coś mnie dręczy....

04.02.11, 22:38
jestem w ciązy i jak pewnie wiekszość kobiet w tym stanie zamartwiam sie na zapas czy wszystko ok z dzidziusiem..
czy możliwe jest żeby np schylając sie, kucając-podczas mycia podłogi-brzuch wtedy troche sie ugniata mogło to zaszkodzic dziecku? czy nieodczuwa ono takiego gniecenia i niema to na nie wpływu?
    • panna.w.drodze Re: coś mnie dręczy.... 04.02.11, 22:50
      ojej ... proponuję zachować zdrowy rozsądek i nie przeginać ani w jedną (nadmierne obciążanie) ani w drugą stronę (nadmierne chuchanie)
    • lal-a85 Re: coś mnie dręczy.... 04.02.11, 22:51
      To niech Cię nie dręczywink Ruch jeszcze nikomu nie zaszkodził, lepiej Ci się będzie rodziło. Dawniej kobiety na polach harowały, w fabrykach do porodu pracowały. heh. teraz je dręczy myśl, czy kucjąc nie zrobią krzywdy dziecku. Dla mnie to strasznie infantylny problem. Wybacz. A jeżeli już tak Cię to martwi, to się połóż i leż tak do porodu;d
    • wiki11110 Re: coś mnie dręczy.... 04.02.11, 22:57
      Z doświadczenia wiem, że co najwyżej złapiesz zadyszkę, zgagę, albo solidnego kopniaka od maleństwa!!! Ja jestem w 39tc i ani mycie podłóg ani częste kucanie (mam małe dziecko) nie 'uszkodziło' mojego synka big_grin. Wyluzuj, ale nie rób nic na siłę, czyli dokładnie tyle na ile Ci siły pozwalają wink
    • minerwamcg Re: coś mnie dręczy.... 05.02.11, 21:54
      Oooj, jak ja to dobrze znam... Nie, nie miałam takich schiz ciążowych, ale miałam inne smile Generalnie zjawisko zamartwiania się i lęku o wszystko jest mi znane z autopsji aż za dobrze.
      Dlatego ani Cię nie wyśmieję, ani nie poślę do psychiatry - powiem po prostu: luuuuz smile Będzie dobrze. W ten sposób nie zrobisz krzywdy dziecku, na pewno. Zaufaj zdrowemu rozsądkowi.
      • romashka Re: coś mnie dręczy.... 05.02.11, 22:02
        Luuuuz, kobieto smile
        Pozycja kuczna to jedna z naturalnych pozycji porodowych od tysiącleci.
        Schylanie się/skłony - prędzej dostaniesz kopniaka jakby było dziecku niewygodnie smile
    • malunia_pl Re: coś mnie dręczy.... 06.02.11, 13:27
      Dziecko jest tak zabezpieczone przez wody i twardy pęcherz płodowy że na pewno go nie ugnieciesz. W czasie schylania się może nastąpić przechylenie dziecka i wtedy dostaniesz "z łokcia" wink ale to raczej sympatyczne na tym etapie.
      Inna sprawa żeby nie pracować ponad siły. Wiem, wiem kiedyś kobiety harowały w ciązy - i rodziło się sporo dzieci przedwcześnie. Jeśli dobrze się czujesz. pracuj. Jeśli brzuch Cię boli - zamknij oczy i nie patrz na kurz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja