kama73
15.04.04, 20:16
Cześć dziewczyny!
Obecnie kończy mi się 18 tydzień ciąży. Czuję się fatalnie, tzn. mam od ponad
miesiąca straszne bóle głowy (migrenowe), to tego zwyrodnienie kręgosłupa 3-4
krąg (każdy kilogram na plus to coraz większe problemy z poruszaniem się). Do
tego pracuję w warunkach szkodliwych (produkcja lakierów). I wiecie co na to
mój lekarz:
- bóle głowy to typowe, ale niemożliwe, żeby trwały tak długo (zastosował
spychologię i wystawił na moją prośbę skierowanie do neurologa),
- kręgosłup, no cóż (głupi uśmiech i hasło: tak to już jest w ciąży),
- no a praca w warunkach szkodliwych (no musze poprosić pracodawce, zeby mi
zmienił warunki pracy, albo zasugerował zrezygnować z takiej pracy)
Dodam, że to tego lekarza chodzę prywatnie, prowadził moją pierwszą ciążę i
niby wszystko było ok. Tzn. zawsze był mało kontaktowy i konkretny, ale
uznałam, że to taka jego uroda. Ale dzisiaj to naprawdę doprowadził mnie do
niezłych nerwów, że jak wyszłam od niego to się popłakałam, mąż myślał, ze
coś nie tak z ciążą. A ja po prostu chciałam, iść już na zwolnienie
lekarskie, bo czuję się fatalnie i wiem, ze nie będzie lepiej, mam sporą
nadwagę i jest mi naprawdę ciężko. A z pracy nie mogę zrezygnować, bo mnie po
prostu na to nie stać. A pracodawca dla mnie nie jest w stanie stworzyć
sterylnych warunków.
I wiecie co jest to ordynator jednego z Poznańskich szpitali. Chodzę do niego
od kilku lat, ale w tej sytuacji mocno zastanawiam się nad zmianą lekarza.
Proszę poradźcie mi co zrobić, bo jest mi na prawdę ciężko i przykro. Wiem,
że ciąża to nie choroba, ale jak istnieje chociaż minimalne zagrożenie, to
powinno się je uwzględniać. I sam fakt, że lekarz nawet nie zapytał jak się
czuję.
Kamilla