Czy ufacie swoim instynktom?

03.05.04, 16:37
Jestem w 10 t.c. Przestałam palić, jem kilka małych posiłków dziennie, dużo
świeżych owoców i warzyw, pije bardzo dużo wody (zawsze wolałam soki), itd.
Dotąd miałam mdłości jedynie 4 razy – za każdym razem po konsumpcji czegoś,
na co nie miałam do końca ochotę. Wnioskuję, że mój organizm najlepiej wie,
co dla mnie i dla fasolki jest dobre.

Mam jednak nieraz ochotę na słabą kawę z mlekiem, szklankę coca coli lub małą
szklaneczkę jasnego piwa (wino już mi nie smakuje)... no i od początku ciąży
mam ogromną ochotę na słodycze, które rzadko jadałam przed ciążą. Czy mogę
sobie ufać i pozwolić sobie na te mniej zdrowe zachcianki?
    • jofi77 Re: Czy ufacie swoim instynktom? 03.05.04, 16:41
      jak nie bedziesz przesadzala w ilosciach, to jak najbardziej. Organizm sam ci
      mowi, czgo potrzebuje i trzeba sie w to wsluchac. POza tym, lepiej zjesc i
      przestac o tym myslec, niz caly czas sie meczyc. Tylko w umiarz!
    • sonnja1 Re: Czy ufacie swoim instynktom? 03.05.04, 17:11
      Za wyjatkiem alkoholu.
      Zadna ilosc alkoholu nie jest obojetna dla dziecka- nie ma ilosci "bezpiecznej"
      Pozdrawiam
    • marysia133 Re: Czy ufacie swoim instynktom? 03.05.04, 17:39
      Ja myslę, że wszsytko można na co ma sie ochote ale nie przesadzaj z iloscia
      plynów bo moga zaczac Ci puchnąć ręce i nogi. Poza tym od nadiamru plynów
      ogólnie waga jest wyzsza i czlowiek sie robi ociezały.
      • curieuse Re: Czy ufacie swoim instynktom? 03.05.04, 17:44
        Rzeczywiście piwo to może nie najlepszy pomysł. Może następnym razem spróbuję
        bezalkoholowe?

        Nie ograniczam jedynie wody... mimo, że od paru dni kibelek to mój drugi dom :-o
      • sonnja1 Re: Czy ufacie swoim instynktom? 03.05.04, 17:53
        Puchniecie wczesniej czy pozniej jest nieuniknione. Natomiast ograniczanie
        plynow (wody) to jeden z gorszych pomyslow w czasie ciazy.
        Pozdrawiam.
        • marysia133 Re: Czy ufacie swoim instynktom? 03.05.04, 19:12
          Nie wymysliłam tego sama, to opinia trzeciego z kolei lekarza z którym miałam
          do czynienia oraz zalecenia ze szkoły rodzenia. Podobno w zdrowej ciąży przy
          racjonalnym spożywaniu pokarmów i piciu płynów puchnięcia się unika. Nie mam na
          myśli ograniczenia płynów przy normalnym jego spozyciu ale nie przesadzanie z
          ilością. Ja piję ok. 1.2 litra dziennie i jak narazie puchnięcia uniknęłam
          (kończę 35 tydzień). Myślę, że to błędne pojęcie, że puchnięcie jest
          nieuniknione. Przecież logiczne, że zatrzymanie wody w organiźmie spowoduje
          puchnięcie. Mój lekarz zaleca też dietę bezsolną ale aż tak radykalna nie
          jestem i nie stosuję.
          • sonnja1 Re: Czy ufacie swoim instynktom? 03.05.04, 19:21
            Marysiu, 1 litr dziennie to za malo nawet jesli sie nie jest w ciazy.

            pozdr.
            • marysia133 Re: Czy ufacie swoim instynktom? 03.05.04, 22:19
              Ja jem też sporo owoców a ponoć w kilogramie jest litr wody. Generalnie nie
              czuję się odwodniona i nie puchnę barazie smile
              Pozdrawiam
    • magdzik222 Re: Czy ufacie swoim instynktom? 03.05.04, 18:47
      Ja ufam swoim instynktom i zachciankom, choc kontroluje je ze zdrowym
      rozsadkiem. Mysle sobie, ze jak mam na cos straszna ochote i to zjem a potem
      poczuje sie szczesliwa i zaspokojona (mala rzecz a cieszy, na przyklad takie
      jedzenie), to jest to dobre dla mojego dziecka. Ono odczuwa moj nastroj i woli
      pewnie jak jestem zadowolona, niz jak jestem poirytowana, zestresowana czy
      ogarnieta jakims innym negatywnym uczuciem.
      • poziom_ka Re: Czy ufacie swoim instynktom? 04.05.04, 07:34
        A ja nie mogę pić.
        Woda? A fuj! Soki?? Ble!!
        Jedynie Ice Tea o smaku brzoskwiniowym - tylko to mogę do ust wziąć ale ten
        napój niestety zawiera szkodliwą teinę.
        Rozwiązałam problem - codziennie jem pół średniego arbuza (na szczęście nadal
        je uwielbiam), piję jogurty i myślę, że zapas płynów w organiźmie niemały.
        Pozdrawiam.

        Poziomka 12tc
    • dobra26 Re: Czy ufacie swoim instynktom? 04.05.04, 10:23
      Uważam ze powinnas zaufac sobie. Mala szklaneczka piwa czy tez slaba kawa od
      czasu do czasu moze Ci tylko pomoc - organizm sie dopomina o rzeczy, ktorych mu
      brakuje. Jesli tylko nie bedziesz przesadzala z iloscia to powinnas zaufac
      sobie i jesc oraz pic to na co masz ochote. Ja teraz jestem w 26 tyg. i czuje
      sie swietnie a od czasu do czasu pije malutkie piwko, czy tez herbate - taka
      zwykla czarnasmile Pozdrawiam Dobra i 26 tyg. Kopacz
    • curieuse Re: Czy ufacie swoim instynktom? 04.05.04, 21:31
      Bardzo dziękuję za Wasze odpowiedzi! smile))
      • curieuse Re: Czy ufacie swoim instynktom? 05.05.04, 22:27
        Chciałam tylko dodać, że rozmawiałam o swoich zachciankach z lekarzem dziś
        podczas wizyty. Jego zdaniem podczas ciąży wszystko jest dozwolone Z UMIAREM (z
        wyjątkiem narkotywów i papierosów).

        Okazało się, że mam bardzo niskie ciśnienie (90/45!) więc kawa jest wręcz
        wskazana w moim przypadku smile
    • gosiash Re: Czy ufacie swoim instynktom? 05.05.04, 23:44
      No więc dokładnie. Ja też przestałam pić kawę jak na mnie znajomi napadli, że w
      ciąży nie wolno. A później się okazało, że właściwie mam niskie ciśnienie. I
      jak zapytałam moją gin co zrobić, to mi powiedziała "Małą kawę wypić" smile
      Co do puchnięcia w ciąży, to też przesada. Ja urodziłam dzidzię mając 34 lata i
      przez cały czas ani mi pół palca nie spuchło smile
      A z piwem to jest tak, że w Irlandii lekarze to kiedyś przepisywali guinnessa
      kobietom w ciąży (nie wiem, może teraz też tak jest), bo zawiera dużo żelaza.
      Oczywiście bez przesady nie trzy kufle dziennie smile I tu akurat powiem, że
      pewnego miesiąca nie brałam żelaza bo mi się recepta skończyła, ale kilka razy
      wypiłam małego guinnessa. I jak wybrałam się do lekarza to mi powiedział, żebym
      przestała brać żelazo, bo mam dobre wyniki smile))
      Pozdrawiam i życzę Wszystkim zdrowych, pięknych dzieciaczków.
      PS. Czekoladę też jadłam smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja