wpadka na studiach

12.06.11, 23:27
Dziewczyny, stało się, zaszłam w ciążę sad nie planowałam tego zupełnie. Nie wiem, co teraz robić. Niedawno zaczęłam studia. Nie dam rady pogodzić ich z wychowaniem dziecka uncertain Pomóżcie, pocieszcie. Jeszcze nikomu o tym nie mówiłam. Boże sad
    • klara154 Re: wpadka na studiach 12.06.11, 23:44
      Spokojnie.
      Nie Ty pierwsza zaszłaś w ciążę na początku studiów.
      Mam koleżankę, która urodziła tydzień przed maturami i wszystko pozdawała. Na studiach też były dziewczyny od pierwszego roku dzieciate.
      I dały radę.
      Teraz to Ci się wydaje niemożliwe, ale musisz nabrać dystansu.
      Trzymaj się, huśtawka emocji to teraz będzie norma.
      • agullek Re: wpadka na studiach 13.06.11, 01:40
        Ja zaszłam w ciążę na IV roku, a magisterkę pisałam z 1/2 rocznym Jasiem przy piersi. Nie miałam taryfy ulgowej, a zdałam z wyróżnieniem, teraz rozkręcam kolejną firmę i mam olbrzymi apetyt na życie smile)) Kwestia podejścia, nabrania siły witalnej i odrzucenia drobiazgów. Kobiety są silne, na pewno uda ci się wszystko pogodzić, potrzeba 90% chęci i 10% możliwości smile))

        Pozdrawiam życząc sukcesów,
        Agnieszka
        • maluszek1991 Re: wpadka na studiach 15.06.11, 10:19
          To z pewnoscia nie jest takie trudne jak sie wydaje wink Glowa do gory.. Grunt sie nie załamać. Ja sie ucze i jestem w ciązy co prawda na koncowce. Rok obecny zdalam, ucze sie w szkole policealnej, o studiach myslalam ale niestety oblalam 1 przedmiot na maturze. Chciclam go w tym roku poprawiac ale ze wzgledu na ciaze nie zapisalam sie na poprawke. Za duzo by mnie to stresu kosztowalo, tym bardziej ze musialam zdawac bierzace przedmioty w obecnej szkole. Chce do poprawienia matury podejsc za rok i chce isc wtedy na studia. Mam nadzieje ze mi sie uda. smile Glowa do gory.. Wazne jest tez nastawienie z jakim się do tego wszystkiego podchodzi. Z pewnoscia rodzice czy partner pomogą Ci i będą się zajmować dzieckiem jak będzie trzeba. Wsparcie też od nich dostaniesz, a to bardzo ważne. Życzę powodzenia!!
    • zebra12 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 05:40
      A w czym to przeszkadza, że na studiach. Najbardziej przeszkadza podejście i chęć posiadania dziecka lub jej brak.
      Ja na studiach wyszłam na mąż. Zaraz też zdecydowałam się na dziecko. Urodziłam na 3 roku. Wzięłam dziekankę. Potem starałam się o drugie. Dwa razy poroniłam i na piątym roku znów zaciążyłam. Urodziłam w marcu, a broniłam się w czerwcu.
      • mama_kotula Re: wpadka na studiach 13.06.11, 06:57
        Cytat
        A w czym to przeszkadza, że na studiach. Najbardziej przeszkadza podejście i chęć posiadania dziecka lub jej brak.


        Są studia, na których to przeszkadza. I bez dziekanki co najmniej na rok, jak nie dłużej, się nie obejdzie. Ja na ekonomii dziekańskiego nie brałam, bo nie miałam potrzeby (mało zajęć, mało ćwiczeń) - a już np. na studiach medycznych nie dałoby rady bez urlopu.
        Inna rzecz - kwestia finansów. O ile osoba pracująca dostanie urlop macierzyński (płatny), o tyle studentka jest pozostawiona sama sobie. W przypadku dziecka "studenckiego" najczęściej jedno z rodziców przerywa studia na jakiś czas, aby iść do pracy.
        Czym innym jest urodzenie na pierwszym roku, czym innym pod koniec studiów - i tak dalej.

        To tyle odnośnie do luźnego podejścia "a co przeszkadzają studia".

        A to, czy będzie łatwo czy trudno, zależy wyłącznie od tego, czy ma się odpowiednie wsparcie. Rodziny, ojca dziecka, przyjaciół, znajomych. Ja życzę autorce wątku powodzenia i wierzę, że wszystko będzie jak najbardziej ok smile
        • lukrecja34 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 07:31
          bardzo mi się podoba twoja wypowiedź smile
          • shoja Re: wpadka na studiach 13.06.11, 07:41
            nie jest łatwo, nie ma się co oszukiwać. Ale jak chcesz mieć dziecko - to się da zrobićsmile. Ja zaszłam w ciążę na II roku prawa, urodziłam w przerwie semestralnej III roku. Początkowo byłam przerażona i pewna, że studiów nie skończę. Wsparcie miałam średnie. Nie brałam dziekanki. Z tym, że zajęcia mogłam ułożyć tak, że miałam półtoragodzinne przerwy - żeby polecieć do mojej mamy która zajmowała się młodym i go nakarmić. Studia skończyłam w terminie, na 5.
            Więc teza generalna, że się nie da u mnie się nie broni, natomiast Ty musisz rozważyć czy chcesz.
            pozdrawiam i życzę pozytywnych dla Ciebie rozstrzygnięćsmile
            • mama_kotula Re: wpadka na studiach 13.06.11, 07:53
              Cytat
              Wsparcie miałam średnie. (...)
              Z tym, że zajęcia mogłam ułożyć tak, że miałam półtoragodzinne przerwy - żeby polecieć do mojej mamy która zajmowała się młodym i go nakarmić.


              Zaoszczędziłaś jakieś 1200zł miesięcznie na niani, i ty to nazywasz ŚREDNIM wsparciem? smile
              • shoja Re: wpadka na studiach 13.06.11, 12:52
                mama_kotula: zaoszczędziłam mniej, bo to było 10 lat temusmile. owo "średnie wsparcie" to całokształt związany z posiadaniem dziecka na studiach, nie posiadaniem pracującego i zarabiającego chłopa, "wypraszaniem" u babci żeby się zajęła wnukiem, próbami zarobienia jakiś pieniędzy w tzw. międzyczasie. kwestia znacznie bardziej złożona niż oszczędność na opiekunce, a łapanie za słówka zupełnie niepotrzebne.
              • aintha Re: wpadka na studiach 13.06.11, 12:53
                średnia pomoc - lekkie bluźnierstwo tongue_out

                Mama się zajmowała dzieckiem całymi dniami, Ty wpadałaś nakarmić i jeszcze narzekasz??
              • zebra12 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 15:20
                Coż, ja miałam dziecko w żłobku, żeby skończyć studia. Miałam trochę oszczędności, a mąż skromnie, bo skromnie, ale zarabiał. Od rodziców wsparcia nie miałam.
                • mama_kotula Re: wpadka na studiach 13.06.11, 15:35
                  zebra12 napisała:
                  > Coż, ja miałam dziecko w żłobku, żeby skończyć studia. Miałam trochę oszczędnoś
                  > ci, a mąż skromnie, bo skromnie, ale zarabiał. Od rodziców wsparcia nie miałam.

                  Większość studentów nie posiada oszczędności, to raz.
                  Dostanie miejsca w żłobku w przypadku niepracujących rodziców graniczy z cudem, to dwa.
                  Kwestia jest też taka, czy ojciec dziecka zarabia, czy nie - z reguły dzieci studenckie są to dzieci dwójki studentów. Jeśli jest możliwość przejścia na studia zaoczne - bardzo fajnie. Jeśli nie i trzeba ciągnąć studia dzienne i pracę - jest już o wiele trudniej.


                  Ja nie mówię, Zebro droga, że na studiach absolutnie nie da się mieć dziecka - oczywiście, że się da, sama jestem tego najlepszym przykładem. Po prostu nie lubię, jak ktoś stwierdza, że łączenie studiów z posiadaniem dziecka to taki mały pikuś i to nic nie przeszkadza, i że jest tak lajtowo i fajnie. Wystarczy wziąć chociaż pod uwagę to, że osoba pracująca idzie do pracy na 8 godzin i wracając do domu może zająć się już tylko domem i dzieckiem - osoba studiująca jeszcze musi od czasu do czasu się pouczyć, w zależności od studiów mniej lub więcej.
                  Są, oczywiście, zalety macierzyństwa na studiach - można np. po nieprzespanej nocy odpuścić sobie bez żadnych konsekwencji dwa pierwsze wykłady - z pracą już nie jest tak łatwo wink
                  Niemniej każdy kij ma dwa końce, po prostu smilesmile
                  • ja-studia-dziecko Re: wpadka na studiach 13.06.11, 17:18
                    Akurat pieniądze na początek bym miała. Pracowałam na wakacjach i odkładałam, żeby mieć chociaż trochę na kupno mieszkania w przyszłości. I tyle z mojego oszczędzania. A co do chłopaka, studiuje informatykę i pracuje. Tylko że jeszcze nie wie o dziecku.
                    • mader1 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 17:33
                      Dziecko zawsze zmienia życie. Ale to nie jest prawda, że je " kończy", że kończy młode życie człowieka. Wiesz, to jest tak, jak z wiekiem... Czasem " ciotowate" ( stare) są dziewczyny w wieku dwudziestu paru lat - czasem nawet chodzą na imprezy, ale są takie... stare z wyboru. Czasem ludzie czterdziestokilkuletni mają pasje, realizują marzenia. To nie dziecko sprawia, że nie jesteśmy już młodzi smile Czasem dziecko, choroba, kolor włosów czy kilka pryszczy, albo złe stopnie w podstawowce są tylko prostym usprawiedliwieniem, żeby być "bylejakim". Możemy się wygłupiać, studiować, bogacić z dziećmi smile
                    • ninka_mm Re: wpadka na studiach 20.06.11, 21:39
                      No i dobre chociaż te oszczędności! Powiadom koniecznie chłopaka. Niezależnie od tego, jak się Wam ułoży jest ojcem dziecka i musi wiedzieć. W razie, gdyby był oporny, pozwiesz go o alimenty i bez problemu je dostaniesz. Wiem, że to przerażające, ale naprawdę zdarzają się studenckie dzieci - nie rezygnuj pochopnie ze studiów, a najwyżej weź dziekankę po porodzie (jak będziesz w ciąży, będziesz traktowana bardziej lajtowo przy zaliczeniach wink

                      No niestety - z tzw. "życia studenckiego" wiele nie skorzystasz, ale wierz mi - jestem sporo starsza od Ciebie - widziałam różne historie i wiem, że możesz być jeszcze naprawdę szczęśliwa z tego, co się stało. Dziecko pochłania czas, ale dodaje energii, prostuje priorytety w życiu. No i nie daj sobie wmówić, że później jest łatwiej. Kobiecie studiującej/pracującej ZAWSZE jest trudno zdecydować się na dziecko. Uszy do góry! Będzie dobrze smile
                  • przeciwcialo Re: wpadka na studiach 14.06.11, 21:19
                    Miejsce w złobku córka dostała z miejsca jako dziecko studentki.
        • przeciwcialo Re: wpadka na studiach 14.06.11, 21:18
          Kotula, na medycznych dziewczyny dostają z palcem w nosi indywidualny tok studiów i spokojnie studuija.
        • mrowka75 Re: wpadka na studiach 17.06.11, 21:40
          MOja przyjaciółka urodziła dwójkę dzieci na studiach medycznych. Obeszło się bez dziekanki, studia skończone w terminie, teraz młoda ciągle dziewczyna ma studiujące dzieciaki smile
          Nie ma co demonizować.
          . Inna znajoma urodziła syna przed studiami medycznymi i też studia medyczne zrobiła w terminie.
        • zohama Re: wpadka na studiach 22.06.11, 20:11
          koleżanka skończyła medycynę bez dziekanki, koleżanki ze studiów pomagały jej w opiece nad maluchem, zmieniały się na ćwiczeniach chodząc do różnych grup.
    • judyta227 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 07:37
      Hahaha no straszne - nie jesteś pierwsza i ostatnia jak sie chce to sie umie pogodzic studia i dziecko
      • ja-studia-dziecko Re: wpadka na studiach 13.06.11, 16:58
        no dla mnie mimo wszystko trochę straszne. Nie planowałam tego, więc nie bagatelizuj.
    • kijek82 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 08:14
      hmmm,moze dziekanka.
      Znowu mierzenie swoja miara - da sie da, a moze akurat autorka wątku nie da rady?! Wsparcie rodziny, otoczenia jest ważne. Swoją drogą zaciążanie na studiach (i wychodzenie za mąż, choć to pikuś przy ciąży) niedlugo będzie traktowane jak patologia w stylu ciąża 16-latkismile.Studia to czas nauki,rozwoju i megazabawy nie pieluchsmile
    • krolowanocy Re: wpadka na studiach 13.06.11, 09:22
      a nie rozważasz opcji nieurodzenia tego dziecka?
      • mama.rozy królowanocy 13.06.11, 09:33
        a co to jest nieurodzenie dziecka?synonim znasz?
        to takie coś,do czego nie można namawiac,bo jest nielegalne?

        do autorki wątku-nie jesteś pierwsza i nie jesteś ostatnia
        przeżyjesz
        masz normalnych rodziców?możesz im powiedziec?co z ojcem dziecka?
        • ja-studia-dziecko Re: królowanocy 13.06.11, 17:06
          Rodzice na pewno nie zaakceptują innych rozwiązań niż urodzenie dziecka. Ale najgorzej, że tak zawiodłam mamę, bo od kiedy pamiętam powtarza mi "pamiętaj, jak zajdziesz w ciążę skończy się dla Ciebie młodość". Jest pielęgniarką, rozmawiałyśmy o seksie i wiedziała, że brałam tabletki, ale odstawiłam, bo studiujemy z chłopakiem w innych miastach, więc nie widziałam sensu łykania tabletek przez cały miesiąc, skoro uprawialiśmy seks 2 razy w miesiącu. Chłopak w porządku, ale nie rozważałam z nim związku na całe życie... A o dzieciach to już nie rozmawialiśmy wcale
          • krolowanocy Re: królowanocy 13.06.11, 18:55
            nie myśl o tym w kategoriach kogo zawiedziesz, a kogo zadowolisz. to jest twoje życie i nie warto podejmować decyzji kierując się tym, co ktoś pomyśli.
            owszem, skończy się twoja młodość. jasne, mając dziecko można wyjść do kina, na imprezę, na randkę. tylko trzeba umówić opiekunkę. tylko ma się ciągle włączony telefon i co jakiś czas sprawdza czy aby opiekunka nie dzwoniła, a ty nie słyszałaś. tylko na ogół trzeba opiekunkę zamówić z wyprzedzeniem, więc spontaniczne wyskoczenie na imprezę rzadko się udaje. opiekunka kosztuje. dziecko kosztuje. dużo. bardzo dużo. kończy ci się nagle wiele znajomości, bo okazuje się, że ty masz dziecko, rodzinę, prowadzisz dom, jesteś odpowiedzialna, masz przewartościowane spojrzenie, a oni są takimi dziećmi i w ogóle się przestajecie rozumieć.
            i tak dalej i tak dalej.
            jasne, można skończyć studia, chłopak "w porządku" okaże się odpowiedzialny i dobry i będzie można z nim spędzić życie, ale nie jest tak, że hop, siup, rodzisz dziecko i żyjesz jak dawniej, tylko z dzieckiem. wszystko się zmienia.
            nie mam zamiaru cię do niczego namawiać, to musi być twoja (ewentualnie twoja i chłopaka) decyzja, ale nie daj sobie wmówić, że musisz się zachować tak, żeby nie rozczarować kogoś, bo nigdy nie zadowolisz wszystkich.

            jak chcesz, to napisz do mnie na gazetowego albo na gmaila (taki sam login jak na gazetowej)
      • kijek82 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 10:06
        racja. Najpierw rozwaz jak wyglada to wsparcie-ojca,rodziny,miej poglad na cala sytuacje. Zawsze jest wyjscie w postaci farmakologii (do 9-10tc) , pozniej rowniez mozesz rozwazyc aborcję, mozliwosc jest, ALE najpierw to przemysl, to naprawde twoja osobista sprawa.
        • mama.rozy Re: wpadka na studiach 13.06.11, 10:54
          dziecko ma wadę i ciąża pochodzi z gwałtu?bo innej możliwości do usunięcia nie ma przewidzianych
          dziecko ma już rodziców i dziadków,to nie jest prywatna sprawa
          • yamot Re: wpadka na studiach 13.06.11, 17:19
            oczywiscie, ze mozliwosc jest, nawet jezeli ciaza nie pochodzi z gwaltu i plod nie ma wad.

            poki co - to jej prywatna sprawa. dopoki nie zadecyduje sama co dalej.
          • kijek82 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 18:49
            rozumiem,ze to dziadkowie podejmuja decyzje dotyczace tego co sie dzieje z jej ciałem i drogą jaką pojdzie przez całe zycie?Nie, to wybór jej i jej partnera.
        • yamot Re: wpadka na studiach 13.06.11, 17:20
          polejcie tej pani, madrze gada!
        • zohama Re: wpadka na studiach 22.06.11, 20:23
          sobie też byś podał/a "farmakologię"? Piszesz o człowieku, nie jesteś w niczym lepszy/a od tego dziecka. Eh... Każdy ma takie samo prawo żyć, nie wstyd Ci namawiać matkę do zabicia własnego dziecka? To prosta droga do dożywotnich problemów z psychiką (znam kobiety, które tak zrobiły, niby nie żałują, ale od lat chorują na depresję) sad

          dziecko można oddać do adopcji.
          do rozwiązań nielegalnych wykorzystuje się adopcję ze wskazaniem.
      • sulen Re: wpadka na studiach 13.06.11, 11:58
        Może dziewczyna ma odmówić urodzenia dziecka i do końca studiów będzie chodzić z brzuchem, a urodzi jak warunki będa dogodne!!! Absurd!!! W życiu bywa ciężko, ale gdyby każdy brał pod uwagę "nieurodzenie tego dziecka" tylko dlatego, że coś poszło nie po kolei, to połowy z nas by na tym świecie nie było. Nie mogę uwierzyć, że rzucacie takie hasła na wiatr nie znając sytuacji. Dużo dziewczyn ma załamkę jak się dowiaduje, że jest w ciąży, ale nikt im aborcji nie proponuje ot tak, bo niewygodnie na studiach mieć dziecko. Żal!
      • ja-studia-dziecko Re: wpadka na studiach 13.06.11, 17:01
        póki co rozważam wszystko. O ciąży wiem tylko ja i Wy. Nigdy nie myślałam, że stanę przed takim wyborem. Wiem, jakie są możliwości, ale przeraża mnie ta myśl...
        • tygrysiatko1 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 19:43
          Jak chcesz napisz do mnie na GG 7421440
          jestem położną więc o ciązy mogę Ci opowiedzieć co chcesz...
    • mama_vinca Re: wpadka na studiach 13.06.11, 11:02
      A moze przejdz z dziennych na zaoczne studia?
      • aintha [...] 13.06.11, 12:50
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • ja-studia-dziecko Re: wpadka na studiach 13.06.11, 20:21
        rozważam to, chociaż wolałabym tego uniknąć. Tak czy siak będę musiała spróbować przenieść się na studia bliżej mojego miasta rodzinnego, bo 400 km moja mama nie będzie dojeżdżać, nawet gdyby chciała. Chociaż ciekawe, jak zareaguje w ogóle na informację o tym, że zostanie babcią
    • mader1 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 11:43
      To jak moja córka. Nic takiego. Teraz kończy drugi rok, da się przeżyć smile
      napisz mader1@gazeta.pl
    • martwa_k1 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 11:56
      Zaszłam w ciążę na 2 roku dziennych 5-letnich studiów, urodziłam córę, wzięłam rok dziekanki, potem wróciłam na dzienne (z indywidualnym tokiem nauczania). Ciężko było, zwłaszcza finansowo, ale to kwestia dobrej organizacji (miałam stypendium naukowe, socjalne + kredyt studencki, bo mogliśmy liczyć z mężem sami na siebie tylko). Kończyłam studia mając odchowane dziecię, które mogło spokojnie iść do przedszkola kiedy ja myślałam o pracy, a większość koleżanek stała przed dylematem: ślub i dziecko czy kariera? -także są i plusy smile
    • bellagnos Re: wpadka na studiach 13.06.11, 12:17
      Pewnie, że dasz radę, są stypendia "ciocie", możesz dostać pokój w akademiku specjalnie przystosowany dla dzieci , przynajmniej tak było u nas w akademikach.
      Jeśli chodzi o rzeczy dla dziecka, zorganizujemy, jest tu i na innych forach dużo mam, które oddadzą za darmo.
      Teraz jesteś w szoku bo to normalne, wiesz mi, że ja pomimo tego że się staraliśmy też byłam w szoku na początku do tego już wcześniej burza hormonów, humory, a czarnowidztwo jest do teraz wink ( jestem 2 miesiące przed porodem) Tak naprawdę studia to nic wielkiego przy pracy później ,a Ty podobnie jak wiele dziewczyn będziesz już miała odchowane dziecko a to w oczach pracodawcy jest dużym plusem.
      Nie słuchaj głosu ludzi którzy proponują zabicie dziecka bo konsekwencje tego są na całe życie.
    • dziartom Re: wpadka na studiach 13.06.11, 12:57
      poradzisz sobie, poradzisz smile
      nawet jeśli nie masz wsparcia partnera to przy wsparciu rodziny sobie poradzisz.
      możesz to zorganizować nawet jeśli studiujesz daleko od miejsca zamieszkania, kobieta z dzieckiem bez problemu dostanie akademik, przy których czasami są przedszkola.
      jeśli chodzi o naukę to nie mówię, że będzie łatwo ale na pewno pogodzisz ją z opieką nad dzieckiem. Ja tez jestem na II roku studiów dziennych i za miesiąc rodzę. nauczyciele teraz w ciąży idą mi na rękę, czego nawet od nich nie wymagam. Chodzę normalnie na zajęcia, tyle tylko ze postarałam się o indywidualny tok studiów, żeby mieć więcej losówek.moja kolezanka z roku urodzila w kwietniu i tez sobie daje rade.
      nie czytaj nawet tych postow o aborcji. Teraz jestes wkurzona na caly swiat za to dziecko, ale zobaczysz za 8 miesięcy nie bedziesz sobie bez niego go wyobrażac.
      Tylko troche wiary w siebbie a bedzie dobrze
    • mikolajek2010 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 13:00
      Zależy komu na czym zależy w życiu... wszyscy jesteśmy inni, mamy inne marzenia, plany oczekiwania względem życia... zastanów się nas czym Ci zależy. Na karierze? Na rodzinie? Chcesz być samodzielna? A może chcesz być zależna od innych? Chcesz tego dziecka? Chcesz być z ojcem dziecka? A może na to wszystko za wcześnie? A może to odpowiednia pora? Nie myśl czy sobie poradzisz, bo człowiek zawsze sobie poradzi, w gorszy lub lepszy sposób ale zawsze jakoś to będzie. Pomyśl czy w tym momencie jesteś gotowa na dziecko, zmianę dotychczasowego życia i czy będziesz szczęśliwa. Dla mnie nie ma nic gorszego niż urodzenie dziecka i skazanie go na Tatusia i Mamusie z przymusu!!! A teraz nie ma co się użalać nad sobą, bo czasu nie cofniesz!!! Stało się smile Czasem się zdarza.... Zastanów się czego chcesz od życia i już, tylko decyzja powinna być Twoja, nie rodziny, pseudoznajomych itp. Masz dwie opcje (wiesz jakie).... I nie załamuj się to nie koniec świata smile
      • nicola-is-me Re: wpadka na studiach 13.06.11, 13:24
        Urodziłam na trzecim roku, studiowałam zaocznie. Wyszłam za mąż. Jak córka miała rok to zaczęłam pracować. Dziecko zmobilizowało mnie do szybkiego zrobienia dyplomu. Poszło mi lepiej niż koleżankom, które dzieci nie miały. Nie było łatwo pogodzić wszytskei obowiązki, ale przy małej pomocy rodziców wszystko pięknie się ułożyło. Mam dobra pracę, córka chodzi już do szkoły, a ja właśnie jestem po raz drugi w ciąży smile Powodzenia!
      • ja-studia-dziecko Re: wpadka na studiach 13.06.11, 17:13
        nie myślałam o takich rzeczach, jak wartości. Chciałam normalnie pójść na studia, skończyć je, oczywiście się pobawić trochę. Trochę za wcześniej było dla mnie na rozmyślanie rodzina czy kariera, ustatkowanie czy zabawa. Życie zaskakuje wiem to. Wiem tez, że seks może prowadzić do ciąży. Tylko czemu zaprowadził akurat mnie i teraz?uncertain
      • kijek82 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 18:52
        mikolajek - dokladnie o to chodzi. Taka prywatna ankiete nalezy zrobic,zadac szereg pytan...My na forum nie wiemy czego dziewczyna wlasciwie chce od zycia
    • lilka69 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 15:31
      jak dla mnie bylby to powod do czarnej depresji. powtarzam- JAK DLA MNIE wiec nie musicie sie ze mna zgadzac. ja bym tylko ...usunela. studia z dzieckiem to nie studia to walka o przetrwanie domyslam sie.
      azeby miec dziecko trzeba miec warunki. takie jest MOJE ZDANIE. nie pomoge poza rada dot. aborcji. sama jestem w planowanej ciazy i mam juz 1 planowane dziecko. nie wyobrazam sobie siebie na studiach i w ciazy (mimo, ze mialam juz wtedy meza i mieszkanie).
    • besmalka Re: wpadka na studiach 13.06.11, 16:16
      Urodziłam dziecko na 2 roku studiów medycznych, zdałam sesję lepiej niż spora część roku. poszłam na rok dziekanki i w momencie kiedy mała miała 3 miesiące zaczęłam lżejszy kierunek.
      W tej chwili mam absolutorium i w lipcu bronię się na obu kierunkach. Mała idzie od września do przedszkola. Rodzic studiujący dziennie jest traktowany tak jak pracujący w przedszkolu i żłobku.
      w zeszłym roku straciłam kolejne dziecko i zupełnie mi nie przeszkadzało to że to byłoby 2 na studiach i to tuż przed obroną skoro udało się z jednym to dwa też można podołać
      Trzeba ochłonąć i uwierzyć w siebie reszta się ułoży
      w 6mc dyżury po 12 godzin na izbie przyjęć nie stanowiły problemu bo wiedziałam że dam radę.
      Trzymam kciuki żeby wszystko się ułożyło po twojej myśli
    • pikka6 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 17:17
      Zaszłam w ciążę na 4 roku Uniwersytetu Medycznego. Studia nie łatwe ale z pomocą rodziny wszystko jest mozliwe. Mam koleżanki które rodziły na 3, 4 roku i wszystko jakoś poszłosmile będzie
      nie raz ciężko ale też staniesz się najszczęśliwszą osobą na świecie, będziesz mamą smile)))
      Głowa do góry! Życzę podjęcia dojrzałej i mądrej decyzji.
    • decylia [...] 13.06.11, 17:39
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • anussia1989 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 17:42
      Ja kończę 3 rok studiów,zaszłam w ciaze na drugim roku.Jestem na pielegniarstwie,mialam przez 5dni w tygodniu zajęcia.Moi rodzicie i moj narzeczony kazali mi dokonczyc studia.Tak wiec ja przez te 5dni w tygodniu siedziałam w innym miescie bez dziecka a moja mama 24godz na dobe opiekowala sie moja niunia.Na pierwszym roku moja kolezanka z grupy urodzila coreczke.Teraz ta coreczka ma 2 latka.Tylko ze ona wziela dziekanke i wrocila rok pozniej na drugi semestr pierwszego roku.Na drugim roku ja urodzilam coreczke a teraz 30 maja nastepna kolezanka urodzila coreczke.Widac tak byc musi na pielegniarstwie big_grin


      https://www.suwaczki.com/tickers/kjmn8iik0uvnpxfi.png
      • lilka69 annusia 13.06.11, 21:14
        i twoja historia rozdzielenia matki i dziecka ma byc dowodem , ze fajnie tak jest zyc?
    • tanoshii ja-studia-dziecko 13.06.11, 18:40
      napisz do mnie domi_@vp.pl
      Nie chce opowiadać mojej historii na forum, a myślę, że mogłabym Ci pomóc, poradzić, pocieszyć.
    • od.czasu.do.czasu Re: wpadka na studiach 13.06.11, 18:42
      Skoro już jesteś w ciąży to módl się żeby się zdrowe urodziło, bo wszystko inne jest teraz najmniej ważne skoro już w ciąże zaszłaś.
      • tygrysiatko1 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 19:44
        wybacz, ale nie każdy musi mieć takie podejście, więc nie narzucaj dziewczynie od razu swojego zdania... poza tym może ona nie jest wierząca??
    • kijek82 Re: wpadka na studiach 13.06.11, 19:38
      swoja droga sa studia badz rodzaj pracy ,ktory wyklucza ciaze np.przed 28-20...wtedy mozna sie zastanowic jakie mamy priorytety. Studia studiom a praca pracy nierowna.
    • panna.w.drodze Re: wpadka na studiach 13.06.11, 21:32
      wszystko da się pogodzić, niezależnie od tego jakie to studia (na humanistycznych z pewnością łątwiej niż na kier. ścisłym gdzie masz laborki i takie tam cuda wianki), grunt żebyś miała pomoc ze str. najbliższych

      życzę powodzenia i w sumie ten najgorszy trymestr przejdziesz w wakacje wink nie będzie więc mdłości nad książką wink zresztą nie Ty pierwsza i nie ostatnia, nie łam się a będzie dobrze wink
      • kijek82 Re: wpadka na studiach 14.06.11, 09:02
        wyobrazam sobie cieazrna na awf lub studiach balet i choreografiasmile
        • panna.w.drodze Re: wpadka na studiach 14.06.11, 20:08
          hehe, no wtedy to dziekanka smile
    • yamot Re: wpadka na studiach 14.06.11, 09:14
      oesuuu dajcie dziewczynie spokoj.
      i przestancie mierzyc swoja miarka!

      to ze ktoras dala rade pogodzic macierzynstwo ze studiami nie oznacza, ze kazda da! i odwrotnie.

      w tym wieku i w tej sytuacji w ktorej jest - niewazne w ktora strone ruszy - bedzie miala ciezko - nie ma sie co oszukiwac.
      i nie wazne jaka decyzje podejmie - nie mamy prawa tego oceniac. to JEJ decyzja i JEJ prywatna sprawa.

      Ja-studia-dziecko - wbrew pozorom masz bardzo duzo mozliwosci wyboru.
      mozesz ciaze usunac, mozesz urodzic i oddac do adopcji, mozesz urodzic i pociagnac jednoczesnie studia, mozesz urodzic i pojsc na dziekanke i wrocic pozniej na studia, mozesz urodzic i pojsc na dziekanke, wyjsc na szybko za maz i nie wrocic juz na studia.
      jeszcze pare opcji by sie znalazlo.

      nie ma sie co oszukiwac - cokolwiek nie wybierzesz - lekko nie bedzie. kazda z tych decyzji jest ciezka i kazda niesie w sobie dramat.
      dlatego musisz sobie porzadnie wszystkie opcje przemyslec.

      powodzenia zycze i trzymam kciuki.
      • nicola-is-me Re: wpadka na studiach 14.06.11, 09:36
        Czytam to i jestem przerażona... jak można komuś doradzić aborcję??!! Aborcja ma jedną wielką wadę- jest nieodwracalna! Jeżeli pozbywasz się dziecka to nie wiem jakbyś tego żałowała to i tak już nie cofniesz czasu. Decydując się na dziecko zawsze masz szanse na to, aby mieć wszystko.... być może w późniejszym czasie np. studia, ale masz jeszcze szanse.

        Jak widać wiele przykładów które podały dziewczyny wskazuje, ze da radę i nie oznacza to końca świata.
        Co oznacza "i przestancie mierzyc swoja miarka!" ?? Bez sensu.
        Jeżeli ktoś pyta to dziewczyny odpowiadają (zwłaszcza jeżeli były w podobnej sytuacji), gdyby każdy myślał w ten sposób, to nikt tu by nie udzielał żadnych odpowiedzi i forum nie miałoby sensu. Tak napisać moze tylko ktoś kto nie ma pojecia o takiej sytaucji i nigdy nie miał takiego problemu.

        "kazda z tych decyzji jest ciezka i kazda niesie w sobie dramat" Dramat to zdecydowanie za mocne słowo. Swoja sytuacje opisałam wyżej i nie przypominam sobie żadnego dramatu w moim życiu. Nie jest łatwo, ale to nie jest dramat. Dramatem jest stać się kaleką, albo stracić cała rodzinę... ale nie urodzić dziecko!
        • yamot Re: wpadka na studiach 14.06.11, 09:43
          Nicola - to tylko ci pogratulowac. widac nigdy po dupie od zycia porzadnie nie dostalas.
          szczerze zazdroszcze.

          niemniej - oceniasz wlasna miarka. to ze dla ciebie nie byl dramat nie znaczy, ze dla kogos nie jest.
          mozna odpowiedziec na pyt i nie oceniac wiesz o tym? a ty wlasnie to robisz smile

          aborcja jest prywatnym wyborem kazdej kobiety i nie tobie oceniac i rzucac umoralnieniami. znam dziewczyny, ktore jej dokonaly i uwazaja, ze to byla najlepsza decyzja w ich zyciu. teraz maja dzieci, skonczone studia, prace i sa szczesliwe.
          znam tez oczywiscie taka, ktora po latach nadal zaluje.
          wiec nie pisz, ze jest be, bo to indywidualna sprawa kazdej dziewczyny.
          • nicola-is-me Re: wpadka na studiach 14.06.11, 11:33
            Yamot, bardzo sie mylisz mówiąc, ze po dupie od życia nie dostałam. Jednak po latach troszkę inaczej patrzę na te sprawy. nikt mi na tacy nic nie podał i właśnie dzięki temu ze było trudno, teraz łatwiej przychodzi mi rozwiazywnaie roznych problemów i nie robienie dramatów z pewnych spraw. To co ona zrobi, to zgadzam sie , jej sprawa, tylko przeczytaj powyzsze posty ilu dziewczynom sie udało, o czym to świadczy? chyba włansie o tym ze mozna, a nie trzeba wybierać drogi bez powrotu.
            Indywidualna sprawa każdej dziewczyny? zgadzam się, ale wyrażam tez swoją opinie.Moja opienia jest taka, ze da rade, a myśli o aborcji nigdy nie przyszły mi do głowy i nie przyjadą chociazbym miala jesc tynk ze ścian.Nigdy tez nie doradziłabym komus takiej decyji bo czułabym się za nią współodpowiedzialna. Brzydzę się takiego doradztwa .Nikomu jendoczesnie nie nakazuje myslec tak jak ja. Jestem przykladem jedym z wielu ze mozna i tyle.
        • kijek82 Re: wpadka na studiach 14.06.11, 10:54
          nikt nikomu nic nie DORADZA, jedynie podsuwa KILKA mozliwosci wyboru. A juz od autorki zalezy co wybierze.
        • mader1 Re: wpadka na studiach 14.06.11, 14:44
          Też nie w każdym wyborze widzę dramat. Trudności to już są, trzeba je tylko rozwiązać z jak największą korzyścią dla wszystkich bezpośrednio zainteresowanych.
        • krolowanocy Re: wpadka na studiach 14.06.11, 17:26
          nicola-is-me napisała:

          > Czytam to i jestem przerażona... jak można komuś doradzić aborcję??!! Aborcja m
          > a jedną wielką wadę- jest nieodwracalna! Jeżeli pozbywasz się dziecka to nie wi
          > em jakbyś tego żałowała to i tak już nie cofniesz czasu. Decydując się na dzie
          > cko zawsze masz szanse na to, aby mieć wszystko.... być może w późniejszym czas
          > ie np. studia, ale masz jeszcze szanse.

          Raz: nikt nie doradza
          Dwa: urodzenie dziecka też jest nieodwracalne
          Trzy: po aborcji można mieć dziecko potem, w późniejszym czasie
          • nienienie_85 Re: wpadka na studiach 14.06.11, 17:31
            krolowanocy napisała:


            > Trzy: po aborcji można mieć dziecko potem, w późniejszym czasie

            tego dziecka już nie będzie, będzie inne, te zostanie zabite.
            • yamot Re: wpadka na studiach 14.06.11, 17:34
              nienienie_85 napisała:

              > tego dziecka już nie będzie, będzie inne, te zostanie zabite.

              to jeszcze nie dziecko, a plod.
              • babyfever2 Re: wpadka na studiach 14.06.11, 19:19
                >to jeszcze nie dziecko, a plod.
                Przypuszczam nawet ze jeszcze nie plod a zaledwie embrion. A jednak - nie bagatelizuj bo z tego embrionu w ciagu zaledwie kilku miesiecy powstanie czlowiek. Wiec to nie takie nic, jak zgniecenie muchy. Jest to mimo wszystko czlowiek in potentia.
                Tak czy inaczej ciezki dylemat i nie osmiele sie nawet zasugerowac czegokolwiek. Dziewczyna sama dobrze wie jakie ma opcje i na jaka pomoc ze strony rodzicow, partnera itd. moze liczyc (lub nie).
      • nienienie_85 Re: wpadka na studiach 14.06.11, 17:30
        nie wiem czy masz świadomość, ale namowa (czyli takie proponowanie czy sugerowanie) do aborcji jest przestępstwem. No ale nie o tym. Po pierwsze nie wiem jak można pisać, że aborcja była najlepszą decyzją, to taka akceptacja dążenia do celu po trupach, ktoś się cieszy dzieckiem? a w czym to akurat dziecko miało większe prawo do życia niż to poprzednie hmmm? Piszę z perspektywy osoby, która dała się zmanipulować i usunęła, nie rób tego. Wszystko da się pogodzić, absolutnie wszystko. A jak to zrobisz to już nie będzie wyjścia a Ty zostaniesz z tym piekłem sama, bo nikt Ci nie pomoże, nikt nie będzie rozumiał dlaczego płaczesz, ba, Ty sama potem siebie nie będziesz rozumiała. 3maj się i nie dawaj się zmanipulować, pomyśl na chłodno, spisz plusy i minusy zaistniałej sytuacji i ew. plusy i minusy każdego swojego wyboru. Na wszystko da się spojrzeć normalnie o ile nie wpadasz w pośpiech i dasz sobie czas na pomyślenie. Ja tego czasu nie dostałam i teraz bardzo żałuję, nie popełnij mojego błędu. Ściskam mocno smile
        • yamot Re: wpadka na studiach 14.06.11, 17:36
          to ze ty zalujesz, nie znaczy, ze wszystkie zaluja.

          znam dziewczyny, ktore usunely i nie zaluja.

          co do przestepstwa - nie skomentuje smile


          nienienie_85 napisała:

          > nie wiem czy masz świadomość, ale namowa (czyli takie proponowanie czy sugerowa
          > nie) do aborcji jest przestępstwem. No ale nie o tym. Po pierwsze nie wiem jak
          > można pisać, że aborcja była najlepszą decyzją, to taka akceptacja dążenia do c
          > elu po trupach, ktoś się cieszy dzieckiem? a w czym to akurat dziecko miało wię
          > ksze prawo do życia niż to poprzednie hmmm? Piszę z perspektywy osoby, która da
          > ła się zmanipulować i usunęła, nie rób tego. Wszystko da się pogodzić, absolutn
          > ie wszystko. A jak to zrobisz to już nie będzie wyjścia a Ty zostaniesz z tym p
          > iekłem sama, bo nikt Ci nie pomoże, nikt nie będzie rozumiał dlaczego płaczesz,
          > ba, Ty sama potem siebie nie będziesz rozumiała. 3maj się i nie dawaj się zman
          > ipulować, pomyśl na chłodno, spisz plusy i minusy zaistniałej sytuacji i ew. pl
          > usy i minusy każdego swojego wyboru. Na wszystko da się spojrzeć normalnie o il
          > e nie wpadasz w pośpiech i dasz sobie czas na pomyślenie. Ja tego czasu nie dos
          > tałam i teraz bardzo żałuję, nie popełnij mojego błędu. Ściskam mocno smile
          • nicola-is-me Re: wpadka na studiach 14.06.11, 20:15
            Yamot, dziewczyny piszą o własnych doświadczeniach, na żywym przykładzie, a twoje posty uparcie tylko przytaczają przykłady doświadczeń znajomych. Twoje zdanie znaczyłoby wiele więcej gdybyś miała jakiekolwiek doświadczenie w tej materii, a na razie nim nie błysnęłaś...

            Płód to nie człowiek - strasznie przedmiotowe podejście do życia. Najłatwiej bzyknąć się to tu to tam, a jak pojawia się ciąża przetłumaczyć sobie , ze to nic nie znaczący dodatkowy kawałek mięska - narośl do usunięcia... ? Za swoje czyny należy brać odpowiedzialność, być silnym i załatwiać problemy głową a nie skalpelem.

            • yamot Re: wpadka na studiach 14.06.11, 20:31
              nicola-is-me napisała:

              > Yamot, dziewczyny piszą o własnych doświadczeniach, na żywym przykładzie, a two
              > je posty uparcie tylko przytaczają przykłady doświadczeń znajomych. Twoje zdani
              > e znaczyłoby wiele więcej gdybyś miała jakiekolwiek doświadczenie w tej materii
              > , a na razie nim nie błysnęłaś...

              nie blysnelam, bo mam za soba gorsze doswiadczenia niz wpadka na studiach czy aborcja. i przez to doskonale rozumiem i autorke watku i doswiadczenia znajomych.


              > Płód to nie człowiek - strasznie przedmiotowe podejście do życia. Najłatwiej b
              > zyknąć się to tu to tam, a jak pojawia się ciąża przetłumaczyć sobie , ze to ni
              > c nie znaczący dodatkowy kawałek mięska - narośl do usunięcia... ? Za swoje czy
              > ny należy brać odpowiedzialność, być silnym i załatwiać problemy głową a nie sk
              > alpelem.

              temat aborcji jest tematem ciezkim i skomplikowanym. dla ciebie embrion/plod jest czlowiekiem, dla mnie nadal embrionem/plodem. czlowiekiem staje sie pozniej. takie jest moje zdanie i mam do niego prawo, tak jak ty masz prawo wychodzic z zalozenia, ze jest czlowiek od zetkniecia sie plemnika z jajem.
              enyłej - nie jest to tematem watku i nie wiemy jakie autorka do aborcji ma podejscie.
              tyle.
        • kijek82 Re: wpadka na studiach 15.06.11, 11:00
          naprawdę zazdroszczę kolezankom w NL....Tylko mozliwosci wyboru bez stojacymi nad nimi sedziami i komentatorami, tylko tego.
    • mamzoe Re: wpadka na studiach 14.06.11, 09:50
      Ja w pierwszą ciążę zaszłam w połowie 1-go roku studiów (wcale niełatwych). Za miesiąc przywitamy na świecie nasze drugie dzieciątko, a ja za kilka dni mam obronę. Kiedy jest wsparcie, miłość i chęci, to wszystko się da zrobić.
      • mikolajek2010 Re: wpadka na studiach 14.06.11, 11:45
        Tylko jeśli kobieta woli zrobić karierę, woli podróże, stawia swoje przyjemności ponad wszystko... a wybierze urodzenie dziecka z przymusu to ani dla niej ani dla dziecka ani dla nikogo nie jest to dobre. Nie każdy musi mieć dzieci i nie każdy chce dzieci. Wybór należy do samej zainteresowanej.
        • mader1 Re: wpadka na studiach 14.06.11, 14:41
          To wszystko zależy. Po urodzeniu dziecka wszystko się zmienia. Zmienia- to nie znaczy jest gorsze. To tak, jakby się wyprowadzić do innego miasta. Tyle tylko, że to od kobiety zależy czy to Rzym czy Pcim wink Bywa tak, że kobiety przygotowane teoretycznie do przyjęcia dziecka, nie mogą się po jego urodzeniu odnaleźć, nudzą się, przeżywają depresję. To, że dziecko jest planowane i chciane, nie oznacza, ze nie rozczaruje kobiety, że nie będzie z nostalgią wspominała dawnego życia. To, że nie planowała, inaczej sobie wyobrażała najbliższe miesiące, rok, dwa - bo niby dlaczego miała sobie je wyobrażać z dzieckiem, skoro go nie planowała ? wink - nie oznacza, że nie zacznie się w nim zakochiwać smile Za każdym razem podróżowałam w ciąży. Moje drugie dziecko wyjechało dość daleko z nami, jak mialo pól roku. Najmłodsze było na nartach z nami, gdy miało... dwa i pól miesiąca. Dostawało w tym czasie leki, które mu podawałam smile)) Jak się lubi podróże, będzie się podróżowało i zarażało swoją pasją dziecko smile Rzym czy Pcim - to zależy od mamy smile
          • mikolajek2010 Re: wpadka na studiach 15.06.11, 08:43
            To masz szczęście, że ciąże przebiegały bez problemów smile Ja przed ciążą zwiedziłam pół świata, na teraz mieliśmy zaplanowona pare wyjazdów i wakacje... ale niestety, najpierw odklejanie łożyska a teraz krótka szyjka sad i cały czas leżę (razem z poduszką rogalem za towarzysza) jak kłoda smile
            Ciąża to nie tylko same uroki... nieraz problemy stają się codziennością sad
            A tak w ogóle to chciałam pracować do końca ciąży, lekarz się śmiał, że jestem jedyną jego pacjentką, która tak boi się zwolnienia lekarskiego smile Cóż los zadecydował za mnie i od 6-10 tyg. byłam na zwolnieniu; potem w końcu zadowolona wróciłam do pracy, do ludzi, do życia, a teraz od 20 tyg. do końca będę już leżeć sad
    • natchniuza86 Re: wpadka na studiach 14.06.11, 12:04
      Studia to najlepszy czas na dziecko. Potem, jak czlowiek normalnie musi pracowac, jest juz tylko gorzej.
      • yamot Re: wpadka na studiach 14.06.11, 12:18
        natchniuza86 napisała:

        > Studia to najlepszy czas na dziecko. Potem, jak czlowiek normalnie musi pracowa
        > c, jest juz tylko gorzej.

        nie wyobrazam sobie dziecka na studiach.
        teraz, kiedy jestem po, ze stazem pracy 10letnim - bez problemu.
        • yamot Re: wpadka na studiach 14.06.11, 12:19
          jak widac - kazdy co innego wybierze i dla kazdego co innego jest lepsze.
          • kata91 Re: wpadka na studiach 14.06.11, 14:52
            To nic strasznego. Ja od października zaczęłam pierwszy rok studiów, jestem rok po maturze. Pierwszy semestr zaliczyłam bez problemów z wyjątkiem dość dużych omdlęć spowodowanych stresem przed egzaminacyjnym, a teraz w drugim semestrze pozostały mi tylko 2 egzaminy które mam w ten weekend. Nie zamierzam przerywać studiów , termin mam na 14 września a pierwszy zjadz w skole rozpoczyna się 15 października, mały będzie miał miesiąc, będę odciągać mu pokarm. Dużym plusem w mojej sytuacji jest to że mam pod ręką kochanego faceta i teściów którzy będa nam pomagać. Na początku dla mnie też był to straszny szok, ale teraz nie wyobrażam sobie że mogę nie mieć Jasia, każdy jego ruch w brzuchu powoduje że jestem szczęśliwa, i już nie mogę się doczekać kiedy maleństwo przyjdzie na świat.
            • kijek82 Re: wpadka na studiach 15.06.11, 11:03
              moja mama (urodzila majac lat 20)powiedziala jedno zdanie - piekna sprawa, ale mlodosc jest zabrana nieodwracalnie. Zapamietalam do konca zycia. Cieszy sie moimi ciazami jak swoimi, bo swoich w pelni swiadomie i dorosle nie przezyla.
              Dla niektorych studia to jak mowilam czas nauki i zabawy, niektorym to niepotrzebne...
      • kijek82 Re: wpadka na studiach 15.06.11, 11:05
        swoja droga ,zalezy od srodowiska - w moim ciaza przed 23 rokiem zycia (a najlepiej 25) jest uwazana za delikatna wrecz patologięwink
    • leneczkaz Re: wpadka na studiach 14.06.11, 21:10
      A adopcja np otwarta? Zawsze lepsze to niż mordowanie dziecka (w przypadku gdybyś oceniła, że nie dasz rady). 9 m-cy ciąży dasz radę przeżyć i na studiach. Ja w ciąży kończyłam studia. Nie miałam siły psychicznej się bronić i poczekałam z tym rok. Teraz z 2-latkiem zrobiłam podyplomówkę. I myślę o następnej smile
      • kijek82 Re: wpadka na studiach 15.06.11, 11:06
        >to niż mordowanie dziecka<

        no to pojechałaś......
        • wronka30 Re: wpadka na studiach 16.06.11, 12:51
          A z czym tak pojechala. Niewygodnie jest nazywac rzeczy po imieniu? Wez sobie podrecznik z bilogii to sie dowiesz co znajduje sie u kobiety w ciazy w brzuchu. Totalna hipokrytka.
          A ja mieszkam w NL i na sama mysl, ze ZABIJA sie tutaj okolo 300.000 dzieci rocznie mnie przeraza. Aborcja jest dopuszczalna do 24 tyg. ciazy czyli do momentu kiedy szacuje sie, ze dziecko moze (w razie przedwczesnego porodu) przezyc poza organizmem matki. Tak wyglada 24 tygodniowy jak to nazywasz PLOD (a nie DZIECKO):
          www.babybytes.nl/zwangerschap/kalender/week/24
          I lepiej wez odpowiedzialsnosc za swoje slowo bo namawiasz inna kobiete do ZABOJSTWA wiec jestes w razie czego wspolodpowiedzialna gdyby autorka watku na aborcje sie zdecydowala.
          • yamot Re: wpadka na studiach 16.06.11, 13:04
            wronka30 napisała:

            Wez sobie p
            > odrecznik z bilogii to sie dowiesz co znajduje sie u kobiety w ciazy w brzuchu.

            ależ proszzzzzz:

            "Okres ciąży ze względu na stopień rozwoju dziecka dzieli się na zarodkowy i płodowy lub bardziej utylitarnie na trymestry (...)"
            ksiazkowe, biologiczne przedstawienie ciazy.
            zarodek, płód. o dziecku zaczyna sie mowa od ok 3 trymestru smile


            A ja mieszkam w NL i na sama mysl, ze ZABIJA sie tutaj okolo 300.000 dzieci roc
            > znie mnie przeraza.

            myslisz, ze w polsce mniej? poczytaj statystyki fundacji femina czy kobiet na fali.

            smile
            • bellagnos Re: wpadka na studiach 16.06.11, 13:10
              Niezależnie czy zarodek czy płód to jest dziecko.
              • yamot Re: wpadka na studiach 16.06.11, 13:41
                bellagnos napisała:

                > Niezależnie czy zarodek czy płód to jest dziecko.

                dla ciebie dziecko, dla mnie plod/zarodek

                ty wyznajesz uduchowiona ideologie ciazy i masz do tego prawo.
                ja wyznaje biologiczna, naukowa i tez mam do tego prawo.
                smile
                • wronka30 Re: wpadka na studiach 16.06.11, 18:02
                  zarodek LUDZKI
                  plod LUDZKI
                  W trzecim trymestrze tez nienarodzone dziecko okresla sie plodem ludzkim. ALe tego pewnie bys juz nie usunela bo brzuch widoczny, no i ten plod ma juz rece i nogi.
                  Ja wiem, ze my sie nie zrozumiemy. Wiem, ze jestes wyzolona kobieta nowej ery i wiesz wszystko najlepiej. Wierz sobie kobieto, ze ten plod to jakis stwor z kosmosu. Kiedys niestety bedziesz musiala stawic czolo prawdzie. Modl sie zeby to bylo jeszcze za tego zycia.
                  • babyfever2 Re: wpadka na studiach 16.06.11, 19:12
                    Nie jestem osoba religijna wiec nie pisze z punktu widzenia dewotki, zycia pozagrobowego, gniewu Allacha itd ale wymieklam kiedy zobaczylam swoja corke w 8 tyg. na usg. Juz wtedy zarodek mial rece nogi glowe itd. Nawet tak wczesnie - to nie byla jakas tam zygota. Jak bym sie czula, gdybym usunela takie "cos"?
                    Pomijajac wszystkie inne kwestie np. od ktorego dnia/tygodnia zarodek staje sie czlowiekiem - mysle ze nawet taka wczesna aborcja PSYCHICZNIE by mnie rozwalila, z czym trzeba sie liczyc podejmujac taka decyzje.
                    • yamot Re: wpadka na studiach 16.06.11, 20:35
                      oczywiscie, ze taka decyzja rozwala psychicznie. i mnie tez rozwalilaby na bank.
                      oczywiscie, ze jest to decyzja do PRZEMYSLENIA wzdloz i wszerz, a nie na zasadzie 'ah zrobie se skrobanke'
                      niemniej ja taka mozliwosc dopuszczam, jezeli zycie by mnie postawilo w dramatycznej sytuacji.

                      twoje prawo, ze widzac na usg 8 tyg zarodek widzisz juz czlowieka i wcale nie wrzucam cie do jednego wora z dewotami czy ultrakatolikami. po prostu tak myslisz i z takiego zalozenia wychodzisz.
                      moje prawo, ze widzac na usg swoj 12 tyg zarodek - nadal widze zarodek, a nie jeszcze czlowieka.

                      tylko tyle i az tyle.
                    • kijek82 Re: wpadka na studiach 17.06.11, 07:43
                      wiesz co babyfever,ja tez wymieklamsmile , za kazdym razem placze jak nadwrazliwa idiotkatongue_out

                      Ale nigdy nie odmowilabym nikomu mozliwosci WYBORU (niestety nie ja o tym decyduję)
                  • yamot Re: wpadka na studiach 17.06.11, 07:56
                    w podrecznikach biologii nie ma 'plod/zarodek ludzki'
                    jest plod/zarodek. finito.
                    skoro juz taka dokladna jestes.

                    nie wiem wszystkiego najlepiej, wyzwolenie, nowa era - skad to wytrzasnelas?

                    wierz mi - stawilam czola prawdzie duzo wczesniej niz moze ci sie zdawac smile

                    jak to wczesniej ktoras z dziewczyn napisala (Kijek bodaj) - szkoda, ze nam Polakom tak daleko do holenderskiej mentalnosci. odbiera sie nam prawo wyboru i stawia w srodku koleczka sedziow i moralistow.
                    jakim prawem ja sie pytam? jakim?
            • kijek82 Re: wpadka na studiach 17.06.11, 07:39
              nie ma sensu sie klocic o etyczny wymiar, kazda z nas ma zupelnie inne podejscie, jedna to zabije, druga obejdzie tyle co zeszloroczny snieg - sa rozne typy

              Ale fakty sa faktami - tak jak pisze yamot - tyle samo aborcji jest w Polsce. Mieszkalam na studiach w NL i jestem pod wrazeniem EDUKACJI seksualnej oraz zdroworozsadkowego podejscia do zycia. Roznica miedzy PL a NL jest taka, ze mozna to zrobic w normalnej klinice z opieka a mozna w upokarzajacych warunkach pokatnie, w nocy w piwnicy (najdrastyczniejszy przyklad) - i w jednym i drugim przypadku ABORCJI JEST TYLE SAMO W OBU KRAJACH.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja