Ciezarne w polsce = niepelnosprawne?

21.04.11, 14:48
Przylecialam do polski na swieta. Jestem w 22 tc. Dlaczego na ulicach nie widac brzuszkow? Czy wszystkie ciaze sa zagrozone? Zadzwonilam do kolezanki, ktora jest w 18 tc zeby sie spotkac,a ona ze jest za cieplo!ze sie przemeczy, zaproponowala zebym do niej wpadla to polezymy! Nie bylo powodow do l4,ale uwaza ze jej sie nalezy. Spytala sie czy nie balam sie latac ( to moj drugi lot). Twierdzac ze ona by sie nie odwazyla I ze nasze znajome dziwia sie ze sie nie boje o ciaze . To moja druga ciaza, juz mammy synka,3 latka. Z nim lecielismy do USA jak bylaw w 16 tc. Niewazne, ale rece opadaja. Pomiszalo sie w glowach. Zeby nie bylo l4 to Pewnie 80% by pracowala do 36 tc. Szkoda gadac.
    • marina_nie_vlady1 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 21.04.11, 14:51
      przesadzasz. moje wszystkie ciężarne koleżanki normalnie chodzą, pracują. ja też, póki mogę i co mogę, to robię. nie mogę szybko chodzić, bo niestety, zaraz jakiś skurcz, ale generalnie zachowuję się normalnie, chociaż może okazem zdrowia i energii nie jestem. i nie zauważyłam,żeby ciężarne wokół mnie były jakieś "niepełnosprawne". wręcz odwrotnie, jedna nawet aktywnie sport uprawia i to wyczynowo.
      może masz dziwne koleżankismile

      z drugiej strony, wiele kobiet naprawdę źle znosi ciążę i to nie ich wina. nie każda się urodziła po to,żeby rodzić smile))
    • seniorita_24 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 21.04.11, 15:11
      Ja widzę wszędzie naokoło widzę brzuchy i brzuszki w tym swój, który razem ze mną codziennie wędruje do pracy smile Ja spędzam czas dość aktywnie, ale tez czasem czuję się gorzej. Nie każda ciężarna i nie zawsze ma ochotę biegać i wizja pozostania w pozycji horyzontalnej wydaje jej się bardziej atrakcyjna niż np. siedzenie w knajpie lub chodzenie po sklepach.
      Brzuszki tez teraz szykują święta, stoją w kolejkach, sprzątają i balansują na parapetach myjąc okna. Masz jeszcze jakieś inne panie do swojej statystyki czy całą populację polskich kobiet w ciąży oceniasz na tym jednym przykładzie?
    • vanilla4 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 21.04.11, 15:28
      temat wałkowany tutaj do znudzenia - wystarczy użyć wyszukiwarki. Co do samego tematu - bez przesady - moje koleżanki również chodzily do pracy do samego końca. Na ulicach w sklepach widuję kobiety w ciąży. To że twoja koleżanka tak ma - nie znaczy że jest wyznacznikiem calego społeczeństwa. Kocham takie uogolnienia.
    • gruba_mamma Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 21.04.11, 15:33
      ja widzę brzuszków całkiem sporosmile i męcza mnie juz wątki typu "ja w ciąży to do końca pracowałam" i "gdyby nie było L4". Bo każda ciąża jest inna i jakby te zdrowe pracujące miały jakieś problemy z ciążą to punkt widzenia by im się zmienił natychmiast. A w ogóle mam ciążę poważnie zagrozoną, ale jak dzwoni do mnie ktos znajomy z pytaniem jak tam, to mówię że ok, bo nie chce mi się tłumaczyć co jest nie tak i słuchać komentarzy ( wystarczy mi to co słyszę od lekarza), więc pewnie tez sporo ludzi mysli, że poszłam na zwolnienie z lenistwa. Aha - gdyby jakieś 30 lat temu częstsze były te niepotrzebne L4 to miałabym dziś 2 braci, a tak nie mam.
      • kochammacka a może to syndrom przyleciałam do Polski 21.04.11, 15:42
        a tu nie biegają białe niedzwiedzie a ludzie żyją normalnie? czasem niektórym jak wyjadą to się wydaje, że tylko tam gdzie mieszkają jest super, extra i tak jak być powinno bo w "tej Polsce" to wszystko na głowie stoi. Ciężarne leżą zamiast chodzić, ogólnie chowają się po domach itd. Moim zdaniem właśnie wyż demograficzny z końcówki lat 70. i początku 80. wszedł w okres "brzuszkowy" i na około widzę pełno dziewczyn w ciąży. Może też zwracam na nie większą uwagę bo sama jestem już z niezłym brzuszkiem. I chodzę - do pracy, do knajpy, do kina. I leżę - jak mam cięższy dzień po pracy. I uważam, że to jest normalne. A jak dziewczynie jest niedobrze, albo za gorąco, to jako jej koleżanka powinnaś pójść i spotkać się z nią w domu. Nie każdy i nie zawsze ma ochotę latać po mieście, niezależnie czy jest czy nie jest w ciąży.
    • pagaa Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 21.04.11, 16:14

      wokół mnie są 3 kobiety z brzuszkami, jedna jutro rodzi, była na L4 całą ciążę, ale z poważnych przyczyn. a 2 pozostae normalnie funkcjonują ze mną. jakoś nie zauważyłam braku ciężarnych, heh, teraz jak tak gorąco, to nawet jakby ich więcej na ulicachsmile
    • kijek82 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 21.04.11, 17:34
      Wlasnie bylam na spacerku w duzym parku - ciężarowek od groma!!!
      A znajome pracowały ile sie dało...ja akurat b.źle się czuję więc odpusciłam, mam męczącą psychicznie pracę, nie chcę stresutongue_out ale może wrócęwink
    • eliska82 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 22.04.11, 17:02
      Jakiś ten wątek bez sensu. Najprościej oceniać po jednym przypadku..
      To moja druga ciąża.. i po raz drugi od początku jestem na zwolnieniu.. bo mam powikłania, czuję się masakrycznie i szczerze zazdroszczę koleżankom, które do końca są na chodzie, mają siłę nie tylko cieszyć się tą ciążą ale i przysłowiowo przenosić góry. 90% moich ciężarnych koleżanek bardzo dobrze znosi ciążę. Więc może rusz się na spacer raz jeszcze, tym razem w okularach wink
      Pozdrawiam
    • lilka69 wiadomo, ze w polsce jest gorzej! 22.04.11, 17:54
      trzeba bylo nie przyjezdzac , zeby nie meczyc oczu odmiennym (nomen omen) widokiem.
      lecz nie badz taka hop -do przodu. bo jestes w 22 tyg i wiele moze sie zdarzyc...
      • bibi_online Re: wiadomo, ze w polsce jest gorzej! 22.04.11, 18:10
        -lecz nie badz taka hop -do przodu. bo jestes w 22 tyg i wiele moze sie zdarzyc... '

        Ano właśnie, ja do 15 tc skakałam jak sarenka, potem krwawienie, zagrożenie poronieniem, krwiak, stawiająca się macica i tak stałam się w/g takich jak ty "niepełnosprawną", "wylegującą się" całe dnie, oprócz lekarza nigdzie nie chodzę, bo zagraża mi przedwczesny poród.
        Więc gratuluję dobrego samopoczucia , naprawdę zazdroszczę.
        Ps. Mam wielu znajomych, którzy właśnie teraz przy przesileniu wiosennym nie mają ochoty na nic, więc nie dziw się,że koleżanka nie czuje się najlepiej.
    • julita165 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 22.04.11, 19:38
      Sporo racji masz. Na ulicy czasem widać ciężarówki ale właśnie niedawno sobie myślałam, że ostatni raz w pracy widziałam dziewczynę w ciąży z 5-6 lat temu, a większość pracowników to kobiety 25-35 lat ! Ja jestem w 18tc i też wiele osób się dziwi czemu jeszcze nie siedzę na zwolnieniu chociaż nic mi nie jest, czuję się bardzo dobrze. Moja lekarka wręcz się wyraziła, że da mi zwolnienie jak mi się "znudzi" praca ( znudziło to mi się już dawno wink. A już w totalne osłupienie wprawiłam otoczenie wyjeżdżając w 10 tc do Włoch na narty smile. Teraz zbliżają się wakacje i też większość wyobraża sobie że z powodu mojego ...tfu..."błogosławionego" stanu zadowole się siedzeniem na działce na leżaku albo co najwyżej spacerkami po plaży...tylko do 10 albo po 18 bo potem za gorąco smile Jakbym tak postępowała to może i z ciążą byłoby ok ale ja na pewno skończyłabym w Tworkach smile
      • nowapanna Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 22.04.11, 22:37
        mój kuzyn leciał w tym miesiącu do mnie (za granicę) i zamiast po 24ej, był na miejscu po 4 w nocy..bo właśnie ciężarna pasażerka zaczęła rodzić w samolocie i musieli awaryjnie lądować.
        Dla mnie to akurat szczyt głupoty,żeby latać samolotem będąc w zaawansowanej ciąży.Przy okazji żal mi dziewuchy,bo była w 7 miesiącu ciąży-mam nadzieję,że dziecko przeżyło i nic mu nie jest.I tylko zastanawiam się po co ona latała do Polski w 7 miesiącu ciąży?
        Sama mieszkam za granicą i zauważyłam takie dziwne zjawisko: ciężarne Polki latają do Polski na konsultacje do ginekologów bo albo nie znają dobrze języka,albo nie ufają tutejszym lekarzomsmile
        Ja się do tej grupy nie zaliczam i tylko pukam się w głowę jak słyszę o kolejnej ciężarówce lecącej do Polskiego ginekologa-może i ta nieszczęsna leciała do swojego "guru"wink?
        Ty jak mówisz leciałaś na święta do rodziny...nie miałaś żadnych obaw?
        • misskaffee Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 22.04.11, 23:10
          A ja piszę jako ciężarna małoaktywna. Od 10 tygodnia muszę leżeć, w momentach optymistycznych tylko polegiwać. I bardzo bardzo zazdroszczę dziewczynom, które pracują, chodzą po mieście, latają na wakacje, po prostu żyją normalnie. Ja nie mogę i boli mnie, kiedy ktoś uważa, że jestem na L4 z lenistwa lub na wszelki wypadek. Teraz - pod koniec ciąży - dostałam zgodę na krótkie spacerki czy wypady do sklepu (ale boli mnie i nie jest to wcale przyjemne) i pewnie wszystkim dziewczynom z ciążą niepowikłaną wydaje się to przesadą, ale ja nie chodzę po dużych supermarketach, nie stoję w długaśnych kolejkach i boję się większych wybojów, kiedy jadę samochodem. Nie życzę nikomu, żeby musiał mnie rozumieć, bo lepiej jest, jak nic złego się nie dzieje. Ale zamiast oceniać, dziękujcie losowi, ze akurat wy możecie żyć normalnie.
    • anina-1 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 23.04.11, 00:06
      Na podstawie jednej koleżanki oceniasz wszystkie ciężarne w Polsce bo akurat w ciagu kilku dni nie zobaczyłaś ciężarnej na ulicy? Bezsensu ten wątek...
    • aleksandra1357 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 23.04.11, 09:17
      A ja poroniłam po locie samolotem (dwie godziny lotu).
      I co Ty na to?
      • tracja4 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 28.04.11, 22:06
        Ja lecialam 4 godz i wszystko bylo ok.
        Skad mozesz wiedziec, ze to przez lot? Moze byloby tak samo, jakbys siedziala w domu? Nie mozna formuowac regul na podstawie wlasnego przypadku.
        • chealsyka27 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 28.04.11, 23:14
          dokladnie.
          • una_mujer Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 30.04.11, 15:15
            Mnie lekarz wyraźnie powiedział, że jeśli ciąża nie jest zagrożona z innych przyczyn, to latanie na krótkie dystanse nie ma na nią żadnego wpływu. Krótkie to dla pana doktora tak do 3 ewentualnie 4 godzin. Potem niestety powstaje możliwość zakrzepów - wymuszona pozycja w samolocie + ucisk na żyły spowodowany ciążą. Oczywiście jeżeli występują jakiekolwiek nieprawidłowości, nie należy ryzykować.
            W 4 tc wracałam ze Stanów (akurat wtedy się dowiedziałam o ciąży), a potem jeszcze 4 razy latałam po Europie. Naprawdę nie ma się czego bać - pod warunkiem, że ma się dokładnego i odpowiedzialnego lekarza, który daje dużą pewność, że ciąża przebiega prawidłowo. Tak więc oczywiście współczuję Ci, ale nie wierzę, żeby przelot samolotem był jedyną przyczyną.
    • martusia81 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 23.04.11, 12:01
      Owszem ciezarne krytykuje, ale akurat lekarzy sobie chwale. szczegolnie za to ze tak pieknie stworzyli sobie swiat dobrobytu na naiwnych kobietach.
      Ciesze sie ze tyle Waszych kolezanek zyje normalnie w ciazy i rozumiem np misscaffe, jak sa problemy to trzeba dmuchac na zimne.
      Czy nie widzicie, ze jest w tym cos dziwnego ze w Norwegii, Francji, UK,US, AU krajach cywilizpwanych kobiety pracuja w ciazy, jezdza na nartach, lataja samolotami a w PL, chyba co trzecia ciaza zagrozona, pessary,lezenie plackiem.

      Nie macie porownania ( pisze do tych co sie burza najbardziej). Ograniczone jestescie, co glownie wynika z malej znajomosci swiata.

      Musialam sie wygadac, nawet jesli "troche" niekulturalnie.

      • marina_nie_vlady1 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 23.04.11, 12:56

        >
        > Nie macie porownania ( pisze do tych co sie burza najbardziej). Ograniczone jes
        > tescie, co glownie wynika z malej znajomosci swiata.
        >
        > Musialam sie wygadac, nawet jesli "troche" niekulturalnie.

        Trochę??? to było chamskie i tyle!

        o co Ci chodzi?? Z czym masz, kobieto, problem? Siedzisz za granicą, sobie tam siedź i nie obrażaj Polek!

        Nie masz pojęcia, jakie mamy porównanie i jakie języki znamy.
        Ja akurat znam ich pewnie więcej niż Ty.

        kurde, no! masz prawo do swojego zdania, ale nie potrafisz kulturalnie argumentować? Musisz obrażać? Cisną się na usta słowa o wielkich paniach emigrantkach, ale
        szkoda, kurde nerwów. jednak charakterystyczne jest to, że te, co wyjechały, uważają, że wszędzie jest tak super, tylko w Polsce beznadziejnie. nie rozumiem więc, po co wchodzicie na polskie fora? Może Wam brakuje znajomości języka i nie potraficie dogadać się z mieszkankami innych krajów? a może one Was po prostu nie chcą przyjąć do swojego grona?
        kompleksy leczysz czy jak?

      • vanilla4 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 23.04.11, 13:55
        martusia81 napisała:

        > Czy nie widzicie, ze jest w tym cos dziwnego ze w Norwegii, Francji, UK,US, AU
        > krajach cywilizpwanych kobiety pracuja w ciazy, jezdza na nartach, lataja samol
        > otami a w PL, chyba co trzecia ciaza zagrozona, pessary,lezenie plackiem.


        a skąd te statystyki? Chętnie poznam źródło. Chyba żyję w mało statystycznym świecie bo tak jak napisałam wczesniej - wszystkie moje koleżanki chodziły do pracy i zyły aktywnie do końca ciąży. W pracy widzę co jakiś czas nową ciężarną (duża korporacja).

        >
        > Nie macie porownania ( pisze do tych co sie burza najbardziej). Ograniczone jes
        > tescie, co glownie wynika z malej znajomosci swiata.

        > Musialam sie wygadac, nawet jesli "troche" niekulturalnie.


        trochę? Jak na taką światową osobę na jaką usiłujesz pzoować - wyjątkowo buraczanie wyrażasz opinie.

        Zalatuje mi tutaj trollem. Ten temat już był wałkowany milion razy - myślę, że taka światowa osoba potrafi korzystać z wyszukiwarki?
        >
      • kijek82 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 26.04.11, 08:16
        Skąd wiesz, że nie mamy porównania?
        Większość moich znajomych studiowała w innych krajach, ja zresztą też, mój facet, były mąż mieszka smile, pracują/pracowali (bynajmniej nie na anegdotycznym zmywaku), mamy tam przyjaciół znajomych, rodzinę ...i myślę, że duża ilość kobiet na forum może powiedzieć o sobie to samo...to już nie lata 80-te, wiemy co się dzieje na świecie. Ale ty chyba nie wiesz co się dzieje w PL...
      • araceli Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 26.04.11, 14:23
        martusia81 napisała:
        > Nie macie porownania ( pisze do tych co sie burza najbardziej). Ograniczone jes
        > tescie, co glownie wynika z malej znajomosci swiata.

        Kolejna 'światowa' emigrantka i wszystko jasne smile
      • leneczkaz Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 30.04.11, 09:33
        > Nie macie porownania ( pisze do tych co sie burza najbardziej). Ograniczone jes
        > tescie, co glownie wynika z malej znajomosci swiata.

        Hahhaha. My za granicę to latamy na wczasy a nie za chlebkiem big_grin
    • milamala Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 23.04.11, 12:53
      Nie ma co wszystkich do jednego wora wkladac. To, ze jakas pani ma szczescie , ze czuje sie wspaniale, to tylko powod do tego zeby sie cieszyc a nie cierpiec , ze inna nie pracuje.
      Wszystko zalezy od samopoczucia ciezarnej. U mnie pierwsze trzy miesiace byly trudne, potem kolejne trzy swietne (nic tylko w ciazy byc cale zycie) a teraz niestety pozmienialo sie i nie nadaje sie juz do pelnego funkcjonowania. Takze twierdze, ze do pracy zdolna bylam na cala ciaze tylko przez 3 srodkowe miesiace. Staram sie jednak ruszac i prowadzic aktywne zycie na ile daje rady, choc czuje sie jak troche nieepelnosprawna.
      kazdy am swoja historie. I dobrze jest jak kazdy pilnuje siebie a nie patrzy na ogrodek sasiada i diagnozuje kolezanke czy ona moze czy nie moze robic tego co ja moge.
      A moze kolezanka Ci nei wszystko powiedziala co dotyczy jej ciazy.
      Najlepiej nei zajmuj sie ciazami innych. Niech kazdy skupi sie na swojej.
      • milamala Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 23.04.11, 13:03
        Martusiu przeczytalam twoj ostatni post. Jako mieszkanka europy zachodniej potwierdzam, ze kobiety tu pracuja tak dlugo jak moga. Ale jest tez pewien szkopul. Czesto tu kobiety pracuja na pol etatu, albo jeszcze mnie. I gdy wykonuja prace, ktora nie nadaje sie do ich stanu, bez wiekszego problemu przekazywane sa na lzejsze stanowiska. W Polsce nie zawsze jest taka mozliwosc. Ja pracujac jeszcze w Polsce wykonywalam prace bardzo stresujaca, w ktorej wszystkie moje kolezanki uciekaly zaraz po zaplodnieniu na wolne. Nie potepialam ich, bo wiem, ze stres mogl wykonczyc ich dzieci. Musialy uciekac, bo nei mogly przejsc na lzejsze (czytaj nie stresujace) stanowisko.
        Martusiu nei badz taka Martusia z Koziej Wolki co to do swiata wyjechala i zobaczyla, ze inni sa ograniczeni tylko nie ona.
        Kobito, zajmij sie soba. A pozatym jestes pewna, ze kolezanka nei chciala sie z toba spotkac z powodu ciazy. Moze nie miala zwyczajnie ochoty na spotkania z taka narzekaczka, ktora wszsytkie rozumy pozjadala.
        • martusia81 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 23.04.11, 13:53
          "nei badz taka Martusia z Koziej Wolki co to do swiata wyjechala i zoba
          > czyla,"
          wlasnie wiem ze tak to wyszlo trocheuncertain

          Wlasnie to ona zabiegala o to spotkanie i zapraszala jak tylko przylece.
          spotkamy sie w srode po swietach, dzwonila niedawno.

          "kobiety tu pracuja tak dlugo jak moga. Ale jest tez pewien szkopul.
          > Czesto tu kobiety pracuja na pol etatu, albo jeszcze mnie. I gdy wykonuja prac
          > e, ktora nie nadaje sie do ich stanu, bez wiekszego problemu przekazywane sa na
          > lzejsze stanowiska."


          tu sie zgodze, ale czyja to wina??? wlasnie przez lewe zwolnienia mloda kobieta w pracy to zaraz pewnie dzieci, zwolnienie.... wiec nic dzwnego, ze nie ma kompromisow, ugody, zrozumienia.
          owszem swiata nie zmienie i widze, ze w polsce sie nigdy nic nie zmieni....

          • vanilla4 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 23.04.11, 14:00
            martusiu - wytykasz nam to czy owo, powołujesz się na jakieś tajemnicze statystyki (co trzecia kobieta itd) a mam nieodparte wrażenie, że zachowujesz się w typowo polski sposób - zaglądając w cudze okno, do cudzego ogródka.
          • kochammacka Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 26.04.11, 12:31
            do Martusi81 - oj Dziewczyno, mam tylko nadzieję, że 81 to nie Twój rocznik. Jeżeli Twój to na prawdę jeszcze dużo wody w różnych rzekach upłynie zanim wydoroślejesz i nabierzesz jako takiego doświadczenia. Tylko z jednego, że tam za granicą to jest lepiej. Otóż raz jest lepiej, raz jest gorzej. Akurat nie demonizowałabym ciężarnych leżących w domu ani tych aktywnych. Często nie mamy na to wpływu, myślę, że wiele leżących chciałoby być aktywnymi ale nie mogą. Nie imponują mi dziewczyny, które w ciąży jeźdżą na nartach ani te które latają po kilkanaście godzin, gdyż to jest potencjalnie niebezpieczne. oczywiście może się nic nie stać a może stać się dużo złego. Za to imponują mi dziewczyny, które z pogodną miną znoszą różne nie dogodności w tym leżenie plackiem czy konieczność uważania na wszystko. Sama jestem w 26tc, do pracy chodzę ale zmagam się z cukrzycą i na prawdę uważam, że o ile ciąża to nie choroba to stan wyższej upierdliwości to na pewno...
          • leneczkaz Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 30.04.11, 09:34
            > tu sie zgodze, ale czyja to wina??? wlasnie przez lewe

            Jakie lewe ciemnoto? Lew to jak w domu sobie wypiszesz a od wujka dostaniesz papierek. A ja dostaję zwolnienie od lekarza więc jest jak najbardziej 'prawe'.
    • zabulin Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 26.04.11, 13:23
      To chyba mamy odmienne zdanie. Ja co rusz na spacerze widzę brzucholki smile Zatrzęsienie po prostu.
      Na zajęcia aerobicu dla cięzarnych w moim mieście nie ma dawno miejsc.

      E, przesadzasz.
      Moze jakiejść muzyki wyciszającej posłuchasz, to się uspokoisz. A dobra rada: Nie przyjeżdżaj, w oczy nie będzie kłuło, nie bedziesz się denerwować.
      • batutka Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 29.04.11, 23:35
        to straszne - bardzo ci współczuję takiego szoku podczas twojej podróży po Polsce
        ja natomiast widuję mnóstwo ciężarnych na ulicach
        • poli07 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 30.04.11, 11:26
          No coz, ja niestety zgodze sie z autorka watku, pierwsza ciaze przechodzilam w polsce i takze rodzilam, obecnie jestem ciezarna w dani i podejcie do ciezarnych tutaj a w polsce jest bardzo inne !
          U nas naprawde ciezarna jest troche traktowana jak niepelnosrpawna, wszedzie specjalne przywileje, zwolnienia w ciazy sa na porzadku dziennym i nie mam tu na mysli zagrozonych ciaz tylko prawidlowe. Z byle powodu albo profilaktycznie pakuje sie lekarsta rozkurczajace i itp sprawy . W Dani kazda kobieta ma pracowac do 8 miesiaca ciazy i o zwolnienie jest naprawde ciezko, nawet jak kobieta pracuje fizycznie. Wiec nikt sie tutaj nie rozczula nad ciezarna . Na poczatku bylma zszokowana takim traktowaniem ale wiecie co ? Jakos sie dziwne stalo , ze ta ciaze przechodze o wiele lepiej niz w polsce , czuje sie normalniej , prawdopodobnie takze , ze tutaj ciaze prowadzi polozna, a nie ginekolog , wizyty sa rzadsze, nikt mnie nie bada wewnetrznie, a badanie krwi mialam tylko na poczatku ciazy. A 2 godzniny po pordzie wychodzi sie ze szpitala, takze szokujace dla nas polek, dla mnie to bylo takze na poczatku wink
          Wiec wlasciwie czuje sie jakbym tak naprawde nie byla tutaj w ciazy porownujac z polska, gdzie comiesieczne wizyty w laboratorium , badania , kontrole itd.

          I tu nie chodzi o pokazanie, ze polska jest be a inne kraje cacy, ale ,ze jest spora roznica w traktowaniu ciezarnych i opiece nad nia, i nie zawsze wieksza medykalizacja oznacza cos lepszego, takie porowania daja nam do myslenia.Szczegolnie jak porownamy statystyki umieralnosci noworodkow w roznych krajach.
          • leneczkaz Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 30.04.11, 12:29
            Czyli jak oni mają kulejącą służbę zdrowia, deficyt lekarzy i w *upie Twoje zdrowie (praca fizyczna w ciąży?) abyś tylko tyrała i nakręcała gospodarkę to są lepsi? Panie..

            To tak jakby da przykład, że w biednej rodzinie nie ma tylu wygód, do jedzenia tylko cheleb suchy.. Ale za to schudłam i lepiej się czuję bo biegam do pracy zamiast jechać samochodem. Może i super ale życia nie ułatwia.
            • poli07 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 30.04.11, 13:19
              leneczkaz napisała:

              > Czyli jak oni mają kulejącą służbę zdrowia, deficyt lekarzy i w *upie Twoje zdr
              > owie (praca fizyczna w ciąży?) abyś tylko tyrała i nakręcała gospodarkę to są l
              > epsi? Panie..
              >
              No i tutaj cala parodia, poniewaz to u Nas narzeka sie na sluzbe zdrowia i ok polowa ciezarnych ( albo wiecej) chodzi do prywatnego ginekologa, poniewaz nie ufa przychodniowym. Prywatni przescigaja sie w ilosci badan , usg i naciagaja na gruba kase.
              A tutaj jakos żadne ciezarne nie narzekaja i chodza panstwowo do poloznej i sa zadowolone.

              Wiec nie wiem kto ma kulejaca sluzbe zdrowia i nabija kieszenie kasa .

              A praca w ciazy nie jest szkodliwa- wrecz przeciwnie - kazdy ruch wskazany , pod warunkiem, ze ciaza nie jest zagrozona i praca fizyczna jest dostosowana do warunkow ciezarnej. Zaklad pracy ma za zadanie dostosowac takie staniowisko dla ciezarnej , aby nie bylo zagrozeniem dla ciazy.

              Ciaza nie jest choroba.A beda w ciazy w polsce czulam sie jak chora.Coz, ale to moze tylko moje takie odczucie wink
              • agacia80 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 30.04.11, 14:44
                Ja niestety byłam na L4 od początku ciąży, ale przewlekle choruję, natomiast w moim mieście od jakiś dwóch lat pełno brzuszków, a za chwilę wózków się spotyka. Jest tylko taki jeden problem, otóż w wielu mniejszych miastach kobiety zachodzą w ciążę, rodzą idą na macierzyński i często nie mają do czego wracać, bo miejsce ich zatrudnienia jest tylko teoretyczne. Wtedy niektóre biorą urlop wychowawczy, a kiedy kończy się część płatna zachodzą drugi raz w ciążę - bo znów mają za co żyć. To trochę patologia - ale taka polityka rodzinna państwa - masz dziecko-radź sobie sama!
              • leneczkaz Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 30.04.11, 14:57
                > No i tutaj cala parodia, poniewaz to u Nas narzeka sie na sluzbe zdrowia i ok p
                > olowa ciezarnych ( albo wiecej) chodzi do prywatnego ginekologa, poniewaz nie u
                > fa przychodniowym. Prywatni przescigaja sie w ilosci badan , usg i naciagaja na
                > gruba kase.

                U nas to znaczy gdzie? Bo mieszasz kraje..

                Ja chodzę do prywatnego bo jestem wymagająca i lubię piękne czyste gabinety i miłych lekarzy. Nikt mnie na nic nie naciąga bo badań nie robi sie u nich a w labach (jakich się chce).
                I lubię mieć wybór a nie ktoś mi mówi, że 2x usg wystarczy i 'tyrać, nie gadać!'

                > A praca w ciazy nie jest szkodliwa- wrecz przeciwnie - kazdy ruch wskazany , po
                > d warunkiem, ze ciaza nie jest zagrozona i praca fizyczna jest dostosowana do w
                > arunkow ciezarnej. Zaklad pracy ma za zadanie dostosowac takie staniowisko dla
                > ciezarnej , aby nie bylo zagrozeniem dla ciazy.

                Bla bla bla.. Jak pracujesz w śmierdzącej fabryce to Ci nagle zapach zmienią na mniej toksyczny? Pozwolą wolniej pracować? Śmiech..

                Ja będę całą ciążę na l4, bo wolę ten czas spędzić z synem dostając taką samą kasę. I już pomijam tu, że w UK pewnie nie miałabym żadnego dziecka bo olali by moją 1 ciążę, drugą pewnie też..

                Wolę PL i komforcik prywatnych wizyt, zwolnień oraz rok spędzony z dzieckiem za $. Zdążę się jeszcze w życiu napracować.
              • deodyma Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 30.04.11, 16:54
                A praca w ciazy nie jest szkodliwa- wrecz przeciwnie - kazdy ruch wskazany , po
                > d warunkiem, ze ciaza nie jest zagrozona i praca fizyczna jest dostosowana do w
                > arunkow ciezarnej




                a znasz prace fizyczna,dostosowana do kobiety ciezarnej?
                taka madra jestes, to idz do Biedronki palety ciagac i bog wie, co tam jeszcze.
                ruchu bedziesz tam miala pod dostatkiembig_grin
                • maluszek1991 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 30.04.11, 19:30
                  Ja także widuje kobiety z brzuszkami. smile Ja sama prowadze aktywne życie. Chodz jestem w 31 t.c. to nadal chodze do szkoly i mam zamiar robic to jak najdluzej bedzie to mozliwe. Chociaz jeszcze miesiac i dam sobie spokoj ze szkola. smile
                  • iwonagos Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 01.05.11, 10:32
                    Wszystko zależy od tego, jaką ma się pracę. Ja jestem nauczycielką, pracuję w gimnazjum, uczę 3 przedmiotów, mam wychowawstwo. Czasem bywa stresująco, ale ogólnie nie jest źle. Na razie nie wybieram się na L4. Mam dwójkę małych dzieci (5 i 2 lata), męża za granicą. Mieszkam na wsi i póki co wykonuję wiejskie prace, min. koszenie trawy, sadzenie ziemniaków. Nie jest łatwo. Czasem padam wypruta jak nie wiem co. Czuję się jednak dobrze i nie mam potrzeby siedzenia na chorobowym.
                    Gdybym jednak ciężko pracowała fizycznie, pewno poszłabym na L4. Nikt się z kobietami w ciąży nie cacka, taka jest prawda. Odwiecznie wałkowany temat .... W piątek byłam na wizycie kontrolnej u internisty. Musiałam pójść z dzeciakami odebranymi z przedszkola i żłobka. Tak więc ja z w ciąży i dwoje małych dzieci. Kolejka ze 20 osób. Gdy tylko weszłam, od razu usłyszałam szemranie, że "pewno zaraz się wryje bez kolejki...". A ja resztkami sił po 6 godzinach pracy z dziećmi czekałam na swoją kolejkę. Niejednokrotnie spotkałam się z nieprzyjemnymi komentarzami gdzieś za plecami w różnych kolejkach. Ludzie uważają, że wykorzystujemy nas stan i ochoczo prujemy na zakupy, żeby nas wszyscy wpuszczali bez kolejki. I tak się zachowują przede wszystkim same kobiety, które przecież przeszły ciążę. A zresztą, nie ma o czym nawet mówić.
                    Pewno często kobiety idą na L4 bez przyczyny. Ich sprawa, niech sobie każdy robi ze swoim życiem co chce. Najlepiej pilnować własnego nosa.
                    • agacia80 Re: Ciezarne w polsce = niepelnosprawne? 02.05.11, 10:14
                      "Ludzie uważają, że wykorzystujemy nas stan i ochoczo prujemy na zakupy, żeby nas wszyscy wpuszczali bez kolejki."
                      Ostatnio na innym forum czytałam post napisany ze strasznym oburzeniem, że jakiejś przyszłej mamy nie przepuszczono w kolejce do kasy i nie ustąpiono jej miejsca w tramwaju. Dalej jednak było, że jest w 4 mc (o ile pamiętam to jeszcze nie jest tak strasznie, żeby nie móc chwilę w kolejce postać), a jeśli chodzi o miejsce siedzące sama potem stwierdziła, że nie ustąpiono jej tego na które liczyła, a pokazano inne wolne. Trzeba jednak będąc w ciąży też mieć trochę rozumu w głowie, nie tylko żądania. Wtedy świat będzie piękniejszy, a ludzie milsi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja