ciąża a odwiedziny w szpitalu

21.04.04, 08:27
Mam do was pytanko-koleżanka urodziła ślicznego bobaska i tak się zastanawiam
czy nic mi nie grozi podczas odwiedzin w szpitalu??Wiem,ze dzieci przechodzą
żółtaczkę fizjologiczną,ale to raczej nie powinno byc dla mnie groźnie, tak
mi się przynajmniej wydaje. Dajcie znać co sądzicie na ten temat,Magda i 2
bajtle
    • anja3333 Re: ciąża a odwiedziny w szpitalu 21.04.04, 09:05
      hej!!!
      wiesz co to bardziej dzidziusie są narażone na zarazki. żółtaczka fizjologiczna
      nie jest zarażliwa. Z własnego przykładu mogę Ci powiedzieć że ja wolałam jak
      mnie w domu odwiedzali bo to jest uciążliwe i dla koleżąnki i dla innych
      dziewczyn na sali. rozumisz cycki na wierzchusmile nawał pokarmu, huśtawki
      nastrojów, krwawienia brr... i jeszcze po 5 odwiedzających przy każdym łóżku.
      pozdrawiam
      anka
    • bzeebze Re: ciąża a odwiedziny w szpitalu 21.04.04, 09:39
      odwiedziny gości na odzz. położniczym uwazam za jakieś gigantyczne
      nieporozumienie a łażenie tam bliższych i dalszych koleżanek, szwagrów tesciów
      i kuzynów za duzy nietakt. Rooming in wprowadzono, zeby zapobiec zakazeniom
      szpitalnym, zeby noworodek kolonizował bakterie matki, , ale sorry nie całego
      grona znajomych-więc te otwarte oddziały uważam są jkimś wynaturzeniem. To ty
      jesteś niebezpieczna dla noworodka i połoznicy, nie oni dla ciebie (żółtaczka
      fizjologiczna ci nie grozi hi hi) i własnie dla tego tam nie chodź, kobieta po
      porodzie bynajmniej nie ma ochoty się gościć zakrwawionej koszuli i opowiadać
      jak było wszystkim dokoła. Daj jej wrócić do domu ochłonąć wygoić i przyjdź do
      niej do domu, kiedy będzie czekac na ciebie z ciastkami, ułożoną fryzurą i
      z ... radością bo w szpitalu nie licz na to ze będziesz najmilej widzianym
      gościem
      • bzeebze Re: ciąża a odwiedziny w szpitalu 21.04.04, 09:41
        no a na razie wystarczy zadzwonic i pogratulować, żeby nie myslała że o niej
        zapomniałaś
      • ulala72 Re: ciąża a odwiedziny w szpitalu 21.04.04, 09:45
        Chyba najlepiej zapytać wprost samą zainteresowaną. Ja np. uwielbiałam te
        wizyty, bo mi się gigantycznie nudziło w szpitalu i euforia mnie rozpierała.
        Każdy gość był najmilej widziany.
        A zakrwawioną koszulę i pościel wymieniałam na czystą i niczego się nie
        musiałam wstydzić. Włosy miałam umyte i spięte albo z opaską.
        Oczywiście, kiedy widziałam że sąsiadce przeszkadzają te odwiedziny, czuje się
        zmęczona, śpi, karmi itd. wizyty przyjmowałam na korytarzu albo w sali wizyt.
        Gośc pił sobie kawkę z automatu, ja mineralkę i było bardzo miło.
        Czyli wszystko zależy od człowieka.
        Pozdro!
      • 2bobasy Re: ciąża a odwiedziny w szpitalu 21.04.04, 10:45
        Po pierwsze wcale bym się do niej nie wybierała, gdyby mnie o to nie
        prosiła.To,że Tobie przeszkadzały wizyty znajomych ,nie znaczy ,że moja znajoma
        uważa to za problem. Nie trzeba byc od razu złośliwym tak jak
        Ty,pozdrawiam,Magda i 2 bajtle
        • 2bobasy Re: ciąża a odwiedziny w szpitalu- do bzeebze 21.04.04, 10:46
          2bobasy napisała:

          > Po pierwsze wcale bym się do niej nie wybierała, gdyby mnie o to nie
          > prosiła.To,że Tobie przeszkadzały wizyty znajomych ,nie znaczy ,że moja
          znajoma
          >
          > uważa to za problem. Nie trzeba byc od razu złośliwym tak jak
          > Ty,pozdrawiam,Magda i 2 bajtle
          • bzeebze Re: ciąża a odwiedziny w szpitalu- do bzeebze 21.04.04, 22:10
            nie chciałam Ci sprawic przykrości, ja po prostu pamiętam niczym nie
            ograniczone i nie skrepowane tłumy przybyszów, siedzących na łozkach gdzie
            lezały maleństwa i ich pokiereszowane mamuśki z takimi wstrętnymi podkładami
            miedzy nogami (bielizne zabraniali nosic) i w ogóle badźmy szczerzy cały połóg
            jest mało "widowiskowy", do tego huśtawka hormonalna, goraczka nawał pokarmu
            itd itd. Ja i tak miałam komfort, bo lezałam na osobnej sali, a mimo to nie
            chciałam zeby ktokolwiek tam był (cieszyłam się tylko z obecności męza), poza
            tym najbardziej bałam sie o dziecko które im mniej ma kontaktu z obcymi tym
            lepiej dla niego, uwazam po prostu ze te pierwsze dni po sa zbyt intymne jak
            dla dalszego grona rodziny czy znajomych, ale może faktycznie są takie
            dziewczyny które po porodzie lubia sobie postac pod automatami na korytarzu, mo
            że nawet jest ich wiecej, przepraszam jezeli Cię uraziłam, naprawdę mi przykro,
            ze odebrałas to jako złośliwość,
            pozdrawiam
            • 2bobasy Re: ciąża a odwiedziny w szpitalu- do bzeebze 22.04.04, 08:18
              Już po odwiedzinach;mały Mikołaj jest słodki ,a koleżanka nie chciała mnie
              wypuścić od siebie.Jak tak na nią patrzyłam to też już chciałam mieć swoje 2
              bajtle ze mną(niestety muszę poczekac do października). Koleżanka ma prywatny
              pokój także nie przeszkadzałam innym matkom i ich dzieciom. Pozdrawiam,Magda i
              2 bajtle(29.10.2004)
    • inez21 Re: ciąża a odwiedziny w szpitalu 21.04.04, 21:52
      wiesz ja jestem w 24 tyg i pracuję w szpitalu od początku ciąży byłam tylko
      2tyg na zwolnieniu.Na moim odziale ponad połowa chorych jest nosicielami
      żółtaczki B lub C ma grużlicę półpasiec lub inne cholerstwa ja niestety muszę
      tam pracować .Jest to moja druga ciąża w pierwszej pracowałam prawie do porodu
      i mam zdrowego syneczka tak więc myślę że nic ci nie grozi, na położnictwie
      niczym się nie zarazisz.Jeśli twoja koleżanka ma ochotę to odwiedż ją ja leżąc
      po pierwszym porodzie 10dni bardzo lubiłam odwiedziny oczywiście w rozsądnych
      ilościach. Pozdrawiam!
Pełna wersja