Co działo się z Wami i/lub dziećmi przed porodem

09.12.10, 16:09
Czy pamiętacie co działo się z Wami i/lub dziećmi na kilka dni lub godzin przed rozpoczęciem porodu.
Czy Maluch jest np wtedy aktywniejszy czy też spokojniejszy.
Czy też może nie dzieje się nic nowego czego nie doświadczyłyście w przeciągu całej ciąży :]
A jak zachowują się Maluchy w trakcie skurczy ??
    • lopezka26 Re: Co działo się z Wami i/lub dziećmi przed poro 09.12.10, 16:16
      Ze mną nie działo się nic "nowego" A podczas skurczy nie czułam ruchów dziecka bo tak bolało że nawet się skupić na tym nie mogłam. Jak wody odeszływ domu to nie docierało do mnie że to już...i bałam sie strasznie. Jak się okazało strach był uzasadniony.
      • gwen_s Re: Co działo się z Wami i/lub dziećmi przed poro 09.12.10, 19:17
        lepiej bym tego nie ujęła smile
    • czaarodziejka Re: Co działo się z Wami i/lub dziećmi przed poro 09.12.10, 21:40
      Przed porodem była spokojniejsza.wynika to z prostego faktu,że jest już mało miejsca i dziecko nie ma się jak wiercić czy brykać.W trakcie porodu zaś już nie wiem.Skurcze są na tyle silne,że nie czuć co tam malec robi.
    • kotkowa Re: Co działo się z Wami i/lub dziećmi przed poro 13.12.10, 12:12
      Czulam sie normalnie. 2 dni przed porodem mialam kontrole, jechalam sama tramwajem przez cale miasto, czulam raz poraz twardnienie macicy, ruchy dziecka normalne, jak zwykle. Na usg wyszlo, ze rozwarcia nie ma, a dziecko wysoko. Za to na ktg b. silne skurcze, takze lekarz wyszedl i mowi: no, prosze rodzic. Nie zapisal mnie na przyszly tydzien, bo nie dotrwam. 2 dni pozniej w nocy nie moglam spac, pojawily sie skurcze, troche inne niz dotad, bardziej bolesne, inaczej je odczuwalam, tez twardniala macica, ale przede wszystkim to byl prawdziwy skurcz, z lekkim bolem. Byly regularne co 10 min. Poniewaz nie chcialam robic falszywego alarmu, wzielam prysznic i poczekalam co bedzie. Skurcze stawaly sie coraz czestsze. W szpitalu bylo rozwarcie na 2,5 i zostawili mnie. Szczerze mowiac nie zwrocilam uwagi na to jak sie zachowuje dziecko, chyba normalnie, nie bylo bardziej aktywne niz zwykle. Skurcze sie nasilaly, choc przez jakis czas w szpitalu jakby ucichly, potem wrocily, odeszly mi wody i trwal sobie porod.
      • mojepierwszekroki Re: Co działo się z Wami i/lub dziećmi przed poro 13.12.10, 15:47
        Jak dostałam skurczy o 1 w nocy (byłam 2 dni po terminie) wogóle nie przypuszczałam, ze to już smile (o, ja głupia) myślałam, że to minie i jeszcze pochodze sobie z brzusiem. Jednak nie przechodziło i dotarło do mnie w drodze do szpitala, że niebawem będę mamą smile Poród pamiętam - był mega ból, ale mam też pewne luki w pamieci. Momentami nie mogłam uwierzyć, ze to się dzieje naprawdę, że za pewien czas będę miała synka. Ruchów dziecka nie czułam wtedy pewnie przez skurcze, które były tak bolesne, że chciałam by mnie dobili. Ale dobrze, ze tego nie zrobili, bo dzięki temu śpi obok mnie w wózku mój najdroższy synuś.
    • zielonaporzeczka Re: Co działo się z Wami i/lub dziećmi przed poro 14.12.10, 15:10
      Ja w niedzielę, 2 tyg przed terminem, wybrałam się z chłopem na wycieczkę rowerową. Właśnie nadeszła wiosna, a że jestem maniakiem rowerowym więc nie mogłam usiedzieć. Przejechaliśmy może z 20km i czułam się świetnie. Na drugi dzień młody w brzuchu jakoś się nie ruszał, więc pojechałam na KTG, na szczęście wszystko okazało się ok. Wieczorem siedziałam przy komputerze i zastanawiałam się co takiego paskudnego zjadłam, że tak ćmi mnie w brzuchu. Koło północy zorientowałam się, że ćmienie nachodzi mnie co 10 minut. Poczekałam więc jeszcze trochę czy aby nie panikuję i koło 4 pojechaliśmy do szpitala. Synek urodził się 2,5 godziny później.
    • monly Re: Co działo się z Wami i/lub dziećmi przed poro 17.12.10, 19:44
      Pewnie jesteś tuż przed porodem pierwszego dzidziusia. Stąd to pytanie. O ruchach dziecka w tym okresie zupełnie nie pamięta, pewnie maluszek po cichutku przygotowuje się do porodu. Przed pierwszym porodem przez 2 doby wcześniej czułam silne bóle brzucha i bóle krzyżowe, (teraz to mnie śmieszy ale kazałam mężowi szybko jechać do szpitala bo na pewno już rodzę) a syn urodził się po ciężkim trudzie po przeszło 8 godzinach (poród wywoływany) przed drugim porodem czułam lekkie bóle brzucha dobrze, że byłam już w szpitalu, bo zbagatelizowałam ten lekki ból mając na uwadze te silne bóle z pierwszego porodu. Poród był w nocy a ja nie mogłam spać i snułam się po szpitalnym korytarzu, położna mnie zbadała i za kilka minut od badania (2 min samego porodu) urodziłam córcię, ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu, że to tak bezboleśnie i expresowo.
    • nurolek Re: Co działo się z Wami i/lub dziećmi przed poro 18.12.10, 21:26
      1. Mnie w dzień kiedy jechałam do porodu (jechałam w nocy i nocą rodziłam) makabrycznie bolał kręgosłup i potem miałam bóle z kręgosłupa w czasie skurczy - koszmar. spuchły mi stopy i okropnie piekły.
      2. Pod koniec jest w ogóle mało aktywny.
      3. Wszystko jest nowe, a skurcze porodowe tym bardziej. Na pewno rozpoznasz ze tu "już"
      4. Nie czułam ruchów, chyba dziecko raczej nie rusza się wtedy.
    • ann.k Re: Co działo się z Wami i/lub dziećmi przed poro 19.12.10, 16:02
      U mnie nie działo się nic specjalnego, poza skurczami. Ale ja swoje znosiłam bardzo dobrze, troszkę bolało, ale bez przesady. Do szpitala poszłam piechotką, bo miałam blisko. Mojemu dziecku skakało tętno na skurczach, tzn. przyspieszało, ale o tym to się dowiedziałam z KTG. W czasie skurczów go w ogóle nie czułam i w czasie porodu też nie. Pęcherz mi przebijano na porodówce i najpierw poleciało ich troszkę. Dopiero jak się mały wierzgnął w brzuchu, polało się jak z wiadra. Ale tego ruchu też nie czułam wink

      I absolutnie przeczę, że jak się zaczynają skurcze to wiadomo, ze to "juz". Ja miałam przepowiadające od trzech dni, ale szybko się wyciszały. Porodwe się nie wyciszyły, trwały całą noc i były coraz częstsze. Stąd zaczęłam podejrzewać, ze to chyba "już". Ale jeśli chodzi o odczucia to czułam je tak jak przepowiadające. Na IP byłam w szoku jak mi powiedzieli, ze za kilka godzin przytulę maleństwo. A byłam 3 dni po terminie.
      • ewcik035 Re: Co działo się z Wami i/lub dziećmi przed poro 19.12.10, 17:37
        Ja tylko czułam że mala wali mnie głową bardzo nisko w spojenie łonowesmile do tego stopnia że jak próbowalam się podnieść z pozycji siedzącej to aż mnie zginało w pół i nie mogłam się wyprostować i czym bliżej porodu tym silniej waliłasmile
Pełna wersja