przyszla_mama
03.05.04, 14:40
Dziewczyny, poradźcie - tydzień po porodzie zaczęły potwornie boleć mnie
plecy, a właściwie czuję potworny ból w lewym pośladku, jak żle stanę, jak
chodzę, jak leżę i przewracam się z boku na bok. Nie muszę chyba mówić jak
bardzo jest to uciążliwe, szczególnie teraz, przy moim synku. Nie mogę go
nawet podnieść z łóżeczka, nie wspominając, że w ogóle nie wychodzę na dwór,
na spacerki jeździ z tatusiem, a nie z mamusią, buu. Boli mnie cały czas z
większym lub mniejszym natężeniem, nie mogę brać leków bo karmię, smaruję się
jakimś żelem, biorę paracetamol i to wszystko. Na forum wyczytałam, że to być
może rwa kulszowa i jestem załamana, bo to podobno trwa i trwa. Pomóżcie co z
tym fantem zrobić, jestem tak zdesperowana, że mam ochotę odstawić synka od
piersi i wziąć jakieś zastrzyki, czy coś. Ratunku..