stooonoga
05.05.04, 14:45
od dwóch lat nie pracuję. Mąż ma dobrą prace,mogę więc zając się dzieckiem i domem. Nigdy od czasu ostatniego porodu - 7 lat temu - nie korzystałam z pomocy lekarza. Nie wiem nawet czy mam jakiegoś lekarza. Nie mam nawet tej białej książeczki, bo jej zwyczajnie w świecie nigdy nie potrzebowałam i nie odebrałam.
Obecnie jestem zarejestrowana w Urzędzia Pracy jako bezrobotna bez prawa do zasiłku. Czy jestem ubezpieczona w jakikolwiek sposób? czy rodzić mogę w normalnym szpitalu?
Nie jestem nienormalna, że tego nie wiem, ja po porostu nie choruje, a dziecko mam swojego lekarza, zresztą znajomego domu, który przychodzi do domu prywatnie. Do ginegologa też chodzę prywatnie. Chodzi mi tylko o to, że gdyby coś się stało, to czy zajmą się mną w szpitalu i co muszę tam mieć, by zechcieli na mnie spojrzeć?