nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobotna

05.05.04, 14:45
od dwóch lat nie pracuję. Mąż ma dobrą prace,mogę więc zając się dzieckiem i domem. Nigdy od czasu ostatniego porodu - 7 lat temu - nie korzystałam z pomocy lekarza. Nie wiem nawet czy mam jakiegoś lekarza. Nie mam nawet tej białej książeczki, bo jej zwyczajnie w świecie nigdy nie potrzebowałam i nie odebrałam.
Obecnie jestem zarejestrowana w Urzędzia Pracy jako bezrobotna bez prawa do zasiłku. Czy jestem ubezpieczona w jakikolwiek sposób? czy rodzić mogę w normalnym szpitalu?
Nie jestem nienormalna, że tego nie wiem, ja po porostu nie choruje, a dziecko mam swojego lekarza, zresztą znajomego domu, który przychodzi do domu prywatnie. Do ginegologa też chodzę prywatnie. Chodzi mi tylko o to, że gdyby coś się stało, to czy zajmą się mną w szpitalu i co muszę tam mieć, by zechcieli na mnie spojrzeć?
    • monikaj1 Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 14:52
      Jeżeli jesteś zarejestrowana w UP, to jesteś również ubezpieczona. Możesz więc
      państwowo chodzić do lekarza i przysługuje Ci bezpłatny szpital. Trzeba jednak
      mieć jakieś potwierdzenie z UP - najlepiej tam zadzwonić i się dopytać.
      Pozdrawiam,
      Monika
      Białe książeczki są już niepotrzebne.
      • mada06 Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 15:04
        cześć
        z tego co wiem jesteś objęta ubezpieczeniem w zakładzie pracy twojego męża, w
        przypadku gdy jedno z małżonków pracuje UP nie ubezpiecza bezrobotnego, bo robi
        to zakład pracy małżonka pracującego (przynajmniej tak jest w krakowie). mąż
        powinien wyrobić sobie w pracy legitymację ubezpieczeniową dla członków rodziny.
        dla pewności zadzwoń sobie do UP i sprawdź
        pozdrawiam magda
        • monikaj1 Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 15:08
          Zakład pracy nie ubezpiecza automatycznie członków rodziny pracującego
          (przynajmniej nie w Warszawie) - więc jeśli chcesz z takiego ubezpieczenia
          korzystać, to musisz się o to upomnieć.
          Kiedy ja byłam bezrobotna, UP ubezpieczył mnie bez problemu - nikt nawet nie
          pytał, czy mąż pracuje.
          • stooonoga Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 15:12
            fiu, kamień mi spadł z serca. Nienawidzę państwowych przychodni i nigdy tam nie chodze, ale jestem przecież w ciąży i w każdej chwili coś mogłoby się stac. Nie będzie wtedy czasu na dzwonienie do prywatnego gina, tylko trzeba będzie lecieć gdzie blisko, nie?
            Powiedzcie jeszcze tylko co z tymi książeczkami, jestem z woj. opolskiego, u nas to nigdy nic nie wiadmomo. A jak ich nie trzeba to co mam mieć, tylko zaświadczenie z UP?
        • stooonoga Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 15:09
          Hmm... napisałam mąż, ale nie jesteśmy oficlajnie małżeństwem. Zyjemy w konkubinacie od ponad 10 lat i nie zmienimy tego. Mąż prowadzi własną firmę, więc też jako własciciel , płatnik ZUS ma zero takiś ugrzecznień jak ubezpieczenie rodziny. Jak już masz firmę to jesteś zdany na siebie. Ja też miałam firmę i taki mnie szlag z tymi przepisami trafiał, że dałam sobie spokojsmile))
          Naprawdę ta biała książeczka nie jest potrzebna? Bo teraz dzwoniłam do ZOZ-u i mi powiedzieli, że nie istniejęsmile)
          • monikaj1 Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 15:23
            Ja nigdy nie miałam żadnej książeczki. Faktem jest jednak, że nie korzystałam z
            państwowej służby zdrowia od lat. Spróbuj zadzwonić do UP, albo poszperaj na
            stronach ZUS - może coś znajdziesz. Automatycznie do rejestru nikt Cię nie
            wprowadzi - do przychodni trzeba się zapisać, bo masz przecież prawo wyboru.
          • katrinko Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 22:49
            Chyba jest potrzebna, też jestem z Opolszczyzny i w przychodniach się jej
            domagają, natomiast ksiażeczki ubezpieczeniowej rzadko.
    • bozen78 Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 16:22
      sprawa wygląda tak:
      męża oficjalnie nie masz, więc nie może cię ubezpieczyc jego firma. jeśli
      jestes zarejestrowanym bezrobotnym to wcale automatycznie nie oznacza, że
      jesteś ubezpieczona. musisz się o to upomnieć!!!! jeśli im udowodnisz, że nie
      jesteś mężatką, nie uczysz się i masz skończone 26 lat to wtedy musza cie
      ubezpieczyć. wtedy wydają ci ksiażeczką zdrowia gdzie wbijaja pieczątkę i ta
      pieczątka jest ważna miesiąc! więc jesli w razie nagłej choroby musisz
      korzystac z państwowej słuzby zdrowia musisz im okazać ta pieczątkę i musi ona
      być aktualna!!!!
      sama jestem bezrobotna, a mąz pracuje na umowe o dzieło więc wiem jak to
      wygląda!!!
      pozdrawiam
      • monikaj1 Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 17:21
        No to chyba każdy urząd ma jakieś swoje zwyczaje w tej dziedzinie - trochę
        dziwne jak dla mnie. Mnie, kiedy się rejestrowałam nikt o nic nie pytał. To ja
        sama zapytałam, czy rejestracja oznacza ubezpieczenie zdrowotne i dowiedziałam
        się, że tak. Nie dostałam też żadnej książeczki, ani pieczątki. A ubezpieczona
        byłam, bo widziałam to na Picie. Dziwne...
        • malusia83 Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 17:28
          kiedy jestes zarejestrowana jako bezrobotna w UP, to po prostu z czystej zasady
          powinnas odebrac taka ksiazeczke, warto ja miec bo niektore placowki przed
          przyjeciem do szpitala a nawet na zwykła wizyte, chcac upewnic sie ze jestes
          ubezpieczona zadaja tej ksiazeczki jako potwierdzenia. NIe jest to reguła ze
          zawsze musisz ja okazywac wiec nieraz niektorzy nie wiedza ze istnieje cos
          takiego jak owa ksiazeczkasmile
        • stooonoga Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 18:17
          ale czy w tym czasie korzystałaś z usług zwykłej służby zdrowia? I co im przedstawiłas na dowód ubezpieczenia?
          Wiecie co, to jest śmieszne - 8 lat płaciłam cholerny ZUS od osoby prowadzącej działalnośc gospodarczą. Prawa żadne mi przez lata nie przysługiwały, zero urlopu, chorobowe długo dopiero po 30 dniach. I w tym czasie nigdy nie byłam u lekarza. Gdy 7 lat temu zaszłam w ciąże - chodziłam prywatnie do lekarza, nigdy też nie korzystałam ze zwolnień - pracowałam do ostatniego dnia przed porodemsmile)
          Po urodzeniu dziecka dostałam jakieś grosze, potem jeszcze jakieś i 12 czy 16 tygodni urlopu z racji urodzenia dziecka hehhe. Potem chcąc nie chcąc musiałabym wrócić do pracy, bo o żadnym urlopie wychowawczym , gdy prowadzisz firme, nie ma mowy. No, pracować nie musisz, bylebyć ZUS REGULARNIE płaciła.
          W tym czasie gdy ja ten ZUS płaciłam - w kwocie ok. 600 zł miesięcznie( i tych pieniędzy już nigdy nie zobaczę) moja "znajoma" urodziła sobie trzecie dziecko.
          W życiu dnia nie przepracowała, mężźatką nie była, a i o ojcach dzieci niewiele wiedziała. I wiecie co? Dostała sporą kasę, nie wiem za co i na jakich warunkach. Państwo jej mieszkanie dało, żarcie, opłacało czynsz, światło, gaz. A ona jeszcze dostawała po 350 zł na każde dziecko. Ubrania z opieki itp - miała więc tę gotówkę na własne i dzieci luksusy.
          Więc ja już nie kumam niczego w kwestii ubezpieczenia jakiegokolwiek
      • stooonoga Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 18:05
        dzięki za informacje. Nic nie wiem na temat książeczki, ubezpieczona wiem, że byłam przez czas brania zasiłku,bo ściągali vat , teraz to najstarszy indianin nie wie jak z tym jest. W UP (moim) to marzenie ściętej głowy by się coś dowiedziećtelefonicznie. Choć jak się pójdzie osobiście to nawet te panie są miłe i uczynne - w porównaniu do "pań" z ZUS...
        • elli_nika Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 05.05.04, 21:24
          Vatu to ci nie ściągali napewno, bo to podatek od towarów i usług, nie zasiłków
          czy pensji. A co do ubezpieczenia, to przepisy mówią, ze książeczka jest
          dowodem jego posiadania i mieć ją musisz. W przychodni może o nią nie zapytają,
          a szpitalu, który będzie chciał pieniądze od NFZ za Twój tam pobyt napewno.
          • stooonoga Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 06.05.04, 08:03
            elli_nika napisała:

            > Vatu to ci nie ściągali napewno, bo to podatek od towarów i usług, nie zasiłków
            >
            > czy pensji.

            Jasne, że nie, sorki, po prostu partner płaci vat, ja wcześniej też i tak mi jakoś odruchowosmile)) dzięki w każdym razie za informację, idę dziś osobiście do UP, bo przez tel to sobie mogę pogadaćsmile)
            • bozen78 Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 06.05.04, 17:43
              z tego co wiem to jeśli się ma płacony zasiłek to ubezpieczają automatycznie, a
              jeśli zasiłek ci nie przysługuje to trzeba sie o to ubezpieczenie upomnieć. a
              jakies zaświadczenie o tym, że jesteś ubezpieczona musisz mieć, żeby się leczyć
              przez NFZ!
    • wiki1976 Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 06.05.04, 18:59
      jezeli jestes bez prawa do zasiłku to maż musi cie zgłosic do ubezpieczenia
      zdrowotnego w swoim zakładzie pracy na druku ZCZ i wyrobic legitymacje
      uzbezpieczeniowa dla członków rodziny i wtedy bezpłatnie możesz isc do szpitala
      w innym wypadku mozesz płacic.Ja jestem bezrobotna bez prawa do zasiłku i tak
      mi powiedzieli w Urzedzie pracy ze maz musi mnie zgłosic do ubezpieczenia.
      • mamut11 Re: nie pracuję i oficjalnie jestem jako bezrobot 06.05.04, 20:10
        Zainteresowal mnie watek o mozliwosci ubezpieczenia przez firme meza. Rozumiem
        jednak ze to po 26 roku zycia???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja