Jak to jest z tymi serami?

07.04.04, 12:02
Kochane,
miałam o to zapytac lekarza podczas pierwszej wizyty, ale z wrażenia
zapomniałam (następnym razem spiszę wszystko na kartcesmile). Wiem, że w ciąży
nie można jeść serów pleśniowych, czyli jakich? Tylko takich typu Rokpol, czy
również Valbonów, Sekretów Mnicha itp.? Gdzieś natknęłam się również na
informację o Fecie - że jest niewskazana. Wiecie coś o tym? Mam dzisiaj
straszną ochotę na naleśniki ze szpinakiem i fetą, ale nie wiem, czy mogę...
    • eenia Re: Jak to jest z tymi serami? 07.04.04, 12:17
      Ja całą ciaże jem sery wszelkiego rodzaju jak najdzie mnie ochota, pytałam
      lekarza i powiedział że spokojnie można jeść nie wariujmy.
    • elve Re: Jak to jest z tymi serami? 07.04.04, 12:33
      nie można jeść serów produkowanych z niepasteryzowanego mleka - wszystki
      epleśniowee odpadają, jak jest z fetą - nie wiem.
      • monikaj1 Re: Jak to jest z tymi serami? 07.04.04, 12:38
        Dzięki za odpowiedzismile Chyba jednak się na te naleśniki skuszęsmile
        • franula Re: Jak to jest z tymi serami? 07.04.04, 13:08
          niezbyt wiele sie musze wyrzec wiec moge nie jesc przez 9 msc serkow
          plesniowych (i innych produktow z mleka niepasteryzowanego) ktore moga zawierac
          bakterie skutkujace listerioza - cokolwiek to jest - grozne dla dzidziusia wiec
          wonsmile
    • ewelsia Re: Jak to jest z tymi serami? 07.04.04, 13:50
      witam. co do serów pleśniowych to nie jadam, ale nie sądzę, aby te produkowane
      w Polsce,od naszych producentów zawierały bakterie listerii. gdzies
      usłyszałam,że ona praktycznie w Polsce nie wystepuje,ale nieiwem,czy to pewna
      wiadomość. co do fety, to polecam z naszej Mlekovity,ser ten jest wyrabiant z
      mleka pasteryzowanego,więc bakterii nie zawiera. sama czasami go jadam.
      pozdrawiam.
    • qwsa12 Re: Jak to jest z tymi serami? 07.04.04, 22:00
      sery z mleka pasteryzowanego / UHT można jeść - wystarczy zerknąć na opakowanie
      aby sprawdzić skład i masz odpowiedź

      pozdr
      • sniezkabiala Re: Jak to jest z tymi serami? 08.04.04, 11:13
        hmm, no wlasnie...
        Ja tez na początku ciąży dowiedziałam się, żę nie można pysznych serów i
        przestałam jeść. Ale ostatnio już tak zatęskniłam, że zaczęłąm czytać na
        opakowaniach i wiecie co - na naszych pleśniowych, fetach i mozzarellach stoi
        napisane, że są z pasteryzowanego mleka!
        No to w końcu o co chodzi? Czy tylko o to pasteryzowane mleko? Bo jeśli tak, to
        ja też chće naleśniki ze szpinakiem i fetą mniam mniam smile
        • monikaj1 Re: Jak to jest z tymi serami? 08.04.04, 11:25
          A ja się wczoraj jednak przestraszyłam (bo na opakowaniu było napisane "mleko")
          i zrobiłam z kapustą i grzybami - w połowie pierwszego odechciało mi się, za to
          małżonek bardzo sobie chwalił. Ale ta feta chodzi za mną cały czas....smile))
          • walizkaplus1 Re: Jak to jest z tymi serami? 08.04.04, 12:01
            jak napisane "pasteryzowane" to pochlaniam. slyszalam fachowe opinie ze to i
            tak zbytnia ostroznosc.
    • milinka Re: Jak to jest z tymi serami? 08.04.04, 14:15
      Witamsmile
      właśnie wróciłam od lekarza bo mam niezbyt dobry wynik na toksoplazmozę tzn.
      chora nie jestem tylko podobno przeszłam to cholerstwo wcześniej. Lekarka od
      chorób odzwierzęcych powiedziała że nawet mleka z kartonu nie powinnam pić.
      Zgłupiałam bo już nie wiem co powinnam a czego nie. Szczerze mówiąc jem to na
      co mam ochotę ale chyba zacznę zwracać uwagę i na te serywink))
      A swoją drogą jak sie robi te naleśniki bo nabrałam strasznej ochoty a widze że
      tylko ja z całego towarzystwa tego nie znamwink)))Tzn. naleśniki umiem robić
      tylko nie wiem jak ten farsz upichcićwink
      Pozdrawiam Dana
      • sniezkabiala Re: Jak to jest z tymi serami? 08.04.04, 14:27
        hihih, zaraz nam sie tu srobi forum kulinarne. Ale prosze bardzo, nalesniki:
        mrozony szpinak (taki juz pociety) trzeba odparowac na patelni, tak żeby nie
        pływał. Potem miksujemy go z fetą, przyprawiamy czosnkiem i gałką muszkatołową
        do smaku i tą piękną zieloną mazią wypełniamy naleśniki. Już zwinięte i ułożone
        posypujemy startym żółtym serem. No i na koniec zapieka się to w piekarniku -
        ja podgrzewam na patelni i też jst super. Niektórzy jeszcze polewją sosem
        pomidorowym.
        Smacznego!
        A o toksoplazmozie moja lekarka mówiła, że wpływ na dziecko ma tylko świeżo
        nabyte zakażenie, a jeśli się kiedyś przechodziło , to nie ma znaczenia
        • ewkam1 Re: Jak to jest z tymi serami? 08.04.04, 14:33
          > A o toksoplazmozie moja lekarka mówiła, że wpływ na dziecko ma tylko świeżo
          > nabyte zakażenie, a jeśli się kiedyś przechodziło , to nie ma znaczenia

          Ale jedzenie serow plesniwych grozi LISTERIOZĄ a nie toksoplazmozą...
          • sniezkabiala Re: Jak to jest z tymi serami? 08.04.04, 14:40
            ewkam1 napisała:
            >
            > Ale jedzenie serow plesniwych grozi LISTERIOZĄ a nie toksoplazmozą...
            No jasne, ale akurat ktos wspomniał o toksoplazmozie...
        • milinka Re: Jak to jest z tymi serami? 08.04.04, 14:34
          dzięki sliczne...spróbuję tych naleśnikówwink))))
          dana
          • monikaj1 Re: Jak to jest z tymi serami? 08.04.04, 15:08
            > dzięki sliczne...spróbuję tych naleśnikówwink))))

            To podam Ci jeszcze swój wariantsmile
            W garnku rozpuszczamy łyżkę masła - jak się spieni dodajemy łyżeczkę curry i
            czosnek. Chwilę mieszamy i dodajemy zamrożony szpinak. Gotujemy do odmrożenia i
            odparowania - musi być dosyć gęste, zeby nie wypływało. Przestudzony mieszamy z
            pokrojoną w kostkę fetą - można dodać trochę soli i pieprzu. Zawijamy w
            naleśniki i albo zapiekamy z serem, albo odsmażamy na maśle na patelni -
            pycha!!!!
            Dla mnie wersja z curry jest lepsza, bo nie cierpię gałki muszkatałowejsmile
            Pozdrawiam i smacznego,
            Monika
            PS
            Przepis pochodzi z Uczty Wegetariańskiej GW.
            • milinka Re: Jak to jest z tymi serami? 08.04.04, 15:11
              monikaj1 napisała:

              > > dzięki sliczne...spróbuję tych naleśnikówwink))))
              >
              > To podam Ci jeszcze swój wariantsmile
              > W garnku rozpuszczamy łyżkę masła - jak się spieni dodajemy łyżeczkę curry i
              > czosnek. Chwilę mieszamy i dodajemy zamrożony szpinak. Gotujemy do odmrożenia
              i
              >
              > odparowania - musi być dosyć gęste, zeby nie wypływało. Przestudzony mieszamy
              z
              >
              > pokrojoną w kostkę fetą - można dodać trochę soli i pieprzu. Zawijamy w
              > naleśniki i albo zapiekamy z serem, albo odsmażamy na maśle na patelni -
              > pycha!!!!
              > Dla mnie wersja z curry jest lepsza, bo nie cierpię gałki muszkatałowejsmile
              > Pozdrawiam i smacznego,
              > Monika
              > PS
              > Przepis pochodzi z Uczty Wegetariańskiej GW.

              Jesteś Wspaniałe!!!smile)))) a ja jestem coraz grubsza...ciągle sobie dogadzam hi
              hi hi. Pół życia na dietach a teraz luz pas . Pozdrawiam cieplutko
    • anek.anek Re: Jak to jest z tymi serami? 08.04.04, 15:24
      Bez paranoi, jak masz ochotę na taki ser robiony nawet z mleka
      niepasteryzowanego to bez przesady, raz, czy nawet kilka razy w czasie ciązy ci
      nie zaszkodzi. To chodzi o to żeby nie jeść ich w dużej ilości! Ale to jest
      niezdrowe również dla "normalnego" człowieka!
      A o fecie pierwszy raz w życiu słysze, przecież to nie jest ser traktowany
      jakąś bakterią i pleśnią, tyle że ciężkostrawny.
    • mama1879 Re: Jak to jest z tymi serami? 08.04.04, 15:53
      Do Milinki: Zastanawiam się jaki związek z toksoplazmozą ma mleko w kartonie, a szczególnie ze starym zakażeniem tokso, wydaje mi sie że żaden.
      • milinka Re: Jak to jest z tymi serami? 10.04.04, 08:37
        też się zastanawiam. Byłam przekonana że już się więcej nie zarażę tym
        cholerstwem ale ta lekarka powiedziała mi że mogę zachorować ponownie i że
        teraz muszę być ostrożna.
    • catalina1 Re: Jak to jest z tymi serami? 09.04.04, 08:32
      Też mni eto męczyło, więc będąc u lekarza na wizycie w związku wynikami
      toksoplzmozy zapytałam i o sery, lekarka od chorób zakaźnych ze
      specjalistycznego szpitala zakaźnego odpowiedziała mi pytaniem - a jak pani
      sądzi czy we Francji przez całą ciąże też nie jedzą serów. Jej zdaniem można je
      jeść spokojnie.
      Pozdrawiam.
      • sniezkabiala Re: Jak to jest z tymi serami? 09.04.04, 12:09
        Dziewczyny, cos sie pomieszało. Mleko i nabiał z toksoplazmozą nie mają nic
        wspólnego. W nich co najwyżej może się czaić listerioza.
        A toksoplazmozą można się zarazić od surowego mięsa, no i koty ją mogą roznosić.
        Jak zwał, tak zwał, oby nic z tego nam się nie przytrafiło. Pozdrowionka!
        • milinka Re: Jak to jest z tymi serami? 09.04.04, 13:54
          Przykro mi..ale mylisz się. Jestem po wizycie w poradni chorób odzwierzęcych-
          przeszłam toksoplazmozę. Lekarka z tej poradni również kazała mi się wystrzegać
          surowego mleka ze względu na toksoplazmozę- nie umiała mi odpowiedzieć co z
          mlekiem pasteryzowanym. Chyba że ona jest niedouczona co nie jest wykluczone- o
          toksoplazmozie wiedziałam więcej od niej. Wiadomo ...jak się babie w ciąży coś
          przytrafi to wyczyta wszystko na ten temat hi hi hi
          Również pozdrawiam.
          Dana
          • monikaj1 Re: Jak to jest z tymi serami? 09.04.04, 13:59
            Dziewczyny, zadałam to pytanie na forum Zdrowie Kobiety - właśnie dostałam
            odpowiedź - pani doktor uważa, że w serach z duzych fabryk raczej nie ma
            listerii - w przyszłym tygodniu robię te naleśnikismile Bo w Wielki Piątek chyba
            nie wypada się tak obżerać, co?smile
    • larvva Re: Jak to jest z tymi serami? 09.04.04, 14:42
      z serami miekkimi podobno nie chodzi tylko o to, ze bakterie listeriozy moze
      wyst w mleku niepasteryzowanym, ale o sama technologie produkcji (dlugie
      lezakowanie w warunkach chlodniczych kt sprzyjaja rozwojowi bakterii).

      poddanie dzialaniu wysokiej temp przed jedzeniem podobno rozwiazuje sprawe.
      tak wiec jesli np ser typu cammembert usmazymy (mniam z zurawina) to nie jest
      grozny.

      ale jak wspomnialam na poczatku - podobno.


      hna.ffh.vic.gov.au/phb/9907063/
    • katrinko Re: Jak to jest z tymi serami? 09.04.04, 18:50
      Aż mi głupio, bo dopiero w ciąży zaczęłam jeść po długiej przerwie sery
      podpuszczkowe, w tym pleśniowe, i nie zamierzam z nich rezygnowac (aż do po-
      karmieniu). Potrzebuję białka i wapnia i nie będę panikować, bo chodzą takie
      obiegowe opinie, bez przesady! Nie piję przecież mleka prosto od brudnej krowy
    • ryza_malpa1 Re: Jak to jest z tymi serami? 09.04.04, 21:47
      Moja lekarka powiedziała, zeby jesć i się nie przejmowac co też z radością
      czynię.
      Pozdrawiam wspólwielbicieli nalesników ze szpinakiem i z fetą smile
      Chyba tez sobie zrobię od świeta ( powiem po cichu że nie znosze salatki
      warzywnej, babki, bialego barszczu ani indyka tongue_out)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja