekko o innych, krytykujesz, bo nie masz pojecia czy ta wlasnie "dumna z brzusia" nie walczyla o niego pare lat.
                          Juz? cos swita?
                          • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 11:57
                            Piszesz nie na temat wink
                            • majka-1980 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 12:05
                              Nie zaswitalo.Z drugiej strony takie zycie w nieswiadomosci i niewiedzy musi byc błogie...
                              Wiem, nie na temat, tak tylko sobie rozmyslamsmile
                              • martaaa778 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 12:47
                                Przepraszam że się wtrącam, ale nie chodzi tu o to że wyśmiewa się kobiety obawiające się o swoje ciąże i mające ku temu realne i poważne powody ale są także takie które na siłę ich szukają! Wymyślają czasem takie śmieszne historie że doprawdy ciężko jest zachować powagę !!! Jeśli występują w ciąży jakiekolwieek problemy zdrowotne to trzeba je traktować poważnie ale właśnie kwestie odpowiednich kremów itp czy szkodzą czy jeszcze nie to już przesada.
                              • cytrynowa.lemoniada Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 21:55
                                Wiesz, te kobiety które długo czekały na dziecko powinny mieć właśnie trochę więcej wiedzy na ten temat i przejmować się prawdziwymi problemami a nie durnotami w stylu "czy ten krem zaszkodzi dzidzi". Przepraszam, ale jeżeli to ma być troska o ciążę według Ciebie to dla mnie jest to raczej kolejny dowód na to że ciąża ogłupia. A nazywanie swojego płodu (przepraszam dziecka) fasolką tudzież "dzidzi" (swoją drogą co za imbecyl wymyślił ten twór słowny, za moich czasów była tylko dzidzia smile) jest już dla mnie szczytem szczytów.
                                • majka-1980 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 14.09.10, 08:41
                                  cytrynowa.lemoniada napisała:

                                  > A nazywanie swojego płodu (przepraszam dziecka) fasolką tudzież "d
                                  > zidzi" (swoją drogą co za imbecyl wymyślił ten twór słowny, za moich czasów był
                                  > a tylko dzidzia smile) jest już dla mnie szczytem szczytów.

                                  Lemoniada, przepraszam, co cie to obchodzi jak kto nazywa swoje dziecko? To jest dopiero szczyt szczytów.
                                  Za Twoich czasow byla tylko dzidzia...dobre hahhaha
                                • banaszka82 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 14.09.10, 11:47
                                  Hehe,w końcu się z Tobą zgodze cytrynowa,dzidzi i fasolka są żenujące...ale niektórym macica się z mózgiem na miejsce zamienia niestety...
    • agnieszka_i_dzieci Re: Kiedy szkoła rodzenia? 12.09.10, 16:31
      Ogólnie szkoły rodzenia podają na swoich stronach informacje,że najlepiej wybrać się koło 25-27 tygodnia (przynajmniej te którymi się interesowałam)
      Myślę,że warto sobie wcześniej zorientować się gdzie chcesz ew.chodzić do szkoły i tam dowiedzieć się kiedy najlepiej wg. nich.
    • afro.ninja Re: Kiedy szkoła rodzenia? 13.09.10, 11:42
      mia_siochi napisała:

      > Tak z doświadczenia?
      > Już któraś z kolei osoba mnie pyta czy chodzę, jestem w połowie 4 m-ca, do głow
      > y by mi nie przyszło że to już. Myślałam, że tak w 9 m-cu się wybiorę, bo pewni
      > e jakieś tak pytania z chłopem mieć będziemy, a chcę do minimum ograniczyć kont
      > akt z zakochanymi w swoich brzusiach histeryczkami.

      Oj czytajac ten watek, to widze tu histerie, ale z Twojej strony, wink

      Szkola rodzenia- jak duzo czytasz w necie o ciazy, porodach, szpitalach, to ja bym odradzala w sumie takie odgrzewane kotlety. Jak marzysz o cesarce, a wiele kobiet o niej marzy (na spotkaniu z lekarzem, duzo ciezarnych pytalo sie o wskazania do cesarki, podobnie ze znieczuleniem), to lekarz nie powie nic innego, jak standardy PTG.
      Na spotkaniach nie wyczuwalam zadnej ciazowej histerii, przeciwnie, panie byly raczej skoncentrowane na sobie. Czyli najwiecej bylo pytan, jak dostac zzo (jesli nie chcemy placic i dlaczego musimy placic- metne tlumaczenia big_grin), jak miec cesarke, jak szybko przejsc na butle, jak sie dostac do wymarzonego szpitala, jak ochronic krocze (tu widac bylo, ze niewiele pan wierzy w te ochrone, polozna tez byla malo przekonywujaca), czy dziecko mozna oddac pielegniarce po porodzie i sie wyspac (nie, nie mozna).

      Jesli chcecie byc razem z partnerem w czasie Twojego porodu, to dla niego warto isc na te szkole rodzenia. Do facetow bardziej dociera co mowia eksperci, niz wlasne partnerki. Nawet wysune wniosek, ze panie to sobie moga takie szkoly odpuscic, ale panowie powinni warunkowo uczeszczac na tego typu zajecia. wink
      • cytrynowa.lemoniada Re: Kiedy szkoła rodzenia? 13.09.10, 11:49
        To prawda, największy pożytek z tego mają faceci, ja się wiele nowego nie dowiedzialam a dla niego wszystkie tematy ciążowo-dzieciowe to była abstrakcja (własne dziecko było pierwszym niemowlęciem które w zyciu zobaczył z bliska) i coś tam się zawsze z tematem oswoił..
      • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 13.09.10, 11:50
        afro.ninja napisała:


        > Na spotkaniach nie wyczuwalam zadnej ciazowej histerii, przeciwnie, panie byly
        > raczej skoncentrowane na sobie. Czyli najwiecej bylo pytan, jak dostac zzo (jes
        > li nie chcemy placic i dlaczego musimy placic- metne tlumaczenia big_grin), jak miec
        > cesarke, jak szybko przejsc na butle, jak sie dostac do wymarzonego szpitala, j
        > ak ochronic krocze (tu widac bylo, ze niewiele pan wierzy w te ochrone, polozna
        > tez byla malo przekonywujaca), czy dziecko mozna oddac pielegniarce po porodzi
        > e i sie wyspac (nie, nie mozna).

        Oooo to dokładnie te pytania, które ja bym zadała ;D

        Koleżanki chodziły do szkół, które stawiały na zajęcia relaksacyjne, na jakieś afirmacje i tym podobne bzdety. Skąd moje obawy. Ale jeśli zdarzają się sensowne szkoły to przemyślę kwestię smile

        O cesarce marzę, bo "cud narodzin" jakoś do mnie nie przemawia ;/

        > Jesli chcecie byc razem z partnerem w czasie Twojego porodu, to dla niego warto
        > isc na te szkole rodzenia. Do facetow bardziej dociera co mowia eksperci, niz
        > wlasne partnerki. Nawet wysune wniosek, ze panie to sobie moga takie szkoly odp
        > uscic, ale panowie powinni warunkowo uczeszczac na tego typu zajecia. wink

        ja bym go chętnie wysłała samego wink tym bardziej ze upiera się na wspólny poród (ciekawe kto z nas dwojga będzie rodzić;/) , o ile się dziś nie rozstaniemy a ja nie będę płacić alimentów,bo wkurzył mnie dziś nieziemsko
        • afro.ninja Re: Kiedy szkoła rodzenia? 13.09.10, 12:32
          mia_siochi napisała:


          >
          > Koleżanki chodziły do szkół, które stawiały na zajęcia relaksacyjne, na jakieś
          > afirmacje i tym podobne bzdety. Skąd moje obawy. Ale jeśli zdarzają się sensown
          > e szkoły to przemyślę kwestię smile

          U mnie tez byly afirmacje, znaczy jedna sesja. Pani kazala rytmicznie oddychac i wyobrazac sobie jakas tam lake, czy cos innego. W tym czasie planowalam co sobie kupie w pobliskiej cukierni. smile

          O cudzie narodzin, mowiono w kategorii- bedzie panie bardzo bolalo, ale jak zobaczycie maluszka o wszystkim zapomnicie. Takie pocieszenia, to ja slysze od co drugiej kobiety. wink

          • cytrynowa.lemoniada Re: Kiedy szkoła rodzenia? 13.09.10, 12:51
            No bo to prawda - i mówię to z własnego doświadczenia, choć wcale po jednym porodzie nie uważam, żeby to było coś cudownego, metafizycznego itp - po prostu ten bezpośredni czas po porodzie kiedy pierwszy raz widzisz, karmisz, trzymasz dziecko to jest taka adrenalina że nie mogłam sobie przypomnieć jak bardzo bolało (choć podczas porodu myślałam że umieram, serio) i nie spalam ponad dobę choć mogłam - moje dziecko było z tych spokojnych. A naprawdę daleko mi do całego ciążowo-dzieciowego świrowania smile
            • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 13.09.10, 15:14
              cytrynowa.lemoniada napisała:

              > A naprawdę daleko mi do całego ciążowo-dzieciowego świrowania smile

              Wiem big_grin
    • conena Re: Kiedy szkoła rodzenia? 13.09.10, 13:38
      zapisz się do internetowej szkoły rodzenia, jak jasmile
      leżysz na kanapie, logujesz się kiedy chcesz, nie ma histerii dookoła, jest taniej. w tej szkole gdzie ja się zapisałam dostęp do materiałów masz jeszcze pół roku po porodzie.
      jak będziesz zainteresowana to wyślę Ci namiary na priva, żeby nie było, że robię reklamę.
      • mia_siochi Re: Kiedy szkoła rodzenia? 13.09.10, 15:15
        A poproszę na gazetowego, moze skorzystam smile dzięki smile

        Po głowie chodziła mi do tej pory jedna szkoła- taka przy klinice, jak się do niej chodzi (czyt.zapłaci wink ) to ma się pewność, że do rodzenia przyjmą, a nie odeślą. Inna sprawa że nie jestem wcale na 100% pewna czy akurat tam chcę rodzić...
    • banaszka82 Re: Kiedy szkoła rodzenia? 13.09.10, 19:14
      Ja nie widzę potrzeby,jakoś nie byłam a dziecko urodziłam na piątkę z plusem jak to określiła położna.Teraz znów jestem w ciąży i też nie sądzę by mi to było potrzebne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja