cc z wyboru...

25.01.11, 09:42
hej będę miała cc, pierwszy poród SN - poród ciężki, męczący, nie miło wspominany,skrzywienie miednicy, teraz zdecydowałam się na cc - decyzja była BARDZO trudna dla mnie, dręczyło mnie to kilka dni i nocy - co powinnam zrobić, co lepsze dla dziecka, raz myślałam lepszy SN bo szybko dojdę do siebie (a w domu 3latka) z drugiej str CC bo wiem że małego wydostaną bez problemów, jak mówię co niektórym że będzie cc (zwłaszcza kobietom - matkom) patrzą na mnie jak na stwora nie z tej planety ;/ zazwyczaj są to mamy które rodziły szybko i raczej bezboleśnie, ostatnio kol mówi - jestem przeciwko cięciu - rób jak uważasz - ja bym się nigdy nie zdecydowała na cięcie no ale ja nie rodziłam Twojej córki... nosz ku... czy kobieta która nie rodzi SN jest gorsza? robi źle swojemu dziecku? mniej je kocha? ja już jedno sn przeszłam i dziękuję bardzo, a moje dziec kocham najbardziej na świecie!
    • cheeringup Re: cc z wyboru... 25.01.11, 09:55
      to ja ci powiem tak.. może ten dyklemat będę miała za 8 mc jak dobrze pójdziesmile ale już na tym etapie myślę, jakby tu sobie ulżyć?? ZZO u nas w szpitalach to dla wielu lekarzy czarna magia... Cesarka na życzenie to już wogóle kobieta jest wyrodną matką... brak mi słów na to zacofane społeczeństwo!! Matki Polki... moja koleżanka też się uparła na SN dwa lata temu, leżała biedna 12h na porodówce i tylko jej "dolewali" oksytocyny bo poród wolno szedł... i skończyło się cesarką. Dzisiaj mówi, ze tylko cesarka, nie chce przechodzić przez to raz jeszcze. Powiem szczerze, że gdybym miała pewność, że zostanę znieczulona to bym chciała naturalnie, ale jak mi tej pewności nie dadzą to porozmawiam ze swoją doktor o CC.
      dla mnie czyszczenie kamienia u dentysty bez znieczuklenia jest nie do przejściawink) a co dopiero poród... i jakim prawem odmawia nam się znieczuleń i innych udogodnień?? nie wystarczy, że ciąża bardzo wpływa na organizm, że później jesteśmy z maluchem 24h, na każde zawołanie biegniemy?? Mam czasem obraz mati, że powinna cierpieć i się męczyć...bo wtedy to jest dobra matkawink
      • mia_siochi Re: cc z wyboru... 25.01.11, 10:06
        Kurcze, ja się zdecydowałam na cesarkę (i tu hit roku- uparłam się na nią, po czym wczoraj się okazało, że faktycznie mam zupełnie legalnie wskazania, i jak bym się tak nie upierała to by kazali mi rodzić sn i mogłoby się to różnie skończyć....) i mówiłam o tym każdemu kto pytał, bez skrępowania. I nikt, NIKT mnie nigdy nie potępił. Wręcz przeciwnie, moja stała okulistka bardzo żałowała, ze nie może mi pomóc smile, bo sama miała cc i w życiu by się na sn nie zgodziła. Ba! nawet mój ginekolog prowadzący nie był zaskoczony moją decyzją i wcale mnie do sn nie przekonywał (dobra, próbował przez jakieś 15 sekund, potem machnął ręką wink ).
        Koleżanki w znacznej części po cc na życzenie, reszta (oprócz jednej) wspomina poród jako koszmar zakończony komplikacjami, włącznie z 1 dzieckiem z problemami neurologicznymi po vacuum i 1 niepełnosprawnym...
    • klaudia1106 Re: cc z wyboru... 25.01.11, 10:09
      hej!!! głowa do góry. Miałam cc bo wystąpiły powikłania rodziłam 8 godz. i wiem co znaczą bóle porodowe...wcale nie czuje sie gorsza od innych, mój mąż który był przy mnie powiedział że i tak długo wytrzymałam tą masakre. co do dochodzenia do siebie to minęło kilka godzin a brałam małego na ręce, zaraz po cc podnosiłam głowe (chodz to nie wskazane-nie wiedziałam bo nie przygotowywałam sie na cc), a po dobie wstawałam z łóżka. jedyny minus to to że nie zobaczyłam Olusia od razu po wyjęciu ale jak go umyli to zaraz przystawili mi do piersi. co prawda leżał dobe w inkubatorze ale to dlatego bo za długo trwała akcja porodowa i mały opił sie wód pł. Teraz nie choruje i rośnie jak na drożdżach.
      Tak więc uważam że w cc nie ma nic złego, przecież nie robisz tego bo masz na to ochote ale myślisz o dziecku i o sobie
    • araceli Re: cc z wyboru... 25.01.11, 10:21
      Stara prawda - kobieta największym wrogiem kobiety sad Przykre!
      • karusia1975 Re: cc z wyboru... 25.01.11, 11:23
        Ja Cię doskonale rozumiem...Pierwszy poród był ciężki, dziecko 4.500, a ja z bardzo dobrym nastawieniem zrezygnowałam ze znieczulenia...Oksytocyna-tragedia. Potem jeszcze zaklinowały się barki. Nawet nie zdawałam sobie wtedy sprawy, że różnie mogło się to skończyć. Teraz myślę, że strach przed naturalnym porodem będzie skłaniał mnie ku cc.
    • puza_666 Re: cc z wyboru... 25.01.11, 11:09
      hej, ja tez mam cc z wyboru zreszta lezac na patologi okazalp sie ze mam wskazania podobnie jak mia siochi. nie uwazam wcale ze sposob w jaki przyjdzie dziecko na swiat robi z ciebie automatycznie dobra lub zla matke. co za bzdura. o tym jaka jestes matka decyduje ile milosci dajesz swojemu dziecku i na jakigo czlowieka je wychowujesz. wczoraj na porodowke przywiezli pania z marginesu na tak zwanej bani ktora sn urodzila dziecko w pare minut tak bardzo zaawansowana byla akcja porodowa, cz ona bedzie dobra matka? watpie..dla mnie prawdziwym poswieceniem sa na przyklad dziewczyny ktore leza miednica do gorynie wstajac z lozka np trzy miesiace..nie daj sie tymktorzy uwazaja ze rodzenie sn jest jedyna sluszna droga, kazdy to przypadek indywidualny i tak powinnismy si traktowac wiec jezeli ktos chce cc to innym nic do tego
    • betty842 Re: cc z wyboru... 25.01.11, 11:13
      Jak już będzie po wszystkim (po cc) to opisz swoje wrażenia. Bardzo mnie interesują opinie kobiet,które jedno dziecko urodziły sn a drugie przez cc (bądź odwotnie). Jak na razie większośc tych kobiet (moich znajomych) stwierdza,że woli rodzić sn. No ale twój przypadek jest kapek inny bo decydujesz sie na cc tylko i wyłącznie ze względu na dziecko. A wiele kobiet decyduje sie na cc bo myślą sobie,że cc jest lepsza od porodu sn pod każdym względem.
      Ja pierwsze dziecko również urodziłam sn a teraz prawdopodobnie będę miała cc. Gdybym sie uparła to mogłabym rodzić sn ale nie chce bo w moim przypadku jest za duże ryzyko,że pójdzie coś nie tak i ucierpie nie ja tylko dziecko. Pierwszy poród do lajtowych nie należał (miałam podaną oxy,mały szedł z rączką przy głowie,urodził sie z niedotlenieniem i ogromnym krwiakiem na głowie,nie odkleiło mi się łożysko i musiano je ręcznie wydobywać-na szczęście w znieczuleniu ogólnym). Ale mimo wszystko i tak wolałabym rodzić sn niż mieć cc. No ale jakiś czas temu złamałam spojenie łonowe i to już może być problem przy porodzie sn-dziecko może sie zakliniować. Za tydzień idę do ortopedy na konsultację. Jeśli powie,ze mogę spróbować rodzić sn ale istnieje ryzyko,ze coś pójdzie nie tak to wybieram cc-ale tylko dla dobra dziecka.
      • naana26 Re: cc z wyboru... 25.01.11, 11:32
        ja chciałam SN bardzo, ale po 6 godzinach zrobili cc. wiem co to skurcze, oxy i ból ale cieszę się że nie doszłam do końca tej drogi.

        wyjęli zdrowe i śliczne dzieciątko, ja mam maleńką kreseczkę na podbrzuszu i tyle smile
        znajoma idzie teraz na plastykę pochwy, druga nie ma życia seksualnego, wszystkie moje koleżanki nacinali, każda mówiła że bała się seksu, że ciężko bylo jej się przełamać, że mimo wszystko taka rana na dole to jakiś tam dyskomfort (przynajmniej na początku)

        Dlatego z premedytacją i na legalu drugie też chce cc smile jakby nie było dół mam cały i zdrowy a mała blizna jest tego warta.
        (z tym że dla mnie wstanie po cc było o stokroć gorsze niż skurcze - plus atrakcje typu wenflony, cewnikowanie - do dzś mnie trzepie jak o tym wspomnęsmile to niestety cena za tą "przyjemność" )
        • madziab83 Re: cc z wyboru... 25.01.11, 11:57
          Nie rozumiem jednej rzeczy, dlaczego z kolei kobiety po cc opowiadają jak to wspaniale, że miały cc, bo poród sn to koszmar, jakieś plastyki pochwy, nacinania krocza, ból podczas seksu itp.
          CC dla jednej kobiety jest ostatecznością, dla innej mniejszym złem dla jeszcze innej wybawienie, to kwestia subiektywna. Tak samo jest z porodem sn, więc nie ma co demonizować żadnego ze sposobów przychodzenia dziecka na świat, ja urodziła 2 x sn, czego absolutnie nie żałuję, nie byłam nacinana, nie mam problemów z seksem, nie musiałam mieć żadnej plastyki pochwy, mam same dobre wspomnienia i nigdy na cc bym się nie zdecydowała, mimo że kilku lekarzy namawiało mnie z racji pośladkowego ułożenia synka. Jednocześnie mogę zrozumieć kobiety, które podczas pierwszego porodu miały złe doświadczenia, że obawiają się porodu sn i decydują się na cc ( choć wcale 2 poród nie musiałby przypominać pierwszego, o ile byłby prawidłowo prowadzony), nie zamierzam nikogo krytykować, bo lepiej żeby dziecko przyszło na świat drogą cc, niżeli niewspółpracująca matka z lęku przed bólem nie współpracowałaby podczas porodu sn, co mogłoby zaszkodzić maleństwu. Nie rozumiem natomiast kobiet, któe decydują się na cc " na wszelki wypadek", nie wiedząc jak faktycznie poród sn wygląda i wolą dać się zoperować niżeli wydać dziecko na świat drogami natury.
      • b.bujak Re: cc z wyboru... 25.01.11, 12:03
        betty842 napisała:

        > Bardzo mnie interesują opinie kobiet,które jedno dziecko urodziły sn a drugie przez cc

        pierwszy poród sn, drugi zakończył się cięciem (ale przebrnełam do pełnego rozwarcia), bo dziecko zawinęło się w pępowine; moje porody, mimo atrakcji dodatkowych (oxy, masaż szyjki) były znośne - z chęcią urodziłabym jeszcze gromadkę dzieci, ale tylko sn! niemiło wspominam atrakcje po cięciu (choć komplikacji nie było)
    • monaliska1985 Re: cc z wyboru... 25.01.11, 12:05
      Ja mialam pierwsze cc ze wskazan polozenie miednicowe, drugie dano mi wybor sn lub cc ,ale ja sn niechcialam bo po pierwsze za krotka przerwa miedzy dziecmi, a po drugie panicznie sie sn boje.
    • gwen_s Re: cc z wyboru... 25.01.11, 12:06
      aja tam popieram Twój wybór...
      mój poród tez był tragiczny i jak słyszę, że cc to same powikłania itd... to śmiać mi się chce, my po sn, tydzień dodatkowy w szpitalu, młody problemy miał z oddechem i złamany obojczyk gratis bo położna źle go "ciągnęła".
      nie przejmuj się życzliwymi koleżankami, każda jest zawsze najmądrzejsza w tych sprawach, ale to nie one się męczę... u mnie też nikt nie rozumie podejścia, że któraś chce cc na życzenie, ale to racze te mamusie co to "bierzesz dziecko w ramiona i zapominasz o bólu", ja tego nie rozumiem bo nigdy tego nie poczułam.
    • megi110174 Re: cc z wyboru... 25.01.11, 12:35
      ja pierwsze dziecko rodziłam przez cc na zyczenie i drugie tez tak zamierzam. Jak ktos chce sn nie krytykuje ale wkurza mnie potepianie cc na zyczenie i na siłe lansowanie porodów "naturalnych". jaki to naturalny poród jak przyspieszany oksytocyną, znieczulany itp? Problem w tym że bedą nagonki na cc na zyczenie z uwagi na koszty których NFZ nie chce ponosić. Polskie Towarzystwo Ginekologiczne a za nim więszkosc ginekologów musi wypowiadac się oficjalnie tak a nie inaczej bo taka jest polityka MZ. Poza tym statystycznie porodów sn jest więcej stąd wieksza ich popularność i propagowanie. Na cc na zyczenie nie kazdy może sobie pozwolić. Wiele zaś złych doswiadczeń po cc jest po nieplanowanych zabiegach wykonanych dla ratowania zycia matki i dziecka w chwili kiedy już było źle. Planowy zabieg niczym nie grozi i jest bardziej bezpieczny dla dziecka. Dla matki może być bardziej bolesny (po) i dłuzej może dochodzic do formy ale to jest własnie poświecenie które nalezałoby docenic a nie potepiac i mówic o jakimś wygodnictwie czy przedkladaniu swojego komfortu nad dobro dziecka. Ci co tak mówią to albo ciemna masa albo sa nakręcanni przez niektórych ginekologów i połozne. Kontakt psychiczny z dzieckiem jest taki sam jak po sn, dziecko rozwija sie tak samo i nie jest wcale słabsze czy bardziej chorowite. Szkoda że polityka naszego państwa nie daje kobietom prawa wyboru a te co mimo wszytko sie zdecyduja na cc na zyczenie albo sa zmuszone do kombinowania albo do ponoszenia ogromych kosztów.
      • madziab83 [...] 25.01.11, 15:49
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • madziab83 megi, troszkę przesadziłaś 25.01.11, 15:49
          Megi, trochę kolokwialnie mówiąc " popłynęłaś" w temacie. Jak wspomniałam wcześniej, nie mam nic przeciwko cc, ale błagam nie pisz, że jest zdrowsze dla dziecka, że należy się poświęcić i pozwolić się pociąć itp. To stek bzdur, natura nas stworzyła do rodzenia sn, gdyby dzieci miały wszystkie wychodzić przez powłoki brzuszne, to z całą pewnością miałybyśmy tak jakieś wyjście/otwór czy inne ułatwienie. Nie obrażaj kobiet, które rodzą siłami natury, bo niekoniecznie to ciemna masa ( ja tak rodziłam 2 razy, z wykształcenia jestem prawnikiem, więc raczej nie ciemna masa), żaden ginekolog mnie nie nakręcał, zdecydowałam się na poród sn, bo mój zdrowy rozsądek przy współpracy z instytutem tak mi podpowiedziały. Decyzja była słuszna, bowiem ma 2 zdrowych dzieci, sama również jestem zdrowa a porody wspominam jako 2 najpiękniejsze wydarzenia w moim życiu.
          • deodyma Re: megi, troszkę przesadziłaś 25.01.11, 20:02

            natura na
            > s stworzyła do rodzenia sn, gdyby dzieci miały wszystkie wychodzić przez powłok
            > i brzuszne, to z całą pewnością miałybyśmy tak jakieś wyjście/otwór czy inne uł
            > atwienie.




            sorry, ale gdyby natura stworzyla kobiety do rodzenia SN , cesarki nie bylyby w ogole potrzebne.
            • madziab83 Re: megi, troszkę przesadziłaś 25.01.11, 20:46
              Deodyma, ty chyba żartujesz, bo raczej dorosła osoba nie wpadłaby na tak absurdalny pomysł?
              To tak jakby stwierdzić, że skoro ludzi natura stworzyła do życia, to nie byłoby chorób.
              Konieczność wykonania cc zawsze wynika z jakiegoś powodu : niewłaściwa budowa matki, co nie jest standardem a defektem, choroba dziecka, co również nie jest normą itp. To, że jest tyle cesarek teraz wykonywanych, to nie znaczy, że tyle jest kobiet, które tego potrzebują z racji zdrowotnych swoich czy dziecka, lecz tego oczekują, bo im wygodniej itp.
              • deodyma Re: megi, troszkę przesadziłaś 25.01.11, 20:53
                no wybacz, ale taka jest prawda.
                natura nas stworzyla do sn, to czemu jest tyle cesarek?
                ja sama po cc ze wskazaniem i teraz czeka mnie nastepna, tez mam do niej wskazania i co mam robic?
                mam moze godzic sie na sn i wykitowac na porodowce?
                wlasnie o tym mowie, nie kazda kobieta moze rodzic sn, czyli z ta natura to nie do konca prawda.
                niech kazdy rodzi, jak chce.
                mnie nic do tego.
                • madziab83 Re: megi, troszkę przesadziłaś 25.01.11, 22:38
                  Jest tyle cesarek, bo wiele kobiet woli cesarkę od sn, nie dlatego, że wszystkie mają wskazania.
                  Jeżeli ktoś ma faktyczne wskazania, to powinien mieć cc, ale nie dla wygody, pasującego terminu itp, ale dla swojego zdrowia i dla zdrowia dziecka.

                  To tak jak z antybiotykami, nie podaje się ich na wszelki wypadek wszystkim, tylko chorym.
                  CC też powinna być wykonywana ZE WSKAZAŃ, a nie na wszelki wypadek.
                • madziab83 Deodyma 25.01.11, 22:39
                  Jest tyle cesarek, bo wiele kobiet woli cesarkę od sn, nie dlatego, że wszystkie mają wskazania.
                  Jeżeli ktoś ma faktyczne wskazania, to powinien mieć cc, ale nie dla wygody, pasującego terminu itp, ale dla swojego zdrowia i dla zdrowia dziecka.

                  To tak jak z antybiotykami, nie podaje się ich na wszelki wypadek wszystkim, tylko chorym.
                  CC też powinna być wykonywana ZE WSKAZAŃ, a nie na wszelki wypadek.
          • megi110174 Re: megi, troszkę przesadziłaś 26.01.11, 10:28
            madziab83 napisała:

            > Megi, trochę kolokwialnie mówiąc " popłynęłaś" w temacie. Jak wspomniałam wcześ
            > niej, nie mam nic przeciwko cc, ale błagam nie pisz, że jest zdrowsze dla dziec
            > ka, że należy się poświęcić i pozwolić się pociąć itp. To stek bzdur,

            nie napisałam że nalezy sie poświęcić ale że jest to rodzaj poświęcenia a nie wygodnictwa ze strony matki i nie nalezy tego potepiać co robią zagorzali przeciwnicy cc.

            ponadto nie słyszałam o uposledzonym, niedotlenionym, powykrecanym i połamanym dziecku po cc na życzenie (podkreslę na zyczenie a nie cc dla ratownia życia!) Za to znam wiele przypadków kalekich dzieci po porodach sn. Oczywiscie ststystycznie rzecz biorąc i tak dominują zdrowe dzieci po porodzie sn bo jest ich znacznie wiecej. CC na zyczenie to nadal rzadkosc z uwagi na politykę.

            natura na
            > s stworzyła do rodzenia sn, gdyby dzieci miały wszystkie wychodzić przez powłok
            > i brzuszne, to z całą pewnością miałybyśmy tak jakieś wyjście/otwór czy inne uł
            > atwienie.

            Nasze pokolenie nie jest już tak przystosowane do życia zgodnie z naturą. siedzimy w duzej mierze za biurkiem , zmalała aktywnosc fizyczna, nie odzywiamy się zdrowo, żyjemy w zanieczyszczonym środowisku. Daaaaleko nam od natury i nie porównujmy rodzenia sn przez nasze babki czy nawet matki do nas. Ciało ludzkie zostało "zaskoczone" zmianami cywilizacyjnymi i w wileu przypadkach jest niedostosowane do tego co kiedys bylo normale i naturalne. A tak na marginesie czy miałas znieczulenie do porodu ? przecież to tez nie jest zgodne z naturą! to tez powinno sie potepiać?

            Nie obrażaj kobiet, które rodzą siłami natury, bo niekoniecznie to ci
            > emna masa ( ja tak rodziłam 2 razy, z wykształcenia jestem prawnikiem, więc rac
            > zej nie ciemna masa), żaden ginekolog mnie nie nakręcał, zdecydowałam się na po
            > ród sn, bo mój zdrowy rozsądek przy współpracy z instytutem tak mi podpowiedzia
            > ły. Decyzja była słuszna, bowiem ma 2 zdrowych dzieci, sama również jestem zdro
            > wa a porody wspominam jako 2 najpiękniejsze wydarzenia w moim życiu.

            nikogo nie obrażam kto rodził z własnej , nieprzymuszonej woli sn. Ciemną masą nazywam tych ktorzy nie dają kobiecie wyboru i w ciemno powtarzają to co na rekę NFZ i MZ.

            Poza tym wybacz ale ja mam wykształcenie medyczne a ty prawnicze i mogę zweryfikowac to co mówia specjaliści.
            • madziab83 Re: megi, 30.01.11, 18:21
              Nie miałam znieczulenia, bo nie chciałam przeszkadzać naturze, mimo, iż miałam dostęp do znieczulenia w obu przypadkach.

              Co do kwestii przystosowawczych, nie wiem jak ty, ale ja się zdrowo odżywiam, ruszam się umiarkowanie, mimo to nie miałam kłopotu z urodzeniem dzieci. Co do porównania do matek i babć, cóż moja mama miała 2 koszmarne porodu, dzięki ówczesnemu personelowi, moje babcie też, wielogodzinne leżenie plackiem nie sprzyjało porodowi.

              Skoro potrafisz się odnieść do zagadnienia, bo jesteś lekarzem, to rozumiem, że ginekologiem, bo jeżeli np. kardiologiem, to masz o tym takie samo pojęcia jak ja, jako prawnik.
              • megi110174 Re: megi, 31.01.11, 09:32
                to ze Tobie poszło bez problemów bo jak piszesz jestes wysportowana i dobrze się odzywiasz super - gratulacje. niestety wiekszość kobiet takiej kondycji nie ma. nie zgodze sie z tym ze moja wiedza (momo ze nie jestem ginekologiem) jest porównywalna z Twoją prawniczą. Pracuję w firmie farmaceutycznej produkukujacej leki ginekologiczne i bywam na kongresach oraz spotykam się "od kuchni" z praktykami i wiem co tak naprawde sie mówi w kuluarach, prywatnie a co trzeba powiedzieć publicznie. mimo to mam nadzieję że w przyszłości każda kobieta bedzie miala wybór.
      • betty842 megi 25.01.11, 16:35
        Zgadzam się z madziab83. Trochę popłynęłaś. Wogóle stworzyłaś jakąś własną teorię na temat cc. Skad wogóle wziełaś te informacje,ze dla dziecka jest to najlepsze wyjście? Z twojej wypowiedzi wnioskuję,że jesteś mądrzejsza od lekarzy.
        Tu masz bardzo ciekawy artykulik:
        www.twoje9miesiecy.com/index.php?id=141
        I od razu zazaczę,że ten artykuł nie krytykuje cc ale opisuje REALNE wady i zalety.
        • mia_siochi Re: megi 25.01.11, 18:05
          Jest "delikatna" różnica między cc na zyczenie a cc wykonywanym na cito na sali porodowej.
          • betty842 Re: megi 25.01.11, 19:34
            mia_siochi napisała:

            > Jest "delikatna" różnica między cc na zyczenie a cc wykonywanym na cito na sali
            > porodowej.

            No właśnie DELIKATNA różnica.
            Tylko mi nie wmawaij że po cc na życzenie nie występują komplikacje.
            Ja akurat znam przypadek kiedy kobieta miała planowaną cesarkę (trzecią) i PO wylądowała na OIOMie a mała "się wylizała" (słowa pielęgniarki). Nie wiem co się stało bo tylko tyle wiem od pielęgniarek w szpitalu.Być może w tym przypadku poród sn byłby dla dziecka zabójstwem i cc to była jedyna jego droga na przyjście na świat,ale czy te problemy nie mogły być spowodowane poprzednimi cesarkami? Właśnie z tego kobiety nie zdają sobie sprawy. Pierwsza cesarka jest ok,nic się nie dzieje. Przy drugiej już jest ryzyko np pęknięcia macicy,łożyska przodującego wrośniętego itp. Dlatego mówię "nie" cesarkom na życzenie bez jakichkolwiek wskazań. Jeszcze zrozumiem kiedy kobieta decyduje sie na cc ponieważ panicznie boi się o dziecko ale wiele kobiet wybiera cc bo boi sie bólu porodowego,bo może sobie ustalić termin kiedy dziecko przyjdzie na świat (tak,tak!znam takie przypadki),bo myśli,że cesarka jest lepsza pod każdym względem od porodu sn (a nie jest).
            • mia_siochi Re: megi 25.01.11, 20:02
              betty842 napisała:

              >. Dlatego mówię "nie" cesarkom na życzenie bez jakichkolwie
              > k wskazań.

              Moment, a co CIEBIE obchodzi jak JA będę rodzić? Nie Twój biznes.
              • betty842 Re: megi 25.01.11, 20:44
                mia_siochi napisała:

                > betty842 napisała:
                >
                > >. Dlatego mówię "nie" cesarkom na życzenie bez jakichkolwie
                > > k wskazań.
                >
                > Moment, a co CIEBIE obchodzi jak JA będę rodzić? Nie Twój biznes.

                Jak brakuje argumentów to najlepiej napisać "nie twój biznes". Owszem nie mój. Ale to jest forum dyskusyjne,na którym mogę wypowiedzieć swoje zdanie i to własnie robię, a jak będziesz rodziła to mnie nie obchodzi.
            • mia_siochi Re: megi 25.01.11, 20:05
              No i weź pod uwagę, że są kobiety, które planują 1 dziecko, 3 sztuki to już gruba przesada wink
              • betty842 Re: megi 25.01.11, 20:41
                mia_siochi napisała:

                > No i weź pod uwagę, że są kobiety, które planują 1 dziecko, 3 sztuki to już gru
                > ba przesada wink


                No wiesz,planować to se możesz. Moja znajoma ma 5 dzieci (w tym z dwójką zaszła w ciążę w czasie stosowania antykoncepcji:pigułki i spiralasmile.
              • kasiak37 Re: megi 25.01.11, 21:17
                Mia nie swiruj,jaka gruba przesada miec planowane 3 dzieci?W czym przesada,jezeli ktos chce i stac go na to?
                • mia_siochi Re: megi 25.01.11, 22:32
                  Choćbym miliony miała na koncie to 3 bym nie chciała. I już.
                  A że ktoś chce...odpowiem jak koleżanka wyżej nt mojego brzucha i mojej cesarki- to forum dyskusyjne tongue_out
            • jantarowo Re: megi 25.01.11, 21:39
              Dlatego mówię "nie" cesarkom na życzenie bez jakichkolwiek wskazań.
              normalnie slow mi brakuje i jedno cisnie sie na usta, a w..j cie obchodzi jak inna kobieta decyduje sie rodzic!
              • betty842 Re: megi 26.01.11, 12:41
                jantarowo napisała:

                > Dlatego mówię "nie" cesarkom na życzenie bez jakichkolwiek wskazań.
                > normalnie slow mi brakuje i jedno cisnie sie na usta, a w..j cie obchodzi jak
                > inna kobieta decyduje sie rodzic!

                No przecież już napisałam,ze nie interesuje mnie jak ktoś będzie rodził. To jest forum dyskusyjne wiec wypowiadam tylko swoje zdanie i tyle.Nie mogę?
            • ewa-krystyna Re: megi 30.01.11, 19:33
              betty842 napisała:
              Ja akurat znam przypadek kiedy kobieta miała planowaną cesarkę (trzecią) i PO w
              > ylądowała na OIOMie a mała "się wylizała" (słowa pielęgniarki). Nie wiem co się
              > stało bo tylko tyle wiem od pielęgniarek w szpitalu.Być może w tym przypadku p
              > oród sn byłby dla dziecka zabójstwem i cc to była jedyna jego droga na przyjści
              > e na świat,ale czy te problemy nie mogły być spowodowane poprzednimi cesarkami?



              a skad ty wiesz,ze poprzednie cesarki byly ze wskazan innych niz "na zyczenie"? jak mozesz oceniac jesli nie znasz faktow?
              • megi110174 Re: megi 31.01.11, 09:32
                opisanego powyzej przypadku nie oceniam bo wlasnie nie ma w nim FAKTÓW!!!!!
        • megi110174 Re: megi 26.01.11, 10:40
          wiem troche bo jestem lekarzem i rzeczywiscie troche w opozycji do tych związanych z MZ i NFZ. Podawany przez ciebie poniżej przykład jest dla mnie bajaniem bo nic nie jest tam potwierdzione faktami, zero konkretów; jakaą pani jakiejś pani powiedziała że się "wylizał" i nie wiadopmo co by było gdyby było....
          poza tym podkreślę raz jeszcze jakby ktos miał problemy ze zrozumieniem że nic nie mam do tych ktore czują się na silach psychicznych i fizycznych do rodzenia sn (nawet bez znieczulenia)
          Mam duzy żal natomiast do tych którzy w ciemno potepiają cc na zyczenie i oceniaja rodzace tak kobiety. Mam też żal że nie mamy wyboru jaka droga chcemy rodzić a główną przyczyną sa tu PIENIĄDZE.
      • deodyma Re: cc z wyboru... 25.01.11, 20:03
        jaki to naturalny poród jak przyspieszany
        > oksytocyną, znieczulany itp?


        otoz to...
    • ma-gusia Re: cc z wyboru... 25.01.11, 13:42
      dziękuję za wsparcie i odpowiedzi, w czwartek już synek będzie z namismile
      • malgosiek2 Re: cc z wyboru... 25.01.11, 19:44
        ma-gusia napisała:

        > dziękuję za wsparcie i odpowiedzi, w czwartek już synek będzie z namismile

        To po co w sumie ten wątek?
        Skoro decyzja została podjęta już wcześniej?
        CC na życzenie to baaardzo kontrowersyjny poruszany na forum Cip średnio kilka razy w m-cu.
        Nic nowego nie wnosi,ale za to wnosi obelgi,kłótnie i niepotrzebne nakręcanie się.
    • lajlonia30 Re: cc z wyboru... 25.01.11, 22:55
      myślę, z etwierdza tak matki - frustratki, które musza sie jakoś dowartosciować....moj syn ma dziś 7 lat. bardzo zalezało mi na porodzie naturalnym i ostro, razem z mężem przygotowywalismy się do tego wydarzenia. W ostatnim momencie okazało sie, ż eszans na poród naturalny nie ma. bylam zawiedziona, rozczarowana, zła. czulam się własnie taka gorsza matką....dzis po latach mam swoje przemyślenia. wiele sie mówi, że SN jest optymalny dla dziecka, ze przygotowuje je w pelni do przyjscia na świat (chociazby rola naciskow)...potem tyle samo mowi sie o wpływie karmienia piersia (co akurat czyniłam i to az do 20 miesiąca...)...wiele jest rad, przekonań - także takich wpedzających w poczucie winy...
      teraz jestem w 16 tyg ciązy i czuję, ż etrzeba zachowac równowage pomiędzy tym co dobre dla dziecka a dla nas samych. mój syn, mimo, ze urodził sie przez cc jest swietnym i zdolnym maluchem...za to karmienie piersie nie uchronilo go ani przed chorobami, ani alergiami...tak bardzo starałam się żywic go jak najlepiej...a dziś? jest niejadkiem absolutnym i jego dieta pozostawia wiele do życzenia...mimo to zyje i jest zdrowy i normalnie sie rozwiją...chce przez to powiedziec, że przesada jest po prostu gorsza od faszyzmu, a wszelkie skrajnie wypowiadające sie kobiety musza sobie po prostu znalexc punkt zaczepienia, zeby poczuc sie lepiej od innych, leczac w ten sposob swoje kompleksy...jesli więc masz jakiekolwiek watpliwości i myślisz o cesarce - wybierz cesarkę i bądx dumna, że jestes super mamąsmile
      • ariella Re: cc z wyboru... 28.01.11, 22:00
        cc jest bezpieczniejsze dla dziecka, natomiast ciezsze dla matki. Kazdy wybiera to, na czym mu bardziej zalezy.
        pozdr
        • ariella Re: cc z wyboru... 28.01.11, 22:01
          PS gwarzenie o naturze... porod sn jest porazka ewolucji, wystarczy porownac z porodami innych ssakow, jest jakas rownica nieznanczna, nieprawdaz?
        • kaczkastrofa Re: cc z wyboru... 30.01.11, 17:40
          > cc jest bezpieczniejsze dla dziecka

          nie no błagam. Napisz mi prosze skąd wytrzasnęłaś takie stwierdzenie??
          • madziab83 Re: cc z wyboru... 30.01.11, 18:21
            Nie miałam znieczulenia, bo nie chciałam przeszkadzać naturze, mimo, iż miałam dostęp do znieczulenia w obu przypadkach.

            Co do kwestii przystosowawczych, nie wiem jak ty, ale ja się zdrowo odżywiam, ruszam się umiarkowanie, mimo to nie miałam kłopotu z urodzeniem dzieci. Co do porównania do matek i babć, cóż moja mama miała 2 koszmarne porodu, dzięki ówczesnemu personelowi, moje babcie też, wielogodzinne leżenie plackiem nie sprzyjało porodowi.

            Skoro potrafisz się odnieść do zagadnienia, bo jesteś lekarzem, to rozumiem, że ginekologiem, bo jeżeli np. kardiologiem, to masz o tym takie samo pojęcia jak ja, jako prawnik.
            • kaczkastrofa Re: cc z wyboru... 30.01.11, 19:36
              Czy Twoja wypowiedź dotyczy mojego postu czy mojej poprzedniczki arielli??
            • megi110174 Re: cc z wyboru... 31.01.11, 09:35
              a może mojego bo powyżej też mam powtórzoną taką odpowiedź pani prawnik smile
    • aniluap_w Re: cc z wyboru... 31.01.11, 10:06
      Ja w ogole nie rozumiem tej nagonki na cc na zyczenie. Ja takowe mialam i to kombinowalam jak moge zeby uzyskac zaswiadczenie - mam co prawda duza wade wzroku ale nie az taka zeby kwalifikowalo sie to do cc ale sie udalo i nie załuje. 10 godzin przede mna zaczela rodzic dziewczyna z ktora lezalam na oddziale lekarze namowili ja na sn, nie chcieli robic cc mimo ze ona o to prosila mowiac ze prawie cala ciąze przeleżala ze to ja oslabilo ze nie czuje sie na silach sprostac takiemu wysilkowi do tego dziecko z usg wychodzilo bardzo duze. Dziecko urodzilo sie w zlym stanie, ze wzgledu na bardzo dlugą druga faze porodu i niedotlenienie. Nie wiem co dalej sie dzieje z jej maluszkiem ale az wlos mi sie jezy na glowie jak pomysle ze moje dziecko tez moglo to spotkac.
      Wiele z was uzywa argumentu ze kobiety od wiekow rodza sn ze to naturalne moze i tak ale naturalna tez kiedys byla srednia wieku 35-40 lat!!!!!!! to co teraz ktos kto zyje 90 lat to jest nienaturalne?? po to mamy medycyne zeby sobie pomoc i korzystac z tego co nam daje.
      • miska-moniska Re: cc z wyboru... 02.02.11, 10:21
        Ja też miałam cc na życzenie i nie uważam, żebym była jakaś gorsza. To głupie baby tak mówią i wcale się tym nie przjmuj. Jest jakaś kretyńska tendencja, że tradycyjnie matka się musi nacierpieć, żeby urodzić dziecko. Im więcej cierpi, tym chyba lepsza matka. Bzdura totalna. Jeśli będziesz miała dobre nastawienie do cc, wstaniesz jak położna mówi i zaczniesz chodzić to ze szpitala wyjdziesz normalnym krokiem i będziesz normalnie funkcjonować. Po tygodniu zapomnisz o cięciu. Karmić będziesz tak samo jak po sławetnym sn. Nie daj sobie wmówić jakiś zaściankowych bzdur i juz smile
    • kiki74 Re: cc z wyboru... 02.02.11, 12:24
      Nie po porodzie cc nie jest się lepszą matką ani gorszą i dziwię się że akurat matka już jednego dziecka zakłada taki wątek. Tak jakbyś nie wiedziała jakim trudem jest wychowanie dziecka przez następne lata życia. Naprawdę na miano 'dobrej matki' trzeba się więcej napracować. No i co że jedna osoba tak Ci powiedziała? Chyba sama wiesz lepiej co dla Ciebie i Twojej rodziny będzie lepsze. Nie zwierzaj się wszystkim i nie szukaj wsparcia wśród każdej kobiety za wszelką cenę, bo poród jest bardzo emocjonalnym przeżyciem dla każdej z nas. Im bardziej prymitywna kobieta tym bardziej napastliwe mogą być jej wypowiedzi. I cc i sn maja swoje plusy i minusy. Zawsze jest coś za coś.
Pełna wersja