Pora sie pozegnac....

24.04.04, 11:03
Na mnie przyszla pora sie pozegnac z Wami drogie przyszle i obecne
emamy.Widze,ze dziewczyny kwietniowe slicznie sie wykrzuszyly i zostalo nas
naprawde nieliczna garstka. Nie chcialam znikac z forum od tak bez pozegnania
bo nie lubie wychodzenie w stylu "angielskim"...spotkalam tu naprawde duzo
zyczliwych i pomocnych osob dzieki ktorym latwiej, miej samotniej, i bez
wiekszego strachu przeszlam przez ciaze...bylysmy razem od poczatku az do
teraz.Dziekuje wszystkim na ktorych pomoc moglam liczyc, bedzie mi brakowalo
Was...mimo,iz moj synek jeszcze jest w brzuszku to chyba najlepszy moment na
to by odejsc. Pozdrawiam serdecznie wszystkie emamy oczekujace swoich
pociech...


asia i 41 tyg Kacperek
    • jola.wie Re: Pora sie pozegnac.... 24.04.04, 11:40
      joasiiik, co ty gadasz.....
      smutno się to czyta.
      za jakieś cztery tygodnie też będę rzadko tu zaglądać (o ile w ogóle będzie na
      cokolwiek czas oprócz karmienia), ale dla mnie należysz do tych bardziej
      znanych nicków, choć i ja widzę, ile "nowych" się pojawia, to mnie trochę
      przeraża, odpływam w niepamięć..... a to forum tyle mi dało....
      A Kacperkowi wytłumacz, że forum o niemowlakach tez jest bardzo fajne, i że
      chciałabyś już je poznać, ale dopóki nie zstąpi na ten świat to nic z
      tego....smile))), głowa do góry i nie żegnaj się!
      pozdrawiam cię serdecznie
      (I Kacperka również)
      jola
    • bluebaby Re: Pora sie pozegnac.... 24.04.04, 12:01
      joasiiik25 napisała:

      > Na mnie przyszla pora sie pozegnac z Wami drogie przyszle i obecne
      > emamy.Widze,ze dziewczyny kwietniowe slicznie sie wykrzuszyly i zostalo nas
      > naprawde nieliczna garstka. Nie chcialam znikac z forum od tak bez pozegnania
      > bo nie lubie wychodzenie w stylu "angielskim"...spotkalam tu naprawde duzo
      > zyczliwych i pomocnych osob dzieki ktorym latwiej, miej samotniej, i bez
      > wiekszego strachu przeszlam przez ciaze...bylysmy razem od poczatku az do
      > teraz.Dziekuje wszystkim na ktorych pomoc moglam liczyc, bedzie mi brakowalo
      > Was...mimo,iz moj synek jeszcze jest w brzuszku to chyba najlepszy moment na
      > to by odejsc. Pozdrawiam serdecznie wszystkie emamy oczekujace swoich
      > pociech...
      >
      >
      > asia i 41 tyg Kacperek



      Wiem, że nie wyszło to "wszystko" za ciekawie...
      Wiem też, że tak naprawdę jesteś w porządku...
      Przykro mi było jak napisałaś to o moim mężu, i jeszcze bardziej mi przykro, że
      tak się zachowałam!
      Przepraszam.

      Naprawdę życzę Ci szybkiego i lekkiego porodu i mam nadzieję, że napiszesz jak
      wrócisz ze szpitala.
      Proszę nie gniewaj się.

      Nie żegnam Cię. Bo piszesz z takim smutkiem.
      Pisz dalej jak się czujesz etc.
      Mam nadzieję, że urodzisz bez wywoływania, bez Edwarda Nożycorękiego i że Twój
      dzidzius będzie zdrowy i szybko wyjdziecie ze szpitala!

      Trzymam kciuki!
      I jeszcze raz szczerze przepraszam.

    • werata Re: Pora sie pozegnac.... 24.04.04, 12:43
      No cos Ty, joasik? Zostań i informuj nas, co u Ciebie!
      Kacprowi się nie śpieszy, więc zostań!
      A może mały postanowił przyjść na świat dopiero, jak wejdziemy do Unii?

      Głowa do góry! Zostań!

    • martelia Re: Pora sie pozegnac.... 24.04.04, 13:06
      Twój post brzmi jak ostatnie pożegnanie. Za chwilę tuląć synka będziesz stukała
      w klawiaturę smile.
      Ja mam jeszcze miesiąc oczekiwań.

      Czekam niecierpliwie na Twojego pierwszego po powrocie ze szpitala posta.
      Żeby było szybko, bez komplikacji, ...

      Serdecznie pozdrawiam
      Marta
    • larenata Re: Pora sie pozegnac.... 24.04.04, 13:09
      No co Ty Asia? Zwariowałaś? A co Ty na szafot się wybierasz? Za niedługo
      urodzisz Kacperka i będziesz nam dalej pisać, co u Was słychać. Fajnie mi było
      razem z Tobą się denerwować przez ostatnie tygodnie i razem czekać na nasze
      dzieci. Ja juz tulę swoją Kruszynkę, a za chwilę Ty też będziesz. Nie wpadaj w
      żadną depresję, bo za chwilę masz najpiękniejsze chwile w życiu przed sobą.
      Trzymaj się cieplutko i życzę Ci udanego porodu!!

      Renata i Maja
      • joasiiik25 Re: odpowiadam:) 24.04.04, 13:16
        W zyciu kazdej kobiety przychodzi taki moment ja juz przeszlam swoje tu na
        forum i jakos sie wypalilam...moze dobija mnie to,ze wiekszosc kwietniowych mam
        juz urodzila a u mnie nadal nic i pewnie poczekam jeszcze z tydz lub dluzejsad
        jola slucham sie ciebie i do szpitala nie ide we wtorek i tak nic sie nie
        wydarzy do tego czasu,wybieram sie dopiero w sobote za tydz na lezankosad
        strasznie dlugo jeszcze,juz nie daje rady wiec wole nie zagldac tu i sie
        pozegnac.naprawde juz ciaza mnie meczy nie wiem,moze to depresja bo 40 tyg to
        dla mnie za dlugo (teraz leci 41)...i nie chodzi o to,ze ktos mnie tu
        zranil,obrazil czy czekam na przeprosiny nic z tych rzeczy...dziekuje
        dziewczyny za wszystko przeciez nie odchodze na zawsze....


        asia i 41 tyg Kacperek
        • mag.flo Re: odpowiadam:) 26.04.04, 11:55
          poryczałam się.....tak po prostu sie poryczałam.....
        • atlantis75 Asiu! :) 26.04.04, 12:18
          joasiiik25 napisała:
          >...dziekuje dziewczyny za wszystko przeciez nie odchodze na zawsze....

          Asiu, już niedługo przywitasz na świecie swojego Kacperka i będziesz
          najszczęśliwszą mamą smile)) Domyślam się, że Ci ciężko, ale została tylko chwila... i
          będziesz trzymała w ramionach synka. Myśl pozytywnie, nie załamuj się. Spróbuj się
          zrelaksować, nie denerwować. I nie żegnaj się z nami smile Będę wyparywać Twojego
          postu pt. Urodziłam! smile
          Pozdrawiam. Atlantis
          • asiaasia1 Re: Asiu! :) 26.04.04, 12:30
            pozdrawiam Cię i trzymam kciuki za Was ( za Ciebie i Synka )moja Imienniczko !!!
            Podobnie jak Atlantis czekam na post Urodziłam smile
            Ja też na swoje córeczki czekałam 41 tygodni , ale wynagrodziły mi to czekanie
            lekkim i szybkim porodem , czego i Tobie Joasiu życzę smile))
            • joasiiik25 Re: nie urodzilam ale jestem.... 26.04.04, 17:54
              Jestem kochane dziewczynki chociaz juz coraz zadziej...u mnie nadal bez zmian
              ciesze sie,ze przynajmiej pogoda dopisuje to spedzam duzo czasu na swiezym
              powietrzu(o ile w zatloczonym miescie mozna mowic o swiezym powietrzu)obydwoje
              z mezem mowimy do brzuszka,ze bardzo chcemy go przytulic i ucalowac...a synek
              tylko wierci sie w brzuszkusmileno i czekamy wciaz czekamy....

              asia i 41 tyg Kacperek
              • bluebaby A może to będzie dziś? 27.04.04, 08:54
                Napisz jak się czujesz?
                Jakie masz "książkowe" objawy zbliżającej się Wielkiej Chwili?
                Nie stresuj się tak bardzo. Czytałam gdzieś, że silny stres moze spowodować
                opóźnienie TEJ chwili!
                Skończyłaś 40 tyg. Ile dokładnie dni jesteś po terminie?


                A może to będzie dziś?
                Życzę Ci tego szczerze!



              • larenata Re: nie urodzilam ale jestem.... 27.04.04, 10:44
                Asiu, jeszcze chwila i bedziesz pieścić synka. Chłopcy ponoć lubią dłużej
                poprzytulać sie do brzuszka. Bedzie dobrze, choć wiem, że takie gadanie drażni,
                bo mnie strasznie drażniło, jak mi kto mówił, że już niedługo. Ale my tu się
                rozumiemy i znamy te nasze zniecierpliwienia. Asiu, daj znać jak tylko będziesz
                mogła napisać: mam go juz w ramionach i jest to najpiekniejszy chłopczyk na
                swiecie.
                Ponizej przedstawiam Ci mojego aniołka ))

                Renata
    • jagoda1977 Re: Pora sie pozegnac.... 27.04.04, 10:55
      Matko to zabrzmiało jakbyś wyruszała przynajmniej na wojnę.Jestes jedną z moich
      ulubionych dziewczyn z forum,twoje wątki zawsze czytało mi się z uśmiechem na
      twarzy.Przede mną jeszcze jakieś 10 tyg.lub jeszcze więcej,więc nie zostawiaj
      nas bez słowa.Wpadaj na forum i napisz parę słów co u ciebie.Pozdrawiam cię
      gorąco,życzę szybkiego porodu i szybkiego powrotu.
      Jagoda i 30 tyg.ktoś
      • joasiiik25 Re: ............. 27.04.04, 14:27
        Kochane dziewczynki poplakalam sie...smile
        U mnie nadal bez zmian bylam na ktg i nic..zero skurczy,brak typowych objawow
        ksiazkowych po terminie jestem 4 dnisad...w zasadzie to wogole brak
        objawow,totalny spokoj organizmu albo ja nie potrawie ich odczytacsad wariuje i
        glupieje juz z tego wszystkiego,wkurza mnie to,ze wszyscy mowia "PANI JESZCZE
        CHODZI....." a wczoraj uslyszalam ze..."LAZI!!!!!!!" wkurzylam sie na
        maksa....dzis caly dzien siedze w domku i rycze w poduche (wiem ze dla synka to
        nie dobre)ale coz zrobie...w sobote ide do szpitala ale wiem ze czeka mnie
        lezenie do 42 tyg a to jeszcze przeszlo tydz (w piatek konczy sie 41 tydz a
        zaczyna 42)wiec caly przyszly majowy tydz przedemna w szpitalu. Trudno...ja to
        mam zawsze pecha i tyle


        asia i 41 tyg Kacperek
        • bezik77 Re: ............. Nie załamuj się 27.04.04, 14:34
          Aśka nie załamuj się !!!!!!!!!
          Może rzeczywiście Kacper będzie pierwszym obywatelem Unii smile
          A tak poważnie dlaczego musisz iść do szpitala i leżeć tam do porodu. Ja Julkę
          urodziłam 8 dni po terminie i do samego dnia porodu nie odczuwałam że "coś ma się
          stać". Głowa do góry Kacperkowi dobrze u mamy.

          Gorące pozdrówka

          Monika mama Julki i Dzidziola (22 tc)
        • bczerwin1 Re: ............. 27.04.04, 15:19
          Asiu
          Nie wiem czy mnie pamiętasz, mam nadzieję, że tak. Trochę śledzę Twoje losy i
          współczuję Ci bo wiem jak się czujesz.Moje dzieci też urodzone po terminie
          pierwsze 14 dni, drugie 12. Nie idź w sobotę do szpitala, bo w weekendy nic się
          nie dzieje, a jeszcze bardziej się zestresujesz. Ja przy drugim dziecku poszłam
          9 dni po terminie a i tak musiałam leżeć. Trzymam za Ciebie kciuki, to już
          przecież tak niedługo, nie będziesz w nieskończoność nosić brzucha.
          Pozdrawiam serdecznie
          Beata
          • joasiiik25 Re: czesc BEATKO... 27.04.04, 15:30
            pewnie ze cie pamietam od razu po nicku poznalamsmilemilo ze jestes....szkoda,ze
            rzeczy dla malego leza jeszcze w szafce i czekaja az sie urodzi synek...nie
            wiem sama co robic z tym szpitalam w sumie 1-2-3.05 to niby siweto i moze
            faktycznie nie ma sensu...z drugiej strony boje sie ze malemu cos jest( cos z
            wodami, zaplatany w pepowine itp) mam juz czarne mysli a juz niby nie jestem
            pod kontrola lekarska bo dzis wedlug slow mojej giny powinnam byc w szpitalusmile
            ah....nie wiem co robic


            beatko jak mozesz to odezwij sie do mnie na gg 2606803

            pozdrawiam asia i 41 tyg Kacperek
    • ewetka Re: Pora sie pozegnac.... 28.04.04, 00:27
      Joasik a zrobiłaś juz porządki w domu na powitanie synka?
      Nic tak dobrze nie robi. W niedzielę wieczorem mąż skończył tapetować kuchnię a
      ja zaplanowałam porządki na poniedziałek i wtorek, nawet się śmiałam, że w
      środę urodzę. I tak zrobiłam, równe dwa tygodnie przed terminem. Polecam.
      • aniutek Re: Pora sie pozegnac.... 28.04.04, 02:00
        Asiu smile
        smutna jestes i nie mozesz sie juz doczekac, ciezko jest i inne dzieciaki juz na swiecie. spoko pojawi
        sie i Twoj syneczek :smile)) to masz jak w banku. ja tez naleze do wiercipiet, niecierpliwych i licze dni i
        doczekac sie nie moge, teraz jestem w 39tc z terminem na 5.5, to moja druga ciaza, z pierwszej syn
        urodzil sie .... 2 tygodnie po dacie, w niedziele kiedy w poniedzialek mialam isc na wywolywanie. Smyki
        sobie zarty robia, dobrze im w brzuchu a my cierpimy hehehhe.
        Jesli z Twoja psyche jest juz tak fatalnie i czujesz, ze juz dluzej nie wytrzymasz to moze spakowana
        pojedz do szpitala i po prostu powiedz im jak jest, uprzyj sie, opowiedz o obawach o dziecko, ze
        psychicznie juz nie wytrzymasz kolejnej nocy/dnia. Dziecko jest juz gotowe smile rozwiniete, ciaza
        donoszona..... moim zdaniem powinni Ci pomoc. Po prostu.
        trzymam kciuki smile
        nie smuc sie
        pa
        anka
        • joasiiik25 Re: ........................... 28.04.04, 10:36
          Witajcie...fakt ,ze moja psychika nie wytrzymuje,jest z kazdym dniem coraz
          gorzej...w domku wszystko przyszykowane dla synka (lozeczko,wozek,ubranka no i
          rodzice i cala rodzina niecierpliwie czekaja)...a ja wariuje nawet zakupy nie
          pomagaja i nie poprawiaja humorkusad beznadzieja...

          asia i 41 tyg Kacperek

          ps:na dziecko czekalam 3 lata i dlatego teraz juz chce miec go przy sobie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja