Z mamą do porodu ?

15.12.10, 17:41
Czy któraś z was rodziła z mamą ? Czy któraś ma zamiar ? I czy uważacie że to dobry pomysł?
Moja znajoma rodziła z mamą co mnie bardzo zdziwiło bo ja to z tych wstydliwych jestem i w życiu przed mamą bym się nie rozebrała nawet jak zmieniam spodnie to wychodze do łazienki jeśli mama jest w pokoju nie wstydzę się tylko mojego męża wiem że nie każdy tak ma nikogo nie osądzam tylko pytam jak to było z wami czy też tak macie czy to naprawdę ze mną coś nie tak jak stwierdziła moja znajoma
    • em.haa Re: Z mamą do porodu ? 15.12.10, 17:50
      Ja chciałam z mamą, ale ona sama zrezygnowała bo powiedziała że chyba nie da rady smile
      Na usg TV ze mną była nie raz więc się nie wstydzę i kąpać mi się teraz pomaga jak kręgosłup mnie boli. Zanim zaszłam w ciążę to się wstydziłam, ale są takie momenty w życiu że wstyd chowa się do kieszeni. A mama może być oparciem w porodzie. Kobieta kobietę zawsze zrozumie. A na facecie to może źle się odbić (różni faceci są- czego oczy nie widzą... smile )
    • illegal.alien Re: Z mamą do porodu ? 15.12.10, 17:52
      Moja mama wpadla do szpitala tuz przed tym, jak zaczynalam przec. Polozna mnie spytala, czy chce, zeby mama weszla - odmowilam, ale koniec koncow na parcie wyrzucilam nawet ojca dziecka. Jak doszlam do wniosku, ze dalej nie pre, to poprosilam polozna, zeby wpuscila i ojca dziecka i moja mame i im powiedzialam, ze dalej nie pre tylko jade na cesarke.
      Skonczylo sie kleszczami a nie cesarka, ale nawet nie wiem ile moja mama widziala, bo malo co pamietam z tego chaosu.
    • fairycharlotte Re: Z mamą do porodu ? 15.12.10, 17:54
      O rety, w życiu, nigdy PRZENIGDY bym nie chciała!!!!!
      Rodziłam z mężem, ale z mamą - nigdy!!!
    • dele_mele Re: Z mamą do porodu ? 15.12.10, 18:09
      Kiedyś rozmawialiśmy z ginekologami na ten temat, wszyscy zgodnie mówią że porody z matkami są najgorsze. O ile mężowie często przeszkadzają, mdleją itp. to mamy wręcz wpadają w histerię. Ale to oczywiście indywidualna sprawa, jeśli ktoś ma wsparcie tylko w mamie i czuje że jej potrzebuje w tym momencie to niech rodzi z mamą.
      • gwen_s Re: Z mamą do porodu ? 15.12.10, 20:33
        u mnie niby była teoria, że żeby rodzić w normalnych warunkach to najlepiej wybrać poród rodzinny... wtedy byłam zdania, że M to zbędna osoba na porodówce więc zapytałam mamy... i ona bez problemu się zgodziła... więc ją wzięłam.
        Miałam nadzieję, że to "polepszy" nasze stosunki, ale skończyło się na nadziei.
        Teraz zamierzam wziąć M, nie biorąc jego zdania pod uwagę, ale to już na inną dyskusję smile
    • boo-boo ???? 15.12.10, 18:33
      Obcego chłopa się nie wstydzisz, a rodzonej matki tak ?
      Jak dla mnie coś nie teges.
    • deodyma Re: Z mamą do porodu ? 15.12.10, 19:43
      moja droga, znam przypadek, gdzie to jednej babce podczas porodu w szpitalu towarzyszyla cala niemal rodzina, lacznie z tesciami i jej rodzicamibig_grin
    • kapyl Re: Z mamą do porodu ? 15.12.10, 20:20
      Jak Mama zdąży i dojedzie (100 km) na czas, to tak smile Ogólnie babskie towarzystwo mi się szykuje smile No w każdym razie Mama ma silne nerwy, więc myślę, że będzie pomocna.
      • mycha79 Re: Z mamą do porodu ? 15.12.10, 23:09
        Rodziłam z mężem 2 razy, ale mogłabym i z mamą i z przyjaciółką jakby chciała. To bardzo indywidualna sprawa.
        • iwonagos Re: Z mamą do porodu ? 16.12.10, 00:01
          Trudno mi kogoś osądzać, ale dla mnie coś jest nie TAK. Jak można się wstydzić najbliżej osoby? Moja mama jest moją największą przyjaciółką. Mogę na nią zawsze i wszędzie liczyć. Nie wstydzę się jej. Toż to ona pierwsza widziała mnie na golasasmile Kocham swojego męża, a ona jest dla mnie bardzo ważna. Jeżeli jednak ktoś miałby być przy moim porodzie (dwukrotnie rodziłam sama i tak wolę), to jednak zdecydowanie mążsmile I nie chodzi o wstyd.
          • malutka552.2 Re: Z mamą do porodu ? 16.12.10, 10:33
            U mnie pierwszy poród w 33 tc po paru tygodniach leżenia na patologi zaczęłam krwawic i decyzja lekarza rodzimy bo to i tak cud , że pani tyle czasu doleżała z rozwarciem. Mąż kierowca tira w trasie zresztą on by się nie nadawał , słabo mu nawet po pobraniu krwi pewnie by zemdlał. Więc chciałam zadzwonić po siostrę ale nie pozwolili jej bo tez była w ciąży zaawansowanej już ,kolejna myśl to była moja mama [*] ale lekarze zabronili ostatecznie stwierdzając , że rodzi się wcześniak i nie ma miejsca bo będzie dużo lekarzy inkubator itp..Bardzo mi brakowało kogoś bliskiego.2 poród już z siostrą.Wspominam miło tyle , że ja nieszczęście szybkie porody mam.Pierwszy 3 godz drugi 2.Pozdrawiam. Nie widzę nic złego w porodzie z mamą jeśli ma się z ina dobry kontakt dlaczego nie.
          • sofi75 Re: Z mamą do porodu ? 16.12.10, 13:17
            Trudno mi kogoś osądzać, ale dla mnie coś jest nie TAK. Jak można się wstydzić najbliżej osoby?

            - z calym szcunkiem, ale nie dla kazdego matka jest najblizsza osoba.

            do autorki: jak najbardziej wszystko z Toba w porzadku. Mysle raczej, ze to czy sobie matke przy porodzie wyobrazasz czy nie zalezy od relacji, jakie mialas z nia w dziecinstwie - skoro sobie nie wyobrazasz, nie ma co winic siebie, bo widocznie matka soie na to zapracowala.
          • deodyma Re: Z mamą do porodu ? 17.12.10, 10:20
            iwonagos, a mamusia widziala Cie moze na golasa, kiedy uprawialas seks z mezem?
            w koncu nie powinnas sie jej wstydzic, to Twoja najwieksza przyjaciolkabig_grin
            • iwonagos Re: deodyma;) 17.12.10, 23:29
              Ej no deodyma. Wątek nie jest o sexiewink ale skoro już jesteś tak spragniona ( klaps dla męża, za to, że Cię nie zapokaja;d) to udzielę Ci słońce info;d:
              Nie, mimo że MAMA (pewno Ci to trudno zrozumiećwink współczuję...) jest moją największą przyjaciółką, nie widziała mnie na golasa, kiedy uprawiałam sex z mężem. Żeby zaspokoić całkiem Twoją ciekawość (bo na pewno jesteś słońce ciekawa...) odpowiem, że nie widziałam też moich rodziców podczas uprawiania sexusmile
              Zadowolona? Jeżeli jeszcze chcesz słońce jakichś informacji ode mnie, walsmile
              • deodyma Re: deodyma;) 20.12.10, 19:46
                no tez mi infobig_grin
    • afro.ninja Re: Z mamą do porodu ? 16.12.10, 11:46
      Jesli tak sie wstydzisz przed swoja mama, to ona by ci zaszkodzila podczas porodu niz pomogla.

      Duzo daje wiedza, jak nasze mamy same nas rodzily i jak podchodza do kwestii porodu. I czy nie maja traumy z porodow. Jesli mama, urodzila swoja corke i wspomina ten fakt milo, do przezycia i powtorzenia, to na pewno bedzie wsparciem dla dziecka. I to nie wazne czy corka bedzie rodzila sn, czy cc.

      Z mezem tez radze bardzo dokladnie przedyskutowac kiedy go chcesz, na co on jest gotowy, na co nie. A najlepiej wlaczyc mu filmik na jutubie, jak sie rodzi dziecko, zeby sie z tym faktem choc troche oswoil.
    • agaja5b Re: Z mamą do porodu ? 16.12.10, 11:56
      Kiedys wyczytałam, że matka to nie jest najlepszy towarzysz do porodu, bo więzi z nia są na tyle silne i mocne że często dochodzą do głosu podświadome rywalizacje, matka nie pozwala córce "narodzić się do roli matki". Osobiście myślę, że wszystko zależy od Was, waszych relacji ale dla mnie jest to czas zarezerwowany dla Waszej rodziny(tzn. Ty , mąż, rodzące się dziecko), bo to ona się właśnie rodzi i wszelkie osoby postronne sa zbędne w tym procesie. Widać to jest naturalne że ludzie w pewnym momencie zaczynają się wstydzić swoich rodziców a nie wstydzą się obcego człowieka jakim jest np. mąż, ale to z nim budują intymność i związek seksualny gdzie rodzicom wstęp wzbroniony. Poród jest moim zdaniem podobny w podtekście.Poza tym moja kuzynka położna, ale nie tylko ona nie zalecaja brania do porodu młodych dziewczyn, które same nie są matkami i wogóle przypadkowych osób, koleżanek, itp, bo to nie służy matce, często kończy sie zablokowaniem rodzącej(poród to w dużej mierze gra podswiadomych instynktów).Podobnie sprawa sie ma jak rodząca nie jest pewna co do udziału męża w porodzie, dlatego położne jak widzą co się święci czasem wypraszaja faceta na papierosa albo rodząca sama go wywala za drzwi.
      • sroka75 Re: Z mamą do porodu ? 16.12.10, 13:44
        >i wogóle przypad
        > kowych osób, koleżanek, itp, bo to nie służy matce, często kończy sie zablokowa
        > niem rodzącej(poród to w dużej mierze gra podswiadomych instynktów).
        jeśli chodzi o te podświadome instynkty to kobiety od początku powstawania naszego gatunku aż do XXw. rodziły zazwyczaj wyłącznie w towarzystwie kobiet właśnie - matki, sióstr, córek czy kuzynek i to była najnormalniejsza rzecz na świecie w ciągu raptem 100 lat kobiety dały sobie wmówić (i niejako je do tego zmuszono), że to jakiś wybryk nienaturalny lub
        >dochodzą do głosu podświadome rywaliz
        > acje, matka nie pozwala córce "narodzić się do roli matki".
        itp. skażenie cywilizacyjne po prostu
        Ale najlepiej właśnie "instynktownie" wybrać towarzysza/kę porodu...a potem już na trochę "chłodniej" przemyśleć czy będzie to wystarczająco przytomna osoba, która w razie czego będzie w stanie zadbać o nasze interesy gdy nam będą ostro "grały instynkty"..winkpowodzeniasmile
        • agaja5b Re: Z mamą do porodu ? 16.12.10, 14:10
          sroka75 napisała:

          > >i wogóle przypad
          > > kowych osób, koleżanek, itp, bo to nie służy matce, często kończy sie zab
          > lokowa
          > > niem rodzącej(poród to w dużej mierze gra podswiadomych instynktów).
          > jeśli chodzi o te podświadome instynkty to kobiety od początku powstawania nasz
          > ego gatunku aż do XXw. rodziły zazwyczaj wyłącznie w towarzystwie kobiet właśni
          > e - matki, sióstr, córek czy kuzynek i to była najnormalniejsza rzecz na świeci
          > e w ciągu raptem 100 lat kobiety dały sobie wmówić (i niejako je do tego zmuszo
          > no), że to jakiś wybryk nienaturalny
          Zgoda ale to nie były osoby przypadkowe lub niedoświadczone, takich do porodów na pewno nie dopuszczano, poza tym przewodnictwo w izbie rodzacej obejmowała najbardziej doświadczona kobieta pełniąc rolę dzisiejszej douli ale nie matka, chyba że była tą najbardziej doświadczoną i nie córka rodzącej. Nie można zapominać że kiedys rodziny nie były tak rozczłonkowane jak dzis i mimo wszystko rodzące sie dziecko stawało sie częścią tej grupy a dzis są to jednak rodziny jednopokoleniowe a więzy między kuzynami sa często nikłe i jesteśmy nieraz obcymi sobie ludźmi, widzimy sie raz na rok albo rzadziej, stąd wynika moim zdaniem zasadnicza różnica.
          > >dochodzą do głosu podświadome rywaliz
          > > acje, matka nie pozwala córce "narodzić się do roli matki".
          > itp. skażenie cywilizacyjne po prostu
          > Ale najlepiej właśnie "instynktownie" wybrać towarzysza/kę porodu...a potem już
          > na trochę "chłodniej" przemyśleć czy będzie to wystarczająco przytomna osoba,
          > która w razie czego będzie w stanie zadbać o nasze interesy gdy nam będą ostro
          > "grały instynkty"..winkpowodzeniasmile
          Zgadzam się w 100 %
    • kotkowa Re: Z mamą do porodu ? 16.12.10, 13:16
      Ja tez bym sie wstydzila. Zalezy jakie kto ma kontakty, moja znajoma tez rodzila z mama.
    • goshas3 Re: Z mamą do porodu ? 17.12.10, 10:45
      Do porodu niekoniecznie, bo moja mama ma słabe nerwysmile ale rozumiem, że mama może być bardzo pomocna. Znam kobiety, które rodziły z mamami i bardzo to sobie chwalą.
      Natomiast u mnie w pierwszych dobach po cesarkach najwięcej właśnie pomagały mi mama i siostra i najlepiej się w ich towarzystwie czułam.
      -----
      Marcelina 20.11.2005
      Helena 21.04.2008
    • benignusia Re: Z mamą do porodu ? 17.12.10, 11:31
      nigdy w życiu z mamą smile z mężęm tylko,nasze dziecko,nasz też TEN trudny moment,było by mi przyko gdyby mąż niechciał go ze mną dzielić,wkońcu to nasze dziecko,nasz wybór....
      • karollaa855 Re: Z mamą do porodu ? 17.12.10, 12:50
        Ciekawe jak ty bys sie poczula jakby twoj maz byl na twoim miejscu i stwierdzil, ze ty czekasz w domu, a on idzie z mamusia rodzic. To chyba wasze dziecko i wasze chwile. Pozatym chcesz z nia rodzic, a spodni przy niej nie sciagniesz??uncertain
        • lazurja1 Re: Z mamą do porodu ? 17.12.10, 15:31
          Ja nigdzie nie napisałam że chcę rodzic z mamą napisałam że zdziwiłam się gdy znajoma mi powiedziała że przy porodzie była obecna jej mama i bardzo sobie chwaliła jej towarzystwo ja rodziłam z mężem a jak będzie przy drugim dziecku zobaczymy bo nie zawsze mąż nawet pomimo chęci może byc obecny .



    • nutka07 Re: Z mamą do porodu ? 17.12.10, 23:07
      Ja znam dziewczyne, ktora rodzila z matka, siostra i ciotka.
      Druga z mezem i znajoma.Ta znajoma nawet obserwowala jak glowka wychodzi i ja dopingowala big_grin
      Jak widac mozna.
    • pola.cocci Re: Z mamą do porodu ? 18.12.10, 09:34
      a ja chcialam rodzic sama i urodzilam 2 razy (w tym raz cc); ,nie chialabym zeby byla ze mna mama, siostra, ani nikt inny;
      przy pierwszym porodzie maz byl ze mna w pierwszej fazie, potem musial isc do pracy, ale i tak bym go nie chciala przy parciu, przy drugim wcale go nie bylo, bo byl ze starszym i wcale mi go nie brakowalo, ale ja lubie wszystko robic sama
    • mozyna Re: Z mamą do porodu ? 18.12.10, 13:17
      Zalezy jakie kto ma relacje z mama. Ja osobiscie czulabym sie bardzo zaszczycona, gdyby moja corka poprosila mnie o towarzyszenie przy porodzie.
      U nas popularne sa porody rodzinne, czy to w szpitalu czy w tzw. "birth centre", albo w domu. Nie znaczy to, ze tylko ojciec dziecka uczestniczy w porodzie. Moze byc tez inna bliska osoba: mama, przyjaciolka, siostra, niejednokrotnie rowniez dzieci.
      • trzepunka Re: Z mamą do porodu ? 18.12.10, 13:54
        U mnie mama odrazu powiedziała, że przeżyła swoje dwa porody i na trzeci się nie pisze tongue_out zresztą, nawet ja nie chciałam, za słabe nerwy ma. Był nie-mąż i siostra dochodząco (chciała zobaczyć jak to jest-sama rodziła przez cc, a ja chciałam jej pokazać że wcale nie jest gorsza przez to że nie urodziła sn) ale strasznie panikowała, chociaż jak ją już w krytycznej fazie poprosiłam, żeby zajrzała to zrobiła to. Powiedziała, że wszystko super, rozwiera się itd, dopiero po kilku dniach przyznała się, że nic tam nie widziała-tylko nie chciała mnie dołować smile Nie-mąż zachował totalny spokój i opanowanie, do tej pory powtarzam, że bez niego to chyba bym nie dała rady. Ogólnie cieszę się, że byli oboje.
        A znajoma rodziła z teściową!
    • kropciop Re: Z mamą do porodu ? 20.12.10, 12:16
      Ja termin mam na 22.12.10r i nie będąc jeszcze w ciąży mówilam że chcę aby moja mama była przy moim porodzie. I przy tym zostanę. Wiem,że będę czuła się bezpieczniej mając ją przy boku. Wiem,że dopilnuje wszystkiego np. zawola pielęgniarkę, położna lub pomoże mi w inny sposób podczas oddychania, czy zrobi masaż jak będzie taka potrzeba. Mój mąż boi się szpitali, nie lubi tego zapachu więc zostanie za drzwiami porodówki smile
      Niektórzy mówią,że bycie bliskiej osoby na porodówce rozprasza! Zobaczymy na ile to jest prawdą.
    • dekaskow Re: Z mamą do porodu ? 20.12.10, 13:13
      przeszłam dwa porody sn- pierwszy z mężem- w życiu nie okazał mi tyle czułości i miłości co podczas porodu syna, miał śmieszne wpadki, ale to wszystko emocje...drugi z mamą-mąż akurat nie mógł być i nie wyobrażałam sobie być sama. Poza tym mama była pielęgniarką (wprawdzie nie ze szpitala, ale wzięła swój fartuch i nie rzucała się w oczy). Rodziłam córkę, poród dużo cięższy a mama dzielniejsza jak ja. Emocje puściły ją potem jak poszła do bufetu na kawę i nie mogła jej w rękach utrzymać- wylała na siebie. Córka do dziś woła babcię jak jej tylko coś zaczyna być- mają świetny kontakt, a w okresie noworodkowym tylko babcia pomagała na kolkismile
      Teraz jestem w trzeciej ciąży i na usg w 21 tc okazało się że będą bliźniaki- mama przy tym była i to ona najlepiej z nas zareagowała (poza synem, który jest przeszczęśliwy że będzie dwóch chłopaków). Ja miałam mega doła
      • olgaaa1 Re: Z mamą do porodu ? 20.12.10, 19:26
        O sądzę, że by moja mauśka tego nie przeżyła. Ona biedna już jest tak zestresowana, że jak mówie, że już lekaz twierdzi, że możliwe, że jeszcze w tym roku to ona panikuje.
        Bardzo się o mnie boi, al chyba to dlatego, że w dzieciństwie bardzo chorowałam i chyba dlaniej zawsze będę małą dziewczynką.
    • jowa80 Re: Z mamą do porodu ? 21.12.10, 12:54
      Kiedy rodziłam syna w czasie I fazy był ze mną mój mąż. Gdy parłam wyszedł - umówiliśmy się na to dużo wcześniej, a zastąpiła go moja mama. Dodam, że rodziłam w szpitalu gdzie moja mama pracowała, jest położną. Nie odbierała jednak mojego syna, nie dyskutowała z położną odbierającą, nie przeszkadzała, nie zaglądała mi pod prześcieradło, nie czułam się zawstydzona. Wspierała mnie i dopingowała. Jak tylko mały ujrzał światło dzienne poproszono męża i mama się już "nie wtrącała".
      Cieszę sie, że byli oboje przy porodzie - od każdego otrzymałam to, czego wtedy potrzebowałam - od męża miłość i takie wsparcie "rodzinne", od mamy fachowość i siłę.
      Czułam się bezpiecznie po prostu.
      Moja bratowa również rodziła z moją mamą, tzn. ze swoją teściową i ze swoją przyjaciółką (pielęgniarką w owym szpitalu). Mój brat zdecydowanie nie nadaje sie na takie przeżycia, mdlał, gdy wyciągano mu szwy z dłoni wink
      • wereczka Re: Z mamą do porodu ? 21.12.10, 13:12
        ja ze swojej strony (doświadczenia) pomyślałam sobie, że taki support osoby doświadczonej może dawać poczucie bezpieczeństwa. Nie każdy mężczyzna potrafi zareagować w sytuacji kryzysowej, nawet nie wie, że coś jest nie tak. Osoba doświadczona i z intuicją potrafi potrząsnąć niebem i ziemią w razie jakieś komplikacji (oczywiście nie przewidujemy, ale...przezorny ubezpieczony.
        Piszę, bo miałam właśnie taką sytuację. Choć moja mama nie miała być przy porodzie, jej pojawienie się i interwencja zadecydowały o tym, że natychmiast przewieziono mnie na salę operacyjną. A i tak już dziecko wylądowało w inkubatorze. kto wie co by było gdyby moja mam przyjechała godzinę później...
        Może niech ta Twoja mama będzie choć gdzieś blisko...
Pełna wersja