sialalka
14.03.11, 11:44
To moja druga ciąża.Pierwsza była...jedna wielką przyjemnością,tak moge to okreslic

Czułam sie swietnie,żadnych dolegliwosci,mdłosci,wymiotów,zero zachcianek...itd.
Teraz jestem w 6tc,wg moich wyliczen,bo do lekarza na potwierdzenie ciąży ide dopiero w przyszłym tygodniu.
Jest fatalnie...
Cały dzien jest mi niedobrze.Nie ma znaczenia czy to ranek,wieczór czy srodek dnia

Nie wymiotuje,ale czuje,ze jest mi niedobrze.Najgorzej jest z jedzeniem

Bo na nic nie mam ochoty.Jak mam cos zjesc to musze sie długo zastanowic czy w ogole mam ochote na jedzenie i czy jestem w stanie cos zjesc.Często jem na siłe,bo wiem,ze bede głodna.Dzis rano zjadłam trzy gryzy bułki z dzemem i wielki kubas herbaty,wiecej nie dałam rady.Ale czuje,ze jestem głodna,ale nic nie moge przelknąć,bo na samą mysl jest mi niedobrze...
Czy mozna cos na to poradzic? Jak długo to trwa? Przez to nic mi sie nie chce,najchetniej bym lezała,bo wtedy nie czuje,ze jest mi niedobrze...Ale wiadomo przy prawie dwulatku niewiele jest czasu na leniuchowanie