Dodaj do ulubionych

W którym miesiącu na zwolnienie?

13.01.11, 08:12
Witam,

Dziewczyny napiszceie w którym miesiącu lekarz daje bez problemu zwolnienie lekarskie tylko dlatego, że jest się w ciązy.
Oczywiście chodzi o to kiedy kobieta czuje się dobrze, ciąża nie jest zagrożona itd.
Tak się właśnie zastanawiam czy w 7/8 miesiącu nie będzie mi lekarz robił żadnych problemów

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
        • ma-gusia Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 13.01.11, 08:33
          ja pracuję z małymi dziećmi (6-10 lat) dzieciaki biegają, chorują, z pierwszym dzieckiem poszłam na zw w 5msc, z drugim w 6msc, znam takie osoby które są na zwolnieniu od początku ciąży ( bo im się bardziej opłacało niż chodzenie do pracy)
    • kotkowa Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 13.01.11, 08:52
      Mysle, ze nie bedzie, ale powinnas powiedziec, ze po prostu jest Ci juz ciezko, zle znosisz siedzenie w pracy. Juz sama ciaza w poznych miesiacach to przeciez gorsze samopoczucie, nie musi byc przeciez komplikacji, zeby isc na zwolnienie jak jest juz dosc blisko porodu.
      • toffi25 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 13.01.11, 09:53
        Osobiście poszłam na l-4 4 dni przed porodemsmilejeżeli w pracy jest ok ja akurat pracuję w szkole z dosyć trudną młodzieżąsmile i było dobrze do tego ciąże znosiłam dobrze to nie ma powodu by iść na zwolnienie, ale lekarz pewnie da ci już koło 8-go miesiąca>
      • mamapoli3 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 13.01.11, 12:29
        to zależy jaką pracę się wykonuje-bo jeśli fizyczną-podnoszenie, schylanie itp to lekarz da zwolnienie na prośbę kobiety nawet na początku ciąży.Mnie nic się nie działo a lekarz pytal na każdej wizycie czy chce zwolnienie.Myślę ze w 8 m-cu zwolnienie dostaje się bez żadnego nawet tłumaczenia.
    • decylia Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 13.01.11, 14:51
      Wszystko zależy od tego, jak pracujesz. Ja np studiuję i dowiedziałam się, że zwolnienia w ogóle nie dostałam. I jestem teraz w 38 tc, wprawdzie staram się chodzić już tylko na ćwiczenia, ale bywają dni, kiedy przez ponad 12 godzin jestem poza domem...
      • aniuta31 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 13.01.11, 17:33
        Ja przebywałam na zwolnieniu od 7tc,nie robił żadnego problemu z jego wystawieniem.Myślę,że duże znaczenie ma także to w jakich warunkach się pracuje.Ponieważ pracuję na oddz.chirurgii,lekarz sam stwierdził że chodzenie tam dalej to pytanie sobie biedy...Teraz jestem w 38 tc i jest wszystko ok i nikt się nie czepia,że tak długo mnie nie ma w pracy...dziecko jest najważniejsze.
      • jeza_bell Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 13.01.11, 18:11
        Też tego nie rozumiem...
        Nie ma wskazań, więc po co to zwolnienie?
        Że się jest zmęczonym..?- ha ha ha... po narodzinach dziecka uważasz, że będzie lżej/lepiej? W takim układzie poszukaj już lekarza, który będzie wystawiał L4 na podstawie nieprzespanej nocy i wyczerpania normalnego w macierzyństwie.
        • hermenegilda_zenia Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 13.01.11, 22:30
          I nie dziwota później, że pracodawcy są przeczuleni, bo młoda kobieta to dla nich ryzyko szybkiego zajścia w ciążę w pracy i błyskawicznego odlotu na L4. Czytając niektóre wpisy rzeczywiście trudno mieć do nich o to pretensję. Sama byłam zaszokowana podczas swojej pierwszej wizyty u ginekologa w 8 tygodniu ciąży, że pierwszym pytaniem zanim jeszcze zdążyłam otworzyć buzię było, czy chcę zwolnienie z pracy. Wygląda na to, że to praktyka nagminna, ot wygodna wymówka żeby przez 9 miesięcy nic nie robić a mieć kasę.Dodam oczywiście, że mam na myśli ciąże prawidłowe, niezagrożone.
          • zuzuua Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 14.01.11, 09:35
            ja planuje zwolnienie na ok 3 tyg przed terminem porodu. natomiast ginekolog pyta się od połowy ciąży, czy czuję się na tyle dobrze, żeby pracować. ponieważ mam nienormowany czas pracy i w pracy muszę być tylko 2 dni w tyg, na razie się nie wybieram. praca nie jest męcząca, natomiast najgorsze są dojazdy, kiedy nikt nie wstanie aby mi ustąpić miejsca, a brzuch już ciągnie.
            gdybym miała praca w której muszę być 40 godz w tygodniu, siedzącą i przy komputerze na pewno poprosiłabym o zwolnienie "na ciąże" lub pracodawcę o ograniczenie czasu pracy do przepisowych 4 godz/dziennie. to samo w przypadku "ciężkich warunków pracy"
            ja uważam, że ciąża to nie choroba, tylko stan w którym wygląda się jakby się połknęło piłkę smile ale ja do tej pory w obu ciążach nie miałam żadnych problemów. w drugiej wzięłam tylko 3 dni zwolnienia, bo dopadły mnie okropne wymioty i rano nawet nie byłam wstanie z łóżka wstać
          • peeska Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 14.01.11, 11:29
            Dokładnie tak. Ja też w poprzedniej ciąży miałam krwawienie, jeszcze wcześniejszą ciążę poronioną, a synek urodził się zdrowy mimo, że chodziłam cały czas do pracy.
            Oczywiście są przypadki wymagające leżenia non stop, ale pójście na zwolnienie z powodu ciąży "bo się należy" jest moim zdaniem oszustwem takim samym jak kradzież.
              • insomnia0 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 14.01.11, 14:18
                u mnie ciaża niezagrozona- tzn nic się złego nie działo..ale w związku z długim leczeniem i ciążą w wyniku In vitro..byłam na zwolnieniu do 4 miesiąca- pozniej pochodziłam 5-6 mies do pracy i znowu na zwolnieniu.

                Kazda ciąża jest inna i każda cięzarna inaczej przechodzi ten okres.. dlatego jak uważacie, ze wy mozecie chodzić do pracy do końca- to ok.. ale inne osoby mogą źle znosic ciąże i nalezy to zrozumiec.. nie musi być ciąża zagrożona a kobieta może się bardzo źle czuc..Ja miałam w jednej i drugiej omdlenia- wymioty i to zadecydowało, ze ginekolog zlecił mi L4 bo obawiał sie ze gdzieś mogę zemdleć i upaść tym samym zagrozić zyciu dziecka.
                Naprawdę ciężko tak to zrozumieć?
    • kiki74 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 14.01.11, 12:30
      Wiele zależy też od kondycji kobiety. Zauważyłam jednak,ze przy drugiej ciąży w niewielkim odstępie wiele koleżanek jednak zmienia zdanie i nie są już takie twarde. Będąc w pierwszej ciąży po pracy masz szansę odpocząć, inaczej jest jak wracasz z pracy a w domu czeka 2 czy 3 latek i do tego zero pomocy od kogoś z rodziny. Nie każda jest terminatorem. Czy naprawdę uważacie,że mamy w Polsce aż tak wiele przywilejów? Dzieci rodzi się coraz mniej. Jeśli kobieta chce iść na zwolnienie, to niech idzie nawet od dnia wykrycia 2 kresek na teście. Nikomu nic do tego.
      • jeza_bell Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 14.01.11, 12:42
        kiki74 napisała:

        Jeśli kobieta chce iść na
        > zwolnienie, to niech idzie nawet od dnia wykrycia 2 kresek na teście. Nikomu ni
        > c do tego.

        Oczywiście.
        Jeżeli za nienależne zwolnienie nie będzie pobierała pieniędzy podatników- niech korzysta z L4 od razu po owulacji uncertain
      • posh_emka Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 14.01.11, 12:50
        "...a w domu czeka 2 czy 3 latek i do tego zero pomocy od kogoś z rodziny. "
        Trzeba było nie robić sobie dzieci z kimś nieodpowiedzialnym. Od opieki i wychowania dziecka są obydwoje rodzice- matka i ojciec.

        "Czy naprawdę uważacie,że mamy w Polsce aż tak wiele przywilejów? "
        Czyli wyznajesz zasadę- "mam mniej niż Kowalski to pójdę i ukradnę żeby mieć tyle samo"- piękne schematy dzieciom przekażesz nie ma co........

        "Nikomu nic do tego."
        Owszem- wszystkim normalnym dużo do tego- bo składki nie jednej uczciwej osoby co przepracowała lata idą na jakąś pustą, leniwą lalę co przepracowała kilka miesięcy, zaszła w ciążę i z automatu chce L4 żeby sobie w domu posiedzieć bo przecież "w ciąży jest i jej się należy".

        A potem się dziwić,że:
        - nie chcą zatrudniać kobiet w wieku rozrodczym bo przecież dwie kreski na teście i od razu ich w pracy nie ma przez rok przynajmniej bo lewe L4,
        - ci co potrzebują L4 nie dostaną bo inni lekarze się boją kontroli,
        - wpisy o ZUS-ie złodziejach co pieniądze trwoni- a kto je trwoni to już wiemy- udawacze chorób.

        L4 w ciąży tak ale gdy są do tego podstawy gdy ciąża jest zagrożona.
        Nawet praca fizyczna nie jest powodem do żądania L4- trzeba mózgu użyć i egzekwować od pracodawcy swoje prawa- przeniesienie na inne stanowisko pracy nie zagrażające ciąży- no ale niektórym ciąża na mózg pada od razu po zaciążeniu bo jak widać dostęp do informacji mają tylko im się nie chce ich szukać- łatwiej jest poszukać info na temat jak WYŁUDZIĆ L4.
        • bejbi79 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 14.01.11, 13:35
          poshemka, skąd w Tobie tyle agresji ? Dziewczyna chce iść na zwolnienie pod koniec ciąży ze względu na to że fizycznie jest już ciężko wytrzymać 8 godzin przy biurku z wielkim brzuchem i trudnościami w oddychaniu. Czemu od razu rozpędzasz się z wyzwiskaniem typu "pusta, leniwa lala" - nie napisała że jak tylko dowiedziała się że jest w ciąży to idzie na L4. A przywołanie "twojej zasady" "mam mniej niż Kowalski to pójdę i ukradnę żeby mieć ty
          le samo" podchodzi już pod żenadę.
          Szkoda mi Ciebie,bo jad dosłownie się wylewa z Twojego postu.
          • jeza_bell bejbi79 14.01.11, 13:43
            Nie czytasz ze zrozumieniem.
            Założycielka wątku NIGDZIE nie pisała, że jest w 8 miesiącu ciąży, tylko z góry założyła, że bez względu na wskazania chce się udać na zwolnienie w tym czasie.
            To zasadnicza różnica.
            A sądząc po postach jest w okolicach 4 miesiąca.
            • muta001 Re: bejbi79 14.01.11, 13:47
              Baby, nie emocjonujcie się tak.
              Jestem w 4 miesiącu. A moje pytanie jest hipotetyczne.
              Nie wiem co się do tego czasu wydarzy, jak się będę czuła itd. Pytanie wyniknęło tylko i wyłącznie z tego, że wiem jak się czułam w pierwszej ciązy.
              Ta może przebiegać zupełnie inaczej
            • muta001 Re: bejbi79 14.01.11, 13:51
              jeza_bell napisała:
              > A sądząc po postach jest w okolicach 4 miesiąca.

              Jezus maria, zadaję proste hipotetyczne pytanie i tyle zamieszania się zrobiło.
              Nawet do tego doszło, że sprawdzane są moje posty
              Proszę zachować trochę dystansu drogie Panie

              • kiki74 Re: bejbi79 14.01.11, 14:16
                > Jezus maria, zadaję proste hipotetyczne pytanie i tyle zamieszania się zrobiło.
                > Nawet do tego doszło, że sprawdzane są moje posty
                > Proszę zachować trochę dystansu drogie Panie

                Dystans? Na tym forum?
                Dobrewink
              • annajustyna Re: bejbi79 14.01.11, 17:37
                Muta, agresje zbudzaja dziewczyny idace na zwolnienie od samego poczatku ciazy, "bo tak". W 8 miesiacu to zrozumiale, ze malo kto ma sily zasuwac do roboty.
                Ja np. siedze aktualnie na zaleglym urlopie (w sumie 21 dni, nadgodzin juz nie rozliczalam, bo byloby tego tez z 2 tygodnie), a od 26 styzcnia rozpoczyna mi sie okres ochronny (takie sa regulacje w Niemczech) i nie moge chodzic do pracy. Uwazam, ze to logiczne, ze 6 tyg, przed porodem kobieta jest ustawowo zwolniona ze swiadczenia pracy.
          • posh_emka Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 14.01.11, 20:38
            Agresja ?
            Rozumiem,że prawda w oczy kole.
            Przeczytaj sobie jeszcze raz jej posta, a dopiero potem się wypowiadaj - "ze względu na to że fizycznie jest już ciężko wytrzymać 8 godzin przy biurku z wielkim brzuchem i trudnościami w oddychaniu. "

            A mnie szkoda ciebie i tego kraju jakim jest Pl bo same narzekacie, a same takie jak ty bałagan robicie i kradniecie.
            • decylia Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 14.01.11, 21:01
              posh_emka napisała:
              > A mnie szkoda ciebie i tego kraju jakim jest Pl bo same narzekacie, a same taki
              > e jak ty bałagan robicie i kradniecie.

              Szczerze? Więcej znam ciężarnych w PL, które pracują do ostatniego dnia - moją osobistą idolką jest jedna z pań ode mnie z wydziału, która, jak zaczęły jej się skurcze, to ze stoickim spokojem dokończyła prowadzić zajęcia, a potem pojechała na porodówkę wink Nie generalizuj, sporo kobiet tym krzywdzisz...
              • posh_emka Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 13:27
                Pisząc to co napisałam swoją wypowiedź kierowałam do tych, które uważają,że na L4 to się idzie bo się jest w ciąży,a nie bo ma się ciążę zagrożoną.

                Znajomej i je podobnym czoła chylę i podziwiam.
                Sama do końca ciąży nie pracowałam ale wzięłam zaległy urlop, który po to sobie zostawiłam no i wcześniej rozpoczęłam macierzyński. Też bym mogła iść do lekarza i nawciskać mu kitu żeby L4 dostać.
            • bejbi79 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 14:01
              Dziewczyna chce gdzieś w 7/8 miesiącu pójść na zwolnienie, więc jeśli kiedykolwiek bylas w ciąży to wiesz ze jest juz wtedy ciężko i ma się spory brzuch utrudniający normalne funkcjonowanie. Umiem czytać i w przeciwieństwie do Ciebie rozumiem o co pyta. Nie oksarżaj dziewczynko nikogo o kradzież bo zapędziłaś się zbytnio w swoim jadzie i nienawiści. Jeżeli tak strasznie nienawidzisz tego kraju, gdzie to "wszystkie narzekają, kradną, są zepsute i leniwe" to się zwyczajnie wyloguj sta i więcej tutaj sie nie wypowiadaj, bo twoje złośliwe wypowiedzi nie wnoszą nioc konstruktywnego.
              • jeza_bell Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 14:47
                bejbi79 napisała

                Jeżeli tak strasznie nienawidzisz tego kraj
                > u, gdzie to "wszystkie narzekają, kradną, są zepsute i leniwe" to się zwyczajni
                > e wyloguj sta i więcej tutaj sie nie wypowiadaj

                No cóż... to forum publiczne i każdy ma prawo wyrazić swoją opinię, a jeżeli wypowiedź dotyczy oszukiwania podatników- czyli nas wszystkich, to sorry bardzo, ale tym bardziej trzeba być przygotowanym na krytykę.
                Ps W ciąży pomimo niedogodności i dużego brzucha pracowałam do końca. Ani mi, ani dziecku nijak to nie zaszkodziło smile
              • posh_emka Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 15:17
                Oj byłam i jakoś lewego zwolnienia nie brałam- są inne sposoby- urlop wypoczynkowy, bezpłatny, macierzyński.
                Wyraźnie kobita w poście pyta o zwolnienie tylko dlatego,że się jest w ciąży.
                Wypowiedzi nie złośliwe- najzwyczajniej prawda w oczka zakoliła cię i tyle.
                To forum publiczne i mam prawo pisać to co piszę.
                Rozumiem,że dla ciebie powinnam przytaknąć i napisać,że na zwolnienie z samego faktu ciąży to już powinno się iść po potwierdzonej owulacji- rozczaruję cie- to nie forum "towarzystwo wzajemnej adoracji"......
              • decylia Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 16:21
                bejbi79 napisała:

                > Dziewczyna chce gdzieś w 7/8 miesiącu pójść na zwolnienie, więc jeśli kiedykolw
                > iek bylas w ciąży to wiesz ze jest juz wtedy ciężko i ma się spory brzuch utrud
                > niający normalne funkcjonowanie.

                Kurczę, jestem 38 tc i jakoś nic nie utrudnia mi względnie normalnego funkcjonowania. Czuję się gorsza...
                • puza_666 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 17:51
                  Jak kobieta dobrze się czuje, ma niezgrozoną ciążę i dobrze ją znosi to naparwde nie widze powodu do L4. Myslę że to kwestia mentalności i przeminie jeszcze jedno pokolenie zanim kobiety nabiorą trochę bardziej obywatelskiej postawy i przestną chodzić na zwolnienia pomimo dobrego sampopczucia w ciązy. Dla mnie nie do zrozumienia jest postawa " Jestem w ciąży , wszystko jest ok ale spadam na zwolnienie bo tak". Przeciez kasa która dostają te babki idzie z moich podatków...szkoda gadać. Aha i jakby w Polsce była taka sama sytuacja jak w USA (tam nie ma żadnej ochrony kobiety w ciązy, płatnego macierzynskiego etc) to ilość ciążowych L4 zmalałby pewnie dramatycznie. Dodam, jestem już w 9 miesiącu i zwolnienie poszłam zaraz po święteach bo przy zwrotach głowy które miałam, praca czy prowadzenie auta do pracy było niemożliwe, a tak to przez 8 meisiecy ciąży płaciłam uczciwie ZUS który po części szedł na lewe L4.
                • bejbi79 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 18:21
                  Decylia, tylko pozazdrościć, w pierwszej ciąży chodzilam do końca w piątek normalna praca a w sobotę urodziłam. Czułam się bardzo dobrze. Ja nie mówię że skoro ciąża to trzeba lecieć od razu na L4, mówię tylko że kobieta pod koniec ciąży ma prawo (nie obowiązek) iść na zwolnienie, bo bardzo często najzwyczjaniej w świecie jest już bardzo ciężko siedzieć przez 8 godzin w pracy i być jeszcze efektywnym. Boli podbrzusze, kręgosłup i trudniej się oddycha.
                  • posh_emka Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 18:42
                    "....bo bardzo często najzwyczjaniej w świecie jest już bardzo ciężko siedzieć przez 8 godzin w pracy i być jeszcze efektywnym. Boli podbrzusze, kręgosłup i trudniej się oddycha. "

                    Od tego jest: urlop bezpłatny, urlop wypoczynkowy, urlop macierzyński.
                    • maagdaamm Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 11:17
                      Od tego jest L4. Kazdy normalny pacjent z bolami kregoslupa i dusznosciami dostanie l4. Ale rozumiem, ze w ciazy nie przysluguje. posh_emka, naprawde brak slow. Ja tez place ZUS, i to ogromny, i jakos mi to nie przeszkadza, ze osoba ze zlym samopoczuciem idzie na L4, a nie bierze urlopu.
                    • bejbi79 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 13:21
                      Jak mam bóle to mam sobie brać urlop bezpłatny/wypoczynkowy ??? - genialne,a od czego w takim razie jest L4???? Urlop służy to wypoczywania, nie do chorowania i leżenia w łóżku z bolącym kręgosłupem i podbrzuszem. Po to chyba płace ZUS żeby móc z niego w takim momencie skorzystać. Zagalopowałaś się troche - mowa była o tym że niektóre biorą L4 z powodu faktu że są w ciąży bez żadnych dolegliwości, ja mówię o końcówce ciąży kiedy część kobiet bardzo źle się czuje i nie jest w stanie pracować.
          • posh_emka Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 17:36
            A mnie rozwalają takie co sobie dzieci robią z kimś kto rolę ojca sprowadza tylko do "zarobienia pieniędzy" na ich utrzymanie.
            A gorzej jeszcze jest,że mając jedno dziecko i wiedząc jak jest im trudno z jednym dzieckiem podołać w życiu robią sobie następne- a potem płacz.........
            • deodyma Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 18:10
              kochanie, Ty tego akurat nie wiesz, jaka kto ma sytuacje w rodziniesmile
              z netu ciezko cokolwiek wywnioskowac na temat innej osoby i zeby coskolwiek o kims powiedziec, najpierw trzeba ta osobe poznac...
              autorka zadala tylko pytanie, jak w tytule watku i nie zauwazylam, zeby plakala nad sobabig_grin
              wyluzuj kobieto.
            • decylia Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 18:55
              Rozumiem, że nie dopuszczasz możliwości, że ojciec dzieci pracuje na utrzymanie, a matka wychowuje? Wtedy siłą rzeczy ojciec dzieci może poświęcać im mniej czasu, niż matka. Znam takie rodziny, zadowolone z siebie i z życia.
                • decylia Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 17.01.11, 13:53
                  Po raz kolejny generalizując, stąd dosyć oczywiste luki logiczne w Twoim rozumowaniu. Nawet prawo przewiduje indywidualne podejście do problemu, Ty tego nie akceptujesz. Wszystkie powinny mieć męża zaangażowanego w wychowanie dzieci, wszystkie powinny pracować do 9 miesiąca ciąży, bo inaczej kradną (a co powiesz na mobbing w pracy z powodu tego, że ktoś jest w ciąży? A szukanie nowej pracy w ciąży, to pomysł skazany na porażkę...). Pomyśl o pojedynczej kobiecie, a nie o masie, będzie Ci łatwiej zrozumieć drugą osobę.
                  Miłego dnia smile
    • monhann2 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 14.01.11, 15:36
      I jak ma w tym kraju nad Wisla byc dobrze i jak sluzba zdrowia ma stac na porzadnym poziomie kiedy niektore ciezarne sa na zwolnieniu przez cala ciaze????? albo kiedy sie kombinuje jak tu wycyganic cesarskie ciecie bez zadnych wskazan medycznych? W kraju gdzie mieszkam pracuje sie do ostatniego dnia jesli ciaza nie jest zagrozona, ciaza to nie choroba!
      • lukrecja34 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 14.01.11, 16:44
        pacz pani-ja miałam ciążę nie zagrożoną a na zwolnieniu byłam od 14 t.c....no w dupie mi się poprzewracało,złodziejce jednej..przeca tylko rwę kulszową miałam i nawet do kibla nie mogłam się doczołgać.aha-i jeszcze mdlałam i u kardiologa się leczyłam.no ale ciąży zagrożonej nie miałam..boże-okradłam państwo!
            • annajustyna Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 12:06
              Byl niesmaczny. Dokladnie wyjasnilysmy, o co nam chodzi w tym "potepianiu". Co innego zwolnienie pod koniec ciazy, kiedy dziewczyna juz ledwo chodzi, co innego od samego poczatku zagrozonej ciazy, co innego zwolnienie wyludzone i okradanie podatnikow, czyli nas wszystkich.
              • lukrecja34 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 12:56
                no ależ właśnie o tym napisałam-nie miałam zagrożonej ciąży a tylko taka wg was daje prawo do zwolnienia od początku ciąży.
                miałam jednak na tyle bolesne i uciążliwe dolegliwości,że uniemożliwiały mi jakiekolwiek funkcjonowanie-nie mówiąc o pracy.
                zastanowiłaś się kiedyś-zanim nazwałaś którąś złodziejką i oszustką-czy może miała równie kłopotliwe dolegliwości? i po prostu nie mogła pracować?
                po prostu wrzuciłyście do jednego wora wszystkie ciężarne,które są na zwolnieniu od początku mimo,że nie mają żadnego zagrożenia ciąży.
                • una_mujer Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 16:14
                  Lukrecja, to ty nie czytasz ze zrozumieniem. Ciąża to nie choroba. Zwolnienie uczciwie powinno się dostawać, jeśli jest się niezdolnym do pracy. Czyli: zagrożenie poronieniem, choroby, które ciąża może wywołać, czy choćby - w 8-9 miesiącu ciąży - dolegliwości uniemożliwiające dotarcie do pracy i wykonywanie obowiązków. I wtedy zwolnienie lekarskie jest OK.
                  Pójście na zwolnienie "bo jestem w ciąży" to kradzież. Moich pieniędzy. Twoich pieniędzy też. Niektóre dziewczyny biorą zwolnienie, a potem biegają po sklepach, odwiedzają psiapsióły i realizują się w gotowaniu obiadków; wyglądają i czują się kwitnąco, a mnie krew zalewa, że muszę płacić na ZUS.
                  Ja pierwsze 3 miesiące wymiotowałam po 3 razy dziennie, słaniałam się na nogach i groziła mi kroplówka, ale w pracy przyjęli spokojnie, mogłam pół godziny później przyjść i wcześniej wychodzić i parę dni popracować z domu z łóżka i nie wzięłam ani jednego dnia zwolnienia; w sumie to pracując czułam się nawet lepiej, bo nie skupiałam się tylko na swoim bolącym żołądku... Dzięki Bogu w 13 tygodniu samo przeszło...
                  • ofelia1982 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 17:30
                    una - po części się z Tobą zgadzam. I ja chodziłam całe bite 6 m-cy do pracy, mimo potwornego samopoczucia w I trymestrze (2gi był już lepszy) i zdarzyło mi się nawet wybiec z ważnego spotkania do kibelkasmile Ale niezagrożona ciąża to jedno, ale ZŁE sampoczucie to drugie. Jak coś Cię mocno boli (np. całą noc wymiotowałaś) to nie idziesz najczęściej następnego dnia do pracy - mimo, iż Twój układ trawienny NIE JEST zagrożony..Więc można mieć zdrową ciążę, ale ją samą znosić źle - i to już powinno wystarczyć by móc co jakiś czas iść na zwolnienie. Ale panny które mają zdrowiutką ciążę, czują się rewelacyjnie i 2 dni po teście idą zna zwolnienie są godne potępienia - tu się zgodzę.
                      • lukrecja34 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 20:08
                        no teraz to już klepnęłaś..
                        ciąża zagrożona i ciąża uciążliwa to zasadniczo dwie różne sprawy-może warto po jakiś słownik sięgnąć?
                        powtórzę-ciążę miałam modelową.zero powikłań i zagrożeń. ale byłam na zwolnieniu bo była taka potrzeba.a z waszych wypowiedzi wyraźnie wynika,że do zwolnienia mają prawo jedynie te w ciąży zagrożonej. pogarda i brak zrozumienia bije po oczach.
                        • annajustyna Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 20:15
                          Dziewczyno, Ty naprawde nie rozumiesz naszych postow. Chodzilo o aspekt moralny brania zwolnienia. Tak samo jest to moralnie usprawiedliwione, jesli np. przyszla matka musi lezec i jesli np. wymiotuje dalej niz widzi badz mdleje co chwila.
                          Zadna pogarda, zaden brak zrozumienia. Skoro gryzie Cie jednak sumienie, to nie czytaj naszych postow.
                              • ofelia1982 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 21:26
                                Dziewczyny, ja też nie lubię nadużywania przywilejów, ale można mieć zdrowiutką ciążę i źle ją znosić. I nawet nie mówię o mega ekstremalnych przypadkach typu omdlenia, ale jeżeli ktoś - tak jak ja - ma kumulację pomniejszych dolegliwości i naraz zadyszkę, ból krzyża, ból kości ogonowej, brak koncentracji, uporczywe kłucie pod prawym żebrem, robi mu się czasem słabo i ma napady senności - to nawet jeżeli pojedynczo te objawy nie są jakieś tragiczne - jeśli występują jednocześnie już obniżają znacznie, oj znacznie samopoczucie. Ja uważam, że nie ma co być pasożytem i dopóki w miarę dobrze się czułam do śmigałam do pracy - ale walczenie z sobą te 2-3 ostatnie miesiące, gdzie człowiek już naprawdę się męczy i ciąża mu CIĄŻYwink, a jeszcze musi przygotować wyprawkę, dużo kobiet remontuje pokój dziecięcy, chce chodzić na szkołę rodzenia i jakieś zajęcia typu joga dla ciężarnych - to jest już przesada. Myślę, że te 2-3 miesiące przed porodem można już sobie darować i nie uważam tego za naciąganie. Nawet jeśli się ma niezagrozoną ciążę..
                  • oleska1973 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 17:45
                    Ja jestem na zwolnieniu od 3-miesiąca ciąży(ciąża niezagrożona)ale ze względu na miejsce pracy-kontakt z oparami chemicznymi lekarz od razu zasugerował zwolnienie.Na dodatek nie ma u mnie możliwości w ciągu całej zmiany usiąść chociażby na 5 minut-praca wymaga ciągłego chodzenia,dźwigania,przezornie w firmie nie ma nawet stołka.Pracodawca mój nie ma nawet jak przesunąć mnie na inne stanowisko bo wszystkie są równorzędne,spokojniej jest tylko w biurze a te mieszczą się w Krakowie a ja pracuję w Warszawie. W poprzedniej ciąży też chciałam być taka harda i mocna i prawie straciłam ciąże więc teraz dziecko jest dla mnie ważniejsze.
                            • posh_emka Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 23:23
                              Skoro przyjął na to stanowisko kobietę to jednak kobieta była potrzebna, widocznie pracodawca uznał,że nawet jak zajdzie w ciążę to nie zwinie się na L4 zaraz w pierwszych jej tygodniach.
                              Idąc twoim tropem myślenia kobiet w ogóle do pracy nie powinni przyjmować.
                              • mia_siochi Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 09:29
                                posh_emka napisała:

                                > Skoro przyjął na to stanowisko kobietę to jednak kobieta była potrzebna,

                                Przyjął pracownika do pracy, miejmy nadzieję!!!! ze nie kierował się płcią przy tym wyborze

                                >widocz
                                > nie pracodawca uznał,że nawet jak zajdzie w ciążę to nie zwinie się na L4 zaraz
                                > w pierwszych jej tygodniach.

                                Chyba jednak by wolał, żeby poszła na zwolnienie,niż miałby ją sam utrzymywać


                                > Idąc twoim tropem myślenia kobiet w ogóle do pracy nie powinni przyjmować.

                                Idąc Twoim tropem- to kobiet NIE BĘDĄ przyjmować, bo po co komu pracownik, który w pracy się nie pojawi, a trzeba mu przez 9 miesięcy pensję płacić?
                                • posh_emka Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 17:39
                                  Wiesz co to jest równouprawnienie?
                                  Wiesz co to jest nie dyskryminowanie ze względu na płeć?
                                  Wiesz co to jest prawo pracy i o czym stanowi?
                                  Bo chyba nie za bardzo się orientujesz.

                                  Nie płacz tak bardzo na pracodawcami bo aż tak źle to nie mają- twoim zdaniem lepiej nich podatnicy płacą za pensję niż pracodawca ?
                                  • mia_siochi Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 17:54
                                    posh_emka napisała:

                                    > Wiesz co to jest równouprawnienie?
                                    > Wiesz co to jest nie dyskryminowanie ze względu na płeć?
                                    > Wiesz co to jest prawo pracy i o czym stanowi?
                                    > Bo chyba nie za bardzo się orientujesz.
                                    >


                                    A Ty wiesz w jakiej rzeczywistości zyjesz?


                                    > Nie płacz tak bardzo na pracodawcami bo aż tak źle to nie mają- twoim zdaniem l
                                    > epiej nich podatnicy płacą za pensję niż pracodawca ?
                                    >

                                    Wolę mieć świadomosć, że jakaś kobieta ma płacone z moich niemałych podatków/zusu, niż odciąć kilka innych od mozliwości znalezienia pracy tylko dlatego, ze są kobietami w wieku "rozpłodowym" tongue_out
                                    • posh_emka Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 17.01.11, 12:20
                                      Tak w 2011 roku gdzie człowiek ma możliwości dochodzenia swoich praw i przywilejów.
                                      Na szczęście dla ciebie twoi dziadkowie/przodkowie nie mieli takiego "tempego" toku myślenia bo dzisiaj po niemiecku byś szprechała- o ile w ogóle byś się urodziła.
                                  • maagdaamm Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 18:11
                                    posh_emka, ciekawe, czy Ty naprawde jestes taka swieta, czy tylko udajesz wink Jak zalozysz firme i zaczniesz zatrudniac pracownikow, to pogadamy. Ciekawe, czy bedziesz wtedy taka chetna wyplacac ciezarnym pensje za niepracowanie albo w ogole zatrudniac mlode kobiety. Hahahaha.
                              • decylia Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 09:30
                                Nie wiem, czym się zajmujesz na co dzień, ale w laboratoriach chemicznych oraz sporej części fizycznych (np tam gdzie są mikrofale) nie może pracować kobieta w ciąży, ponieważ istnieje ogromne zagrożenie uszkodzenia płodu. To nie tylko głupi wymysł, ale również konkretne przepisy BHP, za których nieprzestrzeganie takowy pracodawca może być pociągnięty do odpowiedzialności karnej. Więc musi kobietę w ciąży odesłać do domu. W jego przypadku bardziej opłacalne jest, żeby była na L4, z pieniędzy podatników, niż na utrzymaniu firmy. On mając laboratorium wie, że kobieta w ciąży nie będzie w nim pracować. Bo to nie wymysł jednej pani, a konkretne przepisy prawne. W tym wypadku pretensji nie można mieć do kobiety, która nie pracuje w tymże laboratorium, bo praca byłaby niezgodna z prawem, a do pracodawcy, który ją wyrzucił na L4, zamiast samodzielnie wypłacać pensje.
    • ofelia1982 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 17:25
      Pójście na zwolnienie w 8tc mimo dobrego samopoczucia i niezagrożonej ciąży to przegięcie - to jest nadużywanie swoich przywilejów. Natomiast trzeba oddzielić dwie rzeczy - można mieć niezagrożoną ciążę i ją ŹLE znosić. Nie patologicznie, ale źle. Ja poszłam na zwolninenie od początku 7 m-ca, wcześniej przez 6 m-cy intensywnie pracowałam, a 3 dni przed zwolnieniem robiłam jeszcze prezentację dla menedżerów. Ale siedzenie w pracy - a nawet w domu przed kompem (jak uprawiałam czasami home office) - było dla mnie już nie do zniesienia. Ucisk na przeponę, zadyszka nawet przy mówieniu, robiło mi się słabo, ból krzyża i kości ogonowej, roztargnienie i mój osobisty hicior - kłucie pod prawym żebrem po siedzeniu >30 minut.I mimo, iż lekarz stwierdził, że to normalne objawy, uroki ciąży - to uznałam, że czas najwyższy dać sobie siana. Ja uważam, że zwolnienie w 2-3 ostatnich miesiącach, kiedy naprawdę kobieta już gorzej się ma - nie jest niczym złym. To jest jedyny czas, żeby odpocząć i dotrwać do rozwiązania bez męczarni.
      Zresztą gdyby to faceci rodzili - to znając życie mieliby zwolnienia na całą ciążę "z urzędu" wink
      • posh_emka Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 18:41
        Jasne- pierwsze 3 miesiące na zwolnienie bo źle się czują, potem ostatnie 3 miesiące bo też się źle czują- no to kto ma pracować w takim razie ? Chyba tylko te co mają jakieś poczucie przyzwoitości.
        Dodam tylko tyle,że mnie przez pierwsze 4 miesiące męczyły takie nudności,że rzygałam dalej niż widziałam- jednak do pracy chodziłam i jakoś potrafiłam im wytłumaczyć to i owo związane z zmianami jakie spowodowane są moim stanem "błogosławionym".
        • maagdaamm Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 20:43
          Jak czytam takie posty, to mnie szlag trafia. Rzygalas dalej niz widzialas i chodzilas do pracy, ok, super, moze masz prace, w ktorej w kazdej chwili mozesz sobie do toalety poleciec i rzygac do woli. Ale wyobraz sobie, ze pracujesz jako chirurg na przyklad. I co? Na sali operacyjnej w trakcie zabiegu rzygac bedziesz? Albo chocby jako nauczyciel? Bedziesz z kazdej lekcji wychodzic i do toalety biec? Wiesz, ze nauczyciele nie moga ani na sekunde wyjsc z klasy? Jest masa zawodow, w ktorych zwykle mdlosci naprawde UNIEMOZLIWIAJA Ci wykonywanie obowiazkow.
          • jeza_bell Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 15.01.11, 21:08
            maagdaamm napisała:

            Ale wyobraz sobie, ze pracujesz jako
            > chirurg na przyklad. I co? Na sali operacyjnej w trakcie zabiegu rzygac bedziesz?

            Przykłady z "dyni" wzięte.
            Praca chirurga nie dotyczy TYLKO pracy na bloku operacyjnym- może pracować na oddziale lecząc pacjentów nie umniejszając swojej ambicji.
            Co do nauczycieli i innych zawodów rzekomo uniemożliwiających pracę w ciąży-powiem tak: wszystko da się załatwić- wystarczy CHCIEĆ pracować.
            Jest jak widać takie dawno zapomniane przez niektórych słowo- nazywa się UCZCIWOŚĆ wobec pracodawcy, a przede wszystkim wobec siebie samego.
            Amen.
                  • annajustyna Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 12:24
                    Ale ona nie miala grypy zoladkowej - jest roznica meidzy wymiotami w ciazy, a grypa jelitowa. POza tym zawsze mozna nie pojsc do pracy np. 1 dzien, az wymioty ciazowe sie uspokoja ( a jak nie, to wtedy wziac wiecej wolnego), a przy grypie trzeba jak najszybciej trafic do lekarza, chocby po ty by jej dalej nie roznosic.
                          • aliccja85 do push-emki 19.01.11, 23:28
                            Jest takie fajne zjawisko w naszym "nowoczesnym " spoleczenstwie jak INTERNETOWA MORALNOSC wink
                            Nie wykluczam faktu,ze moze jestes jedna na milion ktora w heroicznym celu wybrala bym np bezplatny urlop pozbawiajac siebie i swoja rodzine czesci dochodow ew zwalajac obowiazki zarobkowe na "samcza" czesc swojej rodziny.
                            Lubie mity greckie wink
                            Moim zdaniem kazdej kobiecie powinno przyslugiwac prawo wziecia L4
                            Panstwo PL tak trabi o niskim przyroscie naturalnym to niech zapewni godne warunki dla ciezarowek
                            Ja l4 wzielam w 3mies i jestem nadal-jestem nauczycielem /w gimnazjum/ i po agresywnym zachowaniu uczniow zdecydowalam sie na l4
                            Szkoda mi bylo nerwow a za ucznia z orzeczezniem nikt by mi nie gwarantowal/ uczniowie cofnieci z OHP za zle sprawowanie byly do nas wiec tylko czekac
                            Jak ktos jest postawy-JELEN to prosze bardzo ja nie mam zamiaru odmawiac sobie jedzenia w heroicznym czynie BEZPLATNEGO URLOPU A PLATNEGO TO WYBACZCIE ALE NIE MAM
                            PS PRZEPRASZAM ZA BRAK PL LITER- AKURAT TEN PRZYCISK MI ODPADL...
                            • ninka_mm Re: do push-emki 20.01.11, 13:14
                              W nawiązaniu do całej tej dyskusji:

                              nikt nie neguje zwolnienia, gdy jest uzasadnienie (zagrożona ciąża, przeziębienie, ostre wymioty, czy coś innego, ale generalnie KWALIFIKUJĄCEGO do zwolnienia). Sama ciąża może jedynie łączyć się z istotnym dyskomfortem pod sam jej koniec i tylko wtedy można mówić, że kobieta, która ledwo się porusza, puchnie i co tam się jeszcze "fajnego" dzieje w 9 msc utrudnia autentycznie pracę zawodową.

                              Natomiast niezależnie od przytaczanych przez was argumentów, pójście na zwolnienie "na ciąże" od 6-7 msc lub jak niektóre tu wręcz piszą od 2 czy 3 msc (???!!!) nie jest niczym innym, jak wyłudzeniem. Wyłudzeniem, które kosztuje realną kasę (niemałą, bo skala jest duża) i z którym jako podatnik wolałabym, żeby zawalczono (sprawdzając na przykład zasadność medyczną tych wielomiesięcznych zwolnień). Mało mnie interesuje, czy w Niemczech czy gdzieś indziej jest lepiej, gorzej, czy tak samo. Faktem jest natomiast, że w niebogatym kraju takim jak Polska transfery z podatków idą do kieszeni takich, którym się to nie należy i powinno być to ścigane tak samo, jak inne oszustwa.

                              I faktem jest, że te kobiety, które prowadzą firmy, pracują w wolnych zawodach czy studiują, nie latają na zwolnienia "bo tak", tylko na prawdę wtedy, kiedy muszą. I nie ronią częściej niż inne ani nie rodzą częściej chorych dzieci. Po prostu wygląda na to, że powinno się wrócić do 80% płatnych zwolnień w ciąży - zapewne motywacja niektórych do wyłudzania świadczeń z ZUS nieco by spadła (niestety - bo stracą na tym te kobiety, które autentycznie mają problemy w ciąży i to dla nich zostało ustanowione prawo dające przywileje ciężarnym).
                              • aliccja85 Re: do push-emki 20.01.11, 14:02
                                Cenie ludzi uczciwych. Jednak po przeczytaniu Twojego postu przypomniala mi sie fraszka o Losiu ktory stanal w kolejce jako pierwszy po bulki jednak przepuszczal kazdego/starsza pani etc/ az bulek zabraklo a zwierz byl glodny. Zadna z osob ktore przepuscil nie chciala sie z nim bulka podzielic...
                                Uczciwosc ewaluowala co moze jest przykre... Ale prawdziwe
                                Jako ciezarnej nalezy mi sie darmowa opieka prenatalna-jednak ja musialam placic-bo jesli czeka sie 7h na przyjecie do lekarza to chyba kazdy zrezegnuje
                                Jako ciezarnej naleza mi sie darmowe badania lab.-ja place
                                Dlaczego ja mam byc fair wobec panstwa ktore nie jest fair w stosunku do mnie?
                                Pomijam juz fakt opieki szpitalnej czy tylko z nazwy "bezplatna edukacje" dla studentow czy bezplatna edukacje w szkolach nizszych
                                Drogie Panie prosze mi uwierzyc po tym co spotkalam w mojej pracy-najpierw szkole podstawowej, pozniej gim nie mam wyrzutow sumienia biorac l4
                                Codziennie nosilam dzieciaka kanapki bo jak jednemu dalam to z dnia na dzien glodnych bylo wiecej a MOPS nic nie robil... Niektore dostawaly obiad po lekcach ale do 15 mialy byc glodne?? To jest to panstwo wobec ktorego ja mam byc fair??
                                Owszem za chwile beda glosy,ze gdyby znalazly sie oszczednosci na ciezarnych l4 to byly by pieniadze dla takich dzieciakow
                                Wlasnie,ze nie okreslona pula na okreslony resort i nic nie da sie z tym zrobic zwroty sa cofane i przeznaczane na nastepny rok/mrozone/
                                Dlatego ja nie mam obiekcji zachowujac sie tak a nie inaczej


                                • annajustyna Re: do push-emki 21.01.11, 20:08
                                  Wytlumacz to dziewczynie marzacej o dziecku, ktora po raz n-ty nie dostala pracy, bo pracodawca obawia sie wlasnie takich gierek. I jeszcze raz - nie chodzi o naciaganie abstrakcyjnego tworu, jakim jest panstwo, a o zerowanie na pieniadzach podatnikow.
                                  "Pan zaplaci, pani zaplaci, wszyscy za to zaplaca".
                                  • aliccja85 Re: do push-emki 21.01.11, 20:47
                                    wiesz, moze wyjde na wredna zolze ale co mnie obchodzi tak abstrakcyjna sytuacja jak dziewczyna marzaca o dziecku ktora nie dostala pracy bo ktos myslal ze myknie na zwolnienie od razu
                                    Wyrzucajac jedzenie do kosza myslisz o tych biednych dzieciach 3swiata czy idziesz podzielic sie posilkiem z bezdomnym bo masz wyrzuty sumienia, ze ty masz talerz zupy a on nie?
                                    Abstrakcja mnie nie nakarmi a honor ciezko ugotowac w garnku
                                    Dla mnie wystarczylo,ze sie zle czulam i uczniowie szaleli wiec poszlam na l4
                                    Myslisz, ze by mi bylo lepiej gdybym ze zlym samopoczuciem prowadzila zajecia ale miala swiadomosc ze jestem honorowa wobec kobiet calego swiata pracujacach w ciazy
                                    No wybacz swieta byc nie zamierzam i mniemam ze wiekszosc kobiet na tym forum mysli podobnie
                                    • ninka_mm Re: do push-emki 21.01.11, 21:23
                                      To, co robisz jest sprytne i w sumie racjonalne, bo jeśli można dostać te same pieniądze za to, że chodzisz do pracy (bardziej się wysilasz) lub za to, że nie chodzisz (mniej się wysilasz), to racjonalne jest nie chodzić. W tym punkcie ja się z tobą zgadzam w 100%. Nie zmienia to jednak faktu, że to jest a) nieuczciwe, b) nielegalne. Nieuczciwe, bo korzystasz z czegoś, co ci się w tym wypadku zwyczajnie nie należy (zasiłek choroby należy się tylko osobom, którym stan zdrowia nie pozwala na pracę. Nie ma tu nic tu do rzeczy to, jak układasz sobie swoje relacje z pracodawcą - zresztą, przy okazji, pracodawca, który namawia usilnie do "załatwienia" sobie L4 jest również nieuczciwy, bo raz, że nie on poniesie ewentualne konsekwencje wyłudzenia z ZUS i a dwa, że w ten sposób komunikuje, że już jest pewne, że nie widzi już dłużej takiej kobiety jako pracownika i woli przerzucić sprawę płacenia do ZUS i szukać od razu nowego pracownika). Nielegalne - bo jeśli nie ma wskazań, a zainteresuje się tym ZUS, może się okazać, że będziesz musiała oddać nienależnie wypłacany zasiłek.

                                      Nie trafia do mnie ta cała racjonalizacja odnośnie tego, jak sobie "odbijasz" przy pomocy zasiłku inne starty. Ja też w tym państwie żyję i wcale go nie idealizuję. Nie chcę jednak, żeby pieniądze, które płacę w podatkach i składkach były marnotrawione. Ani na byle jak działającą służbę zdrowia, ani na zasiłki chorobowe dla kobiet w ciąży, które wykalkulowały sobie, ze opłaca się posiedzieć w domu za praktycznie takie same pieniądze jak pensja. No i to, co nazywasz państwem, to w rzeczywistości tylko pośrednik. Nie anonimowe państwo oszukujesz, tylko konkretnych ludzi, których składki idą na twój zasiłek.
                                • jeza_bell Re: do push-emki 21.01.11, 21:17
                                  aliccja85 napisała:

                                  > Jako ciezarnej nalezy mi sie darmowa opieka prenatalna-jednak ja musialam placi
                                  > c-bo jesli czeka sie 7h na przyjecie do lekarza to chyba kazdy zrezegnuje

                                  No popatrz- mnie zależało na darmowym badaniu i poczekałam te kilka godzin na wizytę- jednak się da. Więc jednak NIC nie musiałaś, sama dokonałaś wyboru.

                                  > Jako ciezarnej naleza mi sie darmowe badania lab.-ja place

                                  A po co płacisz, skoro ci się należą? Wystarczy się wysilić i umówić do lekarza na NFZ- zapewniam, że badań nie odmówi.

                                  > Drogie Panie prosze mi uwierzyc po tym co spotkalam w mojej pracy-najpierw szko
                                  > le podstawowej, pozniej gim nie mam wyrzutow sumienia biorac l4

                                  No tak... z takim podejściem można znaleźć usprawiedliwienie dla samej siebie kantując podatników

                                  > Cenie ludzi uczciwych.

                                  Buhahaha.... big_grin
                • aniula155 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 17:54
                  Więc tak..... 33 tydzień ciąży, nadal pracuję, codziennie po 8 godzin. Czuję się ok, ale.... jestem coraz cięższa, coraztrudniej dotrzeć mi do pracy, nie mam samochodu, dojazd z 2 przesiadkami komunikacją miejską, chodniki zalodzone, ja chodzę jak kaczka, powoli, bo przy szybszym marszu miewam już bardzo nieprzyjemne skurcze. Jestem hojrak - codziennie CHCĘ dotrzeć do tej pracy i codziennie w drodze do pracy powtarzam sobie, że dziś to już OSTANI raz. No, ale muszę potem po 8 godzinach dotrzeć jeszcze do domu. Ciąża rozwija się prawidlowo, szyjka zamknięta itp. Słowem, poza moimi odczuciami, że JEST ciężko DOTRZEĆ nie mam przesłanek do L4. Pracodawca nie zgodził się na zmniejszenie wymiaru pracy do 4 godzin dziennie z zachowaniem wynagrodzenia za 8 (logiczne) Nie zgadza się na płatny urlop do końca ciąży (hmmm, logiczne - musi mi przecież płacić, za to, że mnie nie ma w pracy) Bezpłatnego urlopu nie wezmę (poprosu, mam tyle wydatków związanych z przyjściem na świat przyszłego płatnika podatków, składek ubezpieczenia społecznego i generalnie wtrabiacza PKB, że nie stać mnie na miesiąc bez kasy). Czy mam prawo pójśc na L4, kedy przez ostanie 15 lat grzecznie odprowdzałam składki na ZUS i przez lata do emerytury także będę to robić + dodatkowo, po osiągnięciu odpowiedniego wieku bedzie to robić także moja córka??????
                  Proszę o odpowiedzi.
              • jeza_bell Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 08:55
                maagdaamm napisała

                Ok, rozumiem, ze jak zlapiecie grype zoladkowa nastepnym razem albo zwyczajnie
                > zatrujecie sie nieswiezym obiadem i bedziecie "rzygac dalej niz widzicie", tez
                > pojdziecie w takim stanie do pracy?

                Każdy ma prawo do niedyspozycji, tylko moje L4 będzie wtedy trwało 3 dni, a tej której nie chce się pracować 3 miesiące. Najmniej big_grin
                Wciąż nie łapiesz różnicy?
              • mia_siochi Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 09:34
                maagdaamm napisała:

                > Ok, rozumiem, ze jak zlapiecie grype zoladkowa nastepnym razem albo zwyczajnie
                > zatrujecie sie nieswiezym obiadem i bedziecie "rzygac dalej niz widzicie", tez
                > pojdziecie w takim stanie do pracy? big_grin

                Oh, ciągle nie łapiesz smile

                W momencie zajścia w ciążę kobieta traci prawo do złego samopoczucia bo ciąża to nie choroba.
                Jak ktoś ma grypę żołądkową, rzyga dalej niż widzi- zwolnienie mu przysługuje.
                Jeśli kobieta rzyga dalej niż widzi bo jest w ciąży, to powinna bohatersko stawić się w pracy i tam rzygac, bo przecież w ciąży jest.


                wink
        • ofelia1982 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 16.01.11, 21:40
          posh_emka - ja też chodziłam w I trymestrze do pracy mimo codziennych całodniowych nudności (porannych..taaaawink, ale tylko dlatego, że w tamtym czasie była to jedyna dolegliwość i dało się jeszcze ja jakoś przeżyć. Natomiast teraz już nie wyobrażam sobie pracy, mimo, iż ją lubię. Kumulacja dolegliwości - mimo, iż ciążę mam zdrową, a objawy "normalne", nic patologicznego - daje mi w kość tak ostro czasem, że dziś np. się poryczałam, bo już miałam dość. No i niby zdrowa ciąża, ja zdrowa, a kurde boli mnie ciągle pod żebrem (polecam - całodniowy kłujący ból), boli jak chodzę (spojenie łonowe i krzyż), boli jak siedzę (kość ogonowa).. I z każdym tygodniem jest mi coraz ciężej. Myślałam, że na zwolnieniu na spokojnie zrobię wyprawkę, pochodzę po sklepach..Jasne. Po 20 minutach jestem tak zmęczona i mam taką zadyszkę, że w końcu zrezygnowałam i zamówiłam część przez neta. Nie rozumiem co złego jest w tym, że kobieta w jedynym takim czasie, jaki ma chce chwili dla siebie - na przygotowanie się na dziecko, na odpoczynek (bo jest już ciężko), na remont (często). Wiele nieciężarnych osób bierze zwolnienia przy mniejszych dolegliwościach - bo się źle czuje i nie czuje się na siłach, żeby pracować np. kilka dni. Ja rozumiem, ze trzeba być w miarę uczciwym - tak jak napisałam - pracowałam całe 6 m-cy ciąży i uważam chodzenie na zwolnienie w 8tc za oszustwo (przy założeniu, że ciąża niezagrożona, a samopoczucie dobre) - ale napinanie się do ostatniego dnia też jest dla mnie niezrozumiałe..
          Może to też kwestia rodzaju pracy - moja często wiązała się z siedzeniem ponad ustawowe 8h i wracałam z obolałym kręgosłupem i twardym brzuchem do domu - niby nic, prawda? Niby zwykłe dolegliwości..Ale dlaczego nie mogę za to wszystko dostać tych 2 m-cy na końcówkę, jesli się naprawdę już źle czuję?? Nie ogarniam..
              • annajustyna Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 17.01.11, 12:50
                Ja na szczescie zyje w kraju, w ktorym mam platny rok wychowawczego (aczkolwiek nie 100%). Poza tym pracodawca mnie i tak w pewnym sensie "w nagrode" wywalil z roboty, wiec moze sobie i dluzej posiedze tongue_out. A wszystko dzieki takiej innej, co od 3 lat siedzi na wychowawczym i ani razu nie okazala zainteresowania praca przez ten czas (doszlo w miedzyczasie do dosc wielu przeksztalcen, wlasciwie jej stanowisko istnieje juz tylko z nazwy, ale wedlug zakresu obowiazkow, to juz dawno nie). Coz, pracodawca boi sie powtorki z rozrywki...
                • panna.w.drodze Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 17.01.11, 12:54
                  no a ja mieszkam w innym kraju wink wolę więc być z dzidzią jak najdłużej możliwe że pójdę na wychowawczy (babcie pracują, niańka to 3/4 mojej pensji a napewno mniej zaangażowania i miłości niż u mnie smile ), mam nadzieję że jakoś finansowo sobie damy radę smile
                  • annajustyna Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 17.01.11, 12:58
                    A propos nianiek - wiesz, czasem lepiej i tak wydac prawie cala pensje na nia, bo przeciez praca ta nie tylko pensja, ale i mozliwosc rozwoju, ewentualny awans etc. Oczyiwscie nie mowie, ze od razu po macierzynskim, ale np. rok po? Wszytko zalezy od typu pracy i zawodu. idealem byloby miec prace, ktora choc czesciowa mozna by wykonywac z domu.
                    • deodyma Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 17.01.11, 22:22

                      annajustyna napisała:

                      > A propos nianiek - wiesz, czasem lepiej i tak wydac prawie cala pensje na nia,
                      > bo przeciez praca ta nie tylko pensja, ale i mozliwosc rozwoju




                      wez pod uwage, ze nie kazdy ma w pracy szanse na awans i nie kazdy ma ta mozliwosc rozwoju...
                      a isc do roboty, wydac cala pensje na nianke, to dopiero glupota.
                      uzerac sie za darmo tylko po to, zeby wyjsc do ludzi???
                      do ludzi to i z dzieckiem mozna wyjsc.
                • ofelia1982 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 17.01.11, 14:25
                  > Ja na szczescie zyje w kraju, w ktorym mam platny rok wychowawczego

                  To sorry, ale w takim razie Twoja krucjata jest lekko zabarwiona hipokryzją. Masz płatny macierzyński, płatny rok wychowawczego - i nas tu rozliczasz za 2 m-ce zwolnienia na końcówkę ciąży?? Nie wiem, może zapomniałaś, ale w Polsce jest tylko 5 m-cy macierzyńskiego (płatne 80%). Więc gdyby z Twoją logiką każdy uczciwie siedział w pracy do porodu - to jedynym czasem z dzieckiem jest te szalone niepełnopłatne 5 miesięcy, bo potem jest bezpłatny wychowawczy..No wybacz, ale głodny sytego nie zrozumie. Gdybym ja miała wizję płatnego 1,5 roku po urodzeniu dziecka, to pewnie wzięłabym urlop na ostatni 1-2 miesiące tak jak Ty..
                  • annajustyna Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 17.01.11, 15:04
                    Jakiego poltora roku? Maks. roku po urodzeniu (macierzynski po urodzeniu dztiecka jest odliczany od wychowawczego). A poza tym po raz n-ty: uwazam, ze dziewczyna pod koniec ciazy ma prawo do L4 tylko z powodu odmiennego stanu. Ba, uwazam, ze macierzynski w PL tez powinien sie zaczynac przed porodem (przynajmniej miesiac). A krytyka dotyczy dziewczat siedzacych od podzatku ciazy na L4, "bo tak". Jeszcze raz prosze - czytaj cala dyskusje od poczatku, bo wychodzi jakis czeski film...
                    • ofelia1982 Re: W którym miesiącu na zwolnienie? 17.01.11, 17:28
                      Nawet jeżeli masz 12 miesięcy płatnego macierzyńskiego/wychowawczego, to jest to aż o 7 miesięcy (!) więcej niż Polki mają do dyspozycji. Czyli prawie całą ciążę..
                      Zgadzam się z Tobą, że nie jest uczciwym chodzenie na zwolnienie po 8tc (bez wskazań), ale dziwię się, że tak szafujesz ironią w tym wątku - bo nie oszukujmy się - masz kilkukrotnie lepszą sytuację...