nie chcę rodzić naturalnie

04.04.11, 13:30
im bliżej porodu tym bardziej jestem pewna, że nie chcę rodzić naturalnie. Boję się wszystkiego po kolei - bólu, komplikacji, że nie dam rady, że dziecko będzie okręcone pępowiną, że coś złego się stanie itd. Ktoś jeszcze tak miał? Rozważałyście cesarkę?
    • douglas.beauty Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 13:34
      he..he..juz Ci wspolczuje komentarzy...wink

      Polecam inne forum "cesarskie ciecie" - tam mozesz sie wszystkiego dowiedziec NA SPOKOJNIE!
      • vanilla4 Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 13:47
        to samo miałam napisać smile Zaraz się zacznie krucjata smile
    • 1matka-polka Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 13:38
      No skoro masz takie lęki, to polecam wizytę u psychologa. Być może podłoże tych lęków jest głębiej niż ci się wydaje.
      • cheeringup Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 13:45
        też Ci współczuje...za każdym razem gdy taki wątek się pojawia jest tu niezły ubawsmile
        PS
        też tak mam z tym porodem... Na razie nastawiam się na zzo, a jeśli mi lekarka tego nie zapewni to będę z nią rozmawiać chyba o CC, pożyjemy zobaczymy...
      • hhogata Re: nie chcę rodzić naturalnie 21.04.11, 22:43
        ty to jakoś z tym psychologiem non - stop, już w którymś z wątków z kolei czytam że kogoś odsyłasz do niego .... może sama sie wybierz co?
    • julita165 Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 13:46
      Ja też nie chcę. I moim zdaniem nikomu nic do tego. Od początku wybrałam prywatny szpital gdzie robią cc na życzenie bez problemu. Po co mam się stresować smile
    • artdesign84 Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 14:34
      jak nie chcesz to załatw sobie cesarkę, to nic trudnego
    • kijek82 Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 14:39
      ja też!
      ale uważaj-tutaj cię zjedzą i wyplują jako "niekobietę" i NAPEWNO wyrodną matkę w przyszłości.
      Ja jestem na 90% zdecydowana na cc, nie rodzę prywatnie, ale znam lekarzyw wtym szpitalu,nie będzie również problemem ze wskazaniami do cc, mam nadzieję...nie uważam,że cc to różowa,lukrowana bezbolesna bajka, liczę się z konsekwencjami.
      A moje zdecydowanie na tę formę nie wynika z lęków, tchórzostwa itp. Po prostu intuicjamówi mi ,że tak będzie lepiej i tylesmile. Trzymaj się tego jeśli tak CZUJESZ.
    • nameida Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 15:03
      Ja bardzo się bałam porodu naturalnego, głównie ze względu na to, że coś mogłoby stać się dziecku. Statystyki powikłań okołoporodowych u dziecka sn i cc są znane. Byłam po poronieniu więc mój poziom lęku był jeszcze większy. Poza tym bałam się bólu w tym akurat miejscu i szycia oraz późniejszych możliwych problemów. Wiedziałam, że cc to większe ryzyko dla matki. Rozważyłam wszystkie znane mi i dostępne za i przeciw. Zdecydowałam się na cc na życzenie i okazało się, że dla mojego dziecko było to najlepsze co mogłam zrobić - wyjaśnienie dlaczego znajduje się na MOIM BLOGU.
      Dodam, że ja akurat cesarkę zniosłam bardzo dobrze, doszłam do siebie bardzo szybko, opiekowałam się dzieckiem od momentu pionizacji po 8 godzinach całkowicie samodzielnie. Karmiłam od pierwszego dnia i karmię do teraz (15 m-cy). Blizna nie sprawia mi żadnych problemów. To wszystko oczywiście nie jest regułą, ale ja nie pożałowałam decyzji.
      CC miałam w państwowym szpitalu, w kasie opłaciłam opiekę mojego lekarza przy porodzie i tyle.
      • kochammacka Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 15:37
        Czytając Twój opis aż się popłakałam. Bardzo Ci gratuluję smile
    • wuika Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 15:16
      Ja też nie chcę, ale pewnie nie będę. Musiałabym spełnić ileś tam warunków, żeby przy bliźniakach pierwszy poród był naturalny. Upiekło mi się raczej smile
      Jak się okaże, że trzeba cc załatwić/opłacić, to zapewne tak zrobię.
    • mozyna Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 15:18
      A ja boje sie cesarki.
      • kochammacka Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 15:30
        może i mnie ktoś zlinczuje - trudno. Takie prawo forum, że albo trafię na dziewczyny z odrobiną wiedzy, emaptii i doświadczanie, które potrafią zrozumieć inny niż swój punkt widzenia albo trafi się na panie z klapkami na oczach, które tylko jedno potrafią klepać. Dziękuję za wpisy powyżej. I za bloga poleconego przez jedną z Was smile
    • od.czasu.do.czasu Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 15:38
      A która z nas tak nie miała.
      Nie masz nic do gadania jak Cię złapie to koniec smile

      Nie myśli się wtedy o takich rzeczach, chcesz jak najszybciej mieć to z bańki.
    • kotkowa Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 15:45
      Miałam cc , a bardzo chcialam naturalnie. Kobiecie nie dogodzisz. Jesli planujesz jeszcze dzieci i nie ma przeciwwskazan, to na pewno bym rodzila naturalnie. CC niesie ze soba wieksze ryzyko komplikacji, nie mowiac juz o przyszlych ciazach i porodach.
    • uffa1 Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 16:15
      No właśnie, kobiecie nie dogodzisz...

      Ja miałam najpierw poród naturalny, druga ciąża zakończyła się CC. Teraz jestem w trzeciej ciąży i makabrycznie boję się CC (a niestety rodzić naturalnie nie mogę)...
      • nati-5588 Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 17:10
        tak przy okazji to jak zalatwic sobie cesarke?
    • jantarowo Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 17:09
      kazda z nas jest inna i dobrzesmileja zanim jeszcze zaszlam w ciaze zrobilam rekonesans w czym moge ew.wybierac, czy jest mozliwe cc w prywatnej klinice itd. Jak juz sie upewnilam, ze jest opcja-placisz i robia cc bez pytan, wtedy zaszlam w ciazesmile
      • olgaaa1 Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 18:58
        A ty myślisz, że cesarka jest taka przyjemna. 100 razy wolałabym rodzić naturalnie, niż przechodzić to co miałam po cc
        • jantarowo Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 19:01
          a ja mam nadzieje, ze teraz po 2 cesarce bede sie tak swietnie czula jak po pierwszejsmile
          • asiulka1976 Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 19:54
            Bo niby cesarka nie boli - tak ?? mialam cc - czulam jakby ktos paznokciem przecial mi brzuch, czulam wyciaganie dziecka, czulam bol jak schodzilo zzo, blagalam o leki p.bolowe, a tu nogi dretwe bo znieczulenei schodzi od brzucha do nog, wiec nawet zgiac sie nie mozna, tylko lezysz na wznak eehhhh znieruchomiona od pasa w dol, z dzieckiem ktore ci wpada pod pache (lezysz na wznak i nie mozna inaczej) no i po 12 godzinach kazali wstac, ale jak ?? miesnie brzucha przeciete, rana boli az do zdjecia szwow. To wszystko sie dzieje gdy masz maluszka przy sobie, martwisz sie o niego i walczysz z bolem.
            Ostatnio na forum przy cc przecieto dziewczynie jelito, byla operacja, komplikacje, spiaczka - nie wiem jak sie historia skonczyla - balam sie czytac.


            Niestety bede miec kolejna cesarke. Przed ciazami, myslalam ze moze kiedys zrobie korekte brzucha (tluszcz, oponka) ale po cc pokochalam moj brzuch - zadnych planowanych operacji.
            • jantarowo Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 22:54
              a bo widzisz w naszym chorym kraju, czesto jest tak, ze jak nie zaplacisz to chodza kolo ciebie jak kolo smierdzacego jaja...To nie jest w porzadku, ale nie przeczytalam jeszcze ani jednej negatywnej opinii dziewczyny , ktora rodzila w prywatnej klinice i byla z tego powodu niezadowolona...Ja nie czulam nic, znieczulenie mialam tak podane, ze moglam ruszac nogami, wiec nie mialam stresa sztywnych nog.Dzieckiem zajmowala sie pielegniarka w nocy, przynosila tylko na karmienie, wiec nie musialam sie szarpac.Leki przeciwbolowe bez limitowo, wrecz ja sama juz poprosilam o wyjecie cewnika z kregoslupa, bo nie czulam potrzeby zeby podawano mi znieczulenie-pielegniarka kilka razy pytala czy na pewno, bo co bedzie jak zacznie mnie bolec w nocy? Przy wypisie do domu dostalam jeszcze recepte na leki przeciwbole gdyby byly potrzebne, nikt nie proponowal mi apapu na bol pooperacyjny, a wiem ze tak sie dzieje w szpitalach- to jak ma nie bolec? I wiem, ze i panstwowych szpitach tez moze byc po ludzku - tylko trzeba dobrze trafic, dowiedziec sie wczesniej jak to wszystko wyglada...porozmawiac z tymi, ktore rodzily w danym miejscu zeby nie bylo tak jak u Ciebie.
              • julita165 Re: nie chcę rodzić naturalnie 05.04.11, 08:33
                To ja tak samo jak Ty smile też zdecydowałam się na ciążę jak ustaliłam czy, gdzie i w jakich warunkach robią cc smile
                A co do bólu pooperacyjnego to rozmawiałam z zaprzyjaźnionym anestezjologiem i powiedział, że nie ma absolutnie żadnego powodu żeby pacjent odczuwał ból po jakiejkolwiek operacji, w tym po cc. Jeżeli tak się dzieje to są to tylko zaniedbania personelu medycznego ! Te koszmary po cc ( pomijając jakieś błędy w trakcie operacji ) są właśnie skutkiem takich zaniedbań - braku dostatecznej ilości i właściwych środków p-bólowych, braku odpowiedniej profilaktyki przeciw zakażeniom i braku właściwej opieki pielęgniarskiej, zostawiania pacjenta samemu sobie i niech sobie radzi ale tak niestety to wygląda w państwowych szpitalach. Moja przyjaciółka ostatnio urodziła przez cc w jednym prywatnym szpitalu, prosiłam ją żeby bez żadnego upiększania powiedziała jak było. Twierdzi że super, żadnego bólu nie odczuwała ani w trakcie ani po. rzeczywiście nie czuła się dobrze w 2 dobie ale podobno chodziło o jakieś mega osłabienie i zawroty głowy. A dziecko było cały czas z nią ale zajmowała się nim pielęgniarka, ucząc ją tylko opieki nad dzieckiem w miarę jej możliwości, także wychodząc do domu po 3 dniach czuła się wypoczęta, wyspana i zrelaksowana smile
            • kotkowa Re: nie chcę rodzić naturalnie 07.04.11, 09:42
              Ta historia mamy z przecietym jelitem na szczescie skonczyla sie dobrze. Ale bylo blisko tragedii. Mama dostala sepsy, przez wiele dni stan sie nie poprawial, lezala na OIOMie zaintubowana. Szok, ze to sie wydarzylo w moim miescie, w tym roku sad
          • iwonagos Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 19:58
            1 dziecko urodziłam przez cc (po 16 h prób sn), 2 miałam załatwioną cc na tzw. życzenie. Mała jednak się pospieszyła i urodziłam ją w 10 minut naturalnie - miesiąc wcześniej. Nie było czasu na cesarkę.
    • pali-kotka Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 20:40
      Tak, za pierwszym razem synek mnie nie zawiódł i przekręcił sie na pupę. Za drugim razem przed zajściem w ciążę przygotowałam się teoretycznie w kwestii dostępności cc, jak się okazało miałam cc na życzenie. Gdybym nie miała gwarancji cc nie zaszłabym w ciążę.
      Niektórzy tak mają, celem ciąży nie jest poród tylko dziecko.
    • iw1978 Re: nie chcę rodzić naturalnie 04.04.11, 20:49
      Ja bałam się bólu strasznie, ale operacji jeszcze bardziej. Po pierwszym porodzie okazało się, że sn nie jest straszne, po drugim, że jestem do tego stworzona smile
      Uniknięcia bólu i komplikacji cesarka nie gwarantuje, więc nie zazdroszczę. Owinięcie pępowiną da się na usg wykryć i zminimalizować Twój lęk. Polecam rozmowy z osobami, które porody wspominają dobrze i lekturę forów, na których poród opisywany jest jako coś pięknego a nie traumatyczne przeżycie dla kobiety i dziecka.
      A myślałaś i porodzie sn z zzo i z zaufanym lekarzem/ położną ? Znajoma rodziła sn z zzo i przez cesarkę i w jej odczuciu to pierwsze było o wiele lepszym rozwiązaniem. Jeśli jednak poród sn jest dla Ciebie zupełnie nie do przejścia, to zrób wszystko, żeby cesarka była pewna (nerwy to ostatnie, czego potrebujesz przy porodzie), poczytaj o mozliwych komplikacjach i już przed porodem przygotuj się na mozliwe niedogodności, żeby potem łatwiej się z nimi zmagać.
      Życzę podjęcia decyzji najlepszej dla Ciebie i maluszka.
    • palka.pralka Re: nie chcę rodzić naturalnie 05.04.11, 09:08
      Ja myślę że Twoje obawy są jak najbardziej normalne. Z pierwszym synkiem szłam na żywioł.
      Teraz po latach i doświadczeniach znajomych (nie będę tu stresować nikogo) też mam obawy. Czy wszystko dobrze pójdzie czy nie będzie komplikacji ale ja z tych co bardziej boi się cięcia niż sn.
      jestem zdania że jak ktoś chce cc niech je ma jego biznes a ja wolę sn rodzić.
      Dziwne że to kobieta kobiecie największym wrogiem nie tylko w kwestii cc
    • lilka69 popieram 05.04.11, 10:13
      pierwsze cc mialam ze wzgledow medycznych. mialam znieczulenie wiec bolu sie nie balam ale skonczylo sie na cc i BAAAARDZO jestem z tego zadowolona.
      z drugiego planowego cc tez bardzo sie ciesze!
    • wiki11110 Re: nie chcę rodzić naturalnie 05.04.11, 13:02
      Taaa, jakby cesarka w polskim szpitalu była ogólnie dostępna!!! Każda się boi mniej lub więcej i większość 'radzi' sobie z urodzeniem dziecka. My babki mamy naprawdę ukryte talenty i bzdurą jest, że my to słaba płeć. Ciekawe, który facet wytrzymałby coś takiego a potem przez kilka miesięcy pobudy co 1,5godz. na karmienie malca!!! W extremalnych sytuacja (a takowa uważam poród) zawsze stajemy na wysokości zadania tylko jedna rada: trzeba współpracować z położną.
      • kijek82 Re: nie chcę rodzić naturalnie 05.04.11, 13:58
        Do cesarki w panstwowym sa potrzebne jedynie wskazania (a wiele osób ma znajomych lekarzy-wskazania będąwink)

        Co do wstawania i opieki - to faceci nie wstają???Boże, w życiu nie byłabym z facetem ,ktory nie dzielił by ze mną tego"ciężaru" (własciwie wszystkiego, oprócz rzecz jasna porodu). I moi poprzedni tacy byli, i były mąż, i aktualny facet...akurat to jest dla mnie normą...A karmić piersią nie trzeba przecież...
      • kijek82 Re: nie chcę rodzić naturalnie 05.04.11, 14:00
        poza tym niektóre LUBIĄ być słabą płcią i wyręczać się (brzydkie i niepasujące słowo,ale wiadomo o co chodzi) mężczyzną...Nie każda ma ochotę być silną babą. Ja pomimo tego,że nie jestem kruchą istotką lubię poksiężniczkować, a mój facet lubi jak ja ksieżniczkujęwink
    • el.dorotka Re: nie chcę rodzić naturalnie 05.04.11, 13:17
      Przede mną drugi poród pierwszy z przyczyn medycznych po 15 godz męki , oksytocynie , masażu szyjki zakończył się cc . Teraz wskazań do cc nie mam mogłabym załatwić ale nie wiem lekarz odradza. Też jestem przerażona bo wiem jak to jest mam tylko nadzieję że pójdzie lepiej jak pierwszym razem . Też jestem przerażona i uważam to za norme. Dodam jeszcze że jeśli ktoś ma przed sobą pierwszy poród niech sie nie wypowiada , bo jak sie trafi długi ciężki poród to wtedy można coś powiedzieć i mieć wyrobione zdanie . pozdrawiam .
      • wuika Re: nie chcę rodzić naturalnie 05.04.11, 16:01
        Przed pierwszym porodem nie mam prawa się bać? Tak, oczywiście, jak przejdę jakiś koszmar kilka razy, to się będę mogła wypowiadać uncertain
    • anika305 Re: nie chcę rodzić naturalnie 05.04.11, 14:38
      mam dwa porody sn za sobą a i tak się boję. czyli tak już jestsmile też myślałam o cc. Choć ostatnio przeczytałam dokładny opis cc krok po kroku to się zaczęłam bać cc i powikłań sad Teraz boję się tego i tego smile a może się okazać że cc będzie niezbędne ...
      No nie dogodzisz smile
      Mój pomysł: Popytaj o zzo - to takie jakby dwa w jednym- znosi ból, przez co czujesz się bezpieczniej i nie myślisz o powikłaniach i pozwala cieszyć się naturalnym porodem smile
      Piszę z doświadczenia.

      a i pomysł z psychologiem czy psychiatrą niezły bo ponoć kwity od tego specjalisty są wskazaniem do cc smile

      Powodzenia i mniej czytania i słuchania o powikłaniach a więcej spacerów smile
      • klaudusia-mamusia Re: nie chcę rodzić naturalnie 05.04.11, 17:21
        ja mam za soba jeden porod sn , drugi czeka mnie " na dniach " i codziennie modle sie ze strachu zeby to nie bylo dzis! chociaz z drugiej strony wolalabym miec to za soba bo wiem ze porod nie trwa wiecznie. raz sie przemecze i bede miala drugiego synka na rekach. pociesza mnie fakt ze jest 21 wiek i nikt w szpitalu nie zrobi krzywdy ani mi ani dziecku i zadbaja o nas . wyobrazcie sobie kobiety 50 lat temu albo w krajach 3 swiata one maja przesrane.... stres jest owszem ale pomyslcie sobie ze kazdy porod sie kiedys skonczy i bedziecie mialy malenstwa.

        ps. za pierwszym razem tez sie bardzo balam , ale jak juz sie zaczelo zapomnialam o tym ze sie boje i skupilam sie na tym zeby szybko ukochac synka. pozaniej sobie przypomnialam ze sie przeciez balam smile a cc boje sie duzo bardziej bo nie wiem jak to jest
        • aliccja85 W zyciu naturalnie-za 6dni mam CC!!!!!!!!!!! 05.04.11, 17:32
          Za bardzo sie boje, za bardzo boli i po prostu nie
          Pierwsze miałam cc po x godzinach sn-dziekowalam bogu za cc wink
          Teraz za 6dni mam planowane cc i jestem spokojna-wiem co mnie czeka wiem,ze po CC czulam sie super
    • moonlight75 Re: nie chcę rodzić naturalnie 05.04.11, 18:30
      Miałam dwie cc - pierwsza w 28 tyg. z powodów medycznych ( zdrowie dziecka ) a druga w zasadzie bez specjalnych wskazań medycznych - mój lekarz wiedząc ze bardzo obawiam się o zdrowie dziecka i chciałabym żeby przyszło na świat w możliwie najbezpieczniejszy sposób poszedł mi na rękę i zrobił cc. Obie bezproblemowe, szybko doszłam do siebie, szpital państwowy ( CZMP w Łodzi ) a teraz jestem w trzeciej ciąży i pani doktor na pierwszej wizycie powiedziała, że czeka mnie cc. Mam nadzieję że też będzie dobrze choć chyba tym razem inny szpital.
      • naana26 Re: nie chcę rodzić naturalnie 05.04.11, 19:31
        ja rodziłam SN ze wszystkimi atrakcjami - przebicie pęcherza, litry oksytocyny, skurcze takie że myślałam ze mnie rozsadzi i masaż szyjki macicy (to jest dopiero czad, gorszy niż cały poród razy 10)

        a i tak skończyło się cc. I nie żałuję. Choć porodu SN nie wspominam źle najbardziej balam się finału. Dlatego po cesarce byłam strasznie szczęśliwa że na dole jestem cała, zdrowa i taka jak wcześniej.
    • zuzanna_1979 Tak, do czasu;) 06.04.11, 15:49
      Ja zanim jeszcze byłam w ciąży rozważałam bardzo poważnie.
      Później miałam operację - i to ortopedyczną, a nie brzucha - cięcie na jakieś 10 cm - i bardzo gwałtownie zmieniłam zdanie.
      Na pewno z własnej woli się kroić w jakimkolwiek celu nie będę...(operacje plastyczne też odpadająwink
      Wychodzę z założenia, że jak miliony kobiet przeżyły, to przeżyję i ja. Poza tym medycyna idzie do przodu (znieczulenia, farmakologia generalnie itd...).
    • monly Re: nie chcę rodzić naturalnie 06.04.11, 20:30
      A ja dokładnie odwrotnie, bałabym się cesarki, szybciej się dochodzi do siebie po porodzie sn, wiem o tym doskonale poród nie jest taki straszny. Obserwowałam ostatnio dziewczyny po cc, uogólniając czują się znacznie gorzej niż te, które urodziły tak jak to natura stworzyła.
      Ale każdy ma swoje zdanie.
      www.suwaczek.pl/cache/248ba6addd.png
      • kijek82 Re: nie chcę rodzić naturalnie 07.04.11, 08:10
        tak,bo OBSERWOWANIE dało ci pełen obraz sytuacji po cc
    • aleksandra1357 Re: nie chcę rodzić naturalnie 06.04.11, 21:21
      kochammacka, może poczytaj dla odmiany opisy wspaniałych, radosnych porodów, jest ich trochę w sieci, to może zmienić Ci cały obraz porodu. Poza tym możesz wziąć znieczulenie i wynająć dobrą położną, która nie skrzywdzi Ciebie i dziecka.
      Moim zdaniem poród to największy koszmar i największa radość jednocześnie. Nie dałabym sobie odebrać tego wspomnienia za nic na świecie. Szczególnie drugi poród wspominam dobrze, bo pierwszy to jednak bardziej masakra, ale i tak fajnie powspominać, jak przeżycia z wojny, której już nie ma wink
      • cheeringup Re: nie chcę rodzić naturalnie 07.04.11, 08:52
        wspomnienia z wojny są raczej traumą na całe życie....
        • julita165 Re: nie chcę rodzić naturalnie 07.04.11, 09:35
          I nawet mogą być przyczyną zaburzeń psychicznych tzw. PTSD ( Post traumatic stress disorder ) smile to zdaje mi się występuje po powrocie z Iraku i Afganistanu...dzięki ale jak to ma być takie coś to ja wysiadam smile
    • maria_curia Re: nie chcę rodzić naturalnie 07.04.11, 11:49
      a ja się bardziej boję cesarki. poród to przecież fizjologia, a cesarka to jednak operacja. stół operacyjny, specjalistyczna aparatura, cięcie powłok brzusznych. brr! w życiu nie zdecydowałabym się na to z własnej woli. oczywiście jeśli nie będzie innego wyjścia, to wiadomo. ładnie ktoś napisał, że celem jest dziecko, nie poród.
      mam ogromną nadzieję, że uda mi się urodzić naturalnie. mojej mamie się udało, koleżankom wielu też, może mi też się uda. żadna z bliskich mi osób nie wspomina porodu sn jako traumy.
      a poza tym to we mnie zawsze nad lękiem zwycięża ciekawość - jak to będzie big_grinbig_grinbig_grin, myślę, że cesarka nie jest nawet w połowie tak interesująca, jak naturalny poród big_grin
      • ariella od czego to zalezy? 07.04.11, 14:14
        >>>mam ogromną nadzieję, że uda mi się urodzić naturalnie. mojej mamie się udało, koleżankom wielu też, może mi też się uda. żadna z bliskich mi osób nie wspomina porodu sn jako traumy. >>>>
        od czego to zalezy? Wyksztalcenia? miejsca zamieszkania? srodowiska? religijnosci? Od czego???? Moja mama na wiesc o mojej pierwszej palnowanej cc powiedziala tylko - dzieki bogu, dziecko, macie oboje wielkie szczescie, (sama dwa razy o malo nie umarla smile z kolezanek te ktore rodzily sn to na palcach jednej reki moge policzyc i prawde mowiac sa traktowane jako hmmm dziwne. Niektore (przyznaje nie wszystkie) wspominaja swoje sn jako rzeznie i mowia, ze zadnych dzieci w przyszlosci. Te ktore mialy cc, w tym ja, licytuja sie nazwiskami lekarzy, uwagami o szpitalach i generalnie opowiadaja o swoich cc jako najlepszych decyzjach w zyciu.
        Czy tez zauwazylyscie, ze pewne grupy robia cc, a pewne sn?
        pozdr
        • kijek82 Re: od czego to zalezy? 07.04.11, 14:33
          ja zauwazyłam,że starsze pokolenia i rodzina ze wsi (mentalnie, nie miejscowo równieżsmile to niemalże olaboga bój się Boga, uoperacyje jakieś, dziecko!!!wink

          Bliższa rodzina (w tym rodzina faceta-lekarze)-ok, twój wybór, tylko trzeba "zadbać"o opiekę w szpitalu
          Znajome-te które miały cc-są za, sn-za,logiczne ALE te bardziej hmmm światłe przyjmują decyzję o cc bez komentarzy,a np. niektóre tlumoki o mózdżku wróbelka (bo takie i bywają w zyciu, na codzień) w pracy - to nie poród!tak się dać ciąć,co to za wymysły!

          Moj facet - to twój wybor, i żartem dodaje a propos cc - EVERY PUSSY IS SACRED!(moje mottowink
          • julita165 Re: od czego to zalezy? 07.04.11, 15:29
            Ja wiem, że nie można podejmując takie decyzje, opierać się na opowieściach koleżanek ale jednak daje do myślenia, że wszystkie znane mi osoby po sn ( również takim z zzo ) twierdzą, że to jest masakra, a te po cc zgłoszą zdania, że są pewne trudności ale ogólnie zadowolone
            • madziab83 Re: od czego to zalezy? 07.04.11, 16:38
              Doprawdy nie rozumiem dlaczego kobiety straszą inne kobiety jaki to poród jest straszny i potem takie zastraszone kobiety piszą takie posty a inne dalej je nakręcają.
              SZOK.
              Napiszę tak, jeżeli uważasz, że poród przez cc jest dla Ciebie lepszy, to Twoja decyzja, ale przed jej podjęciem powinnaś mieć świadomość, że właściwie prowadzony poród sn nie jest koszmarem:
              - większość kobiet, które opisują poród jako rzeźnię były:
              * rutynowo nacinane ( urodziłam 2 razy bez nacięcia, bez pęknięcia)
              * rodziły w pozycji leżącej ( urodziłam dwa razy w innej pozycji, było naprawdę lekko)
              * podano im niepotrzebnie oksytocynę, która zwiększa bolesność skurczy
              * robiono im masaż szyjki, który jest bolesny i może prowadzić do komplikacji
              * przebito im pęcherz płodowy, w celu przyspieszenia akcji
              * przyszły przerażone porodem po opowieściach koleżanek, matek itp. i w związku z tym nie współpracowały przy porodzie
              * miały inne zbędne zabiegi : lewatywa, golenie krocza itp. co dla wielu kobiet jest upokarzające
              * nie były przygotowane do porodu, nie wiedziały czego mogą się spodziewać, więc ból był zaskoczeniem i nie wiedziały jak sobie z nim radzić
              * nie znały swoich praw, więc nie mogły ich egzekwować
              * nie omówiły wcześniej z położną planu porodu
              * szły do pierwszego z brzegu szpitala, gdzie nie przestrzega się praw pacjenta

              Teraz rodzenie jest jeszcze łatwiejsze, gdyż nowe ustawodawstwo sprzyja rodzącej ( warto się z nim zapoznać i stworzyć plan porodu).

              Jeżeli przygotujesz się do porodu pod każdym względem, może on być fantastycznym przeżyciem i nie słuchaj tych, co Ci mówią, że tylko proste, niewykształcone kobiety rodzą sn ( urodziłam tak 2 razy, raz podczas studiów, drugi raz już jako prawnik).
              Jeżeli natomiast podczas porodu ma Cię paraliżować strach, to nie ma sensu byś próbowała, bo nie ma nic gorszego niż przerażona i niewspółpracująca rodząca. Może jednak jak przemyślisz wszystko jeszcze raz, poczytasz itp. zmienisz zdanie i dołączysz do grona szczęśliwych matek, które przeżyły coś niesamowitego.


              https://www.suwaczki.com/tickers/bhywanliqgzmzfae.png
              • annie_83 Golenie krocza 07.04.11, 17:36
                > * miały inne zbędne zabiegi : lewatywa, golenie krocza itp. co dla wielu kobiet
                > jest upokarzające

                Właściwie dlaczego golenie krocza jest uznawane za upokarzające? Zazwyczaj nie golicie krocza, chodzicie "w pełnym owłosieniu"?
                • madziab83 Re: Golenie krocza 07.04.11, 19:58
                  Golę je osobiście, a nie robi tego standardowo za mnie obca kobieta i do tego tępą żyletką. Mnie akurat ten zaszczyt nie spotkał, bo do obu porodów przyszłam ogolona, bo tak się noszę na co dzień, no i w szpitalach gdzie rodziłam nie ma takich praktyk. Myślę, jednak, że gdyby raptem ktoś zacząłby mnie golić bez pytania " na sucho", to czułabym się upokorzona. No, ale z tego co wiem, to w większości szpitali nie ma już takich praktyk a nowa ustawa zabrania golenia, chyba, że na wyraźne życzenie rodzącej.
                  • julita165 Re: Golenie krocza 07.04.11, 22:40
                    A ja to w ogóle nie rozumiem jak mogłabym się pokazać w szpitalu nie wydepilowana ! czułabym się zażenowana, że nie zrobiłam tego sama.
                    • kijek82 Re: Golenie krocza 08.04.11, 08:55
                      dokładnie!Powinna być obowiązkowa wizyta w gab.kosm przed porodemwink
                    • edittt Re: Golenie krocza 08.04.11, 15:29
                      szczególnie w 9mc kiedy to ubranie skarpetek jest nie lada wyczynem samodzielne ogolenie krocza należy do drobnostekwink - to raz

                      a dwa - skąd Wasze przekonanie że położne robią to bez ostrzeżenia i tępą żyletką? heh bzdura.

                      a odnośnie lewatywy - są takie, które wolą kał oddać w zaciszu szpitalnej toalety i inne, które wolą zabrudzić nim całe łóżko porodowe w obecności lekarza i kilku innych obcych osób.

                      brawo - straszcie dalej tymi upokarzającymi zabiegamiwink ja decyduję się i na pomoc położnej przy goleniu i na lewatywę.

                      • madziab83 Re: Golenie krocza 08.04.11, 15:42
                        Rodziłam 2 razy, 2 razy bez lewatywy i ani razu nie miałam żadnej wpadki za zabrudzeniem czegokolwiek, bo natura tak to dobrze wymyśliła, że w trakcie rozwierania się szyjki, miałam potrzebę udania się do toalety i tak tez uczyniłam. Przy pierwszym porodzie dostałam czopek glicerynowy przy drugim nic i w obu przypadkach nie miałam problemu. Można też wykonać sobie lewatywę samemu w domu.

                        Co do golenia krocza, u mnie pomocne okazało się lusterko. Ze schylaniem nie miałam wielkiego problemu mimo wielkiego brzucha ( obwód 140 cm).
                      • vanilla4 Re: Golenie krocza 08.04.11, 16:39
                        edittt napisała:

                        > szczególnie w 9mc kiedy to ubranie skarpetek jest nie lada wyczynem samodzielne
                        > ogolenie krocza należy do drobnostekwink - to raz
                        >
                        > a dwa - skąd Wasze przekonanie że położne robią to bez ostrzeżenia i tępą żylet
                        > ką? heh bzdura.
                        >
                        > a odnośnie lewatywy - są takie, które wolą kał oddać w zaciszu szpitalnej toale
                        > ty i inne, które wolą zabrudzić nim całe łóżko porodowe w obecności lekarza i k
                        > ilku innych obcych osób.
                        >
                        > brawo - straszcie dalej tymi upokarzającymi zabiegamiwink ja decyduję się i na po
                        > moc położnej przy goleniu i na lewatywę.
                        >


                        dokładnie. Też mnie zawsze zastanawiało o co całe halo z lewatywą czy goleniem. Dla mnie przy całym porodzie i jego fizjologią z bólem, śluzem, krwią - lewatywa i golenie to pikuś. Dla mnie bardziej upokarzające jest oddanie kału w obecności obcych i męża a inna sprawa, że jak wybiorę do porodu pozycję klęczącą nie chcę tak powitać mojego dziecka wink
                        • vanilla4 Re: Golenie krocza 08.04.11, 16:41
                          A! i też nie rozumiem mitu tępej żyletki wink Mnie położna zapytała czy może podgolić (sama do konca próbowałam się depilować), wyraziłam zgodę i tyle - trwało to sekundę.
                        • naftalka5 Re: Golenie krocza 17.04.11, 18:49
                          Idąc do porodu w 39 tc (musiałam się stawić na IP w celu wywołania ze względu na cholastazę) nie nastawiałam się ani na SN ani na CC. Założyli balonik, zero rozwarcia. Zrobili usg, dziecko duże, kanał rodny wąski. Główka przez to nie schodzi i nie przejdzie i dlatego rozwarcia brak. Zrobili CC. Nie należało do przyjemności. Po 12h pionizacja. Dało się znieść. Ogólnie porod wspominam bardzo dobrze. Doszłam do siebie dosć szybko.
                          Do porodu poszłam ogolona (ile się namęczyłam pod prysznicem poprzedniego wieczoru to moje tongue_out ) Pielęgniarka zrobiła lewatywę i chwała jej za to. Gdybym musiała napinać brzuch to bym padła na kibelku wink
              • alchemiia Re: od czego to zalezy? 08.04.11, 09:54
                własnie madziab83
                jeśli jesteś narażona na punktację którą wypisałaś, lepiej zaplanowac ccsmile
                Niestety na punktację nie masz wpływu. Jak cię złapią skurcze i rodzisz to nie masz siły użerac się z personelem i wykłócać o swoje racje.
                Mój poród sn nie był moze taki straszny (większość punktów zaliczyłam), połóg za to tragiczny. Dlatego teraz rozważam cc, chociaz panicznie się tego boję. Dla mnie plusy CC są takie, że wszystko masz zaplanowane, poród jest szybki, dziecko niewymęczone.
            • kiniox Re: od czego to zalezy? 07.04.11, 16:44
              To nie jest masakra. To jest przede wszystkim ogromny wysiłek i spory ból, ale też niesamowicie emocjonujące (pozytywnie) przeżycie. To nie są żadne wspomnienia z wojny. Raczej coś jak wspomnienie przygody i zadania, które chociaż kosztowały masę wysiłku, to dały też morze satysfakcji. To jak posatwić samą siebie wobec wyzwania, co do którego nie wiesz, czy mu sprostasz i bardzo się go boisz i w zasadzie to wolałabyś go raczej uniknąć, a potem okazuje się, że nie tylko dałaś sobie świetnie radę, chociaż czasem nie bez trudności, ale summa sumarum nie było to tak straszne, jak sobie wyobrażałaś. Masz dzięki temu niesamowite poczucie mocy, odkrywasz w sobie nieznane wcześniej pokłady sił i możliwości, nabierasz nowej wiary w siebie, a uderzenie adrenaliny i hormonów bardzo pomaga przejść potem przez początek nowego, innego życia z noworodkiem.
              To jest oczywiście moja wersja porodu sn (z dość późnym znieczuleniem i paroma komplikacjami). Nie jest uniwersalna, tak jak nie są uniwersalne te historie o masakrach. Myślę czasem, że wiele kobiet tak naprawdę przesadza w opowieściach, jak było strasznie. Sądzę, że powodują to wielkie okołoporodowe emocje i czasem taka potrzeba bohaterstwa. Co nie znaczy, że kwestionuję ich subiektywne odczucia. Radzę po prostu, żeby wszystko, co usłyszysz o porodzie od znajomych, podzielić co najmniej na pół, bo masz niemal stuprocentową pewność, że Twój poród będzie jedyny w swoim rodzaju i na pewno czymś Cię zaskoczy, nawet jeśli będzie to jakiś drobiazg.
              • kijek82 Re: od czego to zalezy? 08.04.11, 08:58
                Czyli wyzwanie. A ja nie lubię tego typu wyzwań...prosta odpowiedz.
                • kiniox Re: od czego to zalezy? 08.04.11, 12:04
                  I masz do tego prawo. Ale chodziło mi o to, że istnieje przepaść pomiędzy wyzwaniem i masakrą czy wspomnieniem wojennym. Chciałam pocieszyć jakoś dziewczyny, które się wahają, a nasłuchały się wyłącznie drastycznych opowieści o porodzie sn.
            • vanilla4 Re: od czego to zalezy? 07.04.11, 18:31
              widzę, że zaczynają się coraz bardziej absurdalne wnioski smile) Bosko - już zaczynało być nudno wink

              Znaczy jak rodziłam sn z zzo a moje przyjaciółki cc to jestem od nich większym tłumokiem? smile)) ciekawe, ciekawe. O ile popieram wolny wybór każdej kobiety o czym pisałam wyżej - tak rozwalają mnie takie wnioski - litości...
              Aha - dla mnie sn z zzo to była bułka z masłem, a osób po cc nie oceniam - wisi mi to i powiewa. Moje przyjciółki miały cc i w życiu nie myślałam o nich z tego powodu źle. Są takimi samymi matkami jak ja.
              Z ciekawością będę śledziła ten wątek bo widzę, że coraz zabawniej się robi smile
        • elle1100 Re: od czego to zalezy? 07.04.11, 16:33
          Tak - zgadzam się z tym.
          Po przemyśleniu sprawy i przypomnieniu sobie reakcji wszystko się zgadza.
          Osoby na poziomie nie bronią się nogami i rękami przed cc, nie traktują tego jako koniec świata.
          Osoby hmmm... gorzej wykształcone, z terenów wiejskich, z rodzin o dość zamkniętym światopoglądzie uważają poród operacyjny za koniec świata i okaleczenie matki.
          • annie_83 Re: od czego to zalezy? 07.04.11, 16:37
            > Osoby hmmm... gorzej wykształcone, z terenów wiejskich, z rodzin o dość zamknię
            > tym światopoglądzie uważają poród operacyjny za koniec świata i okaleczenie mat
            > ki.

            Bo oczywiście okaleczenia będące efektem naturalnego porodu (np. popękanie na maksa) to luz blues. wink
        • annie_83 Re: od czego to zalezy? 07.04.11, 16:40
          ariella napisała:

          > >>>mam ogromną nadzieję, że uda mi się urodzić naturalnie. mojej ma
          > mie się udało, koleżankom wielu też, może mi też się uda. żadna z bliskich mi o
          > sób nie wspomina porodu sn jako traumy. >>>>
          > od czego to zalezy? Wyksztalcenia? miejsca zamieszkania? srodowiska? religijnos
          > ci? Od czego???? Moja mama na wiesc o mojej pierwszej palnowanej cc powiedziala
          > tylko - dzieki bogu, dziecko, macie oboje wielkie szczescie

          Też się zastanawiałam nad przyczynami.

          PS. Reakcja mojej mamy na moją planowaną cesarkę była podobna. (Ja na razie mam wskazania do CC - ułożenie pośladkowe przy pierwszej ciąży, ale nawet jeżeli dziecko ułoży się główkowo, i tak zamierzam mieć CC).
          • madziab83 [...] 07.04.11, 18:00
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • oliwka2009 Re: od czego to zalezy? 08.04.11, 09:05
              Ja myślałam CC ale jak zobaczyłam w szpitalu Panie po CC i znajoma opowiadała mi o CC to mi się odechciało. I na szczęście urodziłam naturalnie smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja