Dodaj do ulubionych

Leżakowanie - pytania

18.05.11, 10:55
Plackiem? Na plecach? Jak częśto wstawałyście? Do ubikacji, na mycie się, czy chodziłyście podczas "leżakowania" na badania, czy choćby zrobić sobie herbaty, a może miałyście obsługe "full-service"? Mam właściwie tyle pytań, bo leżę sama póki mąż nie przyjdzie ok 17-18 i muszę czasem wstać choćby przynieść sobie jedzenie z lodówki i zanieść, coś sobie przynieść, a to to, a to tamto. A także umyć się, wiadomo - kibelek, i czasem właśnie na badania - np wczoraj usg prenatalne, trzeba było jechać daleko i trochę chodzenia było, mam też zrobić znowu posiew, więc za ileś dni znów trzeba gonić na badanie, itp. Jak to u was wyglądało, "leżaki"? smile
Obserwuj wątek
    • estepona Re: Leżakowanie - pytania 18.05.11, 13:22
      powiem ci jak było u mnie do tej pory...prysznic z myciem włosów raz w tyg., czasami jeden dodatkowy. Zaprzyjaźniłam się mokrymi chustecczkami dla dzieci wink Wstawałam tylko do toalety i podgrzać obiad w mikrofali, jadłam w łóżku. Pozostałe posiłki w zasięgu ręki. Leżałam na płasko(tylko poduszka profilowana) z tyłkiem na poduszce. Wyjścia tylko do lekarza i na badania.
      Teraz mogę sobie pozwolić na trochę więcej, bo szyjka się nie skraca. Ale dalej leżę, bo brzuchol twardnieje, mimo że łykam fenoterol.
      Pozdrawiam i mam nadzieję, że jakoś sobie to wszystko zorganizujecie z mężem. Masz już w końcu bliżej niż dalej do porodu wink
      • ewikowa Re: Leżakowanie - pytania 18.05.11, 21:31
        u mnie bedzie lezenie 100% z basenem pod reka, i nawet lekarka mowila, ze jak cos to moze i do mnie przyjechac w drodze ze szpitala do domu...wlosy bede myla nad lozkiem (tzn bede miala myte) a gabka z woda bedzie moja kolezankawink - aha, oprocz brzucha - jesli bedzie tak jak ostatnim razem, to nie bedzie mi wolno dotykac brzucha (hehehe nawet mi mowiono, ze jesli mnie brzuch zaswedzi to mam sie podrapac gdzies indziej!) mam nadzieje, ze do tego nie dojdzie i bedzie mi wolno chociaz raz dziennie skorzystac z ubikacji....
    • turnesolka Re: Leżakowanie - pytania 19.05.11, 13:20
      Właściewie co dziewczyna to była inna "intensywność leżenia". Najlepiej się dokładnie zapytać swojego gina, jak Twoje leżenia ma wyglądać.

      U mnie w najgorszej fazie było tak: na leżąco wszystko oprócz: WC, przysznic jak najrzadziej (1-2 w tygodniu max) mycie głowy jeszcze rzadziej bywało że 1 x na 2 tygodnie (nie wiem jak jak to wytrzymałam), jadłam na siedząco ale możliwie szybko, jedzenie miałam możliwie przygotowane przez męża więc tylko odgrzewałam albo jadłam kanapki. Na badania woził mnie samochodem mąż i starałam się to zorganizować tak aby było jak najszybciej i jak najmniej męczące.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka