beciaw77
07.05.04, 15:14
Niestety donosze z przykrością wszystkim majowo-czerwcowym ale również innym
zainteresowanym(z góry dziekuję) emamom że jeszcze dziś nusze się zgłosić do
szpitala...podejrzenie ZATRUCIE CIĄZOWE!...cóż rzeczywiście puchną mi kostki
ale czuje się świetnie i nic mi nie dolega...dziś byłam u giny i
pozostałe "nienamacalne" dowody swiadcza za zatruciem

ciśnienie 140/100
nagły skok wagi o 4 kg! no i wspomniana opuchlizna.... po ostatnich badaniach
moczu nie wykryto białka ale mam mieć "całodobowe badanie moczu"(tak przy
okazji to o co z tym chodzi?)i wtedy stwierdza co i jak... aaa i do tego
maluszek miał podniesione tętno na KTG... zmartwiło mnie to wszystko tym
bardziej że nadal jestem sama (mąż wraca 15) i boję się i nie nawidzę leżenia
w szpitalu i wogóle! Gina twierdzi ze woli mnie mieć na oku bo jakby cos to
trzeba bedzie przyspieszyć poród... Póki co wiem że mam mieć jeszcze sporo
badań w tym USG,morfologia,powtórne KTG i ten "całodobowy mocz

" no i mam
dostać magnez dożylnie...?
Sorrki za te wylewności ale jesteście mi bliskie przez "ten" stan no i w
duchu licze że może któraś z Was juz miała coś podobnego i mnie jakoś
pocieszy...
Dziękuję z góry za każdy wpis!
Trzymajcie kciuki żebym szybko wyszła!