t_justyna1979
14.12.10, 16:45
Witajcie
Po przepłakanych wielu dniach i nocach, przeczytanych tysiącach informacji postanowiłam napisać.
Obecnie jestem w 37 tyg. ciąży. Robione w 13 tyg. usg wykazało: CRL 81 mm (co odpowiadało 14 tyg. ciąży), BPD 23 mm, NT 1,8 mm. Kość nosowa widoczna.
W zeszłym tyg. na usg lekarz zwalił mnie z nóg mówiąc, że zwróciła jego uwagę kośc nosowa (być może jej brak) - no chyba, że taka uroda dziecka. Mlaskanie językiem - no chyba, że mała ssała kciuk. Serduszko dokładnie obejrzał i nie znalazł nic niepokojącego. Może to jednak mieć związek z chorobą genetyczną (zespołem downa) ale też może się mylić. Teraz jednak już nic się z tym nie zrobi i musimy spokojnie czekać do porodu. Teraz to już żadne usg ani inne badania nic nam nie dadzą. Trzeba czekać

Tylko jak spokojnie czekać po takich wiadomościach zupełnie od niechcenia rzuconych już po tym jak zapytałam co i jak bo sam nawet nic mi nie powiedział?!?
Czy posiadacie wiedzę w tym temacie? Czy mimo tych pierwszych wyników mieszczących się w normie moja córeczka może urodzić się tak bardzo chora? Nie umiem nawet mysleć o tym by nie płakać