Cesarka-skąd Wasi lekarze wiedzieli , że już czas?

08.04.04, 23:24
Witajcie mamy po cesarce!

Ja też jestem taką mamą (dwie w znieczuleniu zzo) i czeka mnie prawdopodobnie
trzecia, bo jestem w ciąży, a poprzednie cc były ze względu na stan dna oka i
okulistka mówiła wtedy że gdyby ewentualnie trzecia ciąża to ona też radzi cc.
A pytanko mam takie - czy Wasi ginekolodzy czekali do pierwszych skurczy,
wtedy jechałyście i robili cc, czy może sprawdzali stan wód, stan łożyska (tak
robiła moja ginekolog) i w końcu stwierdzali - już czas! Bo mam teraz dylemat,
w poprzednich ciążach chodziłam prywatnie, a pod koniec latałam do szpitala co
parę dni, żeby sprawdzać, czy to już (ale za to nie płaciłam, chyba dobra wola
tej lekarki). Teraz zastanawiam się nad chodzeniem "normalnie" (finanse!) i
myślę sobie, jak to będzie, czy jakiegoś państwowego lekarza stać na usg co
parę dni w ostatnich tygodniach? Na pewno jest to chyba przekroczenie tego
limitu usług itp. A jeśli pójdę prywatnie i będę musiała bulić co parę dni za
usg - też koszmar. Mogłabym chodzić oczywiście do tej pani ginekolog co
poprzednio, tylko głupio mi chodzić do końca a potem kombinawać inaczej, poza
tym, nie wiem, czy pozwoliłaby mi na to usg wiedząc, że to nie ona będzie
robić cc... A teraz jej obecność przy cc kosztuje słono (ładnych parę stówek).
Co robić? Jestem z Krakowa, może ktoś poleciłby ginekologa, który dobrze
zrobił cc i nie wziął za to strasznych kwot?
    • akve Re: Cesarka-skąd Wasi lekarze wiedzieli , że już 08.04.04, 23:34
      Marzek,
      wiesz, nie mam doświadczenia z cc,ale moja gin ,do której chodzę prywatnie( i
      jestem b. zadowolona)pod koniec ciąży zaleca mi chodzenie do szpitala i tam
      wykonuje badanie USG i KTG za które oczywiście nie płacę.
      Właśnie dziś byłam ostatni raz w gabinecie smileIdę do szpitala za tydzień, a
      potem to zobaczymy.
      I o ile wiem to w przypadku wskazań okulistycznych umawia się z pacjentką na cc.
      Ale nie narzuca dnia urodzin smiledziecku.
      pozdrawiam
      Ewa
      Namiary na gin u mnie na priva
    • marzek2 Re: Cesarka-skąd Wasi lekarze wiedzieli , że już 12.04.04, 17:38
      Hej!
      Podnoszę swój wątek w nadziei, że po świętach ktoś się odezwie...
      • diana5 Re: Cesarka-skąd Wasi lekarze wiedzieli , że już 12.04.04, 18:28
        Też podnoszę wątek bo sytuacja u mnie podobna. Wskazanie na cesarke za wzgledu
        na stan siatkówki. Jestem już w 40 tygodniu, jutro lub w środę mam rozmowę z
        ginem. Wcześniej mówił mi że raczej nie będziemy czekać na skurcze tylko będzie
        to cesarka zupełnie zaplanowana. Więc może już w czwartek lub piątek będę mieć
        swoje szczęściesmile))
        • kramla Re: Cesarka-skąd Wasi lekarze wiedzieli , że już 13.04.04, 11:32
          A nie myślałaś tak, żeby zacząć chodzić państwowo, a pod koniec ciąży zacząć
          konsultacje u Twojej p.Doktór? Prawdą powiedziawszy nie przypuszczam, żeby
          państwowo proponowano Ci tak częste USG.U nas w najlepszym razie (o ile to jest
          dobry pomysł gdy w domu są jeszcze dzieciaczki) dostałabyś wcześniejsze
          skierownie do szpitala i tam - już bez wypuszczania do domu odpowiednio by Cię
          diagnozowali
          Ja tylko pierwszą ciążę chodziłam prywatnie (za to do najlepszej specjalistki
          w okolicy).Potem doszłam do wniosku, że jestem już tak przeszklolna po ciąży u
          niej, że i państwowo sobie poradzęsmile.No i w 2 ciąży na wizytę i USG nie wydałam
          ani grosza i wszystko było w porządku.No ale ja nie miałam wskazań do cesarki,
          Ty masz inną sytuację.Teraz też chodzę państwowo, ale szczerze powiedziawszy
          tym razem nie jestem zbytnio zadowolona, mimo że to ten sam lekarz co w 2 ciąży.
          Jeżeli jeszcze będę kiedyś kolejny raz mamą( a jak wiesz, nie wykluczam
          tegosmile), to pewnie wybiorę kogoś innego.Ale na pewno nie za kasę.Znam lekarza
          (jeździ do niego sporo moich znajomych, ale to w Katowicach), który jest dobry,
          a przy okazji ma umowę z NFZ.No i co dla mnie nie bez znacenia jest
          chrześcijaninem i nie jest przeciwny porodom domowym, a mi się trochę taki
          marzy...
Pełna wersja