Nie chcę karmic piersią!

10.05.04, 14:50
Pewnie niejedna z Was pomyśli sobie-co za wyrodna matka, naprawde nie wiem co
robic. Jestem w 37 tc, za 2 tyg będę miała cc, znam wszystkie zalety
karmienia piersią, ale nie mogę sie do tego przekonac.Boję się ze będę miała
mało pokarmu i dziecko bedzie cały czas "wisiało" na cycku, boję sie wyglądu
moich piersi po karmieniu, poniewaz niedawno przestała karmic moja siostra i
uwierzcie ,widok jej obwisłych i wyciągniętych kiedys naprawde małych ale
jędrnych cycuszków, długo pozostanie w mojej pamięci.Wiem, ze u mnie byłoby
to samo. Czy jeśli kobieta po porodzie nie chce karmic piersią musi
poinformowac o tym lekarza i dostaje wtedy jakies środki zapobiegające
laktacji?Jeśli Wiecie cokolwiek na ten temat, napiszcie proszę.........
    • skylight Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 14:53
      Tak oczywiście musisz o tym powiedzieć, bo inaczej samam nie zapobiegniesz
      laktacji. Dostaniesz tabletki na powstrzymanie...
      • nervusmama Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 15:07
        ja tez mialam male jedrna cycusie karmilam moja pierwsza core i zaraz po ...
        rzeczywiscie widok tragedia ale po 2 latach byly jak dawniej tyle ze znowu
        jestem w ciazy i znowu bede karmic ... ale wiadomo to ty musisz chciec i wiesz
        co ci powiem ze po cesarce nie powinien zalac cie pokarm jak nie przystawisz to
        troche poleci i sie skonczy moja kolezanka miala cesarke i przystawila malego
        dopiero po kilku godzinach ledwo co tam bylo musieli sie ciezko meczyc maly byl
        glodny i w koncu go dokarmili karmila sztucznym i swoim ale piersia tylko
        miesiac potem mleczko zaniklo wiec glowa do gory i nikt nie ma prawa mowic ci
        ze jestes wyrodna to twoja decyzja i twoja sprawa
        nervus 35tc
    • aneta0075 Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 15:14
      Wygląd cycek przedkładasz nad zdrowie dziecka? Ja tego po prostu nie
      skomentuję.
      • fenka Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 15:42
        No właśnie komentujesz...
      • anek.anek Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 22:56
        I nie komentuj, bo nie masz takiego prawa!!! Krew mnie zalewa jak ktoś tak
        intymną i bardzo trudną decyzję zbywa pogardą!
    • kozka76 Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 15:24
      Jak nie chcesz to nie karm. Nikt nie może Cię do tego zmusić. I wcale nie
      uważam, żeby źle to o Tobie świadczyło. Znam dużo dziewczyn, które mimo prób
      zmuszenia się do karmienia nie dały rady. Albo je to bolało, albo nie miały
      pokarmu. Żeby karmić dziecko musisz przede wszystkim tego chcieć. Poza tym dużo
      kobiet nie może karmić, a ich dzieci są zdrowe. W dzisiejszych czasach sztczne
      pokarmy dla niemowląt są bardzo dobre. W ogóle nie przejmuj się opiniami innych
      ludzi. Ja też uważam, że zapanował na tym świecie jakiś obłęd karmienia
      piersią. Niektóre wariatki dają cycka dwuletnim dzieciakom. To już naprawdę
      jest przesada. Mni w ogóle mam nie karmiła i nic złego z tego powodu mi się nie
      stało. Z resztą może jak urodzisz dziecko to zmienisz zdanie. Powodzenia.
      • beemka1 Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 15:43
        kozka76 napisała:

        Niektóre wariatki dają cycka dwuletnim dzieciakom. To już naprawdę
        > jest przesada.

        I kto tu jest wariatką? Tolerancja tolerancją, ale czemu tylko w jedną stronę?
        • magdzik222 Re: Nie chcę karmic piersią! 12.05.04, 11:16
          Zgadzam sie, ze okreslenie "wariatka" jest mocne. No ale co za korzysc dla
          dwulatka z ciagniecia cycka? Wczoraj czytalam na innymforum ciekawy post na ten
          temat. Dla zainteresowanych: www.dzieckoinfo.com/forum/showflat.php?
          Cat=&BoardshockDRADZAM&Number=259106&page=0&view=collapsed&sb=5&part=1&vc=1

          Pozdrawiam
    • marta_km Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 15:49
      a ja swoją drogą nie wyobrażam sobie, żebym miała bawić się z przygotowywaniem
      mieszanek, sterylizowaniem butelek, smoczków itp. Za wygodna jestemsmile
      Niezależnie od niewątpliwych korzyści karmienia piersiąsmile
      Muszę powiedzieć, że w przeciwieństwie do większości wypowiadających się tu
      mam, ja mając mały biust przed pierwszą ciążą, po karmieniu (niecały rok)
      zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne, przy których biust nadal pozostał
      jędrny i zgrabny- zawsze byłam z niego zadowolonasmile Wprawdzie w drugiej ciąży z
      80B zrobiło mi się 85C a nawet D, to mam nadzieję, że po karmieniu wrócę do
      dawnych rozmiarów- bo takie lubimy oboje- ja i mój mążsmile
      Pozdrawiam
      M.
    • black-cat Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 17:11
      Masz prawo nie karmić. Ja też nie zamierzam, tyle, że w moim przypadku nie jest
      to powodowane strachem przed zmianą wyglądu piersi. Mam płaskie i nadwrażliwe
      brodawki i odczuwam przy ich dotykaniu bardzo silny ból. Dla dziecka ważna jest
      twoja bliskość a nie czy karmisz je piersią czy nie. Nie daj sobie wmówić, że
      jesteś wyrodną matką bo to nieprawda. I, o ile nie zmienisz zdania powiedz o
      tym lekarzowi, dostaniesz środki zapobiegające laktacji.
    • inez21 Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 17:16
      ja też nie wybrażam sobie że można wygląd cycków przedkładać nad dobro dziecka!
      A kózka76 zastanów się co piszesz. Ja karmiłam moje pierwsze dziecko ponad dwa
      lata i wcale nie uważam się za wariatkę .Moje dziecko nie chorowało i nie miało
      alergii.Pewnie że są matki które nie mogą karmić z róznych przyczyn i to należy
      zrozumieć,ale podejmowanie takiej decyzji przed porodem nie jest mądre.Ewek3
      zaczekaj z tym aż urodzisz i zobaczysz dziecko.Zawsze warto karmić chociaż 2-
      3mce piersi wrócą po jakimś czasie do normy.A w końcu chyba nie jesteś
      modelką?! I nie piersi powinny być w tym czasie najważniejsze.O co się boisz? O
      odczucia estetyczne męza? Przecież jeśli cię kocha to musi to akceptować,nie
      będziesz wiecznie piękna i młoda!Apomyśl sobie o wstawaniu w nocy i
      przygotowywaniu mleka,o sterylizacji butelek i o wożeniu ze sobą tego całego
      majdanu w przypadku wyjść z domu.NAJWYGODNIEJSZA I NAJBARDZIEJ EKONOMICZNA JEST
      CYCKA!!!
    • praktycznyprzewodnik Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 17:57
      Moze chociaz te pierwsze krytyczne trzy miesiace ? Skad wiesz, czy dziecko
      bedzie dobrze tolerowac mieszanki ?
      A jak pokarm zaniknie, powrotu nie bedzie !

      A może poszukaj mamki ? To bynajmniej nie zarty !
      • amania Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 18:32
        Ja też nie do końca rozumiem jak można nie chcieć karmić, ale to wybór każdej z
        nas.
        Wracając do tematu, to może być tak, że pokarm Ci sam zaniknie albo nawet nie
        pojawi się, bo psychika ma tu duże znaczenie.
        Jednak nie zawsze tak się dzieje. Ja zaraz po porodzie (cesarka) dostawałam
        bromergon, a jednak pokarm się pojawił i walczyłam z tym przez miesiąc.
        Polecam owijanie bandzażem, mnie trochę pomagało.


        Aha, pierwszą córkę karmiłam 13 miesięcy, z czego 7 i pół tylko piersią. Od
        początku ma potworną alergię. To a propos którejś wypowiedzi.
    • julka_t Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 18:56
      Karmienie piersią jest suuuuper sprawą!!!!!!!!!!! Ja mam dwóch synków, teraz
      czekam na trzecią dzidzię. Moi synkowie byli karmieni obydwaj piersią prawie do
      drugiego roku życia i nie żałuję. Jak byli niemowlakami to wychodząc choćby na
      spacer nie musiałam się martwić o zabranie butli, smoczka na uspokojenie, ani
      nic innego, bo cycuś zastępował i butlę i wszystko inne.....Gdy byli chorzy lub
      cokolwiek sie działo i nie chcieli nic jeść zawsze był cycuszek i nigdy nim nie
      pogardzili, mogłam byc spokojna, że swoje zjedli, a oprócz tego dostawali
      wszystko co niezbędne. Poza tym wygląd piersi zmienia się już na początku
      ciąży, i karmienie wcale nie jest powodem zmiany wyglądu piersi. Wystarczy o
      nie po prostu dbać, a to że później napewno będą trochę inne nie jest powodem
      aby pozbawiać dzidzię tego jedynego i niepowtarzalnego kontaktu z nami jaki
      towarzyszy karmieniu, no i wielu innych rzeczy....Moje piersi po dwóch
      dzieciaczkach są w dalszym ciąągu niczego sobiesmile
      • nervusmama Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 19:03
        dajcie spokoj dziewczyna nie chce karmic to niech nie karmi pyta o pomoc w
        rozwiazaniu problemu a wy jej wykladacie jakie sa plusy i minusy karmienia
        piersia i jeszcze do tego skaczecie sobie do gardel... wyluzujcie !!!
        a tak apropos ja tez karmilam i moje dziecko chorowalo i co??? zadna zasada !!!
        pozdrawia nervus
        • mamulka13 Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 22:23
          Hej tu następna wariatka! Karmiłam ponad dwa lata, przestałam bo nie
          wytrzymałam diety mojego alergika. Piersi mam, taaaaaaak no mam.
          Ale karmienie to niesamowita frajda. W pierwszych miesiącach gdy słyszysz to
          stękanie "ykykyk", zamknięte oczka, gdy ta mała łapina kładzie się na Twojej
          piersi i widzisz, że to dla niej najcudowniejsze, najbezpieczniejsze chwile.
          Sprawdzałam, dzieci karmione butelką nie mają takiego błogiego wyrazu twarzy.
          Nie mówiąc o krowich oczach matki karmiącej.
          Ale decyzja należy do Ciebie. Bez przesady z tymi fanatycznymi "zdrowie dziecka
          przedkladasz nad wyglad cycków". Moim zdaniem, jeżeli dziewczyna lubi swój
          wygląd, lubi swoje cycki, to po co ma potem czuć jakiś "podskórny żal", karmić
          a potem żałować że karmiła? I tak się to skrupi na dziecku, tyle że
          emocjonalnie.
          W moim przypadku cycki "poleciały". Bywa że tak się nie dzieje, zwłaszcza gdy
          karmisz krótko. Ale mówię Ci, warto. Jest to super uczucie. Wiem, że nie
          przekonam Cię w takim razie do karmienia, aż pociecha zacznie gadać, ale -
          laski czy nie zgodzicie się ze mną - żaden facet nie ma tak rozanielonej
          twarzy, gdy mówi Ci "kocham moje śliczne cycusie", jak właśnie dziecko, które
          patrzy na nie z ogromną miłością. Facet wymiętoli wymiętoli, czasem nawet nie
          zauważy, co miętoli. A dziecko rozpozna swój cyc wszędzie i ma to gdzieć czy Ci
          już wisi do kolan czy nie. Moja niunka do tej pory się przytula do swoich
          cycusiów i mówi, ze są piękne. To jest ekstra gdy tak głaszcze piersi swoim
          policzkiem, usteczkami, bo wie, że już "cycać" nie może.
          Spróbuj, chociaż troszeczkę. Zwłaszcza że na początku leci ta zbawienna siara -
          czyli piorunująca dawka odpornościowa.
          A ja gdzieś wyczytałam - w to wierzę - że po drugim roku życia to dziecko
          wysysa z piersi już tylko inteligencjęsmile)) It's true!!!
          • elmira_k Re: Nie chcę karmic piersią!-do mamulki13 :) 10.05.04, 22:52
            Mamulka cudnie to napisałaś:
            --" Ale karmienie to niesamowita frajda. W pierwszych miesiącach gdy słyszysz
            to
            > stękanie "ykykyk", zamknięte oczka, gdy ta mała łapina kładzie się na Twojej
            > piersi i widzisz, że to dla niej najcudowniejsze, najbezpieczniejsze chwile."

            Ja karmię 9 miesięcy i płakać mi sę chce, że już niedługo będziemy się odstawiać
            Ewa mama Oli(12.06.1990) i Zuzy(10.08.03)
            Olka i Zulka
          • eveline24 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 10:40
            błeee to okropne co piszesz...

            ten cycus, te ssanie , te tulenie sie do cyusia, te krowie oczka- jesteś
            kobietą czy mleczarnią?
            • higa Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 10:46
              dla mnie te cucusie itp te całe nazwnictwo jest obrzydliwe
              • eveline24 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 11:54
                i te krowie oczka i karmienie 2 latka i interesowanie go cycusiami - to trochę
                chore a przynajmniej bardzo niezdrowe. Do tulenia i miętolenia jest mąż,
                dziecko ma jeść. Poza tym TAK jest dla mnie ważny mój biust jak zdrowie
                dziecka! Mam do tego prawo, jestem kobietą a nie dojarką. Chcę mieć ładny
                biust,nawet kosztem tych krowich oczu. Macierzyństwo to nie tylko karmienie
                więc poświęcić się mogę w innej dziedzinie.
                Poza tym mlaskanie, cycuś,rozkoszne itp te słowa budzą we mnie jakieś niezdrowe
                odczucia.
      • higa Ja też - ale chcę karmić moim pokarmem z butelki 11.05.04, 09:34
        A może rozważysz taką opcję? Ja także nie chcę karmić piersią - bo nie i
        koniec. Jak słyszę o "dawaniu cycusia" to mi się niedobrze robi. Nie jestem
        krową na litość boską! i nie mam cycusi tylko piersi. Doprawdy nazywanie
        wszystkiego dziecinnymi zwrotami wydaje mi się kretynizmem...cycuś...
        Wiesz co? Mleko matki jest jednak najzdrowsze i tak jak wiele dziewczyn tu
        pisze oraz wszystkie badania na to wskazują - dzieci karmione piersią są
        zdrowsze mają mniej aleregii, uczuleń i są odporne na choroby. Przeczytaj
        artykuł o karmieniu swoim pokarmem butelką - jest w "Dziecku" z tego miesiąca -
        rewelacja. Odciągasz pokarm odciągarką elektryczną lub reczną (na poczatku
        trochę ciężko ale potem podobno przychodzi wprawa i jest OK) i karmisz kiedy
        chcesz, możesz ściągnąć pokarm i go zamrozić potem podgrzać - albo nawet ktoś
        za ciebie (mąż) kiedy ty sobie gdziesz wyjdziesz - nie jesteś zatem "uwiązana".
        Ja bardzo chcę żeby moje dziecko było zrowe dlatego będę je karmic swoim
        pokarmem, ale nie chcę karmić piersią, bo po pierwsze drażni mnie obściskiwanie
        moich brodawek a zwłaszcza ich gryzienie, nie chcę się czuć jak krowa (sorry
        dziewczyny, część z was pomyśli że to ja jestem kretynką ale tak bym się czuła
        i nie myślałabym o sobie jako o sexi kobiecie, a jest to dla mnie b.ważne -
        daje mi radość życia itp.) Chcę zadbać zarówno o zdrowie dziecka jak i swój
        komfort psychiczny - to chyba najlepsze rozwiązanie.

        pozdrawiam,
        higa
        • janowa Re: Ja też - ale chcę karmić moim pokarmem z bute 11.05.04, 09:46
          higa napisała:

          > Jak słyszę o "dawaniu cycusia" to mi się niedobrze robi. Nie jestem
          > krową na litość boską! i nie mam cycusi tylko piersi.
          -
          • higa Re: Ja też - ale chcę karmić moim pokarmem z bute 11.05.04, 11:27
            myślę, że ten wątek własnie temu sluży żeby pokazać i uzmysłowić jedną prawdę:
            są kobiety dla których karmienie piersią i nazywanie jej cycusiem, robienie
            przez dziecko maślanych oczu i ugniatanie piersi, gryzienie jej i w ogól
            etraktowanie jako epicentrum swojego swiata jest cudownym przeżyciem. Sa też
            takie kobiety w tym i ja - które rozumieją wszelkie medyczne zalety karmienia
            dziecka swoim pokarmem (dlatego będę go ściągać i karmić butelką) ale odrzuca
            je sam proces podawania piersi, tego całego nazewnictwa które wiele karmiących
            piersią stosuje i tak się tym zachwyca. Dla mnie jest to oppychające. nic na to
            nie poradzę i już. Mam ładne piersi i chcę aby takie były jak najdłużej. Ważne
            jest dla mnie jak wyglądam i myślę że dla mojego dziecka też jest ważne kiedy
            ma szczęśliwą matkę a nie załamaną i w depresji. Ważne jest też dla mnie żeby
            być atrakcyjną nie tylko dla siebie ale też dla męża. Czy nie zastanawiacie się
            dziewczyny z powyciąganymi do kolan piersiami jakie odczucia w związku z tym ma
            wasz partner? OK - wiem, że najprostsza jest argumentacja: jak mnie kocha i
            kocha dziecko to rozumie że to dla dobra dziecka itp. No dobrze może i rozumie
            ale jak potem patrzy na atrakcyjne kobiety (nawet po porodzie ale zadbane) z
            ładnym, jedrnym biustem i skórą nie zoraną przez rozstępy - to się nie dziwcie
            potem, że tyle jest zdrady, rozwodów i rozczarowań. Takie jest życie. I
            dlatego, oprócz niewątpliwej dbałości o zdrowie dziecka które jest dla mnie nr
            1 (podkreślam - dlatego będę karmić swoim pokarmem odciąganym)zamierzam też
            zadbać o swoje samopoczucie (nie chcę karmić piersią, smaruję się kremami
            przeciw rozstępom, robie masaże, ćiwczę itp - chociaż wiem, że jeśli kobieta ma
            dziedziczne skłonności do rozstępów to nie jest łatwo ale mam nadzieję że ja
            takich nie mam) i dodatkowo chcę być ładna i zadbana dla mojego męża i
            szczęścia mojej rodziny. Lubię sex, lubię ladnie wyglądać czy to grzech? Chyba
            nie, jeśli nie robię krzywdy dziecku, a z pewnością nie zrobię jeśli dosatanie
            moje mleko z butelki.
            Dawanie cycusia....brrr dziewczyny zrozumcie - Wam się to podoba (i ja to
            szanuje, nawet podziwiam) a dla niektórych z nas to poprostu okropne
            sformułowanie.
            • eveline24 Re: Ja też - ale chcę karmić moim pokarmem z bute 11.05.04, 11:56
              a najgorsze jest w tym wszystkim dla mnie karmienie 2 latka...
              to że on sam potrafi podciągac bluzkę i brać se cycka..
              błee
            • kokosia Re: Ja też - ale chcę karmić moim pokarmem z bute 11.05.04, 12:13
              Karmienie nie powoduje "wyciagnięcia piersi do kolan". To strasznie śmieszne,
              co napisalaś.
              No i jakoś ten pokarm się bedzie musiał wydostać na zewnątrz smile
              Odciągając pokarm także musisz wywołać efekt silnego ssania, bez tego pokarm
              nie spłynie do butelki.
              Zapewne nie masz doświadczenia jako mama, więc wydaje ci się, że laktator nie
              spowoduje dyskomfortu, nie zmieni kształtu piersi, jest sterylny...
              Laktator elektryczny zasysa jak dojarka, dość glośno pracuje, reczny tez
              zasysa, każdy brudzi się, wymaga perfekcyjnego czyszczenia , " wyciąga" piersi,
              chociaz nie do kolan niewątpliwie itd.
              Myslę, że po prostu czasem lepiej nie karmic własnym pokarmem, skoro nie ma sie
              na ten temat wiedzy albo nie ma się do tego przekonania.

              Dla jasności,ja i moje kolezanki jesteśmy prawniczkami, w wolnych zawodach albo
              w zawodach sędziowskich, jesteśmy ladne, zadbane, niegłupie, karmiłyśmy nasze
              maleństwa miesiącami i nie mamy powyciąganych piersi do kolan. Wręcz
              przeciwnie - mamy piekne biusty. Meżowie byli raczej zachwyceni, piersi sa
              wtedy duże, jedrne, skłaniające mezczyzn raczej do fantazji erotycznych niz do
              rozwodów.
              Pozdrawiam
            • aneta0075 Re: Ja też - ale chcę karmić moim pokarmem z bute 11.05.04, 12:46
              Jestes aż tak pewna, że laktator bedzie delikatniejszy od dziecka?
              I ten wspaniały widok dziecka dojącego ze świstem butlę albo wielkiego smoka ,
              że buzi dziecka nie widać. Ale za to widać wspaniały, wielki prawie do pępka
              dekolt mamusi, która sprawdza się własnie w macierzyńsywie.
              • eveline24 Re: Ja też - ale chcę karmić moim pokarmem z bute 11.05.04, 13:03
                a co ma do tego widok buzi dziecka?
                • aneta0075 Re: Ja też - ale chcę karmić moim pokarmem z bute 11.05.04, 13:18
                  no ja zdecydowanie wolę patrzeć na buzię dziecka niż na kawał plastyku w jego
                  buzi przesłaniającego go aż po nosek. A dziecko karmione butlą przeważnie bez
                  smoka gumowego nie chce nawet zasnąć.
                  • jagienka.harrison Re: Ja też - ale chcę karmić moim pokarmem z bute 12.05.04, 15:19
                    a ja tu przeczytałam na forum dziesiątki pytań "jak odzwyczaić dzecko od
                    zasypiania przy piersi"....
            • janowa Re: Ja też - ale chcę karmić moim pokarmem z bute 11.05.04, 13:52
              higa napisała:

              > Dla mnie jest to oppychające. nic na to nie poradzę i już.
              -
            • aluniaaa co za egoizm!!!!!!!!!!!! 12.05.04, 19:08
              nie wierze ze cos takiego czytam,wyglad wazniejszy niz dobro dziecko,poczucie
              bliskosci i ciepla przy tak waznej chwili jak karmienie...co za egoizm
              • eveline24 Re: co za egoizm!!!!!!!!!!!! 13.05.04, 08:41
                To wcale nie egoizm. Można poświęcić wiele dla dziecka ale chyba nie
                wszystko,prawda?
                Wygląd jest dla niektórych kobiet bardzo ważny i ja to rozumiem.
                A poczucie bliskości i ciepła można odczuwać z dzieckiem nie tylko podczas
                karmienia.
                Z resztą co to jest dobro dziecka? Karmienie butelką to już nie dobro???
        • mama5plus Re: Ja też - ale chcę karmić moim pokarmem z bute 13.05.04, 11:42
          higa napisała:
          Nie jestem
          > krową na litość boską!

          > rewelacja. Odciągasz pokarm odciągarką elektryczną lub reczną

          Higa, szanuje Twoj wybor i odczucia, ale...hmmm..mi osobiscie bardziej z krowa
          sie kojarzy `dojarka` elektryczna badz reczna wink niz naturalne karmienie
          piersia ( akurat za okresleniem `cycus` tez nie przepadam).
          Do bzyczenia odciagarki dlugo nie moglam sie przekonac. Wtedy dopiero czulam
          sie jak krowa tongue_out
          No ale na szczescie nie musialam tego czesto robic wink

          Natomiast ogolnie kwoli informacji...to,ze pokarm nie tryska w pierwszych
          dniach po porodzie to nie jakas anomalia (ktos twierdzil,ze problemem byl brak
          pokarmu w pierwszych dniach) a zwyczajna rzecz po prostu. Ksiazkowo pierwsze 2-
          3 dni to z reguly wylacznie tzw siara(brrr jaka nazwa) w znikomych ilosciach
          ale b pozywna. Pokarm z znaczeniu `mleko` pojawia sie ok 3ciej doby wlasnie
          (slynne baby blues,zw z tym hustawka nastrojow itd) Jesli zaraz po porodzie nie
          przystawia sie dziecka ew nie stymuluje piersi na inne sposoby, duze szanse na
          to, ze produkcja za dzien-dwa nie ruszy pelna para. Z naturalnych sposobow
          szalwia pomaga w zahamowaniu laktacji. Farmakologiczne pewnie lekarz doradzi.
          I jeszcze jedna uwaga merytoryczna: piersi zmieniaja sie przede wszystkim w
          czasie ciazy. Piersi zmieniaja sie rowniez z wiekiem, niezaleznie od ciazy i
          karmien.
          Zmiany nastepuja rowniez pod wplywem naturalnych hormonow, srodkow anty, braku
          cwiczen.
          To jak sie zmieniaja i na ile zalezy od genow.
          To angielskie powiedzenie: popatrz na piersi swojej babki a tak beda wygladaly
          Twoje. Z pomoca ciazy czy w wyniku jej braku, z karmieniem czy bez niego.


          Polecam lekture:

          pregnancytoday.com/experts/lc-breastsafter.htm
          www.baby.org.uk/expert/553047.html
          A szczegolnie to:

          `One dilemma mothers-to-be face is whether or not to breastfeed. Many worry
          that breastfeeding will ruin the shape of their breasts. The truth is
          breastfeeding is not the culprit and it offers women and their babies numerous
          health benefits. Changes in the breasts actually occur during pregnancy. As the
          body prepares to nurture a child, milk glands in the breasts swell and replace
          fatty tissue. After childbirth, these glands shrink. What's left is a
          skin "envelope" with little to fill it. This causes the breasts to look less
          full or sag. Plastic surgery offers safe, natural-looking implants that return
          your breasts to their youthful contour. Your plastic surgeon can perform breast
          augmentation on an outpatient basis, with either local or general anesthetic.
          The small incisions are virtually undetectable, usually made under each breast,
          around the nipples or in the armpits. Implants may be inserted just under the
          gland of the breast or beneath the muscle tissue. Stitches are removed after
          approximately one week.


          Some women experience extensive swelling in their breasts during pregnancy.
          In addition to postpartum loss of fat tissue, swelling can cause the skin to
          stretch and sag. And no amount of exercise will re-tighten this skin. An
          outpatient procedure called "mastopexy" can remove excess skin and reduce
          sagging.

          www.phudson.com/postpartum.html
          Krotko mowiac jesli jestes w ciazy juz narazasz wyglad swoich piersi (przede
          wszystkim przez fakt bycia w ciazy).
          Choc dobre wiesci...przy braku ciazy po paru latach mialabyc ten sam efekt wink
          Pozdrawiam
          B




    • anek.anek Re: Nie chcę karmic piersią! 10.05.04, 23:01
      Ja karmiłam przez 1,1 rok. Nap oczątku było bardzo trudno, i bardzo intensywnie
      więć fakt, piersi się zmieniły. Ale nie wyobrażam sobie wstawania w nocy żeby
      robić mieszanki, albo wyjazdu z małym dzieckiem i całym majdanem
      sterylizatorów, butelek, smoczków itp. To, poza przyjemnością (dla niektórych)
      jest również wygoda.
      Ale Twój wybór, Twoje prawo.
      W moim przypadku było tak, że po urodzeniu przez kika pierwszych dni nie miałam
      mleka, więc to czy dostaniesz jakieś leki, zalży chyba od tego jak zachowa się
      Twój organizm. Jeśli nie będziesz karmiła na początku, to prawdopodobnie Twoja
      laktacja nie rozkwitnie pełną parą i co najwyżej przez parę tygodni będziesz
      miała trochę mleka w piersiach, ale pewnie tego nie odczujesz. Teraz w wielu
      szpitalach jest też opieka "laktacyjna", więć o swojej decyzji poinformuj (i
      tak będziesz musiała, bo przecież czymś malucha trzeba będzie karmić!!!) i
      lekarz zadecyduje co z Twomi piersiami zrobić.
      Powodzenia.
    • amania Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 09:04
      Słuchajcie, to że zaraz po porodzie nie pojawia się mleko, nie znaczy wcale, że
      się jeszcze nie pojawi. Ja po drugim porodzie (cesarka) miałam zupełnie puste
      piersi i jak wspominałam, od razu dostawałam bromergon. Pokarm pojawił się
      chyba w piątej dobie, mimo stresu, mino leków i mimo tego, że nie miłam kogo
      przystawiac do piersi. Dlatego lepiej od samego początku walczyć z laktacją.
      • anek.anek Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 11:34
        NIe wiedziałam, bo sama karmiła, a raczej walczyłam o karmienie. ale lekarze i
        tak muszą o tym wiedzieć, bo przecież dziecko musi dostawać jakieś mieszanki.
    • bazylea1 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 09:38
      ja wprawdzie nie znam odpowiedzi na Twoje pytanie ale chciałam tylko powiedziec
      żebys nie dała się zmusic do karmienia piersia skoro podjełas przeciwną
      decyzję. nie ma nic gorszego dla matki i dziecka niż matka zmuszana do
      karmienia - wiem cos o tym. cos takiego przezyłam w Polsce. w Niemczech gdzie
      teraz mieszkam sposob karmienia jest to wybor kobiety który każdy szanuje.
      życzę powodzenia.
      • bazylea1 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 13:54
        a tak jeszcze na marginesie co do zalet karmienia naturalnego ktore tutaj są
        szeroko cytowane, dla mnie w zasadze jedyną (choc ważną) jest przewaga
        zdrowotna mleka matki niż mieszanki. z tą wygodą to nieprawda, ja miałam
        problemy z przystawianiem przez 2 miesiące, przystawianie trwało pół godziny a
        głodne dziecko się darło, nie było mowy o karmieniu na dworze, zreszta do konca
        krępowałam sie karmic przy ludziach. dziecko jadło 1,5 godziny a przerwa pół
        godziny. przez pierwsze miesiace wychodziłam na spacer na pół godziny bo jak
        dziecko zaczynało wrzeszczec musiałam leciec pędem do domu. jak mały skonczył
        pół roku i zaczęłam dawac mieszankę to wreszcie odwazyłam sie na kilkugodzinne
        spacery, brałam ciepłą wodę w termosie, proszek w butelce, nic prostszego niż
        zalac i dac dziecku. podobnie jak Jagienka odżyłam psychicznie po skonczeniu
        karmienia (7,5 m-ca).
    • judytak Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 09:52
      tak, jest taka możliwość, żeby wstrzymać laktację
      pomagają na to odpowiednie lekarstwa, ale nie tak od razu - że po prostu mleka
      nie było i nie będzie, bo pokarm wytwarza się już w trakcie ciąży
      dodatkowo np. bandażuje się piersi przez kilka dni, nie wiem dokładnie, jak to
      jest, widziałam tylko w szpitalu u kogoś

      na pewno dobrze jest o tym porozmawiać w szpitalu już przed porodem, albo
      przynajmniej na początku porodu, żeby za bardzo nie naciskali, i trzeba się nie
      obrażać, jeśli mimo wszystko po prodzie padnie pytanie, czy nie zmieniłaś
      zdanie (przecież możesz zmienić zdanie, prawda?)

      co do piersi: karmiłam trójkę dzieci, dwoje po roku, jedno krócej
      piersi mam nadal 75A i najczęściej chodzę bez stanika :o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • wife77 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 10:02
      w pierwszej ciąży miałam identyczne podejście,ale jak dostałam dziecko pierwszy
      raz do rąk zapomniałam o tym i sama wyciągnełam pierś.Nie żałowałam smile.Jeśli
      nie zmienisz zdania po porodzie to dostaniesz butelke i tabletki na wstrzymanie
      laktacji,czasem sie zdarza że sama sie zatrzymuje,najcześciej po cesarce.Twoje
      prawo wyboru,mieszanki też są zdrowe tyle że wiecej zachodu,naszym mamom
      zalecano butelkę odradzano pierś i jesteśmy zdrowe. Powodzenia
    • kokosia Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 11:30
      Jestem przeciwniczką nastawiania się z gory na " nie". T o niewłasciwe
      podejście. Tym bardziej, że pierwsze dni po porodzie bywają dla kobiety trudne
      psychicznie i wszelkie uprzedzenia czynią wiele szkody.
      Nie jesteś żadną mleczarnią, krową mleczną, itd jak czytałam wyżej.
      Jesteś matką.
      Zdominowaną niestety przez fizjologię, to fakt. Ale to jedynie wycinek z życia
      Twojego i dziecka, ktory być może już się nigdy nie powtorzy.

      Wybór za siebie i dziecko należy do ciebie.

      Zalety karmienia piersią:
      - priorytet tego rodzaju pokarmu w pierwszych 6 mcach życia maleństwa
      - siara czyli mleko w pierwszych dniach jest niezastąpionym antidotum na
      wszelkie choroby maleństwa, jemu daje mu odporność, tobie spokoj z lekarzami od
      bronchitu.
      - wygoda w stałej dostepności GOTOWEGO pokarmu ( może śmiesznie brzmi, ale tak
      jest)
      - spełnienie naturalnej potrzeby dziecka kontaktu z matką
      - powstanie emocjonalnej więzi, mającej w przyszłości olbrzymie znaczenie
      - możność zapobiegania alergiom pokarmowym u dziecka poprzez kontrolowanie diety
      - fizjologiczne korzyści w zapobieganiu nowotworom sutka w przyszlości
      - łatwiejsze obkurczanie macicy po porodzie
      - ułatwienie powrotu do dawnej wagi ( nie zawsze niestety)

      Wady:
      - huśtawka hormonalna
      - dyskomfort fizyczny - mleko cieknie czasami
      - bol w pierwszych dniach - zranienie brodawki, niewłasnciwe przystawienie
      - powiklania - zastoje, gorączka, łatwość zaziębienia węzłów chlonnych
      - zmniejszenie piersi, utrata pierwotnego kształtu.
      - ogolna nadwrazliwość na stres

      Odnośnie ostatniego uważam, że w okresie karmienia nalezy o piersi wręcz
      przesadnie dbać. Masować regularnie - mąż jest najlepszy. Robić kąpiele
      ziołowe,naprzemienny prysznic, używac oliwki z oliwek, oleju z pestek winogron,
      kremy są do tego celu, nie zawierające szkodliwych substancji typu: kofeina.
      Okłady robić koniecznie. Np z ogorka zielonego, kapusta biała jest popularna,
      ponieważ ma właściowści lecznicze w tym przypadku. I efekt bywa zaskakujący. Ja
      dopiero teraz mam ładne piersi, z tym, że dbalam o nie obsesyjnie.
      Aby wilk był syty i owca cała...

      Pozdrawiam.
    • mamamonika Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 12:28
      Hej,
      synka karmiłam piersią ponad 2 lata - córeczkę - niecałe 3 miesiące. Miała
      alergię na białko pszenicy (stwierdzona dużo później), mimo mojej restrykcyjnej
      diety ciągłe kolki i biegunka, bardzo szybko i z własnej woli przestawiła się
      na Nutramigen. Córa rozwija się wysmienicie, nie zauważyłam też żadnego ubytku
      inteligencji (szczególnie tym mnie straszono) - wręcz przeciwnie. Muszę Ci
      powiedzieć, że z mojej perspektywy butla jest duzo wygodniejsza - nie jesteś
      tak uwiązana do maluszka, a czułość możesz okazać na milion innych sposobów.
      Jak na razie mała rozwija się super (jej starszy brat osobiście przeze mnie
      wykarmiony tudzież wink Aktywność z karmieniem piersia też da sie pogodzić - sa
      laktatory itp. oprzyrządowanie - w naszym przypadku się sprawdziło.
      Aha - bardzo długi okres karmienia piersiom moim nie zaszkodził - zachowały
      kształt (ale generalnie, biust mam niezbyt wydatny - takie tam 75B)
      Mam cichą nadzieję, że nasz lipcowy Niespodzianek też wybierze butlę (ale ze
      mnie egoistka, brrr wink) Ale pozwolę mu wybrać...
      W przypadku córy laktacja zanikła w jakims piątym miesiącu - czyli 2 miesiące
      po odstawieniu
      Trzymaj się
      Monika
    • jagienka.harrison Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 12:44
      Ja uważam że jak się nie chce karmić dziecka piersią, z jakichkolowiek powodów,
      to się nie powinno bo to nikomu nie wyjdzie na dobre. Wcale nie myślę że jesteś
      wyrodną matką. Ale może spróbuj chociażby te pierwsze 3 miesiące? Albo spróbuj
      chociaż raz i zobacz czy to polubisz. Przecież możesz przestać w każdym
      momencie.
      Ja karmiłam ok 5 m-cy i nigdy tego nie lubiłam, powodów miałam mnóstwo,
      przeszłam na mleko modyfikowane i poczułam jakby mi kamień z serca spadł.
      Owszem na początku trochę to trwa zanim się człowiek przyzwyczai do butelek,
      wyparzania, mieszanek, ale potem to już się to robi z zamkniętymi oczami.
      Mamy, karmiące piersią i nie, nie próbujmy sobie nazwajem wmawiać co jest
      lepsze, najważniejsze żeby dziecko i mama byli szczęśliwi. Każda mama ma swój
      wybór. Na początku i tak jest trudno się przyzwyczaić do takiego maluszka i
      poczucie winy z powodów karmienia to jest ostatnia rzecz jakiej nowa mama
      potrzebuje.
    • elzi Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 13:05
      hej,
      kazda matka ma prawo wyboru, jak bedzie wychowywala swoje dziecko. Ty tez masz
      do tego prawo.
      Zastanow sie tylko nad wadami i zaletami karmienia piersia, a potem nad wadami
      i zaletami karmienia butelka. Jak sie zrobi takie zestawienie, to wiecej plusow
      przemawia za karmieniem piersia bo przede wszystkim jest to wygodniejsze,
      lepsze dla malucha, nabiera poprzez pokarm matki odpowiednich srodkow
      uodparniajacych na choroby i alergie, jest zdrowsze i udowodniono, ze dzieci
      takie sie wychowuja lepiej, szybciej staja sie usamodzielnione.
      Ja na przyklad raczej wybiore karmienie piersia, bo wiem ze podam dziecku
      pokarm naturalny, taki, jakim do tej pory odzywialo sie w macicy, pokram
      zdrowy, zawsze gotowy i nie bede musiala stac po nocach aby grzac jedzenie do
      butelek. No chyba - ze bede musiala, bo na przyklad moje piersi nie naprodukuja
      tyle mleka ile potrzeba.
      Ja sie wygladem nie martwie, bo znam duzo matek ktore zarowno przed jak i po
      karmieniu maja jedrne piersi. Zreszta jak facet ma kochac, to kocha niezaleznie
      od wygladu. Jak ma sie byc podniecajaca dla faceta to go i tak bedzie wszystko
      w kobiecie podniecalo, niezaleznie od jej wygladu. Dla mnie akurat piersi nie
      maja az tak duzego znaczenia, czy straca wyglad czy nie. I tak bedzie je tylko
      ogladal je moj maz, a dla niego zawsze byly atrakcyjne, chociaz malutkie.
      Pozdrawiam i zycze dobrego wyboru - takiego ktory dla Ciebie i Twojego dziecka
      bedzie najlepszy!
      Pa, Elzi i dzidzia 26 tyg.
      • eveline24 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 13:22
        >ma sie byc podniecajaca dla faceta to go i tak bedzie wszystko
        w kobiecie podniecalo, niezaleznie od jej wygladu. <

        Niezależnie?
        Jak obwisną piersi, utyje 20 kg, zarośnie cellulitem, będzie miała tluste
        włosy, zero makijażu to też będzie podniecająca? śmieszne... własnie z takiego
        myślenia biorą się zdrady...matki polki myślą że i tak i tak go poniecają bo to
        mąż a nie widzą jak z żalem ogląda się na ulicy za zadbaną kobietą z jędrnym
        ciałem a obok niego idzie taka szkarada z wózkiem?
        Kochana, o siebie trzeba dbać, mąż nie będzie kochał niezadbanej brzydkiej
        kobiety uwierz mi...
        • eveline24 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 13:24
          skoro masz takie podejście to nie chcę wiedzieć jak wyglądasz...
        • aneta0075 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 13:30
          tak, tak, od karmienia piersią zrobią ci sie tłuste włosy. Myśl tak dalej.
          Właściwie to po rodzic dzieckoi skoro z jego powodu aż tak strasznie sie
          brzydnie.
          • eveline24 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 13:52
            Nie piję tu do włosów tylko do tego stwierdzenia

            >skoro ma sie byc podniecajaca dla faceta to go i tak bedzie wszystko
            w kobiecie podniecalo, niezaleznie od jej wygladu<

            w tym zawierają sie włosy, figura i cały wygląd. Jak osoba nie dba o piersi,
            figure, to i o włosy nie zadba bo przecież "i tak będzie go podniecac?"
        • kokosia Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 13:42
          Zgadzam się. Dbać o siebie trzeba. Po porodzie wyjątkowo. Piersi mogą być
          jeszcze piekniejsze, cera świeża - ale nie za darmo. Raczej nie zostawiałabym
          tego " samej" naturze. Nadto męzowi nie bedziemy się już podobać ani go
          podniecać, jeżeli będziemy brzydkie, spocone i zaniedbane. Mąż to mezczyzna i
          ma swoje słuszne wymagania oraz prawa.
          Radzę sprawić, ażeby nasz wygląd był tak imponujacy, że kochający małżonek
          zapomni niebawem o sali porodowej.
        • bazylea1 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 14:04
          eveline24 napisała:

          > >ma sie byc podniecajaca dla faceta to go i tak bedzie wszystko
          > w kobiecie podniecalo, niezaleznie od jej wygladu. <
          >
          > Niezależnie?
          > Jak obwisną piersi, utyje 20 kg, zarośnie cellulitem, będzie miała tluste
          > włosy, zero makijażu to też będzie podniecająca? śmieszne...

          a Ty kochana nie przesadzaj, dlaczego zrównujesz karmienie piersią z niedbaniem
          o siebie i "zarosnieciem"? to całkiem niesłuszne założenie, moze masz jakies
          przykre osobiste doswiadczenia?
          • eveline24 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 14:07
            ma sie byc podniecajaca dla faceta to go i tak bedzie wszystko
            > w kobiecie podniecalo, niezaleznie od jej wygladu. <

            caly czas mi chodzi o TO ogólne BZDURNE stwierdzenie.

            Osobistych doświadczen nie mam i nie bede miała. Zawsze będe zadbana, uczesana
            itp. Nie wyobrażam sobie karmienia 2 latka , nie wyobrażam sobie obwisłego
            biustu i nie jest to kwestia czasu czy mojego widzimisię tylko poglądów i
            wychowania.
            • janowa Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 14:12
              Zastanawia mnie tylko dlaczego jestes taka agresywna... Pewnie to tez kwestia
              tego wychowania smile

              ---
              Jezeli czegos nie mozna zrobic, to nalezy poprosic o to kogos, kto zwyczajnie
              nie wie, ze to nie jest mozliwe.
              • eveline24 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 14:15
                Jaaa????
                Agresywna????
                Nigdy w życiu!

                Jeśli tak,poprawię się.
        • magdzik222 Nie chcialabym byc zona twojego meza... 12.05.04, 11:31
          Z calym szacunkiem dla Twoich pogladow - nie chcialabym byc zona twojego meza.
          I ciesze sie cholernie, ze zwiazalam sie z czlowiekiem, dla ktorego
          najwazniejsze jest moje wnetrze. Choc nie ukrywam, ze sprawia mi przyjemnosc
          fakt, ze jestem dla niego atrakcyjna rowniez fizycznie. A co bedzie jesli
          przydarzy i sie choroba lub wypadek, ktory oszpeci twoja buzie lub cialo? Czy
          czujesz sie calkiem bezpiecznie w Twoim zwiazku? Wiesz, ze jestescie razem na
          dobre i na zle? Ja bym sie zastanowila...
          • eveline24 Re: Nie chcialabym byc zona twojego meza... 12.05.04, 14:23
            Już razem przesliśmy takie zło, że nie musze się nad niczym zastanawiac.

            Poza tym zrozum coś : ja nie pisałam o wypadku ,oszpeceniu czy coś takiego,
            tylko o zaniedbaniu siebie na własne życzenie!
    • judytak mleczarnia 11.05.04, 13:21
      taka refleksja:
      ja bym się czuła, jak mleczarnia, właśnie jeśli musiałabym na stale odciągać
      pokarm jakimś tam laktatorem, a podawać z butelki :o)

      a raz, jak mój Mały miał taki gorszy czas, że głodny był średnio co godzinę, to
      śniło mi się, ża go usypiam, i zanoszę - nie do łóżeczka, tylko wychodzę na
      dwór, zanoszę do obory, a zanim doszłam, to już miałam przy sobie cielaczka,
      zamiast dziecka na ręku :o)))

      pozdrawiam
      Judyta
    • tarka77 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 13:51
      Czy musimy popadac w skrajności? Albo super zgrabna laska, w pełnym makijażu,
      albo zaniedbana, tłustowłosa, no i moze owłosiona Matka Polka? Nie mam nadwagi,
      nigdy nie miałam, piersi mam średnie, ale jedrne i mam nadzieje, że po porodzie
      i ewentualnym karmieniu piersią( nie wiem czy będę miała pokarm )niewiele się
      zmienią. Tylko tzreba o nie dbać, o reszte z resztą też! Ale nie wmawiajcie mi,
      że kochający mężczyzna od razu rzuci kobietę która koch tylko dlatego, że jej
      piersi nie sa juz takie jak pzredtem!!!
      • eveline24 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 13:53
        nie, napewno nie.
        Ale jak dbac o siebie nie będzie bo "przecież urodziła i dziecko jest
        najważniejsze" to skutki mogą byc tragiczne.
        • aneta0075 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 13:57
          Przecież oczywiste jest, że karmiąc piersią ma sie zdecydowanie więcej czasu
          dla siebie.
          • bazylea1 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 14:00
            aneta0075 napisała:

            > Przecież oczywiste jest, że karmiąc piersią ma sie zdecydowanie więcej czasu
            > dla siebie.

            a to zdecydowana nieprawda.... butelkę dziecko je co 3 godziny przez 10 minut.
            piers przez pierwsze 3 miesiące od pół godziny do 2 godzin co 2 godziny
            najdalej (no chyba ze są inne dzieci niz moj super ssak). nawet wliczając mycie
            butelek, sterylizacje itp (co przeciez moze zrobic ktos inny) to i tak
            karmienie butelką zabiera mniej czasu. poza tym matka moze wyjsc, zabdac o
            siebie, zrelaksowac sie a nie czekac wciąż z cyckiem w pogotowiu.
            • janowa Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 14:23
              bazylea1 napisała:

              > piers przez pierwsze 3 miesiące od pół godziny do 2 godzin co 2 godziny
              > najdalej (no chyba ze są inne dzieci niz moj super ssak).
              -
    • black-cat Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 13:55
      Najważniejsze jest prawo wyboru. I każda z nas ma prawo do swoich decyzji
      niezaleznie czy komuś się one podobają czy nie. Jeżeli przyjemność sprawia
      karmienie dziecka piersią 3 lata to proszę bardzo - jestem za (w końcu to wybór
      kobiety, która karmi). Ale trochę tolerancji. To, że matka nie chce karmić
      dziecka piersią, nie znaczy, że dziecka nie kocha. Karmienie butelką nie
      wyklucza wzajemnej bliskości ani więzi emocjonalnej. Dla mnie jest ważne
      również dlatego, że ojciec dziecka też będzie mógł mieć w tym swój udział (i
      już z tego powodu się cieszy). Padło stwierdzenie :"jesteś matką". Owszem, ale
      przede wszystkim jestem kobietą, a również żoną i kochanką. Bycie matką to
      jeden z elementów życia, ważny, ale dla mnie istnieją też inne, równie ważne.
      Szanuję wybory innych i chciałabym aby inni szanowali moje. Ewek3 podjęła
      decyzję i nie prosiła o rady jak karmić ale co zrobić aby nie karmić. Pozdrawiam
      Magda.
      • eveline24 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 13:57
        Brawo! A szczególnie za to:

        Karmienie butelką nie
        > wyklucza wzajemnej bliskości ani więzi emocjonalnej.

        Oraz:

        Padło stwierdzenie :"jesteś matką". Owszem, ale
        > przede wszystkim jestem kobietą, a również żoną i kochanką. Bycie matką to
        > jeden z elementów życia, ważny, ale dla mnie istnieją też inne, równie ważne.


        • fyde Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 14:23
          Ktoś napisał, że w związku z utratą jędrności piersi, mężczyzna natychmiast
          traci zainteresowanie swoją kobietą i pojawiają się rozwody. Wobec tego nie
          chcę myśleć co się dzieje, gdy kobieta chora na raka traci swą pierś na
          zawsze...
          • eveline24 Re: Nie chcę karmic piersią! 11.05.04, 14:30
            Raczej pokusiłabym się o stwierdzenie " w związku z chronicznym zaniedbaniem"
            bo "przecież ja urodziłam dziecko i to jest najważniejsze" poza tym jest "błogo
            a ja mam krowi wzrok jak karmię cycusiem mojego 2 letniego synka a potem on się
            tuli do moich cycusiów " mogą pojawić się problemy...
          • black-cat Nie chcę karmic piersią-do fyde 11.05.04, 14:44
            Odczytałam to nieco inaczej. Wiadomo, że zmieniamy się w ciągu naszego życia i
            utrata jędrności piersi po karmieniu raczej nie jest przyczyna problemów w
            małżeństwie. Sporo kobiet po urodzeniu dziecka zaczyna w nim widzieć cały
            świat. Zaczynają spać z dzieckiem a nie z mężem a piersi zaczynają traktować
            jako narzędzie wyłącznie do karmienia. I to w tych małżeństwach zaczynają się
            rodzić problemy. Penis syna nie może zastąpić męża (a jest to problem w
            psychiatrii bardzo znany niestety), bo wówczas w związku zaczyna być źle.
            • eveline24 Re: Nie chcę karmic piersią-do fyde 11.05.04, 15:02
              dokładnie i tak się dzieje w wielu wielu małżeństwach.
              • edwo Re: Nie chcę karmic piersią-do fyde 11.05.04, 15:41
                Trochę zboczę z tematu karmienia piersią, ale już mną trzęsie, jak czytam
                eveline24. Przecież ty kobieto nie masz pojęcia o czym piszesz, to skąd jesteś
                taka mądra. A nie zauważyłaś, że piękne, zadbane i supercycate też są
                zdradzane, też przeżywają rozwody itd. itp. A poza tym niektórym bozia dała
                urodę i rozum, ale o tobie przy rozdawaniu rozumu to już zapomniała. Więc życzę
                ci, żeby mąż nie znalazł sobie drugiej może trochę mniej cycastej i pięknej,
                ale za to mądrzejszej... A o karmieniu wypowiesz się nieco później, jak
                będziesz wiedziała o czym mówisz.
                • eveline24 Re: Nie chcę karmic piersią-do fyde 12.05.04, 08:18
                  Skąd przekonanie że nie wiem o czym mówię?


                  Poza tym nie pisałam o byciu piękną i cycatą ( bo sama nie jestem) tylko o
                  zadbaniu o siebie !
            • janowa Re: Nie chcę karmic piersią-do fyde 11.05.04, 15:06
              black-cat napisała:

              > Sporo kobiet po urodzeniu dziecka zaczyna w nim widzieć cały
              > świat. Zaczynają spać z dzieckiem a nie z mężem a piersi zaczynają traktować
              > jako narzędzie wyłącznie do karmienia. I to w tych małżeństwach zaczynają się
              > rodzić problemy. Penis syna nie może zastąpić męża (a jest to problem w
              > psychiatrii bardzo znany niestety), bo wówczas w związku zaczyna być źle.
              -
              • mamulka13 Re: Nie chcę karmic piersią 11.05.04, 20:32
                Nie lubię fanatyzmu w żadnej dziedzinie i dlatego pomimo, że jestem
                orędowniczką naturalnego karmienia, bynajmniej w moim poście nie powątpiewałam
                w dobre intencje kobiet, które nie czują tak jak ja.
                Dlatego jeśli pozwolicie, wolałabym aby odpowiadano tutaj na pytania i
                przedstawiano własne opinie, a nie wydawano opinię o forumowiczkach.
                Ja osobiście mam dość wysokie poczucie własnej wartości i naprawdę jeśli moje
                piersi nie będą wyglądały tak jak dawniej, nie przestanę czuć sie sobą. To
                dalej jestem ja, z moimi wadami i zaletami, ten sam człowiek, dziecko mojego
                ilorazu inteligencji nie zabierze. Te piersi i tak kiedyś obwisną i dla mnie
                nie było problemem przyśpieszenie tego procesu o kilka lat, aby dać dziecku to,
                co uwazałam za dobre dla niego.
                Jeżeli chodzi o męża, to również nie pokochał mnie dla moich cycków (już
                prędzej stóp) i nie przestał mnie pożądać nawet wtedy, gdy mleko się lało jak z
                KROWY - wiem, że to słowo lubicie. On mnie po prostu kocha, a ja nigdy nie
                starałam się dbać o siebie DLA KOGOS. Jeśli dbałam o siebie, ładnie się ubieram
                itp. to dla siebie! I nie twierdzę tutaj, że nie muszę już dbać o siebie
                jeśli "złapałam" faceta. Dbam o siebie, ale w dalszym ciągu nie dla niego, ale
                dla siebie. I wierzę, że będzie ze mną nawet jak tramwaj odrąbie mi dwie nogi.
                Może się przeliczę. Ale jeśli kiedyś mnie zostawi, to błagam, nie przez cycki.
                Zresztą on sam obserwując mnie z dzieckiem u piersi był szczęśliwy - wiedział
                że dziecko jest szczęśliwe. Poza tym bądźmy szczerzy, te cyce to nie opadły mi
                tak nagle ryyyyyyms o podłogę. Utrata jędrności była pewnym procesem, do
                którego sie przyzwyczajał. Tak jak i ja do tego, że jego pupcia też już nie
                taka jędrna. Ale bynajmniej on nie rezygnuje dla tych pośladków ze swojej
                ukochanej pracy, żeby trochę więcej posiedzieć na siłowni. Nawet jak mu
                ryyyymsną o podłogę, i tak zakochałam się po prostu w nim.
                Może tajemnicą jest późne rodzicielstwo (przepraszam wszystkie młode karmiące)
                ale mam zdrowy stosunek do życia i jeżeli w wieku 32 zdecydowałam się zostać
                matką to nie po to, aby wszystko było jak dawniej. Bo dawniej, to u la la, było
                dużo inaczej. Praca do nocy, zabawa do rana. Ale życie ma swoje etapy i teraz
                wzięłam odpowiedzialność za dziecko, które mi ufa. Tak naprawdę pewnie nie ma
                aż tak dramatycznego znaczenia to czy będę je karmić piersią, czy nie. Ważne
                abym mocno kochała i abym nie miała pretensji do niego, że moje życie trochę
                się zmieniło.Lubię siebie taką, jaka jestem. Ludzie mnie lubią. Nawet faceci do
                mnie jeszcze zarywają (cholera, gdyby tylko zobaczyli te obwisłe cyckismile)
                Kochane kobiety, trochę tolerancji. Psycholog powiedziałby, że to poczucie winy
                z powodu powziętej decyzji o niekarmieniu każe Wam atakować matki karmiące.
                Przeszkadza Wam nomenklatura typu cycuś? Sorry ale to już mało poważne. Ktoś
                tam napisał, że budzi to w nim dziwne odczucia itp. No tak, ale jeżeli
                sformułowania typu "cycuś" budzą w kimś coś, to już tego kogoś problem. Czy
                chcecie o nim porozmawiać? Kiedy zorientowałyście się że słowo cycuś budzi
                Wasze obrzydzenie? Czy są jeszcze jakieś słowa, które budzą Wasze obrzydzenie?
                Mnie obrzydliwym wydaje się słowo pochwa. No może nie obrzydliwym, ale mało
                subtelnym w porównaniu z jej rolą. Ale pochwa to pochwa. Jak zwał tak zwał.
                WSZYSTKIE SĄ PODOBNE!!! Ja się tam nie czepiam, że wolicie nie karmić. Więc
                błagam, nie twórzmy nowych podziałów na Kobiety i ich piersi, oraz matki
                karmiące i ich wymiona.
                • tarka77 Do mamulka13 :) 12.05.04, 09:13
                  Chciałam tylko napisac,że bardzo spodobał mi się Twój post. Nie było w nim
                  niepotrzebnego bicia piany, tylko rozsadna i wyważona opinia. Ale żeby
                  formułować takie myśli trzeba myśleć w sposób dojrzały. Pozdrawiam Ciebie i
                  Twoje maleństwo bardzo serdecznie smile
                • ainer1 do Mamulki 12.05.04, 10:58
                  Hej Mamulka!

                  Jak trafnie i jak zbiezne z moimi sa Twoje pogladysmile ale nie o zbieznosc chodzi
                  tylko o kulture i konkrety wypowiedzi.

                  wiecej takich postow, bo to pokazuja o co tu naprawde chodzi.

                  Zgadzam sie, ze kocha sie osobe a nie jej czesci anatomiczne, mimo ze wyglad ma
                  duze znaczenie. Tez zdecydowalismy sie na dziecko pod 30stke i byla to bardzo
                  powazna decyzja ze swiadomoscia, z emacierzynstwo nie wyglada jak na reklamie
                  pieluszek i jesli ktos sie spodziewa tylko usmiechnietego bobasa ktory ladnie
                  spi to sie bardzo rozczaruje.
                  Mysle, ze podobnie trzeba podejsc do akmrienia piersia - nie jest to latwe i
                  czasm wcale nie musi byc przyjemne. nikt tez nie ejst gorsza czy lepsza matka bo
                  karmie tak czy inaczej. I stac mnie na taka opinie teraz - jak juz mam dziecko.
                  Wczesniej to jak mowienie ze slepym o kolorach.

                  Karmie piersia ale wlasnie przechodze maly kryzys - czuje klucie i nie wiem
                  dlaczego plus zastanawiam sie jak przetrwa moj biust wesela w tym roku?
                  A mam ich kilka i wszystkie sa waznych dla mnie osob. Oczywiscie odciagne zcaly
                  wielki zapas wczesniej dla malucha, ale przeciez w czasi imprezy tez bede
                  musiala cos z produkcja robic smile
                  Bede jednak probowala pogodzic - i chce karmienia i chec widzenia ludzi smile bo na
                  codzien mieszkam zdale i od rodziny i od znajomych.

                  pozdrawiam cieplo,
                  Renia
                  • pyrtol Re: do Mamulki i wszystkich mam 12.05.04, 18:44
                    Tez mi sie spodobal ten post. Dodam tylko, ze ja tez mialam mieszane uczucia do
                    karmienia piersia zwlaszcza w miejsach publicnych i zarzekalam sie nigdy w
                    zyciu! Ale jak urodzila sie Weroniczka zmienilam zdanie, karmilam wszedzie,
                    dyskretnie i jakos nikt na mnie nie patrzyl, no moze za wyjatkiem meza, ktory
                    wrecz uwielbial ten widok. Kocha mnie i zawsze byl zwolennikiem karmienia,
                    nawet jego straznikiem. Dbal zebym jadala rzeczy ,ktore nie zaszkodza malej (
                    jest alergiczka). NIgdy mi nie powiedzial ze moje piersi sa obwisle,albo ze
                    jestem zaniedbana. Mysle ze widok matki karmiacej jest kwintesencja kobiecosci
                    i nie ma w tym nic aseksualnego, przeciez po to je mamy ,zeby karmic nasze
                    dzieci! Jesli tego nie chcemy robic to nasz wybor. Moja mama karmila mnie
                    butelka, nie mam alergii, nie uzywalam smoczka, mam bardzo wysokoa odpornosc.
                    Kocham moja mame za to jaka jest mama, i nie kochalabym jej bardziej gdyby mnie
                    karmila piersia. Jest najlepsza mama na swiecie niezaleznie od sposobu
                    karmienia. Moja coreczka tez mnie kocha, a ja ja, karmilam ja przez 15 m-cy,
                    ciezko mi bylo przestac,ona szybko sie odzwyczaila smile. Uzywa smoczka, jest
                    alergiczka i choruje nie mniej niz dzieci karmione butelka. Prosze Was mamy o
                    wiecej tolerancji, nie sposob karmienia decyduje o tym jaka sie jest mama, zona
                    czy kochanka. Mysle ze nasi mezowie sa o wiele bardziej wyrozumili dla nas niz
                    my same, kochaja nas i beda, jesli jest to prawdziwe uczucie. Przeciez
                    zawierajac malzenstwo zdecydowalismy sie ze razem bedziemy sie starzec ( nasze
                    ciala bede powoli obwisac, nie ma na to rady)Takie jest zycie. Nasze zlosci,
                    zale pretensje tego nie zmienia. Mam nadzieje, ze mamy, ktore nie karmia
                    piersia nie bede uwazaly sie za gorsze i nie beda pogardzaly karmiacymi. Nasze
                    dzieci bede nas kochaly bez wzgladu na to czy podamy im piers czy butelke, na
                    szczescie dla nas nasze sloneczka sa podobnie jak mezowie bardziej wyrozumiale.
                    Ola
                • mama5plus Re: do mamulka13 i na temat 13.05.04, 12:02


                  mamulka13, bosko to wyrazilas smile

                  Odnoszac sie jeszcze do tematu, dodam inny link (anglojezyczny niestety)
                  w krucjacie zwalczania mitow (bo tych wyjatkowo nie trawie)
                  A mianowicie co powoduje obwislosc biustu wink

                  www.parentsplace.com/expert/lactation/qas/0%2C10338%2C166323_106107%2C00.html

                  Dziewczyny martwiace sie o jego wyglad, przyjmijcie do wiadomosci, ze jesli
                  jestescie w ciazy to juz `sprawa sie rypla` niestety wink
                  Karmienie czy jego brak zbyt wiele tu nie zmieni.
                  W istocie karmienie moze byc Wam pomocne smile

                  `Breastfeeding often gets blamed for the sagging of breasts. Actually, it is
                  pregnancy and not nursing, that affects the shape and size of your breasts.
                  Breastfeeding and gradual weaning make it more likely that fat will be
                  redeposited in your breasts, helping them to regain more of their pre-pregnancy
                  appearance (Minchin, 1989.) `

                  To oczywiscie odnosnie argumentu, ze nie chcecie karmic w obawie o wyglad
                  biustu bo skoro go przytaczacie to pozwalam sobie odniesc sie do niego.
                  Natomiast przyjmuje do wiadomosci fakt istnienia innych powodow jak kwestia
                  odczuc np, ktora jest juz sprawa osobista i z nia nie dyskutuje.
                  Ale w przypadko konkretow trzymajcie sie faktow plizzz.


                  mamulka13 napisała:

                  > Nie lubię fanatyzmu w żadnej dziedzinie i dlatego pomimo, że jestem
                  > orędowniczką naturalnego karmienia, bynajmniej w moim poście nie
                  powątpiewałam
                  > w dobre intencje kobiet, które nie czują tak jak ja.
                  > Dlatego jeśli pozwolicie, wolałabym aby odpowiadano tutaj na pytania i
                  > przedstawiano własne opinie, a nie wydawano opinię o forumowiczkach.
                  > Ja osobiście mam dość wysokie poczucie własnej wartości i naprawdę jeśli moje
                  > piersi nie będą wyglądały tak jak dawniej, nie przestanę czuć sie sobą. To
                  > dalej jestem ja, z moimi wadami i zaletami, ten sam człowiek, dziecko mojego
                  > ilorazu inteligencji nie zabierze. Te piersi i tak kiedyś obwisną i dla mnie
                  > nie było problemem przyśpieszenie tego procesu o kilka lat, aby dać dziecku
                  to,
                  >
                  > co uwazałam za dobre dla niego.
                  > Jeżeli chodzi o męża, to również nie pokochał mnie dla moich cycków (już
                  > prędzej stóp) i nie przestał mnie pożądać nawet wtedy, gdy mleko się lało jak
                  z
                • hexe3 Re: Nie chcę karmic piersią 14.05.04, 09:40
                  Bardzo mi się spodobał Twój post, Mamulko, mnie obrzydzeniem napawaja
                  słowa "pochwa", "srom"(to już istny horror brrrrr), a może "siara", no ale
                  ten "cycek" i tak najgorszy jest przecież, pozdrawiam w oczekiwaniu na te
                  wymiona
Pełna wersja