Cesarka - czy zawsze intubacja?

21.10.10, 21:28
Jak wyglada cesarka w znieczuleniu ogólnym? Taka na szybko, ratujaca dziecko?
Usypiają mnie gazem, w miedzyczasie już smaruja, brazową mazią.
czy ZAWSZE wkladaja mi w przełyk tę rurkę (intubacja), czy nie? czy nie jest to konieczne?

Jak na linkach:
www.youtube.com/watch?v=N3rTV2GdCWE
www.youtube.com/watch?v=Eoit_oB4QQg
    • malgosiek2 Re: Cesarka - czy zawsze intubacja? 21.10.10, 21:33
      Tak,zawsze przy znieczuleniu ogólnym jest intubacja.
      • kameleon_f1 Re: Cesarka - czy zawsze intubacja? 21.10.10, 22:30
        ale to dopiero po wyjęciu dziecka jak robi się na naprawdę szybko. czasami wygląda jakby na prawie żywca cieli ale zapewniam, że nic nie czujesz i nic nie wiesz. Stałam do jakiejś 100 albo więcej cięć to możesz mi wierzyć. Jak robią pilne cięcie i znieczulają w kręgosłup to są debile i w razie jak coś się z dzieckiem stanie to kryminał.
        Najgorzej jak jest NZK u rodzącej... wtedy jest rzeźnia...
        • b.bujak Re: Cesarka - czy zawsze intubacja? 22.10.10, 15:12
          kameleon_f1 napisała:
          > Jak robią piln
          > e cięcie i znieczulają w kręgosłup to są debile i w razie jak coś się z dziecki
          > em stanie to kryminał.

          możesz rozwinąć? wydaje mi się, że w naszym szpitalu to normalna praktyka;
          i co to jest NZK?
          • bluex Re: Cesarka - czy zawsze intubacja? 22.10.10, 16:56
            > możesz rozwinąć? wydaje mi się, że w naszym szpitalu to normalna praktyka;

            Nagłe cesarki ratujące życie dziecka lub matki - znieczulenie ogólne
            Planowe cesarki lub te "mniej pilne" - znieczulenie zzo lub podpajęczynówkowe czyli od pasa w dół
            • b.bujak Re: Cesarka - czy zawsze intubacja? 22.10.10, 19:20
              bluex napisała:
              > Nagłe cesarki ratujące życie dziecka lub matki - znieczulenie ogólne
              > Planowe cesarki lub te "mniej pilne" - znieczulenie zzo lub podpajęczynówkowe c
              > zyli od pasa w dół

              tyle to zrozumiałam, ale jestem ciekawa dlaczego nagła cesarka w znieczuleniu zzo to takie ryzyko;
              mój drugi poród zakończył sie cięciem, bo syn był owinięty pepowiną i spadało tetno; miałam zzo; z postu koleżanki kameleon_f1 wnioskuję, że byłam pod opieką "debili", więc ciekawa jestem dlaczego...
              • kameleon_f1 Re: Cesarka - czy zawsze intubacja? 23.10.10, 10:39
                bo znieczujenie ogólne to np 20-30 sekund, albo nawet mniej... a w kręgosłup 2-3 minuty albo więcej... Jak masz zanik tętna u dziecka (zanik-a nie tylko spadek) to trwałe i nieodwracalne zmiany w jego mózgu zachodzą po 2-3 minutach od ustania tętna... Od momentu decyzji o NAPRAWDĘ pilnym cięciu cesarskim do momentu wyjęcia dziecka nie powinno minąć więcej niż 3 minuty.
                NZK to Nagłe Zatrzymanie Krążenia.
                • aurinko5 Re: Cesarka - czy zawsze intubacja? 23.10.10, 11:36
                  kameleon_f1 napisała:

                  Od momentu decyzji o NAPRAWDĘ pilnym cięciu cesarskim do momentu
                  > wyjęcia dziecka nie powinno minąć więcej niż 3 minuty.
                  > NZK to Nagłe Zatrzymanie Krążenia.

                  Co jest awykonalne. Bo w 3 minuty nawet nie dostaniesz sie do macicy.Nie mowiac juz o indukcji,otworzeniu zestawu i przygotowaniu pola.
                  Po 3 minutach od podjecia decyzji o cieciu,pacjentka bedzie dopiero na stole.
                  • kameleon_f1 Re: Cesarka - czy zawsze intubacja? 23.10.10, 21:42
                    sretetete smile blok operacyjny na trzecim piętrze-tam siedzimy, porodówka na szóstym-naprzeciw sal porodowych zawsze w pełni gotowa sala cięć-tylko do pilnych, planowe na bloku. telefon a w słuchawce słyszysz PILNE CIĘCIE-NIE MA TĘTNA 11.32, nawet słuchawki nie odłożyłam tylko salową za łapę, anestezjologa za kudły i biegiem na górę 11.35 mam rozłożone narzędzia i skalpel w ręce ginekologa-tnie przez tzw. prawie wszystko skóra-tkankę tłuszczową-powięź, rzuca skalpel, rozdziera mięśnie, robi małą dziurkę w macicy, nożyczki z kulką i tnie dziurę, wkłada rękę, chwyta dziecko wyciąga kładzie mi na ręce, drugi gin już zaciska pępowinę odcina i dzieciak zabrany przez neonatologa, a teraz pędem łapiemy naczynia, słyszymy płacz dziecka. ot tak wygląda pilne cięcie w pewnym szpitalu.
                    wiem, że jest w tym momencie duże ryzyko, że matka dużo pokrwawi z niepołapanych naczyń ale w międzyczasie na salę przynosi się KKCz 0 -. czasami trzeba użyć. a za kilka godzin słyszysz od matki tulącej dziecko-DZIĘKUJĘ (najpiękniejsze słowa). niestety nie zawsze udaje się z dzieckiem sad
                    chciałabym urodzić w tym szpitalu, niestety jest 600 km ode mnie.
    • kameleon_f1 nie usypiają gazem :) 21.10.10, 22:38
      ja kładą maskę na twarz to tylko z tlenem smile całe znieczulenie dostajesz dożylnie, gaz jest tylko na podtrzymanie już po intubacji. zasypiasz po tym co do żyły masz podane.
      • aurinko5 Re: nie usypiają gazem :) 22.10.10, 16:48
        Jezeli cesarka jest naprawde na cito, to nikt z zzo ani pp nie bedzie sie,za przeproszeniem chrzanil.
        Ladujesz na stole, anestezjolog podaje Ci najpierw tlen ( musisz miec jego odpwiedni poziom na czas intubacji), potem tlen z domieszka gazu zebys zasnela.W czasie zakladaja Ci obwody ( czyli dojscia dozylne), zeby podac leki znieczulajace i zwiotczajace.
        W czasie zabiegu dostajesz leki podtrzymujace znieczulenie, zwiatczajce, i p.bolowe.
        Zanim chirudzy zaczna dzialac, pacjentka musi miec zaloznny przynjamniej jeden dobry dostep dozylny.
        Jezeli to jest walka na smierc i zycie to anestezja robi swoje,chirurg myje pole o obklada pole operacyjne.Ale na zywca nikt ciac nie bedzie smile
        • eulal-ia10 Re: nie usypiają gazem :) 22.10.10, 18:36
          Dzieki wszystkim za dokąłdne wyjaśmnienie. zawsze byłam ciekawa.

          Miałam cesarke na szybko, bo dziecko zaczeło gubić tetno. Wenflon i cewnik załozyli mi jeszcze na sali porodowe,j dali cos do wypicia na neutarlizacje soków żołądkowych, nie pamietam juz, czy dawali jakies zastrzyki.
          Na stole operacyjnym jednocześnie smarowali juz zimną brazowa mazią i anestzjolog spytal o uczulenia i choroby, kazał wdychać ten gaz o dziwnym zapachu i film mi sie urwał. Żadnego liczenia do dziesieciu nie było (z opowieści slyszałam, ze taka jest praktyka).
          • aurinko5 Re: nie usypiają gazem :) 22.10.10, 19:38
            W liczenie do 10 mozna bawic sie przy planowym zabiegu. Ja osobiscie nie spotkalam sie z taka praktyka,ale niekotrzy lekarza ja stosuja,zeby pacjent nie skupial sie tylko na swoim strachu. Do tych 10 nikt chyba jeszcze nie doszedl.Zwykle konczy sie na 5 smile
            Jezeli chirurdzy zaczeli myc w czasie indukcji to znaczy,ze musialo byc naprawde zle.
        • kameleon_f1 aurinko5 23.10.10, 10:48
          a po jakim czasie można uzyskać odpowiedni poziom natlenienia u matki skoro wjeżdża na salę i ma 100% saturacji? nie traci się na to czasu jak dziecko nie ma tętna. nie znam się aż tak na anestezji, ale wiem, że do pilnych zabiegów nie znieczula się gazem, tylko MIDANIUM lub coś o takim działaniu, czasem jakiś zwiot i rura.
          • aurinko5 Re: aurinko5 23.10.10, 11:31
            Przykladasz od razu maske i 'pompujesz'.Nie wiesz ile bedzie trwala intubacja,wiec organizm musi miec zapas tlenu.I zawsze daje sie gaz,bo gaz od razu usypia.Zwlaszcza wazny jest przy zabiegach citowych.Potem ida leki zwiotczajace i znieczulajace.
            I nie pisz,ze CZASEM podaje sie leki zwiotczajce bo bez nich nie zaitubujesz ani nie zrobisz operacji.
            • kameleon_f1 Re: aurinko5 23.10.10, 21:00
              hehe, jakbym miała zdjęcię rąk mojego męża to bym ci wstawiła, albo naszych anestezjologów oni umieją bez zwiotów intubować. to nie jest trudne i jeszcze im się pacjent nie zrzygał. a ratownicy w karetce podstawowej nie mają żadnych zwiotów a intubują, bo do intubacji wystarczy im Midanium. podtlenek azotu nie usypia smile tylko pacjentowi poprostu wszystko wisi a usypia po tym co do żyły.
              jak u dziecka nie masz tetna nie masz czasu na natlenienie matki, a jak nie zaintubujesz odrazu to jest jeszcze maska krtaniowa albo combi-tube, znieczulenie na tym poprowadzisz...
              • aurinko5 Re: aurinko5 25.10.10, 10:37
                kameleon_f1 napisała:

                podtlenek azotu nie usyp
                > ia smile tylko pacjentowi poprostu wszystko wisi a usypia po tym co do żyły.

                Podtelnek azotu nie. Dlatego glownie ma zastosowanie w gabinetach stomatologicznych. Do szybiego znieczulenia stosuje sie halotan,izofluran, albo enfluran. Ten pratycznie jest zastapiony izofluranem.To sa wlasnie gazy wziewne,ktory wywyluja szybkie znieczulnie,ale szybko ulatniaja sie z organizmu ( po ok 15 minut),dlatego konieczne jest stosowanie srodkow i.v.
                ZAWSZE gazy ida w pierwszym rzucie.
    • lilly811 Re: Cesarka - czy zawsze intubacja? 24.10.10, 11:38
      Też miałam cesarkę na szybko, ale po 2 zzo i 3 dolarganach i kompletnemu wymęczeniu bólem niewiele pamiętam- przerzucili mnie szybko na stół, smarowali maścią, mówiłam, że chcę kolejne zzo ale anestezjolożka powiedziała, że teraz już nie i założyła maskę- powiedziałam, że się duszę, otworzyła maskę i znowu przytknęła i obudziłam się na sali informując, że noszę szkła kontaktowe wink ale z tą maską to było nieprzyjemne uczucie jakby ktoś mnie dusił poduszką...nikt do 10 nie liczył. normalnie na samą myśl, że wkładają mi rurę w przełyk to mam dreszcze- ale wtedy naprawdę było mi wszystko jedno...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja