roxi_hart
23.04.04, 09:30
Dziewczyny, napiszcie jak to jest u Was. Ja ani razu nie bylam u lekarza panstwowo-zawsze prywatnie. Oto moje spostrzezenia.
Pierwszy lekarz do jakiego poszlam nie chcial umawiac pacjentek na godziny-przyjmowal od 15 do 19 i trzeba bylo wysiedziec swoje w poczekalni. A ja wlasnie dlatego unikalam przychodni by uniknac tlumu-zrezygnowalam w koncu z jego opieki po krotkiej telefonicznej klotni.
Poszlam do drugiego-ponoc jednego z lepszych. Za kazdym razem byly opoznienia - jesli zapisana bylam jako jedna z pierwszych-poslizg nie byl duzy-ale jesli jedna z ostatnich....szkoda gadac.
Ostatnio bylam u niego tydzien temu w czwartek i to chyba byla moja ostatnia wizyta, mialam tez przyjsc wczoraj ale nie poszlam. Ostatnia moja wizyta to przede wszystkim stres i nerwy. Poczekalnia jest b. malutka, w starej kamienicy, pelno koiet, temp. jakies 30 st. Jest tam pani , ktorej zadaniem jest rejestrowac i pilnowac porzadku. Ta sama pani mierzy ciezarnym cisnienie i wazy, podajac na glos wage. Ale najgorsze jest to ze ma wiele znajomych i wpuszcza je bez kolejki "po recepte". Niestety zamiast 5 min wypisywanie recepty zajmuje 15-20 min czyli podstawowe badanie. Zwrocilam jej uwage ze przede mna zadna pani po recepte nie wejdzie bo mam dosyc czekania. Na dodatek okazalo sie ze na moja godzine zapisane sa 2 pacjentki - ta druga byla w wyraznej ciazy wiec weszla pierwsza. Udalo mi sie dostac po 1,5 godz bylam tak zdenerwowana ze wygarnelam lekarzowi wszystko co mi sie nie podoba i powiedzialam ze powinien lepiej dobierac personel.
Na sama mysl ze mialabym tam pojsc robi mi sie niedobrze, zostalam wlasciwie bez lekarza. Wyboru nie mam duzego, mieszkam w malym miescie. Na dzis umowilam sie w przychodni z jakas pania ginekolog (tylko dzieki poloznej w rodzinie, bo kolejki w przychodni sa 2- 3 tygodniowe).
Dziewczyny napiszcie mi czy to normalne ze tak traktuje sie pacjentki , ktore placa ciezkie pieniadze za kazda wizyte. Jak to jest u Was, ile musicie czekac i czy tez zdarza Wam sie tak denerwowac.