cc i jej dobre następstwa

31.01.11, 11:38
cyt.
"Czasami cesarskie ciecie przeprowadza się bez wskazań medycznych, na wyłączne życzenie matki. Jianmen Liu z Uniwersytetu w Pekinie i współpracownicy poddali niedawno badaniom kilka tysięcy dzieci w wieku przedszkolnym.

Ja podano w internetowym wydaniu czasopisma „BJOG: An International Journal of Obstetrics & Gynaecology”, zaburzenia emocjonalne i zaburzenia zachowania okazały się występować najczęściej u kilkulatków, które przyszły na świat w wyniku porodu pochwowego z udzieleniem pomocy położniczej, średnio często – u narodzonych siłami natury a najrzadziej – u tych po cesarskim cięciu na życzenie matki. Ta zależność może być wynikiem działania kortyzolu (hormonu wytwarzanego w większych ilościach w sytuacjach stresowych).

Czasami cesarskie ciecie przeprowadza się bez wskazań medycznych, na wyłączne życzenie matki. Jianmen Liu z Uniwersytetu w Pekinie i współpracownicy poddali niedawno badaniom kilka tysięcy dzieci w wieku przedszkolnym.
Ja podano w internetowym wydaniu czasopisma „BJOG: An International Journal of Obstetrics & Gynaecology”, zaburzenia emocjonalne i zaburzenia zachowania okazały się występować najczęściej u kilkulatków, które przyszły na świat w wyniku porodu pochwowego z udzieleniem pomocy położniczej, średnio często – u narodzonych siłami natury a najrzadziej – u tych po cesarskim cięciu na życzenie matki. Ta zależność może być wynikiem działania kortyzolu (hormonu wytwarzanego w większych ilościach w sytuacjach stresowych)."
Autor opracowania: Piotr Malik

Źródło tekstu: BJOG: An International Journal of Obstetrics & Gynaecology DOI: 10.1111/j.1471-0528.2010.02762.x

Adres www źródła: www.medwire-news.md/45/ObGyn.html

Tagi: cesarskie cięcie położnictwo ginekologia
    • soul_asylum Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 12:01
      Nom, zawsze wiedziałam,ze cc jest ok smile jak dla mnie super rozwiązanie
      tutaj jeszcze cuś
      www.guardian.co.uk/society/2004/may/02/health.politics1
    • anettchen2306 Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 13:28
      ... nie nazwalabym tego "dobrym nastepstwem":

      www.curado.de/allergie-uebersicht/Kaiserschnitt-erhoeht-Asthma-Risiko-von-Nachwuchs-deutlich-9697/
      ... jak w kazdym przypadku: sa plusy, sa tez niezaprzeczalne minusy. Nie ma idealu.
      • madziab83 Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 14:21
        Tia, kolejni naukowcy najpierw postawili sobie tezę, a później postanowili ją za wszelką cenę udowodnić. Pozostawię to bez komentarza.
        • kingusia1974 Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 21:43
          Madziu tylko po co naukowcy mieliby postawić taka teze. Dlaczego mieliby w tym interes. Troche naciągana teoryjka.

          Co do zwiększonego ryzyka astmy, to ja jako astmatyczka urodzona jak najbardziej siłami natury, troche sobie poczytałam o mozliwych przyczynach pojawienia się astmy (od genetycznych-najczęściej po środowiskowe jak stres), ale z całą pewnością nie poród cc.
          • monaliska1985 Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 21:50
            ja mam dwojke dzieci po cc, nie wyobrazam sobie innego powodu, dzieci sa zdrowe, nie choruja, nic im niejest itd.
          • aliccja85 Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 21:50
            Jestem po jednym cc a obecnie czekam na 2. Po 1 bardzo boje sie bolu, po drugie mam wskazania.
            Co do badan-hmmm ost czytalam prace na temat ilosci zjadanych barwnikow w cukierkach i jego wplywie na "przestepcza przyszlosc" dzieci
            Sa rozne badania czasem przypadkowe-niekoniecznie cos udowadniajace...
    • naana26 Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 22:02
      dla mnie to jest pic na wodę.

      ale wiem jedno.

      moje dziecko po cc wyglądało super, rodziło się bezpiecznie i bez stresu.
      zostało delikatnie wyjęte, zaczerpnęło oddech, rozpłakało się porządnie i tyle. miało ładną kształtną główkę, żadnych krwiaków, siniaków, uszkodzenia splitu barkowego, rączek itd. I dzieci po cc takich "uszczerbków" nie mają - czy sie to komuś podoba czy nie, a po SN - choć w większości jest ok, to z tym bywa różnie i jakiś procent takie problemy ma.

      uważam że dla dziecka jest to najbezpieczniejsza droga przyjścia na świat - tj przez planowane cc.

      Taki poród nie niesie dla dziecka ŻADNEGO ryzyka - nie grozi niedotlenieniem (MPD wynikające z niedotlenienia to przypadłość tylko dzieci po SN), skokami tętna, nie jest dla niego męczący - i choć tak to wymyśliła natura - skurcze nie są dla dziecka ani miłe ani lekkie.

      Mówię oczywiście o planowanej cesarce.

      Mówienie o komplikacjach po cięciu, które robi się na gwałt po nieudanej próbie sn lub komplikacjach (nagłe zatrzymanie tętna, utknięcie w kanale itd) nie może być oceniane tak samo jak cięcie planowane. W takiej chwili cc jest operacją ratującą życie i z racji na sposób przeprowadzenia i zaistniałą sytuację jest dla dziecka ryzykowna. Wtedy to jak reanimacja - sama z siebie dobra i przemyślana - ale w nagłym przypadku udaje się lub nie i trzeba się z tym liczyć.
      • malgosiek2 Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 22:18
        Zupełnie się z tym nie zgadzam co napisałaś.
        Ponieważ dziecko przychodzace na świat poprzez cc ma znacznie większego "stresa"niż te rodzące się sn.
        Po to tyle godzin trwają skurcze,aby dziecko przeciskajace się przez kanał rodny mogło pozbyć się płynu owodniowego z płuc.
        Po to dziecko ma ciemiączko i szwy czaszkowe,aby jego głowa mogła spokojnie dostosowac się do kanału rodnego matki wykonując odpowiednie obroty już w nim.
        A pierwszy oddech dziecka po cc wcale nie jest dla niego przyjemny,gdyż za szybko został wyciągnięty z wodnego środowiska,a oddech staje się raczej bardziej jakby"bolesny"i niektórzy porównują nawet pierwszy oddech jakby "piekły"płuca.
        Wiem,wiem powiesz,ze wymyslam brednie i bzdury plotę.
        A ja mam gdzieś co se myślisz na ten temattongue_out
        • fokur Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 22:33
          I dla dziecka twoim zdaniem jest dobrze jak wychodzi z łona matki jak po bitwie kiboli, ze zdeformowane jak yeti, całe w krwiakach???
          Tak, to na pewno wspaniałe uczucie..., szczególnie jak podczas porodu puls dziecku zanika i pędem na cesarkę, która ratuje życie, bo okazuje się, że dziecko zaplątane pępowiną.
          Stuknij się w głowę!
          • malgosiek2 Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 22:40
            fokur napisała:

            > Stuknij się w głowę!

            A Ty się już stuknęłaś w swoją główkę?
            Widzę,że chyba dawno i ci zostało;P
            Dzięki ja nie muszę się stukać w głowębig_grin
        • naana26 Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 22:36
          > Po to tyle godzin trwają skurcze,aby dziecko przeciskajace się przez kanał rodn
          > y mogło pozbyć się płynu owodniowego z płuc.


          Według ciebie po to są skurcze? smile nie nie po to. Skurcze mają inną funkcję. Kiedy trwają wiele godzin nie uciskają dziecka na klatkę i nie sprawiają że wylatuje mu płyn. Dzieje się tak w momencie przejścia przez kanał rodny i tylko wtedy. I oddech - każdy pali w płuca. Dla dziecka po SN też nie należy on do przyjemności.

          > Ponieważ dziecko przychodzace na świat poprzez cc ma znacznie większego "stresa
          > "niż te rodzące się sn.


          A... jasne. Środowisko gdzie wiele miesięcy było lekkie kołysanie nagle zaczyna się kurczyć, co dla dziecka jest nieprzyjemne. Trwa to długie godziny, dla matki jest to stres co udziela się też dziecku. Dziecko słyszy. Krzyki mamy itd - też. Ból matki powoduje że dziecko hormonalnie też to "czuje" i steruje się mocniej. A wyjście głową na zewnątrz - i to nie łatwe - bo przeciskanie się przez kanał jest raczej mało atrakcyjne - też jest szokiem. W cc - minuta i po sprawie. Szok jest - ok ale przynajmniej szybki i trwający kilka chwil a nie długie godziny z kumulacją pod koniec partych.

          > Po to dziecko ma ciemiączko i szwy czaszkowe,aby jego głowa mogła spokojnie dos
          > tosowac się do kanału rodnego matki wykonując odpowiednie obroty już w nim.


          Ja wiem, że po to je ma. Ale dziecko po cc mimo ze też ma ciemiączko - ma czaszkę która nie jest narażona na nic - ani na obroty, ani na zbliżanie się szwów ani na zmianę kształtu czaszki. To że kot ma 4 łapy, nie znaczy że dobrze jest kiedy na nie spada.
      • fokur Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 22:26
        Zgadzam się z Tobą w 100%.
        Mam dwoje dzieci z PLANOWANEGO cc i dzieciaki zaraz po cięciu zapłakały i do mamy.
        Wyglądały ślicznie i miały się świetnie.
        A dzieci po porodzie naturalnym miały spłaszczone głowy, rozszerzone nosy, niektóre miały krwiaki i były spuchnięte.
        Nie wiem czy to takie wspaniałe dla dzieciątka, skoro przychodzi na świat całe pokiereszowane!

        Mojego syna kolega (4l) ma po porodzie naturalnym wielkiego guza na pół głowy, bo był próżnociągiem wyciągany, defekt na całe życie, bo głowa wygląda jak skocznia narciarska.
        Nie wiem jak można coś takiego dzieciakom fundować... HORROR!
      • megi110174 Re: cc i jej dobre następstwa 01.02.11, 10:47
        w 100% się zgadzam!!!!
      • niuta_s Re: cc i jej dobre następstwa 01.02.11, 10:48
        ćjestem gorącą zwolenniczką CC ale Twój post nie koniecznie zawiera sprawdzone informację, ze statystyk wynika iż więcej dzieci z niedotlenieniem - niestety - jest po cc, przy sn dziecko przechodząc przez kanał rodny mam pierwsze ćwiczenia płuc, cc dla wygody lekarzy głównie robine jest przed 40 tygodniem ciąży, wśród moich znajomych głównie 38 tydzień, nie każde dziecko w tym terminie gotowe - moje nie było (miało oznaki wcześniactwa przy w pierwszej minucie dostało tylko 3 pkt - moje cC nie jest dobrym przykładem bo było dla ratowania mojego życia, nie mniej jednak pokazuje że dziecko nie było jeszcze gotowe)
        czy takie super bezpieczne jest CC? ze mna na pooperacyjnej leżała dziewczyna której dziecko miało skaleczone czoło skalpelem, lekarz nie partacz - prof. ma w tytule, i jest znanym specjalistą,

        zgadzam się z Tobą że największe powikłania po cc wynikają głównie z nieudanych prób SN, i zrzucałabym na to późniejsze konsekwencje zdrowotne dla matki i dziecka,
        ale nie należy aż tak gloryfikować CC bo to operacja, i ona niesie za sobą spore ryzyko.
        Moja bliska przyjaciółka od 3 lat stara się zajść w kolejną ciążę niestety ma za sobą same poronienia - zgodnie z opiniami lekarzy to efekt bliznowców na macicy po porodzie CC, zapłodnione jajo nie może się zagnieździć w macicy.

        artykuł uważam na zamówienie,
        • kingusia1974 Niuta 01.02.11, 16:54
          Nikt nie gloryfikuje cc, bo trudno gloryfikowac operacje. Jest to po prostu czasem mniejsze zło. Jedyną tendencją do gloryfikacji jaką zauważam to gloryfikacja porodu naturalnego. Jesli poród naturalny za wszelką cenę to taka wspaniałość to czemu aż tak bardzo trzeba go bronić?

          A oto kolejny "tendencyjny" i "pisany na zamówienie(wiedzy i rozsądku)" artykuł z tego samego źródło co ten o dobrym skutku tj. www.forumginekologiczne.pl, które polecam bo znajduje sie w nim mnóstwo rzetelnej wiedzy popartej badaniami naukowymi.

          cyt.
          Możliwe powikłania po cięciu cesarskim – informacje dla pacjentek.
          Cięcie cesarskie jest operacją, której mogą towarzyszyć różne powikłania. Artykuł przedstawia główne powikłania w okresie pooperacyjnym występujące po cięciu cesarskim.
          Ciecie cesarskie jest operacją brzuszną, której mogą towarzyszyć klasyczne powikłania występujące podczas zabiegu, jak również po nim. Ocena zagrożeń wynikających z przeprowadzenia operacji musi uwzględniać nie tylko samą technikę operacyjną, ale również rodzaj wskazań. Powikłania pooperacyjne mogą być związane z sama operacją, znieczuleniem, a także schorzeniami współistniejącymi z ciążą. Bardzo ważny czynnik stanowią działania profilaktyczne powikłań po cięciu cesarskim, do których zalicza się wyszkolenie zespołu anestezjologicznego prowadzącego znieczulenie, wczesne uruchomienie pacjentki, zapewnienie właściwego bilansu płynów w pierwszych dobach po operacji, profilaktyczne stosowanie antybiotyków oraz doświadczenie zespołu położniczego podejmującego decyzję w optymalnym momencie. Współcześnie postęp w dziedzinie anestezjologii oraz antybiotykoterapii sprawił, że znacznie zwiększyło się bezpieczeństwo zabiegu, jednak ryzyko powikłań oraz umieralności matek po cięciu cesarskim jest znacznie większa niż po porodach siłami natury.
          Główne powikłania okresu pooperacyjnego po cięciu cesarskim stanowią:
          •zakażenia – jak podaje literatura zakażenia po cięciach cesarskich występują u 30-65 % operowanych kobiet. Najczęściej występują pod postacią; zapalenia błony śluzowej macicy, zakażenia rany oraz zakażenia układu moczowego. Rzadziej występują; ropień w miednicy mniejszej, zapalenie otrzewnej, posocznica. Powikłania te znaczniej rzadziej występują u pacjentek po porodzie siłami naturalnymi.
          Ryzyko wystąpienia zakażenia po cięciu cesarskim zwiększają czynniki takie jak czas upływający od pęknięcia błon płodowych do operacji, czas trwania porodu do operacji, niedokrwistość, otyłość, „nagłość” cięcia, nieodpowiednia higiena pacjentek, wiek poniżej bądź równy 19 lat, pierwsze cięcie cesarskie.
          •niedokrwistość i wstrząs krwotoczny – w trakcie cięcia cesarskiego utrata krwi jest większa niż podczas porodu siłami naturalnymi. Wstrząs krwotoczny jest bardzo groźnym powikłaniem cięcia cesarskiego i może nawet prowadzić do okołoporodowego całkowitego wycięcia macicy. Najczęstszą przyczyną tego typu powikłań są zaburzenia łożyskowe (łożysko przodujące, przedwczesne oddzielenie łożyska prawidłowo usadowionego) oraz pooperacyjne krwawienia atoniczne czy koagulopatie.
          •powikłania zakrzepowo – zatorowe – ryzyko wystąpienia choroby dotyczy każdej ciężarnej i rośnie wraz z czasem trwania ciąży, największe występuje jednak we wczesnym połogu. Czynniki, które zwiększają to ryzyko są następujące: żylna choroba zakrzepowo - zatorowa w wywiadzie, wrodzony lub nabyty defekt krzepnięcia, otyłość, długi okres unieruchomienia.
          Szczególnie ważne w zmniejszaniu częstości występowania tego powikłania jest stosowanie zasad profilaktyki przeciwzakrzepowej, do których zaliczamy : wczesne uruchomienie po operacji, stosowanie metod fizycznych (pończochy o stopniowym ucisku) oraz ewentualnej farmakoterapii.
          •urazy układu moczowego – urazy pęcherza moczowego zależą w dużej mierze zarówno od techniki wykonywania operacji i doświadczenia operatora jak i anatomii po uprzednich operacjach, jaką zastanie operator po otwarciu brzucha. Częstość występowania tego powikłania jest zmienna i wzrasta np. wraz z ilością uprzednich operacji na mięśniu macicy (stany po cieciu cesarskim) . Najczęściej do uszkodzenia pęcherza moczowego lub moczowodów dochodzi w przypadkach po uprzednio przebytych jednym lub więcej cięciach cesarskich. Nieodpowiednio zaopatrzone lub nierozpoznane uszkodzenia pęcherza moczowego mogą prowadzić do powstania przetok: najczęściej pęcherzowo – macicznych lub rzadziej pęcherzowo - pochwowych.
          Profilaktyka tego typu powikłań obejmuje wykonanie możliwie wysokiego otwarcia jamy otrzewnej, bardzo delikatne preparowanie pęcherza moczowego, szczególnie w przypadku powtórnych cięć cesarskich.
          •powikłania dotyczące noworodka – związane są przede wszystkim z przyczynami, dla których wykonano ciecie cesarskie. Stany zagrożenia życia płodu (np. zagrażająca zamartwica wewnątrzmaciczna płodu) w znacznym stopniu zwiększają ryzyko wystąpienia tego typu powikłań i są znacznie wyższe niż w przypadku planowanych cięć cesarskich.
          Poporodowe zaburzenia oddychania występujące u dzieci z cięć cesarskich, przy prawidłowych wartościach pH krwi pępowinowej, związane są z przechodzeniem środków znieczulenia ogólnego przez łożysko i ich działania na płód. Przypadki takie mogą być przyczyną niskiej punktacji w skali Apgar u dzieci po cięciach cesarskich, które związane są z poporodowymi zaburzeniami oddychania.
          Następstwem zespołu żyły głównej dolnej oraz gwałtownego obniżenia ciśnienia tętniczego krwi w znieczuleniach przewodowych może być niedotlenienie dziecka. Ze względu na skrócony i słabszy ucisk na klatkę piersiową płodu rodzącego się droga cięcia cesarskiego może dojść do niedostatecznego opróżnienia drzewa oskrzelowego z płynu owodniowego i w rezultacie prowadzić do wystąpienia tzw. zespołu mokrego płuca.

          Powikłania takie jak przedwczesne odklejenie łożyska prawidłowo usadowionego, krwotok z łożyska przodującego, krwawienia z zatoki brzeżnej lub naczynia błądzącego, zaburzenia układu krzepnięcia mogą być przyczyną wstrząsu krwotocznego u dzieci z cięć cesarskich. Inna przyczyną wystąpienia wstrząsu krwotocznego, a także niedokrwistości może być przetoczenie przez pępowinę krwi od płodu do łożyska wskutek zbyt wczesnego (przed odpępnieniem) uniesienia dziecka powyżej poziomu łożyska.
          Cięcie cesarskie jak każda operacja niesie za sobą możliwość wystąpienia powikłań pooperacyjnych. Dotyczą one zarówno matki jak i nowo narodzonego noworodka. Znajomość ich przebiegu pozwala na wczesne leczenie i zapobieganie w tym również ujęcie profilaktyki pierwotnej. W wyborze tej metody rozwiązania ciąży ważne jest także odpowiednie zapoznanie się ze wskazaniami i wczesnymi czynnikami ryzyka.
          Należy pamiętać, iż cięcie cesarskie jest operacją gdzie narażenie na powikłania matki i dziecka są większe niż przy porodzie naturalnym, w związku z tym należy postawić konkretne wskazania do jego wykonania. Nie jest to więc żaden "cudowny sposób porodu" coraz częściej wymuszany przez ciężarne na prowadzących lekarzach ginekologach.
          Ciecie cesarskie jest operacją brzuszną, której mogą towarzyszyć klasyczne powikłania występujące podczas zabiegu, jak również po nim. Ocena zagrożeń wynikających z przeprowadzenia operacji musi uwzględniać nie tylko samą technikę operacyjną, ale również rodzaj wskazań. Powikłania pooperacyjne mogą być związane z sama operacją, znieczuleniem, a także schorzeniami współistniejącymi z ciążą. Bardzo ważny czynnik stanowią działania profilaktyczne powikłań po cięciu cesarskim, do których zalicza się wyszkolenie zespołu anestezjologicznego prowadzącego znieczulenie, wczesne uruchomienie pacjentki, zapewnienie właściwego bilansu płynów w pierwszych dobach po operacji, profilaktyczne stosowanie antybiotyków oraz doświadczenie zespołu położniczego podejmującego decyzję w optymalnym momencie. Współcześnie postęp w dziedzinie anestezjologii oraz antybiotykoterapii sprawił, że znacznie zwiększyło się bezpieczeństwo zabiegu, jednak ryz
      • anettchen2306 Re: cc i jej dobre następstwa 01.02.11, 12:34
        Planowa cesarke przeprowadza sie zdaje w okolicach 38 tc, czasem nawet w 37 tc.
        Dziecko podczas porodu sn "nieplanowanego" przychodzi na swiat zazwyczaj wtedy, gdy ONO jest do tego gotowe, ONO daje sygnal do rozpoczecia akcji porodowej. Przy planowanym cc nikt sie go o zdanie nie pyta sad
        Wiek ciazy to niestety wiek tylko orientacyjny (waga dziecka nie ma tu nic do rzeczy, moj syn urodzony dokladnie w 38 tc, z waga 4120 g mial wyrazne oznaki wczesniactwa!).
        Zyczac sobie cesarke w 37-38 tc nalezy wziasc pod uwage, ze dziecko moze byc nawet 2 tygodnie mlodsze i swiat powita jako wczesniak sad A porod przedwczesny niesie z soba wiele zagrozen, ZWLASZCZA dla dziecka. Nie wciskajcie wiec innym mamom, ze cesarka jest lekiem na wszystko, ze zapobiegnie kazdemu "porodowemu" zlu. Wrecz przeciwnie: moze sie do tego bardzo efektywnie przyczynic. I nalezy to rozpatrzyc ZANIm sie zdecydujemy a nie bezkrytycznie wierzyc kolezankom po cc. Moja kuzynka jest po dwoch cc (obydwa z powaznych wzgledow zdrowotnych), zadnego z nich nie wychwalala pod niebiosa sad
        • milamala Anettchen 01.02.11, 17:12
          Nie mogę sie zgodzić, bo na wszystkie znane mi planowane (zawsze ze względów zdrowotnych) cesarki były one planowane normalnie w 40 tygodniu. Ostatnio moja siostra miała termin porodu naturalnego zaplanowany na 7 października a cesarkę zaplanowano na 2 października, co zresztą skończyło się odejściem wód 1 października i szybką cesarką wlasnie tego 1pażdziernika.
          Moja siostra tez cesarki nei wychwala, źle siepo niej czuła, chyba nei miała dobrego znieczulenia, pare dni ją głowa po tym bardzo bolała.
          Trzeba być naiwnym żeby oczekiwac, że po operacji bedzie cżłowiek czuł sie idealnie. Takie oczekiwania mają chyba tylko gorące przeciwniczki cc, bo nigdy od zadnej zwolenniczki takich oczekiwań nie usłyszałam.
          Ale sisotra powiedziała jedno, że teraz jest szczęśliwa, bo dziecko ma zdrowiusieńkie, kwitnące, szczęśliwe, które spokojnie przyszło na świat bez stresów. Gdyby poszła na naturalny to w najlepszym przypadku skonczyło by się kleszczami.
    • rupiowa Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 22:37
      No wlasnie! Cesarki sa takie genialne ze ja naprawde nie wiem dlaczego matka natura nie wyposazyla nas jeszcze w suwak na brzuchu. Odsuwasz- wyciagasz - zasuwasz i dziecko piekne, brzuch nie pokiereszowany, pipka nie rozciagnieta...
      .....
      .....
      • milamala Re: cc i jej dobre następstwa 31.01.11, 23:45
        Ciekawe dlaczego korzystamy z leków, leczymy się, jak trzeba idziemy do szpitala, operujemy się i tak walczymy o nasze życie - skoro natura zaplanowała nam te wszystkie choroby.
        Może zacznijmy iść w kierunku natury i zamiast do szpitali odrazu kierujmy sie na cmentarz - skoro natura tak cudna jest.
        • madziab83 Re: cc i jej dobre następstwa 01.02.11, 01:15
          MILAMALA, z twojego postu wynika, że poród to choroba, więc trzeba ją leczyć przez cc. BZDURA.
          Co do zniekształconych dzieci po sn, urodziłam dwoje i żadne nie miało deformacji, wyglądały od razu ślicznie i każdy mi mówił, że wyglądają na miesięczne bobaski, ładne różowiutkie, niewymęczone. Za to córka mojego brata po cc miała głowę w kształcie jaja...
          Dzieci podczas cc nie są delikatnie wyciągane, ale wyszarpywane przez lekarza przez mały otwór w brzuch i właśnie z tego powodu dochodzi często do urazów. Piszecie coś o traumie? Wyobraźcie sobie, że raptem ktoś was chwyta w środku nocy i szarpie z całych sił za głowę, wyciąga przez wąski otwór i raptem w ciągu kilku sekund znajdujecie się w obcym dla siebie środowisku - to jest cc. Podczas porodu sn sprawa wygląda inaczej, bo dziecko z natury jest przygotowane do takiego przyjścia na świat, instynkt mu podpowiada, co ma robić, tu nie ma strachu, bo dzicko jest do tego przygotowane, nikt go nie wyszarpuje, tylko siła skurczy wypycha go na świat, to mam pomaga mu się urodzić. Moje dzieci tak właśnie się urodziły- spokojnie, bez stresu, po wyjściu na świat przytuliły się do mojej piersi, nawet nie płakały ( kiedyś uważano, że dziecko musi zapłakać, że to oznacza, że jest zdrowe, wcale to nie jest prawda). Po cc każde dziecko krzyczy bardzo, bo jest przerażone.
          Jak chcecie wyciągać dzieci z brzuch operacyjnie, wasza wola, ale błagam nie piszcie, że to lepsze dla dziecka, bo to zwyczajnie nieprawda, no chyba, że są ku temu przesłanki.
          • kaczkastrofa Re: cc i jej dobre następstwa 01.02.11, 10:51
            W porównaniu z porodem drogami natury cesarskie cięcie zwiększa ryzyko pojawienia się powikłań, poczynając od rzadko występujących, ale zagrażających życiu (krwotok, choroba zatorowo-zakrzepowa, niedrożność jelit), a kończąc na dolegliwościach występujących u wielu kobiet po porodzie operacyjnym (długo utrzymujący się ból, infekcje). Jeśli kobieta rodzi przez cesarskie cięcie to istnieje większe prawdopodobieństwo, że dłużej pozostanie w szpitalu lub ponownie do niego wróci. Do fizycznych dolegliwości dochodzi również ogólne, gorsze samopoczucie psychiczne oraz problemy emocjonalne. Kobiety, które urodziły przez cesarskie cięcie gorzej oceniają swój poród od tych, które urodziły drogami natury.

            Cesarskie cięcie ma również wpływ na wczesny kontakt matki z dzieckiem. Kobiety po cesarskim cięciu rzadziej mogą doświadczyć tego kontaktu, przeżywają też więcej negatywnych uczuć wobec dziecka. Maleje też szansa na udane karmienie piersią.

            Cesarskie cięcie może też generować powikłania i problemy u dziecka. Istnieje ryzyko chirurgicznego uszkodzenia dziecka w trakcie wykonywania operacji, ale również dzieci urodzone tą drogą narażone są na większe ryzyko problemów z oddychaniem i wystąpieniem astmy w późniejszym wieku.

            Cesarskie cięcie stwarza również problemy dla przyszłych planów reprodukcyjnych kobiety. Zwiększa się zagrożenie ciążą pozamaciczną, niepłodnością i negacją dalszej prokreacji. Kobiety mają problemy z łożyskiem (częściej zdarzają się przypadki łożyska przyrośniętego, przodującego lub przedwczesnego odklejenia się łożyska). Może dojść do rozejścia się blizny po cięciu cesarskim. Zwiększa się również ryzyko pęknięcia macicy. To wszystko generuje poważne komplikacje i konieczność interwencji medycznych. Prawdopodobieństwo wystąpienia powikłań zwiększa się wraz z liczbą porodów dokonanych drogą operacyjną.

            Te problemy mają również wpływ na kondycję dzieci, które rozwijają się w macicy z blizną po cięciu cesarskim. Zwiększa się ryzyko zgonu okołoporodowego, wcześniactwa i niskiej wagi urodzeniowej. Dzieci narażone są również na deformacje ciała i uszkodzenia mózgu lub rdzenia kręgowego.

            Planowe cesarskie cięcia mają w pewnych punktach przewagę nad nieplanowanymi. Przy planowanych mniej jest obrażeń chirurgicznych i infekcji. Emocjonalne skutki, jakie wywołuje cesarskie cięcie planowane, są porównywalne do tych jakich kobieta doświadcza po porodzie drogami natury, natomiast cesarskie cięcie nieplanowane jest przyczyną wielu negatywnych emocji. Tym niemniej planowane cesarskie cięcie niesie za sobą skutki właściwe dla wykonania rozległej operacji. Zarówno planowane jak i nieplanowane cesarskie cięcie podnoszą ryzyko wystąpienia powikłań w przypadku przyszłych ciąż.


            Poniżej przedstawione zostały wnioski będące wynikiem drobiazgowej analizy wielu wiarygodnych, poprawnych metodologicznie badań naukowych badających krótko - i długoterminowy wpływ porodu drogami natury, zabiegowego i operacyjnego na zdrowie fizyczne i psychiczne matek i dzieci. Na podstawie tej analizy zostały wyszczególnione 33 obszary, w których cesarskie cięcie jest obciążone większym ryzykiem powikłań niż poród drogami natury, 15 obszarów, w których poród zabiegowy jest obciążony większym ryzykiem niż poród drogami natury i 4 obszary, w których poród drogami natury jest obciążony większym ryzykiem powikłań niż cesarskie cięcie.

            WIĘCEJ NA :

            www.rodzicpoludzku.pl/Wokol-porodu/Jak-najbezpieczniej-urodzic-dziecko-spojrzenie-na-wyniki-badań-naukowych.html
            • karora7 Re: cc i jej dobre następstwa 01.02.11, 13:53
              przepraszam, ale zaraz puszczę pawia ze stresu, bo nie ma wyboru i jestem SKAZANA na cc, choc wolalabym po stokroć rodzic sn...(jestem juz po cc).
              mam tylko nadzieje, ze to co opisalam to tylko odsetek, i mam szanse wyjsc calo z cc.
              Za pierwszym razem niestety - to sie nie udalo, doszlo do zakazenia, lealam ponad miesiac na zakaznym BEZ dziecka. Trauma.
              Mam nadzieje, ze nic nie dzieje sie 2 razy tak samo....
              zestresowana...
          • milamala madziu 01.02.11, 17:04
            Chyba Tobie w Twojej głowie wynika, bo na pewno nie z mojego postu. Ja uważam, że są sytuacje gdy cc jest lepsze od porodu naturalnego (nawet jesli jest to jedynie sytuacja panicznego strachu rodzącej) i nie należy za wszelką cenę propagowac porodu naturalnego jako czegos ze wszech miar zawsze absolutnie dobrego. Bo nei zawsze tak jest. Tak sie skłąda, że natura bywa czasem błogosławieństwem a czasem okrucieństwem i po to mamy rozum aby się ja poprawiać.

            Niech brat dziękuje Bogu, że żona miałe cesarkę, bo jeśli jego córka po cc ma głowe w kształcie jaja to po porodzie naturalnym miałbym zapewne głowe jak dwa jaja.

            Co do "urazów" dziecka po cc nei będe komentować, bo trudno komentowac czyjeś "widzimisie".
      • megi110174 Re: cc i jej dobre następstwa 01.02.11, 10:56
        ewolucja i zmiany przystosowawcze trwają tysiace lat więc nie wykluczone że kiedys natura obdarzy ludzi takim miłym drobiazgiem smile
        • lajlonia30 Re: cc i jej dobre następstwa 01.02.11, 12:10
          poród naturalny kosztuje szpital 500 zł, cc - 5 tys, nic dziwnego, że wiele porodów nawet z mega powiklaniami nie jest przekierowywanych na stół operacyjny. owszem sa szczesciary, które rodza szybko i bez powikłan, ale ich procent jest niewielki. ja bardzo chciałam rodzić SN, ale stan dziecka siępogorszył i zrobili cc - dziecko na szczescie dostalo 10 pkt. ja od razu miałam zalew pokarmu i bez zadnych problemów karmiłam 20 miesiecy. w druga ciąże zaszlam przy 1 podejściu i nie mam żadnych komplikacji. dziecko tez jest zdrowe i rozwija się wysmienicie- bystre, inteligentne, stabilne emocjonalnie....drugi poród tylko cc - za dużo wokół mam przypadków gdzie zdrowy płód po kiepskim porodzie ma uposledzenie, deformacje, albo kobiet, które moga zapomniec o udanym wspołzyciu (moja kolezanka- rozcieta a i tak popekała, skończyła z 16 szwami) sex który uwielbiala stal sie dla niej katorga i powodem wielu frustracji w małżeństwie



          zazdroszcze kobietom dobrych porodow SN i myśle, że to musi byc ogromna satysfakcja i poczucie spełnienia, taka harmonia z własnym ciałem, ale jak dla mnie za duze ryzyko
    • minerwamcg Re: cc i jej dobre następstwa 01.02.11, 14:47
      Dla mnie cc miało same plusy. Zero katorgi porodowej, zero ran w najwrażliwszych miejscach, dziecko śliczne i nieuszkodzone.
Pełna wersja