Plamienie, krwawienie, szpital i co dalej

01.05.04, 20:45
Wczoraj wróciłam ze szpitala na Inflanckiej(w moim odczuciu przyjazny
szpital) z patologii. W szóstym tygodniu miałam brunatne plamienie, a tydzień
temu (w dwunastym tygodniu) dostałam krwawienia podobno umiarkowanie małego.
Tydzień leżenia (oczywiście Duphaston od dawna, No-Spa też), Dzidziuś jak
marzenie macha rączką, przyczyny krwawienia nie znaleźli. W szpitalu miałam
silne bóle w pachwinach, czasem dawali mi zastrzyk rozluźniający i mówili, że
może tak być. Dziś w domu popłakałam się z bólu. Dziewczyny czy te wiązadła
muszą tak boleć?(w pierwszej ciąży też mnie bolały ale chyba nie tak!). I mam
jeszcze jeden problem, mam trzyipółletniego Diabełka, który niestety w
zeszłym roku nie załapał się do przedszkola. I jak tu przetrwać prawie leżąc?
Pomocy znikąd, bo mąż pracuje, ja już nie mam Rodziców, a teściowa daleko.
Mimo to jestem dobrej myśli, gdyby nie te wiązadła!!!!!!!!!
    • kim11 Re: Plamienie, krwawienie, szpital i co dalej 01.05.04, 23:59
      Trzymam kciuki aby wszystko bylo dobrze. Pierwsze slysze, zeby wiezadla AŻ tak
      bolaly. Powiedz o tym lekarzowi.
    • mal_gosia2 Re: Plamienie, krwawienie, szpital i co dalej 02.05.04, 07:25
      Witam,
      Znam ten ból - i plamień, i krwaienia i tych wiązadeł.
      Mnie w pierwszej ciązy też bardzo bolały, ale nie o mnie chciałam Ci napisać.
      Oglądalam w TV film o kobiecie z tym właśnie problemem. W pierwszej ciązy
      bardzo cierpiała, do tego stopnia że lekarze odradzali jej kolejną ciążę, a
      pierwsza i tak skończyła sie cesarką.
      Jednak ona zaszła, tyle że zajął sie nią rehabilitant. Przez całą ciążę
      wykonywała ćwicznia, które w sumie naprawdę bardzo jej pomogły (poród odbył się
      siłami natury). Pamiętam, że większość ćwiczń wykonywała na siedząco i w kucki.
      Na pewno ze względu na Twoje krwawienia teraz lekarz nie pozwoli Tobie ćwiczyć,
      ale może później, tym bardziej że ta gimnastyka nie była ani trochę forsująca
      dla kobiety. Spytaj lekarza, poproś o skierowanie do specjalisty ortopedy.
      Myślę, że warto spróbować.
      Małgosia
      • e5121 Re: Plamienie, krwawienie, szpital i co dalej 02.05.04, 11:23
        Malgosiu, ja ten ból wytrzymam, byle juz krwawien nie bylo. Pociesz mnie i
        napisz, ze urodzilas zdrowe dziecko. Pozdrawiam
        • mal_gosia2 Re: Plamienie, krwawienie, szpital i co dalej 03.05.04, 09:06
          Oj chyba nie napisałam, że jeszcze nie urodziłam tylko jestem w 14 tygodniu
          ciąży. A wiązadła bolały mnie przy pierwszej ciązy.
          Będzie dobrze, musimy w to wierzyć. Ja też sie boję, żeby krwawienia się nie
          powtórzyły. Już mam obsesję sprawdzania, czy wkładka jest czysta. Aż mąż
          dziwnie zaczyna sie na mnie patrzeć wink
          Małgosia
          • e5121 Re: Plamienie, krwawienie, szpital i co dalej 03.05.04, 10:22
            Ja też się boję. Też chodzę do łazienki i patrzę. Ale jak zaczelam krwawić to
            od razu poczułam. U mnie to poczatek trzynastego tygodnia. Dziś na razie prawie
            nic mnie nie boli, ale to dla mnie też podejrzane.Od powrotu ze szpitala czyli
            w piatek prawie cały czas lezę a moje Szczescie trzyipółletnie nie wie co
            traci, ale mniej wychodzi na spacer. Ty też tak leżysz? A tu całe lato? Ja
            chyba nie wytrzymam. Pozdrowienia
            • mal_gosia2 Re: Plamienie, krwawienie, szpital i co dalej 03.05.04, 11:08
              Ja leżałam pierwszy tydzień po tym krwawieniu w domu (nie zgodziałam się na
              pobyt w szpitalu - ja byłam na Karowej, bo było to w sobotę przed Świętami). Ja
              mam 4-letniego synka i też mi go było bardzo szkoda gdy nie mógł wychodzić na
              spacery (tylko jak mąż wracał z pracy zabierał go na godzinę). Teraz już
              wstaję, chodzę z małym na plac zabaw (akurat ogródek jordanowski mam pod
              oknami), ale w sumie i tak większość dnia leżę.
              Wiesz, ze mnie porostu chlupała krew. Leżeliśmy już późnym wieczorem w łóżku i
              od razu wiedziałam, że dzieje się coś złego. Potem jeszcze przez kilka dni
              mocno plamiłam, a teraz jest OK. Jednak uraz został i to straszny.
              Małgosia z terminem na 2 listopada
              • e5121 Re: Plamienie, krwawienie, szpital i co dalej 03.05.04, 16:22
                A ja na razie byłam raz z psem i dzieckiem i strasznie się boję. Ja mam termin
                na 10, ew. 20 listopada, bo to się zmienia w zależności od usg. Mnie to
                spotkało w zeszła sobotę w Telepizzy, dziecko zjadło pizze, ja już nie
                mogłam.Myślałam, ze to koniec(lekarzowi powiedziałam ze to krwotok to
                powiedział, ze jeszcze duzo krwi nie widziałam).Faktycznie w szpitalu dużo
                widziałam i słyszałam aż strach pisać. Ale faktycznie dziewczyny(niestety nie
                wszystkie) nawet po gorszych sensacjach rodzą dzieci. Myslę nawet czy przy
                kompie warto siedzieć,ale wszak nie moge całay dzień leżeć w łóżku. Może ten
                uraz z czasem przejdzie. Aby do 30 tygodnia, potem to już będzie na pewno
                dobrze. Pozdrawiam gorąco. O wakacjach przestałam na razie myśleć.
                • smedron Re: Plamienie, krwawienie, szpital i co dalej 03.05.04, 17:32
                  Witam!
                  To moja druga ciaza,w pierwszej pobolewal mnie brzuch,a w tej myslalam ,ze
                  zwariuje.Pierwsze tygodnie byly straszne,bralam progesteron w zastrzykach i
                  troche pomagalo.POtem w ok.12,13 krew i szpital-powod krwawnienia
                  niezdiagnozowany.Po szpitalu "stara krew" przez ok.2 tygodnie i strach ogromny
                  strach,bo przeszlam juz jedno poronienie.I wiecie co? Jestem wolasnie w 29
                  tygodniu ciazysmile)) Od ustania plamien,krwawien,ciaza jest ksiazkowa.Rodze juz
                  za 3 msce.Kontrole u lekarza mam co 2 tygodnie-tak na wszelki wypadek,ale jest
                  dobrze.Wiazadla bola do ok.22 tygodnia,ale mnie do tej pory czasem ciagnie i
                  boli-biore wtedy magnez (nospy tu nie ma).A wiec badzcie dobrej mysli,Ewa
                  • e5121 Re: Plamienie, krwawienie, szpital i co dalej 03.05.04, 17:59
                    O to mnie pocieszyłaś. Napisz tylko czy leżałaś i nadal leżysz. Widać ten
                    dwunasty tydzień jest feralny, bo mnie te krwawienia też w nim spotkały. Cały
                    czas myślę co gdzie i jak mnie boli i kłuje. Można oszaleć.
Pełna wersja