Trochę pracy trochę L4-da się?

04.03.11, 22:13
Witam,

Mam dość specyficzną pracę(kierownik sklepu),niby biurową,ale również fizyczną,często trzeba dźwigać ok.20-30 kg,szczególnie przy odbieraniu dostaw,czy realizowaniu zamówień na działy.
Pracujemy na dwie zmiany ale ze względu na małe dzieci pracuję tylko pierwsze,po 8h,grafik rozpisywany jest na cały mc,przeważnie pracuję 3-5 dni i dzień lub dwa wolne i tak w kółko.

Kończę pierwszy trymestr i pojawia się problem.Ogólnie czuję się dobrze,ale dwoje małych dzieci,dom,praca-w całym tym codziennym zamieszaniu nie czuję się na siłach,żeby pracować na cały etat. Jestem po poronieniach więc mam dodatkowo obciążony wywiad,poprzednią ciążę całą byłam na zwolnieniu,ciąża ogólnie była książkowa,ale ginekolog oświadczył mi na początku,że jak się nie zgodzę iść na L4 nie będzie prowadził mi ciąży.
Tylko że teraz bardzo chciałabym,w związku z tym,że ciąża przebiega wzorowo,lekarz pozwala na pracę-nie rezygnować całkowicie,pół etatu spokojnie mogłabym wyrabiać.Nie wiem jednak jak to załatwić. Jakbym dwa tyg miała zwolnienie a 2 tyg pracowała to też będzie mi ciężko w 14 dni przerobić np.11.
Za system tydzień L4 tydzień praca ZUS mnie zabije.

Może któraś z Was pracowała podobnym trybem?
    • lilka69 Re: Trochę pracy trochę L4-da się? 04.03.11, 22:20
      mysle, ze da rade to zrobic ale czy nie lepiej jednak isc na zwolnienie? zaraz kos ci napisze, ze kiedys kobiety rodzily i za chwile szly na pole ziemniaki kopac ale czasy sie zmienily.

      masz ciezka prace jak dla mnie.
      • e-laura Re: Trochę pracy trochę L4-da się? 04.03.11, 22:27
        Trochę szkoda mi pracy,po pierwsze chciałabym też od czasu do czasu wychodzić z domu,10 dni w mc mi w zupełności wystarczy smile Dobrze się czuję w firmie,pracowałam trochę na siebie i żal mi zostawiać wszystko-jak znowu zniknę na ponad rok,to chyba już pozycji w pracy nie utrzymam.Z drugiej strony wiem,że nie jest to zajęcie na całe życie i nie wiem,jak będzie z powrotem kiedy dzieci będzie już troje.
        Ale jednak,póki mogę,chciałabym jeszcze zrobić coś dla siebie,żeby moje świadectwo pracy nie zawierało jedynie L4 i macierzyńskich smile
        • mozyna Re: Trochę pracy trochę L4-da się? 05.03.11, 01:20
          Dlaczego chcesz isc na zwolnienie? W ciazy dzwigac nie musisz i nikt Cie do tego nie zmusi.
          • e-laura Re: Trochę pracy trochę L4-da się? 05.03.11, 14:07
            Dlatego,że nie czuję się na siłach,aby pracować na pełny etat.
            Jestem odpowiedzialna za funkcjonowanie całego sklepu i jak nie mam pod ręką żadnego pracownika faceta(a jest ich kilku),nikt za mnie worka 30 kg nie przeniesie.
            I to nie chodzi o to,że mnie ktoś zmusza-zaopatrywanie działów to mój obowiązek.
            Bo oprócz dźwigania,bardzo często 8 h to bieganina na czas,ciągle kto dzwoni,coś chce,muszę biec przez cały sklep żeby się tylko zalogować na kasie o ponowny druk.Muszę np. na -10 mrozie wychodzić na dwór żeby przyjąć paletę,rozładować na nasz wózek i przywieźć na górę.Znowu rozładować,poukładać datami itd.
            10 takich dni mc -ok ale inaczej nie wyrobię sad
            • mozyna Re: Trochę pracy trochę L4-da się? 05.03.11, 22:03
              Ok. Nie kumam za bardzo i tak waszego (w Pl) ukladu pracownica w ciazy - pracodawca.
              U mnie nikt nie ma prawa wyrzucic mnie z pracy, tzn. kazac isc na zwolnienie, bo nieoplacalna jestem. Na poczatku ciazy pracownica ciezarna ma spotkanie z pracodawca, omawiane sa zasady bezpieczenstwa i inne kwestie typu: czy miejsce pracy wygodne, czy temperatura odpowiada, czy oswietlenie ok, czy ew. zapachy nie draznia...itp. Gdy uwazamy, ze cos jest dla nas uciazliwe, pracodawca moze skorygowac dany czynnik jesli to mozliwe. Jesli nie, ma obowiazek dac nam odpowiednie do naszego stanu inne zajecie. Jesli nie jest mozliwa w ogole praca w danej firmie/dziale/stanowisku dla ciezarnej, pracodawca wyplaca pelne wynagrodzenie, a pracownica siedzi w domu (nie jest to zwolnienie lekarskie!).
              Poza tym mozna zrobic sobie dodatkowe przerwy na herbate, na odpoczynek, na spacer i rozprostowanie kosci, na wylozenie nog do gory, mozna skonczyc prace przed czasem bez uszczerbku na wynagrodzeniu...nie trzeba siedziec w domu, bo ciaza!
              Tylko, ze u was L4 platne 100%, moze dlatego tak jest, ze ciaza staje sie choroba...
    • nglka e-laura, wyslalam ci mail (na gazetowy) b/t 05.03.11, 01:46
    • kijek82 Re: Trochę pracy trochę L4-da się? 05.03.11, 07:53
      Ja do konca I trymestru mam L4, póżniej jeśli się lepiej poczuję wrócę, i zamierzam tak w kratkę chodzić jesli tylko będę się gorzej czuła...To TYLKO praca. Szczerze mówiąc dziwię się pracodawcom którzy nie chuchają i dmuchają na ciężarówki (u mnie tak na szczęście jest, normalny standard). Dzwigać nie możesz i nie musisz. Ja wyegzekwuję moje prawo do spędzania bodajże 4 h przy komputerze w pracy , a resztę dnia musi mi zorganizować pracodawca. Tobie również nalezy się poprostu inna organizacja pracy, chyba że to jakiś kołchozwink.
      Co do "w ciąży w polu ziemniaki kopała" to i "nie miała cellulitu, miała dobrą cerę, nie chorowała,długoi zdrowo żyła/chyba ze dopadła jakaś gruźlica " - inne czasy, inne realia, wpływ otoczenia i nasz organizm..
      Ja się oszczędzam, nie mam dzieci, facet gotuje, sprząta bo widzi jak bardzo jestem zmęczona/spiąca/nieprzytomna, więc i pracować nie zamierzam, trzeba wykorzystać ten czas, a nie robić z siebie gierojasmile
      • nati-5588 Re: Trochę pracy trochę L4-da się? 05.03.11, 13:30
        ja tez chcialam zostac w pracy na pol etatu i pogadac z szefem zebym ciezkich rzeczy nie musiala robic ale powiedzial mi odrazu ze mam isc na L4 bo on potrzebuje kogos na caly etat i ze jak polowa obowiazkow mi odejdzie np ze nie bede dzwigac itp to nie bedzie mial kto za mnie tego zrobic ale jak sie upre to bedzie musial sie na to zgodzic ale z gory mi mowi ze zycia tu lekkiego wtedy nie bede miala wiec wyboru nie mialam i poszlam juz od 4 tyg ciazy na L4 boje sie o tym mowic bo za chwile slysze jaka to leniwa krowa ze mnie ze kiedys kobiety w polu robily itp itd takze za wczasu mowie: oszczedzcie sobie juz sie duzo nasluchalam.
        • kijek82 Re: Trochę pracy trochę L4-da się? 06.03.11, 08:29
          Ja na Waszym mscu walczyłabym o SWOJE do upadłego, w życiu nie można sobie pozwolić na takie traktowanie. Nie pozwalam sobie wejść na głowę i zawsze udaje mi sie wyegzekwować swoje (ze wsparciem prawniczej rodziny afceta czasem, jak TRZEBAwink). Przez bycie pokornym cielęciem ta sfera w Polsce wygląda tak jak wygląda niestety...

          nati-5588 napisała:

          > ja tez chcialam zostac w pracy na pol etatu i pogadac z szefem zebym ciezkich r
          > zeczy nie musiala robic ale powiedzial mi odrazu ze mam isc na L4 bo on potrzeb
          > uje kogos na caly etat i ze jak polowa obowiazkow mi odejdzie np ze nie bede d
          > zwigac itp to nie bedzie mial kto za mnie tego zrobic ale jak sie upre to bedzi
          > e musial sie na to zgodzic ale z gory mi mowi ze zycia tu lekkiego wtedy nie be
          > de miala wiec wyboru nie mialam i poszlam juz od 4 tyg ciazy na L4 boje sie o t
          > ym mowic bo za chwile slysze jaka to leniwa krowa ze mnie ze kiedys kobiety w p
          > olu robily itp itd takze za wczasu mowie: oszczedzcie sobie juz sie duzo nasluc
          > halam.
Pełna wersja