patryk0404
13.04.04, 18:22
Witajcie,
Nawet nie wiecie jakie szczęście mnie spotkało, jestem najszczęśliwszą
kobietą na świecie. Nieoczekiwanie, bo termin przypadał dopiero na 16.04.04,
po nocnych zmaganiach ze skurczami trafiłam na oddział porodowy wrocławskiego
szpitala. Cesarka / wskazania okulistyczne / na zawsze pozostanie miłym
akcentem początku czegoś wielkiego, Szybko i profesjonalnie, bez bólów i
ciężkiego stanu po niej. Od poniedziałku jestem w domku, do malutkiego
zaglądam co kilka sekund, nie mogę napatrzeć się na jego śliczną buźkę, a
aktywność dwa razy większa niż przed ciążą, nie mogę usiedzieć w jednym
miejscu. Jeśli macie jakieś pytania dotyczące szpitala, operacji, stanu przed
porodowego piszcie, postaram się odpowiedzieć.
Kwietniówki łączcie się
pozdrawiam