curieuse
03.05.04, 16:37
Jestem w 10 t.c. Przestałam palić, jem kilka małych posiłków dziennie, dużo
świeżych owoców i warzyw, pije bardzo dużo wody (zawsze wolałam soki), itd.
Dotąd miałam mdłości jedynie 4 razy – za każdym razem po konsumpcji czegoś,
na co nie miałam do końca ochotę. Wnioskuję, że mój organizm najlepiej wie,
co dla mnie i dla fasolki jest dobre.
Mam jednak nieraz ochotę na słabą kawę z mlekiem, szklankę coca coli lub małą
szklaneczkę jasnego piwa (wino już mi nie smakuje)... no i od początku ciąży
mam ogromną ochotę na słodycze, które rzadko jadałam przed ciążą. Czy mogę
sobie ufać i pozwolić sobie na te mniej zdrowe zachcianki?